Tadeusz Płużański

Tadeusz Płużański
„Zamiast obchodzenia w klasie świąt religijnych – zajęcia integracyjne lub twórcze zorganizowane wokół tematyki zimy i Nowego Roku”. „Świąteczne dekorowanie szkoły i klasy – z umiarem, bez wyraźnie religijnych motywów (np. mniej kontrowersji może budzić choinka niż szopka […]); a najbezpieczniej – neutralnie (np. płatkami śniegu, watą, szyszkami, lampkami, gałązkami drzew iglastych, zimowymi scenkami z bajek itp.)”. Taki „poradnik” – autorstwa psycholożki Magdaleny Goetz – znajdujemy w „Głosie Nauczycielskim”, organie prasowym Związku Nauczycielstwa Polskiego. To samo wydawnictwo ZNP promowało w szkołach „Tęczowy Piątek” – akcję środowisk LGBTiQ, a „Nauczycielem Roku” wybrało zaangażowanego homoseksualistę, który na uroczystości wystąpił razem ze swoim partnerem. „Głos Nauczycielski...
Tadeusz Płużański
Władysław C. i Józef S. będą się odwoływali od wyroku uznającego ich za zbrodniarzy komunistycznych. 22 lutego tego roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa skazał obu towarzyszy generałów na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności za bezprawne powołania opozycjonistów do wojska w stanie wojennym. Postępowanie pionu śledczego IPN w tej sprawie trwało od 2008 roku, kiedy to o prawdę i karę upomniało się Stowarzyszenie Osób Internowanych „Chełminiacy 1982”, zrzeszające osoby skierowane na „ćwiczenia” wojskowe do obozu w Chełmnie. Władysław C. to były wiceszef PRL-owskiego MSW i szef SB. Józef S. to inny wysoki funkcjonariusz SB MSW. Odpowiadali za operację „Jesień 82”. Polegała ona na powoływaniu wytypowanych przez bezpiekę działaczy Solidarności na fikcyjne ćwiczenia wojskowe na...
Tadeusz Płużański
W Mielcu trwa społeczna zbiórka funduszy na pomnik Żołnierzy Wyklętych, który już niedługo – miejmy nadzieję – stanie na eksponowanym miejscu: Górce Cyranowskiej. Pierwszy element monumentu trafił do miasta już w październiku. To ryngraf z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, patronki Żołnierzy Wyklętych, ale też patronki Mielca. „Wizerunki Matki Boskiej znajdowane są dziś w bezimiennych dołach śmierci, gdzie komunistyczni mordercy grzebali naszych żołnierzy. Nie ocaliła im ona doczesnego życia, ale przeprowadziła do życia wiecznego” – mówi Romuald Rzeszutek, szef mieleckiego Klubu Historycznego Prawda i Pamięć, inicjator powstania pomnika, którego autorem jest Józef Opala, artysta z Niepołomic. Do prezentacji ryngrafu doszło jeszcze w październiku – na ostatniej sesji...
Tadeusz Płużański
„Nie jesteśmy gorsi od psa” – stwierdził AK-owiec mjr Stanisław Szuro (98 l.). Pod Wawelem stoi bowiem pomnik psa, a nie ma pomnika AK. Wydawało się, że doskonałym momentem na odrobienie lekcji historii i nadrobienie 30 lat amnezji będzie 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Liczyły na to środowiska niepodległościowe Krakowa. W królewskim mieście – jak słyszę – dominuje jednak inna opcja. Opcja, która boi się „pomnikozy” i zamiast pomników woli stawiać dęby, bo to... korzystniejsze dla zdrowia krakowian. I nie ma znaczenia fakt, że drzewa stają w miejscach poświęconych już kamieni węgielnych pod pomniki, ze złożoną podczas uroczystości ziemią z pół bitewnych. I tak u stóp Wawelu powinien już dawno stać pomnik Armii Krajowej. Zabiegi trwają od 2009 r., a rok później na...
Tadeusz Płużański
Stefan Michnik ścigany ENA (Europejskim Nakazem Aresztowania) za 30 przestępstw komunizmu. Co prawda do tej pory Polska wydała już kilka nakazów aresztowania tego stalinowskiego sędziego wojskowego, ale okazywały się nieskuteczne. Przede wszystkim dlatego, że Szwecja nie chciała wydać Michnika twierdząc, że jego czyny uległy przedawnieniu. Ale teraz szanse są większe – zarzuty to nie tylko bezprawne aresztowania polskich niepodległościowców, ale i wyroki śmierci. Ofiary mordercy sądowego trafiały następnie do bezimiennych dołów śmierci na „Łączce”. Stefan Michnik był już raz napiętnowany, ale tylko symbolicznie. Społeczny Trybunał Narodowy (oddolna inicjatywa obywatelska sprzeciwiająca się bezkarności komunistów) uznał go – w lutym 2017 r. – za infamisa. To oznacza pozbawienie dobrego...
Tadeusz Płużański
Z okazji Święta Niepodległości warto przypomnieć słowa Jędrzeja Moraczewskiego, PPS-owca, późniejszego premiera: „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma >>ich<<! Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo!”. Czy dziś, w święto niepodległości odzyskanej w 1918 r. po 123 latach zaborów, a potem po latach niemieckiego i sowieckiego zniewolenia, przez Polskę przelewa się fala radości? W większości tak, ale pozostaje margines, któremu niepodległość kojarzy się z… faszyzmem. Bo (wszech)polska idea ma nienawidzić i wykluczać. Ilu jest dyskryminowanych? Lewacy, geje, lesbijki, anarchiści, feministki, ekolodzy. Tym wszystkim wydaje się, że jako uciśnieni muszą odebrać faszystom...
