Nr 30 z 25 lipca 2018

Tomasz Sakiewicz
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego ogłosiła się Sądem na uchodźstwie, nawiązując najwyraźniej do rządu na uchodźstwie w czasach PRL, który rezydował w Anglii. Porównanie ciekawe, ale nie do końca trafne. Myślę, że pani prezes dużo bardziej zasługuje na porównanie do innego rządu rezydującego poza Warszawą – rządu Juliana Marchlewskiego. Kiedy w 1920 r. wojska bolszewickie przekroczyły tzw. linię Curzona, w Białymstoku objawił się komunistyczny rząd, który miał zarządzać podbitą Polską. Rząd ten nazywał się Tymczasowym Komitetem Rewolucyjnym. Prawdziwą władzę objąłby dopiero wtedy, gdy bolszewicy wejdą do Warszawy. Wydawało się to pewne, a Komitet poczuł się na tyle silny, że zaczął tworzyć polską armię czerwoną (zapisało się do niej tylko 176 osób) i wymierzać sprawiedliwość. Ze...
Piotr Lisiewicz
W Karlsruhe, czyli mieście o wielkich tradycjach, jeśli chodzi o praworządność, mieście, w którym urodził się sam Hans Frank, komisarz Rzeszy ds. „ujednolicenia wymiaru sprawiedliwości”, wykład zatytułowany „Państwo prawa w Polsce: stracone szanse?” wygłosiła Małgorzata Gersdorf. Czy na sali unosił się jeszcze duch Franka, twórcy Niemieckiego Frontu Prawa (Deutsche Rechtsfront), organizacji zrzeszającej sędziów, prokuratorów oraz adwokatów III Rzeszy? A może nadleciał także duch syna innego sławnego prawnika, Hermanna Göringa, który w Karlsruhe uczył się w szkole o zaostrzonej dyscyplinie? W każdym razie ziomkowie Franka i Göringa wysłuchali wykładu Gersdorf ze smutkiem, świadomi, że trzeba nieść Polsce oświaty kaganiec. A w każdym razie kaganiec. Jakikolwiek. Gdy Szkopy napadały na...
Maciej Marosz
Sędziowie – konfidenci bezpieki, prominenci, działacze partii pilnujący, by orzecznictwo realizowało cele KC PZPR, pomocnicy totalitarnej władzy, sędziowie skazujący ofiary represji stanu wojennego, wreszcie prawnicy o powiązaniach rodzinnych na szczytach aparatu władzy – to stan kadry sędziowskiej Sądu Najwyższego, dziś bronionego przez totalną opozycję jako ostoja wolnych sądów. 1 lipca 1990 r. funkcję I prezesa SN objął prof. Adam Strzembosz, którego na to stanowisko wybrał Sejm. Krajowa Rada Sądownictwa wytypowała wówczas jeszcze 57 kandydatur na sędziów tego sądu. Ta grupa została następnie nominowana do SN przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który dysponował wtedy prerogatywami prezydenta. W powołanym do SN gronie aż 22 sędziów (40 proc.) stanowili sędziowie zasiadający w nim...
Zawsze uważałem za dużą przesadę opinie wszelkich cioć i sąsiadek, które wróżyły małemu Grzesiowi czy Jasiowi karierę mordercy recydywisty, bo Grzesio (Jasio) przywiązał kotu puszkę do ogona. Życie potem potwierdzało, że słowa cioć i sąsiadek to tylko egzaltacja. Nie znaczy to, że znęcanie się nad kotem, choćby wynikające z dziecięcej beztroski, należy do czynów szlachetnych. Nic z tych rzeczy, po prostu trzeba być starszym i mądrzejszym, przyjąć naukę, w jaki sposób postępować, aby nikomu nie czynić krzywdy, i uważać na własne słowa, szczególnie te oderwane od rzetelnej oceny sytuacji. Bywa jednak i tak, że ta życiowa reguła działa w drugą stronę i nie dotyczy dzieci. Muszę się podzielić obawą i irytacją, gdy kolejny raz słyszę, że opozycja zachowuje się jak przedszkolaki. Po pierwsze...
Jacek Liziniewicz
W życiu denerwuje mnie wiele rzeczy, ale jedna szczególnie doprowadza mnie do szału. Tkwienie w fikcji. Po prostu nie lubię i chyba nie potrafię udawać, że rzeczy, które robię, są ważne, podczas gdy wiem, że są z gruntu idiotyczne. Ot, taka przypadłość... Niestety, państwo polskie w dużej mierze jest fikcyjne. Najczęściej dlatego, że jest za słabe, aby uznać prawdę lub podjąć realne działania. Tak jest np. z nieszczęsną norką amerykańską. Prawo i Sprawiedliwość postanowiło udawać, że zwierzę z nazwy amerykańskie jest rodzime i polskie. Okazało się, że nadal nie jesteśmy w stanie wpisać go na listę gatunków inwazyjnych. Od lat uznajemy, że lepiej jest w tym wypadku udawać niż być w zgodzie z faktami. I co ciekawe, wcale nie przeszkadza to zwolennikom futer w jednoczesnym chichraniu się...
