Nr 14 z 4 kwietnia 2018

Tomasz Sakiewicz
Przez osiem lat obiecywałem Czytelnikom, klubom „GP” i naszym sympatykom, że wspólnie z PiS doprowadzimy do takich zmian w kraju, które pozwolą na uczciwe wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej. Drugą obietnicą było postawienie pomnika ofiar Smoleńska w centrum Warszawy.Jeżeli Państwo pamiętają, taką właśnie obietnicę złożyłem po paru tygodniach od tragedii, kiedy okazało się, że śledztwo jest fikcją, a czczenie poległych 10 kwietnia to niemal przestępstwo zwalczane przez wszystkie ośrodki władzy. 10 czerwca w Krakowie, a później w wielu innych miejscach, zapowiedziałem, że będziemy organizowali marsze, aż nasze żądania zostaną spełnione. Cena za to była ogromna. O ile z TVP usunięto mnie nagle 9 kwietnia 2010 r. wieczorem, bez jakiegokolwiek uzasadnienia, co mogło być niesłychanym...
Piotr Lisiewicz
Rosja ostro zareagowała na zakup przez Polskę rakiet Patriot, nazywając to „przejawem militaryzacji Polski”. Rzecznik MSZ zaznaczyła, że „Moskwa jest przygotowana do obrony swoich granic”. Pani Marija Zacharowa wspomniała też coś o „zapewnieniu nietykalności granic zachodnich” . To news zgoła sensacyjny, bo oznacza, że Rosja zadeklarowała jasno wycofanie się z Krymu. Bo to przecież najświeższe naruszenie „nietykalności granic zachodnich” Rosji. Brawo Putin! Co do tego, że Rosja jest „przygotowana do obrony” wiemy od wieków doskonale. W 1956 r. broniła Węgier, w 1968 Czechosłowacji, w 1991 i 1999 Czeczenii, w 2008 Gruzji, a w 2014 Ukrainy. Na tej samej Ukrainie w latach 30. przeprowadziła wielką akcję obrony obywateli przed obżarstwem i otyłością. Ogólnie w czasach komunizmu obrona...
Grzegorz Wierzchołowski
W kwietniu 2010 r. żołnierze Żandarmerii Wojskowej dwukrotnie przylatywali do Rosji, by zbierać dowody w sprawie tragedii. W obu przypadkach ich działania ograniczyły się do zakrapianych imprez oraz sauny w hotelu użyczonym przez funkcjonariuszy FSB. Równie skandalicznych zajść, świadczących o całkowitej demoralizacji polskich służb i podporządkowaniu ich Rosji, było znacznie więcej – wynika z materiałów, do których dotarła „Gazeta Polska”. Służby i aparat państwowy nadzorowany przez Donalda Tuska były całkowicie niekompetentne i wykazały się rażącym serwilizmem wobec Moskwy – wynika z materiałów i notatek jednej ze służb specjalnych. Treść tych dokumentów poznała „GP”. Sauna i integracja z Rosjanami To były pierwsze dni po katastrofie, kluczowe dla jej wyjaśnienia. Na miejscu...
Grzegorz Wierzchołowski
„Gazeta Polska” i „Nowe Państwo” dotarły do całości zapisów najistotniejszych posiedzeń komisji Millera. Wynika z nich, że kluczowy członek komisji obiecał Rosjanom milczenie, a fundamentalne wyliczenia zostały naciągnięte tak, by pasowały do wersji MAK. Co więcej – członkowie komisji Millera stwierdzają wprost, że tworząc raport, opierają się na „niewiarygodnych dokumentach”. We wrześniu 2016 r. „GP” opublikowała dokument pochodzący z sierpnia 2010 r. i podpisany przez Stanisława Żurkowskiego – ówczesnego przewodniczącego Podkomisji Technicznej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP). Pismo, zatytułowane „notatka służbowa”, powstało po spotkaniu członków Podkomisji Technicznej KBWLLP z grupą ekspertów towarzyszących płk. Edmundowi Klichowi, akredytowanemu...
Wojciech Mucha
Tysiące spotkań i marszy podczas blisko stu miesięcznic. Tablice i pomniki. Głośny sprzeciw wobec kłamstwa i manipulacji. Strefa Wolnego Słowa i środowisko klubów „Gazety Polskiej” od ośmiu lat niosą pamięć o tragedii smoleńskiej, domagają się wyjaśnienia jej przyczyn i ukarania winnych. Nasze środowisko zaangażowało się w sprawę Smoleńska od 10 kwietnia 2010 r. Wówczas członkowie krakowskiego klubu „GP” towarzyszyli tłumnie zebranym Polakom we mszy św. odprawianej w Katedrze Wawelskiej. Nikt jeszcze wtedy nie przewidywał, że tuż obok spocznie para prezydencka. Było jednak pewne, że Polskę czeka bardzo trudny okres. Tak też się stało. W zasadzie od początku byliśmy świadkami walki z pamięcią o Poległych. Pierwszy akord towarzyszył wspomnianemu pogrzebowi, którego rocznicę (18 kwietnia...