Tadeusz Płużański
Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to czas, kiedy szczególnie pamiętamy o naszych zmarłych bliskich. Prócz rodzinnych, odwiedzamy też groby wybitnych Polaków i narodowych bohaterów. Składamy kwiaty na ich nagrobkach, zapalamy znicze w panteonach chwały. Ale są też tacy, którzy swoich grobów nie mają. To polscy żołnierze, których ze względu na stosunek do nich komuny nazywamy dziś Wyklętymi, a z powodu nieugiętej postawy wobec sowieckiego okupanta – Niezłomnymi. Bandytom spod znaku sierpa i młota nie wystarczyło, że uśmiercali ich skrytobójczym katyńskim strzałem w tył głowy. Naszych niepodległościowców nie pozwolili pochować. Zrzucając do bezimiennych dołów śmierci, bezczeszcząc ciała, odebrali im prawo do pogrzebu i grobu. Rodziny często w ogóle nie wiedziały o śmierci najbliższych...
Tadeusz Płużański
„Józef Franczak, żył lat 45, zginął 21 X 1963. Poświęcił życie za wolność Ojczyzny, której nie doczekał” – taki napis wyryła rodzina na skromnym grobie w podlubelskich Piaskach w 1983 r. Wtedy jeszcze nie można było mówić, co naprawdę stało się z „Lalusiem” – że to ostatni partyzant II RP, który zginął w walce z SB i ZOMO. Wyklęty przez komunistów Żołnierz Niezłomny. Sierżant Wojska Polskiego. Była godzina 15.40, Majdan Kozic Górnych – mała wioska 20 kilometrów od Lublina i 8 kilometrów od Piask. Bezpieka napisała: „Z chwilą okrążenia zabudowań b. [bandyta] Franczak wyszedł ze stodoły, pozorując gospodarza rozważał możliwość wyjścia z obstawy. (…) Mimo wzywania go do zdania się podjął obronę i wykorzystując słabe punkty obstawy pod osłoną zabudowań wycofał się około 300 m. od meliny,...
Tadeusz Płużański
„A po maturze chodziliśmy na kremówki” – to słowa Jana Pawła II, które kojarzy większość Polaków. Tak jak kolejne słynne: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi” (podczas mszy inaugurującej pontyfikat na placu św. Piotra, 22 października 1978 r.). I przesłanie, które otworzyło drogę do upadku komunizmu: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!” (na placu Zwycięstwa w Warszawie, 2 czerwca 1979 r.). Dwadzieścia lat później, już w III RP, Papież martwił się o kondycję Polaków: „Nie ma wolności bez solidarności! Dzisiaj wypada powiedzieć: nie ma solidarności bez miłości. Więcej, nie ma przyszłości człowieka i narodu” (na hipodromie w Sopocie, 5 czerwca 1999 r.). W kontekście 40. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową przypomnijmy również mniej znane...
Tadeusz Płużański
Major Wacław Sikorski, powstaniec warszawski, łącznościowiec po szkole oficerskiej, wspominał, że 28 lipca 1948 r. został aresztowany przez komunistyczny wywiad wojskowy. Najpierw trafił do stołecznej centrali Informacji Wojskowej przy ul. Oczki, potem do MBP na Koszykową, a następnie do katowni na Rakowieckiej: „– Taki, nie taki, job twoju mać, podpiszesz? – wrzeszczał na mnie Kędziora. – Nie podpiszę – odpowiadałem. Otwartą ręką huknął mnie w lewe ucho. O, tu” – Wacław Sikorski pokazywał aparat słuchowy. „Kiedyś tak rąbnął mnie w tył głowy, że upadłem nosem na ścianę. Do dziś mam uszkodzoną przegrodę nosa”. Akowiec Sikorski opowiadał dalej: „Kędziora sprowadzał mnie po schodach na dół, cały czas kopiąc. »W świątyni dumania wszystko sobie przypomnisz«. Trafiłem do karceru, metr na...
Tadeusz Płużański
2 października 2018 roku wiceadmirał Józef Unrug, dowódca polskiej floty, wraz z małżonką zostali pochowani w Kwaterze Pamięci Cmentarza Marynarki Wojennej w Gdyni-Oksywiu. Mimo swojego niemieckiego pochodzenia Unrug przynajmniej dwa razy, w kluczowych momentach, wybrał Polskę. Raz, gdy powstała II Rzeczypospolita, porzucił karierę w niemieckiej marynarce wojennej, by budować polską – za własne pieniądze kupił w Hamburgu pierwszy polski okręt – ORP „Pomorzanin”. Drugi raz był konsekwencją wcześniejszego wyboru: aż do 2 października 1939 r., całkowicie odcięty od reszty kraju, dowodził obroną polskiego Wybrzeża. Potem wielokrotnie odmawiał przejścia na wysokie stanowisko do Kriegsmarine czy poprawy warunków obozowych, chcąc dzielić niewolę ze swoimi...
Tadeusz Płużański
„Dzięki takim Polakom, ich sile woli, hartowi ducha, wyjątkowej odwadze i poświęceniu powstała w okupowanym kraju sprawnie działająca, konspiracyjna, wielotysięczna organizacja, wypełniająca obowiązki władzy państwowej – ustawodawcze, organizacyjne, wojskowe i opiekuńcze” – mówił śp. prezydent Warszawy Lech Kaczyński o Polskim Państwie Podziemnym. Właśnie 27 września minęła 79. rocznica powstania tego fenomenu. Dlaczego fenomen? Bo pod okupacją niemiecką istniały świetnie zorganizowane struktury państwa polskiego: z podziemnym rządem, parlamentem, szkolnictwem, służbą zdrowia, sądownictwem, prasą itd. Żadne państwo nawet nie zbliżyło się do powołania takiej struktury. A jak jest państwo, nawet w konspiracji, to musi być także wojsko. I tak symbolicznym początkiem PPP jest utworzenie 27...
