Nr 11 z 14 marca 2018

Tomasz Sakiewicz
Obecne spory w Europie są przejawem kilku procesów. Najważniejszy z nich dotyczy zakresu wolności narodów. Unia Europejska dosyć mocno postawiła sprawę wolności osobistych obywateli. Strzegą ich unijne prawa i specjalnie do tego powołane instytucje. Praktyka już taka bardzo różowa nie jest. Cenzura prasy w Niemczech, jaką widzieliśmy przy okazji napaści seksualnych na kobiety dokonywanych przez imigrantów, pokazała, że w UE wolności osobiste jednak dosyć łatwo składa się na ołtarzu takich czy innych ideologii. Przede wszystkim ideologii nazywających siebie liberalnymi. Brutalna interwencja sił porządkowych w Katalonii (podkreślam, że nie popieram żadnych podziałów w Hiszpanii) i brak na to reakcji UE pokazały, że ta organizacja stacza się w czystą hipokryzję. Zdumiewające było też...
Piotr Lisiewicz
No to teraz wszystkie komuchy grzecznie stawać w szeregu i powtarzać za mną: „Ge-ne-rał Kukliński!”. Oraz „Sze-re-go-wy Jaruzelski!”. Kogoś takiego jak generał Jaruzelski nie ma i nigdy nie było. Jak ktoś jeszcze raz użyje sfomułowania „generał Jaruzelski”, zaraz idzie pozew do sądu za znieważenie narodu polskiego poprzez rzucenie na tenże naród hańbiącego podejrzenia, że uczynił kogoś takiego generałem. I już niedługo nie będzie szans, aby rozpatrywał go sędzia Łączewski względnie Tuleya. W związku z degradacją Jaruzela przypomniało mi się od razu sporo piosenek oraz wierszyków, niekoniecznie cenzuralnych. Skonstatowałem radośnie: wreszcie znalazła się pała na d… generała. No i że WRON-a definitywnie Orła nie pokona. Była też garażowa piosenka, w której padały słowa: „Twoje pałki,...
Antoni Rybczyński
„Zdrajcy odwalą kitę. Zaufajcie mi. Ci ludzie zdradzili swych przyjaciół, swych towarzyszy broni. Cokolwiek dostali w zamian, te trzydzieści srebrników, które im darowano, udławią się nimi”. To słowa Władimira Putina z 2010 roku. To wtedy Rosja musiała, w zamian za swych nielegałów złapanych w USA, oddać Zachodowi cztery osoby skazane za szpiegostwo. Jedną z nich był Siergiej Skripal. To tego byłego oficera GRU, wraz z córką, otruto 4 marca w angielskim Salisbury. Nie ma kogoś takiego jak były oficer wywiadu, zaś zdrajcy zawsze kończą źle – to słowa samego Władimira Putina, nieraz przez niego powtarzane. Za rządów byłego kagiebisty rosyjskie służby urządziły sobie prawdziwe polowanie na „wrogów” i „zdrajców” zbiegłych za granicę. Zaczęli zabijać w 2004 r. (były prezydent Czeczenii...
Grzegorz Wierzchołowski
Zaginiony rejestrator danych KZ-63, który rzekomo miał ulec zniszczeniu podczas katastrofy smoleńskiej, przetrwał ją – wynika z dowodów zebranych przez podkomisję smoleńską. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, wszystko wskazuje na to, że Rosjanie wywieźli urządzenie z miejsca katastrofy. KZ-63 – którego zapisów nie dałoby się sfałszować – rejestrował kluczowe parametry, w tym gwałtowne przeciążenia, m.in. tak zwane twarde lądowania. W Tu-154 nr 101 zamontowanych było pięć rejestratorów danych, w tym dwa katastroficzne: rejestrator pokładowy MSRP-64M-6 (tzw. FDR, zapisujący dane parametrów lotu) oraz dźwiękowy MARS-BM, rejestrujący rozmowy prowadzone w kokpicie samolotu (zwany CVR). Po katastrofie trafiły one w ręce Rosjan, a stronie polskiej udostępniono wątpliwej jakości kopie. Pozostałe...
Powoływanie się w prawicowym tygodniku na Gombrowicza można uznać za herezję i przejaw brawury. Nic nie poradzę, Gombrowicza czytałem w LO i do dziś mam sentyment. Jako dojrzały człowiek nie podniecam się już nadzwyczajną formą, która teraz trąca efekciarstwem, i jeszcze mniej mnie przekonuje treść, typowa dla współczesnych ideologów „liberalnej demokracji”. Niemniej Gombrowiczowską pupę i gębę oraz legendarne: „jak nie zachwyca, jak zachwyca” szanuję. Przypomniałem sobie „Ferdydurke”, gdy w medialnych plotkach USA zagroziły Polsce „sankcjami”. Ponoć najwyżsi przedstawiciele państwa polskiego z powodu przyjęcia ustawy o IPN otrzymali zakaz wstępu do Białego Domu. Druga plotka głosiła, że prezydent Andrzej Duda nie odebrał telefonu od sekretarza Tillersona, uznając, że nie ma w tym...
