Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
„Noviny pro chuligány” – tak linię programową „Gazety Polskiej Codziennie” określiła czeska gazeta „Hospodářské noviny”. Zaliczyła ona powstanie prochuligańskiego dziennika do nielicznych – obok wypasu owiec na Błoniach – ciekawych wydarzeń w nudnej kampanii wyborczej w Polsce. Tym bardziej iż: „Jedním z komentátorů listu má být i proslulý vůdce fanoušků Legie Varšava »Staruch«, toho času pobývající ve vazbě”. Za co naprawdę „toho času” Staruch „pobýva” w areszcie na Białołęce, dziennikarz Martin Ehl już nie sprawdził. Zadowolił się plagiatowaniem głupot „GW”. Kopiuj, przetłumacz, wklej – oto standardy pracy wielu zagranicznych korespondentów w Polsce. Owi znawcy nie rozumieją nawet, od kogo przepisują. I co o wiarygodności źródła sądzi tubylcza ludność. „Gazeta Wyborcza” ocenzurowała...
Piotr Lisiewicz
„Bo Warszawa, Warszawa, Warszawa jest od tego, aby bawić się, aby bawić się, aby bawić bez rudego” – tej radosnej przeróbki piosenki Majki Jeżowskiej posłuchali sobie uczestnicy meczu piłkarskiego Gwiazdy TVN kontra Politycy. Tusk w czasie meczu wcale nie stchórzył, tylko wycofał się na z góry upatrzone pozycje. Na murawę delegował chwilowo Schetynę. Nie chciał powtórki z rozrywki z warszawskiej Agrykoli, gdzie w otoczeniu dzieci przez półtorej godziny musiał słuchać okrzyków w rodzaju „Nie podawaj do matoła”. Z innych powodów na boisku nie pojawił się poseł Tomasz Dudziński z PJN. Jak donieśli nam nasi szpiedzy w tym ugrupowaniu, w czasie treningu przed meczem z TVN nieruchawemu na co dzień posłowi coś strzyknęło w kolanie. Przez co chodzi z nogą w gipsie. Znaczy kuleje. Jak całe jego...
Piotr Lisiewicz
Wszyscy jesteśmy złodziejami z Huty Batory! „Gazeta Wyborcza” nie tylko nie rezygnuje z powszechnie obśmiewanych newsów oskarżających kiboli o wszelkie możliwe plagi, ale nawet nasila kampanię. Jedno z ostatnich osiągnięć: „Gang kiboli okradał Hutę Batory”. „Okradał”? Od kiedy to używamy tak populistycznego słownictwa? Co najwyżej prywatyzował albo dokonywał przekształceń własnościowych. Paweł Wroński w „GW”: „Słowo »żyd« jest najczęstszą obelgą kiboli”. Jasne, nawet matoł z szuszwolem pozostają daleko w tyle. Że nie przypominam sobie, bym w ciągu ostatniego roku słyszał je na poznańskim stadionie choć raz? Pewnie słucham wybiórczo i ksenofobicznie. Portal wPolityce.pl czepił się mojego artykułu o „Gazecie Polskiej Codziennie”, w którym wspomniałem, że będzie u nas pisał „...
Piotr Lisiewicz
W piątek 9 września do kiosków trafi pierwszy numer „Gazety Polskiej Codziennie”. Stanie się to w atmosferze skandalu. Naszą kampanię reklamową postanowiła zakneblować TVP, która wzięła od nas pieniądze, a następnie odmówiła emisji naszego spotu. Przeciwko cenzurze zaprotestowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy, sprawę bada też Fundacja Helsińska. – To coś szokującego – komentuje były prezes TVP Bronisław Wildstein. Wydawca gazety zamierza się domagać wielomilionowego odszkodowania. Spoty „Gazety Polskiej Codziennie” powinny ukazać się po raz pierwszy w środę 7 września przed „Wydarzeniami” Polsatu o 18.50, a także przed „Wiadomościami” TVP o 19.30. Jeśli ich Państwo nie zobaczą, będzie to oznaczać, że knebel władzy okazał się skuteczny. W tej chwili nie mamy pewności, jaki...
Piotr Lisiewicz
. Czepiłem się tu niedawno portalu Nowy Ekran, na którym to postacie rodem z najkoszmarniejszej ekipy Mieczysława Wachowskiego, jak generał Wilecki i admirał Toczek, cieszą się poważaniem. Nie cieszy się nim natomiast, co skądinąd logiczne, Piotr Bączek, b. szef komisji weryfikacyjnej WSI. Odpowiedział mi bloger Łażący Łazarz, co i jego święte prawo. Szczególnie interesująca wydała mi się następująca sugestia mojego polemisty: „Kto wie, może będzie podwyżka za felietony i zlecenia kolejnych artykułów?”. Toż to niesłychanie sensowny wniosek! Sakiewicz, lepiej pomyśl o podwyżce, bo jak nie, to będę pisał, że Wijący Wilecki i Toczący Toczek to moi idole. Łażący Łazarz nazwał mnie anarchistą. Uściślę: moje poglądy sytuują się gdzieś pomiędzy anarchosyndykalizmem, anarchofeminizmem i...