Piotr Lisiewicz
„Ponad połowa moich podwładnych to byli dawni esbecy”, „Miałem u siebie tych stu kilkudziesięciu funkcjonariuszy byłej SB” – mówił o swojej pracy w UOP. Jak tłumaczył, nie wyrzucał ich, bo uznawał, że „jeżeli ktoś jest inteligentny, to raczej wybierze drogę przyzwoitego człowieka”. Dziś Piotr Niemczyk jest „zaangażowanym sympatykiem Obywateli RP”, a jego żona Bianka Mikołajewska – zastępcą redaktora naczelnego witryny Oko.press. Zawsze miał bardzo dobrą marihuanę. Porównując z tym, co było dostępne w Polsce, to niebo a ziemia! Kopa dawało niesamowitego – tak wspomina Piotra Niemczyka Klaudiusz Wesołek, w latach 80. działacz Ruchu Wolność i Pokój, a dziś autor cyklu „Indeks Klaudiego” w internetowej telewizji TVG-9. Z nazwiskiem Niemczyka zetknął się na łamach pisma „A Capella”. – To...
Dorota Kania
15 lipca, Kraśnik, trwa odsłonięcie pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego chcą zagłuszyć rolnicy. Inicjatorem protestów jest Michał Kołodziejczak, prezes stowarzyszenia Unia Warzywno-Ziemniaczana, które od kilku miesięcy organizuje antyrządowe pikiety. Jednym z głównych postulatów Kołodziejczaka jest „unormowanie stosunków dyplomatycznych z Rosją”. Jest także inny cel: skupienie wokół stowarzyszenia wszystkich niezadowolonych i wystawienie wspólnej listy w wyborach. Nazywają mnie Justinem Bieberem polskiego rolnictwa albo młodym Lepperem – tak o sobie mówi Michał Kołodziejczak z Orzeżyna k. Sieradza, radny Błaszek, który w ostatnich wyborach samorządowych startował z list Prawa i Sprawiedliwości. Współpraca z partią rządzącą została zerwana...
Grzegorz Broński
Nerwowo było w ostatnich dniach w niektórych urzędach, sądach i firmach, gdy w Internecie zaczęły krążyć zdjęcia ze zrujnowanej obory w podwarszawskiej wsi, pokazujące stertę zniszczonych, nadpalonych papierów. Pozornie nic ciekawego. Ale gdy się uważniej im przyjrzano... Sądowe akta, urzędnicze kwity z nazwiskami petentów lub numerami aut, a nawet... karty wyborcze. – Dla mnie to makulatura – twierdzi szefowa firmy badawczej, która miała te dokumenty. Ciekawe, czy to przekona prokuratora? W Gołaszewie, malutkiej wsi koło Ożarowa Mazowieckiego, mieszka zaledwie sto osób. Do niedawna żyli spokojnie, z dala od zgiełku, i nikt im nie zawracał głowy. Nagle pojawiły się we wsi tabuny obcych. Prokuratorów, mundurowych, dziennikarzy. Pewnie jakiś tajniak też zajechał, bo afera wydawała się „...
Piotr Nisztor
Andrzej Parafianowicz i Jacek Rostowski kłamali w sprawie Amber Gold podczas wystąpienia w Sejmie w połowie 2012 r. – stwierdziła sejmowa komisja śledcza. Jednak poważnych wątpliwości wokół zeznań tych dwóch wpływowych członków rządu Donalda Tuska jest dużo więcej. To była jedna z największych afer gospodarczych za rządów PO-PSL. W wyniku upadku Amber Gold, piramidy finansowej, oferującej rzekomo atrakcyjne inwestycje w złoto, 19 tys. osób straciło ponad 850 mln zł. Kulisy tego skandalu od dwóch lat stara się wyjaśnić sejmowa komisja śledcza. Jednym z badanych wątków są poważne nieprawidłowości w działaniach służb finansowych. Za rządów PO-PSL były one nadzorowane przez dwóch kluczowych urzędników rządu Donalda Tuska: Jacka Rostowskiego, wicepremiera i ministra finansów, oraz...
Grzegorz Wierzchołowski
Spektakl arogancji w wykonaniu Jacka Rostowskiego mogły oglądać na żywo setki tysięcy telewidzów. Ale nie mniej interesująca w tym przedstawieniu była rola drugoplanowa. Zabłysnął w niej Marek Chmaj, pełnomocnik prawny byłego ministra finansów w rządzie PO. Jacek Rostowski zachowywał się podczas przesłuchania przed sejmową komisją ds. Amber Gold wyjątkowo bezczelnie. Przerywał przewodniczącej Małgorzacie Wassermann, brnął w zawiłe dygresje, wygłaszał tyrady polityczne, zasłaniał się niepamięcią. „Świadek marnuje swój talent. Powinien rozpocząć działalność estradową” – celnie podsumował jego występ poseł Tomasz Rzymkowski z Kukiz’15. Rostowskiemu nieprzerwanie sekundował jego pełnomocnik prawny, prof. Marek Chmaj, specjalista w zakresie prawa konstytucyjnego oraz prawa...
Wojciech Mucha
To ma być miasto, w którym ludziom dobrze się żyje. Najpierw będziemy musieli załatwić główne problemy mieszańców – smog, udrożnienie ciągów komunikacyjnych. Rozwiązalibyśmy zaniedbania wielu lat – z Małgorzatą Wassermann, przewodniczącą komisji śledczej ds. Amber Gold i kandydatką na prezydenta Krakowa, rozmawia Wojciech Mucha. Pani Poseł, ile jest dzielnic w Krakowie? Osiemnaście. To było łatwe. To teraz coś trudniejszego. Wie Pani, dlaczego Marek Lasota, kontrkandydat Jacka Majchrowskiego, przegrał wybory w 2014 r.? Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że nigdy nie chciał ich wygrać. Zresztą od lat w Krakowie nie pojawił się kandydat prawicy, który przekonałby kogokolwiek poza twardym elektoratem. I? Ja te wybory chcę wygrać, dlatego ta diagnoza raczej mnie nie dotyczy....
