Nr 38 z 20 września 2017

Tomasz Sakiewicz
Sytuacja gospodarcza Polski jest na tyle dobra, że powoli zaczyna się dyskusja o możliwej obniżce podatków. Choć nie należą one wcale do najwyższych w Europie, to jednak obciążenia płatników są niemałe, a zmniejszenie niektórych podatków może istotnie poprawić sytuację materialną ludzi i zachęcić ich do większej aktywności gospodarczej. To z kolei może dać nawet dodatni efekt finansowy dla skarbu państwa. Pytanie, komu ten podatek zmniejszyć i o ile? Odpowiedź wydaje się oczywista: nie należy opodatkowywać biedy. Większość z nas zapytana o progi podatkowe odpowie, że mamy dwa – 18 i 32 proc. podatku od dochodów osobistych. Faktycznie są jednak trzy, bo nie płacimy podatków od najniższych dochodów. Pozostałe dochody są nieco zmniejszone o kwotę zwolnioną z podatku, chociaż nie równo –...
Piotr Lisiewicz
Robert Biedroń stwierdził, że PiS go dyskryminuje w sprawie budowy pomorskiej autostrady. I pogroził: „Doniosę nawet pingwinom na Antarktydzie, jeśli będzie to uderzało w jakość życia mieszkańców naszego kraju”. W przypadku tego akurat donosu doradzałbym Biedroniowi formę pisemną. Niestety, Eskimosi bardzo słabo tolerują homoseksualistów. „To jest religia jak każda inna. Realne zagrożenie stanowi jej interpretacja” – powiedziała o islamie Martyna Wojciechowska. A mi skojarzyło się to ze stwierdzeniem jednego ze znajomych, który po tym, kiedy wyszło na jaw, że sprawcami kolejnego zamachu są muzułmanie, skomentował: „Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że to nie byli buddyści”. Tygodnik „Polityka” ogłosił: „Napisałeś pracę magisterską o PRL? Zdobądź Nagrodę im. M.F....
Jeśli Putin będzie przekonany, że w przypadku inwazji, chociażby na Estonię, państwa NATO nie zareagują, to będziemy mieli do czynienia z poważnym ryzykiem – mówi rosyjski historyk.  Jaki cel chce zrealizować Putin przy okazji ćwiczeń Zapad 2017? Te ćwiczenia mają wymiar prowokacji i w moim przekonaniu nie jest to przypadek. Ich celem jest pokazanie, że militarne i strategiczne cele Rosji skierowane są w kierunku zachodnim. Jeśli spojrzymy na mapę, to jest to sześć państw: Ukraina, Białoruś, państwa bałtyckie i Polska. Na Ukrainie już toczy się wojna i choć można powiedzieć, że konflikt jest w tej chwili zamrożony, to od Rosji zależy, czy nastąpi eskalacja czy nie. Jak pokazuje historia rosyjskiego zaangażowania w Mołdawii, w Naddziestrzu, taki konflikt może trwać w...
Antoni Rybczyński
Nieraz już takie manewry jak Zapad 2017 były wstępem do rosyjskiej agresji na sąsiadów. Choć akurat teraz jest to mało prawdopodobne, nie brak innych powodów do obaw. Pomijając bowiem polityczne znaczenie Zapadu, jest on też ogromnie istotny militarnie: to wielki test rosyjskich zdolności do prowadzenia wojny z NATO. Rosyjscy politycy i generałowie usilnie starają się to ukryć, obniżając w publicznych wypowiedziach rangę i znaczenie ćwiczeń. Wyśmiewają obawy Zachodu i przekonują, że Zapad 2017 to czysto defensywne, ukierunkowane na działania antyterrorystyczne ćwiczenia. Tyle że już w listopadzie ubiegłego roku w Mińsku minister obrony Rosji, gen. Siergiej Szojgu, oświadczył, że Zapad 17 będą „najważniejszymi wspólnymi ćwiczeniami wojskowymi Sił Zbrojnych w 2017 roku”. Oraz że to...
Wojciech Mucha
Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-17 są oprócz operacji wojskowo-politycznej także potężnym narzędziem dezinformacji. Narzędziem, które w długofalowej strategii ma pokazać Europie i światu Rosję jako kraj nieobliczalny i niebezpieczny. Samym Rosjanom – potęgę Władimira Putina. W rosyjskim kanale dezinformacyjnym Sputnik manewry Zapad-17 przedstawiane są jako „normalne ćwiczenia”. Odnajdujemy tam tekst o intrygującym tytule: „Zapad-17: Polska może spać spokojnie”, w którym czytamy, że „polskie media aktywnie sieją niepokój, a nawet rzec można panikę”. Co jednak da się wyczytać między wierszami? „Być może kogoś zastraszyła nazwa ćwiczeń Zapad 2017, ale Ministerstwo Obrony Rosji już złożyło wyjaśnienia: ma się na myśli, że manewry odbywają się w zachodnim regionie Rosji i tyle”. Tyle i...
