Nr 26 z 27 czerwca 2018

Tomasz Sakiewicz
Odnotowujemy coraz więcej ataków opozycji i sprzyjających jej mediów, które przekraczają granice nawet bardzo ostrej debaty. Grzebanie się w sprawach osobistych, używanie materiałów esbeckich wyprodukowanych do kompromitowania przeciwników (i to jeszcze pod hasłem lustracji, czyli ujawniania agentów, co już jest zupełną bezczelnością), głupawe oskarżenia co do przywilejów polityków (faktycznie są u nas jedne z najmniejszych w Europie), obelgi, próba bojkotu nielubianych dziennikarzy – to już codzienność. Oczywiście takie metody w światowej polityce nie są rzadkością ani tym bardziej nowością. Problem w tym, że uderzenia „poniżej pasa” dzisiejsza opozycja przypisywała kiedyś PiS-owi. Tymczasem politycy obecnej partii, mimo przyprawianej im gęby, starali się w te buty nie wchodzić....
Piotr Lisiewicz
Zabawna historia oddająca ducha czasu. Po meczu z Senegalem wystąpiłem u Michała Rachonia w programie „Minęła Dwudziesta”. Mówiąc o tym, że istotą piłki nożnej jest wola walki (której w meczu z Senegalem zabrakło), wspomniałem, iż ojciec Józef Bocheński, wybitny filozof i autor przedwojennego podręcznika dla żołnierzy „De Virtuti Militari” zalecał wojsku grę w piłkę, bo wykształca ona w żołnierzu te cechy, które potrzebne mu są w czasie wojny. Jak na boisku się przegrywa, potrzebna jest zawziętość, by wrogowi „połamać nogi”. Moja wypowiedź była nieprzesadnie oryginalna, o świętych wojnach futbolowych napisano tomy. Ale jakiś koderasta wrzucił filmik na Facebooka. I tu nagle ponad 60 tys. odsłon i powszechny kwik, że jak to, jakiś faszysta każe łamać ludziom nogi! Nogi! Ludziom! No i...
Grzegorz Wierzchołowski
„GP” dotarła do szczegółów ustaleń podkomisji smoleńskiej, dotyczących badań obecności śladów substancji wybuchowych w Tu-154. Z zebranych dowodów wynika jednoznacznie, że pozostałości takich materiałów wykryto na przynajmniej 107 elementach samolotu – przede wszystkim na metalowych częściach foteli. „Podkomisja do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego informuje, że zakończono przegląd dowodów oraz analiz dostępnych komisji, a dotyczących zidentyfikowania materiałów wybuchowych na miejscu upadku samolotu Tu-154M, który uległ katastrofie w locie do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. Podkomisja stwierdza, że zgodnie z posiadanymi dowodami liczne części samolotu, a także ciało przynajmniej jednej ofiary badane specjalistycznymi urządzeniami, w tym metodą chromatograficzną, wykazały obecność...
Piotr Lisiewicz
„Grube miliardy euro” straci Polska, jeśli nie dopuści do władzy PO – taki sens miała wypowiedź Rafała Trzaskowskiego, kandydata na prezydenta Warszawy. Tak demonstracyjnego lekceważenia polskiej niepodległości nie okazał dotąd żaden poważny polski polityk. Nawet portal totalnej opozycji oko.press uznał tę wypowiedź za „niefortunną”, ubolewając, iż „Trzaskowski sam się wystawił na prawicowy hejt”. „Fundusze UE dla Polski, dla Warszawy, są zagrożone. Udało się nam przekonać europejskich partnerów, żeby nie były zabierane, tylko zamrażane. Kupiliśmy rządowi dodatkowy czas, niech się opamięta i przestanie łamać zasady praworządności” – napisał Trzaskowski w ubiegły poniedziałek na Twitterze. Z kolei w Radiu Zet dodał, że jeśli PO wygra wybory, to pieniądze te zostaną „odmrożone”. Jak...
Banałem jest stwierdzenie, że nikt tak nie pracuje na zniechęcenie Polaków do Unii Europejskiej jak sama UE. Banał niekonieczne koresponduje z prawdą i w tym przypadku mamy dość ciekawą korelację, odłożoną w czasie. W tej chwili Polacy wcale nie są zrażeni do „europejskości’, niestety jest dokładnie odwrotnie. Polacy in gremio entuzjastyczne i nawinie podchodzą do UE. Króluje przekonanie podobne do oceny WOŚP. Ludzie widzą bruk na chodnikach, baseny oraz dopłaty dla rolników i są święcie przekonani, że to „Unia dała”. Naturalnie Unia niczego nie daje, Unia dość skutecznie zabiera na przykład całe gałęzie gospodarki i zarzyna rolnictwo. Przy tym do każdej inwestycji wymagany jest kredyt, a przeciętny zjadacz chleba tego nie wie, że nie da się wyłożyć gotówki, ale trzeba się zadłużyć....