„Uczyła mnie mama, bym się nie bał chama, bo cham to jest cham i boi się sam…” – nie wiem, jakie poglądy miałby dziś Jan Tadeusz Stanisławski, ale słowa jego felietonu – piosenki pasują do opisu sytuacji, w której przed sejmową komisją śledczą do spraw zbadania afery Amber Gold stanął, słynący ponoć ze światowych manier, były wicepremier i minister finansów Jacek Jan Antony Vincent Rostowski. Potwierdziła się stara prawda, że prawdziwe maniery i esprit mierzy się zachowaniem w momentach napięcia i próby. Niestety, w polskiej polityce smutną regułą staje się karczemność i pospolitość, która wyłazi z mniemanych wielkości, gdy tylko wielkości te tracą swoje wpływy i polityczne znaczenie. Rostowski – szczególnie w starciach z przewodniczącą komisji Małgorzatą Wassermann – nie tylko nie...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Prezydent USA nie jest carem samodzierżcą. Nie steruje jednoosobowo amerykańską nawą państwową. Mimo to jego wizyta w Europie jest zawsze wydarzeniem ważnym. Wizyta, w trakcie której prezydent USA uczestniczy w szczycie NATO, odwiedza Londyn, usiłując wpłynąć na warunki brexitu, a następnie spotyka się z prezydentem Rosji i odbywa wspólną z nim konferencję prasową, po której wycofuje się z wypowiedzianych na niej słów, to ciąg wydarzeń wymagających chłodnej analizy – szczególnie od polskiego komentatora. Udany szczyt NATO w Brukseli – śladem Ronalda Reagana Szczyt NATO w Brukseli to z polskiego punktu widzenia sukces. Sojusz przyjął program 4x30 (30 batalionów zmechanizowanych, 30 eskadr i 30 okrętów w ciągu 30 dni od decyzji o ich użyciu ma móc się pojawić jako siły wsparcia...
Jerzy Targalski
Natknąłem się ostatnio na dwa wywiady Daniela Pipesa, syna prof. Richarda Pipesa. Pipes senior wprawdzie był przeciwnikiem Sowietów, ale gdy się rozpadły, zalecał popieranie Rosji. Syn w wywiadzie dla „Super Expressu” na pytanie, czy widzi upadek demokracji w Polsce, odpowiedział: „Jestem dość daleki od tych histerycznych tonów, może dlatego, że znam Polskę nieco lepiej”. Ciekawe zatem, co na podstawie swojej „lepszej” znajomości naszego kraju powiedział w wywiadzie, którego udzielił w tym samym czasie dziennikowi „Izrael dziś”. Pipes tłumaczył tam, że „PiS chce wzmocnić państwo, np. przejmując kontrolę nad sądami. Angażuje się w teorie konspiracyjne (zwłaszcza w sprawie katastrofy w Smoleńsku w kwietniu 2010 r.). Sponsoruje idiotyczną ustawę, która wysłałaby kogoś do więzienia za...
Dawid Wildstein
Niby wszystko to zabawne. Bo jak ich traktować poważnie? Klauny przemycające bojówkarzy w bagażnikach. Idioci bazgrolący sprejem po elewacji Sejmu, akty wandalizmu na jego terenie. Wyliczać dalej? Groteskowe posłanki czy (wybaczcie szczerość) ewidentnie pijani bądź naćpani posłowie odmieniający przez wszystkie przypadki słowa: „nazizm”, „faszyzm”, „konstytucja”. Nie można nie wspomnieć o morderczym toi toiu, który dokonał nieudanego zamachu terrorystycznego na posła Brejzę, oraz o naszej ekspertce od historii, a zwłaszcza od konstytucji – to prawdziwy mózg ostateczny totalnej opozycji – czyli Kindze Gajewskiej. Zresztą widzieliśmy to już wcześniej, podczas ciamajdanu i puczu żenady. Oni są po prostu konsekwentni w byciu cyrkowymi pajacami. Tyle że po zdrowym śmiechu z tej groteski...
Tomasz Terlikowski
Amerykanie (u których przyrost naturalny jest o wiele wyższy niż w Polsce, a współczynnik dzietności dla statystycznej kobiety wynosi 1,76) odkryli właśnie, że jeśli nie uda im się zatrzymać procesu rezygnacji z posiadania drugiego i trzeciego dziecka (o czwartym czy piątym nie wspominając), to niebawem będą mieli ujemny przyrost naturalny, a w praktyce utrwali się u nich „praktyka jednego dziecka”. Taka praktyka oznacza, z perspektywy państwa, stopniowy upadek potęgi Stanów Zjednoczonych. Nie powinno więc zaskakiwać, że Amerykanie, i to nawet ci liberalni, próbują przeciwdziałać tej tendencji i zadają sobie pytanie, jakie są przyczyny niechęci do posiadania dzieci. Odpowiedzi Amerykanek nie zaskakują. Powodem ma być… brak środków finansowych. „Wychowanie dzieci jest zbyt drogie” –...
