Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
„Kto zabił? Kain Abla czy Abel Kaina? Jeśli wiesz, to w tym quizie masz już 1 punkt” – ogłosił portal Gazeta.pl. Co do mnie, to na „1 punkt” nie załapałem się. Zazdroszczę tym, którzy mają łatwość ferowania wyroków. Nie podzielam ich pasji oskarżycielskiej. Racje były wówczas podzielone. Uważam, że „był to ponury czas, w którym wszystkie niemal drogi prowadziły donikąd”. Historię zostawmy historykom, byle nie młodym hunwejbinom z IPN. Podsumowując: odpieprzcie się od Kaina, obrzydliwi lustratorzy z „Wyborczej”! Inwazja hunwejbinów jest tak straszna, że głos musiał zabrać jeden z najdzielniejszych polskich bohaterów, czyli Janek Kos z „Czterech pancernych”. Oświadczył on: „Polityka wzięła nas w swoje ręce i nas oblepia. Nie lubię tego, że muszę w tym uczestniczyć. Ja w tej chwili, jak...
Piotr Lisiewicz
W czasie sobotniej konwencji PiS zademonstrował powrót do korzeni, ogłaszając propozycje dla zwykłych Polaków, z obniżką znienawidzonych składek na ZUS na czele. Nie wystarczy jednak, by PiS był pisowski, gdy chodzi o przekaz. Musi być też taki, gdy chodzi o treść. Dzień wcześniej podejście tej partii do raportu o Smoleńsku było bardzo niepisowskie. Objazd liderów PiS po Polsce to dobry pomysł, ale pytania, na które będą musieli oni odpowiadać, nie będą łatwe. Najmniejszym problemem dla PiS wydają mi się sondażowe spadki. Jarosław Kaczyński trafił w dziesiątkę, żartując na ich temat na początku konwencji. Akcja ogłaszania przez sondażownie zaskakujących wyników badań powtarzana jest cyklicznie. Ta różni się od poprzednich rozmachem – użyto do tego nie jednej, lecz kilku pracowni,...
Piotr Lisiewicz
„Ty mówco obłąkany, nadęty bufonie, za naród sprzedany piekło cię pochłonie”. To taki cytacik ze słynnego „Bluzgu” na Wojciecha Jaruzelskiego. Polecam go uwadze naszego prezydencika. Może gdyby prezydencik miał w pamięci ów cytacik, nie zawetowałby ustawy degradacyjnej? On uświadamia nam wszystkim, drogie dzieci, jak bardzo polscy patrioci nie lubią zdrajców wszystkich czasów i epok. Prezydencikowi w zasadzie powinienem być wdzięczny, bo dzięki niemu awansowałem do kategorii pismaków, co stworzyli neologizmy, które weszły do języka potocznego. Po wecie w sprawie ustawy degradacyjnej wszyscy pisali w sieci o „Dudaczewskim”. Wyszukiwarka Google twierdzi, że słowo to pojawia się tam 25 tysięcy 400 razy. O tym, że mamy do czynienia z prezydencikiem kieszonkowym, najlepiej świadczy...
Piotr Lisiewicz
„Należy zebrać materiały kompromitujące kwalifikacje naukowe i osobiste autorów tego dokumentu” – to wbrew pozorom nie fragment instrukcji szefa „Faktów” TVN dla dziennikarzy w sprawie raportu podkomisji Macierewicza, lecz cytat z tajnego dokumentu władz PRL w sprawie Katynia. Dokumenty ujawnione przez Archiwum Akt Nowych pokazują szokującą analogię pomiędzy tym, jak kompromitowano uczciwych ekspertów od Katynia i Smoleńska. „Dramat smoleński obejmuje olbrzymie spektrum wydarzeń – począwszy od dezinformacji rosyjskiej i realizowanej przez różne media w Polsce, upowszechnianej zarówno wtedy, jak i obecnie” – powiedział w przeddzień 10 kwietnia Antoni Macierewicz. Skompromitować lub skorumpować ekspertów katyńskich Ten obłąkańczy, rosyjski, propagandowy taniec, mający na celu...
