Felieton

Jacek Liziniewicz
Służby i wymiar sprawiedliwości wróciły do swoich standardów znanych nam doskonale z przeszłości. Na taką postawę może mieć wpływ ewidentna zmiana kursu rządu Prawa i Sprawiedliwości, który łagodząc twarz i wygaszając konflikty, coraz bardziej zaczyna wizerunkowo przypominać PO. Przykładem może być ostatnia wojna z kibicami. Wystarczyło kilka zapowiedzi Joachima Brudzińskiego i premiera Mateusza Morawieckiego, a natychmiast policja wróciła do standardów, gdy cała kibicowska Polska krzyczała: „Donald, matole, twój rząd obalą kibole”. W efekcie pokazowo aresztowano gniazdowego Lecha Poznań. „Gazeta Wyborcza” w siódmym niebie. PO zaciera ręce. Przed nami z pewnością kolejne odsłony tego żałosnego spektaklu, z którego dla partii rządzącej nic dobrego nie wyniknie. W ostatnim tygodniu...
Ryszard Czarnecki
„Wiwat Maj, Trzeci Maj, dla Polaków błogi raj” – od dwóch wieków śpiewali nasi rodacy. Za to w Strasburgu pod koniec maja, jak co miesiąc, odbyła się sesja Parlamentu Europejskiego. Tym razem z udziałem gości z zewnątrz. Europarlament dość często zaprasza różnych polityków, aby wygłosili swoje credo polityczne. Z ostatnich parunastu lat zapamiętałem głównie fantastyczne przemówienie premiera Jej Królewskiej Mości Tony’ego Blaira. Godne uwagi były też zaczepno-obronne mowy oskarżanych przez zachodnią lewicę o wszystkie możliwe grzechy popełnione i niepopełnione premierów Berlusconiego i Orbána. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie ani jednego słowa (sic!) z mowy Merkel czy towarzyszącego jej Hollande’a. Kilku z tych kilkudziesięciu przywódców zyskiwało przy bliższym poznaniu, jak...
Na tych łamach miałem już okazję pisać, jak ważne rzeczy dzieją się w instytucjach Unii Europejskiej i jak mało wiemy o tym tu, w Polsce. Przyzwyczailiśmy się do myślenia o Wspólnocie wyłącznie w aspekcie pobierania funduszy strukturalnych i innych środków pomocowych. Efekt jest taki, że w polskiej debacie publicznej bardzo rzadko pojawiają się kwestie stanowionego w Brukseli prawa. Zapominamy, jak ważne powstają tam regulacje i jak wielki wpływ mają na naszą gospodarkę. Tymczasem inni o tym pamiętają. Unia to miejsce, gdzie dochodzi do starcia potężnych interesów i silnego lobbingu. Gra jest warta świeczki, bo jedna dyrektywa, ba! jeden przepis tej dyrektywy może doprowadzić do rozkwitu lub upadku setki przedsiębiorstw, a nawet całe branże. Jednocześnie od pewnego czasu dochodzą do...
21 maja w Warszawie pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego odbył się dzień solidarności polsko-ukraińskiej, zorganizowany przez grupę „aktywistów obywatelskich”. Pozornie wszystko było godne pochwały: hołd dla generała Marka Bezruczki i jego żołnierzy; reaktywacja inicjatywy ustanowienia w Warszawie ulicy Bohaterów Majdanu; występ ukraińskiego barda, ciężko rannego uczestnika walk na Majdanie; prezentacja ukraińskich strojów ludowych i występ chóru szkolnego „Materynka”. Tyle że wiec zorganizowała grupa „polskich aktywistów prodemokratycznych”, a głównie Bartosz Kramek i Joanna Cuper z Fundacji Otwarty Dialog. Skądś chyba znamy tę nazwę. Rok temu jej szef, Bartosz Kramek właśnie, zaczął podżegać do wojny domowej w Polsce. „Presja społeczna w postaci protestów i manifestacji musi...
Robert Tekieli
Właśnie na naszych oczach Unia Europejska przestaje udawać, że respektuje zasady demokratyczne. Oczywiście wcześniej wiele razy komisarze dawali poznać, że sowieckie pochodzenie ich tytułu nie jest przypadkowe. Jednak to, co dziś dzieje się na osiach Bruksela–Rzym i Bruksela–Warszawa, jest nową jakością. Bruksela i Berlin wymuszają właśnie na Polsce zmianę suwerennie uchwalonego prawa, zapominając, że monteskiuszowska trójwładza nie polega na braku kontroli władzy sądowniczej przez władze pozostałe, oraz że sfera sądownictwa pozostaje na mocy traktatów w wyłącznej domenie państw narodowych. We Włoszech, po wielu perypetiach, został zaprzysiężony nowy rząd, jednak sposób, w jaki urzędnicy UE traktowali demokratyczną decyzję wyborców tego dużego w końcu kraju, zasługuje na uwagę i...
Marcin Wolski
Mało rzeczy cieszy mnie w równym stopniu jak rozpacz George’a Sorosa, który zdał sobie sprawę, że przegrał. Jak sam powiedział, wszystko, co mogło pójść źle, poszło jeszcze gorzej. Nie będzie Europy zjednoczonej na modłę postsowiecką. Wnuki „dzieci kwiatów” mają dość eksperymentów na żywym organizmie. Nie znikną narody, a religia odrodzi się prędzej czy później. To wszystko już było. Nie da się bowiem zmienić ludzkiej natury – wola zachowania gatunku, potrzeba wspólnot, tęsknota za absolutem, instynkt bogacenia się, duch rywalizacji są silniejsze od projektów teoretyków. Zabawne jest, że każda utopia, w chwili, gdy zbliża się do momentu realizacji, albo rozsypuje się jak domek z kart, albo potrzebuje armii. Marksiści postawili na klasę robotniczą, choć w zacofanej Rosji jej rolę...