Jan Pospieszalski
Dokładnie w dniu, w którym ukazuje się tygodnik, mija pół wieku od opublikowania encykliki papieża Pawła VI „Humane vitae”. Ogłoszona z datą 25 lipca 1968 r. encyklika była odpowiedzią na zamieszanie, jakie w kwestiach etyki seksualnej prowokowali modernizatorzy Kościoła. Odnosiła się do coraz głośniej formułowanych żądań, by na fali posoborowej odnowy Stolica Apostolska zmieniła także moralną doktrynę. Encyklika w sposób zwięzły przedstawia stanowisko Kościoła (wtedy pisano jeszcze krótkie encykliki). Podkreśla, że małżonkowie, kobieta i mężczyzna, nie są kreatorami życia. Są współpracownikami Boga w dziele stwarzania nowego człowieka. Życie od poczęcia jest święte, bo jego dawcą jest sam Bóg. Wszelkie akty wymierzone przeciw życiu, jak również sztuczna ingerencja w płodność, są...
Joanna Lichocka
Miny posłów opozycji, gdy Sejm przyjął nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, warte były obserwowania. Frustracja, smutek, rezygnacja – ponury klimat w klubie PO ilustrowali sami jej parlamentarzyści, publikując zdjęcia z sali sejmowej z komentarzem o porażce. Stało się tak, jak zapowiadał kilka tygodni temu prezes Jarosław Kaczyński – opozycję w sprawie zmian w Sądzie Najwyższym spotkała sromotna klęska – i przyznam, że po tym wszystkim, co wyprawiali, miło było na to patrzeć. Przegrali spór na gruncie prawnym – była Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego przeszła w stan spoczynku, jest na emeryturze i wiedzą to wszyscy uczestnicy sporu wokół SN łącznie z nią. O tym, że jest wiek, w którym każdy bez wyjątku sędzia przechodzi w stan spoczynku, mówi art. 180 konstytucji. Dlatego nawet sama...
Tadeusz Płużański
Zaczęło się od tego, że w czerwcu Stowarzyszenie „Patriotyczny Głogów” brało udział w uroczystościach nadania Szkole Podstawowej w Starych Drzewcach imienia Danuty Siedzikówny. Prezentowano przedstawienie „Zachowali się, jak trzeba”. Wcześniej ks. Jarosław Wąsowicz podarował szkole pamiątkową tablicę ze srebrnym sercem „Inki”. Pod opisem wydarzenia na portalu informacyjnym „elka.pl” znalazły się komentarze: „Ta Inka była sanitariuszką w bandzie i zamiast ratować to zabijała”. „To ma być przykład? Przecież ona brała udział w zabijaniu Polaków”. Marcin Marciszak ze Stowarzyszenia „Patriotyczny Głogów” napisał: „Życiorys Inki, jej działalność tak bardzo związana ze służbą dla Narodu, dla wolnej Polski, stanowić powinna przykład, a nie pomawianie w tak obrzydliwy sposób. Uznaliśmy, że...
Wojciech Mucha
Gadka o tym, że ktoś jest „apolitycznym politykiem” to jedno z największych kłamstw w świecie – nomen omen – polityki. Podobnie jest z zarzutem, że oto coś w tym świecie polityki, jakieś działanie, jest „polityczne”. Mistrzem w takim bajaniu jest Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa od 2002 r. (kiedyż to było?). Sędziwy profesor od lat utrzymuje, że trzyma się „z dala od polityki”. I co jest najciekawsze, pod Wawelem nie brak ludzi, którzy w tę śpiewkę uwierzyli. Są szczerze przekonani, że Majchrowski jest gwarancją tego, że „nasza chata z kraja”, że „ci z Warszawy nie przeniosą im stolicy do Krakowa” i że „miasto kultury i architektury” będzie żyło w spokoju i szczęściu. Tymczasem nic z tych rzeczy. Jacek Majchrowski właśnie podpisał oficjalny sojusz z totalną opozycją, a konkretnie...
Wielozadaniowy, przystosowany do współpracy z innymi systemami, zaawansowany technologicznie – tak w skrócie można opisać system zarządzania polem walki Rosomak BMS. Rozwiązania w nim zawarte staną się fundamentem systemu dowodzenia i łączności na poziomie taktycznym w Wojskach Lądowych RP. Wśród priorytetów związanych z unowocześnieniem polskiej armii wymienia się wprowadzenie do sił lądowych sieciocentrycznego systemu dowodzenia klasy C4ISR. Skrót ten pochodzi od angielskich słów Command, Control, Communication, Computers, Intelligence, Surveillance i Reconnaissance, oznaczających dowodzenie, kontrolę, łączność, komputery, wywiad, obserwację i rekonesans. System ten znacznie wspomaga proces dowodzenia i kierowania żołnierzami na polu walki. Dzięki temu systemowi dowódcy różnych...
Antoni Rybczyński
Kto tu jest przyjacielem, a kto wrogiem? Można by zapytać po europejskiej podróży Donalda Trumpa. W Helsinkach żadnych wielkich geopolitycznych transakcji nie dokonano. Na szczęście! Było oczywiste, że jeśli by były, to tylko na korzyść Rosji. Jednak potulne potakiwanie Putinowi tuż po brutalnym zbesztaniu europejskich sojuszników wygląda fatalnie. Publiczne dawanie wiary nie swoim służbom, ale byłemu kagiebiście, prezydentowi kraju uznanego w oficjalnych (!) dokumentach za zagrożenie dla USA – to już kompromitacja, dla wielu wręcz zdrada. Do 16 lipca 2018 r. można było mówić, że zdarzające się Trumpowi słowa podziwu dla Putina czy przychylne Rosji sugestie dotyczące różnych międzynarodowych problemów to tylko... słowa. Czyny bowiem świadczyły o czymś zupełnie przeciwnym: wzmacnianie...