Piotr Lisiewicz
Rosja ostro zareagowała na zakup przez Polskę rakiet Patriot, nazywając to „przejawem militaryzacji Polski”. Rzecznik MSZ zaznaczyła, że „Moskwa jest przygotowana do obrony swoich granic”. Pani Marija Zacharowa wspomniała też coś o „zapewnieniu nietykalności granic zachodnich” . To news zgoła sensacyjny, bo oznacza, że Rosja zadeklarowała jasno wycofanie się z Krymu. Bo to przecież najświeższe naruszenie „nietykalności granic zachodnich” Rosji. Brawo Putin! Co do tego, że Rosja jest „przygotowana do obrony” wiemy od wieków doskonale. W 1956 r. broniła Węgier, w 1968 Czechosłowacji, w 1991 i 1999 Czeczenii, w 2008 Gruzji, a w 2014 Ukrainy. Na tej samej Ukrainie w latach 30. przeprowadziła wielką akcję obrony obywateli przed obżarstwem i otyłością. Ogólnie w czasach komunizmu obrona...
Piotr Lisiewicz
Otwarty bagażnik dużego fiata, a w nim… narodził się Pan Jezus. Żłóbek, sianko, gałązki i choinkowe lampki. To była najbardziej wstrząsająca instalacja w historii polskiej sztuki, bo dwa miesiące wcześniej zbiry do bagażnika takiego fiata wrzuciły księdza Jerzego Popiełuszkę. Fiat stanął przed kościołem, w którym ksiądz głosił swoje porywające kazania, a autorem wystawy „Pojazd betlejemski” był Jerzy Kalina. Dziś Kalina wraca do świadomości Polaków jako autor pomnika smoleńskiego. Siedmiolatek, któremu przydzielono sądowego kuratora, a potem awangardowy artysta, jeden z kilku pierwszych ulicznych performerów, wyprzedzających nadchodzącą epokę – kimś takim był Jerzy Kalina w latach 70. Do dziś pozostaje guru dla wielu młodszych twórców sztuki krytycznej czy studentów, którzy niewiele...
Tomasz Sakiewicz
* Pan premier Mateusz Morawiecki jest niezwykle skutecznym politykiem, potrafi przekonująco prowadzić rozmowy na najwyższym szczeblu. Należą mu się szczere gratulacje. * Nasi polityczni przeciwnicy nie mają nic do zaproponowania, nie mają programu, nawet ostatnio sami i zupełnie wprost mówią o tym, że żadnego programu realizować nie będą, że chodzi im tylko o przejęcie władzy i obsadzenie stanowisk. Starają się przestraszyć opinię publiczną a to działaniami Unii Europejskiej, a to jakimiś kompletnie absurdalnymi teoriami jakiegoś Polexitu albo tym, że będziemy ingerować w sprawy prywatne obywateli – to przy okazji sprawy aborcji. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Ale powtarzają je jak nakręceni w nadziei na nabranie kogoś – z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, rozmawiają Katarzyna...
Piotr Lisiewicz
„Chcę Arabkę za sąsiadkę” – z takim transparentem szła uczestniczka manifestacji w Krakowie. Ale Araba za sąsiada to jednak trochę mniej, co? Zainspirowany hasłem o Arabce postanowiłem zaproponować jego szowinistyczne i seksistowskie przeróbki. Chcę Żydówkę za pokojówkę. Chcę Japonkę, niech sprząta Biedronkę. Chcę Rosjankę za markietankę. Chcę Gwinejkę Równikową za babcię klozetową. Chcę Austriaczkę za sprzątaczkę. Chcę Bułgarkę, jak sędzia wiertarkę. Chcę Włoszkę, napaloną troszkę. Chcę Chinkę, chętną świnkę. Chcę Australijkę, ale nie lesbijkę. Chcę Tunezyjkę, koniecznie aryjkę. To najbardziej cenzuralne z przeróbek, które przyszły mi do głowy. 10 transparentów mogą już Państwo przygotować. Manuela Gretkowska w rozmowie z gazetką „Vogue”: „Kobiety są już tylko dobijane. Dotąd byłyśmy...
