Nr 19 z 10 maja 2017

Dorota Kania
Osoby figurujące w archiwach IPN jako TW, dzieci funkcjonariuszy komunistycznych służb specjalnych, współpracownicy Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka tworzyli w latach 90. aktualnie obowiązującą konstytucję. W tym kontekście symbolicznego znaczenia nabiera fakt, że pod tekstem ustawy zasadniczej podpisał się prezydent Aleksander Kwaśniewski, według dokumentów IPN zarejestrowany jako TW „Alek”. A wcześniej, pod tzw. Małą Konstytucją, swój podpis złożył prezydent Lech Wałęsa – TW „Bolek”. Od kilku dni trwa gorąca dyskusja wywołana przez wypowiedź prezydenta RP Andrzeja Dudę o konieczności referendum w sprawie obowiązującej konstytucji. – W moim przekonaniu, jako prezydenta, moi rodacy mają prawo się wypowiedzieć, czy konstytucja obowiązująca w Polsce od 20 lat funkcjonuje...
Wojciech Mucha
Zrozumienie losu Polaków pod okupacją niemiecką i Żydów, którzy doświadczyli Zagłady, upewnia mnie w tym, że nie możemy dopuścić, by takie potworności kiedykolwiek się powtórzyły – z RAYEM ALLENEM, amerykańskim koszykarzem, dwukrotnym mistrzem NBA i członkiem prezydenckiej Rady ds. Pamięci Holocaustu w USA, rozmawiają WOJCIECH MUCHA i MICHAŁ RACHOŃ. Twoja wizyta w Polsce jest szczególna. Odwiedziłeś niemiecki obóz zagłady Auschwitz-Birkenau. To zawsze trudna wizyta. Samo oglądanie filmów i zdjęć z obozu sprawia, że trudno to pojąć. Ale dopiero osobista wizyta w Auschwitz jest przeżyciem, z którym niczego nie da się porównać. Daje możliwość uzmysłowienia sobie potworności tego miejsca, tego, czego doświadczyli ludzie w nim osadzeni, walczący o przeżycie. To straszne uczucie....
Michał Rachoń
Zrozumienie losu Polaków pod okupacją niemiecką i Żydów, którzy doświadczyli Zagłady, upewnia mnie w tym, że nie możemy dopuścić, by takie potworności kiedykolwiek się powtórzyły – z RAYEM ALLENEM, amerykańskim koszykarzem, dwukrotnym mistrzem NBA i członkiem prezydenckiej Rady ds. Pamięci Holocaustu w USA, rozmawiają WOJCIECH MUCHA i MICHAŁ RACHOŃ. Twoja wizyta w Polsce jest szczególna. Odwiedziłeś niemiecki obóz zagłady Auschwitz-Birkenau. To zawsze trudna wizyta. Samo oglądanie filmów i zdjęć z obozu sprawia, że trudno to pojąć. Ale dopiero osobista wizyta w Auschwitz jest przeżyciem, z którym niczego nie da się porównać. Daje możliwość uzmysłowienia sobie potworności tego miejsca, tego, czego doświadczyli ludzie w nim osadzeni, walczący o przeżycie. To straszne uczucie....
Michał Rachoń
Jeśli porównać, w jaki sposób liberalne elity w USA walczą z nowym prezydentem i z każdym przejawem konserwatywnej myśli, okazuje się, że politycznie wcale nie tak wiele różni przegranych postkomunistów ubekistanu od przegranych liberałów ze wschodniego wybrzeża USA. Ponad rok temu w USA aktywiści pro life nagrali za pomocą ukrytych kamer negocjacje, jakie prowadzili z przedstawicielami organizacji Planned Parenthood („Planowane Rodzicielstwo”). Z nagrań cały świat dowiedział się, że przedstawiciele hołubionej przez Hillary Clinton i administrację Obamy organizacji oferowali „mózgi, wątroby, śledziony, nerki” dzieci zabitych w czasie przeprowadzania aborcji, w cenie „75 dolarów za sztukę”. Wybuchł skandal. Świat zobaczył prawdziwe twarze „lekarzy”, „naukowców”, członków władz cenionej...
Katarzyna Gójska-Hejke
Przez ostatnie miesiące lewackie media wściekle atakowały Fundację Niezależne Media za to, że ośmieliła się wystartować w konkursie o uzyskanie dofinansowania ze środków unijnych, a na dodatek przygotowała świetny i doskonale udokumentowany projekt, który otrzymał wysoką ocenę i ostatecznie znalazł się z gronie beneficjentów. Ci, którzy latami siedzieli cicho, przyglądając się, jak politycy PO rozdają miliony na tak potrzebne inicjatywy jak portale randkowe dla gejów, wirtualne cmentarze dla zwierząt czy strony dla miłośników rumu, zaczęli bić na alarm, gdy okazało się, iż ma powstać wielki, multimedialny portal pokazujący bogactwo polskiej przyrody i sukcesy tych, którzy na co dzień ją chronią. A dodatkowo wszystko to również w wersji anglojęzycznej. Niestety, część tzw. prawicowych...