Nie trzeba było czekać zbyt długo, by zwycięstwu Francji w finale mistrzostw świata w piłce nożnej, który odbywał się w Rosji, zaczęto nadawać polityczny wymiar. Wygrała Francja wielokulturowa i etnicznie zróżnicowana – powtarzano. Ale codzienność francuskiego społeczeństwa tylko w małym stopniu przypomina boiskową rzeczywistość. To, z jakim entuzjazmem rzucono się do wychwalania wielokulturowego ideału zaraz po zakończeniu mistrzostw świata w Rosji, nie może dziwić. Multikulturalizm nie miał w ostatnich latach najlepszej prasy. Nawet mainstreamowi europejscy politycy, z Angelą Merkel na czele, zaczęli zauważać, że projekt nie do końca się udał i nie ma żadnych dowodów na to, że im dłużej imigrant zamieszkuje w danym kraju, tym bliższa mu się staje miejscowa kultura. Wzrost...
Tomasz Mysłek
Kara dla Google Komisja Europejska nałożyła na Google 4,34 mld euro kary za łamanie unijnych przepisów antymonopolowych i nadużywanie pozycji na rynku systemów operacyjnych. To najwyższa w historii kara, jaką nałożyły władze UE za łamanie regulacji antymonopolowych. Przed rokiem Komisja ukarała ten amerykański koncern karą 2,4 mld euro za faworyzowanie w wynikach wyszukiwania własnego serwisu zakupowego. Uznała wtedy, że działania Google uniemożliwiają innym wyszukiwarkom dostęp do rynku poprzez przeglądarki i systemy operacyjne innych firm. Samotni i bez dziecka Według danych Eurostatu, w krajach UE rośnie liczba jednoosobowych gospodarstw domowych. Liderem tej smutnej statystyki jest Szwecja, gdzie 51,4 proc. gospodarstw domowych zamieszkuje tylko jedna osoba dorosła niemająca...
Ryszard Czarnecki
Wolę sto razy bardziej Waszyngton od Nowego Jorku. Spokojniejszy, dużo czystszy i właśnie tu, w amerykańskiej stolicy, gdzie piszę te słowa, dzieje się realna polityka USA. Nowemu Jorkowi pozostaje ONZ – organizacja tyleż denerwująca, co ważna, bo będąca terenem ścierania się wpływów wielkich i regionalnych mocarstw oraz koalicji kontynentalnych i stricte politycznych. Miasto, nazwane tak na cześć ojca-założyciela Stanów Zjednoczonych Ameryki, jest magnesem nie tylko dla turystów (olbrzymia ich część pochodzi z przeszło 300-milionowego państwa Jankesów), ale też dla pasjonatów amerykańskiej polityki, jak ja. Ale Washington D.C. nie samą polityką żyje. Dlatego dziś zdań kilkadziesiąt o tym mniej znanym rewersie życia stolicy największego mocarstwa świata. 200 metrów od Białego...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Winni inni – To wpływ zaczerpniętej z zagranicy filozofii doprowadził do zabójstwa carskiej rodziny w 1918 roku – uważa Patriarcha Moskiewski i Wszechrusi Kirył. Zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej podzielił się tymi przemyśleniami podczas rocznicowego kazania, które wygłosił w Jekaterynburgu, gdzie 100 lat temu bolszewiccy komisarze bestialsko rozstrzelali cara Mikołaja II oraz jego bliskich. W rejestrze dłużników Komornikom z Sarańska nie udało się ściągnąć należności podatkowych od Gerarda Depardieu. Aktor, który nie chciał płacić podatków w rodzinnej Francji, dostał w 2013 r. rosyjski paszport...
Polskie start upy finansowane są aż w 62 proc. ze środków własnych właścicieli. Przetrwanie tego typu firm w większości przypadków jest przy tym stosunkowo niska. Czy są realne szanse, by ten trend odwrócić? Start-upy to firmy zakładane z myślą o osiągnięciu sukcesu w krótkim czasie. „(…) Co jednak z ogromnym ryzykiem porażki? Większość start-upów przecież nie osiąga skali, a wiele upada, nim cokolwiek sprzeda” – konstatuje we wstępie do ubiegłorocznego raportu Fundacji Startup Poland („Start-upy – warunki działania; co zrobić, aby większa ich część mogła dłużej przetrwać?”), jej prezes, Julia Krysztofiak-Szopa. Przekonuje ona jednocześnie, że wysokie ryzyko porażki wpisane jest niejako w filozofię funkcjonowania tego typu młodych, innowacyjnych z założenia firm. Prezes porównuje...
Na temat upowszechniania w szerokim obiegu płatności dokonywanych elektronicznie, bez udziału gotówki i znaczenia tego procesu dla rozwoju polskiej gospodarki dyskutowali uczestnicy ostatniej debaty „Gazety Polskiej”. Jej moderator, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, Tomasz Sakiewicz, zwrócił uwagę, że stoimy przed wielkim wyzwaniem wynikającym z planu premiera Morawieckiego. Chodzi o wkroczenie na ścieżkę szybkiego rozwoju opartego na przemyśle 4.0, czyli przejście od Polski papierowej do cyfrowej. Uczestnicy debaty podkreślali, że nowoczesne, elektroniczne metody płatności, dokonywane już nie tylko za pomocą kart płatniczych (debetowych), przelewów mejlem, ale i e-zegarkami czy aplikacjami w telefonach komórkowych, można zaliczyć do...
