Tomasz Duklanowski

Komisja Regulaminowa Sejmu pozytywnie zaopiniowała wniosek prokuratury o ponowne pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sekretarza generalnego PO posła Stanisława Gawłowskiego. Śledczy zamierzają postawić politykowi dwa nowe zarzuty – korupcyjny i prania brudnych pieniędzy. Dotyczą one apartamentu w Chorwacji. W czerwcu Prokuratura Krajowa złożyła do Marszałka Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu, postawienie nowych zarzutów i ponowny areszt dla Stanisława Gawłowskiego. W ubiegły piątek wniosek został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Regulaminową. Otwiera to drogę do głosowania na następnych obradach Sejmu w sprawie ponownego uchylenia posłowi PO immunitetu. Dotychczas Stanisław Gawłowski usłyszał pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Zostały one postawione...
Edward Gryszka ps. Mąciciel spędził trzy miesiące w ubeckim więzieniu. Był trzymany w nieludzkich warunkach i torturowany. Do końca PRL żył w strachu. Półtora miesiąca temu Sąd Okręgowy w Krakowie przyznał mu jedynie 40 tys. złotych odszkodowania. Orzeczenie wydała sędzia Joanna Makarska, która paradowała w koszulce z napisem „Konstytuacja” na wiecach KOD. – Czuję się upokorzony po raz drugi – mówi o wyroku krakowskiego sądu 92-letni Edward Gryszka. W domu było ich sześcioro. Edward był najmłodszy. Od wybuchu wojny całe rodzeństwo prowadziło działalność niepodległościową. W 1942 roku, mając 13 lat, Edward Gryszka przystąpił do Armii Krajowej. Wtedy przyjął pseudonim „Mąciciel”. W łapach bezpieki Po zajęciu kraju przez komunistów nie złożył broni i walczył przeciw okupantowi...
O lekarzach mówił, że to „wyleniałe ryje”, a o PO, że to partia nikomu niepotrzebna. Marszałek Olgierd Geblewicz, szef szczecińskiej PO, pytany przez dziennikarzy o to, co powiedział w restauracji Sowa & Przyjaciele, zasłaniał się lukami w pamięci. Bo pewnie wolałby zapomnieć. Ale tego co mówił, długo nie zapomną mu wyborcy i... partyjni koledzy. Olgierd Geblewicz jest marszałkiem od ośmiu lat. Przez okres rządów PO-PSL nie był przyzwyczajony do krytyki. Lokalne media, które otrzymywały z Urzędu Marszałkowskiego i jednostek mu podległych ogłoszenia płatne, niechętnie krytykowały marszałka, a dziennikarze woleli mu się podlizywać, zamiast zadawać trudne pytania. Geblewicz – nazywany przez dziennikarzy „pięknym Olem” – uwielbiał się lansować w internecie, brylować w mediach, na...
Lucas Maeda de Olivera z Brazylii jako 5-letni chłopiec wypadł z okna i roztrzaskał sobie głowę. Część mózgu dosłownie wylała się z czaszki. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie, a o pełnym wyzdrowieniu nie było mowy. Pomogła modlitwa za wstawiennictwem świętych pastuszków z Fatimy. Chłopiec odzyskał zdrowie z dnia na dzień. Dzięki cudowi możliwa była w ubiegłym roku kanonizacja świętych – Franciszka i Hiacynty. Od kilku dni Lucas wraz z rodzicami i siostrą przebywają w Polsce. To ich druga wizyta w Europie po ubiegłorocznej w Fatimie. Teraz przyjechali na zaproszenie kustosza Sanktuarium Dzieci Fatimskich w Szczecinie, księdza kanonika Macieja Maciążka. Ksiądz Maciążek, który od pięciu lat tworzy pierwsze na świecie Sanktuarium Dzieci Fatimskich, uważa, że Lucasa sprowadziła do...
Gdy straciliśmy dziecko w siódmym tygodniu ciąży i chcieliśmy je pochować, lekarka w szpitalu powiedziała nam, że to tylko „zlepek komórek” – mówi Krzysztof. Choć istnieją procedury nakazujące, by maleństwa, które straciły życie w wyniku poronienia, były chowane w Grobowcu Dziecka Utraconego na cmentarzu Centralnym w Szczecinie, wiele ciał dzieci jest utylizowanych wraz z odpadkami medycznymi w szczecińskich szpitalach. Marcin i Agnieszka przez trzy lata starali się o dziecko. W ubiegłym roku, gdy Agnieszka zaszła w ciążę, lekarze informowali ją, że będzie to ciąża zagrożona. W piątym miesiącu Agnieszka poroniła w szpitalu. – Chcieliśmy dziecko pochować i od razu o to zabiegałem, bo wiedziałam już wcześniej, że mogą z tym być problemy – mówi Marcin. – Udało nam się jeszcze dziecko...
Tylko kwestią czasu jest, kiedy poseł Stanisław Gawłowski wróci za kraty. Do aresztu może wrócić niebawem. W sądzie czeka zażalenie prokuratury na decyzję sądu, a w Sejmie – kolejny wniosek o uchylenie immunitetu i ponowną zgodę na areszt w związku z nowymi zarzutami. Akt oskarżenia w sprawie Gawłowskiego ma trafić do sądu jeszcze w tym roku. Za przestępstwa, które zarzuca mu prokuratura, grozi do 12 lat więzienia. A dowody są bardzo mocne. O tym, że wyrok w procesie, który czeka posła Stanisława Gawłowskiego, sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej, to kilkuletnia kara pozbawienia wolności, przekonani są śledczy prowadzący sprawę. Małgorzata Zapolnik, naczelnik szczecińskiego wydziału Prokuratury Krajowej, podkreśla, że dowody w tej sprawie są „mocne, bardzo mocne i chciałabym...