Tomasz Łysiak
Słowo nostalgia pochodzi od greckich słów „νóστος”, czyli „powrót do domu”, oraz „ἄλγος”, czyli „ból”. Nostalgię czuli wszyscy nasi emigranci, którzy w ciągu wieków z różnych powodów musieli opuścić Ojczyznę, czy to w wyniku przegranych powstań w wieku XIX, czy wojen i okupacji przez Niemców i Sowietów w wieku XX. Poruszani nostalgią poeci tworzyli wielkie dzieła, płakali za krajem zesłańcy na Syberii. Wszyscy byli polskimi Odyseuszami – którzy po długich tułaczkach wracali do rodzinnej Itaki. Homerycki Ulisses nie miał tak łatwego powrotu. Nie dość że nimfa Kalypso nieźle mu namieszała w głowie, to jeszcze gdy w końcu dotarł do ojczyzny, nie mógł jej poznać. Cóż się w tej „patrii”, ojczyźnie, czyli „ziemi ojców”, stało? Czemu zdawała się być inną niż lata temu? My, Polacy, czuliśmy...
Marcin Wolski
Doskonale rozumiem furię Komorowskiego et consortes, z jaką zareagowali na projekt referendum w sprawie przyszłej konstytucji. Brzmi jak skowyt bólu okrągłostołowego zombie, który poczuł na sobie ciężar osinowego kołka. Obowiązująca dziś konstytucja jest – jak jej twórca Aleksander Kwaśniewski – europejska z wierzchu, postkomunistyczna w środku i nieprecyzyjna jak dykcja Olka po kontakcie z wirusem filipińskim. Jaka zatem powinna być ta nowa? Krótka! Oczekuję odwołania się do Boga, narodu i tradycji jako źródeł prawa. Podkreślenia nadrzędności naszej konstytucji i suwerenności wobec wszystkich innych podmiotów. Prymatu prawa naturalnego nad stanowionym i uniwersalnych norm moralnych nad przywilejami mniejszości. Chcę jasnego określenia charakteru państwa i jego systemu – prezydenckiego...
Robert Tekieli
Dziś pani Stafford ma na co dzień wszystkie dzieci z sobą. W tym siedem embrionów w wisiorku w kształcie serca. Trudna decyzja, co zrobić z niewykorzystanymi zarodkami po in vitro, została rozwiązana. Innowacyjna australijska firma Baby Bee wytwarza biżuterię z nadliczbowych embrionów ludzkich pozostałych po in vitro. Do 2014 r. zarodki albo wyrzucano, albo przekazywano innej rodzinie, albo wykorzystywano do badań lub w przemyśle medycznym. Od trzech lat robi się z nich biżuterię. Amy McGlade, założyciel Baby Bee Hummingbird, powiedziała, że w ciągu trzech lat od powstania jej firma wykonała ponad 4 tys. sztuk biżuterii z wykorzystaniem piersi, łożysk, włosów, popiołów lub kikutów – w tym 50 zawierających ludzkie zarodki. Pani Stafford nosi swoje nienarodzone dzieci blisko serca....
Niektórzy pamiętają takie sytuacje ze szkoły podstawowej, kiedy to klasowa oferma wraca po wakacjach i… wzbudza podziw płci przeciwnej. Kiedyś był niski i pryszczaty, dziś jest super. Tak właśnie się stało z Peugeotem 3008. Jeszcze rok temu nikt nie traktował go poważnie. Dziś model 3008 to zupełnie inne auto. Pełne interesujących smaczków stylistycznych. A na dodatek dobrze jeździ. Właściwie tu mógłbym skończyć ten tekst, aby nie narazić się na posądzenie o kryptoreklamę. Lecz naprawdę trudno się przyczepić do czegoś w obecnej generacji Peugeota 3008. Można zachwycać się jedynie, jak harmonijnie dach przechodzi w tylny spojler, jak zadziornie reflektory wgryzają się w maskę czy też jak tylne światła kontrastują z ciemną okładziną klapy bagażnika. A w środku jest jeszcze lepiej. Kokpit...
Jan Przemyłski
Międzynarodowe Targi Innowacyjnych Technologii Przemysłowych Hannover Messe 2017 były jedną z najważniejszych w roku imprez branżowych związanych z przemysłem i robotyką. Wśród dziesiątków wystawców nie zabrakło również firm oraz ośrodków akademickich znad Wisły, które zaprezentowały swoje nowatorskie wynalazki. Poniżej kilka najciekawszych projektów. Tramwaj indywidualny – jest to pojazd elektryczny działający w oparciu o system Personal Rapid Transit (połączenie transportu indywidualnego z publicznym). Podróżuje się w pojedynczych wagonikach, w których mieści się zaledwie pięć osób. Ogromnym atutem jest to, że PRT nie zatrzymuje się na trasie. Pasażer wchodząc do wagonika, wybiera cel podróży, a system komputerowy ustala najszybszą trasę i dowozi go tam bez przystanków pośrednich....
Wyzwania, jakie stoją przed polską hematologią, propozycje zmian systemowych poprawiających sytuację chorych na najczęstszy nowotwór krwi oraz szanse dla pacjentów – to główne tematy rozmów ekspertów debaty „Gazety Polskiej” pt. „Nowotwory krwi w Polsce – jak rozwiązać problemy chorych”. Podczas debaty po raz pierwszy zaprezentowano „Białą Księgę nt. Przewlekłej Białaczki Limfocytowej”. To pierwsze tego typu opracowanie z zakresu hematoonkologii, przygotowane przez polskich ekspertów w tej dziedzinie. W raporcie szczegółowo przedstawiono zasady diagnostyki i leczenia tego nowotworu oraz obecną sytuację chorych w Polsce na tle innych krajów europejskich. Jak czytamy w raporcie: „Polscy pacjenci z tym nowotworem nie mają takich samych szans na leczenie jak chorzy w krajach o podobnym do...