Tadeusz Płużański
Po 17 września 1939 r. Bolesław Gebert, sowiecki szpieg w Ameryce, ps. Ataman, wzmógł swoją antypolską działalność. W prasie i na wiecach agitował za poparciem dla ZSRS. „Jest tylko jeden rząd w Europie, który nigdy nie złamał danego słowa – Rząd Radziecki, albowiem jest to jedyny rząd rzeczywiście reprezentujący wolę ludu” – przekonywało tzw.    Biuro Polskie Komunistycznej Partii USA, sowiecka agentura, której Gebert był współzałożycielem w 1919 r. Za sowiecką Rosją agitował już w czasie rewolucji bolszewickiej, potem w trakcie wojny 1920 r. Ale jego rola znacznie wzrosła właśnie po 17 września 1939 r. Był najważniejszym szpiegiem generała-majora Wasilija Maksima Zarubina, oficjalnie sekretarza ambasady sowieckiej w Waszyngtonie – tego samego, który z ramienia Stalina i NKWD...
Tadeusz Płużański
11 września 1980 r. protestujący podpisali czwarte – po gdańskim, szczecińskim i jastrzębskim – porozumienie z komunistyczną władzą. Przeszło do historii jako katowickie, od nazwy strajkującego zakładu: Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej. A właściwie do historii nie przeszło, bo do dziś jest praktycznie zapomniane i pomijane. A było porozumieniem… najważniejszym.   Nie w tym znaczeniu, że porozumienie spowodowało przyjęcie przez czerwonych 21 postulatów, bo to stało się w Gdańsku. Ale Katowice de facto uratowały ten najważniejszy, pierwszy punkt: „Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych”. Innymi słowy, dzięki niezłomności...
Tadeusz Płużański
„Gdy 1 września 1939 r. Niemcy hitlerowskie najechały na Polskę, jej mieszkańcy stali się pierwszym narodem w Europie, który doświadczył masowej zagłady”. Cóż za śmiałek wypowiedział te zakazane słowa: zagłada, Holocaust Polaków? To Richard C. Lukas w książce o znamiennym tytule: „Zapomniany Holocaust. Polacy pod okupacją niemiecką 1939–1944”. Amerykański historyk o żydowskich korzeniach został na świecie wyklęty. Trudno się dziwić, że za podobne określenia niszczony jest dziś prof. Tomasz Panfil, historyk z Lublina. „Dla hitlerowców Polacy byli Untermenschen (podludźmi), a ponadto zajmowali kraj, który stanowił część Lebensraum (przestrzeni życiowej), niezbędnej wyższej rasie Niemców” – pisze dalej Lukas i przytacza słowa Hitlera przed najazdem na Polskę: „Naszym podstawowym...
Tadeusz Płużański
Bohaterem Europy, patronem europejskiego dnia walki z dwoma totalitaryzmami – niemieckim i sowieckim – rtm. Witold Pilecki miał zostać w 2009 r. W Parlamencie Europejskim, dzięki ówczesnemu prezesowi IPN Januszowi Kurtyce, przybliżono wcześniej – po raz pierwszy w historii – postać polskiego żołnierza. Otworzyliśmy wystawę, pokazaliśmy film. W konferencji wziął udział gość specjalny – profesor Michael R.D. Foot, który w opublikowanej w 1978 r. książce zaliczył rotmistrza w poczet sześciu najodważniejszych żołnierzy europejskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej. – Europa wyrzekła się mojego ojca, w tym głosami polskich posłów – mówiła mi Zofia Pilecka-Optułowicz. Bo rotmistrz Pilecki głosowanie w Parlamencie Europejskim przegrał, do czego przyczynili się panowie: Buzek,...
Tadeusz Płużański
17 sierpnia 1920 r. w Zadwórzu – wsi położonej 33 km od Lwowa – 330 młodych Polaków stoczyło zwycięski bój z przeważającymi siłami bolszewików, nie dopuszczając do zdobycia przez nich miasta. Złożony głównie z lwowskiej młodzieży batalion Małopolskich Oddziałów Armii Ochotniczej pod dowództwem kapitana Bolesława Zajączkowskiego przez 11 godzin stawiał heroiczny opór napastnikom. Obrońcy odparli sześć szarż konnych armii Budionnego. Batalion uległ dopiero po przybyciu nowych sił kawalerii bolszewickiej i po wyczerpaniu amunicji. W nierównej walce poległo 318 polskich żołnierzy. Walczyli do końca na kolby i bagnety. Większość poddających się została rozsiekana przez Kozaków. Sowieci rąbali ich szablami, rannych dobijali kolbami. Zabitym odcinali głowy, ręce i nogi, zabierali ubrania....
