Felieton

Bolesny temat smoleński od dłuższego czasu jest tematem wyciszonym. Zabrzmi to prawie jak herezja, ale dobrze się stało. Dalsze powielanie tych samych argumentów – bo nowych niestety nie ma – nie służyło wyjaśnieniu tragedii i dawało paliwo najgorzej życzącym Polsce. Obawiam się, że będzie to jedna z tych zbrodni, która nigdy nie zostanie do końca wyjaśniona. Nie znaczy to, że należy przerwać śledztwa i badania, to byłoby ciężkim grzechem, trzeba się jednak liczyć z tym, że największe wysiłki mogą się okazać bezowocne. Podobnie o Smoleńsku w czasie ostatnich spotkań na Krakowskim Przedmieściu mówił Jarosław Kaczyński, który chyba się pogodził ze smutnymi faktami. Wspominam te bolesne doświadczenia z jednego powodu. Dziś nie ma takich emocji, jakie buzowały w Polakach jeszcze sześć lat...
Jacek Liziniewicz
„Kornik w Polsce dobry, nie należy drzew wycinać, / tak się martwię jak ta nasza zatroskana Kinia. / U sąsiada kornik zły, tam wycinka to jest racja, / Oj tam, oj tam, wszyscy głośno: Konstytucja! Demokracja!” – za każdym razem nucę sobie tę piosenkę Evtisa, gdy słyszę lament antyrządowych ekologów i wspierających ich naukowców. W ubiegłym tygodniu media nakręciły spiralę żali w ramach informacji o tym, że rząd chce strzelać do dzików. Natychmiast znalazły się tabuny mądrali, którzy gotowi są nas przekonywać, że, po pierwsze – strzelanie nic nie da, a po drugie – jest nawet szkodliwe. Tak się składa, że ich rady już odczuliśmy na własnej skórze. Pierwszą reakcją na pojawienie się ASF w Polsce był –przypomnę – zakaz odstrzału w rejonie występowania choroby. Po kilku miesiącach takiej...
Tadeusz Płużański
W stolicy wraca ul. 17 stycznia (1945 r.) – na pamiątkę „wyzwolenia” Warszawy (dla komunistów), zniewolenia miasta przez Sowietów (dla Polaków). Miejsca ulicy 17 stycznia musi ustąpić ul. Komitetu Obrony Robotników, opozycyjnej organizacji w PRL. A jak to z tym „wyzwoleniem” było? Było tyle, że go nie było. Tak jak, z drobnymi wyjątkami, nie było walk o Warszawę, bo Niemcy wycofali stąd wcześniej większość swoich sił. 19 stycznia w Alejach Jerozolimskich, uprzątniętych specjalnie na tę okazję z gruzu, przy dźwiękach „Warszawianki” defilowały oddziały 1. Armii WP. Defilowały przed honorową trybuną umieszczoną naprzeciw hotelu „Polonia” przed komunistami: Bolesławem Bierutem, Władysławem Gomułką, Edwardem Osóbką-Morawskim, gen. Michałem Rolą-Żymierskim, gen. Stanisławem Popławskim, płk....
Wojciech Mucha
Ani mi Adam Andruszkiewicz bratem, ani swatem. Jego nominacja na wiceministra cyfryzacji nie oburzyła mnie ani nie uradowała. Do czasu, kiedy głos w tej sprawie zabrał były szef WSI, członek PZPR i uczestnik kursów GRU w Moskwie Marek Dukaczewski. I nie będą Państwo zapewne zaskoczeni, gdy okaże się, że skrytykował on wybór posła Andruszkiewicza. Ze znaną sobie troską o losy Polski stwierdził, że „nie czuje się bezpiecznie, bo poglądy posła budzą duże wątpliwości”. – Akurat w Ministerstwie Cyfryzacji powinni pracować ludzie o udokumentowanych kompetencjach, o jakimś doświadczeniu zawodowym i życiowym. Ludzie, których poglądy nie budzą moich wątpliwości jako obywatela Dukaczewskiego – powiedział. Swój niepokój były szef „długiego ramienia Moskwy” wyraził podczas wywiadu udzielonego...
Jerzy Targalski
Po 30 latach istnienia bezpieczniackiej hybrydy, zmontowanej przez Kiszczaka pod koniec lat 80., wejdzie w życie nowelizacja ustawy o służbie zagranicznej. Stanowi ona, że byli funkcjonariusze i współpracownicy tajnych służb PRL nie będą już mogli pracować w MSZ. Prace nad ustawą trwały trzy lata, zapewne dlatego, by wszyscy, których dotyczy, mogli osiągnąć wiek emerytalny. Jakoś przez te trzy lata nikomu nie przeszkadzali TW i KO na stanowiskach ambasadorów. Andrzej Byrt (KO „Croix”) sfinalizował swą misję w Paryżu w sierpniu 2016 roku, ponieważ we wrześniu kończył 67 lat, czyli osiągnął wiek emerytalny, który wówczas obowiązywał. Obliczmy. Jeśli pracownik MSZ był interesujący dla służb lub funkcjonariusz został tam wysłany jako pracownik II linii, miał minimum 33–35 lat. Wcześniej...