Jacek Liziniewicz
PiS-owcom wydaje się, że stworzyli bezpieczny świat, w którym nie muszą się już starać. Tymczasem triumfalizm i pycha zawsze kroczą przed upadkiem. W 2018 roku nadejdzie jeden węzłowy moment, od którego będzie zależeć najbliższa polityczna przyszłość. Są to oczywiście wybory samorządowe. I bynajmniej nie chodzi tutaj o ich wynik. Wszyscy pamiętają, co stało się w 2014 roku. Jaką kompromitacją zakończyło się tworzenie nowego systemu informatycznego. Jak z całego kraju napływały głosy o licznych nieprawidłowościach, i nagle okazało się, że PSL jest pięciokrotnie niedoszacowany w sondażach. Pamiętamy, jak okupowano siedzibę PKW i jak aresztowano dziennikarzy, którzy to relacjonowali. Wtedy wystarczyłaby jedna iskierka rzucona przez Jarosława Kaczyńskiego, by skończyło się podpaleniem...
Piotr Nisztor
Jeden z najbardziej znanych i wpływowych polskich generałów Mieczysław Bieniek pracował dla paliwowego barona podejrzanego o wyłudzenie blisko 50 mln zł podatków. Pracę miał mu załatwić… fałszywy agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego, który obecnie przebywa w areszcie. Sprawę bada prokuratura. Jego nazwisko znają nawet ci, którzy nie interesują się armią. To jeden z najbardziej wpływowych i znanych polskich wojskowych. 67-letni dziś Mieczysław Bieniek, okrzyknięty przez media „Lwem Babilonu”, to członek bardzo elitarnego grona czterogwiazdkowych generałów. Dowodził Polskim Kontyngentem Wojskowym w Iraku, doradzał ministrowi obrony narodowej Bogdanowi Klichowi, a następnie został najwyższym rangą polskim dowódcą w strukturach NATO. Gdy z końcem grudnia 2014 r. odszedł z wojska,...
Piotr Lisiewicz
„Dożyliśmy” – te słowa wypowiadało wielu Polaków po decyzji parlamentu, w wyniku której Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak pozbawieni zostaną stopni generalskich. – Bardzo się cieszę, że dożyłam tej chwili. Ludzie, których teraz degradujemy, byli winni śmierci wielu ofiar. Myślę, że każdy, kto stracił dziecko przez to, iż ci ludzie byli u władzy, czuje teraz to samo – mówi „Gazecie Polskiej” Teresa Majchrzak, której 19-letni syn Piotr został zakatowany w 1982 r. przez ZOMO. „Degradacja Kiszczaka i Jaruzelskiego. Ten rząd sięga dna” – ten tytuł na rosyjskim portalu Sputnik Polska dziwić nie może. Degradacja zarówno żyjących przyjaciół Moskwy, jak i tych, którzy symbolizowali podległość Polski Związkowi Sowieckiemu, musiała być niechętnie przyjęta przez państwo, które chce widzieć...
Tadeusz Płużański
Towarzysze Włodzimierz Czarzasty i Piotr Szumlewicz to niejedyni czerwoni gentlemani, którzy w tym roku opluli pamięć Żołnierzy Niezłomnych. Towarzyszka Joanna Senyszyn robi to od dawna, a 1 marca 2015 r. – państwowe święto – uczciła stwierdzeniem, że Wyklęci zabili „30 tysięcy Polaków, w tym kobiety i dzieci. Gwałcili je, mordowali, rabowali”. Swego czasu Radosław Sikorski, były szef MSZ, wymądrzył się: „Jeśli Żołnierze Wyklęci, czyli szlachetni samobójcy, mają być wzorem patriotyzmu, to obawiam się, że młodzież raczej wyjedzie, niż to kupi”. Sęk w tym, że dla młodych polskich emigrantów Wyklęci są „wzorem patriotyzmu”. „Wyklęci byli nierobami, którzy zamiast odbudowywać swój kraj i pracować, woleli pochować się w lasach i napadać uczciwych obywateli!” – to z kolei słowa Justyny...
Wojciech Mucha
Wziąłem się do lektury „Czasu postprawdy. Nieszczerość i oszustwa w codziennym życiu” Ralpha Keynesa. Już pierwsze strony książki i wnioski z nich płynące są porażające. Autor dokonuje analizy i podsumowania tego, czym stały się w dzisiejszych czasach kłamstwo, nieszczerość i oszustwo. Wniosek jest jeden – są one równoprawnymi kategoriami co ich przeciwieństwo – prawda. A wręcz ją wypierają. Z prostej przyczyny – są ciekawsze, bardziej atrakcyjne, użyteczne i – co najważniejsze – stają się bezkarne. A drzewiej tak nie bywało. Co nie znaczy oczywiście, że ludzie nie kłamali. Idące przez wieki zastępy kłamców wpływały na świat nie mniej (a często nawet bardziej) niż wszelkie krynice prawdy. Nigdy jednak w dziejach kłamstwo nie było tak powszechne, tak akceptowalne, nieobciążone...
Dorota Kania
W sprawie hodowli zwierząt na futra została uruchomiona potężna machina lobbingowa, za którą stoją właściciele ferm norek. Stworzyli oni własne media, instytuty, fundacje, docierają do dziennikarzy i polityków. W ten sposób działają od lat – z jednym wyjątkiem: w przeszłości wspierali głównie polityków, którzy aktualnie byli przy władzy. Od wielu miesięcy trwa dyskusja dotycząca hodowli zwierząt – głównie norek – na futra. Zwolennicy mówią o pozytywnym wpływie na gospodarkę, miejscach pracy i rozwoju branży futrzarskiej. Przeciwnicy o fatalnym oddziaływaniu ferm norek na środowisko i mieszkańców, znikomej wartości dla gospodarki i niedopuszczalnych metodach lobbingowych. Przeciwko hodowli publicznie wypowiedział się prezes PiS Jarosław Kaczyński. – „Niech futra przejdą do historii” –...
