Nr 13 z 29 marca 2017

Michał Rachoń
Ministrowie-cienie, opracowując pierwszy programowy dokument, mający teoretycznie wynieść do władzy ich szefa, nie pokusili się o stworzenie oryginalnego uzasadnienia przyczyn, dla których obecny rząd miałby zostać odwołany. I nie podali żadnej zapowiedzi działań nowego rządu. „Prawda. Tylko, nie mercedesy, lecz rowery, nie w Moskwie, lecz w Leningradzie, i nie rozdają, lecz kradną” – odpowiada Radio Erewań słuchaczowi, który pyta, czy to prawda, że jednak rozdają. Platforma Obywatelska ustami swoich polityków namawia, żeby czytać opublikowany przed kilkoma dniami ma stronach internetowych platforma.org wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Choć dokument nie zawiera znaku wodnego z logo Gabinetu Cieni, skądinąd wiemy, że jest efektem pracy tego gremium....
Katarzyna Gójska-Hejke
Trudno pojąć polską politykę wobec Białorusi. Zdaje się bowiem, iż przeżywamy teraz kolejny z etapów czułości wobec Łukaszenki. Były wypowiedzi o współpracy, ciepłym człowieku. Ludzie odpowiedzialni za konstruowanie strategii tych relacji na spotkaniach z ekspertami dają wprost do zrozumienia, że celem naszej dyplomacji jest dążenie do „pozyskania” satrapy z Mińska i zdaje się, iż wierzą w możliwość powodzenia tego planu. Owe „pozyskanie” ma się dokonać mimo prześladowania Polaków (przypomnijmy: Związek Polaków na Białorusi działa nielegalnie, jego działacze są na celowniku miejscowego KGB), ograniczania dostępu do polskiej prasy (polskie gazety na Białoruś są przemycane z RP, nasi rodacy nie mają prawa ich wydawać), zakłamywania polskiej historii w podręcznikach szkolnych (żołnierze...
Tomasz Łysiak
Po ataku na Westminster Bridge świat wstrzymał oddech. Jednak prawdziwy wstrząs przeżyli londyńczycy będący blisko wydarzeń. Niektórzy z nich siedzieli dość długo zamknięci w awaryjnie zatrzymanym diabelskim młynie nad brzegiem Tamizy i stamtąd patrzyli bezradnie na wydarzenia dziejące się niżej. Inni byli przeszukiwani przez brytyjskie służby na pokładach barek sunących rzeką. Ciekawe obrazki z tych akcji pokazały niektóre telewizje. Oto pojawili się tam ubrani na czarno antyterroryści, którzy z bronią gotową do strzału wchodzili do wnętrza turystycznych, przeszklonych kabin. Przerażeni pasażerowie kładli ręce na głowę jak podejrzani. Strach, panika, szok – wśród dzieci, rodziców, wycieczek szkolnych, starszych ludzi. A potem fala tego strachu rozlała się po całej Europie i świecie....
Marcin Wolski
Trudno nawet wyobrazić sobie szok, jaki przeżyliby wskrzeszeni dziś Alcide de Gasperi, Maurice Schuman i Konrad Adenauer – ojcowie założyciele zjednoczonej Europy. Na swoje szczęście owi kandydaci na ołtarze nie dożyli naszej epoki. Pierwszy zmarł w roku 1954, drugi w 1963 r., a trzeci w 1967 r., zanim rozkręciła się na dobre lewacka rewolucja, która zniszczyła ich świat. Stosunkowo łatwiej wyobrazić sobie, jakiej Europy pragnęli. Chcieli, naznaczeni doświadczeniem dwóch wojen światowych, kontynentu pokoju, zasobnego i bezpiecznego. Wsłuchanego w dzwony kościołów i muzykę klasyków. Bez granic, nienawiści i barier celnych, ale przepełnionego wiernością narodowym tradycjom, z bogactwem kulturalnej różnorodności. Europy dialogu, a nie urawniłowki. Autorytetów i zasad przekazywanych w...
Robert Tekieli
Co jakiś czas powraca w mediach temat samobójstw wśród młodzieży. Amerykańskie lokalne telewizje w czasie letnich sezonów ogórkowych nagłaśniały dla podniesienia oglądalności ten temat. Potem w zasięgu nadawania stacji zdarzało się, że nawet kilkunastu nastolatków popełniało samobójstwo, wzorując się na tym pierwszym, tak mocno nagłośnionym. Aby wyeliminować te „samobójstwa gronowe”, amerykańskie państwo wymogło na stacjach komercyjnych zakaz robienia show ze śmierci. Polskie media informują ostatnio o pewnej grze, która rozprzestrzenia się za pomocą portali społecznościowych. Polega ona na dobraniu sobie „opiekuna” i wykonywaniu jego poleceń. Ostatnim ma być samobójstwo. Czytałem mało wiarygodne informacje o 300 ofiarach w Rosji i wiarygodne newsy o kilku polskich dzieciach, które...
Gdy stanąłem nim przed domem i wysiadłem, choć bliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że się z niego wygramoliłem, zobaczyłem, jak dwaj chłopcy podbiegli z pobliskiego boiska do siatki ogrodzeniowej, żeby zobaczyć, co to za cudo podjechało. Podwójna centralna rura wydechowa, dwa spojlery, czarne alufelgi, elementy zderzaków o fakturze plastra miodu, przyciemniane szyby i, przede wszystkim, sportowy, czerwony kolor. Ferrari? Nie. To nowa Honda Civic sprawiła, że małoletni fani motoryzacji wpatrywali się weń z zapartym tchem jak w obrazek. Ja zresztą także. Po minucie jednak przyszło otrzeźwienie. Przecież ten samochód jest okropny, by nie rzec – wulgarny. Tylko patrzeć, jak będą nim jeździć osobnicy lubiący uszczęśliwiać wszystkich wokół basowym dudnieniem techno, rozlegającym się z...
