Nr 39 z 26 września 2018

Tomasz Sakiewicz
Pewnie do głowy by mi nie przyszło, że młody ksiądz, męczennik z Kresów, którego historia tragicznej śmierci zbiegła się z odzyskiwaniem przez Polskę niepodległości, odegra taką rolę w obchodach polskiego 100-lecia w Paryżu. Ksiądz Walerian Raba (brat mojej babci) pochodził ze starego senatorskiego rodu. Jego przodkowie zasiadali przy polskich królach. Odzyskanie niepodległości przeżywał tak jak wielu młodych ludzi z jego pokolenia. Na Wielkanoc roku 1918 wygłosił kazanie, w którym powiedział wiernym, że Chrystus zmartwychwstał i Polska zmartwychwstanie. Swoje homilie przypłacił męczeńską śmiercią. Wezwany do chorego, został skrytobójczo zamordowany. Kilkanaście lat później, w czasie spowiedzi, do zabójstwa przyznał się umierający nacjonalista ukraiński. Jako pokutę musiał wyznać ten...
Piotr Lisiewicz
Piszę dziś sporo - w okładkowym manifeście - o filmie „Kler”. Ale sam tytuł filmu, czyli słowo-klucz komunistycznej propagandy najwięcej mówi o intencjach autorów „dzieła”. W październiku 1947 w stalinowskim Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego odbyła się konferencja, podczas której Julia Brystygierowa przedstawiła referat „Ofensywa kleru a nasze zadania”: „W walce przeciw demokratycznemu ustrojowi Państwa Polskiego zaczyna kler polski wysuwać się na pierwszy plan. Dlatego też sprawa przeciwdziałania i zwalczania wrogiej działalności politycznej kleru i obozu katolickiego musi zająć odpowiednie miejsce w pracy organów BP. (...) Zwalczanie wrogiej działalności kleru jest niewątpliwie jednym z najtrudniejszych zadań, jakie stoją przed nami. (...) żeby wroga móc bić, a tym bardziej...
Piotr Lisiewicz
Gdy Europa upada, niszczona przez polityczną poprawność i gender z jednej, a islamskie hordy z drugiej strony, powstał plan wywołania buntu Polaków przeciwko księżom. Taki plan mógł zrodzić się tylko w głowach wrogów Polski, podobnie jak wszystkie poprzednie próby zniszczenia polskiego Kościoła instytucjonalnego. A zaakceptowany może zostać przez skończonych idiotów podcinających gałąź, na której siedzą. Wbrew temu, co sugerować może nasza okładka, to nie jest tekst o filmie „Kler”. Od filmu stokroć ważniejsza jest cała kampania wokół niego – setki negatywnych newsów na temat księży, które nagle zasypały media, mając stworzyć wrażenie, że oto dotąd nie dostrzegaliśmy jakiejś gigantycznej patologii, a teraz nagle zyskaliśmy na odwadze. Kultura masowa może pobudzać w ludziach instynkty...
Piotr Nisztor
Robert Tyszkiewicz – dziś szef struktur PO na Podlasiu – w 1990 roku wstawił się za porucznikiem SB rozpracowującym na Podlasiu opozycję. Dzięki jego pozytywnej opinii esbek trafił do pracy w policji, robiąc potem karierę w Centralnym Biurze Śledczym – ustaliła „Gazeta Polska”. To historia, która przez ostatnie 28 lat nie ujrzała światła dziennego. W 1990 roku porucznik SB Andrzej Kurek rozpracowujący opozycję na Podlasiu został negatywnie zweryfikowany przez Wojewódzką Komisję Kwalifikacyjną w Białymstoku. Mimo to w III RP przez 16 lat służył w policji. Jak to możliwe? Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że w sierpniu 1990 roku za Kurkiem wstawił się wówczas niespełna 30-letni opozycjonista Robert Tyszkiewicz. Dziś to jeden z najbardziej wpływowych ludzi PO, szef podlaskich struktur...
Dorota Kania
Tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa, ludzie służb i komunistycznego aparatu partyjnego są w układzie, który w Radomiu i Kozienicach funkcjonuje od szeregu lat. Są w nim także ludzie, którzy mają prokuratorskie zarzuty, a w tle jest podejrzenie korupcji na gigantyczną skalę. Jan Bury – baron PSL, Andrzej Wilamowski – biznesmen zarejestrowany przez SB jako TW „Roman”, Zenon Daniłowski – prominentny działacz ZSL, Krzysztof Zborowski – były prezes Enea Wytwarzanie, a obecnie szef radomskiej spółki miejskiej, Radosław Witkowski – obecny prezydent Radomia – to tylko część osób w sieci powiązań radomskiego układu. Choć niektórzy z nich mają status podejrzanych, to sędziowie rozpatrujący wnioski o środki zapobiegawcze, mimo poważnych zarzutów, nie zgodzili się m.in. na ich areszt. W...
Marcin Wolski
Całkiem niedawno uświadomiłem sobie, że Maciej Rybiński nie żyje już 10 lat, a bolesna wyrwa po królu polskiego felietonu pozostała niezapełniona, choć pamięć o Mistrzu, poza gronem przyjaciół, powracała głównie podczas dorocznego przyznawania nagrody Złotej Ryby – wspaniałego trofeum dla młodych felietonistów. Teraz do Maćka dołączyła jego żona – szefowa kapituły tej nagrody, Krystyna Grzybowska – wspaniała dziennikarka, gorąca patriotka, niezwykła kobieta. Trudno mi nawet wyobrazić sobie ich opustoszały dom w Grabinie, rozbrzmiewający żartami i codzienną wytężoną pracą. Ciekawa rzecz, skala talentu Krystyny ujawniła się w pełni już po śmierci Macieja (przedtem jak dobra, mądra żona pozwalała mu błyszczeć bezkonkurencyjnie) – a przecież jej dowcip i wnikliwe analizy usytuowały ją na...