Tadeusz Płużański
„Zwracamy się z apelem do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Andrzeja Dudy o odebranie Orderów Virtuti Militari żołnierzom reżimu komunistycznego odznaczonym za udział w akcji przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu, w wyniku której poniósł śmierć mjr Marian Bernaciak ps. Orlik” – napisali sygnatariusze petycji, którą przez dwa lata podpisało w Internecie kilkadziesiąt tys. osób. Major Marian Bernaciak, dowódca AK-WiN, zginął 24 czerwca 1946 r. we wsi Piotrówek (woj. mazowieckie) po walce z Korpusem Bezpieczeństwa Wewnętrznego (odpowiednik wojsk wewnętrznych NKWD). Do apelu dołączyło szereg organizacji społecznych, m.in. Fundacja „Łączka”. Społeczny Trybunał Narodowy ds. osądzenia zbrodniarzy komunistycznych i Porozumienie Organizacji Kombatanckich i...
Wojciech Mucha
W jednym ze skeczów grupy Monty Pythona widzimy „hiszpańską inkwizycję”, której członkowie pojawiają się w najmniej spodziewanym momencie, by zaskoczyć wszystkich swoją obecnością. „Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji! Nasze metody to strach i zaskoczenie!” – mówią, wkraczając znienacka w scenę, do której zazwyczaj pasują jak siodło do świni. Ten element groteski przeszedł zresztą do języka potocznego i jest używany w momencie absurdalnego zwrotu akcji. Takim zwrotem była na pewno sejmowa konferencja prasowa PO, podczas której niczym hiszpańska inkwizycja (a raczej niczym filip z konopi) pojawił się ksiądz Tomasz Jegierski. Duchowny, którego podejrzaną działalność opisywaliśmy na łamach „Gazety Polskiej”. Ksiądz przybył do Sejmu, by wraz z Borysem Budką i Romanem Giertychem...
Magdalena Piejko
Mimo wielu prób marginalizowania katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku sprawa była i wciąż jest dla artystów żywym tematem. Gigantyczny wysiłek tzw. mainstreamu nie usunął jej z obszaru sztuki przez duże „S”. Kiedy w południe 10 kwietnia 2010 r. Jacek Adamas, artysta rzeźbiarz, performer, absolwent awangardowej pracowni „Kowalnia” na warszawskiej ASP, wystawił przed Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie kilkanaście stalowych czarnych tarcz strzelniczych w kształcie ludzkich figur ze śladami pocisków na blasze, nikt jeszcze nie przypuszczał, jak ważny będzie to akt. Instalacja stała się jednym z wielu pojawiających się później spontanicznie, w okresie miesięcznic i rocznic, tego typu dzieł w przestrzeni publicznej miast. Tak było na przykład we Wrocławiu. Tam jeden z najważniejszych...
Prawie miesiąc temu, pierwszy nazwałem Michała Bilewicza żydowskim rasistą i od tej pory zauważyłem liczne grono naśladowców. Bardzo się z tego powodu cieszę, ponieważ w mojej ocenie działań najnowszej gwiazdy lewackiej propagandy nie ma cienia prowokacji, jest wyłącznie precyzyjne podsumowanie. Żydzi, w tym ideolodzy marksizmu, wpajali przez wieki „nie-Żydom”, że wszelkie ułomności i przypadłości dotyczą przedstawicieli narodów „poślednich”. Żydzi zawsze i wszędzie czy to w ortodoksyjnej, czy marksistowskiej wykładni występowali w roli ofiar. Nikt nigdy nie słyszał o żydowskim rasiście, chociaż prawie każdy słyszał o narodzie wybranym. Taka jest siła fanatyzmu, który potrafi ludziom wpoić najbardziej absurdalne postrzeganie rzeczywistości. Tymczasem rasizm jest zjawiskiem uniwersalnym...
Jacek Liziniewicz
Koalicja PO-PSL przez 8 lat rządów dążyła, aby sprzedać wszystko, co było w posiadaniu skarbu państwa. Mam wrażenie, że gdyby Schetyna i spółka rządzili do tej pory, to z pewnością dzisiaj handlowaliby już organami Polaków, bo nic innego państwo już by nie miało. W każdym razie, po latach robienia biznesów dziś już nie ma chętnych do tego, aby wziąć za nie odpowiedzialność. Przykładem może być historia PKS-ów na Mazowszu. Ile było gadania o tym, jaki to wielki sukces osiągnęli i w ręce jakiego poważnego partnera oddają państwowe spółki. Po latach okazało się, że firma Mobilis, która kupiła PKS, wydrenowała spółki, pozadłużała pojazdy i na koniec zrezygnowała z działalności. W efekcie mniejsze miasta w centralnej Polsce będą odcięte od komunikacji publicznej. Co ma na ten temat do...
Piotr Lisiewicz
Otwarty bagażnik dużego fiata, a w nim… narodził się Pan Jezus. Żłóbek, sianko, gałązki i choinkowe lampki. To była najbardziej wstrząsająca instalacja w historii polskiej sztuki, bo dwa miesiące wcześniej zbiry do bagażnika takiego fiata wrzuciły księdza Jerzego Popiełuszkę. Fiat stanął przed kościołem, w którym ksiądz głosił swoje porywające kazania, a autorem wystawy „Pojazd betlejemski” był Jerzy Kalina. Dziś Kalina wraca do świadomości Polaków jako autor pomnika smoleńskiego. Siedmiolatek, któremu przydzielono sądowego kuratora, a potem awangardowy artysta, jeden z kilku pierwszych ulicznych performerów, wyprzedzających nadchodzącą epokę – kimś takim był Jerzy Kalina w latach 70. Do dziś pozostaje guru dla wielu młodszych twórców sztuki krytycznej czy studentów, którzy niewiele...