Jacek Liziniewicz
Mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Wróciło stare przekleństwo. W chwili, gdy piszę ten komentarz, znowu trwa szukanie winnych. Niektórzy obwiniają sędziego, który w meczu z Senegalem w nieodpowiednim momencie zezwolił na wejście na boisko zawodnika z Afryki. Inni wyklinają trenera Nawałkę, który wybrał tych zawodników, a nie innych. Tymczasem prostsze byłoby przyjęcie, że po prostu w piłce nożnej nie wszystko jest do przewidzenia. Albo inaczej – na poziomie mistrzostw świata wygrana jest zwykle dziełem przypadku. Wskazuje na to statystyka. Badacze przeanalizowali tysiące spotkań, żeby na przykład dojść do wniosku, że drużyna, która strzela częściej na bramkę, ma około 47 proc. szans na zwycięstwo. Dzięki badaniom statystycznym wiemy, że najczęstszym padającym wynikiem w...
Dorota Kania
Politycy, urzędnicy państwowi i funkcjonariusze służb specjalnych przyczynili się do tego, że przez osiem lat rządów PO-PSL bezkarnie działała mafia VAT-owska. Aktualnie prokuratura prowadzi kilkaset śledztw, których przedmiotem są właśnie wyłudzenia VAT-u – na nich skarb państwa stracił miliardy złotych. Funkcjonowanie mafijnych układów VAT-owskich nie byłoby możliwe, gdyby nie działania polityków PO. To właśnie na skutek ich poczynań paliwowa ośmiornica mogła bezkarnie działać. Tusk, Rostowski i inni Dla przestępców finansowych kluczowe znaczenie miała likwidacja dziesięć lat temu sankcji za zaniżanie lub zawyżanie podatku VAT. Sankcje zostały wprowadzone w 1993 r. Było to 30 proc. kwoty podatku VAT, który został błędnie wykazany w deklaracji. W grudniu 2008 roku, na wniosek...
Tadeusz Płużański
„Zobaczymy się w sądzie” – tak na wypowiedź Guya Verhofstadta w Parlamencie Europejskim zareagowała Beata Mazurek, rzeczniczka PiS. Szef europejskich liberałów stwierdził, że „Europa ma piątą kolumnę w swoich szeregach: cheerleaderki Putina, które chcą zniszczyć Europę i liberalną demokrację od wewnątrz: Le Pen, Wilders, Farage, Orbàn, Kaczyński, Salvini używają pieniędzy i wywiadu Kremla”. Ale Verhofstadt nie był oryginalny. „Projekt Putinowski to specyficzny populizm nowej generacji, to pełzający zamach stanu” – powiedział w 2015 r. Adam Michnik, odbierając w Paryżu nagrodę „za zasługi dla umacniania współpracy Polski, Niemiec i Francji”. „Ale ten putinizm, ten populizm Putinowski jest zaraźliwy” – kontynuował naczelny lewicowego dziennika. I wymieniał: Węgry Orbána, Czechy Zemana,...
Wojciech Mucha
Media obiegła jakaś histeria połączona z podnieceniem. Wszystko dlatego, że podczas meczu Polska–Senegal w jednej ze stref kibica, w którymś z polskich miast, pojawiła się czarnoskóra dziewczyna. Dopingowała ona drużynę Senegalu, stojąc w otoczeniu fanów Biało-Czerwonych. I Państwo sobie wyobraźcie – nic tej młodej studentce się nie stało! To oczywiście bardzo dobrze. Tyle tylko, że publiczne media i spore grono internautów postanowiły rozdąć tę sprawę do absurdu. Jakby to było czymś nienaturalnym. Jeszcze zrozumiałbym, gdyby to tylko wściekli na antypolską propagandę co bardziej nerwowi użytkownicy sieci postanowili ogłosić wszystkim, że „Polska jest normalna”, udostępniając memy i zdjęcie. Gorzej, że także media zachowały się jak w jakimś prowincjonalnym kraju na krańcu świata. „...
Piotr Nisztor
Wiceprezes Polskiej Izby Ochrony, zrzeszającej firmy ochroniarskie z całego kraju, w PRL dowódca plutonu ZOMO w Poznaniu, niedawno zeznawał jako świadek w procesie Aleksandra Gawronika, oskarżonego o podżeganie do zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary – ustaliła „Gazeta Polska”. Ulica Świętojerska 5/7 w Warszawie. To właśnie pod tym adresem mieści się powstała w 1994 r. Polska Izba Ochrony (PIO), zrzeszająca grubo ponad 100 firm z całego kraju działających w tej branży. Od lat wiceprezesem PIO jest Janusz W. Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że 16 maja br. był on przesłuchiwany w charakterze świadka w procesie Aleksandra Gawronika, esbeka i byłego senatora, oskarżonego o podżeganie do zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary. Powód? W. na początku lat 90. należał do grona...
Wojciech Mucha
Nie mówimy o jednostkowych sprawach. To olbrzymia ilość archiwaliów, można wręcz powiedzieć, że pokaźna część archiwum wojskowego w Polsce została na zawsze zniszczona – mówi dr hab. Sławomir Cenckiewicz., dyrektor Wojskowego Biura Historycznego. Rozmawia Wojciech Mucha. Panie profesorze, Wojskowe Biuro Historyczne ujawniło przypadki bezprawnego niszczenia milionów stron dokumentów w archiwach wojskowych w Gdyni, Nowym Dworze Mazowieckim i Rembertowie. Do niszczenia kluczowych dokumentów dochodziło w latach 2000–2009, a prawdopodobnie i później. Jest Pan zaskoczony tym odkryciem? Jestem zaskoczony nie samym faktem zniszczenia dokumentów, bo tego się mogłem domyślać, ale tym, że robiono to aż do 2009 roku. Przynajmniej na dzisiaj takim stanem wiedzy dysponujemy. Dziwi mnie także to,...