Grzegorz Wierzchołowski
Spotkania z Robertem Biedroniem i seksedukatorami, publikacja materiałów i organizacja wydarzeń promujących homoseksualizm, lansowanie środowisk LGBT. Związek Harcerstwa Polskiego, największa polska organizacja harcerska, coraz bardziej lekkomyślnie flirtuje z propagandą homoseksualną. Jak również z lewackimi, wyśmiewającymi patriotyzm środowiskami politycznymi. 1 listopada 2018 roku Związek Harcerstwa Polskiego obchodzić będzie stulecie istnienia. Ale okrągłą rocznicę organizacji, powstałej ze scalenia różnych związków harcerskich i skautowych działających przed 1918 r. na terenie trzech zaborów, mogą przysłonić kontrowersje w sprawie ostatnich działań ZHP. 100-lecie ZHP z Biedroniem i Środą – Większość rodziców, których dzieci należą do ZHP, nie zdaje sobie sprawy, jakie treści...
Nie wiem, jak Szanownych Państwa, ale mnie „plastusiowa” i popisowa akcja z polowaniem na Żyda przede wszystkim setnie ubawiła. Barbara Piela, jedna z ciekawszych i oryginalniejszych artystek – tak, artystek, nie jakichś happenerek – przygotowała chyba najlepszy filmik z całej serii i nadała mu tytuł: „Jak powstaje RUDA KONSTYTUCJA?”. Każde dzieło może, a nawet powinno budzić skojarzenia, w końcu nie jest tajemnicą, że w sztuce już wszystko było. Mnie forma i treść przekazu artystycznego jednoznacznie się skojarzyły z taśmą produkcyjną i filmem Charliego Chaplina „Modern Times („Dzisiejsze czasy”). Szpanować nie będę, sam musiałem sprawdzić tytuł filmu w maszynie do szukania tytułów, ale scenę, gdy Charlie Chaplin pracuje przy taśmie, jest karmiony przez taśmę i wpada w tryby taśmy,...
Jacek Liziniewicz
„ZSRS to kolos na glinianych nogach. Wystarczy tylko kopnąć we wrota, a cała ta spróchniała budowla się zawali” – miał powtarzać Adolf Hitler, zanim zaatakował Sowietów. Jak wielu przed nim i wielu po nim przekonał się, że niedocenianie przeciwnika to pierwszy etap porażki. Często mam wrażenie, że lokalni politycy PiS-u myślą podobnie, uważając, że wybory są już wygrane, kampanię można robić jak najtaniej, obywatele zagłosują na szyld, a my bardziej musimy się skupić na wewnętrznych wichrzycielach niż na wyborach. Tymczasem obóz obrony dorobku III RP nadal jest bardzo silny. Pokazuje to przykład PSL-u. W ostatnim tygodniu marszałek Sławomir Sosnowski pokazał, że jak trzeba będzie, to wyśle na ulice wszystkich pracowników urzędu marszałkowskiego do roboty na rzecz ludowców. Nic nie...
Maciej Marosz
Wskazano już wśród sędziów Sądu Najwyższego byłych tajnych współpracowników, ludzi bezpieki systemu komunistycznego, a mimo to wciąż „obrońcy demokracji” powielają frazę, że w Sądzie Najwyższym dawno już nie ma ludzi związanych z minionym systemem. Dlatego przedstawiamy dziś kolejnych: małżeństwo Jacka i Beaty Gudowskich, sędziów SN, którzy w komunizmie należeli do TPPR i PZPR, sędziego z PZPR Krzysztofa Cesarza, którego ojciec walczył z „bandami”, czy sędziego Andrzeja Stępkę z aktywu ZSMP. Sędzia Beata Gudowska w latach 70. pracowała intensywnie, bo łączyła orzekanie z udzielaniem się w PZPR i Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Jakby tego było mało, należała też do kontrolowanej przez prawników z wierchuszki MSW i LWP organizacji Zrzeszenie Prawników Polskich. Gudowska...
Tomasz Sakiewicz
Dochody rolników w znacznej mierze pochodzą z dopłat ze środków publicznych: krajowych czy unijnych, a powinny przede wszystkim pochodzić z produkcji. To trzeba zmienić. Na tym także polega mój program – mówi minister rolnictwa i rozwoju wsi. Z Janem Krzysztofem Ardanowskim rozmawia Tomasz Sakiewicz Czy ostatnie trzy lata rządów PiS poprawiły sytuację mieszkańców wsi? Chcę przede wszystkim podkreślić rolę programów społecznych nakierowanych na wieś. Do tej pory rolnicy nie mogli korzystać z pomocy społecznej, bo posiadali choćby niewielki kawałek ziemi. Z tego względu niedostępna była pomoc stypendialna dla dzieci i młodzieży wiejskiej. Zatem fakt, że program 500+ obejmuje także dzieci rolników, stanowi praktyczną realizację zasady równości i sprawiedliwości społecznej. Natomiast...
