Jan Pospieszalski

Jan Pospieszalski
Na podnoszone zarzuty, że w czasie kampanii wyborczej Bronisław Komorowski praktycznie nie wychodził z telewizji, a jego medialna obecność np. w marcu na antenie telewizji publicznej wynosiła 6 i pół godziny (wobec 22 minut Andrzeja Dudy), pada odpowiedź, że dysproporcja wynika z aktywności Bronisława Komorowskiego jako prezydenta. Głowa państwa, mówią zwolennicy tej tezy, ma liczne obowiązki, a doniesienia serwisów telewizyjnych nie mogą pomijać działalności pierwszego obywatela RP. Prezydent wprawdzie kandyduje na kolejną kadencję, ale nie może zawiesić zadań, jakie nakłada na niego urząd. Słysząc taką argumentację, odpowiem analogicznie. Skoro Bronisław Komorowski, jako najważniejszy urzędnik państwa (pierwszy obywatel), korzysta z licznych przywilejów, w tym z nieustającego dostępu do...
Jan Pospieszalski
Strach jest złym doradcą, panika nie ułatwia podejmowania właściwych decyzji, a lęk często prowadzi do zachowań nieracjonalnych. Wynik pierwszej tury nieźle przeraził prezydenta, skoro w poniedziałek rano zwołał zaprzyjaźnione media i z ambonki w ogrodzie ogłosił, że zamierza zarządzić ogólnopolskie referendum. Sprawa dotyczy jednomandatowych okręgów wyborczych i finansowania partii politycznych oraz zmian w systemie podatkowym. Bronisław Komorowski, który łasi się do wyborców Kukiza i gra rolę antysystemowca, to scena wyjęta z kabaretu. Już widzę pana prezydenta, w potarganych dżinsach, w trampkach, jak narzuca kaptur dresowej bluzy i z puszką spraju przemyka Belwederską, by na murach pisać „Precz z GMO!”, „Wolne konopie” albo „Paltforma – złodzieje!”. Zapewnienia lokatora Belwederu o...
Jan Pospieszalski
Po śmierci Władysława Bartoszewskiego wyczuwalne było oczekiwanie mainstreamu, jak zareagują liderzy prawicy, jak zachowa się PiS.  Nadstawiano uszu, czy dla Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Dudy śmierć byłego więźnia Auschwitz, uczestnika Powstania Warszawskiego, antykomunisty nie stanie się przyczynkiem do oceny jego zaangażowania politycznego z ostatnich lat. Czekano, kto pierwszy nie wytrzyma i przypomni słowa, jakie padły pod adresem opozycji i jej elektoratu. Na próżno. O zmarłym wypowiadano się godnie, z należnym szacunkiem, podkreślając tylko piękne karty biografii. Do dnia pogrzebu. Tym, który złamał tę zasadę, okazał się Donald Tusk. Przypominając buczenie podczas  obchodów rocznicy Powstania, w pośredni sposób przywołał zachowania zmarłego, o których zgodnie...
Jan Pospieszalski
Jak wielką rolę mają muzea w budowaniu samoświadomości narodu, dobrze wiedzieli politycy XX-lecia międzywojennego. W kraju, który borykał się z najróżniejszymi problemami, gdy scalano ziemie Rzeczypospolitej, gdy odbudowywano rozgrabioną infrastrukturę przemysłową, z rozmachem podejmując nowe inwestycje, wybudowano trzy wielkie muzea. Muzeum Narodowe w Warszawie wzniesione w latach 1927–1938 jako modernistyczny, imponujący gmach, zlokalizowano przy reprezentacyjnych Alejach Jerozolimskich.  W Krakowie Muzeum Narodowe miało już pięćdziesięcioletnią tradycję. Jednak władze uznały, że prestiż królewskiego grodu i wspaniałe zbiory zasługują na nową siedzibę. Od 1934 r. rozpoczęto budowę i choć do wybuchu wojny nie udało się ukończyć wszystkich prac, wspaniała sylwetka gmachu Muzeum...
Jan Pospieszalski
W internecie karierę robi filmik, na którym Andrzej Seremet, nie wiedząc, że już włączono kamerę, mówi: „Nie martw się, Mietek, potem nowe wybory i PiS nas powsadza”. Pomijając, kim jest ów Mietek, ważniejsze jest dla mnie pytanie: czego się może obawiać prokurator generalny? Myślę, że zarówno Andrzej Seremet, jak i śledczy z Naczelnej Prokuratury Wojskowej doskonale wiedzą, że ich działania i świadome zaniechania w śledztwie smoleńskim pozwolą (w przypadku zmiany władzy) postawić ich przed sądem. Bezkarność gwarantuje im, na razie, parasol ochronny rządzących oraz koledzy w prokuraturach i sądach, którzy za pomocą najrozmaitszych proceduralnych kruczków (np. kawałkując postępowanie, wyodrębniając pomniejsze wątki), umarzają śledztwa. Pierwsza próba, podjęta przez pełnomocnika rodzin...
Jan Pospieszalski
Próba opisu fenomenu tzw. wrzutki Skorego (czyli stenogramów RMF) zasługuje na obszerniejszą formę niż felieton. Problem według mnie jest na tyle poważny, że kiedyś (mam nadzieję) stanie się przedmiotem prac nie tylko profesjonalistów z zakresu socjotechniki czy medioznawstwa, ale też wymiaru sprawiedliwości. Dziesięć dni, jakie minęły od publikacji „na nowo odczytanych” stenogramów, pozwala jednak spojrzeć na temat nieco szerzej. Materiał. Tuż przed piątą rocznicą katastrofy Tomasz Skory z RMF nagle ogłasza, że „dotarł” do nowego odczytu stenogramu. Potwierdza on tezę o winie pilotów i presji wywieranej na nich przez dowódcę. Ekspertyza znacznie odbiega od wcześniejszych, z Instytutu Sehna i CLKP. W odróżnieniu od poprzednich wyraźnie wskazuje na obecność gen Błasika w kokpicie....