Dawid Wildstein
Weszliśmy w 2019 rok. I nie będzie on zwykły. Już poprzedni był wyjątkowo ciekawy. Podczas gdy w Polsce upadała demokracja, państwo i nie wiadomo co jeszcze, cała reszta Europy rozkwitała. Czego tam nie było! Zamachy, terroryzm, stan wyjątkowy, masowe protesty, demonstracje z ofiarami śmiertelnymi, radykalny wzrost zagrożenia gangami i – szerzej – zorganizowaną przestępczością, kryzysy gospodarcze, płonące podczas zamieszek stolice, afery za aferami. Faktycznie na tym tle Polska wypadała blado, nawet powtórki ciamajdanu nie mieliśmy. Co najwyżej odgrzewane kotlety z taśm, wafelkowi naziści oraz znikające miliony, które dojrzał Giertych. Polska znów pokazała, jak daleko jej do Europy. Gdyby tak chociaż jeden mały wybuch. Więc zły był to rok dla naszego państwa. I oby następny był...
Tomasz Terlikowski
Klerykalizm jest niewątpliwie – w tej sprawie Ojciec Święty Franciszek ma pełną rację – jedną z istotnych przyczyn skandali seksualnych. Na czym polega jego wpływ? Na feudalno-absolutystycznym postrzeganiu kapłaństwa, połączonym z przekonaniem, że jest ono wyłączone z normalnych mechanizmów krytyki władzy, a także struktur jej oczyszczania innych niż te Boże (a posługa kapłańska jest nie tylko służbą, lecz także – bardzo intymną – władzą). To właśnie te elementy sprawiają, że krytyka duchowieństwa, próba rozliczenia z błędów postrzegana jest jako atak na świętą władzę i świętych ludzi, których osądzać może tylko Bóg. Problem polega na tym, że to postrzeganie niewiele ma wspólnego z istotą kapłaństwa. To jest niewątpliwie hierarchiczne, jest w Kościele niezbędne, ustanowione przez...
Jan Pospieszalski
Zamieszanie wokół nowelizacji ustawy o przemocy w rodzinie jest okazją do przypomnienia kilku istotnych faktów: 1. Po trzech latach rządów wspierającej rodzinę prawicy ustawa nadal nosi nazwę „o przemocy w rodzinie”. Nawet w krajach o ultraliberalnej ideologii ustawy takie mówią o przemocy domowej. W Polsce to nie konkubinaty, związki partnerskie czy inne luzackie formy życia pod jednym dachem, lecz rodzina została napiętnowana i uznana przez ustawodawcę (PO/PSL w 2010 roku) za naturalne siedlisko przemocy. 2. Mocą ustawy od dekady wprowadzono niebieską kartę. Zakładana jest na podstawie kontrowersyjnych kryteriów, bazujących na bardzo nieostrych pojęciach. Jako przemoc definiowany jest nie tylko klaps, ale na przykład krytyka dziecka, ograniczanie jego kontaktów czy kontrola...
Ryszard Czarnecki
Czy oszaleli zwolennicy politycznej poprawności zażądają wycofania filmu z Jamesem Bondem? A konkretnie p i e r w s z e g o, premierowego „Bonda”? Nosił on tytuł „Dr No”, a Bonda grał Sean Connery, jeszcze młody i bez brody, jak ten z „Polowania na Czerwony Październik” 28 lat później. Ciekawostka: w „Polowaniu…” grał polski aktor Krzysztof Janczar. Dziś już mało kto o tym pamięta. Ale wracając do „Bonda nr 1”, którego premiera odbyła się w mieście mojego urodzenia − Londynie, trzy miesiące przed tym wiekopomnym faktem, a dokładnie na początku października 1962 r. Film powstał w oparciu o powieść Iana Fleminga. Angielski pisarz osiadł na Jamajce i tam właśnie umieścił większość akcji książki o walce brytyjskiego wywiadu z tajemniczym Chińczykiem (synem niemieckiego misjonarza i Chinki...
Ministerstwo Finansów tradycyjnie dba o interesy doradców podatkowych, hurtowo zmieniając przepisy podatkowe. Tak było w mijającym 2018 i tak zapewne będzie również w 2019 roku. Jako doradca podatkowy doceniam te działania, gdyż powodują one zwiększenie dobrobytu doradców podatkowych. Niestety z perspektywy przedsiębiorców sytuacja jest już zdecydowanie mniej optymistyczna. Dla większości przedsiębiorców stabilność i przewidywalność systemu podatkowego jest kluczową kwestią. Badania wskazują, że dla wielu podatników jest to ważniejsze niż wysokość samej stawki podatku. Oczywiście nasz system podatkowy wymaga nadal poważnych reform. Ale wprowadzenie zmian np. w samym podatku PIT w drodze dwunastu (sic!) odrębnych aktów prawnych, nowelizujących przepisy o tym podatku od 1 stycznia 2019...
Robert Tekieli
Polska nie jest przedmurzem Zachodu. Z jednego powodu – cywilizacja oparta na obiektywnych pojęciach prawdy, piękna i dobra na zachód od Odry już nie istnieje. Została zmiażdżona przez serie rewolucji, od rewolucji francuskiej przez bolszewicką, narodowo-socjalistyczną, feministyczną aż po trwającą od półwiecza rewolucję neomaterialistyczną, na którą składają się dwa nurty – postmodernizm i rewolucja obyczajowa. Dla ludzi Zachodu Bóg nie istnieje. Po „zabójstwie” Boga naturalną koleją rzeczy było zabójstwo człowieka, jego wyjątkowości. Dziś prawa zwierząt coraz częściej są stawiane wyżej od praw poszczególnych ludzi. Zacierana jest granica między człowiekiem a zwierzęciem. Stajemy się cyferkami, właścicielami promocyjnych kuponów, istotnymi jedynie dzięki sile nabywczej. Mamy przestać...