Tadeusz Płużański
„Dzięki takim Polakom, ich sile woli, hartowi ducha, wyjątkowej odwadze i poświęceniu powstała w okupowanym kraju sprawnie działająca, konspiracyjna, wielotysięczna organizacja, wypełniająca obowiązki władzy państwowej – ustawodawcze, organizacyjne, wojskowe i opiekuńcze” – mówił śp. prezydent Warszawy Lech Kaczyński o Polskim Państwie Podziemnym. Właśnie 27 września minęła 79. rocznica powstania tego fenomenu. Dlaczego fenomen? Bo pod okupacją niemiecką istniały świetnie zorganizowane struktury państwa polskiego: z podziemnym rządem, parlamentem, szkolnictwem, służbą zdrowia, sądownictwem, prasą itd. Żadne państwo nawet nie zbliżyło się do powołania takiej struktury. A jak jest państwo, nawet w konspiracji, to musi być także wojsko. I tak symbolicznym początkiem PPP jest utworzenie 27...
Wojciech Mucha
Kuriozalna sprawa. Przy jednej z ważniejszych ulic w Krakowie postawiono apartamentowiec o nazwie mającej oddziaływać na postkolonialne kompleksy (nawiązanie do Ameryki, rezydencji, apartamentu – klisze jak we wczesnych latach 90.). Ale pal sześć nazwę, bo to jeszcze nic. W bezpośrednim sąsiedztwie „rezydencji” stoi sobie mniejszy, starszy i mniej okazały budyneczek mieszkalny. Zwykły szary bloczek z lat 50., jakich w Polsce pełno. I tu się zaczyna moje osłupienie. Oto bowiem inwestor i właściciel „rezydencji” postanowił na własny koszt zafundować sąsiadom z bloczku nową elewację, parapety i okna. – Zacny gest, milordzie – chce się powiedzieć. Ale myliłby się ten, kto będzie chciał doszukać się w tym pomyśle szlachetnych pobudek łaskawcy inwestora. Deweloper zafundował remont tylko tym...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Kolejny szczyt Trójmorza, tym razem odbywający się w Bukareszcie, jest dobrą okazją do przypomnienia, czym jest ten projekt i o co w nim chodzi oraz w jakim jest stadium. Trójmorze jest inicjatywą polityczną powołaną w 2015 r. przez prezydentów Polski i Chorwacji, dotyczy regionalnej współpracy infrastrukturalnej i obejmuje 12 państw członkowskich UE z naszego regionu (Austrię, Bułgarię, Chorwację, Czechy, Estonię, Litwę, Łotwę, Polskę, Rumunię, Słowację, Słowenię i Węgry). W 2017 r. na szczycie w Warszawie przedsięwzięcie to otrzymało poparcie goszczącego wówczas w stolicy Polski prezydenta USA Donalda Trumpa, a ostatnio wolę uzyskania statusu obserwatora przy tej inicjatywie zgłosiły Niemcy. Zasadniczymi projektami przewidzianymi do realizacji w ramach Trójmorza jest rozbudowa...
W Polsce działa specyficznie wykrzywione zwierciadło opinii. Nie oddaje ono realnych proporcji zdarzeń, a jedynie pokazuje, kto ma największe wpływy w środkach przekazu. O tej prawdzie znów przekonały nas relacje z wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych. Kiedy Bronisław Komorowski pojechał do Waszyngtonu i nie załatwił niczego poza zdawkowymi kurtuazjami Baracka Obamy, w Polsce media piały z zachwytu. Ani uwagi o wierności żony, ani bredzenie o bigosie nie stanowiły dla mainstreamu żadnego problemu. Andrzej Duda jeszcze nie zdążył wrócić z amerykańskich rozmów z Donaldem Trumpem, a w Polsce już rozległo się wycie: „Kucał przy siedzącym Trumpie!”, „Nie potrafił się godnie zachować!” – oto generalny ton relacji salonowych środków przekazu. Nikt nie zadał sobie nawet...
Jerzy Targalski
Przez kilka miesięcy słyszeliśmy, że otwarcie ku centrum ma dać większość konstytucyjną. Teraz ucichło i przyzwyczajani jesteśmy do myśli o rządzie koalicyjnym, którym zakończy się zwycięstwo, czyli szykujemy się do jeszcze większego otwarcia. I tak droga do centrum okazuje się marszem ku SLD. Jaki to tylko zwiastun przyszłości. Pomysł, by wciągać na listy PiS popularne osoby z innych partii, to droga do stworzenia w razie wygranej kompletnie apolitycznej partii władzy zainteresowanej wyłącznie własnym trwaniem i korzyściami osobistymi, genetycznie niezdolnej do wprowadzania jakichkolwiek zmian. Z tej perspektywy trzeba spojrzeć na efekty zastąpienia reformy sądownictwa w roku ubiegłym jej namiastką, w czym duża zasługa prezydenta, a następnie kolejne kapitulacje przed Brukselą...