Jan Przemyłski
Czas, kiedy drukarki były tylko biurowym gadżetem, właśnie mija. Za pomocą najnowszych modeli „wydrukujemy” nawet… budynek! O możliwości tworzenia różnych przedmiotów, a nawet całych domów, z wykorzystaniem technologii druku 3D informowaliśmy na łamach „Gazety Polskiej” na początku marca. Jednak tym razem sprawa dotyczy przedsięwzięcia na naprawdę dużą (i wysoką) skalę. Gdy mówimy o niesamowitych konstrukcjach architektonicznych to naturalne, że jednym z pierwszych skojarzeń będzie Dubaj. Miasto, w którym znajduje się największa sztuczna wyspa, największe na świecie centrum handlowe oraz najwyższy na świecie budynek. Jednak już niedługo Dubaj wzbogaci się również o wieżowiec wykonany za pomocą drukarki 3D. Pomysłodawcami są inżynierowie że start-upu Cazza Construction, a ich projekt...
Wojciech Kamiński
Para starszych osób uśmiecha się do nas z ekranu telewizora. Z ich twarzy emanuje szczęście. Za chwilę poznajemy ich sekret: codziennie przyjmują cudowny preparat „z liści gravioli prosto z Peru”. Tym razem młody człowiek siedzi na ławce w parku pod drzewem miłorzębu japońskiego. Popija napar z liści tej azjatyckiej rośliny. Przekonuje, że jest dobra na wszystko: chroni przed chorobami wieńcowymi, neurologicznymi, zaburzeniami pamięci, bólami głowy, a nawet redukuje szum w uszach. Polacy atakowani reklamami i zniechęcani przez długie kolejki do wizyt u lekarza chętnie sięgają po suplementy diety. Cudowne kapsułki, tabletki, kryształki i herbatki przyjmuje ponad 70 proc. dorosłych. Niemal połowa z nich stosuje je regularnie. Najczęściej podejmują decyzje o zakupie określonego produktu...
Wędkarze mówią, że pstrąga ciężko złowić – to inteligentna ryba. A warto na niego polować... w sklepach, bo jest smaczny i ma mało ości. Spośród licznych gatunków tej ryby w Polsce występuje pstrąg potokowy, źródlany. Można go spotkać w górskich potokach Beskidów, Tatr, Sudetów, Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a także w rzekach Dolnego Śląska, Pomorza, na Warmii i Mazurach oraz w dopływach Warty. Wędkarze mówią, że jest niebywale inteligentny – szybko rozpoznaje zastawioną na niego pułapkę i zręcznie ją omija. Na rynku dostępny jest także hodowlany pstrąg tęczowy, który przywędrował do nas z Ameryki Północnej. Ryba ta żyjąc w niewoli, nie rezygnuje ze swych upodobań, Trzeba jej zapewnić czystą wodę oraz pożywienie naturalnego pochodzenia, w przeciwnym wypadku nie będzie się rozmnażała...
Jacek Liziniewicz
W Polsce działa ponad 700 ferm zwierząt futerkowych, na których rocznie zabija się blisko 8 mln zwierząt. To na pewno świetny biznes, ale czy bilans zysków i strat jest korzystny? Nasz kraj stał się prawdziwym zagłębiem przemysłu futrzarskiego. Aby zobrazować jego skalę, wystarczy podać kilka podstawowych liczb. Rocznie zabija się w Polsce około 8 mln zwierząt, odpowiednio: 7,8 mln norek amerykańskich, 75 tys. lisów, 60 tys. szynszyli i 10 tys. jenotów. Wszystkie skóry są wywożone z kraju i sprzedawane na aukcjach międzynarodowych odbywających się w Kopenhadze, Helsinkach, Toronto, Sankt Petersburgu, Seattle i Ontario. Zdecydowaną większość towaru podczas aukcji wykupują trzy państwa: Chiny, Rosja i USA. Roczne przychody naszych producentów skór to około 400 mln euro (1,7 mld zł). W...
Wojciech Kamiński
Bolały mnie wszystkie kości. Siedziałem skulony w ciasnym fotelu w nocnym autobusie, jadącym ze stolicy Filipin Manili do położonej wysoko w Kordylierach wsi Banaue, słynącej z ryżowych tarasów. Z tego męczącego letargu wyrwało mnie klepnięcie w ramię. – Mister, mister, finisz – piszczał chłopak pełniący rolę konduktora. – Wysiadamy – powiedziałem do żony. Wreszcie rozprostowaliśmy kości. Na niewielkim placu wokół autobusu przepychali się przewodnicy reklamujący swoje usługi, hotelowi naganiacze i kierowcy oferujący podwózkę. Już miałem szukać kogoś, kto dowiezie nas do pensjonatu, w którym zamówiliśmy pokój, kiedy zobaczyłem niewielkiego człowieka w nieokreślonym wieku, trzymającego w rękach kartkę z moim nabazgranym wielkimi literami nazwiskiem. Kiedy podeszliśmy do niego, zapytał...