Słowo „skandal” to zbyt mało. W kontekście zasobów źródeł do historii czasów PRL-u to po prostu zbrodnia. Nie można znaleźć dość ostrych słów, by określić to, co stało się w latach 1990–2009 z wojskowymi zasobami archiwalnymi w Gdyni, Nowym Dworze Mazowieckim i Rembertowie. Fakt zniszczenia dziesiątków tysięcy akt, ujawniony przez prof. Sławomira Cenckiewicza, dyrektora Wojskowego Biura Historycznego, jest szokujący i wymaga drobiazgowego śledztwa oraz ukarania winnych. Ale i tak nie naprawi to wyrządzonego zła: bezcenne archiwa zostały bezpowrotnie stracone. „Stopczyk, co wy tam palicie?” – w filmie „Psy” Pasikowskiego pytał podwładnego oficer SB, a tamten bezczelnie odpowiadał, że „Radomskie” i proponował „Camele” od Franza. Tymczasem na ekranie płonęło ognisko z donoszonymi wciąż...
Wojciech Mucha
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Jacek Liziniewicz
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Jerzy Targalski
Arnold Toynbee opisywał fazę załamania się cywilizacji jako połączenie trzech zjawisk: braku twórczej siły w duszach mniejszości, która dotąd cywilizację budowała, odmowy ze strony większości podążania za elitami i ich kontestowania oraz utraty społecznej jedności w społeczeństwie. Po załamaniu następują jeszcze dwie fazy: dezintegracja i rozkład zakończony najazdami i wędrówką ludów – Völkerwanderung. Po czym wchodzimy w epokę genezy, czyli wyłaniania się nowej cywilizacji. Załamanie się cywilizacji europejskiej jest już faktem i czekamy na dezintegrację i rozkład, a nawet zaczęły się pierwsze fale najazdu. Jak wygląda ta teoria w odniesieniu do państwa należącego do cywilizacji na etapie załamania, możemy zaobserwować na przykładzie Polski. Jak na dłoni widać kompletne wyczerpanie...
Dawid Wildstein
Z „GW” jest jak z neonazistami czy neostalinistami. Niemniej nadal to, co sobą reprezentują, jest tak obrzydliwe i podłe, że nie powinniśmy tego bagatelizować. Co więcej, zaistniała pewna zbieżność między „GW” a wielbicielami Adolfa – i o tym będzie ten felieton. Neonaziole w większości zmądrzały. Minęły czasy ostentacyjnego wielbienia nazizmu. Zamiast tego zaczęło się niuansowanie. Że ten nazizm może nie był zbyt fajny, ale bez przesady. Że to wszystko czarna legenda, że Holocaust był nieznaczącym elementem bądź go w ogóle nie było. Taka postawa jest oczywiście piętnowana. Jest to próba zakłamania historii, relatywizacja potwornego zła, splunięcie na groby ofiar. W części krajów jest to penalizowane i nazywane kłamstwem oświęcimskim. A tymczasem okazuje się, że w Polsce wciąż są...
Tomasz Terlikowski
Badania przygotowane przez Citizen Go szokują. Okazuje się bowiem, że w Polsce AD 2018 żywe są poglądy Adolfa Hitlera. I nie jest to przesada. Okazuje się, że aż 45 proc. Polaków jest zdania, że „jeśli wiadomo, że dziecko urodzi się niepełnosprawne, to lepiej zdecydować się na aborcję”, 41 proc. uznaje, że rodzenie dzieci ze zdiagnozowanymi wadami genetycznymi to głupota, a zaledwie 3 proc. mniej chce, by zabijanie dzieci z wadami było obowiązkowe. I jeszcze jedno – 26 proc. Polaków sądzi, że rodziny, które podjęły decyzję o urodzeniu dziecka ze zdiagnozowanymi wadami genetycznymi, mimo że mogły skorzystać z aborcji, nie powinny otrzymywać pomocy od państwa. Starczy liczb. Teraz komentarz. Nie mój, ale papieża Franciszka. „W zeszłym stuleciu cały świat był zgorszony tym, co robili...
Jan Pospieszalski
Każda śmierć przychodzi nie w porę, nawet ta, która kogoś nam bliskiego dosięga w 98. roku życia. W środę, 20 czerwca, odszedł od nas Władek Pogoda, skrzypek, ludowy muzykant, wybitny artysta, ktoś, komu my, kochający polską muzykę źródłową, zawdzięczamy bardzo wiele. To dzięki Władysławowi Pogodzie z Huciny koło Kolbuszowej, wspaniałemu soliście, liderowi wielu kapel, poznałem i zrozumiałem istotę urzekającego piękna, ale też wielką siłę muzyki ludowej. Folklor traktowany jest często jako skansen. To, co grał Władek, owszem, było kwintesencją tradycji, ale nie było muzelanym eksponatem. W jego wykonaniu muzyka nabierała nieprawdopodobnej, witalnej siły, niosła moc autentyzmu, była bardzo prawdziwa. Władek Pogoda był artystą integralnym. Skrzypce, śpiew nie były jego zawodem, a dźwięki...