Tadeusz Płużański
„Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920. Nie zna zaś ani jednego, które by było mniej docenione...” – pisał członek ówczesnej Misji Międzysojuszniczej do Polski, brytyjski lord Edgar Vincent D’Abernon, nazywając odparcie bolszewików spod Warszawy „18. decydującą bitwą w dziejach świata”. „Przed dwustu laty Polska pod murami Wiednia uratowała świat chrześcijański od niebezpieczeństwa tureckiego; nad Wisłą i nad Niemnem szlachetny ten naród oddał ponownie światu cywilizowanemu usługę, którą nie dość oceniono” – to z kolei francuski generał Louis Faury. A Jan Paweł II nauczał: „O wielkim Cudzie nad Wisłą przez całe lata trwała zmowa milczenia. Dlatego opatrzność Boża niejako nakłada dzisiaj obowiązek...
Tadeusz Płużański
Powstanie Warszawskie Polaków łączy, lecz innych prowokuje. Że plują sprowokowanispadkobiercy Bieruta, Gomułki i Jaruzelskiego – to naturalne. Ale prowokuje też większość wpływowych mediów w Polsce, które jak jeden mąż podważają sens walki, a tym samym ofiarę życia powstańców i ludności cywilnej. Czasem mainstream poświęcał mniej uwagi hejtowaniu sierpniowego zrywu. Entuzjazmował się rocznicą innego powstania: powstania sowieckiego symbolu zniewolenia – Pałacu Kultury i Nauki. Ale atak na Powstanie Warszawskie odbywa się co roku – to już taka nowa, świecka, hejterska tradycja. Kilka lat temu Radio TOK FM poprosiło o komentarz żyjącego jeszcze Władysława Bartoszewskiego. Ten z wyżyn PO-wskiego autorytetu odciął się od „samobójczej walki”. Ale w końcu nic dziwnego, bo „profesor” w czasie...
Tadeusz Płużański
Na patriotycznym muralu pierwotnie znaleźć się mieli wyklęci przez komunistów Żołnierze Niezłomni: rtm. Witold Pilecki, mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” i Danuta Siedzikówna „Inka”. Po jakimś czasie inicjatorzy – Fundacja „Kreatywność Pro Bono” – uznali, że nie można pomijać takich żołnierzy jak gen. August Emil Fieldorf „Nil” czy mjr Franciszek Przysiężnia, „Ojciec Jan” – urodzony i zmarły w Jarosławiu. Bo właśnie o miasto Jarosław tu chodzi. Młodzi jarosławianie byli pełni optymizmu. Mural miał się pojawić na zabytkowej kamienicy, która znajduje się na trasie corocznego „Biegu tropem wilczym”. Sylwetki wzbogacałby cytat Zbigniewa Herberta z „Przesłania Pana Cogito”: „idź wyprostowany wśród tych co na kolanach...”. Bo Niezłomni szli wyprostowani wśród mordujących Polskę i Polaków...
Tadeusz Płużański
Zaczęło się od tego, że w czerwcu Stowarzyszenie „Patriotyczny Głogów” brało udział w uroczystościach nadania Szkole Podstawowej w Starych Drzewcach imienia Danuty Siedzikówny. Prezentowano przedstawienie „Zachowali się, jak trzeba”. Wcześniej ks. Jarosław Wąsowicz podarował szkole pamiątkową tablicę ze srebrnym sercem „Inki”. Pod opisem wydarzenia na portalu informacyjnym „elka.pl” znalazły się komentarze: „Ta Inka była sanitariuszką w bandzie i zamiast ratować to zabijała”. „To ma być przykład? Przecież ona brała udział w zabijaniu Polaków”. Marcin Marciszak ze Stowarzyszenia „Patriotyczny Głogów” napisał: „Życiorys Inki, jej działalność tak bardzo związana ze służbą dla Narodu, dla wolnej Polski, stanowić powinna przykład, a nie pomawianie w tak obrzydliwy sposób. Uznaliśmy, że...
Tadeusz Płużański
W 1982 r. ppor. Józef Iwulski, jako sędzia Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego, orzekał kary więzienia wobec opozycjonistów na podstawie „prawa” stanu wojennego („przestępstwo mające na celu obalenie ustroju PRL poprzez działalność w Konfederacji Polski Niepodległej (KPN)”. Jego żona, Anna Iwulska, jako oficer SB, inwigilowała opozycję. Iwulski został oddelegowany do sądownictwa z komunistycznego kontrwywiadu wojskowego, czyli jest to kariera od Wojskowej Służby Wewnętrznej w PRL do Sądu Najwyższego w III RP. Prof. socjologii Zygmunt Bauman zaczynał karierę w 1944 r. w moskiewskiej milicji, potem był oficerem polityczno-wychowawczym LWP. Jako funkcjonariusz Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego pacyfikował antykomunistyczne podziemie. A jako agent „Semjon” przez lata współpracował ze...
Tadeusz Płużański
Suwałki to biegun zimna, a Augustów – letni wypoczynek nad jeziorami. Ale nie wszyscy wiedzą, że w lipcu 1945 r. Sowieci dokonali tu największej operacji wojskowej, a zarazem największej zbrodni na polskiej ludności cywilnej po II wojnie światowej. W ramach obławy augustowskiej, nazywanej często „drugim Katyniem”, kilkuset okolicznych mieszkańców (w tym kobiet i dzieci) zaginęło bez wieści i do dziś nie wiadomo, gdzie zostały ukryte ich szczątki. Tak wyglądało „wyzwalanie” naszego kraju przez Stalina. Ale prócz Stalina jest Putin. Nie od dziś wiadomo, że nowy imperator Rosji, wzorem swojego idola – Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwilego, prowadzi antypolską politykę. I nie chodzi wyłącznie o tragedię smoleńską. „Nie będzie pomocy prawnej Rosji w śledztwie Instytutu Pamięci Narodowej w...