Marcin Wolski
Straszenie polexitem to dziś główna, jeśli nie jedyna broń opozycji. Przy czym ta chwilowo kompletnie niebrana pod uwagę opcja w wydaniu propagandystów PO stanowi jakieś przerażające połączenie apokalipsy z holocaustem, tak jakby nie można było sobie wyobrazić życia poza Unią Europejską (dowodem Szwajcaria, Norwegia i Wielka Brytania właśnie!). Na razie jednak to właśnie Prawo i Sprawiedliwość jest gwarantem naszej obecności w Unii, w dodatku nie jako lokatora oślej ławki, lecz prymusa, a najkrótsza droga poza Unię wiedzie właśnie przez Platformę Obywatelską. Wyobraźmy sobie, co by się działo w przypadku (moim zdaniem mało prawdopodobnym, ale w polityce wszystko jest możliwe) sukcesu totalnej opozycji. Konflikty rozgorzałyby ze zdwojoną mocą, a polityka przeniosła się na ulicę w...
Tomasz Łysiak
Coraz bardziej przekonuję się, iż zamiast zapowiadanej niegdyś przyszłości pełnej futurystycznych wizji wiejących grozą i atakami obcych, czeka nas raczej groteskowy upadek świata. Widziałem kapitalnego mema, w którym dwóch przedstawicieli obcej cywilizacji, obserwując Ziemię rozbłyskującą sztucznymi ogniami wystrzeliwanymi z okazji sylwestra, stwierdza: „To idioci! Cieszą się z tego, że ich planeta zrobiła pełen obrót wokół Słońca”. W roku, w którym przecież toczy się akcja filmu „Łowcy androidów”, nie widać samochodów latających na wysokości dziesięciu pięter, ale za to co i rusz pojawiają się symptomy tragikomicznego epilogu historii Europejczyków. Ci bowiem, zamiast bronić się przed upadkiem wszystkiego, co ważne dla przetrwania ich cywilizacji, zdają się metodycznie i w pocie...
Piotr Lisiewicz
Czeka nas w mediach festiwal bełkotu i politycznej propagandy Jerzego Owsiaka, co znajduje odzwierciedlenie w dzisiejszej krzyżówce, ale nie tylko. Jeśli przewrócą Państwo jedną kartkę do przodu, znajdą pierwszy raz pojawiające się u nas w bloku z krzyżówką sławne „Plastusie” Barbary Pieli i do nich także odnosi się wiele haseł w dzisiejszej wyjątkowo oburzającej krzyżówce. Zdradzę, że uważne przyjrzenie się „Plastusiom” może pomóc w jej rozwiązaniu… Przy samej zaś krzyżówce Łukaszenka dźwiga ziemniaka, zwanego gdzieniegdzie kartoflem, a u mnie w Poznaniu pyrą. Dla kogo ta pyra? Dla Putina, któremu Łukaszenka podarował ostatnio jako prezent słoninę i cztery worki pyr. A to dlatego, że jest dziś w krzyżówce o prawdziwych pomocnikach Putina, jak również takich, wobec których moskiewskie...
Piotr Lisiewicz
Podesłano mi link do forum pewnego postkomunistycznego tygodnika, na którym pojawił się wpis: „Brońmy Stefana Michnika!!! Przecież to całe powojenne »podziemie AK« to była ówczesna ISIS. Mordowali i rzucali bomby, aby stworzyć nad Wisłą burżuazyjny kalifat. Dziękuję Panu, Panie Stefanie, za ich likwidację, abym mógł chodzić bezpiecznie do szkoły”. Bezpieczna szkoła to jest to! Mnie wtedy jeszcze na świecie nie było, więc bardziej dziękuję bratu pana Stefana. Za to, że na przełomie lat 90. ani w szkole średniej, ani na studiach nie groziło mi poznanie wiedzy o ideach wspomnianej ISIS oraz burżuazyjnego kalifatu. Dziękuję panu, panie Adamie! Osobnik przedstawiający się w mediach społecznościowych z angielska jako „Ministry of Defence of the Russian Federation” ogłosił, jaką to straszną...
Jestem szczerze zawiedziony startem lub raczej falstartem nieistniejącej partii Roberta Biedronia, która w pierwszych opłaconych sondażach osiągała 8 proc. poparcia. Poważnie, czuję wielki zawód, bo każdy taki lewicowy wynalazek odbiera głosy POKO, co może się okazać kluczowe, jak w przypadku głosów na partię Razem, dzięki czemu lewicowa koalicja nie dostała się do sejmu. Niestety Biedroń długo nie wytrzymał, choć początki były obiecujące. Nieistniejąca partia, do której jako pierwszy zapisał się Krzysztof Gawkowski, były wiceprzewodniczący SLD, ogłosiła bardzo osobliwy program wstępny. Przekaz składał się z dwóch członów: nowoczesność i wrażliwość lewicowa. Biedroń z Gawkowskim wymyślili sobie, że wśród ludu pracującego miast i wsi jest sporo wyborców żywo zainteresowanych krzewieniem...
Jacek Liziniewicz
Po pielęgniarkach i policjantach kolejna ciemiężona grupa społeczna postanowiła udawać protest i wyłudzać zwolnienia lekarskie. Nauczyciele z ZNP ogłosili, że teraz oni zadbają o swoje zdrowie. O ile nie spodziewałem się wysokich standardów moralnych od policjantów, to jednak nauczyciele, wychowawcy młodzieży, raczej kojarzyli mi się z odpowiedzialnością i prawdomównością. Ale niestety, te czasy najwyraźniej minęły. Ostatnio nawet miałem okazję zapytać moją pierwszą nauczycielkę języka polskiego, co myśli na ten temat. Powiedziała, że za jej czasów strajkowało się po godzinach, aby uczniowie nie tracili lekcji. Czy miała mniej powodów do strajku? W czasach, gdy się poznawaliśmy, w szkole w Lucieniu nie było bieżącej wody, zimą było zimno, bo kaflowe piece nagrzewały się do trzeciej...