Jakub Augustyn Maciejewski
Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-17 są oprócz operacji wojskowo-politycznej także potężnym narzędziem dezinformacji. Narzędziem, które w długofalowej strategii ma pokazać Europie i światu Rosję jako kraj nieobliczalny i niebezpieczny. Samym Rosjanom – potęgę Władimira Putina. W rosyjskim kanale dezinformacyjnym Sputnik manewry Zapad-17 przedstawiane są jako „normalne ćwiczenia”. Odnajdujemy tam tekst o intrygującym tytule: „Zapad-17: Polska może spać spokojnie”, w którym czytamy, że „polskie media aktywnie sieją niepokój, a nawet rzec można panikę”. Co jednak da się wyczytać między wierszami? „Być może kogoś zastraszyła nazwa ćwiczeń Zapad 2017, ale Ministerstwo Obrony Rosji już złożyło wyjaśnienia: ma się na myśli, że manewry odbywają się w zachodnim regionie Rosji i tyle”. Tyle i...
Piotr Nisztor
Rosjanie starają się o przejęcie mennicy w podwarszawskim Radzyminie, posiadającej unikatowe technologie przetapiania metali szlachetnych. Jeśli tak się stanie, wówczas uzyskają wpływ na grupę Azoty – ustaliła „Gazeta Polska”. Mennica Metale Szlachetne w podwarszawskim Radzyminie to wysoko wyspecjalizowane przedsiębiorstwo, posiadające unikatowe technologie przetapiania metali szlachetnych. Spółka jako jedna z kilku na świecie (obok firm z Niemiec i USA) produkuje siatki katalityczno-wychwytowe (tzw. platynowe siatki). Są one niezbędne w procesie produkcji nawozów sztucznych. Mennica od lat dostarczała siatki do grupy Azoty, strategicznego, kontrolowanego przez Skarb Państwa przedsiębiorstwa chemicznego. Dostawy ustały, gdy mennica wpadła w tarapaty finansowe. Azoty musiały wówczas...
Już dwa lata niegdysiejsze święte krowy ledwo zipią przy opozycyjnym żłobie, który gabarytami i zawartością nie przypomina wypasu, jaki mieli u władzy. Kiepsko się im wiedzie, zaliczają porażkę za porażką i nie potrafią wyjść z traumy. Za jedyne pocieszenie robiło 27:1, czym opozycja tak się zachłysnęła, że natychmiast chciała załatwić kilka spraw naraz. Przypomnę, że to właśnie po wyborze Tuska na II kadencję przewodniczącego Rady Europy pojawiły się wielkie projekty polityczne opozycji. Najpierw w sondażach PO wyprzedziła PiS, potem Tusk miał „zaorać” Andrzeja Dudę w II turze wyborów prezydenckich. Teraz można się głośno z tych planów pośmiać, ale wówczas liczni komentatorzy, nawet po prawej stronie, histeryzowali, że Kaczyński stracił instynkt i poszedł na bezsensowną wojnę....
Jacek Liziniewicz
Od lat powtarzam, że w żadnym europejskim kraju nie podchodzi się z taką ostrożnością do ochrony przyrody jak w Polsce. Wbrew temu, o czym trąbią ekologiczni aktywiści, polski system działa i jest skuteczny. Między bajki można włożyć na przykład ekologiczne gadanie o krwiożerczych myśliwych, którzy strzelają do wszystkiego, co się rusza. Ci stanowią jedynie 0,3 proc. społeczeństwa, co oznacza, że jeden myśliwy przypada na 380 mieszkańców. Tymczasem w Irlandii współczynnik ten wynosi 1 do 9, a w Szwecji 1 do 31. W Europie znacznie częściej się strzela. Jak podchodzi się za naszą zachodnią granicą do zwierząt, przekonał się pewien sędziwy żubr, który ostatnio postanowił zwiedzić Niemcy. Wizyta była krótka, a zwierzę, które od kilku lat w spokoju przemierzało województwo lubuskie, zostało...
Grzegorz Wierzchołowski
Tomasz Piątek w swojej książce „Macierewicz i jego tajemnice” w akrobatyczny sposób powiązał obecnego szefa MON z Kremlem. Tymczasem dużo ciekawsze – i przede wszystkim realne – są zagraniczne układy środowiska związanego z samym Piątkiem. „Niewiele brakowało, a książka w ogóle nie ujrzałaby światła dziennego. Piątek miał spore kłopoty ze znalezieniem wydawcy takiej pozycji. W końcu pomocną dłoń wyciągnął do niego Marcin Celiński z kwartalnika »Liberté!«, a książkę wydało założone przez nich wspólnie wydawnictwo Arbitror” – tak w lipcu 2017 r. historię publikacji „Macierewicz i jego tajemnice” Piątka opisywał portal tvp.info. Warto przyjrzeć się środowisku „Liberté!”, bo jego powiązania mówią o wartości książki Piątka więcej niż jej kuriozalna treść. Za niemieckie pieniądze Marcin...