Tadeusz Płużański
30 czerwca 1983 r. na bramie Stoczni Gdańskiej znaleziono powieszone ciało Jana Samsonowicza, działacza NSZZ „Solidarność” i jednego z inicjatorów Ruchu Młodej Polski. Działalność opozycyjną prowadził od marca 1968 r., kiedy razem z żoną i teściem drukował ulotki, a kontynuował w Duszpasterstwie Akademickim przy kościele św. Mikołaja ojców Dominikanów. W sierpniu 1980 r. Samsonowicz był przedstawicielem Akademii Medycznej w Gdańsku w strajkującej Stoczni im. Lenina. W 1981 r. prowadził strajk głodowy, domagając się wypuszczenia wszystkich więźniów politycznych PRL. Jako delegat na I Zjazd Krajowy NSZZ „Solidarność”, został członkiem Prezydium Zarządu Regionu. 13 grudnia 1981 r. internowano go. Razem z Piotrem Dykiem prowadził tajną komórkę kontrwywiadowczą Solidarności, która wpadła na...
Tadeusz Płużański
„Zobaczymy się w sądzie” – tak na wypowiedź Guya Verhofstadta w Parlamencie Europejskim zareagowała Beata Mazurek, rzeczniczka PiS. Szef europejskich liberałów stwierdził, że „Europa ma piątą kolumnę w swoich szeregach: cheerleaderki Putina, które chcą zniszczyć Europę i liberalną demokrację od wewnątrz: Le Pen, Wilders, Farage, Orbàn, Kaczyński, Salvini używają pieniędzy i wywiadu Kremla”. Ale Verhofstadt nie był oryginalny. „Projekt Putinowski to specyficzny populizm nowej generacji, to pełzający zamach stanu” – powiedział w 2015 r. Adam Michnik, odbierając w Paryżu nagrodę „za zasługi dla umacniania współpracy Polski, Niemiec i Francji”. „Ale ten putinizm, ten populizm Putinowski jest zaraźliwy” – kontynuował naczelny lewicowego dziennika. I wymieniał: Węgry Orbána, Czechy Zemana,...
Tadeusz Płużański
Uwaga! Uwaga! Jeden z ubeckich morderców, najokrutniejszych śledczych stalinowskiej bezpieki, po krótkiej odsiadce na warszawskiej Białołęce przebywa na wolności! Jerzy Kędziora urodził się w 1925 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jego matka, Lucyna Gajewska, była krawcową. Ojciec Daniel, szewc, w II RP skazany za działalność w KPP, w czasie wojny w Związku Patriotów Polskich w Gruzji, po 1945 r. w PPR. Matka awansowała na pracownika Wydziału ds. Kultury i Oświaty MBP. W powojennej ankiecie czytamy, że po wrześniu 1939 r. Kędziora przebywał we Lwowie, miał obywatelstwo sowieckie. Następnie w szeregach przestępczej GL i AL. Współpracownikiem MBP został w lutym 1945 r., a pracownikiem w maju tego roku. Dochrapał się stanowiska kierownika sekcji śledczej i pozytywnych opinii szefa wszystkich...
Tadeusz Płużański
„To dla nas wyraz zachowania przez polskie władze pamięci o stryju i jego żołnierzach oraz przywrócenie im należnej godności i szacunku za walkę, oddanie krwi i życia dla ratowania ojczyzny” – mówiła Alicja Kobus, bratanica i chrześnica majora Mariana Bernaciaka „Orlika” podczas uroczystości przekazania rodzinie Krzyża Srebrnego Orderu Wojennego Virtuti Militari. To najwyższe polskie odznaczenie wojskowe zostało nadane 1 czerwca 1945 r. przez rząd RP na uchodźstwie, jednak „Orlik” – walczący za żelazną, sowiecką kurtyną, nie mógł go odebrać. Marian Bernaciak, jako podporucznik rezerwy WP, uczestniczył w wojnie obronnej 1939 r. Uciekł z sowieckiego transportu, dzięki czemu uniknął strzału w tył głowy w Katyniu. 26 lipca 1944 r. w ramach akcji Burza wyzwolił Ryki. Jako żołnierz II...
Tadeusz Płużański
4 czerwca 1989 roku. Władze III RP – Komorowski, Tusk et consortes – kazały nam obchodzić rocznicę tego dnia jako wielkie święto państwowe. Święto odzyskania niepodległości. Tylko czy na pewno ją wówczas odzyskaliśmy? Czy rzeczywiście nastąpił jakiś przełom, czy była to jednak kontynuacja PRL-owskiego państwa, jego instytucji i układów? Właściwie jeden fakt powinien wystarczyć do odczarowania tego pseudoświęta – okupacyjne wojska rosyjskie stacjonujące w Polsce aż do 1993 r. A mentalność homo sovieticus pozostała do dziś. W związku z owym pseudoświętem w 2014 r. gościł u nas prezydent USA Obama. Poprawił tragiczną wpadkę sprzed dwóch lat o polskich obozach koncentracyjnych, ale przede wszystkim mówił o wolności, którą mamy zawdzięczać pokonaniu komunizmu. Tymczasem kilka dni wcześniej...