Wojciech Kamiński
Ta diagnoza nie musi już oznaczać wyroku śmierci. Aby tak się stało, konieczne są zmiany w organizacji terapii oraz szeroki dostęp do badań genetycznych i leków innowacyjnych. Kiedy Andrzej Grabarczyk, bohater filmu „Złowić nowe życie”, dowiedział się, że ma raka płuc, nie wiedział, co ma myśleć. Był oszołomiony. Pierwsze, co przyszło mu do głowy, to fakt, że nie będzie mógł pracować. Zaraz pojawiło się pytanie o utrzymanie rodziny. Potem okazało się, że sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Choroba była tak zaawansowana, że operacja nie wchodziła w grę. Pan Andrzej miał cztery guzy. Jeden wielkości 10 centymetrów i trzy mniejsze. Pozostawała jedynie chemioterapia i... niewiele życia. Pacjent miał jednak wiele szczęścia. Prowadząca go lekarka zaproponowała mu udział w badaniu...
Jacek Liziniewicz
Gdy zginie ostatnia pszczoła, ludzkości pozostaną tylko cztery lata życia – ta mroczna przepowiednia przypisywana Albertowi Einsteinowi spełnia się na naszych oczach. Dziś świat stoi przed wyzwaniem masowego ginięcia pszczół – tajemniczego zjawiska, nad którym od lat głowią się naukowcy z całego świata. Pszczoły to owady szczególne i powszechnie otaczane szacunkiem. Może dziś coraz rzadziej zdajemy sobie z tego sprawę, ale jest to jeden z nielicznych gatunków ze świata zwierząt, o którym wręcz nie wypada mówić, że zdycha i żre. Pszczoły według wierzeń ludowych miały bowiem posiadać duszę, a to sprawiało, że traktowano je jak ludzi, którzy umierali i za życia jedli. Drakońskie kary groziły również za uśmiercanie pszczół. I nie było z tym żartów. Na Litwie, jeżeli komuś dowiedziono...
Kalafior, brokuł czy karczoch to nic innego jak pąki kwiatowe. Można jednak jeść i inne kwiaty, takie, które z jedzeniem się nie kojarzą. Tradycja używania kwiatów do potraw jest znana i praktykowana na całym świecie od dawna. Już w średniowieczu angielscy kucharze często urozmaicali swoje dania płatkami kwiatów. W Prowansji od lat wykorzystuje się róże, fiołki czy lawendę do tworzenia deserów i kwiatowych cukierków. Obecnie do tych tradycji najczęściej sięgają zwolennicy modnej ostatnio kuchni molekularnej, wykorzystując kwiaty w swoich przepisach. Może warto więc sięgnąć po nie, by nadać znanym potrawa nowy wymiar i smak. Jest wiele sposobów na to, by w naszej diecie pojawiły się kwiaty. Można je suszyć, smażyć, kandyzować i zjadać na surowo. Są ciekawym dodatkiem do ryżu, tart,...
Niebo jest tu bezchmurne przez 320 dni w roku, co w połączeniu z łagodnym klimatem czyni wyspę wymarzonym miejscem na spędzanie wakacji. A jeśli w dodatku kogoś interesują ślady historii, na pewno będzie Cyprem zachwycony. Dzięki tanim liniom lotniczym dziś praktycznie każdy może sobie pozwolić na wakacje nad Morzem Śródziemnym. Cypr stał się modny za sprawą Anglików, którzy sprawowali tutaj rządy na mocy traktatu z Turcją od 1878 r., aż do uzyskania przez wyspę niepodległości w 1960 r. Turecka inwazja w 1974 r. zniszczyła lokalną gospodarkę i zahamowała turystykę, zwłaszcza na obszarze nieuznawanej przez nikogo, oprócz Ankary, Tureckiej Republiki Cypru Północnego. Obecnie jednak ponownie granice otwarto i oprócz kontroli dokumentów nic nie utrudnia ruchu. To logiczne, skoro w obu...
Tomasz Łysiak
Mniej znany w naszej historii, a przecież niezwykle ważny jest XIX-wieczny epizod „majowy” wileńskiego, intelektualnego ruchu patriotycznego. Mowa o „Promienistych” i ich majówkach, które na 10 lat przed Powstaniem Listopadowym zapoczątkowały powstanie Towarzystwa Filaretów. Patriotyczne majówki „Promienistych” to swego rodzaju pomost prowadzący do utworzenia przez Filomatów towarzystwa, które podzielone na sekcje naukowe, koncentrowało się na działalności naukowej i kulturalnej, mającej na celu budowę świadomego, narodowego ducha polskich studentów. Promienie Tomasza Zana W gronie Filomatów byli m.in. Józef Jeżowski (prezes), Tomasz Zan, Erazm Poluszyński, Onufry Pietraszkiewicz, Jan Czeczot, Aleksander Chodźko, Ignacy Domeyko. To właśnie ten ostatni – inżynier i geolog,...
Bronisław Wildstein przekupił pracownika prosektorium i obejrzał zwłoki Staszka – pod okiem były dwie głębokie dziury. To najprawdopodobniej ślady po kastecie: potężny cios był śmiertelny. Jeden z esbeków z Wydziału III po latach powiedział, że Pyjasa zabił za 200 dolarów wynajęty przez SB były bokser Marian Węclewicz... Ser żółty w plasterkach, banany, fiaty duże i małe w kolorze bahama yellow, telewizory i pralki automatyczne – kraj pod rządami Edwarda Gierka gnał po drodze do dobrobytu, a z plakatów szczerzył się przyjaźnie komunizm z ludzką twarzą. Polska 10. potęgą gospodarczą świata – przekonywały nagłówki w prasie oraz spikerzy w radiu i telewizji. Rozmach inwestycji w latach 70. XX w. zachwycał i przerażał: pieniądze wszak pochodziły z kredytów. Partia osiągała mistrzostwo we...
