Nr 39 z 27 września 2017

Tomasz Sakiewicz
Chyba nie ma większego mordercy polityków niż sondażownie. Patrząc na słupki, wyciągają z nich wnioski, które prowadzą ostatecznie do wyborczej klęski, a przede wszystkim ruiny realnej polityki. W Polsce od kilkunastu lat próbuje się tworzyć partię środka. Wszystko niby się zgadza. Część wyborców PO o liberalnych poglądach uważa Platformę za zbyt mało ideową i nastawioną na geszefty. Natomiast część wyborców PiS sądzi, że ich ugrupowanie za bardzo skupia się na sprawach ideowych i chciałoby w życiu publicznym czegoś spokojniejszego. Jest trochę takich, którzy wymieniając wady obu partii, nie potrafią zdecydować się na żadną z nich. Słowem: idealna sytuacja, żeby zmobilizować kilka procent tych, którzy nie głosują, a są pośrodku, i zabrać po kilka następnych procent obu partiom. Jak...
No i wreszcie wszystko jasne! Głowiliśmy się, jakim to cudem prezydent Andrzej Duda, w kampanii wyborczej wielki zwolennik walki z postkomuną i otwierania szans dla młodego pokolenia, broni starych trepów w wojsku i blokuje za wszelką cenę awanse młodych profesjonalistów, wyszkolonych przez armię zawodową. Otóż jak ujawniamy dziś, prawa ręka szefa prezydenckiego BBN Pawła Solocha, czyli płk Czesław Juźwik prosząc w 1983 r. o przeniesienie do wojskowej bezpieki pisał: „Polska przeżywa obecnie trudne chwile. Szczególna rola przypada w tym okresie służbom specjalnym. Od ich działania w znacznej mierze zależy, jak długo jeszcze przeciwnicy polityczni będą wichrzyć w naszym kraju”. Nic dziwnego, że widząc „wichrzenie” Macierewicza przeciwko jego kolegom ze służby, płk Juźwik, korzystając z...
Grzegorz Wierzchołowski
Pułkownik Czesław Juźwik, jedna z najważniejszych postaci w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, był do 1990 r. oficerem komunistycznego kontrwywiadu wojskowego WSW, nagradzanym finansowo za swoje zasługi osobiście przez szefów tej służby. „Gazeta Polska” dotarła do teczki człowieka, który w latach 80. zwalczał wrogów „socjalistycznej Ojczyzny”, a następnie został jedną z kluczowych postaci w BBN kierowanym przez Pawła Solocha. Juźwik jeszcze kilka dni temu był ekspertem w Departamencie Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi BBN, a wcześniej pracował jako zastępca dyrektora tegoż departamentu. W BBN był już za szefostwa gen. Stanisława Kozieja ważną postacią, często zastępując go podczas różnych publicznych uroczystości, na przykład na obchodach 50-lecia Wojskowego Instytutu Medycznego (pod...
Za tydzień z faktu, że Małgorzata Gersdorf została upokorzona i wręcz zgnojona za udział w zaprzysiężeniu sędziego TK w Pałacu Prezydenckim, raczej nikt się nie będzie śmiał. Jednym z powodów będzie to, że 26 września poznamy treść ustaw sądowniczych, przynajmniej tak obiecał Prezydent. Dlatego chciałbym zadać pytanie, z czego tak naprawdę się śmiejemy? Komunikat rzecznika SN głosił, że prezes Gersdorf przyszła do Pałacu Prezydenckiego, ponieważ decyzję podjęła bezrefleksyjnie, była zmęczona i nie wzięła pod uwagę specyficznych uwarunkowań. Rzecznik dopytywany o tę realnie socjalistyczną samokrytykę, którą składali członkowie PZPR, z rozbrajającą szczerością oświadczył, że nic mądrzejszego SN nie był w stanie wymyślić. Czy to jest śmieszne? Jasne, nie będę udawał oryginała, w pierwszym...
Jacek Liziniewicz
Politycy opozycji nie są w stanie narzucić żadnego merytorycznego tematu debaty publicznej. Od czasu do czasu uda im się jednak ukuć hasełko, które natychmiast gdy osiągnie sukces, zostanie spalone przez samych twórców. Tak było z wymyślonym terminem „Misiewicze”. W założeniu pojęcie miało określać osoby z partyjnego nadania, które nie są odpowiedni na piastowane stanowisko. „Misiewiczami” mieli być prezesi Orlenu, członkowie zarządu JSW, PZU i PGNiG. Ich rządy miały doprowadzić do katastrofy poszczególne spółki. Jak narracja z Misiewiczami ma się do rzeczywistości? Otóż, jak pisze portal Money.pl, w pierwszym półroczu tego roku największe państwowe spółki notowane na giełdzie wypracowały prawie 15 mld zł zysku. To oznacza ponad dwukrotną poprawę w skali roku i prawie trzykrotny wzrost...