Tadeusz Płużański
„Boże Narodzenie 50 r. Zrobiliśmy choinkę, śpiewali kolędy – w ukryciu, bo głośno modlić się nie wolno. Z wigilią, żłóbkiem, opłatkiem, drzewkiem – wiążą się najpiękniejsze przeżycia, najszlachetniejsze myśli i najgłębsze wzruszenia. Staram się myślami oderwać od wspomnień, ale to niemożliwe. Wciąż widzę puste miejsce przy stole, zachwyt i radość Andrzejka przy drzewku zmieszany z Twoim bólem (...). Może nie przełamie już z Wami opłatka (...). Krzyż swój składam Nowonarodzonemu”. Tak w jednym z grypsów do żony z celi śmierci w mokotowskiej katowni pisał ppłk Łukasz Ciepliński, ostatni komendant AK/WiN. Z rodziną nie przełamał się już opłatkiem. Komunistyczni bandyci zamordowali go strzałem w tył głowy 1 marca 1951 r. Tak zginął żołnierz WP, polski patriota. A co dziś o Wigilii, żłóbku...
Wojciech Mucha
Były prezydent udziela kolejnych wywiadów rosyjskim mediom, służąc im jako dostawca kompromitujących Polskę bonmocików i amunicji do propagandowych materiałów. Co jednak najbardziej smuci, to nie kondycja intelektualna Wałęsy. Tę zna każdy, kto słuchał go dłużej niż 30 sekund. Smuci fakt, że wciąż nie brak ludzi gotowych usprawiedliwić każdą durnotę wypowiedzianą przez „Wielkiego OTUĘ”. Bronią go politycy i dziennikarze, ale nie brak również zwykłych Polaków, niechcących przyznać, że „król jest nagi”. Tych ostatnich trochę rozumiem – trudno przyznać się przed sobą, że nasze narodowe dobro, to niemający nic do powiedzenia ćwierćinteligent, konfident bezpieki i drobny geszefciarz. To uderza w nasz mit fundatorski i trochę w nas samych. Nie mam więc pretensji do zwykłego Kowalskiego,...
Jerzy Targalski
W internecie wciąż natykam się na cudowne recepty, jak zreformować ustrój Polski. Radzą ludzie, którzy nigdy nie kierowali żadną organizacją, i uważają, że dobre chęci są wystarczającą siłą napędową przemian. Klasyczna rada sprowadza się do propozycji drastycznej redukcji biurokracji na wszystkich szczeblach, obniżki podatków i ucisku fiskalnego, którym poddawani są zwykli drobni przedsiębiorcy, odpowiedzialności karnej i finansowej dla urzędników publicznych, uproszczenia prawa skarbowego, uniezależnienia prokuratury od polityków. Są to rozwiązania oczywiste, o których każdy wie, ale istnieje jeszcze rzeczywistość. System partyjny ma nie tylko pewne plusy, lecz także poważne minusy. Partia nie może istnieć bez aparatu, który trzeba wyżywić. Przywódca, który nie dba o aparat, zostanie...
Tomasz Terlikowski
To były specyficzne święta. Smutne, pełne refleksji i tęsknoty za tymi, którzy umarli. I może dlatego było w ich trakcie także więcej czasu na lekturę. A że nie miałem siły czytać nic, co znałem z wcześniejszego etapu życia, sięgnąłem po stojącą na półce od dawna książkę emerytowanego arcybiskupa Canterbury Rowana Williamsa „Wiara na areopagu”. Hierarcha ten jest raczej liberalny, ale przynajmniej jedna z jego refleksji idealnie pasuje także do myślenia konserwatywnego. „Jeśli kultura jest sposobem tworzenia rzeczywistości i nadawania jej sensu, to w pewnym sensie żyjemy w najmniej zróżnicowanym kulturowo świecie, jaki kiedykolwiek istniał. Globalny rynek ustalił raz na zawsze kanon form tworzenia i nadawania sensu rzeczywistości: wszędzie mamy do czynienia z uprzemysłowieniem,...
Rok 2018 był pierwszym pełnym rokiem naszej działalności. Jako stowarzyszenie jesteśmy zatem nadal młodą organizacją na mapie polskich inicjatyw gospodarczych. Tym bardziej miło jest nam pochwalić się dużą aktywnością i sukcesami na wielu polach. Za wszelkie działania, wsparcie i zaangażowanie dziękuję wszystkim naszym członkom, sympatykom i ekspertom. To dzięki naszej wspólnej pracy osiągnęliśmy i zrealizowaliśmy większość założonych na ubiegły rok planów. W 2018 r. rozwijaliśmy rozpoczęty pod koniec 2017 roku Program Kapitał Polonii. Byliśmy na spotkaniach z polonijnymi przedsiębiorcami w Hamburgu, Paryżu, Wilnie i USA. Chcemy włączyć nasz projekt w działania Kongresu 60 Milionów wraz z Telewizją Republika, planujemy udział w większości przyszłorocznych spotkań, począwszy od...