Dawid Wildstein
„Uwaga, kolejny alert w sprawie faszystowskiego stylu myślenia! Wmawianie ludziom, że jakaś grupa społeczna nienawidzi ojczyzny, a więc nienawidzi dobra wspólnego, i przedstawianie tej grupy jako wrogów ludu, to stare motywy myślenia faszystowskiego”. Taką mądrość wydobył z siebie niejaki prof. Matczak. Kojarzycie go, Państwo? Taka trochę mądrzejsza wersja Rzeplińskiego i Gersdorf, gwiazda „GW” i innych TVN-ów tłumacząca w mediach, czemu PiS to zło, a PO – zbawienie. O co w tym wypadku konkretnie Matczakowi chodzi? O wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, że część sędziów cierpi na ojkofobię i odrzuca w związku z tym myślenie o dobru wspólnym, o narodzie, a jednocześnie cechuje ich niechęć wobec polskiej wspólnoty, uczuć takich jak patriotyzm. Przy okazji chciałbym napisać, że ciężko mi się...
Tomasz Terlikowski
Takie historie jak ta doskonale pokazują, w jakim kierunku zmierza kultura dziecka na życzenie i zamówienie. Tym razem takiego dzidziusia sprawili sobie dziadkowie. Historia rozpoczęła się kilka lat temu, gdy 26-letni kawaler zginął w wypadku motocyklowym w Wielkiej Brytanii. Jego rodzice zażyczyli sobie od urologa, by ten pobrał od podłączonego do aparatury syna spermę, którą później zamrożono. Po roku przewieźli ją do kalifornijskiej kliniki in vitro dr Jeffreya Smotricha, wybrali dawczynię komórek jajowych (jej profil ustalono na podstawie zapamiętanych pragnień zmarłego). Dr Smotrich stworzył cztery zarodki, z których wybrano jeden, o płci męskiej, a później wybrano surogatkę, która w 2015 roku urodziła dziecko. Cała ta procedura jest jednym wielkim złamaniem zasad, także tych...
Jan Pospieszalski
Od morderstwa Polaka w Neumünster mija już drugi tydzień, a jakoś nie słyszeliśmy o protestach czy fali oburzenia. Owszem, ktoś położył kwiaty na chodniku, ktoś inny zapalił znicz. Zamordowany Polak nazywał się Krystian, miał 20 lat. Pojechał do Niemiec z dodatkową motywacją – pomagał mamie, która opiekuje się młodszym bratem, ośmiolatkiem przykutym do wózka inwalidzkiego. Chłopak zginął w niedzielę nad ranem, gdy wracał z dyskoteki. Policja poszukuje sprawcy, którym jest napastnik o „wyglądzie południowca”. Tajemnicze sformułowanie nabiera bardziej precyzyjnego kontekstu, jeśli zważymy, że do zbrodni doszło w pobliżu meczetu. W momencie, kiedy oddajemy tygodnik do druku, wiadomo jeszcze tylko tyle, że morderca to mężczyzna około lat 30, o sportowej sylwetce (wzrost ok. 180 cm), z...
Joanna Lichocka
Wygląda na to, że w poszukiwaniu treści, które mogłyby być atrakcyjne dla wyborców, politycy PO i Nowoczesnej sięgnęli po roczniki „Gazety Polskiej” i innych tytułów prasy prawicowej oraz po wystąpienia polityków PiS. I zrzynają bez skrupułów. We Wrocławiu Grzegorz Schetyna przekonywał – niewierzących pewnie własnym uszom wyborców PO, którym dotąd mówiono o niepotrzebnym rozdawnictwie narażającym przyszłość finansów państwa – że to Platforma jest gwarantem utrzymania programu 500 plus. Na tej samej partyjnej konwencji Katarzyna Lubnauer słowami o wolności, dumnych Polakach i potrzebie budowy wspólnoty zapierała dech w piersiach tym „młodym, wykształconym, z wielkich miast”, których od wczesnych lat uczono, że liczą się indywidualizm, ambicje jednostki, a nie jakiejś wspólnoty (a już na...
Po raz trzeci w ciągu ostatnich dwóch lat stolica Polski będzie gościć najważniejszych przedstawicieli obradujących pod egidą NATO. Po szczycie w 2016 r. i tegorocznej wiosennej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Sojuszu, w Warszawie zbierze się Komitet Wojskowy NATO. To właśnie w lipcu 2016 r. w Warszawie podjęto decyzję o znacznym wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu strategicznym sprzętem, wielonarodowymi batalionami oraz większą obecnością militarną armii Stanów Zjednoczonych. Implementacja postanowień z tamtego szczytu trwa nadal, a dzięki zacieśnieniu współpracy z Waszyngtonem Polska zaczęła być uważana za najsilniejszy bastion Sojuszu w regionie, do którego już niedługo trafi zaawansowany technologicznie sprzęt (rakiety Patriot) i który – miejmy taką nadzieję – stanie się...
Bazując na naszym doświadczeniu i sprawdzonej metodzie, planujemy zbudowanie w Polsce w stoczni ST3 w Szczecinie kadłuby mocne okrętów, które następnie wyposażymy i zintegrujemy w Gdyni, gdzie wykonywane będą moduły ich wyposażenia – obiecuje François Dupont. Naval Group planuje zbudowanie w Polsce okrętów podwodnych w ścisłej współpracy z polskimi stoczniami. Niektórzy mają jednak wątpliwości, czy nasze stocznie mogą podjąć się budowy okrętów dla Marynarki Wojennej. Czy polski przemysł udźwignie program budowy tak złożonych jednostek? Jestem przekonany, że polskie stocznie są całkowicie zdolne do budowy okrętów podwodnych. Przez ostatnie cztery lata badaliśmy możliwości technologiczne polskiego przemysłu morskiego. Zidentyfikowaliśmy około 100 polskich przedsiębiorstw, które...