Jan Pospieszalski
Spotkania autorskie w klubach „Gazety Polskiej” i w innych środowiskach patriotycznych mają pewien stały element. Po zakończeniu (koleżanki i koledzy z redakcji pewnie też tego doświadczają), przez krąg czekających na wpis z dedykacją, przeciska się osoba, która koniecznie prosi o rozmowę. Kiedy wreszcie możemy zamienić kilka zdań, zostaję przez rozmówcę wtajemniczony w lokalną aferę, przekręt czy nadużycie władzy. Uwiarygodnieniem jest pękata szara koperta, a w niej kopie dokumentów, zdjęcia, wycinki prasowe. Choć nie ma czasu, by zagłębiać się w temat, opisywana sprawa zazwyczaj nadaje się do prokuratury, więc polecam, by tak zrobić. W odpowiedzi słyszę, że w mieście rządzi klika, a składane doniesienia były oddalane. Wtedy pytam: Czy był pan/była pani/ z tą sprawą w biurze u posła...
Jan Pospieszalski
Interwencja policji przed gmachem Parlamentu Europejskiego wobec obrońców życia z Polski pokazuje, ile warte są deklaracje europejskich elit o tolerancji i poszanowaniu wolności słowa. W poniedziałek w Wielkim Tygodniu na pl. Luksemburskim w Brukseli grupa wolontariuszy Fundacji Pro-prawo do życia wraz z eurodeputowanym Kongresu Nowej Prawicy Michałem Marusikiem rozwinęła banery obrazujące skutki aborcji. Na miejscu szybko pojawiła się policja, która przy użyciu siły zmusiła pikietujących do zwinięcia transparentów i odprowadziła demonstrantów z Polski na dworzec. W trakcie burzliwej dyskusji z policją okazało się, że Polakom nie wolno eksponować treści zamieszczonych na banerach antyaborcyjnych. Otrzymali też wyraźny nakaz zwinięcia polskiej flagi jako „elementu stanowiącego...
Jan Pospieszalski
Władza. Im więcej wiemy o rozmowach zarejestrowanych na taśmach hańby, im bogatsi jesteśmy w wiedzę o geszeftach biesiadników, tym bardziej ponury staje się obraz „elity” III RP. Im dłużej trwa korowód z „wyjaśnianiem” tego skandalu, tym mniej nadziei, że ktokolwiek poniesie odpowiedzialność za ujawnione na taśmach afery. „Teoretyczne państwo”, na którego aktywach bezkarnie żeruje (dosłownie – klnąc, pijąc i zagryzając) ekipa „właścicieli”, nie może budzić zaufania.  Demokracja. Kilka miesięcy po pierwszych taśmach staliśmy się uczestnikami, ale też ofiarami wyborczego skandalu. Jak ufać wynikom wyborów, w których ok. 18 proc. głosów uznano za nieważne? Dziś trudno nawet stwierdzić, w jakim stopniu była to zaplanowana, centralna operacja, a na ile skumulowany efekt lokalnych...
Jan Pospieszalski
Polska pod rządami koalicji PO–PSL jest krajem, w którym służby specjalne zajmują się śledzeniem i podsłuchiwaniem funkcjonariuszy i szefów służb, sądy rozpatrują protesty wyborcze i sądzą szefów wojewódzkich komisji wyborczych, którymi są sędziowie z tych samych sądów. Prezydent z poparciem prezydentów miast prowadzi prezydencką kampanię wyborczą, natomiast dziennikarze zajmują się dramatem dziennikarek, które molestował znany dziennikarz. W tym zdawałoby się sprawnie domkniętym systemie od czasu do czasu pojawiają się zakłócenia. Mechanizm zaczyna trzeszczeć, zgrzytać, a elektorat, na chwilę wytrącony z codziennego kieratu, zostaje zmuszony, by stanąć wobec kłopotliwych pytań.  Jednym z takich zakłóceń było skuteczne zebranie 300 tys. podpisów pod obywatelską inicjatywą „Rodzice...
Jan Pospieszalski
Przypadek działaczy siedleckiej Solidarności, Ryszarda Piekarta oraz braci Zygmunta i Andrzeja Goławskich, potwierdza prawidłowość, że w stanie wojennym najbardziej narażeni na brutalne traktowanie byli związkowcy z mniejszych miejscowości. Ci, o których nikt się nie upomni, nieznani szerzej działacze lokalnych struktur. W porównaniu z doświadczeniami większości internowanych, w tym członków kierownictwa „S” (o Wałęsie już nie wspominając), ich zatrzymanie 13 grudnia wyróżnia się bezwzględnością i skalą bezinteresownej agresji. Wywleczeni z domów, przetrzymywani godzinami na mrozie, najpierw usłyszeli groźby wywózki „na białe niedźwiedzie”, a potem wsadzono ich do więzienia w Białej Podlaskiej. „To były zagrzybione, wilgotne, przepełnione cele, w których grasowały szczury” – wspomina...