Rząd PiS i jego sprzymierzeńców znalazł się w martwym punkcie. Zaczyna brakować energii, wiary i pomysłów na pchnięcie kraju na nowe tory. Wewnątrz politycznego środowiska władzy daje się wyczuć coraz większą rutynę i brak nowych, energetycznych idei oraz narastające konflikty pomiędzy coraz bardziej pazernymi koteriami. Nadszedł więc moment na „impuls z zewnątrz”, na dopuszczenie do głosu środowiska, które – siłą rzeczy – stało się swoistym zakładnikiem PiS. Mowa oczywiście o szerokich kręgach ludzi określających się jako niepodległościowcy i wielbiciele polskiej suwerenności. Nie ma co się łudzić, przed nadchodzącym już – wielkimi krokami – sezonem wyborczym nie pojawi się żadna realna propozycja, która stałaby się zapowiedzią lepszej realizacji niepodległościowych postulatów niż...
Joanna Lichocka
Jak nas nie poprzecie, Polska nie dostanie pieniędzy. Korzystanie z funduszy europejskich będzie możliwe dopiero wtedy, jak wrócimy do władzy – mówią otwarcie politycy PO. Oczywiście nie mają takiej siły, by odebrać Polsce dużą część pieniędzy, choć na takich właśnie się dziś kreują – na tych, którzy mają faktyczny wpływ na postanowienia Komisji Europejskiej. Trzeba jednak przyznać, że do pewnego stopnia to oddziaływanie mają – szkodzić mogą, i czynią to od początku rządów PiS. Ostatnio robią to już zupełnie otwarcie – przekonują wyborców: nie opłaca się pozbawiać nas władzy, odsunięcie nas oznacza dla Polski kłopoty. To stara zasada działania PO – przekonała się o tym ściana wschodnia, która przez lata rządów tego ugrupowania była pomijana przy inwestycjach i planach rozwojowych,...
Wojciech Mucha
Prezes Twittera Jack Dorsey co najmniej 17 razy udostępnił tweety z konta rosyjskiego trolla. Stawia to pod znakiem zapytania skuteczność administracji serwisu w walce z dezinformacją sianą za jego pośrednictwem. Ileż to nasłuchaliśmy się o tym, że administracje serwisów społecznościowych są wyczulone na trolli, boty i dezinformację? O tym, że „zapowiadają stanowczą walkę”, pisaliśmy na naszych łamach wiele razy. Okazuje się, że te opowieści można włożyć między bajki. Ofiarą trolla padł bowiem sam prezes Twittera. Złapał się na lep profilowanych pod swoje zainteresowania treści i prawdopodobnie przyczynił się do tego, że w rzuconą przez trolli sieć złapało się wielu nieświadomych użytkowników serwisu. Dorsey udostępniał wpisy z konta @Crystal1Johnson, które znalazło się na liście...
Jacek Liziniewicz
Polaków ogarnął szał biegania. Wielu z nich codziennie wkłada kolorowe buty z ortopedycznymi wkładkami, aby przemierzać kilometry i marzyć o wygranych w wielkich maratonach. Pewnie niektórzy sądzą, że zwyciężając w Nowym Jorku, Londynie czy Rzymie, zostaliby pierwszymi Polakami na pudle. Nic bardziej mylnego. W malutkiej Ornecie, na peryferiach naszego kraju, jest sportowiec, dla którego zwycięstwa w tych imprezach to była codzienność. Orneta to niespełna 9-tysięczne miasteczko na Mazurach. Dosyć typowe dla tego regionu. Niemiecka zabudowa. Malownicze kamieniczki. Rynek z XIV-wiecznym ratuszem. Mało kto jednak wie, że miejscowość ta jest silnym ośrodkiem sportowym. Tamtejszy klub IKS „Smok” to wręcz potęga – regularnie zdobywa medale mistrzostw Polski. Nie słyszeliście Państwo? Nic nie...
To największy kryzys polityczny w karierze Angeli Merkel – oceniają zgodnie polityczni komentatorzy. Kwestionowane jest jej przywództwo w rządzącej koalicji, a próby wykonania kolejnej „ucieczki do przodu” przy pomocy polityki europejskiej napotykają silny opór. „W pewnym momencie, chciałabym znaleźć właściwy moment, by odejść z polityki” – powiedziała Angela Merkel. „To jest dużo trudniejsze niż sobie wyobrażałam. Nie chcę być jednak półmartwym wrakiem, kiedy odejdę z polityki”. Ten cytat pochodzi z roku 1999, gdy obecna kanclerz rozpoczęła swój marsz po przywództwo, najpierw w Chrześcijańskiej Unii Demokratycznej (CDU), potem w całych Niemczech. Prawie 20 lat później Angela Merkel musi się zmierzyć z najpoważniejszym kryzysem swojej kariery. Nikt tak jak ona nie opanował sztuki...