Dorota Kania
Październik 2017. Z Polski, na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zostaje wydalony dr Dymitr K. w związku z działalnością wymierzoną przeciwko Polsce. Marzec 2018. Do aresztu trafia pracownik Ministerstwa Energii Marek W., podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji. Kilka dni później z naszego kraju zostaje wydalonych czterech rosyjskich dyplomatów. Dwóch z nich to działający pod przykryciem oficerowie FSB, z którymi kontaktował się Marek W. Eksperci zwracają uwagę, że oprócz „twardej” agentury Rosja zainwestowała potężne pieniądze w działające w Polsce media internetowe i blogosferę. Głównym celem wojny informacyjnej są USA, NATO oraz Ukraina. Rosyjski przekaz dociera do ludzi o antysemickich, antyamerykańskich oraz antyukraińskich poglądach i obejmuje swoim zasięgiem –...
Tomasz Sakiewicz
* Pan premier Mateusz Morawiecki jest niezwykle skutecznym politykiem, potrafi przekonująco prowadzić rozmowy na najwyższym szczeblu. Należą mu się szczere gratulacje. * Nasi polityczni przeciwnicy nie mają nic do zaproponowania, nie mają programu, nawet ostatnio sami i zupełnie wprost mówią o tym, że żadnego programu realizować nie będą, że chodzi im tylko o przejęcie władzy i obsadzenie stanowisk. Starają się przestraszyć opinię publiczną a to działaniami Unii Europejskiej, a to jakimiś kompletnie absurdalnymi teoriami jakiegoś Polexitu albo tym, że będziemy ingerować w sprawy prywatne obywateli – to przy okazji sprawy aborcji. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Ale powtarzają je jak nakręceni w nadziei na nabranie kogoś – z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, rozmawiają Katarzyna...
Gdyby ktoś chciał sprawdzić kondycję polskiego państwa w XXI wieku, śmiało mógłby rozpocząć od analizy sposobu wyjaśniania katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Właśnie mija ósma rocznica tego tragicznego wydarzenia, zakończy się dziewięćdziesiąta szósta smoleńska „miesięcznica”, czy istotnie jesteśmy już blisko prawdy o tym zdarzeniu? Tragedia rządowego samolotu w Smoleńsku tylko na moment sprawiła, że uczestnicy życia publicznego zamilkli i stanęli w zjednoczonym, żałobnym kondukcie. Chwila jedności szybko jednak prysła i rozgorzał jeden z najbardziej brutalnych sporów w dziejach polskiej niepodległości. Oczywiste – zdawałoby się dla wszystkich – tchórzostwo ekipy Donalda Tuska, która oddała całe smoleńskie śledztwo w ręce Rosjan, znalazło licznych obrońców, ba, nawet...
Jakub Augustyn Maciejewski
Jest bezpieczniej dla Kremla, gdy jego wrogowie nie zostają otruci lub zastrzeleni, lecz giną w wypadkach, w przypadkowych okolicznościach – choćby absurdalnych. Wypadają z okien, toną w morzu, ich samoloty rozbijają się o niewielką brzozę. W ostatniej dekadzie wiele było takich nieszczęśliwych zajść. W listopadzie 2009 r. w areszcie w Moskwie zginął rosyjski adwokat Siegiej Magnicki. Prawnik był współpracownikiem brytyjskiego miliardera Billa Browdera, z którego firm Rosjanie wyprowadzili 230 milionów dolarów. Gdy Magnicki odkrył mechanizm wyłudzania pieniędzy przez rosyjski aparat państwowy, sam stał się obiektem ataków, wreszcie osadzono go w areszcie, gdzie zmarł 16 listopada 2009 r. Rosjanie stwierdzili, że adwokat był chory i zmarł z przyczyn naturalnych, ale Bill Browder chwilę...
Joanna Lichocka
Katastrofa smoleńska była największym sprawdzianem dla mediów po 1989 roku – testem w ogromnej mierze oblanym. Autokompromitacja mainstreamu i środowiska dziennikarskiego była gremialna – i widoczna na kilku płaszczyznach. Tym, co można było zauważyć od pierwszego momentu po katastrofie, był strach przed rozliczaniem odpowiedzialnych za wizytę Lecha Kaczyńskiego w Katyniu i stworzenie warunków, w których tragedia ta była możliwa. Lęk podyktował lansowanie hasła „bądźmy razem”. To stanowiło pierwszy odruch postkomunistycznego układu medialnego – uciszyć nastrój rozliczenia winnych. „Bądźmy razem” powtarzane na okrągło przez telewizję miało dawać ułudę zjednoczenia ze wszystkimi – także z tymi, którzy – jak Donald Tusk na życzenie Putina – odpowiadali za rozdzielenie wizyty prezydenta i...
Jej legendę próbowano zniszczyć za życia i po śmierci, a jej zasługi przypisać komuś innemu. W rocznicę tragedii smoleńskiej wspominam Anię Walentynowicz, którą usiłowano wymazać z pamięci jeszcze za jej życia. Kiedy siedziałyśmy w obozie internowanych w Gołdapi, pewnego razu przybiegli do nas dozorcy i obwieścili z jakimś dziwnym entuzjazmem, że do Ani przyjechała rodzina. Poszłyśmy zobaczyć, co się dzieje, a tam jakiś facet rzucił się Ani na szyję, wycałował ją, twierdząc, że jest jej wujkiem, i wręczył jej wielkie pudełko czekoladek. Każda czekoladka była opakowana w osobny papierek, samo pudełko było pięknie ozdobione i eleganckie. „Mam nadzieję, że będą ci te czekoladki smakować” – rzucił ów „wujek” na odchodne. Okazało się, że opakowanie było wypchane grypsami – zawiniętymi w...