Dorota Kania
5 września 2017 r., Sąd Najwyższy, rozprawa w tzw. aferze marszałkowej. W trakcie ustnego uzasadnienia wyroku pada stwierdzenie, że przeciwko Antoniemu Macierewiczowi, przewodniczącemu Komisji Weryfikacyjnej WSI, oraz jej członkom była prowadzona nielegalna gra operacyjna służb. Wszystko wskazuje na to, że była to największa nielegalna akcja wobec urzędników państwowych oraz opozycyjnych polityków i dziennikarzy. Skład orzekający: przewodniczący SSN Piotr Mirek, SSN Kazimierz Klugiewicz, sprawozdawca: delegowany do SN sędzia SO Wojciech Sych – podjął 5 września tego roku decyzję o oddaleniu kasacji w sprawie Aleksandra L. – jego wyrok: 4 lata więzienia i ponad 54 tys. zł grzywny jest ostatecznie prawomocny. Został on skazany za płatną protekcję – powoływanie się od grudnia 2006 do...
Jak wybrany głosami PO czynny sędzia Trybunału Konstytucyjnego w czasach PRL wstępował do ORMO? Jak blisko związany jest były I prezes SN z wpływowym pułkownikiem SB działającym w ściśle zakonspirowanej grupie operacyjnej „Wisła”? – odpowiedzi na te i wiele innych pytań dotyczących kondycji wymiaru sprawiedliwości III RP udzieli ukazująca się właśnie nakładem Editions Spotkania książka „Resortowe togi”. System prawny III RP nie daje gwarancji sprawiedliwego stosowania prawa, pozwala na unikanie odpowiedzialności karnej osobom ze świecznika, pozostając bezwzględnym wobec zwykłych obywateli. Książka jest rozliczeniem korporacji sędziowskiej, prokuratorskiej i adwokackiej. Autor „Resortowych tog”, Maciej Marosz, sięga do przyczyn tak fatalnej kondycji polskiego systemu prawnego,...
Piotr Lisiewicz
„Czysta wściekłość mnie bierze na myśl, że można być świetnym poetą i bardzo głupim człowiekiem” – napisał po śmierci Juliana Tuwima w 1953 r. Kazimierz Wierzyński. Inny z przyjaciół z czasów młodości, redaktor naczelny „Skamandra”, Mieczysław Grydzewski, pytany o utratę kolaborującego z komunizmem przyjaciela Tuwima odpowiedział: „Ja tego przyjaciela utraciłem osiem lat wcześniej”. Te słowa przypomniały mi się po obejrzeniu teledysku piosenki Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego „Co się z nami stało”. „Grabaż”, lider zespołów Pidżama Porno i Strachy na Lachy, nagrał piosenkę, którą nagłośnił portal Gazeta.pl. W teledysku widzimy wzruszające scenki w rodzaju tej z kibicem przytulającym dwoje ciemnoskórych dzieci (a mógł je zamordować, kibice przecież zawsze tak robią!). Kontrastują one z...
Tadeusz Płużański
„To akt, którego treść jest krótka: wierność Rzeczypospolitej, wierność państwu” – mówił prezydent RP, śp. Lech Kaczyński 27 września 2009 r. podczas uroczystości przekazania „Testamentu żołnierzy i obywateli Polskiego Państwa Podziemnego” młodym Polakom. Testament z rąk głowy państwa odebrali m.in. młodzi przedstawiciele Policji, Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Akademii Marynarki Wojennej, Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych, Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, a także harcerze. Uroczystość w Pałacu Prezydenckim była kulminacją obchodów 70. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego, jedynej w skali światowej organizacji, w której mimo terroru niemieckiego okupanta funkcjonowały wszystkie organy...
Wojciech Mucha
Będzie lokalnie, ale temat dotyczy Polski. Jest sobie w Krakowie plac, który od lat pełni rolę parkingu. Plac to może za dużo powiedziane – to niezagospodarowany teren w centrum miasta, przy ulicy Karmelickiej, tuż obok historycznego centrum. No i na tym terenie, pomiędzy Wojewódzką Biblioteką Publiczną a kilkoma wcale nie najpiękniejszymi kamienicami, na szerokim pasie betonu, od lat parkują samochody. Miasto owszem, miało szereg pomysłów, by pas zagospodarować, jednak sprowadzały się one do wlania w historyczną zabudowę potężnej ilości betonu. Po uprzednim sprzedaniu go deweloperom, zapewne. W ten sposób miasto dorobiłoby się w sąsiedztwie Plant, kościoła Karmelitów i Teatru Bagatela, przy jednej z głównych prowadzących do rynku ulic, parku. Bowiem w nowomowie deweloperów „parkiem”...