Piotr Nisztor
Były prezes PKN Orlen, obecnie szef kontrolowanego przez płocki koncern czeskiego giganta naftowego Unipetrol, jeszcze jako student został skazany za korupcję. Za kratkami spędził półtora roku. W III RP była to pilnie strzeżona tajemnica, o której wiedziały… Wojskowe Służby Informacyjne – ustaliła „Gazeta Polska”. Dokumenty te przez lata opatrzone klauzulą „ściśle tajne” znajdowały się w Zbiorze Zastrzeżonym Instytutu Pamięci Narodowej. O ich istnieniu nie wiedzieli nawet członkowie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Tymczasem to właśnie oni badali kulisy zatrzymania 7 lutego 2002 r. przez Urząd Ochrony Państwa (UOP) osoby, której dotyczyły – Andrzeja Modrzejewskiego, ówczesnego szefa płockiego koncernu. Te materiały były kluczowe, aby zrozumieć jego faktyczną rolę w aferze...
Wojciech Mucha
Kluby „GP” są ważnym partnerem dla konsulatu. W tym roku będziemy wspólnie realizować jeszcze kilka projektów – Z MACIEJEM GOLUBIEWSKIM, konsulem generalnym RP w Nowym Jorku, rozmawia WOJCIECH MUCHA. Panie Konsulu, ostatnie doniesienia medialne mówią o pewnym ochłodzeniu na linii Waszyngton–Warszawa, do którego ma się przyczynić uchwalenie nowelizacji ustawy o IPN. Na poziomie stanowym i lokalnym nie spotykam się z tym osobiście. Niedawno na zaproszenie kierownictwa senatu stanu byłem w Albany, stolicy stanu Nowy Jork. Odbyłem spotkania z senatorami, reprezentantami izby niższej, wicegubernatorem stanu i biznesmenami, którzy przebywali w stanowym Kapitolu. Rozmawiałem o potrzebie reformy edukacji historycznej. Oprócz potrzeby ukazania wkładu polskich patriotów, takich jak...
Jerzy Targalski
Dotąd w Polsce istniał potencjał dla partii narodowej, prorosyjskiej i antyamerykańskiej, ale zajmował marginalne miejsce, ponieważ nie było paliwa, które by go wyzwoliło. Propagandę rosyjską przeciwko NATO prowadzono w sposób zawoalowany, głosząc, że „Polska wnosi do NATO bardzo istotny aport w postaci udostępnienia naszemu najważniejszemu sojusznikowi swojego terytorium dla potrzeb globalnej rozgrywki naszego sojusznika z Moskalikami i ryzykujemy w razie czego zniszczenie tego terytorium ze wszystkim, co na nim jest”. Twierdzenie to opiera się na rosyjskiej tezie, że to Rosja jest obiektem ataku ze strony USA, że Polska nie jest zagrożona przez Rosję, więc bazy NATO nie mają żadnego znaczenia dla naszego bezpieczeństwa, a nasza przynależność do Sojuszu nie jest suwerennym wyborem....
Dawid Wildstein
To niesamowite. W końcu ktoś powiedział, jak było z Marcem ’68 naprawdę – że był to piękny zryw wolności, bunt przeciwko komunizmowi… Że powinniśmy być dumni. Nareszcie przypomniano o bohaterach Marca ’68, którymi nie byli Jaruzelski z kolegami od Moczara ani Gomułka, lecz tysiące ludzi mających odwagę przeciwstawić się zbrodniczemu systemowi. W końcu władza w sensowny sposób powiedziała, czym były te wydarzenia. Przeciwstawiła się manipulacjom i kłamstwu, które usiłowały sprowadzić antykomunistyczny zryw do antysemickiej nagonki. I co się dzieje? Wrzask. Wściekłość. Nienawiść. W kolejnych gazetach i telewizjach kolejne „autorytety” sapią pełne oburzenia. Co to znaczy? Dwie rzeczy. Po pierwsze, że w końcu powiedziano prawdę, że to słuszna droga, właściwa opowieść o Marcu ’68. Druga...
W Polsce trwa konflikt dwóch tradycji – niepodległościowej, która swoich źródeł upatruje w symbolach i kulcie, w jakich przeplatają się motywy religijne i ważne fakty z dziejów walki o niepodległość, oraz kosmopolitycznej, która swoją najnowszą mitologię osadza na wydarzeniach 1968 r. Tę stanowią ludzie, którzy nigdy nie czuli się związani z polską tradycją, a w czasach II RP ich przodkowie wierzyli w komunizm i spiskowali przeciwko polskiej niepodległości. Te dwa nurty nigdy nie osiągną porozumienia, nigdy też nie będą się tolerować. Wynika to z agresywnej ideologii i strategii działania postsowieckich elit i z bardzo wolno wyrównywanej przewagi, jaką kosmopolici osiągnęli nad resztą społeczeństwa. Rodziny sowieckich kolaborantów nigdy nie pogodzą się z utratą dominującej pozycji w...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
„Ukraiński” fragment nowelizacji ustawy o IPN to popis ignorancji historycznej, prawniczej i politycznej. Zapis ten zawiera rażące błędy faktograficzne, terminologiczne i prawne. W ustawie czytamy: „Zbrodniami ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą Niemiecką, w rozumieniu ustawy, są czyny popełnione przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1925–1950, polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności. Zbrodnią ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą Niemiecką jest również udział w eksterminacji ludności żydowskiej oraz ludobójstwie na obywatelach II Rzeczypospolitej na terenach Wołynia i Małopolski Wschodniej”. Absurdy...
