Kraj

Piotr Lisiewicz
Były działacz SLD Robert Biedroń nie ma choinki, nie zna kolęd, a na Wigilię wyjeżdża z Polski, bo nie znosi świątecznej atmosfery. Poza tym uważa, że Polacy powinni być wysyłani w czasie Bożego Narodzenia na kursy tolerancji. Czy ktoś taki może zostać prezydentem? Jak się zdaje, nawet autorzy akcji promującej go obawiają się, że nie, bo filmik, na którym składał on taką deklarację, co rusz znika z sieci. Oznacza to, że „projekt Biedroń”, pompowany przy użyciu sondażowni, jest szykowany na serio, choć nie w celu zdobycia prezydentury. Prezydent Polski wchodzi boso do pojemnika z odpadami z restauracji. Potem stawia stopy w mokrych włosach, dziecięcych pieluchach oraz skrzynce pełnej wygłodzonych raków. Niemożliwe? Ten z kolei filmik z udziałem Roberta Biedronia nie znika z sieci, bo...
Liderów Platformy zaskoczyła decyzja szczecińskiego sądu o aresztowaniu na trzy miesiące sekretarza generalnego PO posła Stanisława Gawłowskiego, któremu prokuratura postawiła pięć zarzutów, w tym trzy korupcyjne. Teraz wielu skorumpowanych działaczy PO boi się jeszcze bardziej, że to samo może za chwilę spotkać także ich. A liderzy tego ugrupowania proszą o interwencję zagranicę. W niedzielę 15 kwietnia po godz. 10 przed budynkiem Sądu Rejonowego w Szczecinie zaczął gromadzić się aktyw zachodniopomorskiej PO. Było kilku lokalnych posłów – Bartosz Arłukowicz, Arkadiusz Marchewka i jak zawsze pobudzony Sławomir Nitras, który wertował coś w telefonie. Był także marszałek Olgierd Geblewicz, jego pracownicy, a także pracownicy biur poselskich. Powód? Wyrażenie solidarności z „pierwszym...
Dorota Kania
Styczeń 2014 r., schronisko górskie „Strzecha Akademicka” w Karkonoskim Parku Narodowym. Zachowująca się hałaśliwie grupa młodych Niemców wykonuje gesty „hajlowania” i wznosi toasty na cześć przywódców III Rzeszy, a w szczególności Hermanna Goeringa, który urodził się 12 stycznia. Kwiecień 2018 r. W mediach społecznościowych setki młodych Niemców należących do neonazistowskich ruchów umawiają się tuż przy polskiej granicy na świętowanie urodzin Hitlera, które przypadają 20 kwietnia. Wizyty na Dolnym Śląsku wielbicieli III Rzeszy zza zachodniej granicy nie należą do rzadkości. Najczęściej na lokalnych targach staroci szukają oni oryginalnych „pamiątek” po zbrodniczym systemie. – W Polsce nie wolno sprzedawać żadnych przedmiotów, na których są symbole totalitaryzmów. Mimo zakazu...
Piotr Nisztor
Kancelaria prawna Andrzeja Kalwasa, byłego ministra sprawiedliwości, miała obiecywać parasol ochronny organów ścigania nad interesami właściciela firmy farmaceutycznej. Tworzyli go… fałszywi pracownicy służb specjalnych, zatrzymani trzy miesiące temu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne – tak wynika z materiałów, do których dotarła „Gazeta Polska”. 23 stycznia 2018 r. agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) na polecenie Prokuratury Regionalnej w Katowicach zatrzymali osiem osób. Według śledczych była to zorganizowana grupa przestępcza powołująca się na wpływy w administracji państwowej, służbach specjalnych oraz wymiarze sprawiedliwości. Mechanizm ich działania był bardzo prosty. Gang docierał do biznesmenów mających problemy z organami ścigania, starających się o niezbędne...
Chorwacka wyspa Brać to jedno z najpiękniejszych miejsc na Adriatyku. To właśnie tu poseł Stanisław Gawłowski, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej, miał dostać łapówkę w formie apartamentu od zachodniopomorskiego biznesmena Bogdana K. Apartament miał być nagrodą za przychylność w załatwianiu wielomilionowych kontraktów. I taka przychylność była. Bogdan K. wygrywał kontrakty w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych. Łapówka w formie apartamentu w Chorwacji to zupełnie nowy wątek w śledztwie dotyczącym przestępczej działalności posła Gawłowskiego, sekretarza generalnego PO i jednocześnie przewodniczącego zachodniopomorskich struktur tej partii. Jak wiemy, dotychczas Prokuratura Krajowa informowała o pięciu zarzutach, w tym trzech o charakterze korupcyjnym....
Jacek Liziniewicz
Polska jest jedna – to główny przekaz, który zaprezentowali politycy Prawa i Sprawiedliwości u progu kampanii wyborczej w wyborach samorządowych. Na jesieni do Polaków jeszcze silniej ma dotrzeć, co mogą stracić, nie udzielając wsparcia partii rządzącej. Partia ruszyła w teren spotkać się z Polakami. Sobotnia konwencja Prawa i Sprawiedliwości odbyła się dokładnie w miejscu, skąd Beata Szydło wyruszyła w podróż kończącą kampanię wyborczą w 2015 r. Miejsce miało z pewnością nawiązywać do triumfów PiS-u i wyborów, które zapewniły partii samodzielną większość w Sejmie. Logistycznie bowiem wybór miejsca absolutnie się nie broni. Hala przy ul. Mińskiej nie pomieściła wszystkich chętnych, a część przybyłych po prostu pocałowała klamkę lub musiała wysłuchiwać wrzasków Obywateli RP. Ci, mimo że...