Krzysztof Oliwa
Przez ponad 20 lat Canal+ trzymał w garści prawa do transmisji Ekstraklasy i najważniejszych lig europejskich. To już historia, bo na rynku jest Eleven, a do tego NC+ ma stracić prawa do emisji Ligii Mistrzów. Eleven zadebiutowało na polskim rynku dwa lata temu, a już po kilkunastu tygodniach stacja odpaliła dwa kolejne kanały – Eleven Sports i Eleven Extra. Zrobiono to z prozaicznego powodu – właściciele kupili tyle praw do pokazywania sportu na najwyższym poziomie, że nie sposób było pomieścić tego na jednej antenie. Co konkretnie? Wszystko, co było do kupienia – ligi hiszpańską, włoską, francuską, szkocką, belgijską. Do tego Championship (drugi poziom rozgrywek na Wyspach), Puchar Anglii i Puchar Ligi Angielskiej. A od nowego sezonu prawdziwy hit, czyli Bundesligę, którą Eleven...
„Co za ptak robi tak?” to pięknie zilustrowany leksykon ptaków z literackim kluczem. Zawiera rysunki i krótkie opisy ponad 20 powszechnie występujących w Polsce ptaków, w świecie literackim znanych przede wszystkim z „Ptasiego Radia” Juliana Tuwima. Dzięki takiemu doborowi bohaterów leksykon staje się idealnym dopełnieniem słynnego wiersza Tuwima. Książka ma dwie autorki: Marię Szajer, która napisała zabawne, łatwe do zapamiętania rymowanki, zawierające krótką charakterystykę każdego ptaka, oraz Katarzynę Minasowicz – ilustratorkę, spod pędzla której wyszły zachwycające ptasie portrety. Ponadto do książki dołączona jest płyta, na której można usłyszeć, jak naprawdę bohaterowie „Ptasiego Radia” potrafią „ćwierkać, świstać, kwilić, pitpilitać i pimpilić”. Leksykon polecany jest dzieciom...
W redakcji literackiej radiowej Trójki, w której zaczynałam karierę dziennikarską, pracowałam z redaktorem U. Wbił mi się w pamięć głównie dlatego, że dzielił nas Katyń. On uważał, iż polskich oficerów w Katyniu zamordowali Niemcy, ja miałam inne zdanie. Żądał ode mnie dowodów, a moje argumenty wykpiwał. Bo istotnie, co mogłam położyć przed nim na biurku? Dokumenty sporządzone przez przedstawicieli Czerwonego Krzyża, którzy pojechali do Katynia po odkryciu masowych grobów? Czy może raport Owena O’Malleya, brytyjskiego ambasadora przy rządzie polskim? Sporządzony w 1943 r., nie pozostawiał wątpliwości co do odpowiedzialności ZSRS za mord katyński. Churchill miał wiedzę co do sprawcy zbrodni, ale mimo apeli znajdujących się na Zachodzie Polaków dokumenty zostały utajnione. Nie mogłam...
Maciej Parowski
Ćwierć wieku temu obejrzeliśmy „Delicatessen” – surrealistyczną komedię Jeuneta i Caro. W upiornej przyszłości rzeźnik kanibal terroryzuje kamienicę, dopóki nie przybędzie prostaczek i nie oczaruje córki łajdaka. Upiorny świat wracał do normy, a Jeunet zrobił potem wiele dla kina wyobraźni. Dumont naśladuje styl i dezynwolturę Jeuneta, ale brak mu kręgosłupa i nadziei. Nie ma w jego świecie poczciwców. Jest rok 1910 i zidiociali państwo żyjący w pałacyku w stylu egipskim z widokiem na Kanał La Manche. Jest ich dorosłe rodzeństwo i potomstwo, płód kazirodczych związków. Mamy mieszkającą w chałupie przy plażach straszną rodzinkę zbieraczy muli i zarazem aktywnych ludojadów. Przybywają też gliny w stylu Flipa i Flapa, ale jakże mają odnaleźć znikających turystów, skoro nie patrzą w garnki...
Marcin Wolski
John Grisham należy do grona moich ulubionych autorów. Jego powieści imponują wartkością akcji i świetną znajomością sądowych realiów. I choć sporo elementów – jak wielka ława przysięgłych, cela śmierci czy program ochrony świadków – brzmi dla nas cokolwiek egzotycznie, jego ostatnie dzieło – „Demaskator” – dobrze wpisuje się w nasze problemy z aparatem sprawiedliwości. Dotyczy korupcji sędziów, a konkretnie pewnej sędzi wszechwładnej od 17 lat w jednym z hrabstw stanu Floryda. Od czasu, gdy zaprzedała duszę miejscowej mafii, co miesiąc otrzymuje stałą działkę w skórzanej teczce, która pozwala jej skupować diamenty, nabywać rezydencje za granicą, zachowując pozory rzetelnej pracownicy wymiaru sprawiedliwości, której mandat pochodzi z wyborów. „Układ florydzki” jest dokonały – z jednej...