Kolejne fakty ujawnianie przez prokuraturę w aferze melioracyjnej i nowe zarzuty, jakie śledczy zamierzają postawić posłowi Stanisławowi Gawłowskiemu, powodują, że część polityków PO przestaje mówić o tym, iż śledztwo ma wyłącznie charakter polityczny, a poseł Gawłowski jest „więźniem politycznym Jarosława Kaczyńskiego”. Materiał dowodowy zgromadzony przez prokuraturę jest tak obszerny, że coraz trudniej bronić niewinności zawieszonego sekretarza generalnego PO. W piątek, 13 kwietnia tego roku, poseł Stanisław Gawłowski szedł na wezwanie do Prokuratury Krajowej w asyście swojego obrońcy Romana Giertycha z przekonaniem, że spędzi tam niewiele czasu. Nawet gdyby prokuratorzy zdecydowali się go zatrzymać, to pewnie sąd nie zgodzi się na areszt. Jeszcze przed wejściem do siedziby...
50 tysięcy ton śmieci w gminie Police zostało sprowadzonych między innymi z Niemiec. Zgodę na dzierżawę terenu firmie Ecorama, która przez lata sprowadzała odpady, wydał starosta policki, lider lokalnych struktur PO. Dziś odpady są regularnie podpalane przez nieznanych sprawców. Nowy zarząd starostwa polickiego wyliczyły, że koszt usunięcia śmieci to około 10 mln złotych. Mariusz Sarnecki (PiS), wicestarosta policki, mówi, jak doszło do tego, że na tereny należące do Skarbu Państwa w Policach sprowadzono dziesiątki tysięcy ton śmieci. – Za poprzedniego zarządu powiatu w Policach został wydzierżawiony teren firmie Ecorama. Firma ta wystąpiła o zgodę na działalność polegającą na gromadzeniu i przetwarzaniu odpadów. Takie pozwolenie dostała w 2009 roku na trzy lata. W 2012 roku firma...
Przez kilka lat w okresie rządów PO–PSL organizowali protesty przeciwko złej polityce Agencji Nieruchomości Rolnej, która zamiast sprzedawać i dzierżawić grunty polskim rolnikom, sprzedawała je poprzez tzw. słupy spółkom niemieckim i duńskim. Pod koniec rządów PO–PSL zostali aresztowani z zarzutami utworzenia zorganizowanej grupy przestępczej. W ubiegłym tygodniu Sąd Okręgowy w Szczecinie uniewinnił 31 rolników od tych absurdalnych zarzutów. Przez wiele lat protesty zachodniopomorskich rolników były solą w oku polityków PO i PSL. Blokowali drogi wojewódzkie, a także te w centrum Szczecina. Urządzali wielodniowe pikiety pod budynkami administracji rządowej w Szczecinie i Warszawie. Przyczyna protestów była zawsze ta sama: sprzedawanie polskiej ziemi spółkom niemieckim i duńskim. Choć...
Ujawnienie informacji o prostytutkach w apartamencie posła Stanisława Gawłowskiego pokazało, jak panicznie ludzie Platformy boją się prawdy. Najpierw żona Gawłowskiego wszystkiemu zaprzeczała. Gdy kłamstwo nie wytrzymało konfrontacji z rzeczywistością, pojawił się nieco zmiękczony przekaz. Że burdel to „domówka”, a prostytutki uprawiają „sponsoring”. Reakcja żony Stanisława Gawłowskiego po ujawnieniu informacji przez Radio Szczecin o prostytutkach była taka sama jak w grudniu ubiegłego roku, gdy postawiono zarzuty korupcyjne jej mężowi. Zawieszony sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej od początku wszystkiemu zaprzeczał: – Zostałem wybrany przez PiS na ofiarę, aby przykryć ich przekręty i strach. Przyjdzie pewnie mi przeżyć założenie kajdanek na ręce, ale nas wszystkich nie...
W szczecińskim apartamencie posła Stanisława Gawłowskiego, zawieszonego sekretarza generalnego PO i szefa struktur tej partii na Pomorzu Zachodnim, działa agencja towarzyska. Obok innych koleżanek świadczy w niej usługi prostytutka, która przedstawia się jako „Analna nimfomanka”. „Robię anal, oral bez zabezpieczeń i inne. Mogę zrobić dla ciebie prawie wszystko bez żadnych dopłat” – tak reklamuje się w internecie. Budynek, w którym mieści się jeden z kilku apartamentów należących do posła Stanisława Gawłowskiego, znajduje się w śródmieściu Szczecina. To nowy apartamentowiec, wybudowany kilkanaście lat temu, sąsiadujący ze starymi poniemieckimi kamienicami. Jest tu ponad setka mieszkań i lokale użytkowe na parterze. Rotacja lokatorów jest spora, bo wiele lokali mieszkalnych jest...