Piotr Lisiewicz
W czasie sobotniej konwencji PiS zademonstrował powrót do korzeni, ogłaszając propozycje dla zwykłych Polaków, z obniżką znienawidzonych składek na ZUS na czele. Nie wystarczy jednak, by PiS był pisowski, gdy chodzi o przekaz. Musi być też taki, gdy chodzi o treść. Dzień wcześniej podejście tej partii do raportu o Smoleńsku było bardzo niepisowskie. Objazd liderów PiS po Polsce to dobry pomysł, ale pytania, na które będą musieli oni odpowiadać, nie będą łatwe. Najmniejszym problemem dla PiS wydają mi się sondażowe spadki. Jarosław Kaczyński trafił w dziesiątkę, żartując na ich temat na początku konwencji. Akcja ogłaszania przez sondażownie zaskakujących wyników badań powtarzana jest cyklicznie. Ta różni się od poprzednich rozmachem – użyto do tego nie jednej, lecz kilku pracowni,...
Magdalena Piejko
Jak co roku obchody katastrofy smoleńskiej poprzedziła manifestacja przed Ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie. 9 kwietnia o godzinie 18 warszawski klub „Gazety Polskiej” zorganizował protest, upominając się o prawdę o tym, co wydarzyło się 10 kwietnia. „To nie może być tak, że za tę tragedię nikt nie poniósł odpowiedzialności. Nie zapomnimy wam tego!” – mówił Adam Borowski, przewodniczący tego klubu, zwracając się do poprzedniej ekipy rządzącej. „Putin ma na sumieniu nie tylko naszego prezydenta, swoich opozycjonistów, ma też 250 tys. przedstawicieli narodu czeczeńskiego. To człowiek, który chce odbudować imperium sowieckie, a wolny świat musi go powstrzymać” – podkreślał podczas manifestacji Borowski. Uroczystości związane z obchodami 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej...
Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas odsłonięcia pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej Państwo, które chce być traktowane poważnie, nie może się bać! Przyszedł ten dzień, na który czekaliśmy. Dzień odsłonięcia pomnika Ofiar. Tuż obok, w listopadzie, stanie pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zapytajmy, jaki jest sens tych wydarzeń, jaki jest sens pomnika pamięci, pomnika godności, pomnika wierności. Spójrzmy na napis na tym pomniku. Tam jest 96 nazwisk. Bez żadnych tytułów, bez funkcji, po prostu 96 osób. Wszyscy byli polskimi obywatelami, którzy wspólnie wybrali się do Katynia właśnie po to, by podtrzymać pamięć. Już to jest wystarczającym powodem, żeby ten pomnik tutaj stanął. Gdyby to była zwykła wycieczka ludzi, którzy nie pełnią żadnych funkcji i nie są szeroko znani, to...
Grzegorz Wierzchołowski
Chyba jeszcze żaden dokument przygotowany przez podkomisję smoleńską, a wcześniej zespół parlamentarny, nie spotkał się z tak zaciekłą reakcją obrońców rosyjskiej wersji zdarzeń. Nie powinno to dziwić. Raport techniczny – poparty autorytetem światowej klasy specjalistów – przynosi konkretne dowody na to, iż Tu-154 z 96 osobami na pokładzie został zniszczony w wyniku eksplozji. „W raporcie technicznym podkomisji badającej katastrofę smoleńską są tylko kłamstwa, nieścisłości i nieprawdziwe dane. Bardzo smutne jest, że wielka narodowa tragedia jest sprowadzona do kolejnych kłamstw Antoniego Macierewicza” – to reakcja polityków PO na raport techniczny przygotowany przez podkomisję smoleńską. Niestety, nie podali żadnych przykładów owych kłamstw i nieścisłości. Dokument nie spodobał się...
Grzegorz Wierzchołowski
Amerykanie dokonali zamachu na World Trade Center, a Izrael stworzył Państwo Islamskie. Światem rządzą Iluminaci i Żydzi. Jedyne państwa niezniewolone przez żydowskich bankierów to Korea Północna, Iran, Syria i Kuba, z terroryzmem walczy zaś tylko Władimir Putin. Oto poglądy Maram Susli – syryjskiej współpracowniczki Theodore’a Postola, który od niedawna jest ekspertem polskiej prokuratury ws. Smoleńska. Informowaliśmy już, że jednym z ekspertów Prokuratury Krajowej ds. katastrofy smoleńskiej został Theodore Postol – stały komentator kremlowskich mediów, krytyk polityki obronnej USA i obrońca interesów Rosji. Mimo niepokojących powiązań i proputinowskich poglądów polscy śledczy przekazali Postolowi między innymi poufne informacje dotyczące śledztwa smoleńskiego. Niestety, według...