Maciej Pawlak
Mimo negatywnych opinii ze strony samorządu woj. pomorskiego (zdominowanego przez PO) i organizacji ekologicznych wszystko wskazuje na to, że za cztery lata przekop Mierzei Wiślanej zostanie zakończony. „Na projekt i wykonanie przekopu Mierzei Wiślanej przesunęliśmy z budżetu centralnego prawie 1 mld zł” – poinformował w połowie lipca premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu z mieszkańcami Olsztyna. – „To przykład przełamania imposybilizmu” – podkreślił. Połączenie Zalewu Wiślanego i Zatoki Gdańskiej kanałem przez Mierzeję Wiślaną to jedna z priorytetowych inwestycji obecnego rządu. Tak uważa Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Według resortu „kanał w nowej sytuacji geopolitycznej Polski i wschodnich obszarów UE ma znaczenie przede wszystkim ze względu na potrzebę...
Masowe wyłudzenia podatku VAT, które były plagą głównie ostatniej dekady, były zjawiskiem bez precedensu, jeśli chodzi o skalę i szkody dla budżetu. Należy też wskazać, że rozkwit mafii VAT-owskich w Polsce wpłynął destrukcyjnie na sytuację konkurencyjną w branżach, które szczególnie upodobali sobie oszuści („wypychając” z rynku uczciwe podmioty poprzez oferowanie niższych cen). Warto dodać, że choć duża część ukradzionych w Polsce miliardów została przechwycona przez zagranicznych gangsterów, to jednak zapewne też ogromne sumy zasiliły naszych rodzimych oszustów. Te pieniądze zostały prawdopodobnie w dużej mierze wyprane i zainwestowane w legalne biznesy, nieruchomości. W ten sposób liczna grupa oszustów zasiliła elitę finansową naszego kraju, obniżając jeszcze standardy etyczne panujące...
Wejście do systemu waluty złotej i przyjęcie zasady, że kluczowe dla państwa jest utrzymywanie stabilnego kursu złotego, bardzo ograniczyło możliwości kredytowania gospodarki w 20-leciu międzywojennym – zgodzili się uczestnicy pierwszej debaty, która odbyła się w ramach akcji „Gazety Polskiej” Gospodarczy Fundament Niepodległości. Reforma przeprowadzona w 1924 r. przez rząd premiera Władysława Grabskiego stabilizowała finanse publiczne i wyprowadzała polską gospodarkę z fazy powojennej hiperinflacji (w 1923 r. inflacja sięgnęła 35,7 tys. proc.). Przyjęto zasadę, że budżet państwa musi być zrównoważony, a emisja nowego polskiego pieniądza – złotego – będzie miała w 30 proc. pokrycie w rezerwach złota i walut wymienialnych na złoto. – To przekonanie, że budżet powinien być zrównoważony...
Ryszard Kapuściński
11 lipca 1943 r. oddziały UPA, przy wsparciu ludności ukraińskiej, dokonały ludobójstwa na Polakach zamieszkałych na terenach byłego województwa wołyńskiego II RP. Najwięcej mordów dokonano latem 1943 r. W lipcu zaatakowano ok. 530 polskich miejscowości. Mordy niejednokrotnie miały miejsce w niedziele. Ukraińcy wykorzystywali fakt, że ludność polska gromadziła się podczas mszy, dlatego kościoły były otaczane, a wierni przed śmiercią niejednokrotnie torturowani. Pod hasłem „Śmierć Lachom” Polacy umierali w niewyobrażalnych męczarniach (np. przecinano ludzi na pół piłą do drewna, wyłupywano oczy, palono żywcem). Ginęli od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni, nie oszczędzano kobiet, dzieci, starszych osób. Tak zamordowano ponad 100 tys. Polaków. Po...
Grzegorz Broński
Józef F. pojechał na targ sprzedać prosięta, na miejsce jednak nie dotarł. Samochód ze zwłokami mężczyzny znaleziono zatopiony w rzece. Szybko wykluczono nieszczęśliwy wypadek – to było bestialskie zabójstwo. Poszukiwania oprawców trwały długo, ale w końcu trafili za kratki. Także brat i matka jednego z morderców. 66-letni rolnik prowadził gospodarstwo we wsi Tarnówki (Wielkopolska). Józef F. hodował świnie, a część z nich sprzedawał na targu w pobliskim Grabowie. W środę 9 marca 2016 r., bladym świtem, zapakował prosiaki na przyczepkę i citroënem berlingo pojechał ubić interes. Niestety, do celu nie dotarł, do domu również nie wrócił i nie nawiązał żadnego kontaktu z najbliższymi. Sam także nie odbierał telefonu. Sytuacja była wyjątkowa i dlatego krewni szybko podnieśli alarm, a...
Jakub Augustyn Maciejewski
Czułem się jak spuszczony z łańcucha, jak „komandos Żołnierzy Wyklętych”, rzucony poza granice Polski do Ameryki w jednym celu: pokazania Ameryce, światu poprzez moją twórczość prawdy o narodzie polskim – mówi rzeźbiarz Andrzej Pityński. Rozmawia Jakub Augustyn Maciejewski Co czuje 27-letni artysta-rzeźbiarz, który z polskiej prowincji zanurzonej w komunizmie staje na progu Nowego Jorku? Zapach wolności, sukcesu, walki! Czułem się jak spuszczony z łańcucha, jak „komandos Żołnierzy Wyklętych”, rzucony poza granice Polski do Ameryki w jednym celu: sprawdzenia się i pokazania Ameryce, światu poprzez moją twórczość prawdy o narodzie polskim. Marzyłem, by pokazać prawdę o historii, która była i jest zakłamana, ukrywana i niszczona. Ameryka Pana fascynowała? Od zawsze. Od pierwszego...