Tadeusz Płużański
W marcu 1968 r. jedni komuniści o innych komunistach rozpowszechniali ulotki: „Bauman z Brusem i Baczką, ta podstępna szajka pastwiła się nad Polską jak czerezwyczajka”. Zygmunt Bauman, Włodzimierz Brus i Bronisław Baczko – marksistowscy ortodoksi zostali potem rewizjonistami, czyli naprawiaczami komunizmu. Uznawani za ofiary wydarzeń marcowych, po 1968 r. wyjechali z PRL i... zostali wielce szanowanymi na świecie naukowcami. Najbardziej „zasłużony” z nich był właśnie Bauman, bo to nie tylko ideolog zbrodniczego systemu. To także praktyk, pracownik aparatu czerwonego terroru. Karierę zaczynał w 1944 r. w... moskiewskiej milicji, potem był oficerem polityczno-wychowawczym LWP, czyli nie zwykłym żołnierzem, lecz gościem, który żołnierzy indoktrynował w duchu stalinowskim. Gdy ci byli...
Tadeusz Płużański
Józef Cyrankiewicz, premier rządu PRL, oraz sowiecki ambasador Ponomarenko oświadczyli, iż „uważają wybudowany przez Związek Radziecki w stolicy Polski – Warszawie – Pałac Kultury i Nauki za symbol wieczystej, niewzruszonej przyjaźni narodów radzieckiego i polskiego”. Placem Defilad, jak dziś placem Czerwonym w Moskwie, paradowały ruskie czołgi. Huczały tu ruskie armaty. „Największe urodziny w mieście” – pod tym hasłem stołeczny magistrat reklamował cykl (tygodniowych!) imprez na 60-lecie PKiN. Były toasty, lasery, fajerwerki, tańce i koncert Zbigniewa Wodeckiego. Dzień 22 lipca wybrano nieprzypadkowo: to rocznica zniewolenia Polski przez Sowietów (wydania komunistycznego Manifestu PKWN; potem święto Polsku Ludowej). A PKiN „jest znakiem upokorzenia narodu polskiego i wyrazem pogardy...
Tadeusz Płużański
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zakwestionował decyzję wojewody warmińsko-mazurskiego w sprawie zmiany nazwy ulicy Dąbrowszczaków. Co się nie spodobało, a właściwie kto się nie spodobał miejskim radnym? Erwin Kruk, mazurski poeta i działacz Solidarności. Pretekstem stało się to, że patronem ulicy można zostać pięć lat po śmierci, a Kruk zmarł w 2017 r. Ale nie Kruk był tu najważniejszy, lecz Dąbrowszczacy, których polski niepodległościowiec miał zastąpić. Działacze Partii Razem – obrońcy Marksa i Baumana – bronią też stalinowskich brygad międzynarodowych walczących w Hiszpanii. Że żadni z nich komuniści, tylko demokraci i postępowcy. Rację Zandbergowcom przyznał – o zgrozo – sąd. Uznał, że w komunistycznej brygadzie im. Dąbrowszczaków walczyli nie tylko komuniści, a...
Tadeusz Płużański
Od dwóch lat Polska obchodzi Narodowy Dzień Zwycięstwa 8 maja jako oficjalne święto państwowe. Wcześniej, tak jak wszystkim podbitym przez Sowietów Europejczykom, kazano nam świętować 9 maja. Ale wprowadzona w 2015 r. przez PO zmiana czasu moskiewskiego na czas Greenwich – nie wystarczy. Bo kłamliwy sens tej rocznicy pozostał. Bo dalej mamy cieszyć się ze zwycięstwa, którego nie było. Wyzwolona spod okupacji niemieckiej Polska znalazła się automatycznie pod okupacją sowiecką. Dobrze obrazuje to krążący w Internecie rysunek, na którym uzbrojony Sowiet pilnuje uwięzionych za drutami Polaków, a powyżej czytamy: „Rok 1945. Koniec II wojny światowej. Polacy w obozie zwycięzców”. Ten obóz był utrzymywany siłą przez NKWD i kolaborujące jednostki UB, KBW czy Informacji Wojskowej. W tej...
Tadeusz Płużański
„Szliśmy radośni i podnieceni, a na drodze, którą maszerowaliśmy, zaczęły rozgrywać się niezwykłe, wzruszające sceny. Spotykanych po drodze ludzi, kiedy po chwilowym osłupieniu zorientowali się, kogo mają przed sobą, ogarniał szał radości. Kobiety i dziewczęta wybiegały z domów ze smakołykami i kwiatami, często porywając całe doniczki i usiłując je nam wręczyć. Niektóre starsze płakały, gładziły żołnierzy po twarzach i błogosławiły na drogę. Wielu ludzi pytało, podobnie jak niedawno niektórzy spośród nas: »Czy już się zaczęło? Czy idziecie prać komunistów?«” – relacjonował Antoni Biegun „Sztubak”. 3 maja 1946 r. w miejscowości Wisła kpt. Henryk Flame „Bartek” zarządził dla wszystkich podległych mu oddziałów VII Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych wielką koncentrację w „kwaterze głównej”...
Tadeusz Płużański
Doniosła na policję, że ludzie, którzy walczyli z komuną w czasach PRL, oblali teraz czerwoną farbą Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w stołecznym Parku Skaryszewskim. Monument stoi nielegalnie – do 30 marca władze Warszawy, zgodnie z ustawą dekomunizacyjną, miały obowiązek usunąć z przestrzeni publicznej symbole sowieckiej okupacji. A kto doniósł? Agnieszka Graff, feministka, propagatorka gender, członkini lewackiej Krytyki Politycznej. Graff to nazwisko znane z powojennej historii Polski. Alicja i Kazimierz Graffowie zmarli kilka lat temu. Ktoś może pomyśleć, że skoro zostali pochowani na warszawskich Powązkach Wojskowych, musieli być zasłużonymi dla Ojczyzny żołnierzami. Tymczasem Kazimierz Graff, brat dziadka Agnieszki Graff, to krwawy stalinowski prokurator. Sądy...