Ryszard Czarnecki
Gdy przez lata głosiłem, że największym beneficjentem strefy euro przez te paręnaście lat były Niemcy, niektórzy uważali to za przejaw niechęci do zachodniego sąsiada. Ciekawe, co powiedzą teraz, gdy minister spraw zagranicznych RFN Heiko Maas dopiero co wygłosił w Berlinie przemówienie, w którym stwierdził ni mniej, ni więcej to samo co ja. I tak stałem się trendsetterem dla niemieckiej klasy politycznej. Oświadczenie szefa MSZ sąsiada zza Odry, że jego kraj „zyskuje największe korzyści w euro pośród wszystkich państw członkowskich”, jest przejawem szczerości, ale też nazwaniem rzeczy po imieniu. To chyba szersza tendencja, skoro niemiecka klasa polityczna głośno już powtarza, że Niemcy muszą mieć znów, po półwieczu, szefa Komisji Europejskiej, potwierdzając swoje rzeczywiste wpływy w...
Antoni Rybczyński
Podczas otwarcia mistrzostw świata w piłce nożnej Władimir Putin dziękował FIFA, że nie pozwoliła „mieszać sportu z polityką”. Postarał się jednak o to sam Kreml. Dawno nie było tak upolitycznionego mundialu. A im większy piknik na trybunach i ulicach, tym mocniej razi kontrast tego udawanego oblicza Rosji z rzeczywistością. Start i pierwsze dni mistrzostw świata miały wszystko, czego mogliby sobie życzyć kibice w Rosji. Dobrze przygotowane stadiony, piękną ceremonię otwarcia, świetne występy Sbornej. Natychmiast zmienił się stosunek wielu Rosjan do imprezy – wcześniej narzekano, że to wyrzucone pieniądze, a zespół do niczego się nie nadaje. Putin nigdy specjalnie nie emocjonował się futbolem. Z gier zespołowych zawsze najbliższy był mu hokej. Ale gospodarz Kremla wie, jak wykorzystać...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Pomogło? Szef federalnego projektu „Trzeźwa Rosja” Sułtan Chamzajew zwrócił się z apelem do właścicieli barów i restauracji, aby podczas MŚ w Piłce Nożnej nie sprzedawali alkoholu reprezentantom Rosji. Chamzajew podkreślił, że na utrzymanie reprezentacji wydaje się dużo pieniędzy, a więc taki zakaz byłby „moralny i właściwy emocjonalnie”. Widać pomogło – mundial Rosjanie zaczęli od rozgromienia Arabii Saudyjskiej 5:0. Niezrozumiały kod kulturowy Podczas imprezy zorganizowanej przez centrum handlowe „Modny Kwartał” w Irkucku uczniowie miejscowej szkoły językowej postanowili wystąpić w szkockich kiltach....
Podpisanie pakietu strategicznych kontraktów, dzięki którym nowy sprzęt trafi do wszystkich rodzajów sił zbrojnych, oraz pogłębiające się zaangażowanie w militarne przedsięwzięcia pod egidą NATO potwierdzają, że Rumunia aspiruje do miana jednego z najsilniejszych bastionów wschodniej flanki Sojuszu. Działania Rosji, która w naszym regionie nie tylko urządza manewry, ale również buduje potencjał ofensywny, muszą spotkać się z adekwatną odpowiedzią naszych krajów – powiedział podczas czerwcowej wizyty w Polsce prezydent Rumunii Klaus Iohannis. Słowa o agresywnej polityce Kremla padły nieprzypadkowo – to właśnie armia FR stanowi największe zagrożenie dla NATO, co zresztą zostało zawarte także w deklaracji końcowej szczytu tzw. Dziewiątki Bukareszteńskiej, czyli przywódców państw...
Maciej Pawlak
Ostatnie tygodnie przynoszą dramatyczne informacje o czołowej do niedawna firmie windykacyjnej GetBack. Jej były prezes trafił na 3 miesiące do aresztu, a firma ma do spłaty blisko 2,6 mld złotych wobec ponad 9 tys. klientów. Spółka zaproponowała klientom spłatę 65 proc. zadłużenia do 2025 r. i resztę w swoich akcjach. Jednak do końca nie wiadomo, czy do tego czasu przetrwa. Wobec byłego prezesa spółki Konrada K. Prokuratura Regionalna w Warszawie na wniosek Prokuratury Krajowej prowadzi śledztwo. Na upadku firmy straciłoby także około 1700 jej pracowników, kilka tysięcy indywidualnych akcjonariuszy oraz kilka tysięcy osób posiadających certyfikaty w funduszach inwestycyjnych zarządzanych przez GetBack. Kara do 10 lat więzienia dla K. Byłemu prezesowi postawiono kilka zarzutów....
Czy w Polsce powstanie elektrownia jądrowa i czy powinniśmy czerpać energię z wiatru i słońca? Jakie zawody poszukiwane są na rynku pracy? Czy w przyszłości wszyscy będziemy jeździć elektrycznymi samochodami i autobusami? Na te i inne pytania poznamy odpowiedzi już w najbliższy poniedziałek i wtorek podczas Forum Wizja Rozwoju, które odbędzie się w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni i w Hali Gdynia Arenie. Wydarzenie skierowane jest do innowatorów, wizjonerów, założycieli start-upów, przedsiębiorców, właścicieli małych, średnich i dużych firm, dla tych, którym tematy forum są bliskie. Uczestnicy będą mogli wziąć udział w prawie 100 panelach dyskusyjnych, podzielonych na 17 bloków tematycznych. To m.in. energetyka, budownictwo, gospodarka morska, gospodarka odpadami...