O swojej roli w „Placu Zbawiciela” i teatrze, któremu pozostaje wierny od 20 lat i który ukształtował jego aktorskie rzemiosło, opowiada Arkadiusz Janiczek. Spotykamy się w chrześcijańskiej kawiarni w centrum Warszawy. Nie bez powodu wybrałam takie miejsce. Wiara jest chyba istotna w Pana życiu? Po prostu jestem katolikiem, który stara się w codziennym życiu stosować do Pisma Świętego i katechizmu. Oczywiście zazwyczaj nieudolnie (śmiech). Nie jestem zbytnio oczytany w filozofii chrześcijańskiej ani nie znam się na teologii, ale staram się wypełniać swoje powołanie jako parafianin. W jaki sposób? Dla mnie chrześcijaństwo to przede wszystkim wspólnota. Sam od kilku lat należę wraz z żoną i córkami do znakomicie zorganizowanej wspólnoty rodzin Nazaret. Poza tym skoro mam...
Po latach czarnych chmur nad jedną z najważniejszych polskich oficyn wydawniczych i groźbie likwidacji Państwowy Instytut Wydawniczy wraca do gry – ze śmiałymi planami na przyszłość. Państwowy Instytut Wydawniczy przez wiele lat – obok Czytelnika i Wydawnictwa Literackiego – był jednym z najważniejszych rodzimych wydawców literatury pięknej. Kiedy w 2010 r. Ministerstwo Skarbu Państwa ogłosiło plan likwidacji PIW-u, nad placówką zawisły czarne chmury. Dopiero w 2015 r., już za czasów nowej ekipy rządzącej, decyzję poprzednich władz udało się cofnąć, a z końcem stycznia tego roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekształciło wydawnictwo w instytucję kultury. Do PIW-u wkroczył nowy zarząd z nowymi pomysłami, które otwierają przed placówką nie tylko szansę na powrót do gry...
„Przebywać milcząc wśród zdrowotnych lasów i medytować o sprawach godnych człowieka” – pisał Horacy w „Listach”. Indianie z plemienia Navajo dbali o wzrost gospodarczy oraz dodatni „produkt plemienny brutto”, dokonując redystrybucji meksykańskich zasobów owiec i koni. Aby jednak źródło dobrobytu nie wyschło, synowie prerii nigdy nie łupili doszczętnie swoich żywicieli, wiedząc, że w przeciwnym wypadku za rok nie będzie po co wracać. Być może ten przykład nie najlepiej tłumaczy pojęcie gospodarki rabunkowej, ale przypomniał mi się podczas ostatnich zajęć w lesie. Tematem warsztatów było wykorzystanie leśnych (i parkowych) roślin w kuchni, więc kursanci rzucali się łapczywie na rozpoznany właśnie na przykład bluszczyk kurdybanek. – Wystarczy. Nie musimy wykosić wszystkiego, niech rośnie...
Wojciech Mucha
Spotykamy się w ich warszawskiej siedzibie. To biurowiec na Żeraniu, na terenach będących niegdyś siedzibą FSO. Wkoło poprzemysłowe połacie, kontenery i drobny przemysł. – Żal tej fabryki. Przydałaby się zbiórka na polski samochód. Coś jak słynne zbiórki w II RP – mówi Paweł Szopa, jeden z twórców marki Red is Bad. Paweł Szopa – absolwent Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim. Jakub Iwański – ukończył Wydział Wzornictwa Przemysłowego na ASP. Urodzeni w ostatniej dekadzie PRL, w pokoleniu „wyżu demograficznego”, skażonego Czarnobylem, PRL-em i dzikimi latami 90., w których przyszło się im wychowywać. Autorzy niekwestionowanego sukcesu jako przedsiębiorcy, ale i furii, w którą raz za razem wprowadzają nadwiślańskich lewaków. Red is Bad jest dziś potentatem na rynku...
Grzegorz Broński
Kasia padła ofiarą okrutnego zabójstwa. Śledztwu nadano kryptonim „Skóra” – było to nawiązanie do makabrycznych okoliczności zbrodni. Sprawca od niemal 20 lat jest bezkarny. 6 stycznia 1999 r. pchacz „Łoś” pływał po Wiśle w Krakowie. To miał być zwykły rejs. Nagle jednak członkowie załogi zauważyli, że coś wkręciło się w śrubę, która została zablokowana. Początkowo sądzili, że to kawał jakiegoś materiału wyciągnięty z wody, ale po sprawdzeniu z przerażeniem zrozumieli – to fragmenty ludzkiej skóry. W tak koszmarny sposób wyszła na jaw jedna z najbardziej makabrycznych zbrodni w historii polskiej kryminalistyki. I do dziś niewyjaśnionej... Nie podniesiono od razu alarmu. Wstępnie założono, że dryfujące zwłoki topielca (wyłowiono także fragmenty ciała) przypadkowo wpadły pod śrubę...
Ryszard Kapuściński
Antoni Macierewicz podziękował Polonii i klubom „Gazety Polskiej” za organizację patriotycznej konferencji. W ostatnich dniach w USA miały miejsce dwa wydarzenia, które współorganizowały tamtejsze kluby „GP”. Najpierw w amerykańskiej Częstochowie, w Doylestown w stanie Pensylwania, odbyła się IV Konferencja Polonijna połączona z uroczystościami upamiętnienia katastrofy w Smoleńsku. W konferencji, która odbyła się pod hasłem „Budujmy wspólny front patriotyczny”, uczestniczyli m.in. przedstawiciele polskiej dyplomacji, członkowie podkomisji smoleńskiej i Polonia. Wykłady wygłosili także: Maria Szonert-Binienda, Waldemar Gołębiewski, Filip Frąckowiak – dyrektor Izby Pamięci gen. Kuklińskiego i dyrektor Polonia, dr Lucja Swiątkowski-Cannon, Maciej Rusiński – koordynator klubów „GP” w USA i...