Maciej Parowski
W maju minęły dwa lata od czasu, gdy Marek Ałaszewski, lider zespołu Klan, prekursor progresywnego rocka, gitarzysta, piosenkarz, kompozytor, malarz, doznał rozległego udaru mózgu. Teraz został zoperowany i wszedł w żmudny reżim rehabilitacyjny. Artysta ma niedowład prawej strony ciała i częściową afazję. Snuje plany, ale by je zrealizować, musi ćwiczyć. W kwietniu 2018 r. w Warszawskim Domu Plastyka w galerii Lufcik uczestniczył w wernisażu swego malarstwa z cyku „Podróże”. Weterani i młodzi Już w listopadzie 2016 r. koledzy z branży zorganizowali koncert charytatywny w warszawskiej Stodole. Jako kontynuatorzy, bracia broni Ałaszewskiego w rockowej walce, zagrali zgodnie weterani i młodzi – muzycy z Perfectu, Bracia Cugowscy, Budka Suflera, Jan Borysewicz, Muniek z T.LOVE, Józef...
Dirty Projectors, LAMP LIT PROSE, Domino Co się stanie, gdy połączymy soul z r&b, dorzucimy sample i elektronikę, a wszystko doprawimy jeszcze sekcją dętą i hardrockowym riffem? Odpowiedź przynosi najnowszy album nowojorskiej grupy Dirty Projectors. Obdarzony soulowym talentem wokalista David Longstreth jest też odpowiedzialny za brzmienie większości instrumentów. Awangardowe zapędy i zakręcone brzmienia zostały w porę poskromione, by swoją oryginalnością nie przysłonić udanych melodii. Rock’n’rollowe uderzenie „Zombie Conqueror”, chórki i dęciaki z „I Feel Energy”, miłosne wyznanie „You’re The One” czy rozkołysane „Blue Bird” zostaną z nami na dłużej. Jazz i Psalm Małgorzata Hutek, PSALMY, Malak Pełne radości i smutków, nadziei oraz upadków, zbierają bagaż naszych doświadczeń,...
Marcin Wolski
„Bar pod kogutem” wypada dedykować wszystkim, którzy bezkrytycznie wierzą w mit Ameryki jako wymarzonego miejsca, w którym łatwo i bezproblemowo można odnieść sukces. Okazuje się, że obok renomowanych uczelni w rodzaju Uniwersytetu Harvarda rozpleniło się całe mnóstwo szkół prywatnych, na które można się łatwo dostać i w szybkim trybie skończyć studia z odpowiednim tytułem naukowym, choć nie gwarantuje to ani zawodowej renomy, ani otrzymania dobrze płatnej pracy. Za studia się płaci, ale banki chętnie udzielają kredytów na cele naukowe. Oczywiście wysoko oprocentowanych. Absolwent wpada w pułapkę zadłużeniową, a jeśli zaraz po studiach nie znajdzie pracy (co jest wysoce prawdopodobne), jego sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Grupka przyjaciół odbywających studia prawnicze na...
Maciej Parowski
Podług klisz postępowego kina homoseksualiści są najlepszymi przyjaciółmi kobiet. Nie uwiodą, nie zdradzą, lepiej je rozumieją, nawet małpują babskie uwodzicielskie sztuczki. Stąd znawstwo w dziedzinie mody, makijażu. Najwięksi gwiazdorzy, kreatorzy mody erotycznie w kobietach nie gustują; podziwiają je inaczej. I zmuszają mężczyzn, by spojrzeli na kobietę ich oczami. Jest w tym filozoficzny, psychologiczny paradoks. Złośliwcy mówią o spisku: homoseksualista chce kobietę mężczyznom obrzydzić. To niewykonalne, idzie o prowokację, rewolucję (także artystyczną), która może być odświeżająca. I to jest przypadek McQeena, Brytyjczyka, plebejusza z Est Endu, self made mana, prowokacyjnego twórcy olśniewających i chwilami obrzydliwych kolekcji. Podczas jednego z pokazów na białe tiule...
„Król Europy” oznajmił ostatnio, że wystartuje w wyborach prezydenckich, jeśli w szranki stanie Jarosław Kaczyński. Zastanówmy się nad pojęciem królowania. Socjolog Jan Sowa w swojej znanej w kręgach lewicowych książce „Fantomowe ciało króla” postawił tezę, że od śmierci Zygmunta II Augusta, ostatniego dynastycznego króla, Rzeczpospolita żyła istnieniem fantomowym. Jej państwowość była li tylko fantazmatem, utrzymywanym przy złudnym życiu przez ideologię sarmatyzmu i mit złotej wolności szlacheckiej. Sowa nawiązuje do koncepcji badacza średniowiecza Ernsta Kantorowicza o dwóch ciałach króla: przemijalność śmiertelnego monarchy zestawiona jest z trwaniem państw. Ciało polityczne służyło utrzymaniu ciągłości dynastycznej i umożliwiało natychmiastowe przeniesienie wszystkich atrybutów...