Ryszard Czarnecki
Antykatolicki neofita (były właściciel konserwatywnego tygodnika „Ozon”) Palikot Janusz skończył na śmietniku historii, a eksksiądz z partyjki ateistów i eksposeł Roman Kotliński wraz z nim. Chciałoby się powiedzieć – „Lenina nie ma, ale jego idee są wiecznie żywe”. Radna „spoko-poko-loko”, czy jak się to tam nazywa, miasta Warszawy, obywatelka Diduszko, „wdowa” po obywatelu Diduszko, który „poległ” podczas puczu przed sejmem w grudniu 2016 r., aby po paru minutach cudownie zmartwychwstać, wydaliła z siebie tezę, że opłatek podczas Wigilii radnych w warszawskim ratuszu jest… pogwałceniem konstytucji. Kiedyś, też zresztą antyklerykał, tylko że intelektualnie parę pięter wyżej, Tadeusz Boy-Żeleński pisał, iż „paraliż postępowy najzacniejsze chwyta głowy”. Patrząc na współczesnych „...
Robert Tekieli
Jaki był ten 2018? Popatrzmy na najpopularniejsze moje wpisy na Twitterze. Największą ilością odsłon, ponad ćwierć miliona, cieszył się grudniowy tweet zupełnie nie o polityce: „Moja nastoletnia córka została w autobusie 158 w Warszawie zaatakowana. 30-letni niski blondyn próbował ją przekonać, a potem zmusić do powąchania »perfum«. Dotąd okradano tą metodą mieszkania. Wszystkich, szczególnie ojców, proszę o RT”. W styczniu – refleksja smoleńska: „Po katastrofie Germanwings we francuskich Alpach, Niemcy polecieli po rejestratory, które odplombowali oraz zbadali dopiero u siebie. Po Lockerbie było tak samo. A w naszym przypadku? Laptop szefa BBN do dzisiaj nie został odnaleziony”. W lutym – apel: „Żądam zablokowania żydowskich wycieczek do Auschswitz do chwili, gdy ich przekaz będzie...
Marcin Wolski
Z nowym rokiem jedni robią bilanse przeszłości, inni (sam się do nich zaliczam) wybiegają w przyszłość). Snują plany i czasem zdradzają marzenia. Jednym śnią się stanowiska (to najczęstszy motyw snów opozycji), inni chętnie wymieniliby żonę na nowszy model, minimaliści powtarzają cicho: „byle nie gorzej”. Osobiście mam dwa główne marzenia krajowe i zagraniczne. I marzę o takim wyniku eurowyborów, po których przez Brukselę przeleci tsunami. Niech wreszcie wygrają partie eurosceptyczne, narodowe, prawicowe, opierające się na woli społeczeństw, a nie postkomunistycznych mrzonkach, i potrząsną zdegenerowaną klasą polityczną, w której socjalista nie różni się od chadeka, a ten od liberała. Że to oznaczałoby sukces Putina? Bzdura! Polityka zagraniczna Unii się nie zmieni, bo opiera się na...
Tomasz Łysiak
Verdi tworzył „Trubadura” zafascynowany sztuką hiszpańskiego dramaturga Garcii Gutiérreza. Libretto napisał Salvatore Cammarano. Jak słusznie dowodził w swoim sztandarowym leksykonie operowym Piotr Kamiński – ta opera nie daje takiej jasności fabularnych zdarzeń jak choćby „Rigoletto”. Tu wiele zdarzeń jest „relacjonowanych”, opisywanych przez śpiewających bohaterów, a nie pokazywanych bezpośrednio na scenie. Trzeba sobie wyobrażać to, czego nie widać. Wielkość „Il Trovatore” to kaskada muzycznych popisów i przepięknych melodii. Ich piękno porywa, uwodzi, zaczarowuje i nie pozwala prawie odetchnąć już od wstępnego „All’erta! All’erta!” Kapitana Ferrando. Ostatnio miałem okazję obejrzeć nagranie „Trubadura” zarejestrowane w 2015 roku na scenie nowojorskiej Metropolitan Opera. W roli...
Piotr Lisiewicz
Nagrodą główną w pierwszej w nowym roku krzyżówce jest monumentalna praca „Legiony Polskie 1914–1918” w płóciennej oprawie, zawierająca 2000 zdjęć, dokumentów, map, rycin, szkiców i obrazów, a także około 600 krótkich not biograficznych oficerów Legionów Polskich. Autorami 865-stronicowej „cegły” (z powodu ciężaru zdatnej do zamroczenia znienacka przeciwnika politycznego) są Wiesław Wysocki, Wiktor Cygan i Jan Józef Kasprzyk. Jest już wprawdzie po Bożym Narodzeniu, ale dziś przypada mi rola Świętego Mikołaja szczególnie hojnego – przyznającego nagrody za dwie krzyżówki (bo numer świąteczny był podwójny i termin nadsyłania rozwiązań również minął). Za krzyżówkę wojenną z hasłem ŚLEPOWRON nagrody główne, czyli płyty „Zapiski walki, zdrady i zwycięstwa” Leszka Czajkowskiego i Pawła...
Katarzyna Gójska
Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał producentom kłamliwego serialu o historii II wojny światowej – UFA Fiction i ZDF – opublikowanie przeprosin w niektórych stacjach, gdzie był on emitowany (w tym w TVP) oraz umieszczenie przeprosin na stronach internetowych obu podmiotów. Powództwo złożył żołnierz Armii Krajowej kapitan Zbigniew Radłowski. Po ogłoszeniu wyroku w niezwykle celnych słowach skomentował nie tyle decyzję sądu (jeszcze nieprawomocną), ile po prostu całą sprawę: „Zrobiłem, co mogłem, dla Polski, dla moich poległych i umarłych już kolegów i koleżanek z Armii Krajowej. Teraz – tu – zwracam się przede wszystkim do wszystkich młodych Polaków: wszystko jest w waszych rękach i w waszych sercach. Róbcie, co możecie, żeby obronić prawdę, żebyście nie musieli wstydzić się i przepraszać...