Piotr Lisiewicz
„Należy zebrać materiały kompromitujące kwalifikacje naukowe i osobiste autorów tego dokumentu” – to wbrew pozorom nie fragment instrukcji szefa „Faktów” TVN dla dziennikarzy w sprawie raportu podkomisji Macierewicza, lecz cytat z tajnego dokumentu władz PRL w sprawie Katynia. Dokumenty ujawnione przez Archiwum Akt Nowych pokazują szokującą analogię pomiędzy tym, jak kompromitowano uczciwych ekspertów od Katynia i Smoleńska. „Dramat smoleński obejmuje olbrzymie spektrum wydarzeń – począwszy od dezinformacji rosyjskiej i realizowanej przez różne media w Polsce, upowszechnianej zarówno wtedy, jak i obecnie” – powiedział w przeddzień 10 kwietnia Antoni Macierewicz. Skompromitować lub skorumpować ekspertów katyńskich Ten obłąkańczy, rosyjski, propagandowy taniec, mający na celu...
ABW sprawdza, jak prywatyzowano spółkę, która posiada największą bazę danych w Europie Środkowo-Wschodniej. ABW bada, kto stoi za kolejną niejasną prywatyzacją za rządów PO-PSL. W strategicznej dla bezpieczeństwa państwa serwerowni, należącej do spółki Data Techno Park z Wrocławia, miały być przechowywane dane medyczne wszystkich Polaków. Informacje warte dla koncernów farmaceutycznych i firm ubezpieczeniowych miliardy złotych, mogły trafić do tzw. bunkra danych, należącego do spółki Data Techno Park (DTP), której przyznano za rządów PO-PSL około 160 mln zł dotacji z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Inwestycja wiązała się z unijnym obowiązkiem wprowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Do grudnia 2013 r., kiedy spółce przyznawano na ten cel dotacje, jej głównym...
Dorota Kania
Październik 2017. Z Polski, na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zostaje wydalony dr Dymitr K. w związku z działalnością wymierzoną przeciwko Polsce. Marzec 2018. Do aresztu trafia pracownik Ministerstwa Energii Marek W., podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji. Kilka dni później z naszego kraju zostaje wydalonych czterech rosyjskich dyplomatów. Dwóch z nich to działający pod przykryciem oficerowie FSB, z którymi kontaktował się Marek W. Eksperci zwracają uwagę, że oprócz „twardej” agentury Rosja zainwestowała potężne pieniądze w działające w Polsce media internetowe i blogosferę. Głównym celem wojny informacyjnej są USA, NATO oraz Ukraina. Rosyjski przekaz dociera do ludzi o antysemickich, antyamerykańskich oraz antyukraińskich poglądach i obejmuje swoim zasięgiem –...
Tomasz Łysiak
Minął rok wielkiej wojny. Mocarstwa, stojące naprzeciw siebie, zraszały hektolitrami krwi pola bitewne w całej Europie. Pośród bijących się państw, pośród przedstawicieli narodów – tych wolnych i tych zniewolonych, oddających życie w nie swojej sprawie – byli też Polacy, którzy bojem legionowym pragnęli doprowadzić do odzyskania niepodległości. W Ożarowie pod Lubartowem, 5 sierpnia, w rocznicę wyjścia strzelców z krakowskich Oleandrów, komendant Piłsudski zwrócił się do swych żołnierzy z pięknym rozkazem. Podsumował ciężki rok zmagań wojennych, rozpoczęty z „małą garścią źle uzbrojonych ludzi”, dziękował za stanięcie w obronie „jeśli już nie szczęścia, to przynajmniej honoru” ojczyzny. Tę rocznicową przemowę do swoich chłopców zakończył znamiennymi słowami: „Żołnierze! Dziś po roku...
Piotr Nisztor
Wpływowy funkcjonariusz wywiadu PRL został członkiem władz jednej z warszawskich wspólnot mieszkaniowych. Część lokatorów i zarządca nieruchomości twierdzą, że bezprawnie. Sprawę bada prokuratura. Warszawski Ursynów. Ulica Witolda Pileckiego. To tam znajduje się wybudowane w 2004 r. ogrodzone osiedle z kilkoma budynkami o nazwie Olimpia. W sumie jest tam ponad 280 mieszkań. Jedno z nich należy do 68-letniego Ireneusza F., wpływowego funkcjonariusza Departamentu I MSW (wywiad PRL), używającego nazwiska legalizacyjnego „Kamiński”. To emerytowany major SB, który przez lata działał na kierunku niemieckim jako pracownik zewnętrzny o pseudonimach Edel i Falb – ustaliła „Gazeta Polska”. Na początku 2018 roku został on członkiem zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej Olimpia. Jednak wątpliwości co...
Dorota Kania
Leszek Lamparski. Współzałożyciel Klubu Generałów, złożonego głównie z funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki. Jeden z inspiratorów protestów przeciwko ustawie dezubekizacyjnej obniżającej emerytury byłym funkcjonariuszom służb PRL-u. Jego nazwisko figuruje na wykazie IPN osób, które wbrew prawu mogą przechowywać dokumenty z czasów PRL. Ostatnio został uniewinniony od zarzutu zbrodni komunistycznej. „Hańba!”, „Skandal!” – takie okrzyki można było usłyszeć po wyroku, który zapadł przed wałbrzyskim sądem rejonowym 12 lutego br. Sędzia Bartosz Szeremeta uniewinnił gen. Leszka Lamparskiego, który podpisał się po decyzją internowania 92 osób w czasie stanu wojennego. – Nadzorowana przez niego milicja i Służba Bezpieczeństwa prześladowała fizycznie i psychicznie opozycjonistów – mówią nam...