Wojciech Mucha
Jeśli nie podoba ci się agresywna polityka Kremla, prawdopodobnie jesteś rusofobem. Taką pałką już niemal oficjalnie posługują się rosyjscy propagandyści. Fundacja „Bezpieczna Cyberprzestrzeń” w ramach prowadzanego przez siebie projektu Info Ops wzięła „na warsztat” pojęcia „rusofobia” i „rusofob”. Z przeprowadzonej analizy wynika, że „zjawisko rusofobii w ciągu ostatnich czterech lat trwale wpisało się do publicystyki propagandowej rosyjskich ośrodków medialnych”. Posługiwanie się rusofobią w ujęciu propagandowym „pomaga indoktrynatorom w realizacji geopolityki informacyjnej – zjawiska budowania obrazu świata skupionego na rywalizacji zachodu ze wschodem, pod względem politycznym, kulturowym, militarnym i społecznym”. Co to oznacza w praktyce? Ano tyle, że wraz z zaostrzeniem się...
W ostatnich latach obserwujemy, jak w UE koncepcja wspólnoty wypierana jest przez interesy poszczególnych państw. Tylko te silniejsze ekonomicznie i politycznie, posiadające duże populacje rozwijających się społeczeństw, są w stanie dominować w światowej gospodarce. W XXI wieku walka o dominację nie następuje już w obszarze ziemi czy bogactw naturalnych, lecz prowadzona jest o kapitał ludzki. Niestety, od dekady Polska tę walkę przegrywa. Nasz kapitał ludzki wydrenowany został przez silniejsze gospodarki. Około 2,5 mln młodych, wykształconych Polaków wyemigrowało do krajów starej UE. Naszą odpowiedzią na tę sytuację powinna być taka atrakcyjność własnego rynku pracy i tak silny rozwój gospodarczy, aby część tych osób zdecydowała się na powrót do kraju. Nie będzie to jednak proces...
Maciej Pawlak
Rosyjski gazociąg Nord Stream 2 uzyskał wspólne finansowanie Gazpromu oraz pięciu zachodnioeuropejskich koncernów. Czy oznacza to, że realizacja tej inwestycji, godzącej w nasze interesy, jest przesądzona? Druga nitka położonego na dnie Bałtyku gazociągu Gazpromu, biegnąca do niemieckiego Greifswaldu, będzie mogła zostać wybudowana. Według zapewnień Rosjan miałoby się to stać do końca 2019 r. Obecnie budowę wstrzymuje formalny brak zgody Komisji Europejskiej. Przypomnijmy także, że w wyniku zastrzeżeń podnoszonych przez polski UOKiK upadł w sierpniu pomysł powołania spółki Nord Stream 2 AG do realizacji gazociągu, z połową udziałów Gazpromu oraz pozostałymi udziałami dzielonymi po równo między pięć zachodnich firm energetycznych: austriacką OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper (...
Maciej Pawlak
Przerób LNG w gazoporcie w Świnoujściu wzrośnie z 5 do 7,5 mld m sześc. rocznie, coraz realniejsza staje się budowa terminalu pływającego LNG w Gdańsku. O ile zwiększy to nasze bezpieczeństwo energetyczne? Coraz bardziej realne staje się nasze uniezależnienie paliwowe od rosyjskiego gazu. Polska zużywająca ok. 16,5 mld m sześc. błękitnego paliwa rocznie ma szansę oprzeć się niemal wyłącznie na LNG importowanym m.in. z krajów arabskich i USA oraz sprowadzanym projektowanym gazociągiem z Norwegii, przez Danię (Brama Północna). Ważne jest także, by równocześnie zapewnić opłacalność ekonomiczną planowanych przedsięwzięć. Oba te cele przybliża decyzja spółki Gaz-System o rozbudowie Terminalu LNG w Świnoujściu, którego moce regazyfikacyjne mają wzrosnąć z obecnych 5 mld m sześc. do 7,5 mld m...
Wojciech Mucha
Znany aktor Maciej Stuhr zasłynął kiedyś stwierdzeniem, jakoby w bitwie pod Cedynią polscy wojowie przywiązywali dzieci do tarcz. Stał się zresztą z powodu swojej głupoty ofiarą zasłużonej złośliwości. Jak się okazuje, ma jednak sporą konkurencję. Oto Platforma Obywatelska w spocie promującym ubiegłosobotni „Marsz Wolności” wykorzystała kilkuletnią dziewczynkę. Dziecko naiwnym głosem wypytuje mamę, czym jest „gorszy sort”. W odpowiedzi słyszy, że zalicza się do niego cała rodzina dziewczynki z nią samą i babcią na czele. Cóż, czytelnikom „Gazety Polskiej” nie trzeba wyjaśniać, czego tyczyły się słowa Jarosława Kaczyńskiego o „gorszym sorcie”. Jeśli jednak ktoś zapomniał, to przypominam, że chodziło o określenie pewnej części klasy politycznej, która z pisania skarg na Polskę do...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej. Drugie ogrodzenie na granicy z Serbią Węgry ukończyły budowę drugiego ogrodzenia wzdłuż granicy z Serbią. Nowy metalowy płot ma 155 km długości, 3 m wysokości i „jest w stanie powstrzymać dowolną liczbę ludzi”— jak zapowiedział premier Victor Orban. Do czasu wzniesienia przez węgierskie władze ogrodzeń na granicy z Serbią i Chorwacją, w samym roku 2015 na Węgry przedostało się nielegalnie ponad 378 tys. migrantów (większość z nich udała się następnie do Austrii i Niemiec). Od marca 2016 r. ich napływ bardzo zmalał, ale wciąż przedostają się oni na Węgry w liczbie kilkuset miesięcznie, głównie przez granicę z Serbią. W roku 2016 azyl na Węgrzech przyznano 425 osobom. Rząd Hiszpanii fałszował dane gospodarcze? Ekonomiści z...