Jan Pospieszalski
– Są takie godziny rano i po południu, że nawet nie próbujemy wyjeżdżać samochodem. W którąkolwiek stronę spojrzeć, wszędzie setki aut. Wszystkie ulice wokół zablokowane. Zostaliśmy praktycznie odcięci od świata. Praca, szkoła dzieci, firma żony, zajęcia pozalekcyjne – wszystko na nowo trzeba układać. Dla nas to logistyczna katastrofa – mówią mieszkańcy z ulicy Genewskiej w Warszawie. Na szczęście nie jestem mieszkańcem Saskiej Kępy, mieszkam i pracuję po tej samej stronie Wisły, bez konieczności przeprawiania się na drugi brzeg. Ale paraliż komunikacyjny rozlał się na całe centrum, nadbrzeżne arterie i ulice prowadzące do pozostałych mostów. Dziesięć dni po pożarze wiadomo już, że praktycznie trzeba zbudować nowy most. Ile to będzie trwało i jakie będą  koszty? Narracja ewoluuje...
Jan Pospieszalski
Znajomy, poszukując używanego dostawczego samochodu, sprawdził kilka ofert. Za każdym razem najpierw słyszał o zaletach wystawionego do sprzedaży egzeplarza, a gdy zadawał pytanie: „Skoro to tak dobry samochód, dlaczego pan sprzedaje?”, dowiadywał się, że powodem jest likwidacja firmy i wyjazd za ganicę. „Brak perspektyw, nie stać mnie, by dokładać” – mówi przedsiębiorca z branży budowlanej. „Panie, straciłem nadzieję, że coś tu się zmieni” – skarży się inny. „Dłużej nie dam rady” – przyznaje kolejny z rezygnacją w głosie. Czyżby wszyscy oni to nieudacznicy, którzy nie potrafili się odnaleźć w regułach „zielonej wyspy” Tuska? Skąd taki pesymizm? Oprócz różnych wskaźników zadowolenia i optymizmu, które podparte są mniej lub bardziej wiarygodnymi badaniami, istnieje test, który więcej...
Jan Pospieszalski
Szanowna Pani Poseł Uruszula Augustyn (była dziennikarka katolickiego radia), Szanowny Pan Poseł Krzysztof Gadowski (prezes koła Akcji Katolickiej) oraz inni katolicy z PO! Nie zamierzam Państwu kolejny raz szczegółowo tłumaczyć, czym jest Konwencja CAHVIO, którą postanowiliście własnoręcznie (dosłownie – bo głosując, nacisnęliście guzik, podnieśliście rękę) narzucić Polakom. Szanowni katolicy! Mieliście wystarczająco dużo czasu, by zapoznać się z tym dokumentem i przeczytać go ze zrozumieniem. Niestety, nie można wykluczyć, że nie przeczytaliście go dokładnie lub przeczytaliście i nie rozumiecie. Każda z wymienionych ewentualności kompromituje Was, dowodząc, że nie powinniście zajmować się stanowieniem prawa w Polsce. O tym, że pod pozorem walki z przemocą dokument ten...
Jan Pospieszalski
Płaczliwe przesłanie do Roberta Biedronia opublikowane przez Janusza Palikota dość dobrze odzwierciedla sytuację jego formacji. W piwnicznym wnętrzu samotny gość użala się nad sobą. Zdradzony przez przyjaciół, opuszczony przez najwierniejszych towarzyszy dryfuje od porażki do porażki. Ale przyjaciele porzucili Palikota, bo odpłynął jego elektorat. Zanikające popracie w sondażach, a potem kolejne klęski wyborcze pokazały, że nie potrzebna jest taka formacja. Dlaczego? Czy w Polsce nie ma już agresywnych środowisk, które chcą rewolucji obyczajowej? Czy mało w mediach chętnych, by reedukować ciemny, narodowo-katolicki ludek, wyzwolić go z heteronormatywnych okowów, zanieść przedszkolakom kaganek edukacji seksualnej, wprowadzić aborcję na życzenie, dać prawo adopcji gejowskim i lesbijskim...
Jan Pospieszalski
„Pokaż mi, jak mieszkasz, a powiem ci, kim jesteś”. To przypisywane Francuzom przysłowie stwierdza prostą zależność zachodzącą między sposobem, w jaki kształtujemy swoje otoczenie, a poziomem naszej kultury. W tym, jak urządzamy przestrzeń wokół siebie, odbija się nasz gust, smak, poczucie estetyki, upodobania, aspiracje, tęsknoty itp. Za kilka dni w Warszawie zostanie zdemontowana świąteczna iluminacja. Nareszcie!!!  Od 6 grudnia przez pełne osiem tygodni centrum i najbardziej reprezentacyjne ulice bądź co bądź europejskiej stolicy upstrzone były jarmarcznymi dekoracjami z chińskich lampek. Plac Zamkowy, Trakt Królewski, ul. Świętokrzyską i wiele innych cennych zabytkowych miejsc pokryły miliony świecidełek: girlandy, fontanny, upiornej wielkości choinkowe bombki, śnieżynki,...
Jan Pospieszalski
Sytuacja w górnictwie okazała się na tyle poważna, że zaniepokojony prezydent Komorowski, przerywając na chwilę zimowy sen, napisał list do premier Ewy Kopacz. Właściwie nie napisał, lecz kazał napisać ministrowi Michałowskiemu. Prezydent ostatnio sam pisze niechętnie. Podpisać – owszem, autograf – proszę bardzo. Natomiast do korespondencji idealanie nadaje się minister Michałowski – obyty i wykształcony, tym badziej że w liście mogą wystąpić słowa: „górnictwo” „węgiel”, a może nawet „niepokój”. Michałowski w imieniu prezydenta dopytuje panią premier, kto odpowiada za górnictwo w Polsce, i prosi, by wskazać  osobę, która w trybie pilnym przedstawi stanowisko rządu dotyczące programu naprawczego w sektorze górniczym.  Choć minęły dwa tygodnie, odpowiedzi jakoś nie widać,...