Piotr Bączek
Niedawny zamach na byłego oficera GRU Siergieja Skripala jest znakomitą okazją do przypomnienia tajemniczych zgonów przeciwników komunizmu z najnowszej historii. Jednym z takich niewyjaśnionych wydarzeń jest śmierć prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda. Kościołowi w Polsce przewodził od 1922 r. Jego słynny list pasterski „O chrześcijańskie zasady życia państwowego” z 1932 r. wyznaczał kierunki działań świeckich. W czasie II wojny światowej przebywał we Włoszech i Francji. Do Polski wrócił w lipcu 1945 r. Dzięki specjalnym pełnomocnictwom Piusa XII ustanowił administrację apostolską na ziemiach zachodnich i północnych. Stał się jednym z głównych ogniw legalnego oporu wobec komunistycznego reżimu. Komuniści mieli dobre rozpoznanie poglądów prymasa. Jeszcze przed powrotem do Polski...
PFR zainwestował niemal 40 mln zł w wiodącą spółkę zaangażowaną w badania i rozwój nad innowacyjnym lekiem antynowotworowym. Łącznie zamierza wydać na ten cel nawet 300 mln zł. Była to pierwsza inwestycja Grupy PFR, przeprowadzona w sektorze biotechnologicznym za pośrednictwem spółki celowej PFR Life Science, która wzięła udział we wtórnej publicznej emisji akcji spółki Selvita SA, jednej z największych innowacyjnych firm biotechnologicznych w Europie. PFR jednym z największych inwestorów Selvity PFR okazał się jednym z największych inwestorów, obejmując akcje o wartości niemal 40 mln zł. Sama Selvita z emisji akcji pozyskała łącznie 134 mln zł na realizację przedstawionej inwestorom strategii rozwoju na lata 2017–2021. Grupa PFR i Selvita planują współpracę na rzecz promocji...
To było, jak powiedział o gali 25-lecia „GP” prezes PiS Jarosław Kaczyński, „wielkie święto oddziałów szturmowych walki o zmianę”, czyli całego środowiska Strefy Wolnego Słowa. Dziś dzięki załączonej do tego wydania tygodnika płycie możemy przeżyć ten wyjątkowy wieczór raz jeszcze. To wydarzenie pozostanie na długo w naszej pamięci. W Teatrze Wielkim w Warszawie, w obecności najwyższych władz państwowych, odbyła się uroczysta gala 25-lecia „Gazety Polskiej”, podczas której wręczono nagrody św. Grzegorza I Wielkiego, Człowieka Roku Klubów „Gazety Polskiej” oraz nagrodę 25-lecia „Gazety Polskiej”. Ich laureatami zostali kolejno: Andrzej Gwiazda, premier Mateusz Morawiecki oraz bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy. Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP”, wygłaszając laudację na cześć...
Piotr Lisiewicz
Zbigniew Wielkanowski, przez lata uznawany za symbol patologii, sądzi dziś w Toruniu nieletnich. Ryszard Milewski, sędzia na telefon z Gdańska, przeniósł się do Białegostoku. Mirosław Topyła z Żyrardowa będzie orzekał dalej, bo był roztargniony. Paweł Marycz, który ukradł element wiertarki, dalej będzie skazywał, tylko z niższą pensją. Także sędziowie, którzy skazali na 25 lat więzienia Tomasza Komendę, prawdopodobnie nie mają się czego obawiać. – Szanse, by ponieśli odpowiedzialność, są znikome. W grę wchodzi przedawnienie, takie było prawo – mówi Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. Sędzia przesłuchuje świadka, który uporczywie, co rusz, zwraca się do niego: „Wysoka Sprawiedliwość”. Poucza go: – Do Sądu należy się zwracać: Wysoki Sądzie. – Tak jest, Wysoka Sprawiedliwość –...
Grzegorz Wierzchołowski
Jednym z ekspertów Prokuratury Krajowej ds. katastrofy smoleńskiej został Theodore Postol, stały komentator kremlowskich mediów, w których krytykuje politykę obronną USA i broni interesów Rosji. Na liście ekspertów znalazł się też lotniczy specjalista, w 2008 r. badający ramię w ramię z Tatianą Anodiną katastrofę rosyjskiego samolotu, w której zginął doradca Władimira Putina. Sylwetki ekspertów, którzy mają pomagać Prokuraturze Krajowej w badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej, przedstawił kilka dni temu portal wpolityce.pl: „To elita naukowców i ludzi amerykańskich służb specjalnych. (...) Skład współpracowników robi ogromne wrażenie”. Ale obecność przynajmniej dwóch ekspertów w tym gronie musi budzić spory niepokój. Tarcza antyrakietowa? Głupota Theodore A. Postol przedstawiony...
Dorota Kania
Styczeń 2018 roku. W Radomiu zostaje zatrzymany 61-letni Dariusz S. w związku ze śledztwem w sprawie uprowadzenia krakowskiego biznesmena. Podczas przesłuchania nieoczekiwanie przyznaje się do zabójstwa Alicji i Piotra Jaroszewiczów. Czy rzeczywiście sprawa zabójstwa byłego premiera i jego żony po 26 latach zostanie do końca wyjaśniona? Oprócz Dariusza S. zarzuty zabójstwa Alicji i Piotra Jaroszewiczów usłyszeli Robert S. oraz Marcin B. Wszyscy przed laty byli członkami „gangu karateków”. – W chwili obecnej nie wykluczamy żadnego motywu sprawców. Badamy różne wersje, jednak na pierwszy plan wysuwa się motyw rabunkowy – oświadczył szef Prokuratury Okręgowej w Krakowie Rafał Babiński. – Dwóch sprawców przyznało się do popełnienia tej zbrodni, opisało szczegóły przebiegu przestępstwa,...