Jerzy Targalski
Gdy rosyjskie służby dokonały zamachu na polski samolot nad Smoleńskiem, natychmiast na rozkaz z Berlina i Moskwy uruchomiono agenturę medialną i internetowych trolli, a za nimi podążyły tysiące lewicowych gownojedow, czyli odbiorców dezinformacji sformatowanej na ich potrzeby umysłowe, emocjonalne i psychiatryczne przez specjalistów z Łubianki od zarządzania refleksyjnego. Podobna sytuacja powtórzyła się po chemicznym ataku terrorystycznym Putina na Wielką Brytanię. Tym razem jednak reset się skończył i głównymi pomocnikami Putina i odbiorcami rosyjskiego intoksu są narodowi, neomoczarowscy i korwinistyczni patrioci. Oprócz zwyczajnych prawicowych gownojedow, którzy w komentarzach i na blogach tylko powtarzają brednie po Sputniku i rosyjskich trollach, poczesne miejsce zajmują...
Dawid Wildstein
Warszawa ma ten urok, że dość często widać tam jak przez soczewkę patologie trawiące cały nasz kraj (czy „ten kraj”, jak wolą mówić niektórzy). Duża w tym zasługa naszej Pani Prezydent, która z uporem godnym lepszej sprawy uznała, że cała jej działalność (i jej towarzystwa) powinna stać się symbolem sposobu istnienia jej macierzystej partii, czyli Platformy Obywatelskiej. Przyjrzyjmy się więc bliżej temu, co ostatnio ujawniła komisja weryfikacyjna. Nie chodzi tu nawet o bezmiar krzywd i złodziejstwa, do jakiego doprowadzono w naszej stolicy, a którego najbardziej ponurym przykładem będzie zawsze morderstwo Jolanty Brzeskiej. Chodzi raczej o samą zasadę władzy. Ostatnio szefowa Rady Miasta, piastująca tę funkcję od 11 lat, Ewa Malinowska-Grupińska, stwierdziła, że nie miała żadnych...
Tomasz Terlikowski
Nadchodzi kolejny Synod. I niestety istnieje obawa, że tak jak poprzedni wcale nie służył umacnianiu rodziny, tak i ten wcale nie będzie pomagał w sprowadzaniu młodzieży do Kościoła. Zamiast tego zostanie on wykorzystany do jeszcze głębszej rewolucji w Kościele. Obawy te wzmaga dokument, który przygotowano po tzw. presynodalnych obradach młodzieży. Co z niego wynika? W największym skrócie tyle, że młodzi „wciąż pragną być częścią Kościoła”, ale chcieliby, żeby był to inny Kościół. „Często wśród młodych ludzi, zarówno w Kościele, jak i na całym świecie, panuje wielkie nieporozumienie dotyczące szczególnie kontrowersyjnych dziś nauk Kościoła, na przykład dotyczących antykoncepcji, aborcji, homoseksualizmu, wspólnego pożycia, trwałości małżeństwa i kapłaństwa zarezerwowanego dla płci...
Jan Pospieszalski
W ubiegłym roku biskupi Argentyny wysłali do swoich kapłanów instrukcję, jak należy rozumieć paragraf 8 Amoris Laetitia, by otworzyć rozwodnikom możliwość przystąpienia do sakramentu ołtarza. Papież Franciszek zaakceptował tę argentyńską interpretację, a to spowodowało niezły zamęt w Kościele. Wobec licznych niejasności powstał list świeckich pt. „Wątpliwości Rodzin” (ang. „Families Doubts”). Autorzy zwracają uwagę, że udzielenie rozgrzeszenia rozwodnikom i dopuszczenie ich do komunii tworzy wrażenie, jakoby nowy związek był przez Kościół akceptowany. Czy zatem Kościół usprawiedliwia i akceptuje niewierność jednego z małżonków, podczas gdy drugi ma żyć w wierności i samotności, bo nadal związany jest przysięgą podjętą w obliczu Boga? Ponadto rozwodnik uzyskuje rozgrzeszenie, ale...
W grudniu Ministerstwo Obrony Narodowej zapewniło, że najpóźniej w styczniu zostanie wybrany podmiot, który dostarczy polskiej armii okręty podwodne w ramach programu operacyjnego „Orka”. Minęły trzy miesiące, a żadne wiążące decyzje nie zapadły. W zamian nowe kierownictwo resortu postanowiło wydłużyć całą procedurę, przez co wizja pozyskania nowych jednostek drastycznie się oddala. 27 grudnia 2017 r. w siedzibie MON w Warszawie, w obecności m.in. ówczesnego wiceministra Bartosza Kownackiego, podpisano umowę na dostawę do armii dwóch niszczycieli min typu „Kormoran” oraz okrętu ratowniczego z opcją zakupu drugiej tego typu jednostki. W trakcie konferencji wiceminister zapewnił o rychłej finalizacji programu operacyjnego „Orka” – drugiego z kluczowych dla sił morskich, związanego z...