Tadeusz Płużański
Powstanie w getcie warszawskim było pierwszym w okupowanej przez Niemców Europie zbrojnym zrywem przeciw okupantowi. To była walka Żydów o godność, aby nie umierać z rąk niemieckich oprawców w obozach Auschwitz czy Treblince. Rankiem 19 kwietnia 1943 r., w przededniu żydowskiego święta Pesach, wkraczające do getta niemieckie oddziały SS powitał ogień bojowników. Całkowicie zaskoczeni Niemcy ponieśli straty i wycofali się. Najcięższe walki toczyły się w okolicy ul. Muranowskiej, gdzie pod numerem 7 mieściła się kwatera dowództwa Żydowskiego Związku Wojskowego – głównej, obok lewicowej Żydowskiej Organizacji Bojowej – siły zbrojnej w warszawskim getcie. Tam, nad dachem jednej z kamienic, żołnierze ŻZW zawiesili flagi polską i żydowską – symbole wspólnej walki przeciw Niemcom. Biało-...
Tadeusz Płużański
Urodził się 2 kwietnia 1914 r. w Jabłonicy Polskiej na Podkarpaciu. Do oddziału Żołnierzy Niezłomnych na Sądecczyźnie – Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej –przystąpił na wiosnę 1947 r. Niezłomni nazywali go „Ojcem”, ale on wolał pseudonim „Sem”, od łacińskiego „Servus Mariae”, czyli „Sługa Maryi”. Ponad dwa lata później, w sierpniu 1949 r., przebrani w polskie mundury komuniści z Wojskowego Sądu Rejonowego w Krakowie skazali księdza Władysława Gurgacza na karę śmierci. „Tak jest, zwalczałem dwie okupacje oddany Polsce i służbie Bożej. Pewnie uwzględni Bóg apelację, którą Mu bezpośrednio złożę” – mówił niezłomny jezuita w ostatnim słowie. Pretekstem było odprawianie antymarksistowskich mszy świętych dla „żołnierzy lasu”, ale stalinowskim bestiom chodziło o atak na cały Kościół...
Tadeusz Płużański
„Zwracamy się z apelem do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Andrzeja Dudy o odebranie Orderów Virtuti Militari żołnierzom reżimu komunistycznego odznaczonym za udział w akcji przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu, w wyniku której poniósł śmierć mjr Marian Bernaciak ps. Orlik” – napisali sygnatariusze petycji, którą przez dwa lata podpisało w Internecie kilkadziesiąt tys. osób. Major Marian Bernaciak, dowódca AK-WiN, zginął 24 czerwca 1946 r. we wsi Piotrówek (woj. mazowieckie) po walce z Korpusem Bezpieczeństwa Wewnętrznego (odpowiednik wojsk wewnętrznych NKWD). Do apelu dołączyło szereg organizacji społecznych, m.in. Fundacja „Łączka”. Społeczny Trybunał Narodowy ds. osądzenia zbrodniarzy komunistycznych i Porozumienie Organizacji Kombatanckich i...
Tadeusz Płużański
Ostatnio w dyskusji o Żołnierzach Niezłomnych pojawił się niebezpieczny trend. O ile lewackie brednie postkomunistów, którzy wzorem swoich rodziców chcieliby ich nadal wyklinać, od dawna uznajemy za haniebne, to przeciwstawianie sobie bohaterów naszej wolności wydaje się dużo groźniejsze. W jednej z gazet czytamy, że kult Niezłomnych jest szkodliwy, bo rzekomo ma wypierać kult Armii Krajowej. Teza absurdalna. Dla przypomnienia – Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość, kluczowa formacja antykomunistycznego podziemia, była w prostej linii kontynuacją właśnie Armii Krajowej! Żołnierzami AK byli rotmistrz Witold Pilecki, major Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka i wielu innych. Jeśli przyjąć logikę krytyków kultu Niezłomnych, należałoby uznać, że nasi bohaterowie do „wyzwolenia” (czyli drugiej,...
Tadeusz Płużański
15 marca 1948 r. wyrok na Witolda Pileckiego i jego współpracowników wydał – wspierany zakłamanymi tezami oskarżycielskimi prokuratora Czesława Łapińskiego o szpiegostwie i zaprzedaniu się obcym mocarstwom – Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie w składzie: ppłk Jan Hryckowian (szef sądu; przedwojenny prawnik; w czasie wojny AK-owiec odznaczony Krzyżem Walecznych; skazał na śmierć co najmniej 16 żołnierzy niepodległościowego podziemia), kpt. Józef Badecki (też przedwojenny prawnik; wydał co najmniej 29 wyroków śmierci, m.in. na mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”) i kpt. Stefan Nowacki (ławnik, funkcjonariusz Informacji Wojskowej). „Mama wróciła z Warszawy roztrzęsiona. Nie chciała nam nic powiedzieć. Tak było przez kilka następnych lat” – tak Andrzej Pilecki, syn rotmistrza, zapamiętał...
Tadeusz Płużański
Towarzysze Włodzimierz Czarzasty i Piotr Szumlewicz to niejedyni czerwoni gentlemani, którzy w tym roku opluli pamięć Żołnierzy Niezłomnych. Towarzyszka Joanna Senyszyn robi to od dawna, a 1 marca 2015 r. – państwowe święto – uczciła stwierdzeniem, że Wyklęci zabili „30 tysięcy Polaków, w tym kobiety i dzieci. Gwałcili je, mordowali, rabowali”. Swego czasu Radosław Sikorski, były szef MSZ, wymądrzył się: „Jeśli Żołnierze Wyklęci, czyli szlachetni samobójcy, mają być wzorem patriotyzmu, to obawiam się, że młodzież raczej wyjedzie, niż to kupi”. Sęk w tym, że dla młodych polskich emigrantów Wyklęci są „wzorem patriotyzmu”. „Wyklęci byli nierobami, którzy zamiast odbudowywać swój kraj i pracować, woleli pochować się w lasach i napadać uczciwych obywateli!” – to z kolei słowa Justyny...