Piotr Nisztor
Sejmowa komisja śledcza chce zbadać, czy powołanie Dariusza Łuczaka na wiceszefa, a potem szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, oraz jego awans generalski miały jakikolwiek związek z działaniami tej służby w sprawie Amber Gold – ustaliła „Gazeta Polska”. To jedna z niewyjaśnionych ciągle tajemnic afery Amber Gold, w której blisko 20 tys. osób straciło 850 mln zł. Dlaczego za rządów PO-PSL Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) swoimi działaniami chroniła piramidę finansową stworzoną przez Marcina i Katarzynę P.? To jedno z kluczowych pytań, na które odpowiedź starają się od ponad półtora roku znaleźć posłowie zasiadający w sejmowej komisji śledczej. Z nieoficjalnych informacji „GP” wynika, że badania tego wątku mogą zakończyć się już z końcem maja. W ostatnim czasie...
Kiedyś Polska Żegluga Morska należała do czołówki światowych armatorów. Jej flota liczyła 130 statków. Pod koniec rządów PO-PSL Grupa PŻM – według wyliczeń komisarza Pawła Brzezickiego – odnotowała stratę w wysokości 1,7 miliarda złotych i pojawiło się przed nią widmo bankructwa. Do tego doszły gigantyczne afery związane z korupcją, praniem brudnych pieniędzy i działalnością grupy przestępczej. Także kupowanie brylantów, stringów i cygar z pieniędzy firmy. Grupa PŻM to przedsiębiorstwo państwowe, które przez lata podlegało Ministerstwu Skarbu, a nadzorował je minister Aleksander Grad. Przez ponad 10 lat Grupa była zarządzana przez Pawła Szynkaruka, związanego z poprzednim układem władzy. Już od 2012 roku firma zaczęła generować gigantyczne straty. Po zmianie rządów Marek Gróbarczyk,...
Wojciech Mucha
To było wspólne święto Węgrów i Polaków, którzy w Budapeszcie wzięli udział w obchodach 170. rocznicy wybuchu Wiosny Ludów. – Witam naszych polskich przyjaciół. Nasza wspólnota jest naturalna, a jej źródłem jest to, że trzymamy się razem – usłyszały od premiera Wiktora Orbána tysiące uczestników Wielkiego Wyjazdu na Węgry, organizowanego przez kluby „Gazety Polskiej”. Zaczęło się pod budapeszteńskim pomnikiem Józefa Bema, na placu jego imienia. To tu, w miejscu ważnym zarówno dla Węgrów, jak i dla Polaków, zebrał się wielotysięczny tłum uczestników wspólnych uroczystości, organizowanych przez CÖF-CÖKA-CET oraz kluby „Gazety Polskiej”. – Serdecznie witam naszych polskich przyjaciół na Węgrzech. „Nie lękajcie się” – powiedział na swojej mszy inicjacyjnej Jan Paweł II. Chyba te słowa...
„Pomiatanie człowiekiem, pomiatanie wszystkim, […] co jest legalnością, siła materialna powołana na najwyższego sędziego we wszystkich sprawach, wszystkie te pojęcia były podstawą potęgi Wielkiego Księstwa Moskiewskiego” (…) – mówił prawie 200 lat temu, podczas jednego ze swych paryskich wykładów, Adam Mickiewicz. Pokaż mi swoich wrogów, a powiem ci, kim jesteś. Adam Mickiewicz wykonał to zadanie z wielką intelektualną maestrią. Polski emigrant w znoszonym surducie został zaproszony przez rząd francuski do głoszenia wykładów o kulturze Polaków, narodu zbyt mało znanego Francuzom, i innych narodów słowiańskich. Olśnił francuską publiczność szerokością horyzontów. Na sali renesansowego gmachu Collège de France zgromadzili się Francuzi, Polacy, Rosjanie i wielu Słowian, ale byli też Włosi...
Powołany 89 lat temu bank Polska Kasa Opieki wraca do swoich korzeni. Dziś, po repolonizacji pragnie kontynuować swoje historyczne tradycje patriotyzmu gospodarczego. Historia Banku Polska Kasa Opieki rozpoczyna się bowiem w niezwykłym dla kraju okresie odbudowy polskiej państwowości. Głównym celem powołanej w 1929 r. instytucji była obsługa finansowa niemal 8 mln Polaków z diaspory we Francji, Palestynie, Argentynie czy Stanach Zjednoczonych. Tam też Bank zakłada swoje pierwsze placówki. Ich rola nie ogranicza się wyłącznie do funkcji bankowych takich jak ochrona oszczędności emigrantów czy obsługa przekazów pieniężnych do kraju, ale też społecznych i kulturowych. Często placówki te stawały się ośrodkami polskości, które animowały życie diaspory. Wspominając przeszłość Historię...