Antoni Rybczyński
Prawie jak Bonnie i Clyde. Prawie, bo to wersja ukraińska, czyli historia niejednoznaczna i powikłana. Ona – z tytułem Bohatera Ukrainy. On – wybawca ukraińskich jeńców. Dziś oboje siedzą za kratami. A dowody są przytłaczające. Potężna wpadka rosyjskiego wywiadu czy świadoma prowokacja, mająca na celu destabilizację sytuacji politycznej na Ukrainie? Do wyborów został rok, więc to pewnie jeszcze nie koniec. Wołodymyr Ruban od kilku lat odgrywał ważną rolę w negocjacjach i wymianie jeńców między Kijowem a władzami okupowanej części Donbasu. Bez udziału jego i jego społecznej organizacji takie cykliczne wymiany byłyby niemożliwe – wyraźnie jego udziału życzył sobie Wiktor Medwedczuk, główny pośrednik między władzami Ukrainy i „republikami ludowymi” oraz Moskwą. To oznaczało, że Ruban...
20 kwietnia tego roku minie równo pół wieku od momentu, gdy brytyjski polityk Enoch Powell wygłosił przemówienie przestrzegające przed niekontrolowanym napływem imigrantów. Oskarżony o rasizm, sianie nienawiści i obskurantyzm miał przeciwko sobie lewicę, prawicę i lobby przedsiębiorców, liczących na tanią siłą roboczą. Po swojej stronie miał tylko prawdę. Po 50 latach widać to tylko wyraźniej. „Kiedy patrzę w przyszłość, ogarnia mnie trwoga. Jak ów Rzymianin zdaję się widzieć »rzekę Tyber spienioną krwią«” – te słowa, wypowiedziane przez Enocha Powella, polityka partii konserwatywnej, w 1968 roku w Birmingham, złamały jego karierę polityczną. W dokumencie nakręconym przez BBC w 2008 r., na czterdziestolecie mowy o „rzekach krwi”, cała paleta ekspertów opowiada o fali nienawiści wobec...
Ryszard Czarnecki
W Brukseli, gdy piszę te słowa, jest tuż po szóstej rano. Do Świąt Wielkanocy zostało raptem parę dni, ale więcej tu się mówi o strajku taksówkarzy niż o samych świętach. Brukselscy taksówkarze protestują przeciwko Uberowi, nadciągnęły posiłki taksówkarzy z Francji, co jest rewanżem za pomoc Belgów w czasie protestów w Paryżu. To zwiększa ryzyko, że przewidywana blokada lotnisk i wjazdów do stolicy Królestwa Belgii może mieć nie do końca pokojowy charakter: francuscy kierowcy taksówek, tak jak francuscy rolnicy, bywają spektakularnie krewcy. Nawet podczas „pokojowych demonstracji”. À propos „pokojowych demonstracji”. W stanie wojennym, we Wrocławiu, część manifestantów skandujących właśnie owo hasło: „po-ko-jo-wa de-mon-strac-ja” zmieniała jednak zdanie w trakcie jej trwania i brała w...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Broń przyszłości Oglądający reportaż TV Rossija24 poświęcony najnowszym rosyjskim systemom laserowym czujni internauci zauważyli, że jedna z tajemniczych tulei, z których składało się demonstrowane urządzenie, to... zwykła rura kanalizacyjna z PCV o średnicy 100 lub 110 mm (z gumową uszczelką). Jej cena w przeliczeniu wynosi około 10 zł za metr bieżący, co zapewne znacznie obniża koszty produkcji tego wysokotechnologicznego rozwiązania. Do czego jednak ma służyć owo niezwykłe ustrojstwo, w reportażu nie poinformowano. Dwa nieszczęścia Nieznani sprawcy zdemontowali i ukradli 25 km drogi...
Wojciech Mucha
Warszawski sąd do 21 czerwca aresztował Marka W., urzędnika jednego z gospodarczych ministerstw, zatrzymanego przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Marek W. pracował w Ministerstwie Energii, a w internecie szukał znajomych. I znajdywał. Nawet w rządzie i w mediach. Z wnioskiem o trzymiesięczny areszt dla mężczyzny wystąpił prokurator z mazowieckiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie. Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut szpiegostwa. „Ten, kto bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10” – stanowi art. 130 par. 1 Kodeksu karnego. – Z materiałów ABW wynika, że Marek W. przekazywał funkcjonariuszom...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej. Chiny coraz większym partnerem handlowym Eurostat podał, że od 2000 r. udział Chin w handlu z krajami UE wzrósł z 5,5 do 15,3 proc. w 2017 r. Natomiast obroty UE z Rosją spadły w latach 2012–2017 z 10 do 6,2 proc. W 2017 r. największym handlowym partnerem UE były nadal USA – wymiana handlowa z Amerykanami wyniosła 631 mld euro, czyli 16,9 proc. całkowitych obrotów krajów UE. Na drugim miejscu – Chiny (573 mld euro, 15,3 proc.), na trzecim Szwajcaria (261 mld euro, 7,0 proc.), następnie Rosja (231 mld euro, 6,2 proc.) i Turcja (4,1 proc.). Udział Japonii w handlu z UE spadł od 2000 r. z 7,5 do 3,5 proc. Węgry nie spieszą się do waluty UE Minister finansów Węgier Mihaly Varga powiedział (w wywiadzie dla dziennika „Magyar...