Gdy słucham premiera Mateusza Morawieckiego, nie muszę nic komentować – wszak mówi on językiem Solidarności, którym posługujemy się od blisko 40 lat. Byliśmy zresztą za to wyklinani i wyszydzani, więc tym milej się słucha, gdy dziedzictwo naszego zrywu staje się mową władz Rzeczypospolitej. Szef rządu odrzuca bowiem ideologię neoliberalizmu, tak jak my chcieliśmy odrzucić komunizm w latach 80. Rzecz w tym, aby pozbyć się dominacji ideologii – jakiejkolwiek – nad zdrowym rozsądkiem. Ale elity Okrągłego Stołu z taką samą gorliwością, z jaką odrzuciły ideologię marksizmu, przyjęły friedmanizm – ideologię równie abstrakcyjną. Jedni mówią „każdemu według potrzeb”, a drudzy, że każdy może wejść na rynek. Wybuchową mieszanką okazało się to, że ci sami ludzie wyznawali najpierw jedną, a potem...
Tomasz Terlikowski
Polski Kościół ma się – przynajmniej zdaniem polskich katolików otwartych, a przede wszystkich środowisk liberalnych – tak źle, że aż z troską pochyliła się nad nim Konferencja Episkopatu Niemiec. Dlaczego? Bo Kościół w naszym kraju nie wypowiada się z wystarczającym entuzjazmem o uchodźcach, nie zdecydował się odrzucić nauczania św. Jana Pawła II (a także całej Tradycji Kościoła) i nie zacząć udzielać Komunii Świętej rozwodnikom w ponownych związkach. Skąd się to, zdaniem Niemców, bierze? Nie, nie z wierności Kościołowi, ale z postkomunizmu. Taką opinię sformułował zaproszony przez niemieckich hierarchów prof. András Máté-Tóth z Uniwersytetu w Szeged. Jego zdaniem odrzucenie nowinek jest spowodowane „komunistyczną przeszłością dawnych państw bloku wschodniego”, mającą „opóźnić proces...
Jan Pospieszalski
„Bez Marca ’68 nie byłoby Solidarności”, „Marzec był pierwszym zrywem przeciwko władzy komunistycznej” – tego rodzaju oświadczenia słyszę od wielu dni i nie mogę przestać się dziwić, skąd się bierze taka ignorancja nie tylko części lewicowej inteligencji, lecz także polityków prawicy. Nie umniejszając roli marcowych buntów, przypomnę, że dwa lata przed Marcem, w Warszawie, Gnieźnie Krakowie, na Jasnej Górze uroczystości Milenium zgromadziły ponad milion wiernych. Byłem wśród nich jako uczeń podstawówki i mimo młodego wieku nie miałem wątpliwości, że uczestnicząc w wielkim wydarzeniu religijnym, jestem świadkiem demonstracji sprzeciwu wobec władzy komunistycznej. Brutalne przerwanie peregrynacji i uwięzienie kopii cudownego obrazu, trwająca wiele miesięcy milicyjna blokada Jasnej Góry,...
Politolog Giovanni Sartori twierdził, że jeśli intelektualista, choćby najlepszy, oddala się od tematu swojej specjalizacji, to coraz częściej mija się z prawdą. W przypadku Anne Applebaum trudno jej odmówić przenikliwości w sprawach sowieckich sprzed siedmiu dekad – i słuchać hadko, gdy komentuje współczesność. Czytając monumentalną trylogię autorki: „Gułag”, „Za żelazna kurtyną”, „Czerwony głód”, można by jej wysłać zaproszenie do komitetu honorowego Prawa i Sprawiedliwości. Autorka, laureatka Pulitzera z 2004 r., właśnie za „Gułag”, zwalcza pozytywny wizerunek komunizmu i Związku Sowieckiego. Oburza się przenikaniem czerwonych symboli do popkultury, beztroską jej odbiorców. Odnotowuje targowiska z pamiątkami w czeskiej Pradze: „Wśród tych drobiazgów były też sowieckie parafernalia...
Joanna Lichocka
Obecna rozgrywka medialna wokół kryzysu w relacjach Polski z Izraelem i USA jest chyba pierwszym poważnym uderzeniem, które obliczono na osłabienie zaufania Polaków do rządzącej większości. Taki ma cel machina propagandowa obozu III RP i jego zewnętrznych opiekunów. Jednocześnie Polacy stawiani są przed ewentualnością nie do przyjęcia – jeśli zgodzicie się na to, że można głosić, iż jesteście współsprawcami zbrodni niemieckich, wszystko będzie OK. Z jednej strony wyborcy mają prawo czuć się zaniepokojeni opowieściami o „zamrożeniu” relacji z USA, bo wszyscy – prócz ludzi złej woli, głoszących, jak przez lata publicyści „Wyborczej” czy „Polityki”, że Stany Zjednoczone nie są nam do niczego potrzebne – wiedzą, że to kluczowy gwarant naszego bezpieczeństwa. Z drugiej – zupełnie...