Piotr Lisiewicz
„Kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy” – pisał Donald Tusk w tekście, który stał się słynny, bo padły w nim słowa „polskość to nienormalność”. Główny defekt polskości to nadmierny romantyzm, „bohaterszczyzna” – mówiono Polakom od czasów stalinowskich, poprzez filmy Andrzeja Wajdy, po „Gazetę Wyborczą”. Teraz z tych samych ust dowiadujemy się, że byliśmy romantyczni za mało, w gruncie rzeczy tchórzliwi, konformistyczni i skłonni do działań podłych. Niech więc nasze oświecone elity zdecydują się: albo, albo. To ta sprzeczność, której wytłumaczyć nie sposób, jest główną przyczyną przegranej elit III RP w obecnej debacie o polskiej historii. Można komuś zarzucać niedostatek bohaterstwa. Można twierdzić, że odwrotnie, ponosiła go brawura, dowodzić,...
Piotr Lisiewicz
News na portalu Wirtualna Polska: „Próbował podbiec do Angeli Merkel. Krzyczał »Allahu akbar!«. Niemiecka policja udaremniła atak na kanclerz Angelę Merkel. Tożsamość napastnika i jego motywy są na razie nieznane”. Jak nieznane, to możemy sobie pospekulować. Jak Państwo obstawiają? Ekolog? Buddysta? Kibic drużyny grającej z Niemcami? Już wiem: faszysta z Polski! A o Allahu krzyczał dla kamuflażu, żeby wywołać rasistowskie nastroje. Sąd Najwyższy ogłosił, że ktoś kradnący w sklepie element wiertarki może być dalej sędzią i sądzić innych złodziei wiertarek. Wyobraźmy sobie teraz, że sędzia Paweł M. ogłasza wyrok: „Za kradzież wiertarki sąd skazuje oskarżonego na pół roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata”. „Ale przecież sąd też ukradł wiertarkę” – odpowiada skazany. „Nie, ja tylko...
Piotr Lisiewicz
Zbigniew Wielkanowski, przez lata uznawany za symbol patologii, sądzi dziś w Toruniu nieletnich. Ryszard Milewski, sędzia na telefon z Gdańska, przeniósł się do Białegostoku. Mirosław Topyła z Żyrardowa będzie orzekał dalej, bo był roztargniony. Paweł Marycz, który ukradł element wiertarki, dalej będzie skazywał, tylko z niższą pensją. Także sędziowie, którzy skazali na 25 lat więzienia Tomasza Komendę, prawdopodobnie nie mają się czego obawiać. – Szanse, by ponieśli odpowiedzialność, są znikome. W grę wchodzi przedawnienie, takie było prawo – mówi Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. Sędzia przesłuchuje świadka, który uporczywie, co rusz, zwraca się do niego: „Wysoka Sprawiedliwość”. Poucza go: – Do Sądu należy się zwracać: Wysoki Sądzie. – Tak jest, Wysoka Sprawiedliwość –...
Piotr Lisiewicz
No to teraz wszystkie komuchy grzecznie stawać w szeregu i powtarzać za mną: „Ge-ne-rał Kukliński!”. Oraz „Sze-re-go-wy Jaruzelski!”. Kogoś takiego jak generał Jaruzelski nie ma i nigdy nie było. Jak ktoś jeszcze raz użyje sfomułowania „generał Jaruzelski”, zaraz idzie pozew do sądu za znieważenie narodu polskiego poprzez rzucenie na tenże naród hańbiącego podejrzenia, że uczynił kogoś takiego generałem. I już niedługo nie będzie szans, aby rozpatrywał go sędzia Łączewski względnie Tuleya. W związku z degradacją Jaruzela przypomniało mi się od razu sporo piosenek oraz wierszyków, niekoniecznie cenzuralnych. Skonstatowałem radośnie: wreszcie znalazła się pała na d… generała. No i że WRON-a definitywnie Orła nie pokona. Była też garażowa piosenka, w której padały słowa: „Twoje pałki,...