Poseł Stanisław Gawłowski ochraniał inwestycje prowadzone przez zachodniopomorskiego biznesmena Bogdana K. Przedsiębiorca wygrywał ustawione przetargi i wystawiał faktury za fikcyjne roboty. W zamian – według ustaleń prokuratury – wynagradzał sekretarza generalnego PO łapówkami. Jedną z nich był apartament w Chorwacji. Oficjalnie sprzedany teściom pasierba Gawłowskiego. Jego cena została zaniżona o połowę, a teściowie pasierba Gawłowskiego nigdy go nie widzieli. Bogdan K. zarejestrował działalność gospodarczą w Sądzie Gospodarczym w Splicie w grudniu 2000 r. jako spółka „Kornas” d.o.o. Z rejestru sądowego wynika, że zakres działalności spółki obejmował budownictwo i handel. W późniejszych latach została ona rozszerzona. Siedziba spółki znajdowała się na wyspie Brać pod trzema...
Liderów Platformy zaskoczyła decyzja szczecińskiego sądu o aresztowaniu na trzy miesiące sekretarza generalnego PO posła Stanisława Gawłowskiego, któremu prokuratura postawiła pięć zarzutów, w tym trzy korupcyjne. Teraz wielu skorumpowanych działaczy PO boi się jeszcze bardziej, że to samo może za chwilę spotkać także ich. A liderzy tego ugrupowania proszą o interwencję zagranicę. W niedzielę 15 kwietnia po godz. 10 przed budynkiem Sądu Rejonowego w Szczecinie zaczął gromadzić się aktyw zachodniopomorskiej PO. Było kilku lokalnych posłów – Bartosz Arłukowicz, Arkadiusz Marchewka i jak zawsze pobudzony Sławomir Nitras, który wertował coś w telefonie. Był także marszałek Olgierd Geblewicz, jego pracownicy, a także pracownicy biur poselskich. Powód? Wyrażenie solidarności z „pierwszym...
Chorwacka wyspa Brać to jedno z najpiękniejszych miejsc na Adriatyku. To właśnie tu poseł Stanisław Gawłowski, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej, miał dostać łapówkę w formie apartamentu od zachodniopomorskiego biznesmena Bogdana K. Apartament miał być nagrodą za przychylność w załatwianiu wielomilionowych kontraktów. I taka przychylność była. Bogdan K. wygrywał kontrakty w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych. Łapówka w formie apartamentu w Chorwacji to zupełnie nowy wątek w śledztwie dotyczącym przestępczej działalności posła Gawłowskiego, sekretarza generalnego PO i jednocześnie przewodniczącego zachodniopomorskich struktur tej partii. Jak wiemy, dotychczas Prokuratura Krajowa informowała o pięciu zarzutach, w tym trzech o charakterze korupcyjnym....
Susza trwa tu już od trzech lat. Z powodu braku żywności i leków umiera znaczny odsetek dorosłych, a największe żniwo śmierć zbiera wśród dzieci. Chodzi o obszar w środkowej Kenii wokół miejscowości Isiolo. Jednej z osad – Kipsing – od ponad roku pomaga Kuria Metropolitalna w Szczecinie i kilkadziesiąt szkół z Zachodniopomorskiego. Efekt to ponad 300 stypendiów, które dają miejscowym dzieciom szanse na edukację, a często ratują przed śmiercią głodową. Do Kipsing najłatwiej dojechać w porze suchej. Wyschnięte koryta rzek są wtedy bardziej przejezdne. Ale i to jest możliwe jedynie terenowym suwem, który jest w stanie pokonać bezdroża afrykańskiego buszu. Starego land rovera pożyczył nam biskup Antoni z Isiolo, abyśmy mogli dostać się do powstającej od kilku lat misji w niewielkiej...
Kiedyś Polska Żegluga Morska należała do czołówki światowych armatorów. Jej flota liczyła 130 statków. Pod koniec rządów PO-PSL Grupa PŻM – według wyliczeń komisarza Pawła Brzezickiego – odnotowała stratę w wysokości 1,7 miliarda złotych i pojawiło się przed nią widmo bankructwa. Do tego doszły gigantyczne afery związane z korupcją, praniem brudnych pieniędzy i działalnością grupy przestępczej. Także kupowanie brylantów, stringów i cygar z pieniędzy firmy. Grupa PŻM to przedsiębiorstwo państwowe, które przez lata podlegało Ministerstwu Skarbu, a nadzorował je minister Aleksander Grad. Przez ponad 10 lat Grupa była zarządzana przez Pawła Szynkaruka, związanego z poprzednim układem władzy. Już od 2012 roku firma zaczęła generować gigantyczne straty. Po zmianie rządów Marek Gróbarczyk,...
Poseł Stanisław Gawłowski, sekretarz generalny PO, któremu prokuratura postawiła pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym, jako linię obrony przyjął powtarzanie tezy, że śledztwo „ma charakter polityczny na zlecenie prokuratury Ziobry”. Niemal od razu dziennikarze z kilku mediów wspierających PO zaczęli szukać „dowodów” na prawdziwość tezy Gawłowskiego. Ostatnio posunęli się dalej. Nachodzą osoby obciążające Gawłowskiego w ich domach. – Chcę podkreślić, że pan poseł [Gawłowski – przyp. red.] wykorzystuje media do rozmowy z prokuraturą. Każdy inny obywatel nie ma takiej możliwości – mówiła w ubiegłym tygodniu podczas Komisji Regulaminowej Sejmu Beata Marczak, zastępca Prokuratora Generalnego. Podczas tego posiedzenia członkowie komisji wyrazili zgodę na zatrzymanie i...