Wydarzenia polityczne, które ostatnio wstrząsały Włochami, stały się powodem zainteresowania mediów i opinii publicznej na całym świecie. Oto szykowany na premiera Giuseppe Conte, który miał tworzyć rząd, będący wynikiem porozumienia Ruchu Pięciu Gwiazd i Ligi, musiał zrezygnować, gdyż… prezydent Mattarella nie zgodził się na desygnowanego na ministra ekonomii profesora Paolo Savonę. Jaki był powód? Oto słynny ekonomista, autor dziesiątków publikacji, notabene piastujący już raz urząd ministra w latach 90. XX w., jest znanym krytykiem Unii Europejskiej, a przede wszystkim polityki monetarnej, w której Niemcy dominują w Europie poprzez narzędzia finansowe. I to przeciwko tej kandydaturze rozpętała się prawdziwa batalia. Na Mattarellę wywierano bardzo silne naciski. W Niemczech gazety...
Katarzyna Gójska
Wokół pobytu prezesa PiS w szpitalu rozkręcono falę pogardy. To nic nowego w polskim życiu publicznym – poniżanie, odbieranie godności, uderzanie w intymne dla każdego człowieka sprawy było i jest metodą stosowaną kiedyś przez bezpiekę, później po prostu przez postkomunę. Tak zostało do dziś. Tymi metodami posługują się wyłącznie ci, którzy wyrastają z tej części polskiej sceny politycznej. Jest tak dlatego, iż celem wszelkiej maści grup wywodzących się z PRL – czy to politycznych, czy medialnych – jest eliminacja. Nie dyskusja, rywalizacja, lecz właśnie zniszczenie. Kłamstwa na temat stanu zdrowia Jarosława Kaczyńskiego mają za zadanie zasiać w wyborcach niepewność co do przyszłości partii rządzącej, a w wymiarze czysto ludzkim zadać ból, sprawić przykrość i upokorzyć. Temu służy...
Michał Rachoń
W Parlamencie Europejskim przyjęte zostały nowe, niekorzystne dla polskich firm przepisy dotyczące wysłania pracowników za granicę. Polskie firmy świadczące usługi za granicą będą musiały wynagradzać pracowników według stawek obowiązujących w krajach, w których pracują, a nie według stawek obowiązujących w Polsce. Dla polskich przedsiębiorców oznacza to wyższe koszty prowadzenia działalności. W tej sprawie zderzyły się dwa tradycyjne punkty widzenia. Konserwatyści uznali, że zwiększanie obciążeń i kosztów pracy osłabia przedsiębiorstwa i może prowadzić do zamykania biznesów, byli więc przeciw, socjaliści stwierdzili, że rozwiązanie jest dobre i byli za. Europosłowie z PiS byli przeciwko, z SLD – za. Ale najciekawsze stanowisko w sprawie tej rezolucji zaproponowali eurodeputowani PO i...
Tomasz Sakiewicz
Pewnie wielu z Państwa stało się ofiarami wejścia w życie unijnych przepisów ochrony danych osobowych RODO. Podpisujemy sterty oświadczeń, przechodzimy szkolenia, musimy podporządkować się dziwnym przepisom. To efekt rozrostu świata informacji, w którym wszystkiego można się o nas dowiedzieć, nie pytając nas o zdanie. Zdecydowana większość danych znajduje się w internecie lub przynajmniej w zapisach elektronicznych. Wielkie koncerny wiedzą, gdzie lubimy jeździć na wczasy, jakie kupujemy buty i co jemy. Znają nasze poglądy polityczne i religijne. Mają dostęp do wiedzy o sferze intymnej. Przepisy unijne, chociaż bardzo uciążliwe, są efektem próby obrony przed dziką penetracją naszego życia. Nie zapobiegną wszystkim patologiom, ale przynajmniej ułatwią zrozumienie, co jest legalne, a co nie...
Piotr Lisiewicz
Media establishmentowe ścigają się w informowaniu, co Tusk umieścił na Instagramie. Jest to jasny sygnał co do kondycji totalnej opozycji, zważywszy na fakt, że w czasach jej świetności też informowały one, co na Instagramie umieszcza Tusk, ale Kasia. Ostatni tytuł na portalu Gazeta.pl: „Tusk pokazał nieznane zdjęcie rodzinne. »Kasę miał pan od zawsze«”. Tfu, znaczy się nie kasę, tylko klasę. Nie czepiam się, ale zdjęcie jest na tyle znane, że poznałem je od razu jako wielokrotnie publikowane i znalazłem w Googlach. A teraz cała Polska czeka w napięciu, co nieznanego Tusk opublikuje na Dzień Dziadka. Świetny tekst na portalu Wirtualny Erewań (czy jakoś podobnie). Jak się dowiadujemy z reportażu „Do pierwszej komunii [tak w oryginale – przyp. PL] wiele rodzin posyła dzieci tylko po to...