Piotr Lisiewicz
„Dożyliśmy” – te słowa wypowiadało wielu Polaków po decyzji parlamentu, w wyniku której Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak pozbawieni zostaną stopni generalskich. – Bardzo się cieszę, że dożyłam tej chwili. Ludzie, których teraz degradujemy, byli winni śmierci wielu ofiar. Myślę, że każdy, kto stracił dziecko przez to, iż ci ludzie byli u władzy, czuje teraz to samo – mówi „Gazecie Polskiej” Teresa Majchrzak, której 19-letni syn Piotr został zakatowany w 1982 r. przez ZOMO. „Degradacja Kiszczaka i Jaruzelskiego. Ten rząd sięga dna” – ten tytuł na rosyjskim portalu Sputnik Polska dziwić nie może. Degradacja zarówno żyjących przyjaciół Moskwy, jak i tych, którzy symbolizowali podległość Polski Związkowi Sowieckiemu, musiała być niechętnie przyjęta przez państwo, które chce widzieć...
Piotr Lisiewicz
Radosny tytuł na portalu Tomasza Lisa po przywróceniu certyfikatu generałowi Jarosławowi Kraszewskiemu: „Potwierdzenie »ubeckich metod« Macierewicza! Jest decyzja ws. generała Kraszewskiego”. No to czas, by wystrzeliły korki szampana u Dudaczewskiego i w redakcji Lisa. A może jakaś wspólna imprezka? Na której poplotkujecie sobie o tym, że za Macierewicza za dużo w MON płacono kartą. Może i z rządu wpadnie parę osób? Sensacyjna teoria Sylwii Chutnik w „GW” na temat tego, dlaczego „na ulicach Warszawy czy Gdańska” widać mniej kolorowych niż w Stanach: „Jest tylko mniejsza różnorodność etniczna niż w Nowym Jorku czy Los Angeles, bo Polacy nie lubią imigrantów, uchodźców i turystów, bo tamci nie są Polakami, a to każdego może wyprowadzić z równowagi”. Gratulujemy wnikliwej analizy procesów...
Piotr Lisiewicz
„Prawo i Życie”, którego redaktorem był Kazimierz Kąkol, było najbardziej zajadłym pismem w czasie „antysyjonistycznej” nagonki z 1968 r. Nie chce się dziś pamiętać, że było ono jednocześnie wizytówką prawników w PRL, organem Zrzeszenia Prawników Polskich, a w kolejnych latach pisma nie spotkał bynajmniej ostracyzm – u Kąkola publikowały takie autorytety III RP jak Włodzimierz Cimoszewicz czy Mirosław Wyrzykowski. Tropiciele polskiego antysemityzmu dla tysięcy uczestników nagonki z 1968 r. stosują wyraźnie taryfę ulgową. Syn pyta ojca: „Tato, jak się pisze »syjonizm«?”. Pada odpowiedź: „Nie wiem, ale przed wojną pisało się przez »Ż«”. Taki dowcip krążył w PRL w 1968 r., gdy trwała kampania przeciwko Żydom nazywana „antysyjonistyczną”. 5 maja 1968 na łamach „Tygodnika Kulturalnego”...
Piotr Lisiewicz
– To Tusk stał za decyzją Adamowicza o kandydowaniu na prezydenta Gdańska wbrew Schetynie – twierdzą nasi rozmówcy w PO. W ten sposób widowiskowo ośmieszył on Schetynę, który kilka dni wcześniej ogłosił, że „Adamowicz ma inne plany”. Ponieważ Tusk do Polski wracać nie zamierza, jego zwolennicy „rezerwowym Tuskiem” chętnie mianowaliby Trzaskowskiego, jednak ta operacja nie powiedzie się, bo strach przed utratą miejsc na wyborczych listach skłania działaczy PO do posłuszeństwa wobec Schetyny. – Grzegorz Schetyna to gracz, a nie lider, dlatego był świetnym sekretarzem generalnym, ale jest znacznie gorszym przewodniczącym PO. Przed wyborami samorządowymi, które PO prawdopodobnie przegra, zmiany w partii nie zajdą, bo kandydaci na radnych walczą o swoją pozycję na listach, a gracz Schetyna...