Dziś chce zostać prezydentem Szczecina. Oburza się na dawnego kolegę Michała Dziębę, który wytknął mu, że jego żona dostarczała kruszywa do gazoportu w Świnoujściu. Twierdzi, że to bezczelne kłamstwa. I bardzo nie lubi, jak przypomina mu się, że sam kłamał z premedytacją po to, aby zdyskredytować kandydatkę PiS w wyborach na prezydenta Szczecina. Zaczęło się od niewygodnego wpisu na portalu społecznościowym. Michał Dzięba, nazywany kiedyś „złotym chłopcem PO”, współpracownik Donalda Tuska i ministra skarbu Aleksandra Grada, ujawnił kilka informacji niewygodnych dla Rafała Trzaskowskiego, kandydata PO na prezydenta Warszawy. Według Dzięby Trzaskowski przyjął na kampanię wyborczą 150 tys. zł od lobbysty pracującego dla ukraińskiego oligarchy. Miał romans z asystentką i zażywał narkotyki...
Bogusław Fluderski sprzedał dom oraz niewielką elektrownię wodną i kupił poniemiecki, zniszczony młyn w Gryficach. Myślał, że zrobi interes życia. Tymczasem życie zniszczył mu układ i grupa przestępcza ludzi związanych z Platformą Obywatelska i Stanisławem Gawłowskim – baronem PO na Pomorzu Zachodnim. Przed wojną dziadek i ojciec pana Bogusława Fluderskiego byli młynarzami. – W czasie wojny brat mojego ojca został zamordowany w Charkowie – wspomina pan Bogusław. – A tata trafił do niemieckiego obozu w Żabikowie, gdzie pracował jako niewolnik. Kiedy wojna się skończyła, przejął młyn w Prośnie pod Kaliszem i 20-hektarowe gospodarstwo. Na początku lat 50. ojca Fluderskiego aresztowało UB i zamknęło go na kilka lat w więzieniu w Rawiczu. – Wyprowadzili go z młyna, nie widziałem go przez...
50 procent – tyle wynosi umieralność z głodu i chorób dzieci w plemionach z obszaru Kipsing w środkowej Kenii. Tymczasem za równowartość 100 dolarów można podarować dziecku życie. Tyle bowiem potrzeba, by zapewnić mu roczną edukację i regularne posiłki w szkole. W ten sposób wsparcie znalazło już 300 uczniów z Kenii, którym pomogli ich rówieśnicy z zachodniopomorskich szkół. W lutym ubiegłego roku grupa katechetów z województwa zachodniopomorskiego pojechała do Kenii na zaproszenie sióstr felicjanek, które od 35 lat prowadzą tam posługę duszpasterską. Wyjazd został zorganizowany przy współudziale Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńskiej i z błogosławieństwem księdza biskupa Andrzeja Dzięgi. Katecheci dotarli do miasta Isiolo w centralnej Kenii. Miejscowy biskup skierował ich do...
Ostrzegał przestępców przed działaniami ABW, przyjmował łapówki w formie gotówki i wartościowych przedmiotów, jak luksusowe zegarki. Dowartościowywał się, „pisząc” doktorat. Ale i tego nie potrafił zrobić uczciwie, bo posunął się do plagiatu, czyli kradzieży czyjejś własności intelektualnej. To wyłaniający się z ustaleń prokuratury obraz Stanisława Gawłowskiego, szefa zachodniopomorskiej PO i sekretarza generalnego Platformy. Architekta zachodniopomorskiego układu. 21 grudnia miał być wielkim świętem Platformy Obywatelskiej w Szczecinie. Dzień wcześniej lokalny dodatek do „Wyborczej” poinformował „nieoficjalnie”, że tego dnia przyjedzie do Szczecina przewodniczący Grzegorz Schetyna i oficjalnie ogłosi, że kandydatem na prezydenta będzie Sławomir Nitras. Rano Schetyna miał się spotkać...
Papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót kardynała Stefana Wyszyńskiego. Aby duchowny został błogosławionym, pozostaje jedynie ogłoszenie cudu dokonanego za jego wstawiennictwem. A taki już się dokonał. Po modlitwach za wstawiennictwem sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego młoda szczecinianka została uzdrowiona ze śmiertelnej choroby. Kim jest uzdrowiona kobieta, wie bardzo niewielu i jest to informacja utrzymywana w ścisłej tajemnicy. Poza rodziną i przyjaciółmi taką wiedzę posiadają członkowie Trybunału powołanego przez metropolitę szczecińsko-kamieńskiego, księdza arcybiskupa Andrzeja Dzięgę, do zbadania cudu. Jednak członkowie Trybunału związani są przysięgą o zachowaniu ścisłej tajemnicy. Mimo to o sprawie wiemy dość dużo, bo okoliczności, w jakich doszło do...
„Paczuszkę dla Maluszka” można zrobić samemu lub wpłacić na ten cel pieniądze na konto Fundacji „Małych Stópek”. W okresie świątecznym te szczególne prezenty trafią do dzieci i ich matek, które mimo podszeptów ze strony świata, aby zabić własne dziecko, zdecydowały się urodzić. – Takie drobne gesty życzliwości i wsparcia często ratują życie nienarodzonych – mówi ksiądz Tomasz Kancelarczyk, twórca Bractwa i Fundacji „Małych stópek”. Z księdzem Tomkiem Kancelarczykiem udaje mi się umówić bardzo późnym wieczorem w siedzibie Fundacji „Małych Stópek”, przy szczecińskiej parafii św. Jana Ewangelisty prowadzonej przez pallotynów. Późno, bo ksiądz wraz z wolontariuszami już rozwozi po Szczecinie i województwie „Paczuszki dla Maluszka”. Ostatni kurs był do niewielkiej miejscowości na północy...