Michał Rachoń
Dokładnie na to zdecydowała się w 2003 roku Unia Europejska. Przyjmując tzw. wspólną politykę energetyczno-klimatyczną, państwa UE zgodziły się na stworzenie mechanizmu, którego jedynym celem było podniesienie kosztów używania w energetyce węgla. Unia uznała, że wchodzące w jej skład państwa muszą odejść od przemysłowego spalania węgla na przykład w celu wytwarzania prądu. Problem polegał i ciągle polega jednak na tym, że duża część unijnych gałęzi przemysłu opiera się na tym właśnie źródle energii. Między innymi ze względu na jego dostępność i stosunkowo niską cenę. Niską w stosunku do alternatywnych źródeł energii – atomu, a także tych odnawialnych. Mając więc do wyboru tani węgiel i droższą, lecz czystszą energię ze źródeł alternatywnych, Unia Europejska stanęła przed problemem...
Piotr Lisiewicz
Najbardziej bezczelną prowokacją PiS przeciwko szczytowi klimatycznemu wcale nie był rozpoczynający imprezę występ orkiestry górniczej. Tuż przed szczytem Polska wysłała na dziecięcy konkurs Eurowizji Roksanę Węgiel z Podkarpacia. Co gorsza, 13-letnia panna Węgiel ze scholi parafialnej w Jaśle wygrała, pozostawiając w tyle wszystkie konkurentki z bardziej światłych krajów oraz regionów. I jakby było jej mało propagowania niepoprawnych ekologicznie kopalń, to za zwycięstwo podziękowała ze sceny Bogu. A Bóg to zagrożenie dla „europejskich” wartości o wiele poważniejsze od smogu czy globalnego ocieplenia! 13 grudnia po nagraniu „Kulis manipulacji” pojechałem tramwajem na warszawski dworzec, gdzie po nabyciu mniej ważnego biletu kolejowego poszedłem dokonać zakupów o niebo ważniejszych,...
Jacek Liziniewicz
Tuż po wyborach samorządowych wydawało się, że Rafał Trzaskowski będzie atutem Koalicji Obywatelskiej. Politycy PO i Nowoczesnej wychwalali jego cnoty i niczym misia obwozili po miastach, gdzie była druga tura wyborów. Po dwóch miesiącach jednak nie jest to tak oczywiste. Niby nic takiego, ale po prostu Rafał Trzaskowski przypomniał społeczeństwu, jaka jest Platforma Obywatelska. Najpierw zabrał ludziom bonifikaty na wykup mieszkań, nie poradził sobie z gospodarką śmieciową oraz nie wykluczył podwyżek cen biletów, a potem natychmiast spróbował przykryć swoje działania tematami światopoglądowymi. Na tym tle POKO ma wiele do zaoferowania w Warszawie, bo do ekipy dołączyła Agata Diduszko, słynna z tego, że ma męża, który zginął od PiS-owskich siepaczy, a następnie zmartwychwstał. Nowo...
Staram się w felietonach „papierowych” unikać charakterystycznej dla internetowych publikacji brutalności przekazu, ale tym razem łamię konwencję. Dlaczego? Przelała się czara obrzydzenia. Do działań tak zwanych „narodowców” od długiego czasu mam same zastrzeżenia i to w każdym obszarze, od politycznego, przez ideologiczny aż po estetyczny. Nie widzę w tym ruchu niczego poza tanim patetyzmem, wycieraniem sobie buzi wartościami i pakietem infantylnych inwektyw: „Upaińscy”, „Usrael”, „ŻydoPiS” itd. Piszę to z pozycji człowieka, który ma setkę zastrzeżeń do polityki zagranicznej, gdzie rzeczywiście PiS zaliczył wiele wpadek i – co tu dużo mówić – kompromitacji, choćby w sprawie ustawy IPN. Nie ukrywałem też swojego niepokoju w kwestii uległości PiS wobec polityki USA i Izraela, co często...
Wojciech Mucha
Tytułowe hasło pochodzi z oprawy, jaką zaprezentowali swego czasu kibice warszawskiej Legii. Choć fani stołecznego klubu i mojej Cracovii sympatią się nie darzą, to akurat to hasło przypomniało mi się, gdy w sobotę okazało się, że mój serdeczny krakowski kolega Stanisław Malec dokonał niesamowitej rzeczy. Sobotni mecz Cracovii z Pogonią Szczecin był pięćsetnym z rzędu meczem „Pasów”, na którym był Staszek. Czy deszcz, czy śnieg, czy przeziębienie, choroba, zmęczenie – jeździł i jeździ, gdziekolwiek Cracovia grała. Zawsze z nieodłącznym aparatem i komputerem, z relacją dla tych kibiców „Pasów”, których „coś innego” zatrzymało w domach, w pracy czy gdziekolwiek indziej. Ktoś powie, że to przesada, że trzeba mieć nierówno pod sufitem, że pewnie Staszek nie ma nic innego do roboty....
Tadeusz Płużański
„Nasza opowieść filmowa przybliży Bohaterów Niepodległej, którzy swoim zaangażowaniem i codzienną pracą wykuwali polskość Pomorza, za co zapłacili najwyższą cenę” – mówi dyrektor Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie, Teresa Patsidis. O mało znanej zbrodni pomorskiej, która pochłonęła około 30 tys. Polaków, opowiada film Mariusza Sławińskiego „Piaśnica”. Miejsc pomorskich straceń były setki, ale to ludobójstwo dokonane przez Niemców w lasach wokół Wejherowa było pierwszym na tak ogromną skalę w Europie. Tu jesienią 1939 roku, krótko po agresji na Polskę, Niemcy po raz pierwszy przeprowadzili zaplanowane wcześniej masowe egzekucje ludności cywilnej. Zagładę polskich elit (akcja „Tannenberg”, potem „Intelligenzaktion”) zbrodniarze połączyli z eliminacją osób psychicznie chorych (akcja T4)....