Grzegorz Wierzchołowski
Zaginiony rejestrator danych KZ-63, który rzekomo miał ulec zniszczeniu podczas katastrofy smoleńskiej, przetrwał ją – wynika z dowodów zebranych przez podkomisję smoleńską. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, wszystko wskazuje na to, że Rosjanie wywieźli urządzenie z miejsca katastrofy. KZ-63 – którego zapisów nie dałoby się sfałszować – rejestrował kluczowe parametry, w tym gwałtowne przeciążenia, m.in. tak zwane twarde lądowania. W Tu-154 nr 101 zamontowanych było pięć rejestratorów danych, w tym dwa katastroficzne: rejestrator pokładowy MSRP-64M-6 (tzw. FDR, zapisujący dane parametrów lotu) oraz dźwiękowy MARS-BM, rejestrujący rozmowy prowadzone w kokpicie samolotu (zwany CVR). Po katastrofie trafiły one w ręce Rosjan, a stronie polskiej udostępniono wątpliwej jakości kopie. Pozostałe...
Piotr Nisztor
Jeden z najbardziej znanych i wpływowych polskich generałów Mieczysław Bieniek pracował dla paliwowego barona podejrzanego o wyłudzenie blisko 50 mln zł podatków. Pracę miał mu załatwić… fałszywy agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego, który obecnie przebywa w areszcie. Sprawę bada prokuratura. Jego nazwisko znają nawet ci, którzy nie interesują się armią. To jeden z najbardziej wpływowych i znanych polskich wojskowych. 67-letni dziś Mieczysław Bieniek, okrzyknięty przez media „Lwem Babilonu”, to członek bardzo elitarnego grona czterogwiazdkowych generałów. Dowodził Polskim Kontyngentem Wojskowym w Iraku, doradzał ministrowi obrony narodowej Bogdanowi Klichowi, a następnie został najwyższym rangą polskim dowódcą w strukturach NATO. Gdy z końcem grudnia 2014 r. odszedł z wojska,...
Piotr Lisiewicz
„Dożyliśmy” – te słowa wypowiadało wielu Polaków po decyzji parlamentu, w wyniku której Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak pozbawieni zostaną stopni generalskich. – Bardzo się cieszę, że dożyłam tej chwili. Ludzie, których teraz degradujemy, byli winni śmierci wielu ofiar. Myślę, że każdy, kto stracił dziecko przez to, iż ci ludzie byli u władzy, czuje teraz to samo – mówi „Gazecie Polskiej” Teresa Majchrzak, której 19-letni syn Piotr został zakatowany w 1982 r. przez ZOMO. „Degradacja Kiszczaka i Jaruzelskiego. Ten rząd sięga dna” – ten tytuł na rosyjskim portalu Sputnik Polska dziwić nie może. Degradacja zarówno żyjących przyjaciół Moskwy, jak i tych, którzy symbolizowali podległość Polski Związkowi Sowieckiemu, musiała być niechętnie przyjęta przez państwo, które chce widzieć...
Dorota Kania
W sprawie hodowli zwierząt na futra została uruchomiona potężna machina lobbingowa, za którą stoją właściciele ferm norek. Stworzyli oni własne media, instytuty, fundacje, docierają do dziennikarzy i polityków. W ten sposób działają od lat – z jednym wyjątkiem: w przeszłości wspierali głównie polityków, którzy aktualnie byli przy władzy. Od wielu miesięcy trwa dyskusja dotycząca hodowli zwierząt – głównie norek – na futra. Zwolennicy mówią o pozytywnym wpływie na gospodarkę, miejscach pracy i rozwoju branży futrzarskiej. Przeciwnicy o fatalnym oddziaływaniu ferm norek na środowisko i mieszkańców, znikomej wartości dla gospodarki i niedopuszczalnych metodach lobbingowych. Przeciwko hodowli publicznie wypowiedział się prezes PiS Jarosław Kaczyński. – „Niech futra przejdą do historii” –...
Piotr Nisztor
Były prezes PKN Orlen, obecnie szef kontrolowanego przez płocki koncern czeskiego giganta naftowego Unipetrol, jeszcze jako student został skazany za korupcję. Za kratkami spędził półtora roku. W III RP była to pilnie strzeżona tajemnica, o której wiedziały… Wojskowe Służby Informacyjne – ustaliła „Gazeta Polska”. Dokumenty te przez lata opatrzone klauzulą „ściśle tajne” znajdowały się w Zbiorze Zastrzeżonym Instytutu Pamięci Narodowej. O ich istnieniu nie wiedzieli nawet członkowie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Tymczasem to właśnie oni badali kulisy zatrzymania 7 lutego 2002 r. przez Urząd Ochrony Państwa (UOP) osoby, której dotyczyły – Andrzeja Modrzejewskiego, ówczesnego szefa płockiego koncernu. Te materiały były kluczowe, aby zrozumieć jego faktyczną rolę w aferze...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
„Ukraiński” fragment nowelizacji ustawy o IPN to popis ignorancji historycznej, prawniczej i politycznej. Zapis ten zawiera rażące błędy faktograficzne, terminologiczne i prawne. W ustawie czytamy: „Zbrodniami ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą Niemiecką, w rozumieniu ustawy, są czyny popełnione przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1925–1950, polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności. Zbrodnią ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą Niemiecką jest również udział w eksterminacji ludności żydowskiej oraz ludobójstwie na obywatelach II Rzeczypospolitej na terenach Wołynia i Małopolski Wschodniej”. Absurdy...