Afera melioracyjna, afera w Polskiej Żegludze Morskiej, afera w zakładach Chemicznych Police, przekręty w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska. W każdej z tych spraw główne role odgrywali ludzie Platformy Obywatelskiej. Są wśród nich zaufani byłego ministra środowiska Stanisława Gawłowskiego, szefa struktur zachodniopomorskiej PO. To on jest kreatorem układów polityczno-personalnych i powiązań biznesowych na Pomorzu Zachodnim. Korzyści finansowe, jakie dawała przynależność do zachodniopomorskich struktur Platformy Obywatelskiej, odczuwało wielu. Dziś już kilkadziesiąt osób usłyszało prokuratorskie zarzuty. Są wśród nich prominentni działacze PO, obsadzani na stanowiska z rekomendacji Gawłowskiego. Rozpracowaniem układu, który powstał na Pomorzu Zachodnim, służby zajmują się już od...
W niektórych litewskich wioskach 90 procent mieszkańców stanowią Polacy. Nie zapomnieli języka, pielęgnują narodowe wartości. Ale żyją w biedzie. Wdowy po polskich bohaterach często w ubóstwie. Dla nich przed czterema laty grupka entuzjastów ze Szczecina zorganizowała pomoc. Dziś w akcję zaangażowanych jest ponad tysiąc wolontariuszy, a do Wilna jedzie 20 ton paczek z żywnością. Wszystko zaczęło się od pielgrzymki z Suwałk do Wilna w wakacje 2014 r. Brała w niej udział grupa pielgrzymów ze Szczecina. Wśród nich Wojtek Woźniak, były opozycjonista – działacz FMW, a także Ruchu „Wolność i Pokój”, wielokrotnie zatrzymywany na 48 godzin przez SB, więziony za odmowę służby wojskowej w „ludowym” Wojsku Polskim. – Szliśmy wtedy przez biedne litewskie wsie – wspomina Wojtek. – Przy jednym z...
Aktywistki Jugendamtu wtargnęły do mieszkania państwa Kwiatkowskich o 2.00 w nocy. Pod nieobecność rodziców zabrały 10-miesięczną Marcelinkę, nie podając żadnych powodów. Poturbowały przy tym babcię, która opiekowała się dzieckiem. Przerażonej i płaczącej dziewczynce zakneblowały usta ręką.  Od miesiąca dziecko przebywa w przytułku. 39-letni Piotr Kwiatkowski pięć lat temu przeprowadził się do Niemiec z Iławy. Już wówczas on i jego żona Ilona mieli dwójkę dzieci. ‒ Wyjechałem z powodów ekonomicznych. W Iławie zarabiałem 2,5 tys. zł, żona nie pracowała. Wciąż brakowało nam pieniędzy – wspomina. Tłumaczy, że najpierw wyjechał sam. Przez dwa lata jeździł do dzieci i żony. – W końcu się tym zmęczyłem i ściągnąłem rodzinę do Hamburga – mówi. Obecnie rodzina Kwiatkowskich wynajmuje...
Przez lata Polacy, którzy padli ofiarami nazistowskich Niemiec, nie mogli domagać się zapłaty za krzywdę, jaka ich spotkała. Na przeszkodzie stał przepis, który nie pozwalał na pozywanie jednego państwa przez obywateli drugiego, czyli tzw. immunitet sądowy. Teraz Trybunał Konstytucyjny zbada, czy zapis jest zgodny z Konstytucją. Uznanie go za niekonstytucyjny dałoby podstawę do dochodzenia roszczeń wobec Niemiec. Po 1989 r. osoby poszkodowane przez nazistowskie Niemcy były skutecznie zniechęcane do dochodzenie roszczeń przed polskimi sądami. Media i niektórzy politycy przekonywali, że kwestia zarówno odszkodowań, jak i reparacji wojennych, została dawno zamknięta: jeszcze w okresie PRL-u. Wyjątek stanowili tzw. pracownicy przymusowi. Osoby te dostały symboliczne rekompensaty, wypłacane...
W grudniu minie rok od zamachu w Berlinie, w którym zginęło 12 osób. Pierwszą ofiarą był polski kierowca ciężarówki Łukasz Urban – kuzyn Ariela Żurawskiego, właściciela firmy transportowej, do którego należała ciężarówka użyta w zamachu. Do dziś Żurawski nie dostał odszkodowania. Niemcy zaproponowali mu kwotę, która jedynie w 10 procentach pokrywa jego straty. Do zamachu doszło 16 grudnia. W tłum ludzi robiących zakupy na jarmarku bożonarodzeniowym wjechała ciężarówka, zabijając 11 osób i raniąc ponad 50. Prowadził ją 24-letni Tunezyjczyk Anis Amir, który wcześniej zadał kierowy pojazdu – Łukaszowi Urbanowi – kilka ciosów nożem, a następnie go zastrzelił. Parę dni później włoska policja zastrzeliła terrorystę w Mediolanie. Odpowiedzialność za berliński zamach wzięło na siebie Państwo...