Prezes Zjednoczenia Nauczycieli Polskich na Ukrainie Adam Chłopek został 2 maja br. uhonorowany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Jak czytamy w uzasadnieniu, odznaczenie zostało przyznane „za wybitne zasługi w rozwijaniu polskiego systemu oświatowego, za działalność na rzecz polskiej mniejszości narodowej na Ukrainie”. Adam Chłopek jest twórcą Polskiej Sobotniej Szkoły im. św. Królowej Jadwigi w Drohobyczu. Placówka powstała w 1995 r. i do dzisiaj cieszy się wielkim uznaniem nie tylko w mieście Brunona Schulza, lecz także w całym obwodzie lwowskim. Nieco wbrew nazwie szkoła prowadzi zajęcia sześć dni w tygodniu. Uczy się w niej na stałe około 400 osób. Wiele z nich, co pokazują statystyki, dostaje się na stacjonarne studia w Polsce....
Dbałość o pozytywny wizerunek Polski, podkreślanie wkładu Polski w utrwalanie NATO, krzewienie świadomości historycznej – to tematy polsko-amerykańskiego seminarium naukowego, które odbyło się pod koniec kwietnia w nowojorskim konsulacie RP. Z inicjatywy konsula generalnego w Nowym Jorku, Macieja Golubiewskiego, i przy współpracy różnych środowisk polonijnych, w tym klubów „Gazety Polskiej”, 25 kwietnia 2017 r. odbyło się niezwykle ważne, polsko-amerykańskie seminarium naukowe. Głównym tematem była współpraca wojskowa pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. Seminarium było skierowane do amerykańskiej opinii publicznej, dlatego też odbywało się w języku angielskim. Spotkanie otworzył konsul Golubiewski, nakreślając historię polsko-amerykańskiej współpracy wojskowej, począwszy od...
Olga Alehno
Para kierowników Każdemu, kto na targach w Hanowerze szukałby niekoronowanego króla polskiego przemysłu, łatwo by go znalazł: to małżeństwo Solange i Krzysztof Olszewscy, którzy swoją firmę Solaris wykreowali na jednego z wiodących producentów w Europie, ale również zapisali niezwykły rozdział historii sukcesu w swoim kraju. Oczywiście istnieją bogaci Polacy, nawet miliarderzy. Ale podczas zdobywali oni fortuny w mediach, przedsiębiorstwach farmaceutycznych, handlu drewnem czy holdingach finansowych, Olszewscy odnieśli sukces w tej gałęzi przemysłu, który reprezentowany jest w Polsce głównie przez spółki-córki zachodnich przedsiębiorstw. (…) Obecnie [w firmie Solaris] pracuje ponad 2 tys. pracowników. Do dziś wyprodukowano w niej ponad 15 tys. autobusów i tramwajów, które jeżdżą nie...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Siła rosyjskiej inteligencji Rosyjski inteligent zawsze posiadał szczególny status, o czym w radiu Echo Moskwy przypomniał pisarz i filozof Michaił Weller. Tak oburzył się na zadawane mu w niewłaściwym czasie niewłaściwe pytania, że w furii rzucił w dziennikarkę mikrofonem oraz kubkiem z wodą. Studio opuścił ze słowami: „Bydlę, nie znam cię więcej!” i poczuciem wypełnionej misji. Ostatni rejs Rosyjski okręt zwiadowczy Liman zderzył się w pobliżu cieśniny Bosfor z płynącym pod banderą Togo statkiem towarowym z transportem bydła. Agencja TASS donosiła na początku, że nikt z załogi nie został...
Ryszard Czarnecki
Jak Kali ukraść krowę – to dobrze, ale jak Kalemu krowę ukradną, to bardzo, bardzo źle. Nieśmiertelny Murzynek Kali, bohater powieści „W pustyni i w puszczy” pierwszego noblisty w polskiej literaturze, Henryka Sienkiewicza, mógłby być – zaprawdę powiadam wam ‒ patronem opozycji. Gdyby Kali żył w dzisiejszych czasach (mógłby się w niego wcielić były poseł Platformy Obywatelskiej, a potem partii Gowina ‒ z Nigerii i Łodzi, pastor John Godson), na pewno by głośno krzyczał o zdjęciu Donalda Tuska w niemieckim, narodowo-socjalistycznym mundurze ze swastyką, na Facebooku polskiej konsul honorowej w USA, ale jeszcze głośniej by milczał o opozycyjnym pośle Grzegorzu Furgo, który w hitlerowski mundur „ubrał” Jarosława Kaczyńskiego. To proste: ktoś za kulisami wciska, kiedy trzeba, guzik z...