Krok w stronę stałych amerykańskich baz w Polsce, potwierdzenie sprzeciwu wobec Nord Stream 2, uznanie geopolitycznej rangi Inicjatywy Trójmorza. To całkiem sporo jak na wizytę, która miała nic nie znaczyć. Andrzej Duda stał, Donald Trump siedział. Media w Polsce, te tradycyjne i społecznościowe, do czerwoności rozgorzały dyskusją na temat tej protokolarnej wpadki. Dla jednych był to koronny dowód na klientelistyczny stosunek Polski względem USA, inni próbowali przekonywać, że to sytuacja normalna. Ale ta dyskusja powiedziała nam więcej na temat samych mediów niż o prezydencie Andrzeju Dudzie i jego otoczeniu. Okazało się bowiem, że coś, co w amerykańskich przekazach nie zostało zauważone ani odnotowane, dla nas jest głównym tematem. Jeśli jednak odłożyć na bok cały szum medialny, to...
Ryszard Czarnecki
Lotnisko nosi imię urzędującego prezydenta państwa, główny uniwersytet w stolicy kraju także za patrona ma człowieka, który rządzi Kazachstanem jeszcze od czasów komuny. Nursułtan Nazarbajew − bo o nim mowa − był pod koniec Związku Sowieckiego I sekretarzem partii komunistycznej w „Kazachskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej”, jak to wtedy określała nomenklatura polityczno-geograficzna. Sowietów dawno nie ma, komuna padła (choć akurat w Kazachstanie kompartia istnieje, zmieniła w tych dniach genseka na znacznie młodszy model, który nazywa się Ajkun Konurow) − a Nazarbajew dalej jest i rządzi. Ma władzę, ma niemal wszystko − ale jednego nie ma i raczej mieć nie będzie: dziedzica. W kuluarach Astany mówi się, że człowieka, który dziewiątym co do wielkości krajem świata rządzi już...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Biez połlitra nie razbieriosz... W Kiriłłowie w obwodzie wołogodskim pijany złodziej ukradł samochód marki żyguli. Zeznał, że siadł za kierownicę, bo był tak pijany, że nie dał rady iść pieszo. Wraz z samochodem niechcący ukradł też pasażera, który spał upojony na tylnym siedzeniu auta. A gdzie był właściciel? Też w samochodzie, ale policyjnym – jechał na badanie krwi z funkcjonariuszami, którzy zatrzymali go wcześniej za prowadzenie auta po pijaku. Nie śmiemy już pytać, czy policjanci byli trzeźwi... Kolizyjka W centrum Moskwy lamborghini, które wpadło najpierw na audi i odbiło się od niego, zderzyło...
Antoni Rybczyński
Rosyjska Cerkiew przestanie być największym Kościołem prawosławnym na świecie, tracąc znaczną część wiernych i dochodów. Kreml straci też ważny instrument wpływu na Ukrainę. Przesądzone już przyznanie ukraińskiemu prawosławiu autokefalii jest wielkim zwycięstwem Kijowa i jeszcze większą klęską Moskwy. Na Ukrainie działają dziś trzy Kościoły prawosławne: Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego (UPC-MP), Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Kijowskiego (UPC-KP) i Ukraińska Autokefaliczna Cerkiew Prawosławna (UAPC). Ta ostatnia jest zdecydowanie najmniejsza (14 diecezji, tysiąc parafii) i jest kontynuatorką tradycji Cerkwi emigracyjnej, działającej w czasach sowieckich. Dwie największe wspólnoty to podległa Moskwie UPC-MP (52 diecezje, 12 tys. parafii) oraz narodowa...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Dostawy gazu z USA do Niemiec Według dziennika „Bild”, amerykański wiceminister energii Dan Brouillette poinformował, że za 3–4 lata firmy z USA chcą rozpocząć regularne dostawy skroplonego gazu ziemnego do Niemiec. Zapewnił, że te dostawy przełamią dominację rosyjskiego Gazpromu, choć przyznał, że amerykański gaz będzie droższy niż rosyjski. Jednak „ze względu na obecność gazu z USA w Niemczech, Gazprom nie będzie mógł żądać wszystkiego, co mu się podoba” – podkreślił Brouillette. Obrona tradycyjnej rodziny Rumuński Senat niemal jednogłośnie zdecydował o zmianie art. 48 konstytucji, tak aby precyzyjnie definiował on małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. W tej sprawie ma odbyć się referendum. Jednak finansowana przez G...
Maciej Pawlak
Starzejące się społeczeństwo, pokaźna i stale rosnąca, obecnie ponad 9-milionowa grupa emerytów, a jednocześnie perspektywa coraz niższych świadczeń dla osób przechodzących na emeryturę w nadchodzących latach. Co dalej z rządowymi obietnicami finansowego wsparcia dla seniorów? Wciąż brak jednoznacznych projektów rządu na temat tzw. 500+ dla emerytów, czyli specjalnego dodatku dla seniorów, przysługującego im prawdopodobnie raz w roku. Tymczasem sprawa nie jest wcale taka prosta. Łączna liczba emerytów w naszym kraju przekracza 9 mln, zatem każde dodatkowe świadczenie dla nich oznacza w skali kraju miliardowe kwoty. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, odpowiedzialne za ewentualne wprowadzenie 500+ dla seniorów, w odpowiedzi na pytania „GP” dotyczące tej kwestii,...