Sędzia Małgorzata Dering z Sądu Rejonowego w Wałczu, była żona posła PO Pawła Suskiego, uznała, że pokazywanie abortowanego dziecka jest „nieprzyzwoite” i skazała działacza Pro Life na karę grzywny w wysokości 500 złotych. Damian Krasowski ma 19 lat. Urodził się w Wałczu i tu spędził całe swoje życie. Pochodzi ze zwyczajnej katolickiej rodziny. Nie był nigdy zaangażowany we wspólnoty przykościelne. A działalnością Pro Life zajął się trochę przez przypadek. – W Internecie trafiłem na jedną ze stron promujących życie. Zainteresowałem się figurką małego „Jasia” z podpisem „Ratuj mnie” . To taki model kilkutygodniowego nienarodzonego dziecka, które jest w pełni wykształcone. W Polsce takie dzieci są wciąż abortowane – opowiada. Profil, który Damian oglądał, należał do Fundacji Pro...
Za działalność opozycyjną w czasach Polski Ludowej spotkały go represje. Komunistyczne władze zadbały, aby do 1989 r., do czasu upadku systemu, nigdzie nie mógł znaleźć zatrudnienia. Po upadku PRL przez ćwierćwiecze walczył w sądzie o sprawiedliwość. Ostatecznie historia Stefana Niewiadomskiego zakończyła się happy endem – otrzymał 355 tys. zł odszkodowania. Stefan Niewiadomski to jedna z tych postaci szczecińskiego podziemia antykomunistycznego, o których bez wahania można powiedzieć, że kontynuowały walkę o wolną Polskę, jaką prowadzili Żołnierze Niezłomni. Pracował w nieistniejącej już dziś Fabryce Papieru Szczecin-Skolwin. Tam właśnie, w 1970 r., organizował strajk rotacyjny, na znak poparcia dla Stoczni im. Adolfa Warskiego. 10 lat później założył „Solidarność” w swoim zakładzie...
Uchodźców z Syrii jest w Turcji około 3 milionów. Większość z nich traktuje ten kraj jako pierwszy przystanek na swojej drodze do Europy. Turcy zaś najchętniej pozbyliby się ich wszystkich. Najlepiej od razu. Co ciekawe, uchodźcy, którym nie udaje się przedostać do krajów UE, coraz częściej decydują się na powrót do swoich domów. Od kilku lat Syryjczycy, próbując się przedostać do Europy, przepływają na łodziach z zachodniego wybrzeża Turcji na wyspy greckie. Idealnym miejscem nielegalnych ucieczek jest Samos, oddalona tylko kilkanaście kilometrów od tureckiego wybrzeża. Uciekinierów z Turcji było tak wielu, że obecnie na wyspie powstał specjalny obóz. Unia Europejska wspiera od dawna władze Grecji siłami Fronteksu, jednak mimo to niemal codziennie na wyspę dostają się uciekinierzy na...
Ostry makijaż, wyzywające ciuchy. Długie, śniade nogi owijają się wokół rury. Kręgosłup dziewczyny wygina się do tyłu pod niemożliwym wręcz kątem. Anna tańczy, bywalcy klubu krzyczą. W tym samym czasie jej matka modli się o nawrócenie córki. W końcu Bóg ją wysłuchuje. Dziś śladu nie ma po kuszącym image’u. Na twarzy Anny nie zobaczy się szminki, pudru czy tuszu do rzęs. Jej codzienny strój to niebieski habit; skromna sukienka za kolana, bluzka, welon. Przyjechała do Szczecina na kilka dni, na Boski Festiwal organizowany dla młodzieży przez księży salezjanów. Uczyła wielbić Boga tańcem. Jednak nie takim, jakim parała się przez znaczną część życia. Podwójne życie Anna przyznaje, że „nie znała Jezusa”. Do kościoła przestała chodzić, mając 12 lat, zaraz po otrzymaniu sakramentu...
Tomek oczekiwał na narodzenie dziecka. Po badaniu USG stwierdzono u jego nienarodzonej córki poważną chorobę – wodonercze. Wsiadł więc na rower i z rodzinnego Szczecina ruszył w samotną pielgrzymkę do Częstochowy. Wrócił. Przy kolejnym USG okazało się, że choroba zniknęła. Tomek i Paulina mają trójkę dzieci, jedno – synek Oliwier – jest adoptowane. Niedługo ich rodzina powiększy się o Helenkę, którą kobieta od ośmiu miesięcy nosi pod sercem. Są szczęśliwą rodziną. Lecz nie zawsze tak było. Droga do małżeństwa była bardzo kręta, zwłaszcza dla niego. Przez wiele lat uzależniony od narkotyków i alkoholu, kilkakrotnie trafiał na detoks. Od sześciu lat żyje w abstynencji. Jak mówi, to, że udało mu się uwolnić od nałogów, zawdzięcza Bogu i modlitwie. Najpierw o jego uzdrowienie modliła się...
Zniszczone domy z dachami brutalnie zerwanymi przez wichurę. Dziury po dachówkach przykryto plandeką, widok nieodparcie kojarzy się z prowizorycznie opatrzoną świeżą raną. Połamane drzewa. W panoramę zniszczenia wtapiają się sylwetki żołnierzy. Ci bez wytchnienia walczą, by to, czego nie zdołał zniszczyć wicher, ocalić przed wodą. Droga nr 22, odcinek z Chojnic w kierunku Rytla. Kierowcy zwalniają, wielu przystaje. Robią zdjęcia, kręcą filmiki. Uwieczniają naturę, która pokazała swe drugie, groźne oblicze. Widok tego, co zostało z kilkukilometrowego odcinka lasu, jaki mija się w drodze do wsi, po prostu wbija w ziemię. Ocalały tylko pojedyncze drzewa, sterczą powyginane. Inne złamały się na wysokości kilku metrów. Reszta, wyrwana z ziemi, celuje w niebo bezużytecznymi już korzeniami...