Piotr Lisiewicz
Z pamiętnika waszej Omeny Mensah Wydajemy właśnie tzw. zerówki, próbne numery przyszłego dziennika – dla samych siebie. Sprawdzamy, czy potrafimy. Cóż, jeszcze żaden z nich nie trafił do kiosków, a już szerzą postrach. Dowody? Pierwszą czołówkę poświęciliśmy temu, jak poseł PO zarobi na dopuszczeniu GMO. Efekt? Następnego dnia prezydent Komorowski zawetował ustawę. Boją się nas! Kolejna okładka była o zdobywaniu przez warszawskich piłkarzy i kibiców Moskwy. Nasi reporterzy do Rosji nie wjechali, bo jako jedyni wybrali się na mecz busem z kibolami Legii. Pomścili ich piłkarze, którzy na boisku pobili bolszewika. To bohaterowie! Nawet Inaki Astiz i Moshe Ohayon to teraz dla nas najprawdziwsi Polacy. Jak Chrobry czy Sobieski! Mnie bałagan w naszym lokalu na Filtrowej nie dotyczy, bo...
Piotr Lisiewicz
Czytam, że w wyborze wzięły udział „miesięczniki lifestylowe”. Ki diabeł? Ponoć to te, w których brylują Agata Passent i Monika Jaruzelska oraz dziennikarze kulinarni, którzy wybrali niegdyś Tomasza Lisa dziennikarzem roku. Ten nie jest jeszcze aż tak gentelmeński jak Passent, ale niewątpliwie nosi pałkę w tornistrze. Tfu, oczywiście buławę. Poza wszystkim – co na to Lech Wałęsa? Passent mędrcem?! Toż to wchodzenie mu w paradę. Zabawnie działa zasada „uderz w stół, a nożyce się odezwą”. Napisałem tydzień temu, że powinniśmy być w „GP” „bardziej szowinistyczni wobec różnych nowo nawróconych, nowo zradykalizowanych”. Oraz że do rządu dusz w naszym obozie powinny być dopuszczane „wyłącznie osoby, które w czasie bardzo wielu lat działalności poddane były próbie i potrafiły oprzeć się...
Piotr Lisiewicz
Po wizycie w areszcie w Białołęce zbulwersowany senator skierował pismo do komendanta głównego policji. Pyta on o zatrzymanie „Starucha” na oczach ok. 1,5 tys. kibiców Legii w czasie, gdy wracali oni z pięknej uroczystości na Kopcu Powstania Warszawskiego. – To albo głupota, albo świadoma prowokacja, mająca na celu sprowokowanie zamieszek – stwierdza senator. Jego zdaniem na uznanie zasługuje postawa kibiców, którzy nie dali się sprowokować i ograniczyli się do biernego oporu. W piśmie do komendanta Romaszewski zwraca uwagę, że spokojny przebieg zdarzenia policja zawdzięcza wyłącznie „spokojowi i obywatelskiej postawie Piotra Staruchowicza”. – Jestem pewien, że żaden normalny policjant nie akceptuje sytuacji, w której w wyniku histerii politycznej narażane jest także jego...
Piotr Lisiewicz
Poseł PO Roman Kosecki za czasów służby w ZOMO był „kursantem plutonu liniowego na wolnym etacie milicjanta pododdziału operacyjnego”. Były reprezentant Polski w piłce jest dziś kolegą Tuska z boiska. Często gości premiera w willi w Konstancinie i popiera jego wojnę z kibolami. Niedawno zachwalał „zakaz wyjazdowy”. Ponoć pomysł ten powstał właśnie w domu byłego zomowca. Po odbywającej się tam naradzie zorganizowano ćwiczenia. Tusk polewał Koseckiego wężem, a ten z okrzykiem „bij kibola!” tłukł go swoją starą zomowską pałką, na co dzień wstydliwie, ale nie bez sentymentu przechowywaną w pawlaczu. 20-letni przyszły poseł Kosecki w ZOMO służył w latach 1986–1988, kiedy to grał w piłkę w milicyjnej Gwardii Warszawa. Był skierowany na przeszkolenie milicyjne. Zapewne powie, że to był etat...
Piotr Lisiewicz
2 tysiące i 2 lata za przekreślony sierp i młot Z flagą z przekreślonym sierpem i młotem kibice Wisły jeździli na mecze od dwóch lat. Jak dotychczas żadne służby nie miały do niej zastrzeżeń. Aż do ubiegłej niedzieli. W 30. minucie meczu płockiej drużyny z Termalicą Nieciecza spiker ogłosił, że obecny na meczu delegat PZPN Andrzej Tomaszewski nakazuje natychmiast zdjąć flagę „z zakazanym symbolem”. Kibice się nie zgodzili, bo przekreślonego sierpa i młota nie ma na opracowanej przez PZPN wspólnie ze stowarzyszeniem „Nigdy Więcej” liście symboli zakazanych. – Doskonale o tym wiedzieliśmy, więc poprosiliśmy o pokazanie nam książeczki z takimi symbolami – opowiada Mariusz Kubiak, kibic opiekujący się flagą. Wtedy delegat zmienił front. Spiker zażądał usunięcia flagi, na której „...
Piotr Lisiewicz
Autor doniesienia współpracował z policją Jak ustaliła „Gazeta Polska”, doniesienie przeciwko kibicowi Legii o „rozboju” złożył były kibic Polonii Warszawa, „K.”. Kibice Polonii powiedzieli nam, że wcześniej został on wykluczony z ruchu kibicowskiego, bo na policji złożył zeznania obciążające kibiców... Polonii. – Dokładnie tak było, jego kontakty z nami zakończyły się po zeznaniach, w których obciążył własnych kolegów – powiedział nam jeden z nich. Policję zapytaliśmy, czy to prawda. – Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć tej informacji – powiedziała nam Dorota Nowak z Wydziału Komunikacji Komendy Stołecznej Policji. O to samo zapytaliśmy prokurator Monikę Lewandowską, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Usłyszeliśmy niemal identyczną, wyraźnie uzgodnioną odpowiedź: –...