Tadeusz Płużański
7 marca 1949 r. został stracony wraz z sześcioma podkomendnymi – żołnierzami Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, największego kontynuatora Armii Krajowej. Podstawą był wyrok Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie, chyba najbardziej krwawego trybunału śmierci w stalinowskiej Polsce. Tak z rąk komunistycznych bandytów zginął major Wojska Polskiego Hieronim Dekutowski „Zapora”, cichociemny, jeden z najsłynniejszych bohaterów antyniemieckiej, a potem antysowieckiej partyzantki, najbardziej poszukiwany przez szwadrony NKWD i UB żołnierz Lubelszczyzny. Miał trzydzieści lat, pięć miesięcy i 11 dni. Wyglądał jak starzec. Siwe włosy, wybite zęby, połamane ręce, nos i żebra. Zerwane paznokcie. – My nigdy nie poddamy się! – krzyknął, przekazując przez współwięźniów swoje ostatnie przesłanie. Wyrok...
Tadeusz Płużański
Razem z pięcioma podkomendnymi został stracony 19 lutego 1947 r. – egzekucję przyspieszono ze względu na zbliżającą się amnestię. Szczątków kapitana Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, dowódcy jednej z największych organizacji niepodległościowego podziemia, Konspiracyjnego Wojska Polskiego, do dziś nie udało się odnaleźć. Komuniści starannie zatarli ślady dokonanego przez siebie mordu sądowego. „Warszyc” – przedwojenny oficer, nauczyciel języka polskiego w szkole powszechnej pod Częstochową. W nocy z 7 na 8 sierpnia 1943 r. rozbił niemieckie więzienie w Radomsku, uwalniając ponad 40 Polaków oraz 11 Żydów, i wycofał się z minimalnymi stratami. W grudniu 1944 r. ochraniał brytyjską misję wojskową „Freston”, która dla rządu Wielkiej Brytanii zbierała informacje o sytuacji w...
Tadeusz Płużański
„Mamy w Polsce stan wojenny. Jest zupełnie tak, jak po 13 grudnia 1981 r. Ten stan wojenny wprowadził Jarosław Kaczyński” – twierdzi Władysław Frasyniuk, były opozycjonista, a dziś chyba najgłośniejsza ofiara „kaczystowskiej dyktatury”. Aż dziw bierze, że były szef uważanej za najmądrzejszą partię – Unii Wolności plecie takie androny. Choć nie jest to najgłupsza wypowiedź Frasyniuka. Kiedyś stwierdził również, że „Jarosław Kaczyński zdradził ludzi z Armii Krajowej, zdradził Solidarność i własnego brata”. Bo spadkobiercami AK ma być „Gazeta Wyborcza”, a Solidarności – KOD. Niedoszły obrońca Frasyniuka Lech Bolesławowicz Wałęsa (nie pomógł „represjonowanemu” Frasyniukowi, bo najwyraźniej wstał za późno, kiedy Frasyniuk opuścił już po przesłuchaniu gmach prokuratury) poszedł jeszcze dalej...
Tadeusz Płużański
Zmarł 11 lutego 2004 r. w Tampie na amerykańskiej Florydzie. Osobistą decyzją prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego urna z prochami bohatera Polski i Ameryki – płk. Ryszarda Kuklińskiego – spoczęła na początku Alei Zasłużonych na stołecznych Powązkach Wojskowych. Na pogrzebie nie było nikogo z najwyższych władz III RP, ale wtedy prezydentem był Kwaśniewski, a premierem Belka. Ryszard Kukliński miał to szczęście, że nie został zakatowany gdzieś w kazamatach UB, Informacji Wojskowej czy NKWD i wrzucony do bezimiennego dołu śmierci. Wtedy – tak jak inni Żołnierze Wyklęci/Niezłomni – nie miałby swojego grobu. Bo Kukliński też został przez komunistów wyklęty, a do końca pozostał niezłomny. Jego misja to dalszy ciąg walki Polaków z okupantami o wolność waszą i naszą. Kolejna odsłona powstań...
Tadeusz Płużański
Zanim wyprowadzili go z celi, popatrzył po raz ostatni na swoich towarzyszy niedoli i – jak relacjonował potem więzień o pseudonimie Młodzik – powiedział głośno: „Z Bogiem, panowie!”. Oni odpowiedzieli: „Z Bogiem, panie majorze!”. 8 lutego 1951 r. major Wojska Polskiego Zygmunt Szendzielarz stanął przed komunistycznym katem. W piwnicy X Pawilonu mokotowskiej mordowni komunistyczny prokurator odczytał wyrok śmierci – osiemnastokrotny (!), ogłoszony wcześniej przez krwawego zbrodniarza sądowego Mieczysława Widaja. Potem oprawcy zmusili „Łupaszkę”, aby pochylił się do przodu. Chcieli, aby zobaczył leżące na schodach martwe ciała trzech swoich kolegów, zabitych przed chwilą. Kula kata Rakowieckiej dosięgła Szendzielarza o godzinie 20.15. 62 lata później szczątki bohaterskiego majora...

Pages