Przygotowanie do wakacji i zaopatrzenie się w odpowiednią walutę to już nie problem. Dzięki internetowej usłudze wymiany walut i aplikacji PeoPay, która umożliwia nam płacenie podczas podróży telefonem również w wielu walutach. Bankowość mobilna PeoPay stwarza nam wiele możliwości – możemy przy jej pomocy płacić telefonem w sklepach stacjonarnych i internetowych, natychmiastowo przelewać pieniądze znajomym czy za pomocą kodów BLIK wypłacać środki z bankomatów w Polsce. Wygodą jest szybki podgląd salda, które dodatkowo możemy skontrolować przed zalogowaniem, sprawdzenie historii rachunków, kart, kredytów i innych produktów w Banku Pekao S.A. Bankowość mobilna PeoPay to przede wszystkim bezpieczeństwo Twoich finansów – zalogujesz się odciskiem palca, a w przypadku zagubienia...
Pomysł, aby strefa euro miała oddzielny budżet, nie jest specjalnie nowy. W zasadzie ta idea od dawna funkcjonuje na europejskich salonach. Nie szły jednak za tym żadne realne działania. Ostatnio koncepcja ta została przypomniana przez kanclerz Niemiec i prezydenta Francji. Tyle tylko, że poza wspólną deklaracją nie zostały podane żadne konkretne informacje. Dwójka przywódców wyraziła tylko wolę polityczną i gotowość działań zmierzających do powołania oddzielnej kiesy dla eurozony. Pozornie więc sprawa wydaje się przesądzona. W praktyce jednak wcale tak być nie musi. Pisałem już na tych łamach, że w strefie euro narasta napięcie. Jego efektem jest m.in. wygrana populistów we Włoszech oraz wzrost nastrojów antyunijnych w kilku innych krajach obszaru wspólnej waluty. Szczególnie mocno...
Innowacje to nie tymczasowa moda, ale trend, wokół którego polskie przedsiębiorstwa powinny budować swoje przewagi konkurencyjne. Dzięki nim jest szansa, aby nareszcie pobudzić ogromny potencjał drzemiący w Polakach i w konsekwencji zatrzymać i wykorzystać go w kraju. Taki cel przyświecał np. integracji spółek wielkiej syntezy chemicznej w ramach Grupy Azoty. W efekcie i majątek, i zyski zostały w Polsce. Grupa ma o wiele większy potencjał, aby realizować wielkie inwestycje i sukcesywnie zwiększać nakłady na obszar B+R+I, podnosząc konkurencyjność polskiej gospodarki. Zgodnie z zapisem w zaktualizowanej Strategii Rozwoju, do roku 2020 osiągną one poziom 1 proc. przychodów Grupy Azoty. Wspieramy też inicjatywy społeczne, zarówno w skali kraju, jak i na poziomie lokalnym....
„Gazeta Polska” rozpoczyna akcję Gospodarczy Fundament Niepodległości, przypominającą, z jakimi wyzwaniami ekonomicznymi zmagała się Rzeczpospolita w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości i co z tamtych czasów pozostało do dziś. Akcji będzie towarzyszył plebiscyt czytelników na Firmę 100-lecia Niepodległości. Czy 20-lecie międzywojenne było wspaniałym okresem rozwoju polskiej gospodarki, czy czasem zastoju i zmarnowanych szans? Czy mamy powody do dumy z ówczesnych osiągnięć, czy do rozczarowania, że zrobiono tak niewiele? Co w ogóle wiemy o gospodarczej historii tego okresu, poza wyniesioną ze szkoły wiedzą o reformie Grabskiego, budowie Gdyni i Centralnego Okręgu Przemysłowego? Pamięć o dokonaniach międzywojennej Polski zawsze funkcjonowała w cieniu ideologii i polityki....
Ryszard Kapuściński
W Pałacu Działyńskich w Poznaniu odbył się niecodzienny koncert fortepianowy braci Yoder z Los Angeles. Wydarzenie w Poznaniu zostało poświęcone pamięci niedawno zmarłej Teodozji Kostrzewskiej, babci artystów. Poznański klub „GP” im. gen. pil. Andrzeja Błasika aktywnie uczestniczył w organizacji tego artystycznego przedsięwzięcia. Trójka braci: Dominik, Łukasz i Kasper Yoder, w wieku 11, 13 i 16 lat, to utalentowani muzycy i tancerze. Młodzi artyści mają na koncie wiele prestiżowych nagród. Kasper jest laureatem II nagrody na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w San Jose w Kalifornii, a Dominik na tym samym konkursie otrzymał wyróżnienie. Dominik zdobył również pierwszą nagrodę na głośnym konkursie pianistycznym Glendale Piano Competition. Bracia nagrywali dla Polskiego Radia w...