Piotr Lisiewicz
W jakich okolicznościach zatrzymano „Starucha”? „Wywalając drzwi łomami, tłukąc na odlew, puszczając gaz łzawiący w oczy, zakuwając w kajdanki”... A nie, kartki mi się skleiły, to Michnik w „Listach z Białołęki”. Jakkolwiek połowie naszych autorów zdarzało się w różnych czasach zaliczać odsiadki, być aresztowanym lub zatrzymywanym (w PRL i III RP), to podejrzany o rozbój na razie nikt u nas nie był (nawet Sakiewicz!). Chociaż Andrzej Gwiazda siedział na Białołęce z powodu zarzutu nieco rozbój przypominającego – próby obalenia ustroju przemocą. Jak rozumiem, nasz autor „Staruch” (pisał w poprzednim „Nowym Państwie”, rysował też okładkę numeru kibolskiego) to teraz w myśl prawa rozbójnik. Jak Robin Hood, Janosik albo nawet Rumcajs. Tylko przedmiot rozboju dość skromny. „Spodenki, obuwie...
Piotr Lisiewicz
Mieczysława Grydzewskiego uważam za najbardziej zasłużonego polskiego redaktora XX w. Jerzemu Giedroyciowi przyznaję w tej klasyfikacji miejsce drugie. Grydzewski więcej znaczył przed wojną jako szef „Wiadomości Literackich”, których nazwę przekręcano na „Jadą Mośki literackie” (ale endecy też w nich pisali). Po wojnie wydawał zaś „Wiadomości” londyńskie, przez ministra Wyszyńskiego nazywane najbardziej antysowieckim pismem na naszej półkuli. Grydzewski przytaczał w nich anegdotę o tym, jak to pewien tyran zadekretował, że dwa plus dwa jest dziewięć. Matematycy, którzy nie chcieli uznać dekretu, poszli do więzienia. Po kilku latach pojawił się łagodniejszy tyran. Matematyków wypuścił i zadekretował, że wynik to siedem. Ci wyjaśnili mu, że i ten dekret nie zgadza się z ich przekonaniami. „...
Piotr Lisiewicz
Tak byłoby w krajach cywilizowanych, w których zazwyczaj toczą się akcje kryminalnych seriali. Trudno wyobrazić sobie serial z jakimkolwiek dobrym gliniarzem, w którym wrak samolotu niszczeje pod gołym niebem, a potem przykryty zostaje brezentem. Taki szeryf natychmiast zostałby aresztowany. Zresztą żaden producent nie zapłaciłby ani centa autorowi takiego scenariusza, bo ani jeden widz w cywilizowanym kraju nie uwierzyłby, że jego służby mogą w ten sposób prowadzić śledztwo. Płaczemy z wami, ale nie patrzymy kagiebistom na ręce Mamy więc istotną część odpowiedzi na postawione na początku pytania o opłacalność ewentualnego zamachu. Owszem, o smoleńskiej tragedii mówił cały świat, dzięki niej trochę ludzi na świecie dowiedziało się o Katyniu, wszyscy nam współczuli, przy czym...
Piotr Lisiewicz
Z powodu waszego oświadczenia zmieniono regulamin festiwalu. Czytając informację na ten temat w „Gazecie Lubuskiej”, można było odnieść wrażenie, że nie żyjemy w Polsce, lecz w państwie Putina: „Organizatorzy będą odbierali plakaty, flagi i trąbki. Nie wniesiemy też aparatu i kamery. Nie warto nagrywać festiwalu telefonem komórkowym. Jeśli uda nam się zarejestrować show, telewizja polska i rosyjska mogą żądać od nas odszkodowania. Z ogromnymi karami finansowymi muszą się liczyć osoby, które spowodują zerwanie transmisji. W grę wchodzą nawet kilkumilionowe odszkodowania. Namierzenie uczestników zamieszek nie będzie problemem. Widownia amfiteatru znajduje się pod bacznym okiem kamer”. Na „Gazetę Lubuską” mówi się u nas „Gazeta Lewuska”. Nowy regulamin zabraniał wszystkiego, co robią...
Piotr Lisiewicz
Ciągle wydzwania do mnie poseł z Poznania Jan Filip Libicki (niedawno w PiS, potem PJN, obecnie w klubie PO). Kabluje mi on ochoczo o przekrętach niektórych działaczy Platformy z Poznania. A konkretnie tych, którzy jego samego w PO nie chcą. Tłumaczy mi, że w duchu pozostanie zawsze pisowską wtyką w PO, a głupoty na swoim blogu wypisuje dlatego, że musi się uwiarygodnić. Powyższe cztery zdania to kompletna bzdura. Wyssałem je z brudnego palca. Ale niektórzy w PO będą mieć teraz wątpliwości, jak jest naprawdę. Ot, skutki reputacji pana posła. Zapewniam raz jeszcze: naprawdę nic mi nie kablował. Zresztą sprawdźcie billingi, skoro mi nie wierzycie.  Nieupolityczniony znajomy z podstawówki podzielił się ze mną refleksją, do jakiej doszedł w czasie sobotniej konsumpcji wódki w zacnym...