27 marca 1945 r. do willi w podwarszawskim Pruszkowie przybywają przywódcy Polski Podziemnej: ostatni komendant AK gen. Leopold Okulicki, delegat Rządu RP na Kraj Stanisław Jankowski oraz szef RJN Kazimierz Pużak. Zaproszenie podpisane przez płk. Pimienowa wystosował gen. Iwanow. W rzeczywistości pod nazwiskiem Iwanowa ukrywał się generał NKWD Iwan Sierow, odpowiedzialny m.in. za wywózkę tysięcy Polaków z wschodnich terenów RP w pierwszych latach okupacji i za zbrodnię katyńską. To wręcz niepojęte, że legalni przywódcy naszego państwa szli na spotkanie z katami, którzy wcześniej mordowali dowódców AK w czasie akcji „Burza”, z premedytacją patrzyli na konające Powstanie Warszawskie, a wraz z zajęciem ziem polskich rozpętali piekło terroru. Możliwe, że wpływ na ogromnie ryzykowną...
Niewykluczone, że gdyby nie pierwotniak wywołujący zimnicę czterodniową, zwaną przez Włochów malarią, który w 1002 r. zabił cesarza Ottona III, parlament europejski obradowałby na przemian w Gnieźnie i Akwizgranie, a jego sesje zaczynałyby się mszą do Ducha Świętego. Oficjalnym powodem przybycia do Polski w 1000 r. władcy Świętego Cesarstwa Rzymskiego była chęć oddania hołdu świętemu męczennikowi, biskupowi praskiemu Wojciechowi Sławnikowicowi. Jednak nie mniej istotny był cel polityczny: uzyskanie wsparcia potężnego polskiego księcia dla urzeczywistnienia ottońskiej idei uniwersalnego państwa chrześcijańskiego. Złoto jak srebro, srebro jak słoma Był początek marca, gdy Bolesław Chrobry w otoczeniu swoich dostojników i zbrojnych przywitał Ottona III na granicy państwa. Polański...
Artur Szczepanik
Kluby, w których zaczynały i szkoliły się przyszłe gwiazdy murawy, powinny dostawać za to pieniądze. 5 kwietnia na kongresie w Helsinkach zostanie wybrany nowy skład Komitetu Wykonawczego UEFA. Jednym z tych ośmiu najbardziej wpływowych ludzi w futbolu chce zostać prezes PZPN Zbigniew Boniek. Do wyborów wystartuje z programem naprawy idei „solidarity payment”, która niby obowiązuje, ale nie jest przestrzegana. UEFA przy okazji międzynarodowych transferów piłkarzy nakazuje przekazanie 5 proc. od ich kwoty dla klubów, często małych, w których piłkarz się wychował i grał między 12. a 20. rokiem życia. Bogacze nagminnie ten przepis lekceważą. Boniek chce to ukrócić. – Mam czteroletnie doświadczenie jako prezes PZPN. Jest 8 wolnych miejsc i 13 kandydatów. Zdecydowałem się spróbować –...
Od niedawna kina zapraszają dzieci od około 6. roku życia na piękną animowaną bajkę „Munio, strażnik księżyca”. Jest to francuska produkcja, która wyszła spod ręki tych samych twórców, co animowana adaptacja „Małego księcia” sprzed kilku lat. Rzecz dzieje się na magicznej planecie, pełnej dziwnych, uroczych stworzeń i fantastycznej, kolorowej roślinności. Tytułowy bohater to wesoły Munio, który pochodzi z ludu księżyca, a wyglądem przypomina niebieskiego fauna skrzyżowanego z małpką. Opowieść rozpoczyna się, kiedy swawolny Munio, wbrew wszelkim przewidywaniom, zostaje wybrany na kolejnego strażnika księżyca. Jest to stanowisko arcyważne dla całej planety. Jednak beztroski Munio gubi księżyc. Aby go odnaleźć, będzie musiał nauczyć się odpowiedzialności i poznać swoje ukryte talenty....
Pierwszego kwietnia, jak co roku, Akademia Węży wręczy nagrodę Wielkiego Węża za najgorsze widowisko ostatniej dekady. Obecnie grupa Jury Akademii Węży, których nazwisk nie wymienimy, a która zajmuje się oceną wspomnianych widowisk, ogłasza swoje nominacje do nagrody imienia Wielkiego Węża w następujących kategoriach: Najgorszy aktor drugoplanowy: Marcin P. w roli słupa [„Amber Gold”]; Zbigniew Chlebowski za rolę grabarza [„Afera Hazardowa”]; Najgorsza aktorka drugoplanowa: Tatiana Anodina za występ obcojęzyczny [„Smoleńsk], Elżbieta Bieńkowska za komediową rolę „Ale jaja, ale jaja” [słuchowisko „Sowa i przyjaciele”]; Najgorszy aktor pierwszoplanowy: Donald Tusk za rolę w serialu „Nasz człowiek w Warszawie”; Najgorsza aktorka pierwszoplanowa: Ewa Kopacz w roli przodowniczki pracy...
Maciej Parowski
„Cienie” to podróż w przeszłość kina i świadectwo trwałości naszych kłopotów. O mistrzu podsłuchu, zaplątanym w manipulacje biznesu i służb, opowiadał Coppola w „Rozmowie” (1974 r.). Także „Syndykat zbrodni” (1974 r.) Pakuli i „Trzy dni Kondora” (1975 r.) Pollacka badały zbliżone rejony. Kruithof, nawiązując do tamtego kina, zagląda pod podszewkę współczesnej Europy i opuszcza ją z przerażeniem. Ma zasady, a ludzie z cienia siłę i kasę. Robi kino mniej krwiste, bez amerykańskiej rodzajowości. Jego nocny Paryż, gmachy, pakamery wyjęte są z tła. Samotny bohater spisuje z taśm podsłuchane rozmowy. U Coppoli krew wybijała z klozetu, w „Syndykacie…” miał wybuchnąć samolot, a w „Kondorze…” cyngiel CIA zabijał niewinnych. Tutaj, gdy w słuchawkach rozlegną się krzyki, skrybę nawiedza strażnik...