O emeryturę po zakończeniu kariery zawodowej musimy się zatroszczyć już dziś. Pomogą nam w tym Pracownicze Plany Kapitałowe zaproponowane przez premiera Mateusza Morawieckiego. W parlamencie trwają właśnie prace nad projektem rządowej ustawy wprowadzającej PPK, jej przyjęcie planowane jest na koniec tego roku. Będzie to pierwszy w Polsce powszechny, dobrowolny i prywatny system długoterminowego oszczędzania dla pracowników. Plany zostaną stworzone i będą współfinansowane przez pracodawców i państwo. Konto dla emeryta – Kończymy erę, kiedy pracownik był tylko kosztem – podkreślił premier Mateusz Morawiecki prezentując projekt PPK. – W ciągu 10 lat państwo polskie wpłaci co najmniej 35 mld zł, prawdopodobnie będzie to więcej: 40 mld zł na prywatne, dobrowolne konta ludzi, konta...
Ryszard Kapuściński
Rada Gospodarcza Strefy Wolnego Słowa (RG SWS) jest Stowarzyszeniem zarejestrowanym w kwietniu 2017 roku, a utworzonym z inicjatywy Piotra Hofmana, przedsiębiorcy z Warszawy. Jako główne cele Stowarzyszenia określono między innymi: promowanie polskiej przedsiębiorczości, postaw patriotycznych zgodnych z etyką chrześcijańską, działania na rzecz rozwoju przedsiębiorczości i integracji środowiska, którego celem jest wzrost gospodarki w Polsce. Wśród członków założycieli był Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”. Przez 17 miesięcy działalności związało się z nami ponad 40 przedsiębiorstw, dzięki czemu możemy skuteczniej podejmować działania służące realizacji postawionych celów statutowych. Bierzemy czynny udział w zjazdach klubów „Gazety Polskiej” w Polsce i za granicą....
W ostatnich tygodniach część firm sprzedających energię elektryczną zdecydowała się na zaprzestanie tej działalności. W wyniku tego kroku wiele gospodarstw domowych i biznesów z dnia na dzień straciło sprzedawcę prądu wchodząc automatycznie w tzw. sprzedaż rezerwową. Sytuacja ta pokazuje, jak ważne jest posiadanie umów z rzetelnym i wiarygodnym sprzedawcą energii elektrycznej. Sprzedaż rezerwowa jest uruchamiana w awaryjnej sytuacji, gdy klient nie posiada ważnej umowy sprzedaży z żadnym ze sprzedawców prądu. Do grona takich sprawdzonych sprzedawców należy między innymi firma Enea, która pełniąc funkcję tzw. sprzedawcy rezerwowego gwarantuje klientom poszkodowanym przez nieprofesjonalnych sprzedawców energii elektrycznej zachowanie ciągłości dostaw prądu – jest to najważniejsze...
W ciągu 100 lat od odzyskania niepodległości Polska wykonała ogromny postęp w dziedzinie infrastruktury – zgodzili się uczestnicy debaty, która odbyła się w ramach akcji „Gazety Polskiej"– Gospodarczy Fundament Niepodległości. Szczególnie ostatnie lata obfitowały w liczne inwestycje. I chociaż wciąż mamy do nadrobienia spory dystans wobec najbardziej rozwiniętych krajów europejskich, to nasza gospodarka dzięki realizowanym projektom szybko się rozwija. Najbardziej rozwiniętym obszarem infrastruktury transportowej była 100 lat temu kolej. Odradzające się państwo polskie odziedziczyło jednak sieć kolejową mocno zniszczoną w wyniku działań prowadzonych w trakcie I wojny światowej. Straty te szacowano na ogromną sumę 594 mln ówczesnych franków szwajcarskich. Kolej znowu się rozwija...
W Polsce istnieją setki tysięcy firm rodzinnych. Niektóre z nich prowadzone są od pokoleń przez tę samą rodzinę, historia innych jest krótsza, bo sukcesję objęło dopiero drugie pokolenie. Prawdą jest jednak, że jeśli chodzi o prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce, stanowią one absolutną większość. Firmę rodzinną w Polsce można znaleźć praktycznie na każdej ulicy, wystarczy wejść do szewca, cukierni, fryzjera czy apteki. Oczywiście pod warunkiem, że to nie sieciówka. Większość działa od lat 90., czyli od momentu wprowadzenia w Polsce gospodarki rynkowej. Są jednak przykłady – do których należy chociażby zakład fryzjerski przy ul. Kanałowej w Poznaniu – prowadzenia działalności nieprzerwanie od prawie stu lub więcej lat. Rodzina Kamińskich strzyże i czesze poznaniaków od 1927 r...
Ryszard Kapuściński
Jak co roku przedstawiciele klubów „GP”, mieszkańcy Warszawy i przyjezdni goście zebrali się 17 września pod rosyjską ambasadą w Warszawie. Uczestnicy spotkania przypomnieli w ten sposób o napaści Związku Sowieckiego na Polskę 17 września 1939 r. Organizatorem demonstracji był warszawski klub „GP” i jego przewodniczący, Adam Borowski. Zgromadzeni trzymali transparenty z napisami m.in. „Armia Czerwona – okupanci i mordercy”, „Niemcy i Rosja to agresja i mordy na Polsce i Polakach”. W swoim emocjonalnym przemówieniu Adam Borowski powiedział: – Każdego roku przychodzę tutaj, by przypomnieć przedstawicielom władzy rosyjskiej, że ponoszą pełną odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej, że nie zmażą tej hańby ze swojej historii, że nie wyprą się jej, a my – Polacy – tego nie zapomnimy...