Z wykształcenia jestem socjologiem, ale socjologii nie uważam za naukę. Na pierwszym roku studiów odważny profesor wyjaśnił nam, że największą tajemnicą socjologów jest definicja socjologii. Krótko mówiąc, nikt naprawdę nie wie, kiedy ta paranauka stała się regularną dyscypliną naukową, na co zdecydowanie nie zasługuje. Zgadzam się z profesorską ironią w całej rozciągłości, ale obojętnie czym jest socjologia, przyjęło się, że eksperyment socjologiczny naprawdę istnieje i czasami przybiera formę socjotechniki. Poeksperymentowałem sobie trochę i zadałem publiczne pytanie, co to jest ten cały Booker przyznany Oldze Tokarczuk? Reakcje były do bólu przewidywalne i aby je zrozumieć, trzeba dołożyć odrobinę psychologii. Ludzie robią sobie różne żarty i tak zwane wkręcania, a za szkolnego „...
Jacek Liziniewicz
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział Okrągły Stół w sprawie polskiej piłki nożnej. Nie cierpię tej akcyjności i działania w amoku polskich rządzących. O ile dla Platformy Obywatelskiej była to metoda uciekania od tematu katastrofy smoleńskiej i biznesików Tuska i spółki, o tyle w wypadku PiS-u to jednak jakaś nowa tendencja. Zaczęło się od nazistów z Wafel SS, których żałosny występ tak wstrząsnął polskim rządem, że powołano specjalny „Międzyresortowy Zespół do spraw Przeciwdziałania Propagowaniu Faszyzmu i Innych Ustrojów Totalitarnych oraz Przestępstwom Inspirowanym Nienawiścią na Tle Różnic Narodowościowych, Etnicznych, Rasowych, Wyznaniowych albo ze względu na Bezwyznaniowość”. Teraz z powodu trzech, w sumie niezbyt wielkich, zadym postanowiono powołać Okrągły Stół. Tak jakby...
Tadeusz Płużański
W marcu 1968 r. jedni komuniści o innych komunistach rozpowszechniali ulotki: „Bauman z Brusem i Baczką, ta podstępna szajka pastwiła się nad Polską jak czerezwyczajka”. Zygmunt Bauman, Włodzimierz Brus i Bronisław Baczko – marksistowscy ortodoksi zostali potem rewizjonistami, czyli naprawiaczami komunizmu. Uznawani za ofiary wydarzeń marcowych, po 1968 r. wyjechali z PRL i... zostali wielce szanowanymi na świecie naukowcami. Najbardziej „zasłużony” z nich był właśnie Bauman, bo to nie tylko ideolog zbrodniczego systemu. To także praktyk, pracownik aparatu czerwonego terroru. Karierę zaczynał w 1944 r. w... moskiewskiej milicji, potem był oficerem polityczno-wychowawczym LWP, czyli nie zwykłym żołnierzem, lecz gościem, który żołnierzy indoktrynował w duchu stalinowskim. Gdy ci byli...
Wojciech Mucha
Niepostrzeżenie mija już piąty miesiąc 2018 r. Cóż, do nieznośnego upływu czasu zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Gorzej, że jest to także piąty miesiąc 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Czas leci, a na razie nici z zapowiadanych na ten rok fajerwerków, których blask miałby przyćmić uroczystości otwarcia i zamknięcia nowożytnych igrzysk olimpijskich, imprez sylwestrowych w XX wieku, dotychczasowych imprez EXPO i dni drukarza od czasów Gutenberga. Tymczasem ktoś z rządzących przetnie gdzieś wstęgę, inny rzuci wieniec, ktoś zapowiada pomniczek w lokalnym parku. Nie żebym od razu deprecjonował wszystkie te lokalne inicjatywy. Siła zawsze wynika z sumy pojedynczych działań. Dużo zapowiadają na przykład kluby „Gazety Polskiej”, które mają najsilniejszą ku temu organizację...
Jerzy Targalski
Ostatnimi czasy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nareszcie zabrała się za rosyjską agenturę wpływu – broń w rękach Moskwy o wiele groźniejszą od czołgów i rakiet, gdyż niszczącą ludzkie umysły. Teza Mackiewicza, iż Niemcy robią z nas bohaterów, a Sowieci gówno, nadal częściowo zachowuje aktualność, choć dziś można by ją sformułować nieco inaczej: Niemcy robią z nas lokai za srebrniki, a Rosjanie przerabiają nasze mózgi na gówno. W wypadku cudzoziemców, jeśli zajmują się wojną hybrydową, organizują trolle itp., można ich deportować. Co jednak robić w wypadku obywateli polskich, którzy zalewają internet komentarzami o pokojowej Rosji, przygotowaniach żołnierzy amerykańskich do mordowania Polaków, dziejowej roli Putina odradzającego chrześcijaństwo i inne brednie? Zawsze powołają się...
Dawid Wildstein
Zwróciliście Państwo uwagę, jakie to wszystko łatwe? Jakie to tanie? Typ oskarżany o najpaskudniejsze rzeczy, w tym molestowanie seksualne i brutalne szykany, mające uciszyć ofiary, nagle napisze Twitta o obecnej władzy i już może robić za przykład nieskazitelnej cnoty – grzechy odpuszczone. Dalej. Przekręciarz od faktur wraz z handlarzem kobietami i związany z przestępcami czyściciel kamienic – wystarczy, że założą organizację, i już niech Armia Krajowa się schowa, oto prawdziwi bojownicy o wolność. Przygłupia celebrytka zapozuje z durną miną przy pomniku smoleńskim albo opisze swój przejazd tramwajem jako koszmar rodem z żydowskiego getta (im głupiej, tym lepiej!), i już staje się ekspertką od pojęć najważniejszych, ucieleśniającą w sobie Mariannę wiodącą lud na barykady. Jakiś...