Marcin Wolski
Lubię czytać Pawła Lisickiego i znajdować w jego tekstach potwierdzenie własnych obaw, przemyśleń, diagnoz. „Poza polityczną poprawnością” jest zbiorem tekstów prasowych z paru ostatnich lat, układającym się w fascynujący esej o współczesnym świecie. Tematów jest wiele, ale za wiodące trzeba uznać kryzys Kościoła i związany z nim uwiąd Zachodu, inwazję islamu oraz sytuację w Polsce w kontekście kształtowania się nowych tendencji współczesnego świata (bunt mas przeciw elitom), od lat kręcącego się wyłącznie w lewo. Publicysta Lisicki sięga dalej i głębiej niż inni i stara się przewidywać konsekwencje zjawisk. Na przykład w sprzecznych często ze sobą wypowiedziach papieża Franciszka zauważa to, co jest najgroźniejsze dla doktryny i praktyki Kościoła – choćby rezygnację z misji...
– Nasze koncerty świetnie sprawdzają się na całym świecie, ponieważ ludzie wyczuwają w nas wiarygodność i prawdę – mówi Anna Witczak z zespołu „Dikanda” w rozmowie z Magdaleną Jakoniuk. Coraz więcej młodych muzyków czerpie inspirację z folkloru, a warsztaty śpiewu tradycyjnego zyskują coraz większą popularność. Skąd Pani zdaniem taka moda na tradycyjne brzmienia? Ciężko mi stwierdzić, czy jest moda na czerpanie z folkloru czy nie, ale jeśli rzeczywiście tak jest, to po raz pierwszy… chcę być modna. Myślę, że wielu młodych widzi i przeczuwa jakąś niesamowitą prawdę i szczerość, która stanowi siłę muzyki źródeł. A ludzie tęsknią za prawdą. Utwory wykonywane przez Wasz zespół to w głównej mierze pieśni polskie, białoruskie, żydowskie i kurdyjskie. Część z nich jednak wykonywana jest w...
Sakwa, nerka, saszetka. Co mężczyźni noszą w swoich... torbach? Tak, jesteśmy dyskryminowani i upośledzeni. Przez kulturę, modę, konwenanse, uproszczenia i generalizację. Dyktatorzy mody do tego elementu kobiecej garderoby przykładają olbrzymią wagę, wiedząc, że torebka jest dla kobiety równie ważna jak... No dobrze, jak każdy inny element stroju. Kobieca torebka to formalny wyznacznik statusu i podążania za modą, zaś zawartość... Dochodzą do mnie różne plotki o tym, co w takiej torebce można znaleźć. Z doniesień wynika, że wszystko. Torebka to połączenie sezamu, studni bez dna, puszki Pandory i stajni Augiasza. Na szczęście my, mężczyźni, potrzebujemy jedynie rzeczy najpotrzebniejszych i absolutnie niezbędnych w życiu codziennym... Tysiąc lat temu wystarczała nam sakiewka na...
Magdalena Złotnicka
Kiedy Jan Grabiec w 2015 r. kandydował do Sejmu, w jego rodzinnym Legionowie zawisł billboard wyborczy, na którym wystąpił z Romanem Smogorzewskim, prezydentem Legionowa. – Grabiec wyglądał, jakby składał Smogorzewskiemu hołd lenny. Co zresztą dobrze symbolizuje ich relacje – śmieje się nasz rozmówca. „Otwieram gazetę: Wałęsa. Włączam telewizor: Wałęsa. Wyglądam przez okno: Wałęsa. Boję się otworzyć lodówkę” – ten dowcip, opowiadany o ówczesnym prezydencie we wczesnych latach 90., teraz spokojnie mógłby się doczekać współczesnej wersji, gdyby nazwisko Wałęsy zastąpić innym: Jan Grabiec. Mało znany poseł wybrany do Sejmu po raz pierwszy w 2015 r., odkąd został rzecznikiem prasowym Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, praktycznie nie opuszcza rozmaitych studiów telewizyjnych i...
Kiedy Jan Grabiec w 2015 r. kandydował do Sejmu, w jego rodzinnym Legionowie zawisł billboard wyborczy, na którym wystąpił z Romanem Smogorzewskim, prezydentem Legionowa. – Grabiec wyglądał, jakby składał Smogorzewskiemu hołd lenny. Co zresztą dobrze symbolizuje ich relacje – śmieje się nasz rozmówca. „Otwieram gazetę: Wałęsa. Włączam telewizor: Wałęsa. Wyglądam przez okno: Wałęsa. Boję się otworzyć lodówkę” – ten dowcip, opowiadany o ówczesnym prezydencie we wczesnych latach 90., teraz spokojnie mógłby się doczekać współczesnej wersji, gdyby nazwisko Wałęsy zastąpić innym: Jan Grabiec. Mało znany poseł wybrany do Sejmu po raz pierwszy w 2015 r., odkąd został rzecznikiem prasowym Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, praktycznie nie opuszcza rozmaitych studiów telewizyjnych i...