Maciej Pawlak
W styczniu i lutym tego roku import samochodów używanych wzrósł o 13,5 proc. w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Średni wiek sprowadzanego auta to 11,5 roku. Jak zmniejszyć napływ zatruwających powietrze, najstarszych pojazdów? Czy niedawna decyzja sądu w Lipsku, zezwalająca na wprowadzenie w kilku niemieckich miastach zakazu wjazdu najstarszych samochodów z silnikiem Diesla i niespełniających obecnych norm unijnych, nie spowoduje większego zalewu polskiego rynku starymi samochodami? Tego dowiemy się już niebawem. Głównym sprawcą smogu w naszym kraju są przestarzałe piece i instalacje grzewcze. Zanieczyszczenia atmosferyczne wywołuje także działalność przemysłu oraz systematycznie wzrastająca na naszych drogach liczba samochodów używanych. Co roku przybywa ich około...
Przed kilkoma tygodniami zajęliśmy się w Radzie tematem zamówień publicznych. Dokładnie chodzi o to, aby przedsiębiorstwa polskie z polskim kapitałem mogły skutecznie w tych przetargach startować i je wygrywać. Dotąd często nawet sam start w wyścigu o zrealizowanie publicznego zamówienia był praktycznie niemożliwy ze względu na liczne bariery formalne i finansowe. Dlatego w przetargach często startuje tylko jeden podmiot. To fatalna sytuacja. Tracą zarówno polskie przedsiębiorstwa, jak i zamawiający. Daleko nam na przykład do Skandynawów, gdzie przetargi z jedną ofertą należą do zdecydowanej rzadkości. W Polsce zaś to niemal norma. W konsekwencji tracimy wszyscy, całe społeczeństwo. Widząc, jakim problemem jest dla MSP kwestia zamówień publicznych, postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się...
Grzegorz Broński
Rosjanin zamordował Adama K., jego żonę i malutką córeczkę. Zaledwie 16-miesięczną dziewczynkę zastrzelił, bo – jak przyznał policjantom – „dziecko wyło”. Dlaczego Samir S. popełnił tak potworną zbrodnię? Do dziś nie znaleziono jednoznacznej odpowiedzi. Jedno jest pewne. Resztę życia zwyrodnialec spędzi w więziennej celi. Od przerażających wydarzeń minęło niemal dokładnie pięć lat, a nadal nie sposób o nich mówić lub pisać bez emocji. Udzieliły się one również sędziom, którzy orzekali w tej sprawie i nie mieli wątpliwości, że mężczyzna zasiadający na ławie oskarżonych jest winien. W uzasadnieniach wyroków padały mocne słowa. „Chyba nawet nie można tu mówić o zezwierzęceniu, bo w przyrodzie wśród zwierząt takie zachowania nie należą do sytuacji częstych” – mówił jeden z sędziów. 14...
Ryszard Kapuściński
Na zaproszenie klubów „GP” w Niemczech odbyły się spotkania red. Tomasza Sakiewicza i Pawła Piekarczyka, koordynatora europejskich klubów „GP”. Pierwsze z tych spotkań miało miejsce w rezydencji Konsula Generalnego RP w Hamburgu. Wzięły w nim udział wszystkie kluby działające w tym mieście. Tomasz Sakiewicz przedstawił historię powstania mediów działających w Strefie Wolnego Słowa i skomentował aktualną sytuację polityczną w Polsce. Przypomniał uroczystą Galę z okazji 25-lecia „Gazety Polskiej”, w której wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych. Dużo miejsca poświęcił ostatniej wizycie tysięcy Polaków w Budapeszcie, którzy z okazji święta narodowego Węgier uczestniczyli w Wielkim Wyjeździe na Węgry. Mówił też o wielkiej przyjaźni polsko-węgierskiej i słowach premiera...
Magdalena Piejko
Przez ostatnie lata próbowano wmówić Polakom, że bezcelowo „babrzemy się” w swojej historii. To się nie udało. Dzięki temu wiemy, na czym możemy budować dzisiejszą Polskę – mówi ksiądz Jarosław Wąsowicz. Do księgarń trafił już drugi tom „Inki” autorstwa księdza. Czym ta książka różni się od innych opracowań historycznych opowiadających o życiu Danuty Siedzikówny? Powstało już wiele biografii Inki. W tym tomie chciałem uchwycić fenomen jej życia w innym kontekście. Poprosiłem kilkanaście osób, które w różny sposób były związane z jej historią: członków rodziny, prof. Krzysztofa Szwagrzyka, naukowców i artystów, żeby podzielili się swoim osobistym świadectwem przeżywania tej opowieści. To już drugi tom pozycji „Inka – pamięć i tożsamość” także z tego powodu, że wciąż poszerza się...
Budzenie wiosny [4/6 gwiazdek] Karolina Beimcik, ZORYA, Multiculti Project Kołysanki, leśne utwory miłosne oraz weśnianki, czyli obrzędowe pieśni śpiewane na początek wiosny, usłyszymy na najnowszej płycie wokalistki i skrzypaczki Karoliny Beimcik. Album „Zorya” to efekt nie tylko muzycznych, lecz także etnograficznych zainteresowań artystki. Jest jazzowym odczytaniem muzyki kurpiowskiej i łemkowskiej. Głos Karoliny Beimcik brzmi równie pięknie solo („Chmiel”), jak i w towarzystwie wybitnych muzyków jazzowych, m.in. gitarzysty Rafała Sarneckiego oraz perkusisty Michała Miśkiewicza znanego z Simple Acustic Trio. Magiczne piosenki [4/6 gwiazdek] Rycerzyki, KALARNALI, Thin Man Records Jeśli ktoś chciałby powitać wiosnę w bardziej bajkowej scenerii, musi posłuchać „Kalarnali”,...