Tomasz Terlikowski
Boże Ciało to jedna z uroczystości, których sensu i znaczenia długo nie pojmowałem. Znałem nauczanie Kościoła, wiedziałem, że doktryna transsubstancjacji jest czymś, co pięknie wyjaśnia znaczenie Eucharystii, ale nie do końca uświadamiałem sobie, dlaczego tak ważne jest, by poza spożywaniem Komunii także adorować Jezusa Eucharystycznego. I dopiero od jakiegoś czasu odkrywam bogactwo tej modlitwy. Modlitwy, która pozostaje trwaniem, a nie jest i nie powinna być zagadywaniem Pana Jezusa. Doskonale ukazał to mój przyjaciel ze Wspólnoty Emmanuel, który wyjaśniał swoim niewierzącym i niepraktykującym kolegom, na czym polega Adoracja. – Wiecie, wchodzę, klękam i się patrzę na Eucharystię – opowiadał. – I co? – pytali. – Nic – brzmiała odpowiedź. – Ale co robisz? – próbowali doprecyzować. –...
Jan Pospieszalski
W poznańskiej galerii Arsenał odbywają się cyklicznie warsztaty. To tradycja wprowadzona jeszcze za czasów poprzedniego szefa placówki Piotra Bernatowicza. Choć Bernatowicz wygrał konkurs na kolejną kadencję, dyrektorem placówki nie został. Prezydent Jacek Jaśkowiak, któremu podlega galeria, zignorował zdanie konkursowej kapituły, obsadzając miejsce swoim kandydatem. A ten do galerii zaprosił ekipę performerów z Barcelony, którzy prowadzą tam „Warsztaty z Rewolucji”. Lewacki kolektyw, w ramach rzekomego performersu (bez żadnego artystycznego sztafażu), przeprowadzał instruktaż, jak dokonać aborcji domowymi metodami. Gdy o sprawie poinformowało Radio Poznań, dyrekcja placówki wydała pokrętne oświadczenie, w którym przekonuje, że to były zajęcia performatywne z „punkowej ginekologii” i...
Ryszard Czarnecki
Jadę bocznymi drogami, przemieszczając się między Piłą a Poznaniem. Samochodem rzuca, bo to przecież nie autostrada. Drogi nawet kręte jak na równinę. Mijam Uchorowo, po prawej stronie będzie Starczanowo, ale ja jadę w kierunku Murowanej Gośliny, bo to kierunek na stolicę Wielkopolski. Duży krzyż stoi przy drodze. Piękna pogoda. Kłębiaste chmury na błękitnym niebie, zadbane domy i ogrody po prawej i lewej. Kusi mnie, żeby skręcić w kompletny już interior, ale obowiązki wzywają, a jeszcze dzisiaj muszę być w stolicy jednego z pięciu największych krajów UE – czyli Warszawie. Mijam Białężyn, po prawej i lewej tym razem łąki, w głębi lasy, wyprzedzam traktor, gorzej z dużą betoniarką, tzw. gruszką. Jestem w Białęgach i myślę sobie za Wyspiańskim: „A to Polska właśnie”. Ostatnio sporo...
Czym jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego? Według uregulowań przyjętych w prawie dotyczącym kształtowania ładu przestrzennego jest to podstawowy akt planistyczny, na podstawie którego gmina ustala możliwości zabudowy, kształtuje ład urbanistyczny. Plan ustalać powinien, czy na danym terenie powstanie zabudowa mieszkaniowa, usługowa, rekreacyjna, a także infrastruktura, np. drogowa. Zgodnie z ustawą z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym każda gmina powinna posiadać plan miejscowy, jednak nie jest to wymóg obowiązkowy. Według wspomnianej ustawy gmina musi zaspokajać zbiorowe potrzeby wspólnoty poprzez m.in. zapewnienie ładu przestrzennego, czyli kształtowanie przestrzeni, która tworzy harmonijną całość, poprzez spełnienie wymogów funkcjonalnych,...
Jedna ze stron niedobranego związku, w którym tkwi obecnie polskie społeczeństwo, zaczęła z powodzeniem stosować znany w dziedzinie psychologii chwyt, zwany szantażem emocjonalnym. Jaką siłę mają emocje, można zobaczyć na przykładzie pewnego spotkania w szkole w niemieckim mieście Rostock w 2015 r. Kanclerz Angela Merkel stanęła tam naprzeciw dużej grupy nastolatków i odpowiadała na ich pytania. Już wtedy dzieci te były zainteresowane kwestią uchodźców i nielegalnej imigracji. Znalazła się wśród nich dziewczynka pochodząca z Palestyny. Opowiadała o sobie, o swojej przebywającej w obozie rodzinie, z którą pragnęłaby się połączyć, i spytała, co pani kanclerz może w tej sprawie zrobić. Angela Merkel odpowiedziała jej bardzo realistycznie: „W obozach dla palestyńskich uchodźców w Libanie...
Robert Tekieli
Bruksela wprost ogłasza, że będzie poskramiać wyszehradzkich buntowników. Naciska, by we Włoszech nie powoływano na ministra finansów Paolo Savony – ekonomisty, który wielokrotnie wzywał rząd do przygotowania się do ewentualnego wyjścia ze strefy euro. Jaką legitymację ma Bruksela do ingerowania w demokratyczny proces we Włoszech? Jakie ma prawo do ingerencji w polskie ustawodawstwo związane z sądownictwem? Kto wybrał tych demokratów na ich stanowiska? Nawet nazywają się komisarzami, jak w Związku Sowieckim. Rewolucja nadciąga wielkimi krokami. W Irlandii w 1983 roku dwie trzecie społeczeństwa było za ochroną życia. W 2018 roku dwie trzecie jest za cywilizacją śmierci. Jak to się stało? W Irlandii nie istnieje na przykład duszpasterstwo dzieci. Ksiądz nie odważy się zamknąć z...