Piotr Lisiewicz
„Bohater z Iraku” będzie od 1 października dostawać 1290 zł emerytury – zaalarmowała „Gazeta Wyborcza”. Ów „bohater” jako esbek zajmował się zwalczaniem przyszłego papieża Jana Pawła II, kontynuując tradycje swojego ojca, który tępił Żołnierzy Wyklętych. Niezależnie od tego, jak zręcznym mistrzem autokreacji byłby Gromosław Czempiński i jak wpływowych miałby medialnych sojuszników, to prawdy na jego temat nie da się już dziś zamilczeć. Gdy w 2004 r. przygotowywałem tekst na temat roli Jana Kulczyka w aferze Orlenu, zapytałem jednego z czołowych niegdyś polskich polityków, znajomego owego oligarchy, o powody jego upadku. W szczególności interesowało mnie, jak doktor Kulczyk (wówczas często eksponowano jego tytuł naukowy) utracił status osoby nietykalnej, niepoddawanej krytyce. Ów...
Piotr Nisztor
Prezydent Gdańska, odpowiadając przez kilka godzin na pytania sejmowych śledczych, odcinał się od jakiejkolwiek znajomości z twórcą Amber Gold. Wyjaśnienia te wzbudziły jednak wiele wątpliwości, dlatego komisja rozważa konfrontację. Zarejestrowana w Gdańsku spółka Amber Gold, oferująca rzekomo atrakcyjne inwestycje w złoto, okazała się największą piramidą finansową w Polsce. Oszukanych zostało blisko 20 tys. osób, które straciły 850 mln zł. Obecnie przed sądem toczy się proces właścicieli Amber Gold Marcina i Katarzyny P. W całej sprawie w dalszym ciągu jest jednak wiele niewiadomych. Tajemnice te starają się rozwikłać posłowie zasiadający w sejmowej komisji śledczej do spraw Amber Gold. Jaką rolę w stworzeniu i działalności największej piramidy finansowej w Polsce odegrał trójmiejski...
Dorota Kania
Litwa, Ejszyszki, czerwiec 2017 r. Przy mogiłach obok kościoła kilka osób rozkopuje ziemię i robi sobie zdjęcia. Odjeżdżają po niedbałym zasypaniu grobów. Wkrótce okazuje się, że byli to przedstawiciele Fundacji „Niezłomni” im. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka, której działalność niemal od początku jej powstania w 2013 r. budzi kontrowersje. Szef Fundacji Wojciech Łuczak w korespondencji mailowej stwierdził, że jego organizacja działa prawidłowo. Jednak z rozmów z osobami, które współpracowały z Fundacją „Niezłomni” im. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka, wynika coś innego. Ich zdaniem we wspomnianej fundacji dochodzi do szeregu nieprawidłowości i jej działalnością powinien zająć się minister kultury i dziedzictwa narodowego jako organ nadzorczy. Według naszych rozmówców do...
Tadeusz Płużański
„Drodzy przyjaciele Rosjanie. Jestem wstrząśnięty zdjęciami wykonanymi w Trzciance, na którym widać koparki bezczeszczące rosyjskie groby. W imieniu tysięcy Polaków chcę Was przeprosić za to, co zrobiło tych kilku złoczyńców nazywających siebie polskimi patriotami...” – napisał dyrektor Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich. Na fanpage’u tej instytucji możemy przeczytać, że Trzcianka to wierzchołek góry lodowej. „Nasz Ośrodek staje na drodze brunatnej fali zalewającej Polskę. Doprowadzamy do procesów liderów i ideologów neofaszystowskich bojówek. Codziennie opracowujemy nowe zgłoszenia o popełnieniu przestępstw z nienawiści. Pomagamy ofiarom prześladowań i raportujemy o aktualnej sytuacji w Polsce”. Można się domyślać, że raportują do obcych ośrodków. Jak targowica. A wracając...
Wojciech Mucha
Wstyd się przyznać, ale nie mam zbyt dużych zdolności manualnych. Kończą się one na wykręceniu kilku śrub, bo jeśli trzeba je wkręcić z powrotem, to robi się problem. Na szczęście w pracy dziennikarza nie jest to jakoś niezbędne. Ale nie zawsze nim byłem, ongiś pracowałem „tymi ręcami” inaczej, niż klikając w klawisze. Wiązało się to z tym, że swego czasu przewierciłem sobie palec wiertarką, a innym razem poszarpałem dłoń pneumatyczną nitownicą. Było to w czasach, gdy za godzinę płacono mniej więcej od 3 do 4 zł, a o umowie (nawet śmieciowej) nie marzył nikt. Pracowałem wówczas na montowni. Dość powiedzieć, że mnie podobnych było tam w różnych „firmach-krzakach” całe tuziny. Bez papierów, umów, świadczeń. Gdy coś się stało, pracodawca bardziej niż o nas drżał o to, by w zamroczeniu...

Pages