Piotr Lisiewicz
„Gazeta Wyborcza” i trzy wzajemnie sprzeczne informacje Dawno żadna gazeta nie zaliczyła tak widowiskowej wpadki, jak „Gazeta Wyborcza” w sprawie zakazu wyjazdów. Jej portal podał w krótkim czasie trzy wzajemnie sprzeczne informacje na ten temat. 27 czerwca 2011 r. Jacek Sarzało i Jerzy Walczyk z „GW” piszą na jej portalu: „Jesienne mecze w ekstraklasie nadal będą rozgrywane bez fanów gości. Uchwałę przegłosuje w czwartek zarząd PZPN”. „Związek ugnie się w ten sposób przed wnioskiem ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera” – dowodzą autorzy. 5 lipca 2011 r., Jacek Sarzało odnotowuje, że PZPN nie zakazał wyjazdów i pisze: „PZPN umył ręce, zakaz wyjazdów wprowadzi Ekstraklasa”. „Nic nie da wtorkowe spotkanie władz Ekstraklasy SA z organizacjami kibiców...
Piotr Lisiewicz
A propos tych najważniejszych. Zwracam uwagę „Gazecie Wyborczej”, TVN oraz sędziemu Jabłońskiemu, że na ostatnim spocie PiS Jarosław Kaczyński dokonuje tzw. włamu do oszklonego biurowca. Użyta przez niego technika to w grypserze „wpych”. Zaleca się przepytanie na temat klasyfikacji prawnej owego czynu kilku autorytetów prawniczych z niezlustrowanych rad wydziałów prawa największych uczelni. Kibice na jednym z kibicowskich forum rozważali niedawno, co byłoby, gdyby to oni wymyślili w dzisiejszych czasach pieśń ze słowami „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz ni dzieci nam germanił”. Ileż na to paragrafów! Nawoływanie do nienawiści, głoszenie treści niezwiązanych z meczem. No i najgorsze: obraza organu w osobie Donalda Tuska. TVP znaczy Telewizja Polska. A TVN? Nikt nie pamięta. Fakt...
Piotr Lisiewicz
Nazwa „procesy kiblowe” dotyczy „rozpraw”, które w tamtych latach toczyły się nie na salach sądowych, lecz w celach. Podczas nich „sędziowie” siadali na pryczach, a oskarżonemu zostawał sedes wmontowany w kącie celi. Wciąż niezawisły kiblowo-Michnikowo-Chajnowo-Woliński wymiar sprawiedliwości przetrwał do dziś w postaci wielopokoleniowej sitwy, która nigdy nie została poddana weryfikacji. Jako jego notoryczny podsądny potrafię docenić postęp: na kiblu siedzieć nie każą. Ale czy poziom sądów wzrósł od czasów, gdy można było być, jak brat Adama Michnika, sędzią bez ukończenia studiów? Po przyjrzeniu się licznym paniom asesor, które bredzą jak potłuczone, nie odważyłbym się postawić takiej tezy. Za sprawą pozwu „Gazety Wyborczej” inny niezawisły sąd zawyrokować ma niebawem, czy poeta...
Piotr Lisiewicz
Ledwie Bronisław Wildstein, broniąc swojego redaktora naczelnego Pawła Lisickiego, poświęcił mi komentarz „Lenin III RP – przypadek Lisiewicza”, a już nowy właściciel „Rz” Grzegorz Hajdarowicz zapowiedział wśród zasad, których przestrzegać ma jego pismo, „absolutnie niepropagowanie systemów totalitarnych, a szczególnie komunizmu”. Znaczy, że Wildstein nie będzie mógł mnie, Lenina, propagować? Swoją drogą to ciekawa prawidłowość – jeśli skrytykujesz Lisickiego, nie odpowiada na to on sam, ani żaden z „umiarkowanych” publicystów „Rz”. Reagują za to, starannie unikając meritum sporu, jego koledzy uważani za „radykałów”, których akurat... nie krytykowałeś. Co do skansenowości naszego środowiska, to chętnie się zgodzę. Środowisko „Rzeczpospolitej” jest od nas zdecydowanie bardziej świeże....
Piotr Lisiewicz
– Podczas jednej z rozpraw dowiedziałem się, że z tacki od tortu zdjęto moje odciski palców – opowiada kibic. Był tym faktem zdziwiony, gdyż nigdy nie ukrywał, że to on obrzucił prezesa Legii. Mówił o tym m.in. w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” z 2008 r. Sąd: wierny kibic niewinny W 2010 r. sąd uniewinnił kibica. W uzasadnieniu stwierdził: „W zachowaniu Wojciecha Brauna Sąd nie dopatrzył się cech wyłącznie nagannych i zasługujących na potępienie. Warto podkreślić, że oskarżony nie działał w sposób złośliwy. Jest on wiernym kibicem klubu sportowego »Legia« i swoim zachowaniem w dniu 30 września 2008 r. chciał wyrazić protest przeciwko polityce grupy »ITI«, właściciela klubu Legia Warszawa i jego Prezesowi Leszkowi Miklasowi, który twierdził, że nic złego się nie dzieje i konflikt...
Piotr Lisiewicz
Obywatel Gontarz Ryszard Filipski i Ryszard Gontarz – te nazwiska łączyła nie tylko współpraca przy filmie „Zamach stanu”. Obaj uznawani są za czołowe postacie moczarowskiego, antysemickiego skrzydła PZPR, a potem ideologów betonowego Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”, krytykującego Wojciecha Jaruzelskiego za nadmierną pobłażliwość dla Solidarności. Gontarz w latach 50. był dziennikarzem „Sztandaru Młodych”. Później był kierownikiem literackim krakowskiego teatru eref-66, założonego przez Filipskiego. W 1977 r. napisał scenariusz do filmu innego moczarowca Bogdana Poręby „Gdzie woda czysta, a trawa zielona”. W 1980 r., gdy powstawał film „Zamach stanu”, Filipski i Gontarz byli sygnatariuszami „Listu 44”, odezwy skierowanej do władz. Była ona apelem m.in. o zaostrzenie...