Piękny dar w imieniu dzielnych przodków walczących o Polskę, mordowanych w ubeckich kazamatach, którzy właśnie do Matki Boskiej zwracali się w swoich ostatnich chwilach życia, olśnił to wspaniałe polonijne spotkanie. W miniony weekend w Paryżu odbył się IV zjazd klubów „Gazety Polskiej” z Europy, ale w podparyskim La Ferté nie zabrakło także klubowiczów z USA, Kanady, Australii, Litwy, Ukrainy, a nawet Białorusi. Najważniejszą uroczystością zjazdu była msza św. w polskim kościele pw. NMP w Paryżu, dawnej siedzibie Polskiej Misji Katolickiej założonej w czasach Wielkiej Emigracji. Podczas mszy redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz i szef klubu „GP” w Paryżu Andrzej Woda złożyli na ręce proboszcza księdza Pawła Witkowskiego złote wotum – koronę Matki Bożej. – Dzisiaj,...
Grzegorz Broński
Perfidny sposób wymyśliła para zbrodniarzy, aby znaleźć ofiarę, którą zamierzali okraść. Szukali na portalach mężczyzny preferującego wyuzdany seks. Uznali, że okradziony – ze wstydu – nie zgłosi policji rabunku. Trafili do mieszkania Waldemara M., który nie przeżył tortur. Mariusz G. ma nieco ponad 40 lat, a sporą część dorosłego życia spędził w więziennej celi, bo nie umiał (nie chciał?!) żyć uczciwie, nie robiąc komuś krzywdy... W przeszłości usłyszał wyrok za spowodowanie śmierci człowieka, miał na sumieniu też inne przestępstwa. Gdy wyszedł na wolność, nie zmienił swojego zachowania. Z kolei młodsza o niemal 10 lat Ewa K., która związała się z recydywistą, była pod jego ogromnym wpływem. Wykonywała – być może ze strachu – polecenia brutalnego mężczyzny. Jej kartoteka karna była...
Nowe wyzwania na rynku pracy, związane m.in. z pojawieniem się w branży energetycznej luki pokoleniowej oraz rozwojem technologii, wymagają działań w kierunku pozyskiwania nowych, dobrze wykształconych i przygotowanych do zawodu pracowników. Od jesieni 2017 r. w Grupie Enea trwały prace nad projektem współpracy spółek ze szkołami branżowymi i technicznymi na terenie działania Grupy. Uczniowie pierwszych pięciu szkół już cieszą się z nawiązanej współpracy. Do końca roku Enea obejmie swoim programem łącznie 14 placówek. Program Grupy Enea zakłada objęcie patronatem szkół branżowych i techników, które wyróżniają się wysokim poziomem kształcenia uczniów w zawodach, na które jest największe zapotrzebowanie w spółkach Grupy Enea. W ten sposób Enea realizuje wyzwania stawiane pracodawcom...
Wakacje to czas przeznaczony na odpoczynek, jednak nie dla wszystkich. Wielu studentów głodnych wiedzy szuka jej również w okresie przerwy akademickiej i wykorzystuje na udział w programach stażowych i praktykach letnich. Są również tacy, którzy w trakcie rozpoczynającego się lada moment roku akademickiego będą kontynuować swoją przygodę z biznesem, uczestnicząc w różnorodnych programach proponowanych przez firmy z różnych branż. Obecny rynek pracy zmusza kandydatów do większej aktywności i zaangażowania. By być bardziej skutecznym w poszukiwaniu zatrudnienia, już na progu drogi zawodowej warto pomyśleć o tym, jak stać się bardziej atrakcyjnym dla pracodawców już na etapie przeglądania przez nich CV. Niezależnie od stanowiska, niezwykle istotne jest zawodowe doświadczenie. Warto...
Jakub Augustyn Maciejewski
Badacze sztucznej inteligencji są podzieleni co do tego, w którym roku programy komputerowe będą w stanie konstruować wciągającą fabułę – w 2030 czy może w 2040 roku? A nie tak dawno jeden komputer w Japonii nieomal wygrał konkurs literacki. Gdy Stanisław Lem pisał „Bajki robotów”, można było faktycznie pomyśleć, że sam pomysł jest bajkową fikcją – jak roboty miałyby pisać bajki, w dodatku dla innych robotów? A jednak wiele najbardziej dziwacznych pomysłów Lema stało się rzeczywistością. W „Powrocie z gwiazd” główny bohater czyta książki zamknięte w kryształkach, a po naszemu: czytnikach e-booków. W „Edenie” natomiast bohaterowie z różnych planet rozmawiają przez maszynkę, która tłumaczy dwa języki różnych istot – dziś każdy, kto ma smartfona z internetem, może tak rozmawiać z...