Kiedy w marcu 2012 r. pierwszy raz wyjeżdżaliśmy na Węgry, sytuacja polityczna w Polsce była diametralnie inna od obecnej. Rok 2012 – szczytowy okres rządów Platformy Obywatelskiej. W przededniu Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej i w czasie „polskiej prezydencji w Unii Europejskiej”, które władze w Warszawie wykorzystywały propagandowo jako „dziejowy sukces” i spełnienie snów o potędze. Było to także kilka miesięcy po tym, gdy Jarosław Kaczyński komentując przegrane wybory parlamentarne, powiedział: „Jeszcze będziemy mieli w Warszawie Budapeszt”. Ciosani złośliwościami ze strony mainstreamowych mediów, że oto „nie mogąc znieść sytuacji w Polsce, wynosimy się nad Dunaj”, istotnie pojechaliśmy. I, jak się okazało, odetchnąć węgierską wiosną, która natchnęła tysiące Polaków do organicznej...
I Wielki Wyjazd na Węgry – 2012 r. „Niech Europa zobaczy, że Polacy nie zostawią Węgrów samych sobie. Niech ekipa Tuska wie, że o naszych bratankach Węgrach myślimy i o nich nie zapominamy. Niech lewacka Europa zastanowi się, zanim znowu przyjdzie jej do głowy upokarzać dumnych Węgrów” – pisał przed pierwszym Wielkim Wyjazdem Ryszard Kapuściński, szef Klubów „Gazety Polskiej”. Był to wyjazd na przekór przeciwnościom i wbrew krytykom. Tysiące Polaków odetchnęły budapeszteńską wiosną, a widok Węgrów całujących polskie flagi wielu z nas zachowa w sercu do końca życia. II Wielki Wyjazd na Węgry – 2013 r. „W Tarnowie pasażerów specjalnego pociągu, wiozącego uczestników II Wielkiego Wyjazdu na Węgry, powitano okrzykami »Chwała bohaterom!«. Sympatycy »GP« wypełnili cały peron, na który...
Jakub Augustyn Maciejewski
Nasze narody mają po prostu świadomość wspólnego losu, dlatego wzajemne wizyty, współobecność, mają niewypowiedziane znaczenie – z Akosem Engelmayerem, ambasadorem Węgier w Polsce w latach 1990–1995, rozmawia Jakub Augustyn Maciejewski. Czym był dla Węgrów 15 marca 1848 roku? W praktyce oznaczał początek reform w monarchii Habsburgów – zniesienie pańszczyzny, zniesienie cenzury, był też krokiem do niepodległości. Ale dla nas oznaczał coś więcej – to święto młodości. To właśnie młodzi ludzie, tacy jak nasz wybitny poeta Sándor Petőfi, wzniecili rewolucję 1848 roku, która była narodową odsłoną ogólnoeuropejskiej Wiosny Ludów. Osiągnięcia powstania węgierskiego wykroczyły poza granice naszego kraju – zniesienie pańszczyzny dotyczyło przecież całego państwa, również polskiej Galicji....
Węgierska stolica jest jednym z najpiękniejszych miast kontynentu. Uniknęła poważnych zniszczeń podczas obu wojen światowych i dziś może jaśnieć pełnym blaskiem swojej bogatej historii. Kilka godzin to zdecydowanie zbyt mało, aby ją zwiedzić, ale od czegoś trzeba zacząć. Budapeszt to miasto rozległe, w dodatku o wielowiekowej historii. Na terenie dzisiejszej Obudy (północna część miasta na zachodnim brzegu Dunaju) Rzymianie założyli obóz warowny i miasto Aquincum, jedno z największych w tej części imperium. Hunowie i Awarzy nie zagrzali tu miejsca, ale za to zniszczyli, co się dało. Dopiero Madziarzy się tu osiedlili, i od tej pory jest to ich stolica. Podczas przygotowywania niniejszego miniprzewodnika przyjąłem założenie, że zwiedzanie odbywa się pieszo od godziny 9 do 18. Cała...
Dołączenie Polski do natowskiej inicjatywy „M3A” to szansa na postęp w realizacji programu operacyjnego „Rybitwa”, związanego z pozyskaniem dla armii kilku wielozadaniowych samolotów morskich, zdolnych do zwalczania okrętów podwodnych. Pod tajemniczo brzmiącym skrótem kryje się inicjatywa Multinational Maritime Multimission Aircraft, czyli międzynarodowa współpraca w zakresie pozyskania wielozadaniowego samolotu morskiego. Latem ub.r. powołali ją do życia ministrowie obrony sześciu krajów NATO – Niemiec, Francji, Włoch, Grecji, Hiszpanii oraz Turcji. W lutym, podczas kolejnego spotkania szefów resortu obrony Sojuszu w Brukseli, zdecydowano o rozszerzeniu inicjatywy o dwa państwa: Polskę i Kanadę. Jak informuje MON, inicjatywa „M3A” zakłada „połączenie wysiłków poszczególnych...
Maciej Pawlak
Największym wstydem Polski po 1989 r. było to, że około 700–800 tys. polskich dzieci jeszcze do 2015 roku żyło poniżej minimum egzystencji. Szacunki ministerstwa dotyczące redukcji skrajnego ubóstwa dzieci pokazują, że między 2015 a 2017 rokiem ta grupa zmniejszyła się około 70–80 proc. To doskonały wynik na skalę europejską i światową – mówi Bartosz Marczuk. Z wiceministrem rodziny, pracy i polityki społecznej, rozmawia Maciej Pawlak Na ile udała się realizacja programu 500+, a co należałoby w nim poprawić? Przypomnijmy, jakie były przed tym programem postawione zadania. Mówiła o tym – w lutym 2016 r. w Sejmie, prezentując program – moja szefowa, minister Elżbieta Rafalska. Wymieniła wówczas trzy jego główne cele: zwiększenie wskaźnika dzietności; redukcję ubóstwa wśród dzieci;...