Grzegorz Broński
Był numerem 1 na liście poszukiwanych przestępców. Ale Arkadiusz Ł. unikał rozgłosu i mało kto wiedział o istnieniu „Hossa”, choć kierował szajką grasującą w całej Europie. Zarobił miliony. Na zdjęciu z listu gończego, który w połowie lutego Prokuratura Okręgowa w Warszawie rozesłała za Arkadiuszem Ł., widać otyłego mężczyznę wyraźnie łysiejącego, z gęstą, przyprószoną siwizną brodą. Oczywiście wówczas podano pełne nazwisko Cygana. Stał się on sławny po niedorzecznej decyzji stołecznego sądu, który zgodził się wypuścić oszusta poszukiwanego przez lata i zatrzymanego po żmudnej operacji przez CBŚP. Wystarczyło, że wpłacił żałośnie niską kaucję. Wyszedł na wolność. Miesiąc później, 16 marca, opublikowano inną fotografię. Grupa uzbrojonych po zęby antyterrorystów otacza mężczyznę w...
Ryszard Kapuściński
Członkom klubów „GP” i wszystkim uczestniczącym w V Wielkim Wyjeździe na Węgry dziękujemy za godne reprezentowanie Polski. Dziękujemy, że było Was tak wielu. Szczególne wyrazy wdzięczności składam: dr. László Csizmadii – prezesowi CÖF-CÖKA-CET za zaproszenie, pomoc i współpracę; dr Pászt Patrícji za współpracę, pomoc i tłumaczenie naszych rozmów z przedstawicielami węgierskich organizacji; Joannie Urbańskiej – przewodniczącej klubu „GP” w Budapeszcie; członkom klubu i wszystkim węgierskim wolontariuszom, szczególnie Istvánowi Sebestyéni i Péterowi Balássy. Serdeczne słowa kieruję do polskich wolontariuszy: Violetty Sasiak, Anny Wójcik i Krysi Kostki. Specjalne podziękowania składam na ręce Ewy Wójcik za cierpliwość i profesjonalizm. Relacje wideo i galerie zdjęć: www....
Wojciech Mucha
Niech mnie kule biją! Wreszcie powiedzieli prawdę. Oto przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, tuż szczytem z okazji 60. rocznicy podpisania traktatów rzymskich uznawanych za początek Unii Europejskiej, rzekł: „Stoimy w obliczu jednego z najtrudniejszych momentów naszej 60-letniej historii. Po raz pierwszy musimy negocjować warunki opuszczenie wspólnoty przez jej ważnego członka, w wielu regionach poziom bezrobocia wśród młodych jest nieakceptowalny, naszemu bezpieczeństwu zagraża terroryzm, a brak stabilności na granicach budzi obawy o dalszy napływ emigrantów”. Ciekawe! Oto przyznano się wreszcie do największych utrapień toczących Unię i gołym okiem widać, że żaden (!) z tych problemów nie dotyczy Polski. Wbrew temu, co usiłują wmówić co więksi krzykacze w...
Stawiamy na działanie długofalowe Opiekujemy się dziećmi w różnym wieku z całej Polski. Przyjęliśmy założenie, że edukacja jest procesem ciągłym. Nie możemy zatem po prostu przekazać jednorazowo stypendium. Wspieramy każde dziecko, które trafia pod naszą opiekę, aż do ukończenia 25. roku życia, pod warunkiem że się uczy – mówi Magdalena Pawlak, prezes Fundacji „Dorastaj z Nami”. Jaki jest główny cel kierowanej przez Panią Fundacji? Wspieramy edukację dzieci, których rodzice zginęli bądź doznali poważnego uszczerbku na zdrowiu w trakcie pełnienia obowiązków, uniemożliwiającego dalszą służbę. Opieką otaczamy rodziny policjantów, strażaków i żołnierzy czy ratowników górskich. A więc tych wszystkich, którzy służą całemu społeczeństwu. Prowadziliśmy m.in. kampanię „Bohaterowie proszą...
Jan Pospieszalski
Brutalny akt przemocy symbolicznej, wymierzony w nas i drogie nam wartości, nadal jest realizowany w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Mimo protestów, mimo postępowania prokuratury, „Klątwa”, jak gdyby nigdy nic, widnieje w repertuarze. Obrońcy sztuki twierdzą, że spektakl nikogo nie obraża, ponieważ dzieje się w zamkniętej przestrzeni teatru, a uczestniczą w nim tylko ci, którzy chcą, bo z własnej woli kupili bilety. Nieprawda. Finasowanie działań teatru z pieniędzy podatnika czyni ten akt publicznym, nawet gdyby na widowni nie było nikogo. Dlatego radni PiS na sesji 16 marca zaprezentowali stanowisko, w którym zwracają uwagę, że „bluźnierstwo w każdej religii jest potępiane. W prawie świeckim wolność słowa ma także swoje ograniczenia. Tą granicą jest znieważenie”. Radni PiS wezwali...
Tomasz Terlikowski
Słonko już powoli zaczyna wychylać się zza chmur, temperatury wolno rosną. Jednym słowem – idzie wiosna. A i po sobie widzę, że coś znowu zaczyna się rodzić, bo mnie na wspominki wzięło. Nie mam pojęcia, czy u innych jest tak samo, ale dla mnie początek wiosny jest wtedy, gdy zaczynam wspominać dawne dzieje. I tak się właśnie stało. Tuż po wyjściu z kościoła (wszystko co najważniejsze odbywało się właśnie tam – od chrztu do małżeństwa) ludzie, z którymi spędzałem młodość, zaczęli mi się przypominać. Lata szkolne, które w moim liceum są wciąż wspominane jako edukacyjne legendy (kiedyś jedna z koleżanek, dziś nauczycielka w mojej dawnej szkole, opowiadała mi kompletnie niewiarygodną historię, którą do tej pory nauczyciele powtarzają – i to była historia mojej klasy!), szalone rekolekcje...