Zniewolenie narkotykami i alkoholem, kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wyrok za zabójstwo – to jego przeszłość. Pielgrzymki po Polsce i Europie, modlitwa o przebłaganie za grzechy swoje i całego świata – to jego teraźniejszość. Jak doszło do takiej zmiany? Marek mówi, że w więzieniu Jezus zesłał na niego swoje miłosierdzie. Niedawno wrócił z pielgrzymki wzdłuż granic Polski. Pielgrzymi Miłosierdzia przemierzają ją na zmianę i mają do pokonania 3,5 tys. kilometrów. Marek przez 2 tygodnie przeszedł ponad trzysta. Tylko na tyle starczyło mu urlopu. Wielokrotnie brał też udział w pielgrzymkach na Jasną Górę. Co wyróżnia go spośród tysięcy innych uczestników pieszych wypraw do świętych miejsc? Opowieść o Marku zaczyna się typowo, podobnie do historii wielu innych dzieciaków,...
Był sprzedawcą w monopolowym, pracował na CPN-ie, gdzie nalewał benzynę do samochodów, z trudem ukończył przyzakładową zawodówkę – to informacje, których nie ma w życiorysie posła Nowoczesnej Piotra Misiło. Są tylko te pozytywne. Choć nie udało mu się uzyskać nawet mandatu radnego w Policach, od dwóch lat bryluje w wielkiej polityce. Jego życie odmienił Ryszard Petru, który wystawił go na „jedynkę” w Zachodniopomorskiem. Różowy krawat, błękitny lub jaskrawożółty sweterek. Tak lubi ubierać się poseł Piotr Misiło i wyglądem przypomina obnośnego sprzedawcę koców elektrycznych, garnków czy zestawów noży, którzy są zmorą wsi i niewielkich polskich miejscowości. Pochodzi z Polic, o których od wielu tygodni jest głośno za sprawą afery, która wybuchła w Zakładach Chemicznych Police,...
Pani Malina po rozpadzie krótkiego związku z obywatelem Niemiec wróciła do Polski. Były partner oskarżył ją o porwanie 2,5-letniej córki Victorii. Szczeciński sąd nakazał matce natychmiastowy powrót do Niemiec. Tam jednak czekałby ją proces karny w związku z domniemanym porwaniem. Polka Malina Borsch, architekt krajobrazu, poznała Niemca Saschę, grafika komputerowego, wiosną 2014 r. przez Internet. Zaczęli się spotykać, niedługo później kobieta zaszła w ciążę, więc już jesienią przyszli rodzice zamieszkali razem w Berlinie. Żyli bez ślubu w związku konkubenckim. W styczniu 2015 r. urodziła się ich córka, Victoria. Pani Malina nie pracowała i zajmowała się dzieckiem. Rodzinę utrzymywał Sascha. Od momentu, w którym pojawiło się dziecko, relacje między nim a Maliną ulegały stopniowemu...
20 lat temu w Sarajewie większość stanowili chrześcijanie – katolicy lub prawosławni.  Dziś jest ich już tylko 10 proc. I wciąż ubywa. Piękne miasto o bogatej historii jest już całkowicie zdominowane przez muzułmanów. A chrześcijanom nikt tu nie ułatwia życia. Zostało jeszcze kilkanaście minut do wystrzału z armaty. To sygnał, że skończył się  całodzienny post,  podczas którego muzułmanie wstrzymują się od jedzenia, picia i seksu. Wystrzał to sygnał, że zaczyna się iftar – wspólny posiłek, który często trwa do późnych godzin nocnych. Niektórzy świętują do świtu, kiedy znów zacznie obowiązywać post. W restauracjach w centrum Sarajewa muzułmanie mają jedzenie już zamówione albo nawet podane na talerzach. Każdy czeka i nie bierze nic do ust. Wreszcie słychać potężny huk...
Prokuratorskie zarzuty działania na szkodę interesów gospodarczych Polski dla byłego zarządu Zakładów Chemicznych Police i prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej to gigantyczna afera na Pomorzu Zachodnim. Jest ona  kolejną po „aferze melioracyjnej”, „aferze w PŻM” i przekrętach w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska. W każdej z nich przewijają się nazwiska prominentnych działaczy PO – zaufanych ludzi Stanisława Gawłowskiego, byłego ministra środowiska w rządzie PO i szefa tej partii w regionie. To układ wzajemnych zależności porównywalny do tego z Trójmiasta. Po przejęciu Zakładów Chemicznych Police wchodzących w skład Grupy Azoty nowy zarząd spółki w ubiegłym roku zarządził przeprowadzenie audytu śledczego połączonego ze specjalistycznymi badaniami w Senegalu, gdzie...