Ryszard Czarnecki
Nieboszczka „Trybuna Ludu”, już wtedy zresztą bez „Ludu” (co za metafora!), tylko zwykła, czerwona, napisała kiedyś, w okresie, gdy mówiono o wizycie w USA jednego z prawicowych polityków piastujących kluczowy urząd w państwie, że wizyta ta była kompletnie nieudana. Wszystko byłoby OK, gdyby wizyta taka miała miejsce. Rzecz w tym, że do niej nie doszło! Ale towarzysze dawnego organu KC PZPR mieli już „gotowca” i puścili kompletną political fiction. Dziś, w czasach Internetu, pewnie nie byłoby to możliwe, ale wtedy – jak najbardziej. Cała ta historia z początku lat 90. przypomniała mi się w tych dniach, gdy opozycyjne medium „ujawniło” klęskę polskich władz w relacjach z USA i rzekomy bojkot Warszawy przez Waszyngton. Trzeba było dementi rzeczniczki Departamentu Stanu Białego Domu, do...
Antoni Rybczyński
Najdroższy w historii handlu międzynarodowy arbitraż wygrał Naftohaz Ukrainy. Straty Rosjan mogą być jednak dużo większe niż kilka miliardów dolarów. Sposób, w jaki Gazprom reaguje na sądową porażkę, może go kosztować nawet Nord Stream 2 – choć niemieccy przyjaciele Moskwy bardzo się starają, by ten rurociąg powstał. Gazprom nigdy nie kierował się kalkulacjami czysto ekonomicznymi. Zawsze było to – na pierwszym miejscu – narzędzie polityki państwa rosyjskiego. Zachowanie koncernu po porażce przed międzynarodowym arbitrażem tylko to potwierdza. Być może kryją się za tym jakieś krótkoterminowe polityczne kalkulacje. Ale generalnie punktów w Europie Gazpromowi to nie przysporzy. Ma to też swoje dobre strony. Czas, aby lobbyści i wspólnicy rosyjskiego koncernu zrzucili maski. Po tym,...
Tomasz Łysiak
Wybory we Włoszech, które odbyły się 4 marca 2018 r., to zarówno koniec pewnej epoki, jak i powód do egzaltacji oraz zdumienia w całej politycznie poprawnej Europie. Dla Polski ich wynik może oznaczać korzystniejszy układ sił w Brukseli. Jednak ciągle możliwe są różne scenariusze utworzenia nowego rządu – od centroprawicowego po taki, w którym premier pochodziłby z Ruchu Pięciu Gwiazd. Być może w chwili publikacji tego tekstu znana już będzie polityczna przyszłość Włoch, przynajmniej jeśli chodzi o to, kto i na jakich zasadach będzie tworzył rząd. Na razie jednak są możliwe różne scenariusze. Z wynikiem 37 proc. w wyborach proporcjonalnych wygrała koalicja Centroprawicy, otrzymując w sumie 260 miejsc we włoskim sejmie. Składają się na nie zarówno te z wyborów proporcjonalnych, jak i...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Poparcie dla większej swobody w polityce rolnej Ministrowie rolnictwa państw UE wyrazili gotowość poparcia planów Komisji Europejskiej dotyczących wprowadzenia bardziej elastycznych zasad przyznawania rolniczych dotacji. Komisja zabiega o to, aby państwa UE miały większą swobodę w prowadzeniu wspólnej polityki rolnej – ten plan wiąże się z prawdopodobną przyszłą redukcją budżetu UE na cele tej polityki. NIE dla „postępowej” konwencji Premier Słowacji Robert Fico oznajmił, że Słowacja nie ratyfikuje konwencji Rady Europy o tzw. zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (Słowacja podpisała ten dokument w 2011 r.). Premier ocenił, że konwencja jest dokumentem kontrowersyjnym, jej zapisy mogą bowiem...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Broń biologiczna Nowatorski system bojowy opracował wynalazca z Petersburga Aleksandr Siemionow. Unikalna konstrukcja pozwala załodze czołgu ostrzeliwać nieprzyjaciela własnymi ekskrementami. Zgodnie z projektem kierowca czołgu siedziałby na pojemniku, który napełniałby się fekaliami całej załogi. Potem pojemnik byłby zamykany specjalną nakrywką i wystrzeliwany w stronę wroga. Koncepcja zaiste imponująca! Tylko jak czołgista miałby siedzieć na owym zbiorniku – ze spuszczonymi spodniami? Policjant jak ojciec, policjantka jak matka A ściślej rzecz biorąc – mamuśka. I to samotna... W internetowej grupie „...
Maciej Pawlak
Wskutek nowelizacji ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw mogą wzrosnąć ceny węgla dla gospodarstw domowych. Stracą polskie firmy sortujące na granicy importowany węgiel. Zarobią ich rosyjscy konkurenci. W sposób szczególnie znaczący odbiłoby się to na sytuacji osób zagrożonych „ubóstwem energetycznym”, dla których właśnie to paliwo stanowi jedyne źródło ogrzewania domów. W walce o czyste powietrze nie należy wylewać dziecka z kąpielą. Straty mogą okazać się wyższe od korzyści. Według Łukasza Horbacza, prezesa Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, do końca nie wiadomo, jaki jest cel tej legislacji. – Z jednej strony ma ona wyeliminować z rynku najgorsze gatunki węgla i uporządkować ten rynek. Lecz z drugiej strony chodzi o walkę z węglem importowanym,...