Maciej Pawlak
Nie planujemy ewentualnych przejęć innych podmiotów, ale ich nie wykluczamy – ze Zbigniewem Jagiełło, prezesem PKO BP, rozmawia Maciej Pawlak. W ostatnich dniach kierowany przez Pana bank współorganizował emisję polskich euroobligacji skarbowych na łączną sumę 1,5 mld euro, przy czym popyt na te papiery był znacznie większy – wyniósł 2,5 mld euro. Skąd tak duża popularność naszych obligacji? Na międzynarodowym rynku finansowym pozycja Polski jako emitenta obligacji jest dobrze postrzegana. W ubiegłym roku mieliśmy wzrost gospodarczy 2,8 proc. PKB. Na tle innych krajów europejskich byliśmy jedną z najszybciej rosnących gospodarek. Jak wskazują prognozy, w kolejnych latach wzrost PKB będzie jeszcze szybszy. Dzięki realizowanej Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju dalsze...
Maciej Pawlak
Zwiększanie obecności Gazpromu w Europie jest wprost proporcjonalne do zwiększania zależności gospodarki Rosji od branży paliwowej. Czy Bruksela zajmie ugodową postawę wobec poczynań rosyjskiego giganta? Zapowiedź zakończenia po pięciu latach postępowania antymonopolowego Komisji Europejskiej wobec Gazpromu można by przyjąć z poczuciem ulgi, gdyby nie informacja o ugodzie zaproponowanej w ostatnim czasie przez Rosjan. Z jej treści, wstępnie akceptowanej przez KE, wynika, że poza nieistotnymi ustępstwami polityka gazowa Rosji w Unii Europejskiej, szkodliwa dla interesów Polski i innych krajów naszego regionu, nie ulegnie większym zmianom. Za to Gazprom uniknie grożących mu kar finansowych wynoszących do 10 proc. obrotów z 2015 r., więc nawet około 8 mld dol. Postępowanie...
Dobrze, że obecny rząd twardo sprzeciwił się szkodliwej dla kraju polityce dekarbonizacji. Podobnie postępują Japonia i USA – na węgiel stawiają więc silne światowe gospodarki – mówi Ben Stoikovich, prezes zarządu Prairie Mining Limited. Rozmawia Piotr Chmielarz. Inwestycja w kopalnie jest kosztowna, a nakłady zwrócą się nieprędko. Stąd pytanie: czego Prairie ma więcej – czasu czy pieniędzy? To nie do końca tak działa. Najpierw musimy zaangażować czas i pieniądze, by inwestycja się udała. Mamy zasoby wystarczające do rozpoczęcia budowy. Teraz chcemy się skupić na sprawnym przygotowaniu tej inwestycji. Posiadamy też silnych partnerów strategicznych, takich jak China Coal i CD Capital, którzy zapewniają zgodność z najwyższymi światowymi standardami. Kiedy nakłady zaczną się zwracać...
Władze rejonu wołkowyskiego w roku szkolnym 2017/2018 nie sfinansują otwarcia dwóch pierwszych klas w polskiej szkole w Wołkowysku. Rodzice dzieci uczęszczających na zajęcia przygotowawcze w polskiej szkole w Wołkowysku zgłosili się do prezes ZG Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys. Opowiedzieli, że w tej chwili do klasy zerowej uczęszcza 29 osób. Planują one od 1 września tego roku zostać pierwszoklasistami polskiej szkoły, ponieważ tylko tutaj mogą pobierać naukę w języku ojczystym. Jednak na jednej z wywiadówek dyrektorka placówki Halina Bułaj ostrzegła, że nie wszystkie uczęszczające na zajęcia dzieci zostaną uczniami szkoły. Władze rejonu wołkowyskiego postanowiły, że w roku szkolnym 2017/2018 w polskiej szkole w Wołkowysku powstanie tylko jedna pierwsza klasa, a w niej...
Magdalena Piejko
Członkowie nowo powstałego klubu „GP” w Birmingham domagają się renowacji nagrobków polskich żołnierzy na cmentarzu St. Joseph’s Moston. Od kilku lat Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii regularnie odwiedzają i porządkują groby polskich żołnierzy z Armii Andersa, Armii Krajowej, Dywizji Pancernej i legionistów pochowanych po wojnie na cmentarzu St. Joseph’s Moston w Manchesterze. Nagrobki są w fatalnym stanie i wymagają natychmiastowej renowacji. – Były konsul generalny w Manchesterze Łukasz Lutostański z nadania PO, podobnie jak jego mocodawcy, obiecywał odnowienie nagrobków polskich bohaterów. Prace miały rozpocząć się w grudniu. Od tego czasu jednak nic takiego nie miało miejsca. Mamy nowego konsula, a kwestia nagrobków nie może czekać – podkreśla w rozmowie z „Gazetą Polską”...