Jan Pospieszalski
Oddając ten tekst do druku, jeszcze nie wiemy, jak szeroko rozleje się górniczy protest. Czy strajki, które wybuchły w kopalniach przeznaczonych do likwidacji, rozszerzą się na inne kopalnie, czy pojawią się tam strajki solidarnościowe? Przytłoczeni zaklęciami rządu o nieopłacalności wydobycia węgla, o stratach i obciążeniu dla budżetu, o podatnikach, którzy muszą sponsorować górnictwo, o pomostówkach, restrukturyzacji, alokacji zatrudnienia, strefach ekonomicznych, działaniach osłonowych... przypomnijmy kilka prostych spraw: Koalicja PO–PSL sprawuje władzę 8. rok, a sektorem odpowiedzialnym za górnictwo rządzi wicepremier – najpierw Pawlak, teraz Piechociński. Węgiel jest podstawowym i najtańszym polskim surowcem energetycznym, a ograniczenie jego wydobycia skazuje nas na gaz z...
Jan Pospieszalski
Pisząc ten tekst, nie wiem jeszcze, czy Hanna Gronkiewicz-Waltz pojawiła się w Orszaku Trzech Króli. Bez względu na to jej patronat honorowy nad tą inicjatywą budzi zrozumiałe kontrowersje. Zapowiedź udziału pani prezydent w orszaku autorzy i blogerzy natychmiast skomentowali na Niezależnej.pl, obsadzając ją w roli Heroda. Nie da się przekazać prawdy o pokłonie Trzech Mędrców, wykreślając z tej historii żydowskiego króla i jego krwawą operację wymordowania niewinnych noworodków. Wyrzucenie prof. Bogdana Chazana przez Hannę Gronkiewicz-Waltz ze Szpitala św. Rodziny utorowało drogę do przeprowadzania w tej palcówce aborcji. Pozwala to z czystym sumieniem uznać jej współodpowiedzialność za tragedię nienarodzonych. Wszelkie talmudyczne tłumaczenia o respektowaniu prawa, o wyjątkach w...
Jan Pospieszalski
Na naszych oczach coś, co było zaledwie gestem zadośćuczynienia tradycji, nabiera realnego kształtu. Uchodźcy z Donbasu, nasi Rodacy, znaleźli schronienie i gościnę w kilku polskich domach. Gdy ks. Leszek Kryża z Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie ogłosił apel w telewizji Trwam, natychmiast zgłosili się chętni, oferując mieszkanie, opiekę, wikt i opierunek. Dodatkowy talerz na wigilijnym stole i czekające na niespodziewanego gościa puste miejsce przestały być zwykłym symbolem. Paradoksalnie, zapraszający to ludzie żyjący raczej skromnie. Wśród nich nie ma osób specjalnie zamożnych. Choć na razie to tylko kilka rodzin, kropla w morzu potrzeb, ale należy wierzyć, że siła chrześcijańskiego świadectwa potrafi być zaraźliwa. Właśnie w Boże Narodzenie, najbardziej rodzinne święta,...
Jan Pospieszalski
„Z przykrością informuję, że zmuszony jestem do wycofania się z Komitetu Honorowego tegorocznego »Marszu w obronie demokracji i wolności mediów« 13 grudnia. Nie znaczy to, że ideały, o których realizację w życiu społecznym zabiegają organizatorzy marszu, przestały być mi bliskie” – napisał bp Wiesław Mering. Także bp Antoni Dydycz uważa, że wycofanie nazwiska z komitetu honorowego nie oznacza braku poparcia dla idei marszu. Podobnie abp Wacław Depo, choć zmuszony był wycofać swój akces, napisał: „Biskupi są obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej i mogą wyrażać własne stanowisko w każdej sprawie, zwłaszcza jeśli dotyczy ona spraw fundamentalnych dla kraju”. Zachowując godność i osobistą wolność, biskupi w tej trudnej sytuacji udzielili nam wszystkim lekcji pokory i posłuszeństwa. Ale to...
Jan Pospieszalski
Wygląda na to, że wyborczy skandal zostanie rozmyty. Poczucie gigantycznego przekrętu, jakie od 16 listopada towarzyszy wielu Polakom, neutralizowane jest przez rządzących, „autorytety” i media III RP. Ponieważ wyniku wyborów racjonalnie nie da się wytłumaczyć, więc spece od propagandy zrezygnowali z prób argumentowania zgodnego ze zdrowym rozsądkiem. Narrację podpowiedzieli Bronisław Komorowski i Ewa Kopacz. Prezydent zarzucił oponentom „szaleństwo”, a pani premier „herezje”. Obóz władzy nie podjął poważnych prób odpowiedzi na pytania, co się stało 16 listopada. Gdzie w procedurze wyłaniania władz wynik został tak skrajnie zdeformowany? Co to oznacza dla polskiej demokracji? Zamiast rzetelnej analizy Polacy otrzymali opowieść w języku parareligijnym, z dziedziny psychiatrii i duchowości...