W tym roku przypada jubileuszowa edycja Welconomy Forum in Toruń. Wydarzenie to każdego roku gromadzi tysiące uczestników i jest okazją do spotkań przedstawicieli świata polityki, biznesu i nauki. Tematem przewodnim tegorocznego Welconomy jest sytuacja gospodarcza Polski na tle Unii Europejskiej i świata. Od debaty na ten właśnie temat rozpocznie się 12 marca w Centrum Kulturalno-Kongresowym „Jordanki" jubileuszowe, XXV Forum. Wiele spojrzeń na gospodarkę i społeczeństwo Przez kilka dni Toruń znajdzie się w centrum zainteresowania polskich mediów. Od wielu lat podczas toruńskich konferencji wypowiadają się bowiem znani eksperci, politycy, przedstawiciele biznesu i nauki. Omawiają różnorodne punkty widzenia na zagadnienia związane z innowacją, integracją europejską oraz umacnianiem...
W ostatnim tygodniu mroźnego lutego RG SWS zainicjowała bardzo ważne wydarzenie. Wraz z członkami klubów „Gazety Polskiej” na Litwie zorganizowaliśmy spotkanie polskich przedsiębiorców z kraju z polską diasporą na Litwie. Spotkanie odbyło się pod patronatem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Uczestniczyli w nim przedstawiciele miejscowych przedsiębiorców, mediów oraz polskiej ambasady w Wilnie, m.in. dyrektor wykonawcza Polsko-Litewskiej Izby Handlowej Renata Rudnicka, sekretarz ambasady RP w Wilnie Dawid Tomaszewski oraz redaktor Aleksandra Akińczo z PAP, oddział Wilno. Nasze spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem i pomimo mroźnej aury wileńskiej przebiegało w bardzo ciepłej i sympatycznej atmosferze. To kolejne spotkanie z planowanego cyklu realizowanego przez RG SWS w ramach...
28 lutego poznaliśmy laureatów VII edycji konkursu o tytuł „Pracodawcy Godnego Zaufania”, organizowanego przez Krajową Izbę Gospodarczą, Fundację Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska” oraz Agencję Impressarium. Pracodawca Godny Zaufania” to inicjatywa sięgająca 2009 r. Jej celem jest promowanie wśród pracodawców odpowiedzialnej polityki pracowniczej i socjalnej. W dotychczasowych edycjach konkursu nagradzano największe polskie firmy, realizujące ciekawe i efektywne programy skierowane do pracowników. W tym roku do grona laureatów dołączyła firma Mokate SA – zwycięzca w kategorii „Programy stażowe”, za tworzenie szans rozwoju zawodowego na lokalnym rynku pracy. W kategorii „Wolontariat” uznanie kapituły zyskała spółka PL2012+ za „ofertę dla wszystkich ludzi dobrej woli...
Na starcie nie mieliśmy dużego kapitału. Zaczęliśmy obsługiwać fundusze inwestycyjne, a precyzyjniej – niestandaryzowane sekurytyzacyjne fundusze inwestycyjne zamknięte, które nabywały portfele wierzytelności na rzecz inwestorów zewnętrznych. Dzięki środkom uzyskanym z emisji i sprzedaży certyfikatów fundusze uzyskują środki, za które w ich imieniu są nabywane portfele wierzytelności, co pozwala Grupie Kapitałowej dynamicznie się rozwijać – mówi Konrad Kąkolewski. Z prezesem Zarządu GetBack SA, giełdowej spółki zarządzającej wierzytelnościami, rozmawia Dariusz Styczek W ubiegłym roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadził wobec Waszej spółki postępowanie w związku z nękaniem dłużników telefonami i angażowania ich znajomych czy sąsiadów w procesy windykacyjne. Czym to...
Ryszard Kapuściński
Żołnierzy Niezłomnych uczczono 1 marca, organizując uroczystości przypominające ich bohaterstwo oraz walkę o wolną Polskę. 1 marca obchodziliśmy po raz ósmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – święto bohaterów Armii Krajowej, którzy walczyli z Niemcami i Sowietami. Warto pamiętać, że inicjatywę ustawodawczą w sprawie uchwalenia nowego święta podjął w 2010 r. śp. prezydent Lech Kaczyński. W uzasadnieniu dołączonym do projektu ustawy napisano m.in., że ustanowienie święta „jest wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji patriotycznych, za krew przelaną w obronie Ojczyzny (...). Liczbę żołnierzy wszystkich organizacji i grup konspiracyjnych szacuje się na 180 tys. To oni, bestialsko torturowani...
Grzegorz Broński
Łukasz R. sądził, że jest sprytny. Przez kilka miesięcy nawet udawało mu się oszukiwać pracowników Narodowego Banku Polskiego. W końcu jednak odkryli, że ktoś w niecodzienny sposób przerabia 200-złotowe banknoty. Finał historii okazał się fatalny dla kombinatora. W połowie 2016 r. pracownicy Narodowego Banku Polskiego w Warszawie – z Wydziału Ekspertyz Departamentu Emisyjno-Skarbcowego (do ich zadań należy tworzenie opinii o uszkodzonych znakach pieniężnych) – zwrócili uwagę na banknoty, które trafiały do centrali z oddziałów w całej Polsce. Zaniepokoiły ich dwusetki, które wymieniano, bo rzekomo uległy zniszczeniu. Formalnie wszystko było zgodnie z prawem, bo istnieje zarządzenie prezesa NBP pozwalające wymienić zniszczony pieniądz na nowy o tym samym nominale – pod warunkiem, że...