Stefanowi Rujnie najbardziej szkoda tego, że pięć lat, które przepracował jako niewolnik u niemieckiego chłopa w czasie wojny, zabrało mu dzieciństwo i możliwość ukończenia szkoły. Po latach za okres ten otrzymał z Fundacji „Polsko-Niemieckie Pojednanie” 1000 złotych „świadczenia” za hitlerowskie prześladowanie. Ulica w Choszcznie w województwie zachodniopomorskim, przy której zachowało się jeszcze wiele poniemieckich kamienic. W jednej z nich, na parterze, mieszka 87-letni Stefan Rujna. Mieszkanie skromne, ale zadbane. Gospodarz podejmuje mnie i fotoreportera Łukasza w pokoju gościnnym. Kanapa, dwa fotele, stół, meblościanka z okresu PRL-u, a na niej w centralnym miejscu zdjęcie syna – Jacka. Pozuje razem z kolegą z czasów studenckich – Mariuszem Kamińskim, późniejszym twórcą CBA. W...
Wspólne spiskowanie byłych esbeków z posłem PO Sławomirem Nitrasem i byłym ministrem spraw wewnętrznych Andrzejem Milczanowskim w Szczecinie w sprawie obalenia rządu PiS to nie wszystko. Teraz na zaproszenie ludzi PO do Szczecina przyjedzie na debatę z Milczanowskim były szef ABW – Krzysztof Bondaryk. Mają rozmawiać o rzekomym ograniczaniu praw i wolności obywatelskich za rządów PiS. Choć są ostatnimi osobami, które mogłyby zabierać głos w tych sprawach. Przed dwoma tygodniami w tekście Grzegorza Wierzchołowskiego „Platforma ze wsparciem kursanta KGB” ujawniliśmy, że dwa miesiące przed tzw. Marszem Wolności w Szczecinie odbyło się spotkanie ponad setki esbeków z posłem Sławomirem Nitrasem i Andrzejem Milczanowskim. Ten drugi instruował esbeków, w jaki sposób mogą zradykalizować metody...
W obozie Ravensbrück zamordowano i zamęczono 90 tys. kobiet. W większości Polek. Z dawnego obozu zostało dziś niewiele. O pamięć tego i wielu innych nazistowskich miejsc zagłady położonych na terenie dzisiejszej Republiki Federalnej Niemiec zabiega berlińska Polonia, sporządzając listę pomordowanych, odnajdując nowe groby i mogiły. – To są nowe wydarzenie i pieczęcie, które Pan Bóg stawia i przez to nas zobowiązuje, żebyśmy pamiętali – mówił ksiądz arcybiskup Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, w Ravensbrück podczas 72. rocznicy wyzwolenia obozu. – Tu została nasza przeszłość i rozstrzelane koleżanki. Ja trafiłam do grupy „królików doświadczalnych”, na których Niemcy wykonywali doświadczenia medyczne. Wraz z koleżankami tworzyłyśmy jedną wielką wspólnotę. W tym...
Dorota Kania
Po ośmiu latach przerwy, w połowie tego roku, ruszy budowa pierwszej dużej jednostki w Stoczni Szczecińskiej. Będzie to jeden z dwóch promów pasażersko-samochodowych dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Są plany na budowę kilku następnych jednostek dla polskich armatorów, co jest szansą na odbudowę przemysłu stoczniowego „wygaszonego” za rządów premiera Donalda Tuska. 7 marca 2009 r., sobota, godzina 11. Do Stoczni Szczecińskiej na plac przy pochylni Odra Nowa przyszły tysiące ludzi. Nie tylko mieszkańcy Szczecina. Wielu przyjechało autokarami z całego województwa. Aut było tak dużo, że przy historycznej bramie głównej stoczni, gdzie wisi tablica upamiętniająca pomordowanych stoczniowców w grudniu 1970 r., nie było kawałka wolnego miejsca. Ale powód jest także historyczny. W Stoczni...
Dorota Kania
Środowisko mediów jako jedyna grupa zawodowa mająca realną władzę w Polsce nie przeszło weryfikacji na początku lat 90. Nigdy też nie było lustrowane, a wszelkie kroki podejmowane w kierunku składania przez dziennikarzy oświadczeń lustracyjnych skutecznie torpedowano. – W najbliższym czasie zaproponuję Radzie Mediów Narodowych zajęcie stanowiska w sprawie obecności w mediach publicznych pracowników i współpracowników komunistycznych służb specjalnych. Rada nie może niczego nakazać szefom mediów publicznych, ale chciałabym, aby mieli oni nasze jasne stanowisko, w którym RMN będzie zalecać unikanie zatrudniania osób związanych z totalitarnym systemem w mediach narodowych. To, że dawni agenci SB mieliby wciąż wpływ na program mediów publicznych, wydaje mi się sprzeczne z podstawowymi...
Środowisko mediów jako jedyna grupa zawodowa mająca realną władzę w Polsce nie przeszło weryfikacji na początku lat 90. Nigdy też nie było lustrowane, a wszelkie kroki podejmowane w kierunku składania przez dziennikarzy oświadczeń lustracyjnych skutecznie torpedowano. – W najbliższym czasie zaproponuję Radzie Mediów Narodowych zajęcie stanowiska w sprawie obecności w mediach publicznych pracowników i współpracowników komunistycznych służb specjalnych. Rada nie może niczego nakazać szefom mediów publicznych, ale chciałabym, aby mieli oni nasze jasne stanowisko, w którym RMN będzie zalecać unikanie zatrudniania osób związanych z totalitarnym systemem w mediach narodowych. To, że dawni agenci SB mieliby wciąż wpływ na program mediów publicznych, wydaje mi się sprzeczne z podstawowymi...

Pages