Jan Pospieszalski
Kiedy przed wyborami w programie TVP pokazałem mapki z 2010 r. z zaznaczonym na czerwono województwem mazowieckim z powodu ogromnej liczby głosów uznanych za nieważne i zapytałem sędziego Stefana Jana Jaworskiego, czy dla PKW nie jest to problemem, odparł, że owszem, to problem, ale wyborców.  Gdy dopytywałem, czy PKW zadała sobie pytanie, dlaczego tutaj jest 30 proc. nieważnych głosów, skoro w sąsiednim województwie liczba ta nie przekracza 2 proc., przewodniczący stwierdził, że to pytanie raczej do socjologów. Gdy nie dając za wygraną, zasugerowałem, że podczas liczenia kart łatwo unieważnić głos, dodając drugi krzyżyk, sędzia się ożywił. Zaprzeczył, że chodzi o podwójne skreślenia, bo podobno statystycznie najwięcej nieważnych głosów to puste karty. Nie odniósł się jednak ani do...
Jan Pospieszalski
Nie potrzebują uczonych raportów, nie analizują wskaźników PKB, by wiedzieć, że kluczem do zrozumienia sytuacji w Polsce jest ekonomia. Są za młodzi, by pamiętać 1989 rok, ale Okrągły Stół jest dla nich raczej symbolem patologicznej transformacji, a nie zwiastunem odzyskanej wolności. Skutki grabieżczej prywatyzacji czują na własnej skórze. Tam gdzie mieszkają, propagandę rządu o „najlepszym dwudziestopięcioleciu w historii Polski” weryfikuje brak pracy i perspektyw. Wielu z nich przyjechało do Warszawy z miejscowości, gdzie jedyne inwestycje to kolejne zagraniczne supermarkety. Z nowych lotnisk w Rzeszowie czy Lublinie (którymi chlubi się obecny rząd) ich koledzy odlecieli szukać pracy na Wyspach. Oni postanowili zostać. Dlaczego? Odpowiedzią mogą być biało-czerwone sztandary, które...
Jan Pospieszalski
Wielu Polaków narzeka na sytuację w kraju, uważa, że sprawy idą w złym kierunku, o władzy ma jak najgorsze zdanie, z tęsknotą też wyczekuje zmiany. A ponieważ na razie na horyzoncie zwiastunów zmiany nie widać – popada w apatię.  Pogarda władzy wobec inicjatyw popartych setkami tysięcy czy milionami podpisów – jak apel po tragedii smoleńskiej o powołanie międzynarodowej komisji śledczej, gigantyczna akcja zainicjowana na antenie Radia Maryja w obronie lasów państwowych czy obywatelski projekt referendum edukacyjnego w obronie sześciolatków wysyłanych przez rząd do szkół – przetrąciły społeczną energię, rodząc w obywatelach poczucie beznadziei. Reakcją rządu Tuska na społeczną ofiarność i zaangażowanie w tych i w innych przypadkach (np. obywatelski projekt ustawy ograniczającej...
Jan Pospieszalski
Patrząc na spotkania organizowane przez środowiska patriotyczne (często przez kluby „Gazety Polskiej”), widać, że przynajmniej ich uczestnicy nie dają się nabrać na rządową propagandę w najistotniejszych kwestiach – od tragedii smoleńskiej, poprzez aferę taśmową czy ocenę siedmioletnich rządów PO–PSL. Powszechna jest  świadomość, że warunkiem poprawy sytuacji jest zmiana władzy. Jeśli poważnie traktować sondaże, podobna postawa charakteryzuje co najmniej jedną trzecią Polaków. Skąd zatem, trzy tygodnie przed wyborami samorządowymi, taka atmosfera letargu? Największa partia opozycyjna przekonująca wyborców, że idzie po władzę, w tej kampani wypada defensywnie. Kandydaci na listach do samorządów sprawiają wrażenie, jakby byli z łapanki, a w kilku miastach PiS zrezygnowało z walki o...
Jan Pospieszalski
Pozbawieni grantów, wobec odmowy finansowania publicznymi pieniędzmi, gdy żadna państwowa uczelnia, żaden naukowy instytut im nie chciał pomóc, postanowili za własne pieniądze zorganizować naukową konferencję. Mieli do wyboru – milczeć jak niestety większość ich środowiska, w myśl zasady „Polacy nic się nie stało”, lub pozostać wiernym zobowiązaniu wynikającemu z doktorskiego ślubowania – dochodzenia prawdy i przekazania jej współobywatelom. Wierność kosztuje, więc prócz krzywych spojrzeń kolegów, kąśliwych uwag o smoleńskiej sekcie, płacą bardzo konkretną cenę. Sami od trzech lat finansują swoje badania, walczą o możliwość korzystania z laboratoriów, druk biuletynów, wynajem pomieszczeń,  podróże, hotele itp. Dlaczego? Bo etos naukowca, ale też zwykła ludzka przyzwoitość nie...
Jan Pospieszalski
Na pytanie, czy Polska powinna ratyfikować konwencję o przemocy wobec kobiet, prezydent Komorowski odpowiedział, że „to konieczność”. To jedyne twarde stwierdzenie, które daje się wyłowić z jego paplaniny. Próbując nadążyć za tym wywodem, słyszymy: „wydaje się”, „muszę to sprawdzić”, „chyba”, „jakby”. Pomijając już aroganckie potraktowanie posłów, gdyż zanim zdążyli zagłosować, prezydent „hop-siup” dekretuje przyjęcie przez wysoką izbę tego dokumentu, groźniejsze jest to, że wprowadza wszystkich w błąd, mówiąc, że da się to zrobić tak, by nie naruszyć konstytucji. Nie mnie rozstrzygać, czy kwalifikacje intelektualne Bronisława Komorowskiego pozwalają mu pojąć istotę i treść kolejnych paragrafów dokumentu. Przyjmuję, że tak. Oznacza to, że w ważnej kwesti dotyczącej porządku prawnego i...