Piotr Lisiewicz
O tym, że wśród biegłych roi się od psychiatrów najmniej ambitnych i dyspozycyjnych, pisałem w „Gazecie Polskiej” wiele razy przed laty, gdy zajmowałem się sprawami interwencyjnymi. Biegli dostawali wówczas za ekspertyzy psie pieniądze. Niezależnie, czy pisali ją na kolanie w godzinę, czy musieli czytać tysiące stron. Prawo powołania biegłego miały sąd i prokurator, ale nie obrona. Oznaczało to, że liczba spraw, jakie dostanie biegły, zależała od woli sędziów oraz prokuratorów. W efekcie, jak oceniał dr med. Jerzy Pobocha, szef sekcji psychiatrii sądowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, coś koło 10 proc. (!) osadzonych w psychiatrykach nigdy nie powinno tam trafić. Czy w takim środowisku trudno znaleźć dyspozycyjnego frajera z tytułem naukowym przed nazwiskiem? Odpowiedź oczywista...
Piotr Lisiewicz
Reżyser Tadeusz Śmiarowski, autor filmów o Sławomirze Mrożku, robotniczych wystąpieniach w Radomiu i Ursusie z 1976 r. czy polskim lekkoatletycznym „Wunderteamie”, nie poszedł na łatwiznę i nie skupił się tylko na efektownych ujęciach zadym, jak zapewne postąpiłoby 90 proc. jego kolegów po fachu, przygotowując film o kibicach. O nich też jest, ale w filmie widzimy także oprawy kibiców przypominających Powstanie Warszawskie, Czerwiec 1956, Powstanie Wielkopolskie, Żołnierzy Wyklętych, wreszcie ofiary smoleńskiej tragedii. Kibice mówią o tym, czym jest dla nich patriotyzm – ten, który zaczyna się od dzielnicy i miasta, a kończy na miłości do swojego kraju. Słyszymy o pomocy kibiców dla domów dziecka. Wypowiadają się aktywni kibole jeżdżący na wyjazdy, ale są też wypowiedzi dwóch...
Piotr Lisiewicz
A jak były prezes PZPN sprawdza się w roli arbitra w sprawie patriotyzmu? „Wykosztowałem się na »Nowe Państwo« i »Gazetę Polską«, aby przeczytać, jak to Tusk i spółka czynią wszystko, aby odebrano nam EURO” – zakpił w swoim tekście z naszej krytyki zaniedbań Tuska. I dalej: „We wspomnianych gazetach jest też wątek kibolski. Dowiadujemy się, że »Staruch« i »Litar« to patrioci, bo opiekują się grobami powstańców. A że niechcący dali po buzi piłkarzowi i rodzinie z dzieckiem? Patriotom takie drobiazgi się wybacza”. Czy „silni i młodzi” to bandyci? Potem jest jeszcze ciekawiej: „To ci młodzi i silni sprofanowali kiedyś grób moich rodziców i rzucali z dachu butelkami w najlepszego człowieka pod słońcem, trenera Ryszarda Kuleszę. (...) W dawnym ustroju studenci AWF rozpędzali zebrania...
Piotr Lisiewicz
Minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller: „Nie można także dopuszczać do sytuacji wnoszenia na teren imprezy przedmiotów niedozwolonych (materiałów pirotechnicznych) czy alkoholu”. Cóż, jeśli alkohol na stadionie to takie straszne zagrożenie, to chyba pierwszy do aresztu powinien trafić Donald Tusk. Zwykły kibic czasem próbuje przemycić na stadion alkohol, ale tylko detalicznie, na własne potrzeby. A taki Tusk chce przemycić piwo na wszystkie stadiony na masową skalę – za pomocą ustawy. Powinien dostać tyle mandatów, że nawet Rycho nie dałby rady go spłacić. No dobra, bardzo przepraszam za insynuacje pod adresem pana premiera, bo jeszcze mi ABW na chatę wjedzie. Powszechnie wiadomo przecież, że jedno piwo kupione za 3 zł w sklepie pod stadionem wywołuje w konsumentach niebywałą agresję...
Piotr Lisiewicz
Patrzę na zapowiedź imprezy pt. „Noc Pragi”. W klubie o nazwie „Skład Butelek” zachwalają „muzyczny mix czesko-ukraińsko-rosyjsko-bałkańsko-cygański”. Zaraz, a występ Moniki Olejnik, najwybitniejszej w czasach PRL specjalistki od butelek po winie krajowym i zagranicznym to gdzie? Ocyganiona i wymiksowana została? Nawet muzycy rosyjscy się o nią nie upomnieli? Wstyd! > „Musimy zbudować obywatelski kordon sanitarny wokół PiS” – ogłosiła Joanna Kluzik-Rostkowska. Brawo! Na próbę proponuję kordon sanitarny wokół jednego sanitariatu. Jak Kluzica zbierze wszystkich swoich kolegów wraz z rodzinami, to może się uda. A jak nie, to może chociaż wokół jakiegoś toy-toya? Ledwie Kluzica odeszła z PJN, a już Penis Jest Najważniejszy odnotował wzrost poparcia do 3,9 proc. Jak odejdzie jeszcze...