Olga Alehno
Niemiecki polityk o okładce „GP” Podczas rozmowy z wojewodą pomorskim, politykiem PiS, poruszyliśmy sprawę dziwnych reakcji niektórych mediów po reelekcji Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Myślę tu o „Gazecie Polskiej”, która opublikowała na okładce wizerunek Tuska w mundurze Wehrmachtu. Dziwi mnie to. Uważam, że nadużywanie decyzji Rady Europejskiej do rozpętywania nowej, antyniemieckiej kampanii medialnej jest z zasady błędne. Polska jest bardzo ważnym państwem i powinna szukać sobie partnerów. Skazywanie siebie na izolację na pewno nie jest czymś właściwym. (…) Obserwuję też, że aktualne stanowisko rządu PiS nie znajduje szerokiego wsparcia w [polskim] społeczeństwie. Jest to początek zmian. A wyskoków takich jak „Gazety Polskiej” nie można wyolbrzymiać. polityk...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę.  Za czołg – trzy lata w zawiasach Taki wyrok usłyszał moskwianin, który za 20 tys. euro kupił na Łotwie czołg T-34 i nielegalnie usiłował wwieźć go do Kazachstanu, gdzie znalazł kupca chętnego zapłacić 230 tys. euro. Handlarza zgubiła chciwość, bo chociaż zarejestrował w Rosji czołg jako zabytek, to nie chciał zapłacić cła na jego wywóz z kraju. Czołg, który próbował przemycić do Kazachstanu pociągiem, zatrzymano i skonfiskowano. Czas obuć łapcie? W ostatnich dwóch latach poziom użytkowania butów przez Rosjan odpowiadał poziomowi zużycia fizycznego – takiego ezopowego języka użyli specjaliści, opisując ten segment rynku. Co to oznacza...
Ryszard Czarnecki
Gdzie leży pies pogrzebany? W zgodzie pani Kopacz na przyjęcie do Polski prawie 12 tys. imigrantów spoza Europy, głównie muzułmańskich. Nastąpiło to w ostatnich dniach 8-letniego panowania koalicji PO–PSL, na szczycie UE w Brukseli w październiku 2015 r. Tusk przyznał się publicznie, że namawiał do tego swoją następczynię na fotelu szefa PO. Jeśli teraz goszczący w Warszawie grecki komisarz Dimitris Awramopulos stwierdza, że kraje, które zobowiązały się do przyjęcia imigrantów, muszą dotrzymać obietnicy, to pije też do Polski i katastrofalnej decyzji bezrefleksyjnej „premierki” z Platformy. Nasi sąsiedzi z Grupy Wyszehradzkiej: Czechy i Słowacja, ale i Węgry, a także siódmy co do wielkości kraj UE, czyli Rumunia, zagłosowały przeciwko przymusowym kwotom dla imigrantów i dzisiaj są w...
Po kilkudniowym opóźnieniu, wywołanym panującą w Waszyngtonie pogodą, Angela Merkel spotkała się 17 marca z Donaldem Trumpem. Spotkanie, które miało naprawić relacje pomiędzy USA i Niemcami, wywołało bardzo mieszane reakcje. Trudno o dwóch bardziej różniących się od siebie polityków niż Donald Trump i Angela Merkel. Z jednej strony – zwolennik niskich podatków, braku regulacji utrudniających życie przedsiębiorcom i twardej polityki imigracyjnej, z drugiej – zwolenniczka otwartych granic i polityki multikulturalizmu, była członkini Freie Deutsche Jugend – socjalistycznej organizacji młodzieżowej. Trump wielokrotnie krytykował Merkel. Już w trakcie kampanii wyborczej podawał ją i rządzone przez nią Niemcy jako przykład tego, do czego prowadzą otwarte granice. Krytykując politykę...
Od stycznia 2015 r. i ataku na redakcję pisma „Charlie Hebdo” z rąk islamskich terrorystów zginęło w zachodniej Europie 305 osób. Liczba rannych jest kilkanaście razy wyższa. Zamach w Londynie został przeprowadzony w pierwszą rocznicę ataków na brukselskie metro i lotnisko. Miejsce także nie było przypadkowe. Napastnik taranował ludzi na Moście Westminsterskim i wjechał w ogrodzenie brytyjskiego parlamentu. Pięć osób poniosło śmierć, a 40 zostało rannych. Dodatkowe znaczenie miał na pewno fakt, że był to pierwszy poważny atak na terenie Wielkiej Brytanii od 12 lat. To już kolejne państwo zachodniej Europy, którego obywatele nie mogą czuć się bezpiecznie. Zwycięstwo strachu W ostatnich dwóch latach liczba ofiar terroryzmu na świecie wyniosła około 30 tys. Wobec takiej skali tragedii...
Antoni Rybczyński
Po kilku kryzysowych miesiącach w stosunkach z Rosją i ustępstwach w obliczu protestów Łukaszenka znów dokręcił śrubę. I ponownie oskarża Zachód. Taka sekwencja wydarzeń zdarza się nie po raz pierwszy. Zaczęło się – jeszcze pod koniec ubiegłego roku – od ekonomicznego sporu z Rosją. Jak zwykle, poszło o ceny ropy i gazu. Rosyjska propaganda zaatakowała Łukaszenkę i białoruską niepodległość jak nigdy dotąd i, dziwnym trafem, przeciwko reżimowi zaczęli wychodzić na ulice Białorusini. W tle zaś była stopniowa poprawa relacji Mińska z Zachodem i samodzielne stanowisko Łukaszenki w sprawie Ukrainy. Powodem do demonstracji był dekret nr 3 nakładający podatek na bezrobotnych. Poczynając od wiecu i Marszu Oburzonych 17 lutego, niemal codziennie dochodziło do ulicznych protestów „darmozjadów”....