Jan Pospieszalski
„Temat owszem, ważny, ale dlaczego właśnie teraz, przecież tyle się dzieje. Takie przekręty uchodzą tej ekipie, tyle kolejnych obietnic bez pokrycia i manipulacji, a ty piszesz o Afryce. Zajmujesz się dziećmi z Tanzanii, jakby mało było polskiej biedy. Dość mamy własnych nieszczęść i dramatów” – znam te argumenty. Nigdy nie ma czasu, zawsze jest coś ważniejszego, bardziej dramatycznego. Przychodzące e-maile z apelem i numerem konta, z błaganiem o środki na zagraniczną operację, na protezę – obudzą chwilowe wzruszenie, potem toną w gąszczu pilniejszych spraw. Nie zrobił też na mnie większego wrażenia plakat w przedsionku kościoła z napisem „Adopcja Serca”. Do czasu, gdy osobiście spotkałem tych, którzy sami zaangażowali się w pomoc. Świadectwo Joanny i Andrzeja, potem Ani, Tomasza, siostry...
Jan Pospieszalski
Metoda „na kucharkę“ zaprezentowana z pełną paletą środków teatralnych przez premier Kopacz zdobywa w Europie zwolenników. Wanda Zwinogrodzka na łamach „Codziennej“ tak nazwała instrukcję wygłoszoną przez nową panią premier, jak reagować w razie rosyjskiego zagrożenia. Sposób jest prosty: widząc agresora, ryglujemy się w domu, nura pod łóżko i fartuch na głowę.  W wywiadzie dla „Bild am Sonntag” niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen ujawnia nieprzygotowanie Bundeswehry do działań bojowych, co należy rozumieć jako postawę rezygnacji z jakichkolwiek zobowiązań sojuszniczych. Wprawdzie na szczycie NATO coś tam ustalono, ale teraz Niemcy ustami swojej „kucharki“ komunikują światu, że nikogo nie zamierzają bronić, z nikim wojować, bo nawet nie mają czym. Gdyby rosyjska armia...
Jan Pospieszalski
Sukces polskich siatkarzy obudził w Polakach wielką radość i dumę. Ale w świetle fleszy i w deszczu konfetti wyraźniej też mogliśmy dostrzec, jak obecna władza każdego dnia upokarza Polskę. Finał mistrzostw świata i genialną grę siatkarzy podziwiało na ekranach telewizorów kilkanaście milionów widzów. Niestety, poprzednie zwycięstwa biało-czerwonych, które doprowadziły naszą reprezentację do finału, w tym zwycięskie mecze z Rosją i Niemcami, oglądało tylko nieliczne grono. W głowie się nie mieści, że w kraju, który ma najlepszą drużynę siatkarską na świecie i niewątpliwie najwierniejszych kibiców tej dyscypliny, publiczny nadawca nie zadbał o wykupienie praw do transmisji. Komercyjna stacja, kierując się logiką biznesu, skoro nie otrzymała oczekiwanego wsparcia ze strony sponsorów,...
Jan Pospieszalski
„Nie chcemy waszych pieniędzy, chcemy, żeby wam serce pękło” – taki komunikat usłyszeli rodzice kilkuletniej dziewczynki porwanej przez islamistów. Próbowali dotrzeć do porywaczy i negocjować okup. Bez powodzenia. Po kilku dniach znaleźli jej ciało. Lekarze stwierdzili, że dziecko przed śmiercią było gwałcone. – Skala obecnych prześladowań chrześcijan na terenach zajętych przez oddziały Państwa Islamskiego przerasta wszystko, co dotychczas widzieliśmy – mówią działacze organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Przemoc, demolowanie kościołów, porwania dla okupu, napady i morderstwa nasiliły się wraz z upadkiem reżimu Saddama Husajna, ale przełomowy był dzień 31 października 2010 r. Wtedy to w Bagdadzie, w katedrze obrządku syryjskiego pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy,...
Jan Pospieszalski
Kraj, który nie chce utrzymywać własnej armii, będzie musiał utrzymywać cudzą – mawiał Napoleon Bonaparte. Jestem wdzięczny Grzegorzowi Górnemu za przypomnienie tego powiedzenia, bo choć przywołał je w kontekście Ukrainy, pokazując, jak w ciągu ostatniego dwudziestolecia ten kraj dokonał samorozbrojenia, stając się na własne życzenie łatwą ofiarą agresji, to przestrogę Napoleona należy głośno przypomnieć naszym władzom. Ciekawi mnie, czy na szczycie NATO ze strony sojuszników padło pytanie, ilu polskich żołnierzy w przypadku napaści może bronić naszych granic. Jak długo, gdyby doszło do agresji, będziemy w stanie sami wytrzymać uderzenie?  Co Bronisław Komorowski mógłby odpowiedzieć na takie pytania?  Oficjalnie Polskie Siły Zbrojne to stutysięczna armia, ale niezależni...
Jan Pospieszalski
Od kilku dni słyszę, że jesteśmy lepsi, ważniejsi, bardziej eleganccy. Wszystko za sprawą wielkiego sukcesu premiera, będącego też sukcesem nas, Polaków. Jest fajnie, a będzie jeszcze fajniej. Trzeba się cieszyć, a kto się nie cieszy, ten jest „syf i folklor”. Chciałbym się cieszyć, ale moją radość mąci głupie pytanie: Czy oni wiedzą? „Oni”, bo przecież to nie my wybieraliśmy Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Wybrany został przez „dużych misiów”, z tym że wśród misiów też są różnice, więc pewnie te większe misie tupnęły nogą i wyszło tak, jak chce Angela. Zastanawiam się, czy decydenci wiedzieli, komu powierzają funkcję szefa rady. Wybór na to stanowisko nie jest konkursem piękności, wystarczy spojrzeć  na byłą szefową unijnej dyplomacji. W związku z tym należy...