Dawid Wildstein
Świąteczny numer, Wigilia i te sprawy. Zwierzęta ludzkim głosem, więc i ja spróbuję napisać coś na poważniej i możliwie mało o polityce. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, Drodzy Czytelnicy. Jest taki wiersz Eliota o „obchodzeniu choinki”. Do znudzenia przywoływany w te dni, ale rzeczywiście piękny. Pozwolicie Państwo, że przytoczę fragment. „Choinkę się obchodzi na różne sposoby, \ Lecz kilka z nich można pominąć: \ Ten stadny, opieszały, obliczony na zysk, \ Knajpiany (te lokale otwarte do północy) \ No i wreszcie dziecinny – jeśli nie jest to ten, \ Że płomyk świeczki to gwiazda, a pozłacany anioł \ Z rozpostartymi skrzydłami na samym czubku choinki \ Nie jest żadną ozdobą, lecz prawdziwym aniołem”. Pomyślałem o tym wierszu, gdy wybuchła awantura na temat Bożego Narodzenia wywołana...
Jerzy Targalski
Trwają rozmowy i ukłony w środowisku narodowo-katolickim i partii putinofila Korwina. Od Marka Jakubiaka przez Roberta Winnickiego, Grzegorza Brauna, zabawnego Korwina do Mirosława Piotrowskiego i Marka Jurka, dla którego Polska sprowadza się do zakazu aborcji. Nie wszyscy w tym środowisku są zwolennikami współpracy z Rosją, ale taki jest trzon Winnicki–Korwin. Wymienieni różnią się też poglądami na Unię i nie wszyscy są gotowi tropić żydów kryjących się w celach złowieszczych w bunkrach pod jeszcze niewybudowanym Centralnym Portem Komunikacyjnym. W rezerwie czeka Józef Białek z całą hordą rusofili. Wielomskiego nikt nie bierze, bo mógłby przedwcześnie wybudować ołtarz Putinowi. Przygotowywanym od roku zapleczem medialnym jest W Realu24, gdzie Marcin Rola uprawia dość chamską...
Jan Pospieszalski
Po kolejnym szczycie w Brukseli w oficjalnych relacjach pojawiały się różne tematy: migracje, łagodzenie skutków kryzysu w strefie euro, polityka klimatyczna. Jednak tym, o czym naprawdę dyskutowano, jest sposób rozstania się Wielkiej Brytanii ze Wspólnotą. Konkluzji w sprawie brexitu nie ma. Jaką formę będzie miał – nikt nie wie. Wiadomo tylko, że przy tej okazji odżyły wszystkie najgorsze konflikty na linii Francja–Anglia i Anglia–Niemcy. Wieki rywalizacji z globalnym imperium przyniosły katalog ran, które teraz odezwały się ze wszystkich stron. Tamte wojny toczono przy użyciu armat i bagnetów, potem karabinów maszynowych i gazów bojowych, dziś prowadzone są nie mniej zajadle, ale bronią masowego rażenia są zapisy w protokołach, rubryki w księgach wzajemnych rozliczeń, ceł, obciążeń...
Tomasz Terlikowski
Ciekawe, że wielcy zwolennicy budowania Kościoła w duchu papieża Franciszka akurat tę wypowiedź niemal pominęli milczeniem. Niespełna tydzień temu papież jasno i zdecydowanie przypomniał w wywiadzie-rzece na temat życia zakonnego, że homoseksualiści mają zamkniętą drogę do kapłaństwa i życia zakonnego. I tylko nieliczni z wielkich zwolenników papieskiej reformy zdecydowali się na mocne postawienie tego problemu. Jednym z nich jest emerytowany arcybiskup La Plata Héctor Aguer, który podkreślił, że Ojciec Święty wzywa nas do stanięcia w prawdzie wobec istnienia homolobby w Kościele. „Papież dotknął kluczowej sprawy, o której niegdyś nie mówiono – podkreślił arcybiskup. – Mogę zapewnić, że w niektórych diecezjach odsetek homoseksualnych księży jest wysoki i zwykle ukrywają się nawzajem,...
Ryszard Czarnecki
Cóż, możecie mnie nazywać prorokiem Ryszardem, bo tydzień temu na łamach mojej stałej rubryki „Widziane z Brukseli” opublikowałem tekst „Pani Hipokryzja”, który odnosił się do hipokryzji unijnych elit. Felieton jeszcze się nie ukazał, dopiero zawieźli go do drukarni, a Parlament Europejski już potwierdził, że miałem rację, odrzucając zgłoszony przeze mnie w imieniu europejskich konserwatystów wniosek o debatę na temat Francji. Na to w Strasburgu czasu nie znaleziono – ale znaleziono, a jakże, czas i miejsce, aby porozmawiać o … Czechach. To dopełnia obraz swoistego zachodnioeuropejskiego polowania z nagonką na kraje naszego regionu. Ta decyzja w sprawie naszego południowego sąsiada oznacza, że Republika Czeska będzie już piątym krajem z Europy Środkowo-Wschodniej na cenzurowanym....