Magdalena Złotnicka
Za nasileniem krytyki wobec Polski kryje się Frans Timmermans i jemu podobni, owładnięci poczuciem lewicowej krucjaty ideologicznej wobec Polski i przekonani o zachodnioeuropejskiej wyższości nad zacofaną Europą Środkową. Kiedyś to różnicowanie nazwałem eurorasizmem, za co zostałem odsądzony od czci i wiary – mówi Jacek Saryusz-Wolski. W ostatnich dniach mamy do czynienia z nasileniem działań Komisji Europejskiej, mających na celu wymuszenie zmiany polskiej polityki na bardzo różnych obszarach. Czy to próba stworzenia mechanizmu zmuszania do uległości nieposłusznych krajów? Za tym nasileniem krytyki kryje się Frans Timmermans i jemu podobni, owładnięci poczuciem lewicowej krucjaty ideologicznej wobec Polski i przekonani o zachodnioeuropejskiej wyższości nad zacofaną Europą Środkową....
Andrzej Zybertowicz
Zatoka lasu zstępuje w rytmie górskich potoków... Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd. Nieraz słyszeliście te słowa Jana Pawła II. Zwłaszcza dwie ostatnie linijki. Mamy przeciwstawiać się światu. Mamy płynąć pod prąd. Bo „z prądem płyną śmiecie” (Zbigniew Herbert). Ale przecież nie chodzi o to, aby przeciwstawiać się wszystkiemu, jak leci, dla samego przeciwstawiania się. Mamy tak czynić w imię wartości – np. takich jak prawda i wolność – od których ten świat coraz dalej zdaje się odchodzić. Ale przecież niektóre rzeki mają tak silny prąd, że nie sposób mu się przeciwstawić. Przynajmniej nie samemu, nie w pojedynkę; to udaje się pod warunkiem, że działamy wspólnie, np. w grupie zbudujemy mocną łódź. Ale skąd wiedzieć? Skąd mamy wiedzieć, którym prądom...
Joanna Lichocka
„Może zechciałby pan opowiedzieć o pańskim wypadku, który spowodował pan pod wpływem alkoholu i zasłaniał się immunitetem poselskim?” – pytał poseł Platformy Obywatelskiej kandydata na ambasadora w Chorwacji. Działo się to podczas obrad Komisji Spraw Zagranicznych, która miała zaopiniować proponowanego przez ministerstwo kandydata na szefa placówki w Zagrzebiu. Andrzeja Jasionowskiego, dyplomatę z dużym doświadczeniem, PO postanowiła na komisji zaatakować, bo wspierał proponowaną przez PiS reformę służby zagranicznej. Zatem poseł Tomasz Lentz, bo to ten polityk podniósł zarzuty o wypadku, pytał arogancko: „Czy pan był pod wpływem alkoholu, czy nie?!”. Na głosy oburzenia innych członków komisji (ale nie tych z PO) oświadczył tryumfalnie: „Kandydat ma w swoim życiorysie taki niechlubny...
Jakub Augustyn Maciejewski
To mogła być najmocniejsza karta rządów PiS. Mogła, ale nie jest. Z koncepcją polityki zagranicznej śp. prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego musieli się liczyć nawet jego najtwardsi wrogowie – a my zdajemy się o tym zapominać. W sierpniu 2008 r. w oknach kiosków pojawiła się okładka lewicowo-liberalnego tygodnika „Newsweek” z prezydentem Lechem Kaczyńskim, który siedząc dumnie w kokpicie samolotu, mówił: „Z Rosją trzeba ostro”. Bo reakcja Pałacu Prezydenckiego na marsz rosyjskich czołgów w stronę Tbilisi budziła uznanie nawet skrajnych przeciwników samodzielnej polityki Rzeczypospolitej. Działania Lecha Kaczyńskiego wysoko ocenił także dyrygent antypisowskiej kampanii Adam Michnik. Dlaczego więc ze spójnego programu ówczesnej głowy państwa zostało tak niewiele? Najbardziej zadziwia...
Nowoczesny sprzęt i rozwiązania zbrojeniowe, nagrodzone podczas tegorocznej XXV edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, potwierdziły, że tylko zaawansowana technologicznie broń sprosta wymaganiom stawianym przez polskich żołnierzy. I co najważniejsze – rodzimy przemysł jest w stanie taki sprzęt dostarczyć. Jednym z najważniejszych punktów każdej edycji kieleckiego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego jest przyznawanie prestiżowych statuetek „Defender” za innowacyjność i perspektywiczne rozwiązania technologiczne dla polskiej armii. Nagradzane są produkty, które z jednej strony znacząco podnoszą umiejętności żołnierzy, z drugiej zaś wpływają na efektywność działań militarnych. Można więc stwierdzić, że laureaci tej nagrody niejako wyznaczają drogę, którą...

Pages