Jan Pospieszalski
Tylko przejście na islam uratuje was od śmierci, ale i tak wasze kobiety będą nasze, a wy zostaniecie wcieleni do armii Państwa Islamskiego – przed taką groźbą w północnym Iraku stają dziś dziesiątki tysięcy chrześcijan i jazydów (wyznawcy religii łączącej elementy islamu, chrześcijaństwa, wierzeń indoirańskich, kurdyjskich oraz judaistycznych). Od czerwca, czyli od rozpoczęcia ofensywy islamskiej, w Iraku dochodzi do masowych zbrodni. Tych, którzy pozostają wierni swej religii, a nie zdążyli uciec w góry, dżihadyści morodują z całą bezwzględnością, często stosując wymyślne tortury. W jednej tylko wiosce, 3 sierpnia, zakopano żywcem lub spalono 500 osób, w tym kobiety i dzieci. Ofiarami stają się również inni muzułmanie – szyici, ponieważ bojownicy Państwa Islamskiego, ogłaszając...
Jan Pospieszalski
Po niedzielnych rozmowach dyplomatów w sprawie wojny na Ukrainie  trudno było oczekiwać jakiegoś twardego stanowiska. Przedstawiciele Francji i Niemiec przyjmują postawę, jakby konflikt ten był zderzeniem dwóch równoprawnych racji. Jakby to była wojna, w której nie sposób określić, kto jest agresorem, a kto ofiarą. Ot, po prostu kataklizm, gdzie jacyś źli ludzie walczą ze sobą, a cierpią cywile, w tym kobiety i dzieci. Ta postawa ministrów zbieżna jest z tonem, w jakim relacjonują wojnę tamtejsze media, a co za tym idzie, jaki jest klimat debaty publicznej. Gdy zapytałem młodego, wykształconego Francuza, co myśli o zestrzeleniu malezyjskiego samolotu, przekonywał mnie, że wśród wersji, które według niego należy brać pod uwagę, jest też taka, że aktu terroru dokonali omyłkowo...
Jan Pospieszalski
Państwo z Polski? Ja też – barmanka uśmiecha się, podając nam kawę. – Pewnie na urlopie. Nie dziwię się, bo Francja jest urocza. Ja pewnie tu zostanę. – Dlaczego?  Jesteśmy przy barze jedynymi klientami, więc Magda zaczyna opowieść.  – Tu jest jakoś normalniej – mówi. Wyjechała z Polski rok temu na wakacyjną włóczęgę poszukać pracy sezonowej. Jest już rok. Nie ma do czego wracać. Nie żałuje przerwanych studiów, bo i tak nie było szans na znalezienie pracy. Czuje się oszukana, tak jak wielu jej rówieśników. Jesienią 2007 r., gdy obecna ekipa wygrała wybory, mieli po kilkanaście lat. Zaczynali dopiero rozpoznawać rzeczywistość wokół siebie. Oglądali telewizję, w szkole uczyli się wiedzy o społeczeństwie, odrabiali obowiązkową prasówkę. Dowiedzieli się, że po dwóch latach...
Jan Pospieszalski
Obiecano im miłość, przyjaźń i muzykę. Wszystko za darmo! Zachęcani zapowiedzią niesamowitej przygody, przyjechali tłumnie, poszukując wspólnoty, szczerych relacji, ekstremalnego przeżycia, nowego doświadczenia, spotkania gwiazd. Owsiak przekonał ich, że to oni są najfajniejsi, że są alternatywą, awangardą. Uwierzyli, że właśnie tu i tylko tu będą mogli wyrazić swój bunt wobec fałszu, obłudy, hipokryzji świata urządzonego przez złych dorosłych. Przystanek jawił im się jako miejsce ucieczki i schronienia przed SYSTEMEM, w którym rządzi pieniądz, chciwość, zysk, komercja, wyścig szczurów i wielkie korporacje. Zachrypniety głos ze sceny wrzeszczy do nich, że tu odzyskali wolność. Co zastali na Przystanku? Zacznijmy od końca. Muzyka? Oferta, owszem, obfita. Kilka topowych polskich nazwisk...
Jan Pospieszalski
Nie unieważniając sporu o sens wybuchu Powstania Warszawskiego, nie lekceważąc badań historyków, nie odwracając się od prób oceny kompetencji dowódców i ich intencji, nazwanie Powstania Warszawskiego obłędem uważam za niegodziwość. Nie dlatego, że bliższa mi jest tradycja romantyczna, że wolę „opinie od faktów”. Jak przytłaczająca większość Polaków chylę czoło przed bezprzykładnym heroizmem i poświęceniem Powstańców. Zastygam w milczeniu wobec ogromu ofiar i cierpienia mieszkańców – tych walczących i tych, którzy walczyć nie mogli lub nie chcieli. Obrazy stolicy sprzed jej zburzenia, w cyfrowej rekonstrukcji w filmie „Warszawa 1935”, sprawiają, że trudno powstrzymuję łzy. Ta postawa wcale nie jest jednoznaczna z apologią samobójczej walki. Przekonuje mnie argument, wielokrotnie podnoszony...