Pomimo pozornego przebudzenia Zachodu i czujności wobec rosyjskiego „mieszania się” w europejskie wybory, propaganda Kremla, tym razem we Francji, ponownie odniosła sukces. To Rosja jest tematem. „Rosja nie ma faworyta we francuskich wyborach” – oświadczył wyraźnie zadowolony z siebie Władimir Cziżow, rosyjski ambasador przy UE, podczas spotkania z dziennikarzami w Brukseli. Jak zapewniał rosyjski dyplomata, to nie przypadek, że spotkanie zostało zorganizowane 3 maja, w Światowy Dzień Wolności Prasy. Przestrzegał też, by nie ulegać „antyrosyjskiej retoryce, balansującej na granicy histerii”, która sprawia, że podejrzenia o rosyjski wpływ na wybory w USA „stały się czymś zaraźliwym, przekroczyły Atlantyk i szerzą się w Europie”. Cziżow przywołał też słowa Władimira Putina, który...
Antoni Rybczyński
Bezwzględnie ścigają agentów Moskwy, niezależnie od temperatury stosunków Rosji z Zachodem. Pod tym względem estoński kontrwywiad nie ma sobie równych w całym NATO. Skąd ta skuteczność w chwytaniu szpiegów? Na pewno pomogła opcja zerowa w służbach. Policja Bezpieczeństwa (Kaitsepolitsei, KAPO), czyli estoński kontrwywiad, cieszy się wielkim uznaniem sojuszników. Zbudowany od podstaw po odzyskaniu przez Estonię niepodległości w 1991 r., jest dużo bardziej odporny na infiltrację rosyjskich służb niż inne służby w postkomunistycznych i postsowieckich państwach. Już w latach 90. docenili go Anglosasi, a KAPO stało się strategicznym partnerem służb brytyjskich. Najświeższą rybką, która wpadła w sieci KAPO, okazał się obywatel Rosji, pracownik Głównego Zarządu Wywiadowczego Sztabu...
Jan Pospieszalski
Ocalony od Zagłady Jerzy Kosiński w książce „Malowany ptak” opisał Polaków, którzy go uratowali, jako swoich prześladowców. Powieść, tłumaczona na wiele języków, zrobiła karierę na Zachodzie. Była często jedyną książką polskiego pisarza obecną w europejskich i amerykańskich księgarniach. U źródeł jej wielkiego sukcesu leży intencja Niemców, ale też innych narodów europejskich, podzielenia się winą za Zagładę. Na nieszczęście dla nich i na szczęście dla Polski Joanna Siedlecka (niestrudzona tropicielka prawdziwych biografii) zdemaskowała kłamstwa Kosińskiego. „Malowany ptak”, przyjmowany na świecie jako dokumentalny zapis z czasów Zagłady, obecny w programach studiów nad Holokaustem, okazał się wytworem wyobraźni, pełniąc rolę antypolskiego paszkwilu. Mimo że świadectwo Siedleckiej...
Tomasz Terlikowski
Setna rocznica pierwszego objawienia Matki Bożej w Fatimie uświadamia, że choć Związek Sowiecki już nie istnieje, a komunizm od jakiegoś czasu dogorywa, to błędy Rosji, przed którymi ostrzegała Matka Boża, nadal istnieją w świecie i czynią gigantyczne szkody. Jak to możliwe? Odpowiedź jest prosta. Komunizm przekształcił się z ruchu politycznego w ruch kulturowy i przejął edukację, a szerzej – styl myślenia. W efekcie błędy Rosji są dziś rozpowszechniane nie za pośrednictwem bagnetów, lecz Internetu, systemów prawnych czy dzieł filmowych. Szatański plan zniszczenia świata obejmował uderzenie w jego fundamenty. I, niestety, za pomocą korupcji politycznej i kultury udało się go zrealizować. Szatan uderzył z pełną nienawiścią w łona kobiet, w nienarodzone dzieci i w rodzinę. Jednoznacznie...
Dawid Wildstein
Opozycja oburzyła się, że prezydent chce rozmawiać z Polakami o konstytucji. Ciężko się im dziwić. Przyjmijmy bowiem na chwilę ich perspektywę. Kto powinien decydować w ich narracji o Polsce? Tylko prawdziwi bywalcy salonów, jak mawiał pewien znany profesor – ci, którzy jedzą ostrygi w Bretanii (więc nie żyjcie w iluzji, że wystarczy kupić jakieś w supermarkecie), ci, którzy jeżdżą do Toskanii na dobre wina… Kto jeszcze? No, bywalcy europejskich salonów. Zachwycający się pomysłami Merkel, żeby z Polski zrobić filtr dla uchodźców, który do Niemiec będzie puszczał tych, którzy im się przydadzą ekonomicznie, resztę zostawiając u nas – najlepiej w obozach otoczonych drutem kolczastym. Bywalcy europejskich salonów, którzy, jak Tusk, w odpowiednim momencie po prostu spakują manatki i wyjadą...
Jerzy Targalski
Nikt nie chce być „obciążeniem dla wizerunku”, bo takich zawalidróg natychmiast się pozbywamy, rzecz jasna pro publico bono, dla szczęścia ludzkości, ba… kosmosu. Oczywiście kto będzie owym obciążeniem, wskazuje targowica, pozostaje więc tylko pilnowanie się, by jej się nie narazić. Ostatnio więc dowiedzieliśmy się, że nie istnieje żaden projekt ustawy, który pozwalałby na zajmowanie stanowiska wójta, burmistrza, prezydenta po raz trzeci z rzędu. Oczywiście z dwukadencyjności nie zrezygnowano, sprawa powróci już w 2456 r. Teraz sondaże skoczą PiS-owi tak, że przebiją sufit. Wszak wycofywanie się z projektów reform powoduje natychmiastowy wzrost popularności. A czyż ograniczenie faktycznej dziedziczności urzędów nie denerwuje Polaków? Ciekawe, czy osoby głoszące te tezy naprawdę w nie...

Pages