Grzegorz Broński
„Bo zdradzę naszą tajemnicę” – odgrażał się Bogdan G. przyjaciółce, gdy Monika S. wezwała policjantów, bo pijany mężczyzna wszczął w jej mieszkaniu awanturę. I opowiedział mundurowym o dramacie sprzed ponad 20 lat. O tym, jak z zimną krwią – niemalże na oczach kobiety – zamordował jej ojca, a ciało poćwiartował. Historia, której epilog właśnie się rozgrywa na sali rozpraw warszawskiego sądu, miała początek bardzo dawno temu. Nikt wówczas nie przypuszczał, że dojdzie do tak makabrycznej zbrodni. Na stołecznym Grochowie, w wieżowcu przy ulicy Ostrobramskiej, mieszkała (w latach 90. i wcześniej) rodzina S. Najmłodsza Monika miała ciężkie dzieciństwo. Trudno je nazwać szczęśliwym, choć początkowo zapewne była zbyt mała, aby rozumieć, co się dzieje. Z upływem czasu jednak jej sprzeciw wobec...
Jakub Augustyn Maciejewski
Dziś szczególnie możemy pochwalić się naszą architekturą i designem, a tym bardziej potrzebujemy nowatorskiej instytucji pokazującej ich wartość. W obu tych dziedzinach Polacy świetnie sobie radzą zarówno w kraju, jak i za granicą. Kto na przykład wie, że współczesne logo Fiata zaprojektował Polak? – mówi dr hab. Andrzej Szczerski. Rozmawia Jakub Augustyn Maciejewski Pańska wystawa „#Dziedzictwo” zorganizowana w Muzeum Narodowym w Krakowie w 2017 r. biła rekordy oglądalności i wzbudziła wielką dyskusję nad formami opowiadania o sztuce. Czy jednak wystawy dzieł sztuki nie są przestarzałym sposobem budowania tożsamości w dobie Internetu i multimediów? Wystawa organizowana jest w konkretnym miejscu, w konkretnym czasie i taką formę przekazu należy utrzymać. Oczywiście, niesie to ze...
Vademecum skauta Lady Pank i Goście, LP1, Rock House Mija właśnie 35 lat od wydania pierwszej płyty zespołu Lady Pank. Otwierający ją przebój „Mniej niż zero” od razu wskoczył na pierwsze miejsce list przebojów, dyskwalifikując zarówno rodzimy Maanam, jak i popularnego Mike’a Oldfielda. Zespół postanowił przypomnieć o swoich pierwszych przebojach, nagrywając ją ponownie, tym razem z udziałem zaproszonych wokalistów. „Kryzysową narzeczoną” usłyszymy w wykonaniu Tomasza Organka, a „Zamki na piasku” zaśpiewała Kasia Kowalska. Lista gości jest długa (m.in. Nosowska, Rojek, Janerka, Zalewski), na szczęście hitów starczyło dla wszystkich. Obiecujący debiut Daniel Lozakovich, JOHANN SEBASTIAN BACH, Deutsche Grammophon Nazwisko tego artysty warto zapamiętać, gdyż jeszcze nieraz będzie o...
Król Stanisław August kolekcjonował rysunki i ryciny. Złożyły się one na tzw. Królewski Gabinet Rycin (obecnie w BUW), którego część była prezentowana na wystawie w Muzeum Sztuki Współczesnej nad Wisłą i została skomentowana jako „dialog między Wiekiem Świateł a współczesnością”. Dialog między królewskimi rysunkami i rycinami a proponowanymi odpowiednikami współczesnymi wypada dość prymitywnie. Jedna z tych kolekcji Gabinetu Rycin poświęcona jest w całości graficznym wyobrażeniom fajerwerków, którymi uświetniano wielkie uroczystości. Są to przeważnie prace rosyjskich rytowników z tamtej epoki, przedstawiające pokazy fajerwerków z okazji narodzin, wstąpienia na tron czy rocznicy tego wstąpienia. Oświeceniowi władcy, tacy jak Aleksander I, sascy lub weimarscy książęta, ale zwłaszcza...
Nie tylko kryminał literatura Tomek Żarnecki i Gosia Kulik są autorami niezwykle intrygującej książki dla nieco starszych dzieci (8+), która – gwarantuję – nieraz zaskoczy zarówno treścią, jak i formą. „Głośnie zniknięcie / Niezłe ziółko” to dwa opowiadania z wątkiem kryminalnym, wypełnione po brzegi niepokojącymi ilustracjami, które świetnie współgrają z trzymającymi w napięciu historiami. Ponadto w trakcie rozwiązywania zagadek czytelnik pozna też mimochodem kilka trudnych słów i sporo się dowie na temat muzyki czy zielarstwa. Sztuka pełna złomu pop-art Futurystyczne samochody i motocykle, postaci z bajek czy filmów science-fiction – a to wszystko wykonane ze… złomu. Tak prezentuje się powstała w Pruszkowie wystawa Galeria Figur Stalowych, którą można podziwiać też w innych...
Marcin Wolski
„Czternasta kolonia” Steve Barry’ego nie należy do arcydzieł nawet w kategorii literatury popularnej. Autor postępuje ścieżką wydeptaną przez Clive’a Cusstlera, bezlitośnie eksploatującego patent połączenia ciekawostek historycznych ze współczesną sensacją, w której kilku samotnych komandosów odciętych od wsparcia służb i wojska daje sobie radę z całym złem świata. Również przeciwnik – fanatyczny komunista, który pragnie zemścić się na Stanach Zjednoczonych za rozpad Związku Radzieckiego w sytuacji, kiedy istnieją państwowe pomysły odrodzenia Imperium Zła – jest postacią dość nieprawdopodobną. Niewiele pomagają wstawki historyczne o towarzystwie Cyncynatów czy starych planach inwazji na Kanadę. Rzadko jednak można przeczytać w literaturze tego typu relacje z rozmów Reagana i Jana Pawła...