Rodzinnie na łonie przyrody warsztaty W tym tygodniu proponuję Państwu wyjątkowo prorodzinne atrakcje. Pierwszą z nich są spotkania przyrodnicze przeznaczone dla dzieci od 6. do 9. roku życia i ich rodziców, które odbywają się w Warszawie w każdy weekend lipca i sierpnia w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Podczas zajęć prowadzący zapraszają małych i dużych uczestników do wspólnego odkrywania zakamarków ogrodu barokowego i parku wilanowskiego, opowiadają też o ich mieszkańcach i tajemnicach.   Codzienne problemy superbohaterów kino Kolejną rodzinną propozycją, z której zdecydowanie warto skorzystać, bo każdy znajdzie w niej coś dla siebie, jest najnowsza animacja studia Pixar i Disneya „Iniemamocni 2”. Dzieci zachwycą się pościgami, wartką akcją, superbohaterami...
Tomasz Łysiak
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru nasza odmowa niezgoda i upór mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku Tak smaku Zbigniew Herbert „Potęga smaku” Żyjemy w czasach, gdy wiele zła wyrządzają nadal „wnuczęta Aurory”, niezliczone szeregi „Mefistofelesów ubranych w leninowskie kurtki”. Potrzeba nam zasadniczego instrumentu, dzięki któremu można zachować kręgosłup w czasach, w których zatarto granice, rozmydlono pojęcia, wymieszano aksjologiczne obszary – dokonano tego przez manipulację w ocenach postaci i faktów z dziejów Polski ostatnich dziesięcioleci. Potrzeba nam herbertowskiego smaku. Mamy przecież wokół szeregi epigonów dawnych luminarzy systemu, działających jak szaleńcy, uderzających w najważniejsze wartości, a co gorsza, i owych...
Bohdan Urbankowski
Nie będzie tu mowy o wojnie czy działalności Herberta w AK. Tu chciałbym zająć się polityką. Zbyt mocno wpływała ona na los poety, by jej nie uwzględniać. Inaczej wyglądały gry młodego twórcy, inaczej dojrzałego, obdarzonego autorytetem, mającego krajowych i zagranicznych sojuszników; inaczej prowadził je w kraju, inaczej poza zasięgiem przeciwnika – na emigracji. W pierwszym okresie życia poeta był przedmiotem polityki, wręcz popychadłem. Polityka zdewastowała życie Herberta: przerwała jego dzieciństwo, zniszczyła młodość i wygnała z ojczyzny – i to są racje, dla których nie wolno jej pominąć. „Dałem nogę” Herbert nie wyjechał ze Lwowa wskutek działań wojennych, była to decyzja polityczna jego rodziców. Decyzją polityczną poety było podjęcie współpracy z podziemiem – bez względu...
Poezja. Od niepamiętnych czasów antidotum na ciężkie chwile, nazywająca rzeczy ich właściwym imieniem, odkrywająca nowe światy i rzeczywistości, stawiająca drogowskazy moralne i etyczne, katharsis. Nie każdy poeta jest przewodnikiem, odkrywcą, pocieszycielem i nie każdemu wierszowi dane jest wywołać zadumę, radość i śmiech. Polacy drugiej połowy XX w. mieli szczęście – do grona Poetów Nieśmiertelnych dołączył Zbigniew Herbert, już za życia nazwany Księciem Poetów. Poezja wielka mówi o wielkich ideach, o uniwersalnych pojęciach tworzących fundamenty kultur i cywilizacji, o postawach i zjawiskach składających się na człowieczeństwo, o najistotniejszych relacjach człowieka ze światem – tym materialnym, ale w większym jeszcze stopniu tym idealnym, duchowym. Poezja wielka może mówić...
Bazar na warszawskim Kole to miejsce o dwóch twarzach. W dni powszednie – targowisko jak wiele innych. Kupisz tu marchewkę, sweter, bambosze w kratkę czy oscypki od gazdy z Grójca. W soboty i niedziele placyk u zbiegu ulic Obozowej i Ciołka zamienia się w giełdę staroci. Odkąd posłuchałem opowieści absolwenta liceum plastycznego o produkowaniu mebli w stylu „dowolnego Ludwika”, z jeszcze większą ostrożnością podchodzę do antyków, których wartość mają podnosić ślady po rokokowych kornikach. Przechodzę obojętnie obok z pewnością autentycznych Kossaków, bowiem nie mam kominka, nad którym mógłbym powiesić ułana stukającego w okienko. Utylitarny stosunek do przedmiotów pcha mnie jednak na bazary staroci, gdzie wypatruję zabytków techniki, narzędzi czy militariów. Przekopuję pordzewiałe...
Jacek Liziniewicz
Nie jest to najrzadsze zwierzę w Polsce, ale nie ma zbyt wielu osób, które widziały go na żywo. Zdecydowanie mało ludzi wie, że w naszym kraju żółwie występują naturalnie. Patrząc na historię rozwoju gatunków, to żółwie – obok krokodyli i węży – są najdłużej żyjącymi zwierzętami na Ziemi. Można się temu dziwić, patrząc na te leniwe gady wylegujące się w świetle lamp w terrariach. Tymczasem łatwo zrozumieć ten fakt, gdy prześledzi się historię naszego żółwia błotnego. Tak rzadko spotykanego, że wielu mieszczuchów wątpi w jego istnienie... Z błota niecnota Nie jest łatwo natknąć się na żółwia błotnego z kilku powodów. Po pierwsze, jego naturalnym środowiskiem jest woda. Doskonale pływa i nurkuje. Pod wodą potrafi spędzić nawet do jednej godziny. Po drugie, zagrożenie wyczuwa z daleka...

Pages