Piotr Lisiewicz
Pismo „hersztów stadionowych bandytów” Czytaliśmy na forach kibicowskie recenzje i opinie, zarówno pochwały, jak i – rzadziej, ale oczywiście bywały – uwagi krytyczne. Dzisiaj chcielibyśmy odpowiedzieć kibicom przynajmniej na niektóre z nich. Rzecz jasna wydanie pisma skierowanego do kibiców w całej Polsce nie mogło obyć się bez uwag, że niektóre ekipy zostały za mało, a inne nadmiernie dowartościowane. Staraliśmy się, na ile się dało, uniknąć tego zarzutu: widoczną na str. 11 okładkę „NP” narysował „Staruch”, ale w środku znalazła się też sylwetka „Litara”. Pytaliście, czy sylwetki te nie były zbyt przesłodzone. Nie wiem, staraliśmy się po prostu napisać o tym, co oba czarne charaktery pożerające dzieci dziennikarzy „GW” na śniadanie robią po ich skonsumowaniu albo kiedy akurat...
Piotr Lisiewicz
Gorzów: Tusk zamknie „Wyborczą”? „Może Wyborczą też Tusk zakaże, gdy gazetami zasłonimy twarze” – oprawę pod takim hasłem zaprezentowali kibice Stali Gorzów w czasie żużlowego meczu z Apatorem Toruń. Cały sektor zasłonił twarze gazetami, a potem zgniótł je i stoczył bitwę na gazetowe kule. Protest nawiązał do zachwalanego przez „Gazetę Wyborczą” i rząd Tuska przepisu zakazującego kibicom zasłaniania twarzy, co karane ma być wkrótce zakazem stadionowym. Kibice postanowili demonstracyjnie złamać ten przepis i zaczytywali się w gazetach. „Po czasie na sektorze wybucha spontaniczna wojna na kule ze zgniecionych kartek. Od pierwszego do czwartego biegu nie prowadzimy dopingu w ramach protestu antyrządowego” – czytamy w serwisie Stalowcy.pl. Radzionków: polski instynkt wolności...
Piotr Lisiewicz
Gułag z zakazem opuszczania pryczy Bubel wysmażony przez rząd liczy 22 strony. Jego filozofia to traktowanie WSZYSTKICH kibiców jak potencjalnych zbrodniarzy, zasługujących na umieszczenie w gułagu, w którym nie wolno im nawet opuszczać własnych prycz. Służy temu zmiana art. 54, zgodnie z którą karane grzywną nie niższą niż 2 tys. zł mają być osoby, które „przebywają w sektorze innym niż wskazany na bilecie”. Oznacza to, że kiedy dwaj sąsiedzi wraz z rodzinami wejdą na stadion w małym miasteczku wypełniony np. w jednej trzeciej, nie mają prawa usiąść obok siebie, gdyż zostaną przestępcami. Podobnie, jeśli przez inny sektor udadzą się do ubikacji. Przestępstwo to zrównane zostało z... wtargnięciem na boisko. Czy ktoś upadł na głowę? Wprowadzeniem tego przepisu w czasie konferencji...
Piotr Lisiewicz
Transparent o Białorusi usunięty w stylu... Łukaszenki – Donald to imię bohatera najpopularniejszej kreskówki. Czy transparent „Ala ma kota” też zostałby nam skonfiskowany? – pyta Paulina Bartkowiak, prezes Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Unia Leszno. Transparent „Tola ma Donalda, Donald MA TOLE” jej kolegom zabrano przy wejściu do sektora dla gości w czasie meczu, który odbył się w ubiegły weekend. – Powiedziano im, że jego treść „śmierdzi polityką” – mówi Bartkowiak. W tej sytuacji kibice z Leszna zrezygnowali z wniesienia na sektor drugiego z transparentów o treści „Żaden hiPOkryta głosu kibiców nie zdusi. Nie damy zrobić z Polski drugiej Białorusi!”. Wnieśli go im kibice Falubazu, którzy lepiej wiedzieli, jak uniknąć na bramce jego skonfiskowania. Transparent zawisł na płocie...
Piotr Lisiewicz
Koszykarek w szkole nie brakowało – razem z Gosią była w klasie inna późniejsza reprezentantka Polski, Alina Słabęcka, a w moim roczniku Kasia Duczmal z AZS-u. Pewne siebie, wygadane, potrafiły odciąć się zaczepiającym je rówieśnikom. Lata 90. to był czas, kiedy „na kosza” chodzili kibice piłkarscy, więc miałem okazję oglądać mecze z ich udziałem w „Arenie” i „na Chwiałce”. Gosi specjalnie blisko nie znałem, jej reprezentacyjną i amerykańską karierę śledziłem w telewizji. Ale kiedy dotarły do mnie tragiczne wieści z Australii, stanęła mi przed oczami scenka z hallu VII LO, chyba bardzo charakterystyczna dla podejścia do życia i poczucia humoru „Ptysia”, o którym opowiadają teraz jej koleżanki. Zaczepiał ją tam jeden ze szkolnych rozrabiaków, niejaki „Kosa”. W pewnym momencie Gosia...