Maciej Parowski
Za „Człowieka na linie”, dokument o ekwilibryście, który pokonał na linie dystans między szczytami World Trade Center, dostał Marsh Oscara. Dobry był „Projekt NIM” z szympansem, na którym naukowcy/hipisi dokonują chorego eksperymentu uczłowieczenia i odrzucenia. Ciekawa „Teoria wszystkiego” o astrofizyku Stephenie Hawkingu. Paradokumenty to żywioł Marsha. Pokazuje, że gdy sięgamy do faktów, otwierają się przestrzenie odkryć, kontrowersji, tajemnic (jak w docudramie o duchach „Wisconsin – Rubryka kryminalna”). Także historia 36-letniego żeglarza amatora Donalda Crowhursta, który w 1968 r. wypłynął z Anglii na własnoręcznie skleconym trimaranie na regaty Golden Glob, kryje zagadki dotyczące samego rejsu i postaci bohatera. Korzysta Marsh z książki Gaddisa i dziennika pokładowego, a i...
Przekonanie, że sport i polityka nie przenikają się, jest z gruntu fałszywe. Historia nowożytnych zmagań sportowych jest pełna przypadków, kiedy bieżąca polityka, ideologia, interesy gospodarcze czy religia intensywnie wkraczały w ducha czystej rywalizacji sportowej. „Istotą igrzysk nie jest zwyciężyć, ale wziąć udział. Nie musisz wygrać, bylebyś walczył dobrze” – w ten sposób baron Pierre de Coubertin, twórca nowożytnych igrzysk, uzasadniał pod koniec XIX wieku wskrzeszenie idei olimpijskiej. Pół wieku później sowiecki minister spraw zagranicznych Andriej Gromyko odnosząc się do tych słów, powiedział: „Tylko jedno ma sens z tego, co mówił de Coubertin: walka […]. Olimpiada to zastępcza forma wojny”. Błahe sprawy Faktem jest, że od pierwszych nowożytnych igrzysk, które odbyły się...
Jedyny chyba moment, w którym czytelnik „Potopu” mógł poczuć sympatię do Szwedów – najezdników i łupieżców – to opis bitwy pod Rudnikiem, gdy Polacy zaskoczyli Karola Gustawa i jego przyboczny regiment: „Olbrzymi błękitny sztandar pływał jeszcze nad kołem szwedzkim, lecz kolisko zmniejszało się z każdą chwilą… Wreszcie koło królewskiego sztandaru zostało się tylko kilkunastu. Mrowie polskie pokryło ich zupełnie, a oni umierali ponuro, z zaciśniętymi zębami; żaden rąk nie wyciągnął, żaden nie zawołał o litość”. Wierność i niezłomność – cechy tak bardzo cenione przez Polaków – oraz śmierć w obronie symbolu. Bowiem sztandary wojskowe to coś więcej niż kawałek płótna, coś więcej niż zwykły znak. W starożytności sztandar podnoszono w obecności władcy, a więc istoty ponadludzkiej, często...
„Jakże inna to była wiosna roku 1915, kiedy w dniu 11 maja wyległy na okopy wzdłuż Nidy szaroniebieskie sylwetki żołnierskie, by w przepięknym słońcu, upajającym zapachu szerokich łąk nad Nidą rozłożonych, wyruszyć długą kolumną rozśpiewanego, pełnego radości i wesela legionowego wojska” – opisywał na łamach „Gazety Polskiej” wymarsz naszych ku Sandomierzowi Wacław Lipiński, legionista i uznany historyk. Spisując swoje legionowe wspomnienia, Wacław Lipiński dobrze pamiętał, że Brygadier Piłsudski miał wówczas 48 lat, a oni wszyscy zwykle po 19. Przekroczywszy Nidę, dziarsko maszerowali na wschód za cofającymi się Rosjanami – w spiekocie, z karabinami na ramionach, z ciężkimi tornistrami i amunicją w nabojnicach. W tumanach kurzu przeszli już przez Szladków Duży i Bogorię, zdążając na...
Goście Przystanku Niepodległość mówią, że panuje na nim niezwykła atmosfera, którą się długo pamięta... Aż do następnego spotkania. W dniach 8–10 czerwca 2018 roku w Dusznikach-Zdroju zorganizowana została IV edycja Przystanku Niepodległość, który tym razem odbywał się pod hasłem „Przystanek Niepodległość – Polska Energia”. Przybrał szczególny charakter, by godnie uczcić i świętować 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Honorowy Patronat nad wydarzeniem objął prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki. Patronaty sprawowali także minister Antoni Macierewicz oraz minister Michał Dworczyk. Jak co roku, Patronatem Duchowym objął wydarzenie JE Biskup Świdnicki Ignacy Dec. Na Przystanek Niepodległość przybyło ponad 250 uczestników z całej Polski, Londynu, Niemiec i Węgier, a...

Pages