Marcin Wolski
Zastanawiam się, czy istnieją jeszcze jakieś granice, których opozycja totalna i ich stronnicy nie byliby w stanie przekroczyć. Czy są jakieś kalumnie niewykorzystane, nowe pogróżki czy oskarżenia, których by nie użyto? Od czasu, kiedy przyjęto, że zamiast brać władzę siłą i wycinać w pień swoich przeciwników, trzeba godzić się z werdyktem wyborców, pozwalać rządzić zwycięzcom i cierpliwie czekać na swoją szansę. Ale to się zmieniło i ostatnio – nie tylko w Polsce – odmawia się praw większości do bycia większością. Skąd to się wzięło? Ano stąd, że główne siły polityczne tak się upodobniły do siebie (na przykład socjaliści z chadekami), że głosowanie przestało być wyborem programu, a jest wyłącznie opowiedzeniem się za jedną z prawie identycznych koterii. Stąd wściekłość, gdy jakaś...
Tomasz Łysiak
W wyniku marcowych wyborów nastąpiło w Italii przetasowanie sił – wygrał blok centroprawicowy – Forza Italia, Lega i Fratelli d’Italia. Jednocześnie najlepszy wynik „monopartyjny” uzyskał Ruch Pięciu Gwiazd, założony przez komika Beppe Grillo. I zaraz potem nastąpił festiwal przepychanek i pomysłów, jak stworzyć rząd. Zakończyło się to kontraktem podpisanym przez wcześniejszych przeciwników – partię prawicową Salviniego i anarchizujący Ruch Pięciu Gwiazd, któremu obecnie przewodniczy Di Maio. Doszło do pęknięcia w bloku prawicowym – Berlusconi się wściekł, nie jest zadowolona Giorgia Meloni z FdI. W końcu na premiera obie dogadane partie wysunęły prawnika, Giuseppe Conte. Co wynika z tego włoskiego bałaganu dla Polski i Europy? Po pierwsze – związki prawicy włoskiej z Putinem zaowocują...
Katarzyna Gójska
Niedzielny program TVP Info „Woronicza 17” sprzed kilku tygodni – pierwsze pytanie skierowane do polityków w studio dotyczy gorącej informacji podanej kilka godzin wcześniej przez Radio Szczecin. W mieszkaniu posła Stanisława Gawłowskiego działa agencja towarzyska. Reporter rozgłośni wszedł do środka, rozmawiał z jedną z kobiet, wcześniej odnalazł jej ogłoszenie, potwierdził w kilku źródłach dane właściciela nieruchomości. Sprawa prostytucji w lokalu budzi niespotykane emocje wśród przedstawicieli opozycji – bezpardonowo atakują prowadzącego program dziennikarza, dopytując, czy korzystał z usług działających tam kobiet. Po ostrej wymianie zdań wychodzą ze studia. Obstawiam, że ucieczka była pomysłem raczej spontanicznym. Zabrakło argumentów, kolejna wtopa dotycząca Gawłowskiego jawiła...
Michał Rachoń
Funkcjonują w całym kraju – Polsce. Okradają ludzi z ich nieruchomości. Są podzieleni pod względem ról i zadań. Zdaniem Wojciecha Perlińskiego ze „Stowarzyszenia 304 KK” to zorganizowana grupa przestępcza działająca w Polsce od lat, która na swoim koncie ma co najmniej 400 poszkodowanych osób. W zeszłym tygodniu zatrzymano pięciu notariuszy, którym postawiono szereg zarzutów, dotyczących wyłudzania nieruchomości pod pretekstem udzielania nieświadomym niczego ofiarom lichwiarskich pożyczek. Na czym polega mechanizm działania tego typu przestępców? Po pierwsze, grupa szuka ludzi z kłopotami finansowymi i z należącymi do tych osób nieruchomościami. Grupa proponuje pożyczkę, która często okazuje się w istocie umową sprzedaży nieruchomości za ułamek jej wartości. Czasem przy okazji...
Tomasz Sakiewicz
Kiedy niewielka grupa polityków i dziennikarzy lata temu ostrzegała, że działania w sferze informacyjnej Moskwy to coś więcej niż tylko propaganda, robiono z nich, a właściwie z nas, oszołomów. Ale nawet ja byłem zaskoczony skalą operacji rosyjskich. Związane z nimi media i ośrodki opiniotwórcze po lewej stronie przekonywały, że zwariowaliśmy, za to po prawej stronie zaczęły powstawać ośrodki propagandy, które mówiły, że nie jesteśmy dostatecznie prawicowi, dogadujemy się z wrogami Polaków albo walczymy z Kościołem. Przykładem jest tu działaczka jednej z katolickich organizacji dziennikarskich, która w proteście przeciwko mojej obecności zbojkotowała festiwal niezależnych filmów. Ostatnio przyłapano ją na organizowanym przez Rosjan, dla zaufanych dziennikarzy, wyjeździe do państwa...