Piotr Lisiewicz
Walka Stefana Bratkowskiego z faszyzacją kraju zaczęła wreszcie przynosić wymierne efekty. Jak podał „Fakt”, delegat PZPN wykrył nazistowską agitację w czasie meczu drugiej ligi grupy wschodniej Znicz Pruszków – Pelikan Łowicz. Nakazał on bramkarzowi gości Witoldowi Sabeli zakleić numer 88 na bluzie. Jak rozszyfrował, cyfry te oznaczają ósmą literę alfabetu, czyli „h”. A podwójne „h” to u nazistów zakamuflowane hasło „heil Hitler”. Bramkarz, który gra ze wspomnianym numerem od lat, musiał go zakleić plastrem. Aż strach pomyśleć, z czym mogą skojarzyć się niektórym inicjały Stefana Bratkowskiego. I czy nie łączy ich ideowe pokrewieństwo z inicjałami Moniki Olejnik. Niezależna dziennikarka MO: „Kamiński ma coraz dłuższy nos, kiedy twierdzi, że skarbnik PO Mirosław Drzewiecki pobierał...
Piotr Lisiewicz
5) Miał wykastrować pedofilów Prawo o kastracji pedofilów miało wejść w życie już w 2008 r. Donald Tusk zapowiadał wtedy w mediach gwałtowne zmiany. Zmiany w prawie weszły do kodeksu dopiero dwa lata później i raczej bez większego echa. Jak do tej pory żaden pedofil nie został poddany przymusowemu leczeniu. Mówi się o drugiej połowie tego roku. Do kastracji samemu trzeba mieć odrobinę potencji. 6) Uwierzył w socjalizm Najbardziej znane postulaty Tuska to obniżenie podatków, np. słynne „trzy razy piętnaście” (15 proc. miał wynosić między innymi VAT). Obniżanie podatków Tusk obiecywał jeszcze w 2007 r. Przekonywał, że fiskalizm nie jest receptą na naprawę finansów państwa. Tymczasem za jego kadencji nastąpił największy od lat wzrost obciążeń fiskalnych. Podstawowa stawka VAT...
Piotr Lisiewicz
Święty Antoni i książę Plątonogi na wojnie z Tuskiem „Stowarzyszenie Kibiców Sandecji serdecznie zaprasza na wycieczkę krajoznawczą do miejscowości Łęczna” – czytamy. „Celem podróży jest zwiedzanie Łęcznej, w szczególności budynku Starostwa Powiatowego, który posiada unikalną i ciekawą architekturę” – reklamują kibice. W ramach programu szanującej się wycieczki jest rzecz jasna czas wolny, którzy organizatorzy przewidzieli w godzinach 16.30–19.30. Przypadkiem akurat w tym czasie odbywa się w okolicy mecz Górnik Łęczna – Sandecja Nowy Sącz. Policja zbiera pod stadionem posiłki przeciwko miłośnikom turystyki. Z kolei wśród kibiców Miedzi Legnica zakaz wyjazdów przyczynił się do wzrostu pobożności. Organizują oni wyjazd autokarowy do kościoła św. Antoniego w Zdzieszowicach. Piszą: „...
Piotr Lisiewicz
Ale burdel w tym państwie Tuskowym. Ledwie Klaudiusz Wesołek odsiedział 15 dni w areszcie za filmowanie happeningu Akcji Alternatywnej Naszość sprzed dwóch lat, dostał pismo, że przysługuje mu order. Też za odsiadkę, ale na razie nie za ostatnią, tylko tę w systemie poprzednim. Jak chce order, ma pisać do Bronka Komorowskiego, a ten mu go zawiesi. Chyba że jego podwładni znowu akurat Wesołka zamkną... Być może możliwy jest też wariant pośredni: Wesołka przymkną w areszcie na Kurkowej, a pozbawionemu wolności Krzyż Wolności i Solidarności prezydent przywiezie do celi. Do faktu, że Platforma wypuszcza kryminalistów, już się lud przyzwyczaił, ale żeby jeszcze ich odznaczać? Skądinąd wiadomo, że propozycję otrzymania orderu dostał też Robert Kwiatek, czołowy kibol, znaczy się bandyta...
Piotr Lisiewicz
W czasie meczu kibice przyjęli konwencję plażową. Na stadion wnieśli dmuchane materace, ręczniki i piłki plażowe, które odbijali na trybunach. Krzyczeli „Irena Santor”, „Adam Małysz”, „Robert Kubica” oraz „Robert Mateja to polskich skoków nadzieja”. Cały stadion podskakiwał, skandując: „Kto nie skacze, ten za Tuskiem”. Śpiewano też piosenkę disco-polo „Niech żyje wolność, wolność i swoboda, niech żyje zabawa i dziewczyna młoda”. Była również zabawa w pociąg przy śpiewie: „Jedzie pociąg z daleka”. W pewnym momencie Kononowicza na gnieździe zastąpiła dmuchana lala ucharakteryzowana na Donalda Tuska. „Wolność słowa. Art. 54” – transparent o tej treści zawisł na trybunach. W miniony weekend do protestu kibiców piłkarskich przyłączyli się kibice żużla. „Nagonka na kibiców spowodowana...
Piotr Lisiewicz
Od kiedy Zbigniew Girzyński napisał na swoim blogu, że telewizja, w której wywiady zamiast Moniki Olejnik prowadziłaby Katarzyna Gójska-Hejke, mogłaby być bardziej oglądana, Olejnik, zamiast zwiększyć dawkę botoksu, co rusz próbuje dogryźć młodszej koleżance po fachu. Najpierw napisała, że na balkonie Kasi widziano agenta Tomka. Cóż, Olejnik z kolei na urodziny Wałęsy przyjechała niegdyś z Gromosławem Czempińskim. Widziano ją też w samochodzie Urbana. Różne bywają kobiece gusta. Nasza gwiazda z peerelowskiego skupu butelek po winie krajowym napisała też o wywiadzie Kasi z gniazdowym kibiców Legii „Staruchem” w GazetaPolska.tv. Nie wspomniała jakoś, że jej TVN też prosił o wywiad, ale „Staruch” odmówił. Babska zazdrość bywa straszna. Z ostatniej chwili: Tusk planuje w najbliższych...