Jacek Liziniewicz
Debata nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra Jana Szyszki pokazała mentalną słabość opozycji. Otóż politycy ci są przekonani, że władzę dostaje się za darmo. Że nie warto się starać i przygotować merytorycznych argumentów, ale wystarczy jedynie spektakularnie się oburzać. Oglądaliśmy więc spektakl, w którym starano się przekonać, kto bardziej jest wstrząśnięty. Oczywiście tak naprawdę polityków opozycji dobro przyrody ani grzeje, ani ziębi. Owo pragmatyczne podejście udowodnił radny PO Jan Posłuszny ze Szczecina, który w sobotę wycinał drzewa na własnej działce, aby w tygodniu w blasku dziennikarskich fleszy sadzić i oburzać się na Lex Szyszko. Podobnie wypadała cała formacja, która teraz rozdzierała szaty, a za której rządów wycinka drzew szła bez najmniejszych problemów. Dość...
Tak się zabawnie złożyło, że ten sam Radek oddawał Berlinowi władzę nad Polską i mówił o polskiej murzyńskości. Zmarnowałem jedno zdanie na człowieka, który nie jest wart przecinka, ale ta klamra między Niemcami i murzyńskością jest doskonałą ilustracją innego tragikomicznego zjawiska. Z Berlina m.in. do redakcji „Newsweek Polska” przyszły instrukcje zawierające gotowe publikacje dla polskojęzycznych mediów. Należałem do tej kategorii oszołomów, co to nie mieli wątpliwości, komu przykładowy Lis albo Kim służą, jednak jak ostatni frajer wykluczałem główny zarzut stawiany dziennikarskim gastarbeiterom. Stanowczo sprzeciwiałem się tezie, że oni dostają gotowce od niemieckich nadzorców. Wydawało mi się – i nadal uważam – że Lis i cała reszta po prostu tego nie potrzebują, bo doskonale...
Po deklaracji prezydenta Donalda Trumpa o zwiększeniu budżetu obronnego USA o 54 mld dolarów Waszyngton zamierza wykorzystać część środków na odbudowę potęgi marynarki wojennej, nadszarpniętej decyzjami poprzedniej administracji Białego Domu. – Musimy zwiększyć wydatki na obronność. Zwłaszcza teraz, gdy Stany Zjednoczone potrzebują silnej armii – podkreślał Donald Trump w czasie ubiegłorocznej kampanii wyborczej. W ostatnich tygodniach prezydent USA powtórzył te słowa dwukrotnie – najpierw podczas spotkania z gubernatorami stanowymi w Białym Domu, a następnie w czasie przemówienia na pokładzie najnowszego amerykańskiego lotniskowca z napędem atomowym: USS Gerald Ford (CVN-78), uznawanego za przyszłą (okręt wejdzie do służby najprawdopodobniej do końca kwietnia br.) chlubę US Navy,...
Wojciech Mucha
Właściciele Facebooka od dawna deklarowali, że mają zamiar ruszyć do walki przeciwko fałszywym informacjom. W połowie lutego przekonywał o tym założyciel serwisu Mark Zuckerberg, mówiąc, że „oddanie głosu każdemu, kto tego chce, było historycznym momentem i odbiło się pozytywnie na dyskursie społecznym”. Dodał, że „każdy ma prawo do swoich opinii, nawet jeśli inni uważają je za złe”. Zapowiedział również, że nie chce cenzury, lecz jedynie mechanizmu weryfikacji informacji. W ub. tygodniu Facebook podjął współpracę z największymi agencjami informacyjnymi (m.in. Associated Press) oraz snopes.com – serwisem zajmującym się weryfikacją informacji. To one są odpowiedzialne za analizę treści i następnie „oznaczanie” artykułów krążących po portalu jako fałszywe. Gdy tak się stanie, w serwisie...
Magdalena Złotnicka
Zadbana, szczupła kobieta zdejmuje kaszmirowy, drogi sweter. Odpina srebrną, szeroką bransoletkę, pokazuje zasiniały, zielono-fioletowy nadgarstek i poznaczone odciskami palców przedramię. Krzywi pomalowane usta. – Nie wiem, z czego robicie tragedię. On po prostu się zdenerwował. Na Teresę trafiłam przypadkiem. Kiedy wspomniałam koleżance, że piszę tekst o przemocy, powiedziała, żebym zadzwoniła do jej przyjaciółki. Po długich oporach kobieta zgodziła się porozmawiać i to chyba tylko dlatego, że poręczyła za mnie wspólna znajoma. Od początku były jednak zastrzeżenia: żadnych szczegółów mogących wskazać, kim jest. Żadnego angażowania w sprawę instytucji, które mogłyby jej pomóc. Ona nie chce. Bo jeszcze on by ją zostawił. A ona przecież go kocha. Teresa wyszła za mąż siedem lat temu....
Dawid Wildstein
To dobry moment, by wręczyć nagrodę za najdurniejszą wypowiedź roku. Niby wcześnie, ale wysyp kretynizmów, jakie posypały się z ust różnych „autorytetów” komentujących zamach terrorystyczny w Londynie, może nie mieć sobie równych w 2017 r. Oto pierwszy zawodnik – Przemysław Szubartowicz. To osobnik raczej niegodny uwagi, ale jego wypowiedź warta jest odnotowania jako dobry przykład poziomu refleksji cechującego tzw. zwolenników demokracji, Michnika i KOD-u. Tak napisał na swoim Twitterze: „Dzisiejszy atak w Londynie to efekt międzynarodowego spisku przeciw Kaczyńskiemu. Głową operacji był Tusk”. No tak, fajnie jest zakpić ze śmierci niewinnych, z bólu ich rodzin, żeby dowalić PiS-owi. I to w tak „dowcipny” sposób. Tuż-tuż za Szubartowiczem – Marek Migalski. Ten wypocił: „Kiepscy,...

Pages