Marcin Wolski
Kiedy dziś podnoszą się żałosne głosy na temat degradacji sowieckich renegatów, trudno drogą kontrastu nie przypominać sobie losów największych naszych bohaterów. Pozbawianych polskiego obywatelstwa, szkalowanych w prasie i podręcznikach. Ludzi, których życiorysy zasługują na hollywoodzkie produkcje (niektórzy zresztą pojawili się w nich epizodycznie). Właśnie oni zostali zdradzeni, i to parokrotnie, wypchnięci na margines życia, doświadczyli niedostatku, utraty ojczyzny i bólu przegranej. Z dziesiątek pierwszoplanowych postaci Szymon Nowak, autor pracy „Niechciani generałowie”, wybrał dziewięć sylwetek. Nie brak wśród nich Polaków z wyboru – generał Wołkowiecki jest legendarnym bohaterem bitwy pod Cuszimą (ten fakt zapewne uratował go przed Katyniem). Kontradmirał Józef Unrug, wybitny...
Maciej Parowski
Jagoda Szelc, reżyserka, dostała w Gdyni nagrodę za scenariusz. Jedną, choć zrobiła dwa filmy. Mula mieszka w górach z córką Niną, mężem i starą matką, w miejscu, do którego jedzie się jak do hotelu Panorama w „Lśnieniu”. W domu i kościele nerwowe przymiarki do uroczystości pierwszej komunii Niny. Przybywają przyjaciele, przywożą siostrę Muli, Kaję, to w istocie biologiczna matka dziecka. Mula żąda od Kai, by nie psuła status quo i dochowała sekretu. Dramat czytelny, mieszczański. Ten pierwszy film, źle napisany, mało wyjaśnia. Dlaczego dziecko nie jest z matką, skąd wraca Kaja, czego chce? Ale trwa już drugi, poprzedzony zapowiedzią we wstępie, że dotyczy zdarzeń przyszłych. No i mamy niepokojącą naturę, niby w „Pikniku pod wiszącą skałą”, dialogi niezgodne z kontekstem i sytuacją...
Biały hangar na placu Piłsudskiego przypominał trochę konstrukcję, którą Rosjanie wznieśli nad szczątkami samolotu Tu-154 M, który runął pod Smoleńskiem. Ten rosyjski hangar będzie zapewne niszczał wraz z wrakiem tak długo, jak długo w Rosji będzie trwała demokracja w stylu rosyjskim, czyli zapewne ad infinitum. Hangar na placu Piłsudskiego zostanie rozebrany, a to, co jest w środku, osłonięte zieloną płachtą [przypominającą z kolei plandekę, zarzuconą na usypane chaotycznie fragmenty samolotu tuż po katastrofie], zostanie zdjęte 10 kwietnia. Wtedy ludziom zgromadzonym na placu ukaże się pomnik ku czci ofiar tego straszliwego zdarzenia sprzed ośmiu lat. To długo oczekiwana chwila i zarazem kulminacyjny moment wybuchu emocji – tych dobrych i tych złych. Nie po raz pierwszy silne...
Świat ilustracji dla dzieci rysunek Cieszy mnie to ogromnie, że na rynku wydawniczym z roku na rok mamy coraz więcej propozycji dla dzieci z przepięknymi ilustracjami polskich rysowników. Warto ich znać, żeby wiedzieć, czego szukać, wybierając literaturę dla swoich pociech. A pomóc nam w tym może wystawa „Peekaboo – polska ilustracja dla dzieci”, którą do końca maja można odwiedzać we wrocławskiej galerii Dizajn BWA. Znajdziemy tam 16 ilustratorów młodego pokolenia, niezliczoną ilość książek i ilustracji. Interaktywna forma wystawy zaciekawi nawet najbardziej wymagających najmłodszych zwiedzających. Idealne kołysanki muzyka Rodzice starający się, aby ich pociechy od najmłodszych lat słuchały muzyki kształtującej ich gust muzyczny i pełniącej jednocześnie funkcję uspakajającą,...
Truskawka – smakowicie. Wiersze – poetycko. Górki, Roztoka, Zamość? Niech nas to nie zmyli – to nazwy wsi leżących w obrębie Kampinoskiego Parku Narodowego. Zwiedziłem je ostatnio podczas dorocznego marszu „KPN Trekking – powitanie wiosny”. To impreza organizowana od kilku lat przez kilku zapaleńców. Stały jest termin (sobota przed pierwszym dniem wiosny), punkt startu (pętla autobusowa w Truskawiu) i meta (prywatne obozowisko w Nowym Polesiu), natomiast co roku zmienia się trasa, liczba uczestników i... pogoda. Na przykład dwa lata temu na trasie podwijaliśmy rękawy bluz i koszul, zaś tegoroczny marsz powinien nosić nazwę „Zimo, idź już sobie”. Świeci co prawda słońce, ale temperatura oscyluje w granicach minus 5 stopni. Przed godziną 10 z miejsca zbiórki na szlak rusza około...
Tomasz Łysiak
Juliusz Cezar zginął z ręki Brutusa w Idy Marcowe. Gdy się mówi o „idach”, czyli rzymskim święcie połowy miesiąca, na ogół jako pierwsze pojawia się owo skojarzenie ze śmiercią Cezara. Idy wyznaczały także środek innych miesięcy. W kwietniu wypadały w dniu trzynastym. Ten rzymski kwiecień był bogaty, jeśli chodzi o święta. W pierwszej połowie ważna była Ludi Megalenses, czyli festa ku czci bogini Kybele (Wielkiej Matki). Obchody zaczynały się 4, a kończyły 10 kwietnia. Lukrecjusz pisał, że tylko z pozoru były łagodne i radosne. Tancerze, ubrani w pancerze i hełmy wojenne, uderzali w tarcze, „uniesieni przelaną krwią”. Rzymscy nobile odwiedzali się w domach, a na ulicach słychać było dziką muzykę i wrzaski. Radość nadchodzącej wiosny mieszała się z pamięcią krwawych ofiar. Ten kontrast...