Piotr Lisiewicz
W Gdańsku obserwator PZPN zabronił rozpoczęcia meczu, bo kibice nie chcieli usunąć transparentu o modlitwie za Jana Pawła II. W Łodzi komendant policji przyznał, że stadion został zamknięty za antyrządowe okrzyki. We Wrocławiu policjanci otrzymali polecenie, by wyłapywać z tłumu osoby „trzymające transparenty obrażające premiera”. Jeśli ktoś miał wątpliwości, dlaczego Donald Tusk kazał zamykać stadiony, to w ubiegłym tygodniu władza zrobiła wszystko, by je rozwiać. Odpowiedź kibiców to nasilenie protestu – podczas ostatniej kolejki ligowej nie prowadzili oni dopingu i nie organizowali meczowych opraw. „Od miesięcy kibice w różny sposób kierowali krytykę wobec poczynań premiera. Reakcją na krytykę stała się nagonka i represje (...). Są one kpiną z zasad praworządności, zbliżają Polskę...
Piotr Lisiewicz
Rzecz jasna nasze wspieranie kibiców to kolejny dowód na faszyzację Polski. Ona postępuje w tempie zastraszającym. Ot, taka „Gazeta Wyborcza”. Ma ona na swojej winiecie trzy kolory: czarny, czerwony i biały. Identycznie jak hitlerowska swastyka. Przypadek? Może. Więcej dowodów? Radosław Sikorski doniósł niedawno do prokuratury na „Fakt” i „Puls Biznesu” za antysemickie wpisy na forach internetowych tych gazet. Czytam właśnie komentarz na forum portalu Agory pod tekstem Czuchnowskiego, nieusunięty przez moderatora: „Jakim cudem P. Lisiewicz stał się krzewicielem i idolem kiboli. Czyż oni nie wiedzą, że to ukryty gej i żydek. Dobrze się skubany maskuje”. Radku, po starej znajomości dawaj zawiadomienie na Michnika. Do pierdla z tym oenerowcem! Niech odsiedzi i przemyśli. Gadka z mało...
Piotr Lisiewicz
Uczestników happeningu wyprowadziła policja, która zarzuciła im zakłócanie porządku. Ten sam zarzut postawiła Wesołkowi, który stał w rogu sali i filmował zdarzenie. Sędzia Anna Potyraj skazała go na 30 dni ograniczenia wolności polegającego na upokarzającej pracy w zakładzie oczyszczania miasta w Sopocie. Gdy dziennikarz odmówił wykonania bezprawnego wyroku, trafił do aresztu. – To dzięki tym, którzy protestowali w mojej sprawie, mam poczucie, że żaden dzień spędzony w areszcie nie został stracony – stwierdził Wesołek po wyjściu na wolność. – Dzięki temu władza sądownicza przekonała się, że nie jest całkiem bezkarna, że sędziowie nie mogą po cichu, bez rozgłosu, niszczyć ludzi. Może niedobrze, że trafiło na tak młodą osobę, ale sędzia Potyraj musi odpowiedzieć za to, co się stało. Nie...
Piotr Lisiewicz
Jak władza zareagowała na rzekome gigantyczne zagrożenia, publicznie opisywane przez rządowe służby? Podczas meczu na murawie pojawiło się zaledwie... kilkudziesięciu ochroniarzy z firmy Zubrzycki. Jeśli władza wierzyła własnej policji, było to zachowanie kompletnie nieodpowiedzialne. Trudno je określić inaczej jak głupota lub – co bardziej prawdopodobne – celowe prowokowanie zajść. Pomysł, że kilkudziesięciu ochroniarzy może stanowić zaporę na wypadek, gdyby 6 tys. kibiców Lecha chciało się pobić z 6 tys. kibiców Legii, to czysty absurd. Gdyby trybuny faktycznie pełne były chuliganów, jak opisuje to „Gazeta Wyborcza”, mecz nie zdążyłby się rozpocząć, a boisko stałoby się terenem batalistycznych scen bitewnych. Tymczasem do niczego takiego nie doszło. Przez cały czas trwania...
Piotr Lisiewicz
Kibice apelują także, aby osoby posiadające bilet na mecz Legia–Korona nie występowały do klubu o zwrot pieniędzy. – Nie klub jest tu winien – w przygotowaniu pozew zbiorowy przeciwko rządowi. Nie ma zgody na komunistyczne metody stosowania odpowiedzialności zbiorowej. Zwłaszcza w sytuacji, gdy nie dowiedziono ani winy klubu, ani braków w zabezpieczeniu stadionu Legii, ani – co najważniejsze – jakichkolwiek przejawów łamania prawa nie tylko przez kibiców, którzy byli w Bydgoszczy, ale np. nie wybiegli na murawę albo niczego nie demolowali (dowodów na demolkę do tej pory brak) – także takich, którzy na finale PP nie byli – czytamy w apelu kibiców. Również mimo zamknięcia stadionu Lecha Poznań kilka tysięcy osób zebrało się pod stadionem, aby kibicować swojej drużynie podczas ligowego...

Pages