Piotr Lisiewicz
To nie jest bezpieczna zmiana w języku polskim! Jak dowiedzieliśmy się z wywiadu z prostytutką na portalu Onet.pl, w apartamencie Stanisława Gawłowskiego funkcjonował nie żaden burdel, nie była to też agencja towarzyska, lecz „domówka”. No i co teraz pomyślą nasze dzieci, jeśli mówiliśmy im, że w młodości chodziliśmy na domówki? A w jakim świetle stawia to samego mecenasa Giertycha? „Fakt” przecież opisywał jakiś czas temu, „kto pojawił się na domówce u byłego lidera LPR” (hucznej i z wizytą policji). Zaznaczmy: na domówce, a nie w agencji towarzyskiej! Agata Passent postanowiła pożartować sobie z zakazu handlu w niedziele. Tyle że natura ciągnie wilka do lasu, a Passent jeszcze bardziej niż PiS-em gardzi nieestetycznymi współobywatelami i miejscami, w których bywają. No i napisało...
Szantaż emocjonalny to jedna z najpodlejszych broni biologicznych, jaką wynalazł człowiek. Obrona przed tym jest bardzo trudna, wymaga przełamania odruchu wymiotnego, zatkania nosa, oczu i w końcu użycia ostrych środków perswazji. Z szantażem emocjonalnym stykamy się od dziecka, gdy rozwydrzone pociechy tupią nóżkami przed „zabawkowym”. Potem przychodzi etap dorastania i groteskowe: „Jak mnie kochasz, to mi to udowodnij”, a dowodem ma być oczywiście seks. Jednak prawdziwa tragedia zaczyna się wówczas, gdy szantaż odwołuje się do rozmaitych tabu. Łatwo szantażuje się próbą samobójczą, ale też pewnym zgonem. Obojętnie jaki bydlak dokona żywota, natychmiast należy zapomnieć o wszystkich popełnionych zbrodniach, bo o zmarłym „tylko dobrze”. Doskonale szantażuje się starością i świętymi...
Jacek Liziniewicz
W Gdańsku wylało szambo. Problem jest oczywisty, bo po prostu go widać i jeszcze bardziej czuć. Są jednak tacy, którzy nadal zdają się go nie dostrzegać. Oczywiście chodzi o najbardziej zainteresowanych – Pawła Adamowicza i jego przybocznych. Od razu zaczęli serwować stałą śpiewkę Platformy Obywatelskiej i przyległości: „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało!”. Wszystkie autorytety, z przedstawicielami organizacji ekologicznych na czele, wystąpiły, przekonując, że gówno zaraz się rozejdzie i że właściwie nie stanowi ono problemu. To dziwne, bo jakoś tak się składa, że to UE i aktywiści ekologiczni przekonywali nas, że szamba, które przepuszczają, są szkodliwe dla wód podziemnych i że koniecznie trzeba je wymieniać. Teraz jest jednak jakaś inna mądrość etapu. W każdym razie dla...
Tadeusz Płużański
Józef Cyrankiewicz, premier rządu PRL, oraz sowiecki ambasador Ponomarenko oświadczyli, iż „uważają wybudowany przez Związek Radziecki w stolicy Polski – Warszawie – Pałac Kultury i Nauki za symbol wieczystej, niewzruszonej przyjaźni narodów radzieckiego i polskiego”. Placem Defilad, jak dziś placem Czerwonym w Moskwie, paradowały ruskie czołgi. Huczały tu ruskie armaty. „Największe urodziny w mieście” – pod tym hasłem stołeczny magistrat reklamował cykl (tygodniowych!) imprez na 60-lecie PKiN. Były toasty, lasery, fajerwerki, tańce i koncert Zbigniewa Wodeckiego. Dzień 22 lipca wybrano nieprzypadkowo: to rocznica zniewolenia Polski przez Sowietów (wydania komunistycznego Manifestu PKWN; potem święto Polsku Ludowej). A PKiN „jest znakiem upokorzenia narodu polskiego i wyrazem pogardy...
Wojciech Mucha
„Obawiam się Greków, nawet gdy przynoszą dary”. To powiedzenie pochodzące jeszcze z antycznych czasów przypomniało mi się przy okazji zamieszania wokół pomnika Katyńskiego w Jersey City. Okazało się bowiem, że żywo zainteresowana protestem „za pozostawieniem” monumentu w dotychczasowej lokalizacji jest rosyjska agencja (dez)informacyjna Sputnik. Oto najpierw pokazywała protest na swoich anglojęzycznych łamach jako „wyraz oburzenia Polonii”, a gdy ujawniono jej nieproporcjonalne zainteresowanie, to już w polskiej wersji skrytykowała za to między innymi portal niezalezna.pl, pisząc, że jej uwaga wynika „z troski o pamięć o ofiarach”. Krytyka rosyjskiej dezinformacji stanęła więc nagle gdzieś obok kłamstwa katyńskiego. Przyznają Państwo, że to sroga bezczelność. Co dodatkowo ważne, część...
Jerzy Targalski
Jest o wiele trudniejsza od sztuki zwyciężania. Każdy przecież widzi, kto wygrał, a kto przegrał spór. W sztuce kapitulacji chodzi o to, by tak skapitulować, aby nikt tego nie zauważył, i by można było ogłosić wygraną. Dlatego kapitulacja musi być maksymalnie rozciągnięta w czasie i rozłożona na etapy. Za każdym razem ogłaszamy zwycięstwo, a ustępstwa – za nic nieznaczące i ostateczne. Ludzie lubią słuchać, że wygraliśmy, że jest dobrze i nie trzeba kiwnąć nawet palcem, nie mówiąc już o jakimś narażaniu się czy mobilizacji narodowej. Dostarczamy więc klientom – wyborcom – upragnionej przez nich strawy. Większość nie zauważy, a ci, którzy uprzedzali – to przecież malkontenci i frustraci, nierozumiejący złożoności świata. Najważniejszy jest podział przekazu. Dla zagranicy mówimy o...