Magdalena Piejko
Praca na Łączce nauczyła ich, jak pięknie żyć. Teraz czekają, aż ci, których przywrócili do zbiorowej pamięci, staną się wskazówkami dla innych. O ekipie prof. Krzysztofa Szwagrzyka pracującej na „Łączce” opowiada najnowsza książka Jarka Wróblewskiego „Kwatera Ł”. Jedna z najważniejszych pozycji na rynku wydawniczym tego roku. Fenomen powązkowskiej „Łączki”, miejsca pochówku pomordowanych przez organy bezpieczeństwa publicznego w latach 1945–1956, to temat rzeka. Pierwszy sięgnął po niego filmowiec Arkadiusz Gołębiewski w swoim dokumencie „Kwatera Ł.”, a później „Dzieci Kwatery Ł.” – części planowanej trylogii poświęconej temu szczególnemu miejscu. Album „Kwatera Ł. Wolność jest kuloodporna” Jarosława Wróblewskiego opowiada o ludziach, którzy tworzyli tzw. ekipę prof. Szwagrzyka, gdzie...
Rap i pieluchy Kamil Pivot, TATO HEMINGWAY, Kamil Pivot Wreszcie ktoś skutecznie spuścił powietrze z nadętego polskiego hip-hopu, kierując go tam, gdzie miał być – bliżej ludzi. Tytuł albumu („Tato Hemingway”) to ewidentne nawiązanie i lekki żart z popularnego rapera Taco Hemingwaya. Choć muzycznie pozostawia wiele do życzenia, siła albumu tkwi w tekstach. Kamil Pivot z dystansem i dowcipem opowiada o trudach współczesnego rodzicielstwa. Po gangsta rapie przyszedł czas na „tato rap”. Zamiast przemocy, wulgaryzmów, limuzyn i narkotyków, wreszcie prawdziwe wyzwania – pieluchy, bajki oraz wczesne pobudki. Pół godziny z rapującym tatą to w sam raz, by rozbawiło, a nie zdążyło zmęczyć. Wieczorny relaks Mathias Eick, RAVENSBURG, ECM Multiinstrumentalista Mathias Eick to postać wszechobecna...
Marcin Wolski
„Reset” to pod wieloma względami książka niezwykła. Poczynając od osoby autora. Pułkownik Piotr Wroński jest rzadkim przypadkiem nawróconego esbeka. W latach 80. aktywnie zwalczał niepodległościowe podziemie, w wolnej Polsce przeszedł na jasną stronę mocy, pracował w UOP-ie na odcinku rosyjskim, później aż do 2013 r. w Agencji Wywiadu, a prawda, którą przedstawia, jest bardziej przerażająca od fikcji literackiej. Trudno nazwać też uprawiany gatunek. Nie jest to zwykły thriller ani political fiction, raczej political non fiction, bo choć zmienione są nazwiska i niektóre szczegóły, bez trudu można rozpoznać wśród głównych postaci zabójcę Popiełuszki, generała Kiszczaka, jezuitę Turowskiego, rosyjski superagent Wanin zaskakująco przypomina Władimira Ałganowa, a główny bohater Piotr...
Maciej Parowski
Filmami „Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj” i „Siedmiu psychopatów” uczył nas McDonagh kina w lekkim tonie. W typowanych przez znawców do Oscara „Trzech billboardach…” zachowuje werwę i dowcip, ale wprzęga je w służbę kina serio. W miasteczku na Południu zgwałcono i zamordowano dziewczynę. Umierający na raka szeryf Willoughby (Harrelson), oficer Dixon (Rockwell), maminsynek, pijak oraz rasista, i posterunkowi stracili trop i rozłożyli ręce. W społeczności przyschło współczucie i zgroza. Zmieni to Mildred (McDormand), matka ofiary. Zamówi anonse na trzech pustych billboardach i rzuci władzy imienne pytanie o powody bierności. Przyjedzie telewizja i nagłośni sprawę. Co dalej? Szybko się okazuje, że ma Mildred dyskretnych sojuszników. I przeciwników gotowych użyć przemocy. Oglądamy ich...
17 marca 2018 r. w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej odbędzie się niecodzienny koncert, którego centrum stanowić będzie prezentacja kopii fortepianu Buchholtza. Na jednym z instrumentów tego znanego warszawskiego wytwórcy grał Fryderyk Chopin. Prace nad rekonstrukcją fortepianu były możliwe dzięki zaangażowaniu PKN ORLEN – Mecenasa Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Historia jednej z najsłynniejszych marek polskich fortepianów zaczyna się ok.1815 r., gdy Fryderyk Buchholtz, należący do grona najlepszych fortepianomistrzów i organomistrzów stolicy, otworzył w Warszawie w budynku przy ul. Mazowieckiej nr 1352 zakład produkujący fortepiany. Gdy w 1827 r. do oficyny pałacu Czapskich/Krasińskich (ul. Krakowskie Przedmieście 5) wprowadziła się rodzina Chopinów, częstym bywalcem...

Pages