Politolog Giovanni Sartori twierdził, że jeśli intelektualista, choćby najlepszy, oddala się od tematu swojej specjalizacji, to coraz częściej mija się z prawdą. W przypadku Anne Applebaum trudno jej odmówić przenikliwości w sprawach sowieckich sprzed siedmiu dekad – i słuchać hadko, gdy komentuje współczesność. Czytając monumentalną trylogię autorki: „Gułag”, „Za żelazna kurtyną”, „Czerwony głód”, można by jej wysłać zaproszenie do komitetu honorowego Prawa i Sprawiedliwości. Autorka, laureatka Pulitzera z 2004 r., właśnie za „Gułag”, zwalcza pozytywny wizerunek komunizmu i Związku Sowieckiego. Oburza się przenikaniem czerwonych symboli do popkultury, beztroską jej odbiorców. Odnotowuje targowiska z pamiątkami w czeskiej Pradze: „Wśród tych drobiazgów były też sowieckie parafernalia...
Kiedy w marcu 2012 r. pierwszy raz wyjeżdżaliśmy na Węgry, sytuacja polityczna w Polsce była diametralnie inna od obecnej. Rok 2012 – szczytowy okres rządów Platformy Obywatelskiej. W przededniu Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej i w czasie „polskiej prezydencji w Unii Europejskiej”, które władze w Warszawie wykorzystywały propagandowo jako „dziejowy sukces” i spełnienie snów o potędze. Było to także kilka miesięcy po tym, gdy Jarosław Kaczyński komentując przegrane wybory parlamentarne, powiedział: „Jeszcze będziemy mieli w Warszawie Budapeszt”. Ciosani złośliwościami ze strony mainstreamowych mediów, że oto „nie mogąc znieść sytuacji w Polsce, wynosimy się nad Dunaj”, istotnie pojechaliśmy. I, jak się okazało, odetchnąć węgierską wiosną, która natchnęła tysiące Polaków do organicznej...
28 lutego poznaliśmy laureatów VII edycji konkursu o tytuł „Pracodawcy Godnego Zaufania”, organizowanego przez Krajową Izbę Gospodarczą, Fundację Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska” oraz Agencję Impressarium. Pracodawca Godny Zaufania” to inicjatywa sięgająca 2009 r. Jej celem jest promowanie wśród pracodawców odpowiedzialnej polityki pracowniczej i socjalnej. W dotychczasowych edycjach konkursu nagradzano największe polskie firmy, realizujące ciekawe i efektywne programy skierowane do pracowników. W tym roku do grona laureatów dołączyła firma Mokate SA – zwycięzca w kategorii „Programy stażowe”, za tworzenie szans rozwoju zawodowego na lokalnym rynku pracy. W kategorii „Wolontariat” uznanie kapituły zyskała spółka PL2012+ za „ofertę dla wszystkich ludzi dobrej woli...
Dawid Wildstein
Dlaczego środowisko Michnika nie może zgodzić się na prawdę o Marcu ’68? Dlatego, że z zasady zależy mu na każdym możliwym zdeprecjonowaniu polskiej walki antykomunistycznej. Dlatego, że w tym momencie opłaca mu się to, by jeszcze intensywniej opluć Polskę i nielubiany przez siebie rząd za granicą. Ale także dlatego, że Michnik i spółka są bezpośrednio odpowiedzialni za ochronę i wpływy środowiska, które wydało z siebie marcowych antysemitów. Wyobraźcie sobie Państwo taką sytuację. Świętujemy kolejną rocznicę powstania Solidarności. Znaczna część polskich mediów robi okładki z Jaruzelskim bądź Kiszczakiem podpisane „Sierpień ’80”, potem rozpoczyna debatę: czy Polska poradziła sobie z dziedzictwem przemocy wobec robotników? Następnie przez tydzień trwa festiwal pokazywania czołgów, ciał...
Piotr Lisiewicz
„Prawo i Życie”, którego redaktorem był Kazimierz Kąkol, było najbardziej zajadłym pismem w czasie „antysyjonistycznej” nagonki z 1968 r. Nie chce się dziś pamiętać, że było ono jednocześnie wizytówką prawników w PRL, organem Zrzeszenia Prawników Polskich, a w kolejnych latach pisma nie spotkał bynajmniej ostracyzm – u Kąkola publikowały takie autorytety III RP jak Włodzimierz Cimoszewicz czy Mirosław Wyrzykowski. Tropiciele polskiego antysemityzmu dla tysięcy uczestników nagonki z 1968 r. stosują wyraźnie taryfę ulgową. Syn pyta ojca: „Tato, jak się pisze »syjonizm«?”. Pada odpowiedź: „Nie wiem, ale przed wojną pisało się przez »Ż«”. Taki dowcip krążył w PRL w 1968 r., gdy trwała kampania przeciwko Żydom nazywana „antysyjonistyczną”. 5 maja 1968 na łamach „Tygodnika Kulturalnego”...