Dawid Wildstein
„GW” prawdę ci powie o świecie. Dziwne to stwierdzenie. Ale ostatnie badania zlecone przez tę gazetę rzeczywiście pokazują coś bardzo ciekawego i prawdziwego o części Polski. „Wyborcza” zadała swoim czytelnikom pytanie, jak często czują dumę z bycia Polakiem, a jak często wstyd z tego powodu. I tak 85 proc. jej czytelników nie odczuwa dumy, a 78 proc. odczuwa często bądź bardzo często wstyd z tego powodu. Przy okazji – od razu nasuwa się pytanie, jak często Polacy są dumni z powodu istnienia „GW”, a jak często wstyd? Sądzę, że wyniki byłyby analogiczne. A czy jest sens zajmować się czytelnikami „GW”? Chyba tak, chociażby dlatego, że mimo systematycznie spadającej sprzedaży, dziennikarze i właściciele tego medium nadal posiadają kontakty i wpływy bez porównania większe, niż można byłoby...
Tomasz Terlikowski
Niemieccy teologiczni zwolennicy głębokiej reformy coraz bardziej się rozkręcają. I stopniowo ujawniają projekt destrukcji teologii, szczególnie moralnej. I niestety nie jest to przesada. Kilkanaście dni temu kard. Walter Kasper udzielił wywiadu portalowi Vatican Insider, w którym przekonywał czytelników, że interkomunia dla protestanckich małżonków katolików jest niemal koniecznością i że w istocie nie jest ona zerwaniem z dotychczasowym nauczaniem, lecz jedynie jego rozwinięciem. Kłopot z taką argumentacją jest tylko taki, że gdyby potraktować ją poważnie, to unieważniłaby ona, a przynajmniej radykalnie zrelatywizowała, każdą normę prawną i moralną. Dlaczego? Aby to zrozumieć, wystarczy przeczytać jeden tylko fragment tego wywiadu. – Każda sytuacja to „Einzelfall” – przypadek...
Jan Pospieszalski
Raport o tuszowaniu przez hierarchów w Chile skandali pedofilskich sprawił, że wszyscy tamtejsi biskupi złożyli na ręce Franciszka rezygnacje. Ta ponura historia przypomina mi przypadek Irlandii. Kilka lat temu odwiedziłem jedno z największych opactw niedaleko Dublina i przyznam – był to przejmujący obraz. Olbrzymi gmach świeci pustkami. W klasztornych murach ledwo tli się życie zakonne, podtrzymywane przez kilku starców w habitach. A jeszcze kilkadziesiąt lat temu z tego miejsca wyruszały dziesiątki mnichów na misje, do Afryki i Azji. Co się stało? Postępujący w świecie proces dechrystianizacji dostał tu turboprzyspieszenia właśnie wskutek skandali pedofilskich. Kościół w Irlandii przeżył wstrząs, pustoszały seminaria, diecezje bankrutowały. Dziś Irlandia, jak większość krajów UE,...
Ryszard Czarnecki
W sobotę 12 maja w dzienniku telewizyjnym francuskiej telewizji France Info (po godzinie 9) wyemitowano krótki reportaż o Polsce. To znaczy o Polsce w zamierzeniu, bo tak naprawdę to było chyba o zupełnie innym kraju. Można się było z niego dowiedzieć, że obecny polski „populistyczny rząd” niszczy elity i zaprzecza „zbrodniom Polski w czasie II wojny światowej”. Oczywiście chodziło o ustawę antydefamacyjną IPN. Z reportażu francuskiego odpowiednika TVN24 wynikało, że w Polsce panuje antysemityzm. Ba – rośnie... Mieszane małżeństwo mieszkające w warszawskiej kamienicy skarżyło się, że cudzoziemcy nie mogą czuć się bezpiecznie w naszym kraju – są atakowani na ulicach, a władza nie reaguje! Cóż, myślę, że to bardzo ryzykowne, aby francuska telewizja mówiła o antysemityzmie w Polsce. Takie...
Konstytucja Biznesu została podpisana przez prezydenta 23 marca br. Ten wyczekiwany długo przez wszystkich przedsiębiorców akt prawny tworzy pięć ustaw: 1. Prawo Przedsiębiorców; 2. O centralnej Ewidencji i informacji o Działalności Gospodarczej i Punkcie informacji dla Przedsiębiorcy; 3. O Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców; 4. O zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych w obrocie gospodarczym na terenie RP; 5. Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo przedsiębiorców oraz inne ustawy dotyczące działalności gospodarczej. Chciałbym pokazać pozycję, rolę, zakres działalności, obowiązków i uprawnień Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. W Polsce działa obecnie kilkanaście urzędów rzecznika: Praw Obywatelskich, Praw Dziecka. Rzecznicy Finansowy, Praw Pacjenta. Od...
W chwili, kiedy piszę ten felieton i oddaję go do druku, nie są mi jeszcze znane dwa ciekawe wystąpienia dwóch wybitnych osobowości w czasie obrad Kongresu PWP. Jedną z nich jest międzynarodowej sławy filozof niemiecki Peter Sloterdijk, drugą – rumuńska lekarka Anca-Maria Cernea. Sloterdijk jest filozofem, którego sytuuje się w nurcie lewicowym, ale poza współczesnym, farsowym renesansem marksizmu. Sloterdijk zmienia optykę, proponuje „uwznioślenie kapitalizmu”, tak, by nie zadowalał się on tylko egoistycznym gromadzeniem dóbr, lecz sięgał po szlachetniejsze ambicje zaspokojenia także innych potrzeb. Krytykuje też wszechobecną modę na terapeutyczne traktowanie społeczeństw. W eseju „Gniew i czas” pisał: „Ledwie u jednostek czy grup wystąpią »symptomy« takie jak duma, oburzenie, gniew,...