17 września 1939 roku wojska sowieckie, realizując postanowienia paktu Ribbentrop–Mołotow, bez wypowiedzenia wojny zdradziecko wkroczyły na wschodnie tereny II Rzeczpospolitej. Dla walczącej z niemiecką nawałą polskiej armii oznaczało to cios w plecy, uniemożliwiający dalsze stawianie oporu nieprzyjacielowi. W efekcie w ciągu następnych dwóch tygodni działania wojenne na terytorium Polski ustały, kraj nasz został podzielony pomiędzy najeźdźców, a na terenach, jakie przypadły w udziale Stalinowi, miał miejsce mord katyński oraz szeroko zakrojona akcja wysiedlania Polaków i wywożenia ich na Syberię bądź do Azji Centralnej. Exodus Nagle, pośród tej ciemnej nocy rozpaczy, błysnął promyk nadziei: 22 czerwca 1941 r. Niemcy zaatakowały Związek Sowiecki. Przerażony nagłą zdradą swego...
Jacek Liziniewicz
Mimo że Polska od tysięcy lat leży na bursztynowym szlaku, to nadal nie wykorzystuje potencjału „morskiej żywicy”. Pokłady bursztynu w naszym kraju wciąż są nierozpoznane, wydobycie surowca odbywa się głównie nielegalnie, a dodatkowo przez lata zalewał nas jantar przemycany z Ukrainy i obwodu kaliningradzkiego. Lipiec 2016 roku był zdecydowanie gorący. Również dla pracowników mediów, w pocie czoła poszukujących tematów, które wypełniłyby wakacyjny sezon ogórkowy. Nagle buchnęło! Na Mierzei Wiślanej są ogromne pokłady bursztynu. Może być tak, że nie dość, iż na przekopie kanału żeglugowego nie stracimy, to jeszcze zarobimy ponad 880 mln zł. Wyobraźnia rozpaliła emocje, ale smutna prawda jest taka, że nikt nie wie, co tam znajdziemy. Odkrycie wielu ton jantaru jest mniej więcej tak...
Polsko-gruzińska przyjaźń jest stosunkowo młoda. Jej rozwój datuje się od czasów zesłań Polaków po upadku Powstania Listopadowego – wcześniej na Kaukaz nasi rodacy zapuszczali się rzadko. Pomiędzy dumnymi gospodarzami a przymusowymi gośćmi z wzajemnego szacunku narodziła się sympatia, która trwa do dziś. Historia gruzińskiej stolicy jak w soczewce skupia w sobie zmienne koleje losów Sakartwelo, czyli Gruzji. Miasto leży w rejonie występowania ciepłych źródeł, od czego zapewne pochodzi jego nazwa (tbili to po gruzińsku ciepło, więc Tbilisi to... Cieplice), nad rzeką o swojsko brzmiącej nazwie Kura. Tę toponomastykę z kolei wywodzi się od króla perskiego Cyrusa – albo od azerskiego słowa kur, oznaczającego niespokojną rzekę. Według legendy miasto założył Wachtang I Gorgasali, król...
Wojciech Kamiński
Lany poniedziałek za nami. Może niektórym z nas nie udało się uniknąć śmigusa-dyngusa. Z pewnością nie było to przyjemne, może jednak wyjdzie na zdrowie. Polewanie panien w wielkanocny poniedziałek miało im zapewnić zdrowie i urodę. Wierzono, iż kubeł zimnej wody pomaga w utrzymaniu zdrowej cery. Odwet, jaki brały dziewczęta na chłopakach, też miał wymiar magiczno-terapeutyczny. Dawał siłę i hart ducha. Wodzie przypisywano lecznicze właściwości od najdawniejszych czasów. Świadectwa takich wierzeń znajdziemy w baśniach i legendach o niebezpiecznych wyprawach po cudowną wodę. Obmyty, skropiony lub napojony nią chory czy zaczarowany wracał do normalnego życia. O stosowaniu terapii wodnych już w starożytności świadczą wykopaliska, a także zapisy historyczne. Leczenie wodą znane było w...
Polska służba zdrowia to temat rzeka. Narzekają na nią wszyscy, chociaż w ostatnim czasie pojawiło się światełko w tunelu. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało bowiem zwiększenie publicznych nakładów na nią do 6 proc. PKB. Do zwiększenia nakładów ma dojść w ciągu sześciu lat, przewidywane są także podwyżki dla rezydentów i ratowników, a także program wsparcia dla pielęgniarek. Przed decydentami jest jeszcze jednak sporo pracy. Pracodawcy RP postanowili ułatwić im to zadanie, dlatego organizują II Kongres Zdrowia, który będzie platformą do dyskusji na temat wyzwań polskiej służby zdrowia i rozwiązań, które mogłyby ją usprawnić, a w dalszej perspektywie wpłynąć na rozwój ekonomiczny Polski. Wśród zaproszonych gości są eksperci, przedsiębiorcy branży medycznej, przedstawiciele...

Pages