Dorota Kania
Pięćdziesiąt lat temu komuniści przeprowadzili antysemickie czystki, których ofiarą padli mieszkający w Polsce obywatele narodowości żydowskiej. Dziś opozycja nie chce przyjąć uchwał, które dotyczą odpowiedzialności władz PRL za tamte wydarzenia. A część środowisk sprzyjających totalnej opozycji dąży do zakłamania historii. W tygodniu poprzedzającym tragiczną rocznicę w obydwu izbach parlamentu doszło do awantury wywołanej przez opozycję w związku z projektami uchwał opracowanych przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Atmosferę przed obchodami Marca ’68 podgrzewały media sprzyjające totalnej opozycji, a przede wszystkim środowisko Adama Michnika, jak celnie zauważył Krzysztof Wyszkowski, członek kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Awantura w Sejmie Symboliczny wymiar całej...
Piotr Lisiewicz
– To Tusk stał za decyzją Adamowicza o kandydowaniu na prezydenta Gdańska wbrew Schetynie – twierdzą nasi rozmówcy w PO. W ten sposób widowiskowo ośmieszył on Schetynę, który kilka dni wcześniej ogłosił, że „Adamowicz ma inne plany”. Ponieważ Tusk do Polski wracać nie zamierza, jego zwolennicy „rezerwowym Tuskiem” chętnie mianowaliby Trzaskowskiego, jednak ta operacja nie powiedzie się, bo strach przed utratą miejsc na wyborczych listach skłania działaczy PO do posłuszeństwa wobec Schetyny. – Grzegorz Schetyna to gracz, a nie lider, dlatego był świetnym sekretarzem generalnym, ale jest znacznie gorszym przewodniczącym PO. Przed wyborami samorządowymi, które PO prawdopodobnie przegra, zmiany w partii nie zajdą, bo kandydaci na radnych walczą o swoją pozycję na listach, a gracz Schetyna...
Poseł Stanisław Gawłowski, sekretarz generalny PO, któremu prokuratura postawiła pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym, jako linię obrony przyjął powtarzanie tezy, że śledztwo „ma charakter polityczny na zlecenie prokuratury Ziobry”. Niemal od razu dziennikarze z kilku mediów wspierających PO zaczęli szukać „dowodów” na prawdziwość tezy Gawłowskiego. Ostatnio posunęli się dalej. Nachodzą osoby obciążające Gawłowskiego w ich domach. – Chcę podkreślić, że pan poseł [Gawłowski – przyp. red.] wykorzystuje media do rozmowy z prokuraturą. Każdy inny obywatel nie ma takiej możliwości – mówiła w ubiegłym tygodniu podczas Komisji Regulaminowej Sejmu Beata Marczak, zastępca Prokuratora Generalnego. Podczas tego posiedzenia członkowie komisji wyrazili zgodę na zatrzymanie i...
Grzegorz Wierzchołowski
Jako filia Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Dąbrowskiej w Słupsku działa Centrum Kultury i Języka Rosyjskiego. Finansowane jest ono przez fundację Russkij Mir, jedną z najpotężniejszych agend propagandy Kremla. Na jej czele stoi były wiceszef KGB i wnuk słynnego zbrodniarza Wiaczesława Mołotowa. Po tym, jak PO utraciła w Polsce władzę, Rosjanie pozbawieni zostali możliwości bezpośredniego wpływania na strategiczne obszary gospodarcze, polityczne i militarne polskiego państwa. Cały ciężar oficjalnego poszerzania strefy wpływów przerzucono więc na odcinek tzw. soft power, a więc oddziaływania na Polaków poprzez sferę kultury, historii i edukacji. Szczególną rolę w tej dziedzinie Kreml wyznaczył fundacji Russkij Mir. Kto daje ruble na Centrum? W rządzonym od 2014 r. przez...
Dziś chce zostać prezydentem Szczecina. Oburza się na dawnego kolegę Michała Dziębę, który wytknął mu, że jego żona dostarczała kruszywa do gazoportu w Świnoujściu. Twierdzi, że to bezczelne kłamstwa. I bardzo nie lubi, jak przypomina mu się, że sam kłamał z premedytacją po to, aby zdyskredytować kandydatkę PiS w wyborach na prezydenta Szczecina. Zaczęło się od niewygodnego wpisu na portalu społecznościowym. Michał Dzięba, nazywany kiedyś „złotym chłopcem PO”, współpracownik Donalda Tuska i ministra skarbu Aleksandra Grada, ujawnił kilka informacji niewygodnych dla Rafała Trzaskowskiego, kandydata PO na prezydenta Warszawy. Według Dzięby Trzaskowski przyjął na kampanię wyborczą 150 tys. zł od lobbysty pracującego dla ukraińskiego oligarchy. Miał romans z asystentką i zażywał narkotyki...
Maciej Marosz
Cała trójka sędziów, która uniewinniła sędziego, który zabrał staruszce 50 zł na stacji benzynowej, zaczynała swoje kariery w komunistycznych sądach. Przewodniczący składu Wiesław Kozielewicz to najważniejsza osoba w sądownictwie dyscyplinarnym III RP, zarówno jako autor publikacji naukowych, jak i sędzia pełniący w nim funkcje kierownicze. To chyba najpełniej pokazuje, z jaką postkomunistyczną skamieliną mamy do czynienia. Nagranie z kamery monitoringu sklepu przy stacji benzynowej obiegło media i każdy mógł zobaczyć, jak sędzia Mirosław Topyła po zakupie wody mineralnej zagarnia z lady 50 zł należące do starszej kobiety, a później w zamieszaniu wynikłym z poszukiwania banknotu, opuszcza szybko sklep. A mimo to trójka sędziów SN-u uznała, że nie doszło do kradzieży, a wszystkiemu...

Pages