Robert Tekieli
Nie tak dawno martwa wiewiórka wywołała w Polsce tygodniowy ekologiczny paroksyzm. Dziś wylewanie do Zatoki Gdańskiej 2,3 mln litra ścieków na godzinę nie interesuje ekologów. Rzeczniczka Greenpeace Katarzyna Guzek zapewnia, że nie dzieje się nic niepokojącego. Szokujące, prawda? Traktujemy organizacje ekologiczne jako normalnych aktorów dzisiejszej sceny publicznej. Okazują się jednak jedynie ideologicznymi, politycznymi narzędziami. Uczestniczą w wielkim, rewolucyjnym projekcie. I dobrze wiedzą, z kim na scenie politycznej trzymać. Podobnie monopolistyczne, globalne platformy społecznościowe. Monika Bickert, szefowa zarządzania polityką Facebooka, mówi jasno o wykluczaniu, komentując nowy regulamin. A stanowi on wprost: „Nie dopuszczamy krytyki polityki imigracyjnej ani argumentów...
Marcin Wolski
Cywile, ale także generałowie, myślą przeważnie kategoriami poprzednich wojen. Kiedy wybuchała II światowa, byli doskonale przygotowani do I wojny. Cóż , dziełko pułkownika de Gaulla „O przyszłej wojnie błyskawicznej” wypożyczył w paryskiej bibliotece podobno tylko jeden czytelnik – Heinz Guderian. Wyobrażenia o III wojnie snuły się w cieniu wizji atomowych uderzeń, po których miał ruszać pancerny blitzkrieg. Okazuje się, że cele polityczne można osiągnąć niekoniecznie przez zmagania na frontach czy walki w powietrzu. Mocarstwa silne na zewnątrz upadają lub zgoła rozsypują się, kiedy dochodzi do wewnętrznej rewolty. Kiedy milion ludzi wychodzi na ulice, trudno wysłać przeciw nim wystarczające siły wojskowe (zwłaszcza gdy w tłumie są ich rodacy). Problem w tym, że ludzie buntują się...
Tomasz Łysiak
„Gdy pamięć ludzka gaśnie, mówią kamienie. Tu ukrywał się i został aresztowany gen. ks. Stanisław Brzóska, ostatni Komendant Powstania 1863 r. na Podlasiu, oraz jego adiutant Franciszek Wilczyński. Wielka chwała bohaterom”. Taki napis umieszczono na pomniku księdza Brzóski we wsi Krasnodęby-Sypytki. W II RP pamięć o bohaterskim księdzu była żywa. Polacy pamiętali heroiczną postawę kapłana-powstańca zamordowanego przez Rosjan w Sokołowie 23 maja 1865 r. Ksiądz Stanisław Brzóska był swego rodzaju „powstańcem wyklętym”, walczył nawet wtedy, gdy oficjalnie powstanie styczniowe już upadło. Być może dlatego tak czczono zarówno jego, jak i adiutanta Wilczyńskiego – byli wzorcami, na których budowano wychowanie młodych pokoleń. Księdza Brzóskę aresztowano po raz pierwszy już w 1861 r., podczas...
Katarzyna Gójska
Przez niemal trzy doby gdańskie ścieki płynęły wprost do Bałtyku. Sprawa – to oczywiste – budziła ogromne emocje. Wiemy już, iż władze miasta próbowały wprowadzić w błąd opinię publiczną co do prawdziwych przyczyn awarii, która wywołała potężne zanieczyszczenie środowiska. Byli jednak i tacy, którzy kompletnie nie zainteresowali się sprawą – to organizacje ekologiczne. Idę o zakład, że gdyby w tym samym czasie w internecie pojawiła się informacja, że w Puszczy Białowieskiej wycięto dwa zaatakowane przez korniki świerki, zastępy ekologów zostałyby postawione w stan najwyższej gotowości. Byłyby oświadczenia, monitoring puszczy, protesty. Zatoka Gdańska nikogo nie rusza, bo na proteście w sprawie ścieków tzw. ekolodzy mogli stracić, a nie zyskać. Nawet wywołani do tablicy przez...
Michał Rachoń
Wywaliło. 2,5 tys. m sześc. szamba do rzeki znajdującej się w samym centrum tysiącletniego Gdańska. Do rzeki, która nieco dalej wpada do Bałtyku, w sąsiedztwie szerokich, piaszczystych plaż. U progu sezonu turystycznego. Nic się nie stało. Polacy, nic się nie stało. Z jednej strony można powiedzieć, że to wypadek, jaki zawsze może się zdarzyć. Katastrofy, w tym ekologiczne, mogą być spowodowane przez błąd ludzki, zwykły wypadek, tysiąc innych przyczyn. Kiedy jednak tego rodzaju zdarzenia dotyczą krytycznej infrastruktury publicznej, musi się pojawić cała seria pytań. Również natury politycznej. I nie chodzi tutaj o proste młotkowanie rządzącego Gdańskiem kolejną kadencję Pawła Adamowicza. Nikt przy zdrowych zmysłach nie obarcza go bezpośrednią odpowiedzialnością za wyłączenie pomp i...

Pages