Jan Pospieszalski
Poczucie grozy wywołane zamorodowaniem prawie 300 niewinnych ludzi potęgują doniesienia o tym, co dzieje się z ciałami ofiar zestrzelonego samolotu. Najpierw blokowano dostęp służb ratowniczych, potem, gdy ratownicy dotarli na miejsca tragedii, odkryli, że nie są tam pierwsi. Okazało się, że szczątki pasażerów nie zostały zabezpieczone i potraktowane z należnym szacunkiem. Uzbrojeni przez Putina zieloni mordercy dopuścili się zbezczeszczenia zwłok, plądrowali bagaże ofiar. W sieci dostępne są zdjęcia, jak okradano ofiary. Rabowano nawet pierścionki... Służby ratownicze nadal nie mogą dotrzeć do wszystkich miejsc, gdzie znajdują się ciała, a jak by tego mało, pociąg pełen ludzkich zwłok przetrzymywany jest z premedytacją w okupowanej strefie.   Sposób, w jaki potraktowano zmarłych,...
Jan Pospieszalski
Mimo że nagonka na prof. Chazana trwa już od tygodni, dopiero decyzja prezydent Warszawy sprawiła, że w centrum debaty publicznej z całą mocą stanęły wartości – wierność Bogu, odwaga świadczenia prawdy i zgodność życia z nakazami sumienia. Paradoksalnie, za przyczyną Hanny Gronkiewicz-Waltz Polacy przeżywają swoistą katechezę. W huraganie newsów, zagonieni w codziennym kieracie, nagle zostaliśmy skonfrontowani z Kazaniem na Górze. Jakże aktualne są słowa Jezusa o cierpiących prześladowanie dla sprawiedliwości, o tych, którym urągają i prześladują i „gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was” (Mt 5, 12). Przecież to, co spotyka prof. Chazana – wyzwiska z ust prominentych polityków, lekarzy i celebrytów, kłamstwa raportu urzędników ratusza, w końcu represje i  zwolnienie...
Jan Pospieszalski
Granie na chwałę Jezusa to prawdziwa radość! Tę radość i energię widzimy na Strefie Chwały Na rozległej, równej jak stół łące, otoczonej pasmem zalesionych wzgórz, podnosi się mgła. Przed chwilą przeszła tu gwałtowna burza. Z daleka można już wyczuć puls basu i bębnów. Gdy się zbliżamy, z mgły włania się gigantyczny, jak sportowa hala, namiot. Przez rozsunięte kurtyny ścian widać scenę i setki uniesionych w górę rąk. Właśnie dobiega końca koncert młodej kapeli Play&Pray. Brzmią profesjonalnie, grają ze smakiem, z energią i widać, że świetnie czują się na scenie. Po nich wychodzi Amen Band, później znakomity kwartet ze Śląska – Albo i nie. Tego wieczoru przewinie się tu jeszcze wiele zespołów, wśród nich gospodarze...
Jan Pospieszalski
Zaciekłość, z jaką po odwołaniu spektaklu „Golgota Picnic” w Poznaniu reżyser Rodrigo Garcia i cała lewica walczą o to bluźniercze przedstawienie, pokazuje, że nie o sztukę ani wolność tu chodzi Reżyser użala się nad stanem demokracji w Polsce i zapewnia, że spektakl nie ma wymowy antychrześcijańskiej. Jednak przyznaje, że przedstawienie może być obrazoburcze i bluźniercze, a on ma prawo tworzyć sztukę, która obraża. W innym miejscu przekonuje, że spektakl dla katolików może być motywem do refleksji nad ich wiarą. Sztuka, według niego, piętnuje społeczeństwo konsumpcyjne i utratę wartości, pełni rolę terapeutyczną i oczyszczającą.  Przypomina mi to pewnego seksuologa, który prowadził warsztaty dla pielegniarek szkolnych z zakresu profilaktyki ryzykownych zachowań seksualnych...
Jan Pospieszalski
Oburzenie, szok, niedowierzanie! Czy nie tak powinna wyglądać naturalna reakcja obywateli normalnego kraju na ujawnienie afery taśmowej? Jeśli Polacy jeszcze nie wychodzą masowo na ulicę, by zmusić władzę do ustąpienia, to dlatego, że w ujawnionych rozmowach odczytali dobrze im znany kod – żelazną regułę III RP. Przecież podobne konszachty obserwujemy od lat. Strony, które zasiadły do stołu, i istota ujawnionych rozmów to nic innego jak powtórzenie reguły Magdalenki, na której ufundowana została III RP. Kim są rozmówcy ujawnionych nagrań? Po jednej stronie Bartłomiej Sienkiewicz – przedstawiciel obozu tzw. rozsądnej antykomunistycznej opozycji, po drugiej Marek Belka i Sławomir Cytrycki, przedstawiciele PZPR z bezpieczniackim zabarwieniem. A co jest istotą spotkania? Według mnie, w...
Jan Pospieszalski
„Golgota Picnic”, finansowany ze środków ministra kultury bluźnierczy spektakl, wywołuje coraz większe protesty. Działaczy katolickich i poznańskich radnych poparli biskupi. Sprzeciw wobec spektaklu wyraził ks. bp Wiesław Mering, przewodniczący Rady KEP ds. Kultury, a przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki napisał list do dyrektora festiwalu Michała Merczyńskiego. Hierarcha przypomina, że już ubiegłoroczny festiwal budził kontrowersje (konkretnie chodziło o obecność Romeo Castellucciego, który w spektaklu „O twarzy. Wizerunek Syna Boga” w przeraźliwy sposób znieważa wizerunek Pana Jezusa). Abp Gądecki zwraca uwagę, że w tym roku jest jeszcze gorzej: „Przewidziany w programie festiwalu spektakl »Golgota Picnic« (…) w opinii wielu osób jest wyjątkowo...

Pages