System finansowy określa się jako krwiobieg gospodarki. Oznacza to, że prawidłowe funkcjonowanie tego systemu, którego rdzenną część w Polsce stanowi system bankowy, jest koniecznym warunkiem dla niezakłóconej działalności sektora przedsiębiorstw. To stwierdzenie nabiera szczególnej wagi w naszym kraju, gdzie mikroprzedsiębiorstwa oraz małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) stanowią 99,8 proc. ogółu przedsiębiorstw. Nie pozostaje jednak również bez znaczenia w innych krajach UE, gdzie także udział przedsiębiorstw tej wielkości, tzn. zatrudniających mniej niż 250 osób, wynosi około 99 proc. Istotność znaczenia tego sektora w Polsce można dodatkowo zobrazować ponad 50-proc. udziałem w tworzeniu PKB (według ostatnich dostępnych danych) oraz faktem zatrudniania 69 proc. pracujących we...
Robert Tekieli
Nic bardziej mnie nie denerwuje niż wyświechtana fraza „magia świąt”. Święta są antymagiczne. Oczywiście słowo „magia” używane jest tu metaforycznie, ale i tak wytarło się do niemożliwości jak nos renifera Rudolfa. Niebywałe jest też, że zachodnią wyobraźnię skolonizował wizerunek świętego Mikołaja z reklamy pomysłu Huddona Sundbloma z 1931 roku. Niepodzielnie rządzi również katolicką wyobraźnią, co trudniej już zrozumieć. Na co dzień nie zdajemy sobie zupełnie sprawy, że reklama weszła w kulturowe miejsce literatury i malarstwa, a nawet więcej: zarządza już różnymi dziedzinami naszej biologii – owłosienie ciała kobiet stało się niemodne dzięki decyzji firmy Gillette o rozszerzeniu rynku golarek o kobiety. Ten ogólnoświatowy trend rozpoczęła reklama w „Harper’s Bazaar” z 1915 roku. Ale...
Tomasz Łysiak
Składanie sobie życzeń to jeden z piękniejszych zwyczajów świątecznych, kultywowanych w Polsce zarówno z okazji Bożego Narodzenia, jak i na Wielkanoc. Dzielenie się opłatkiem idzie w parze ze słowami, które wypowiadamy do najbliższych. Przełamujemy się Miłością. Te życzenia w pewnej mierze są modlitwą, z niej wyrastają, nią się stają. Oto gdy przy porannym pacierzu modlimy się za Rodziców, za Braci, Siostry, Dzieci, Przyjaciół i innych Ludzi, wzbudzamy w sobie intencję Miłości. W trakcie składania życzeń wypowiadamy te intencje na głos i nadajemy im moc. Słowo wypowiedziane nabiera siły, brzmi i istnieje, staje się duchowym ciałem. A za tym idą jeszcze dary – składamy je pod choinką, obdarowujemy bliskich, tak jak to jeszcze w średniowieczu czyniono na Trzech Króli. To też są oznaki...
Marcin Wolski
To, co dzieje się w Warszawie z nazwami ulic, wydaje się kompletnie niezrozumiałe. Powiem szczerze – łatwiej zrozumieć jerozolimski motłoch krzyczący „uwolnić Barabasza”, niż władze miasta stołecznego Warszawy i popierające je sądy, przywracające komunistyczne nazwy ulic zamiast upamiętnienia bohaterów najnowszej historii. W dodatku nowy prezydent miasta, Rafał Trzaskowski, stracił unikalną szansę wyciągnięcia ręki do opozycji i okazania się kimś więcej niż funkcjonariuszem własnej partii. Kuriozalność decyzji polega na tym, że PO w szale atakuje nawet to, co powinno być dla niej świętością, bo leży u jej własnych podstaw. Jak Komitet Obrony Robotników czy lider ŻOB-u i Unii Wolności, Marek Edelman. Nawet Anna Walentynowicz to element mitu założycielskiego Solidarności. Jacek...
Piotr Lisiewicz
Dziś oczywiście krzyżówka bożonarodzeniowa, ale z akcentem dekomunizacyjnym, związanym z przywróceniem przez bolszewicki sąd NSA bolszewickich nazw ulic Warszawy. Na specjalną prośbę Czytelników po raz drugi nagrodą główną jest album „Artyści Andersa” autorstwa prof. Jana Wiktora Sienkiewicza. Przywrócenie polskiej pamięci gigantycznego dorobku kulturalnego wygnańców jest nie mniej ważne niż przywrócenie pamięci o Żołnierzach Wyklętych. I jest póki co mniej zaawansowane… Hasło zeszłotygodniowej wojennej krzyżówki to „Ślepowron”. Notabene do dziś znaczna część Polaków myśli, że taki przydomek Jaruzelskiego wiąże się tylko z nazwą WRON oraz jego ciemnymi okularami. Tymczasem ów komunistyczny zbrodniarz faktycznie wywodził się z rodziny ziemiańskiej herbu Ślepowron. Nagrody główne za...
Katarzyna Gójska
W jednym z wydań programu „Minęła 20” (prowadzonym przez autora sąsiedniej rubryki), dedykowanemu agresji Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej, jako tło dyskusji w studio posłużył znany od lat plakat Wojciecha Korkucia „Achtung Russia”. Na Kremlu pokazanie go tym razem (był już wszak udostępniany i widzom TVP, i odbiorcom różnych innych mediów) polskiej opinii publicznej uznano za zniewagę. MSZ FR wezwało ambasadora RP w Moskwie, putinowskie media wydały z siebie potok obelg wobec autorów programu TVP, a prokremlowski Sputnik przeniósł je na grunt polskojęzycznej przestrzeni medialnej. Do tego momentu ta historia nie mogła nikogo zdziwić. Wolność słowa, swoboda wypowiedzi to zdobycze cywilizacyjne nieznane kulturze rosyjskiej. Nigdy. Rzeczpospolita Polska jest państwem demokratycznym,...

Pages