Bez udawania [4/6 gwiazdek] Lenny Kravitz, RAISE VIBRATION, BMG Długie dredy, w ręku gitara – tak w latach 90. Lenny Kravitz budował swój portret rockmana. Zwykle wychodził mu jednak zdecydowanie lżejszy repertuar, niż wynikałoby to z wizerunku scenicznego. Przeboje „I Belong To You”, czy „Fly Away” z miejsca chwytały za serce, nawet przy całej świadomości ich lekkiego kiczu. Na najnowszym, jedenastym już albumie Kravitz nie musi niczego udawać. Wystarczy posłuchać promującego płytę utworu „Low”, by przekonać się, że wciąż ma niesamowity dryg do pisania przebojów. Talentem przebija zaś wielu, większość partii instrumentalnych nagrywa samodzielnie. Czar klasyki [5/6 gwiazdek] Tony Bennett & Diana Krall, LOVE IS HERE TO STAY, Verve Label Group Jedna z najbardziej znanych...
Marcin Wolski
Łączyła ich miłość do tej samej kobiety i tej samej ojczyzny, choć każdy realizował ją zupełnie inaczej. Poza tym dzieliło prawie wszystko. Piłsudski i Dmowski – dwaj ludzie, którzy pojawili się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. W pracy Tadeusza Kisielewskiego „Piłsudski, Dmowski i niepodległość. Osobno, ale razem” znajdziemy precyzyjny opis ich postaw i kalkulacji. „Dmowski był znakomitym analitykiem, Piłsudski zaś graczem. Dmowski chciał związać się ze słabszym z zaborców, Piłsudski z tym, który według niego miał większe szanse na zwycięstwo w przyszłej wojnie. Dmowski miał rację w swoich dalekosiężnych kalkulacjach politycznych, Piłsudski racjonalnie w kategoriach militarnych”. Późniejsza wrogość miała stać się dziełem ich stronnictw, prywatnie obaj panowie darzyli się...
Maciej Parowski
Jeziora i ich tajemnice to przestrzeń, w której królują Chandler i czarne kino oraz naśladowcy. Mitchell, autor ciekawego horroru „Coś za mną chodzi”, gdzie grozę mieszał z badaniem seksualnej rozwiązłości, i odlotowego „Legendarne amerykańskie pidżama party”, czuje tamte klimaty. Ale nie chce wziąć ich serio. Jego trzydziestolatek Sam (Garfield) jest nierobem i snujem z głową pełną mitów popkultury. Myśli Lynchem, spiskowymi tekstami zwariowanego rocka, czyta cienkie fanziny, włóczy się po Los Angeles, wyjmuje albo jest wyjmowany przez chętne panienki, kłamie matce, że pracuje, i miga się przed płaceniem czynszu. Kiedy zaginie podglądana przezeń sąsiadka, a on zacznie szukać tej partnerki dobrze rokującego flirtu, to ruszy przygoda, raz interesująca, kiedy indziej ciężkawa,...
Tomasz Łysiak
Jeszcze nawet nie mieliśmy zapewnionego żadnym traktatem dostępu do morza, a już zaczęliśmy budować naszą flotę wojenną. Józef Piłsudski powołał do życia Marynarkę Polską 28 listopada 1918 r. Floty cywilna, handlowa i wojenna powstawały właściwie z niczego – po ponad 120 latach braku państwowości. To, do czego udało się dojść Polakom w ciągu niepełnych dwóch dekad, zasługuje na największy szacunek… Mając tak naprawdę niewielki skrawek wybrzeża, oparliśmy swoją siłę morską na portach w Pucku i na Helu. Zbudowaliśmy Gdynię. W świat ruszyły nasze piękne transatlantyki, które olśniewały pasażerów nowoczesnością i wystrojem wnętrz (sztuka dekoratorska, osiągnięcia projektantów przedmiotów użytków czy najnowsze trendy wzornicze śmiało użyte podczas wykańczania pomieszczeń – i dzisiaj budzą...
Polskie transatlantyki były w dwudziestoleciu międzywojennym nie tylko szybkim komfortowym środkiem transportu, ale również wizytówką młodego państwa. Od początku istnienia niepodległego państwa polskiego myślano o założeniu i rozbudowie własnej floty transatlantyckiej. Nie było to jednak przedsięwzięcie proste. Młode państwo w pierwszych latach niepodległości borykało się z setkami problemów, również w dziedzinie morskiej. Brakowało statków, stoczni, wykształconej kadry i przede wszystkim własnego portu, który mógłby stanowić podstawę rozwoju i „otwarcia się na morze”. Problemy dotyczące korzystania z portu Wolnego Miasta Gdańsk zaowocowały odważną decyzją o budowie miasta i portu w Gdyni. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Już w 1926 r. Gdynia otrzymała prawa miejskie, wkrótce...
Ponad pięć i pół tysiąca kilometrów liczyły ustalone krwią żołnierza polskiego i traktatami granice wolnej Polski. Pięć i pół tysiąca kilometrów, z czego na granicę morską przypadało kilometrów… 71. Choć licząc oba brzegi Helu, wychodziło ich prawie 150. Trzy procent… Ale chyba z żadną inną granicą, choć praktycznie wszystkie okupione zostały poświęceniem i śmiercią Polaków, nie łączyło się tyle dobrych uczuć i nadziei, co z tym skrawkiem wybrzeża Bałtyku. Polskie marzenie o morzu było równie stare jak polskie państwo. Anonim zwany Gallem w XII wieku zapisał pieśń wojów Bolesława Krzywoustego, radujących się, że choć ich przodkom „wystarczały ryby słone i cuchnące”, oni po świeże przychodzą, „w oceanie pluskające”. Gdy w czasie Wielkiej Wojny zaczęły pojawiać się koncepcje...

Pages