Piotr Lisiewicz
Niewytłumaczalne – tak reagują media na kolejne drobne kradzieże, których dokonują sędziowie. Nawet przeciwnicy postkomunistycznego wymiaru sprawiedliwości nie potrafią wyjaśnić logicznie, dlaczego ci ludzie to robią. Tymczasem wszystko jest tu logiczne i proste, tak proste, że aż… nieprawdopodobne. Niewytłumaczalne. Ten argument pojawił się także w uzasadnieniu uniewinnienia przez Sąd Najwyższy sędziego Mirosława Topyły, który – cała Polska widziała – zwinął z lady cudze 50 zł. Co do tego, że była to kradzież, najbardziej przekonane były dwie grupy zawodowe – policjanci i złodzieje. To była pełna profeska – szybki ruch zgarniający banknot z lady lewą ręką do lewej kieszeni kurtki (a nie do portfela!) tak, by wszystko trwało ułamek sekundy. Musiałby być „całkowicie zdemoralizowany...
Piotr Lisiewicz
Wojciech Korkuć, plastyk, czołowy polski plakacista, podzielił się w programie TweetUp Republika ważnym spostrzeżeniem, iż zagrożenie faszystowskie jest w Polsce tak duże, że trzeba zająć się nim kompleksowo. – Zwalczajmy neofaszystów, ale także neoszmalcowników – zaapelował. Szczególnie tej drugiej grupie nazioli, jako bardziej niebezpiecznej, bo zakamuflowanej, rubryka „Zyziu na koniu Hyziu” zamierza przyglądać się z wielką uwagą. Dramat kolejnej wielkiej gwiazdy polskiego dziennikarstwa, czyli Beaty Tadli, która ogłosiła niegdyś, że powinniśmy się „zjednać” i powiedzieć Rosji wspólnie, że nie chcemy odzyskać wraku tupolewa. Otóż z powodu tego, że w TVP nie ma już popytu na podobne tezy, popadła ona poważne tarapaty finansowe i ogłosiła: „Mam tak dużo bieżących wydatków, że...
Piotr Lisiewicz
– Syn się na początku popłakał, to mogę powiedzieć zupełnie uczciwie – te słowa Małgorzaty Dobrzańskiej-Frasyniuk w TVN powinny przejść do historii polskiej polityki. Aktorka nauczyła się swojej roli aż za dobrze. Reżyser pracował nad tym, aby nie było sztucznie, więc ona zapewniła wszystkich wprost, że sztucznie nie jest, nawet płacz jest „zupełnie uczciwy”. I że nie ma żadnego reżysera. Tak na wszelki wypadek, jakby ktoś nie zauważył. Przesłuchanie w prokuraturze trwało 10 minut, więc Frasyniuk wrócił do domu koło 10-tej przed południem, a przed furtką czekała już jego żona, wspomniany 10-letni syn oraz… znowu ekipa TVN. „Powrót taty” i „Bagnet na broń” w jednym Oboje objęli męża i ojca, który wrócił z katorgi. Było prawie jak w wierszu „Powrót taty” Adama Mickiewicza: „Tato nie...
Piotr Lisiewicz
Monika Prończuk z portalu Oko.press o wspaniałej, obywatelskiej akcji mailowej wspierającej odwołanie Ryszarda Czarneckiego: „OKO.press napisało list z poparciem tego wniosku do szefa europarlamentu Antoniego Tajaniego i zorganizowało akcję na Facebooku, w ramach której czytelnicy mogli wysyłać listy”. Ta sama Monika Prończuk, w tym samym tekście, o listach w obronie Czarneckiego: „W styczniu 2018 skrzynki mailowe asystentów europosłów zostały zasypane listami… Wielu posłów irytowało się z powodu tego napastliwego spamu… Jens Rohde napisał w odpowiedzi: >>Spam, który pan generuje jest pod każdym względem nie do zaakceptowania<<”. Podwójne standardy? Nic z tych rzeczy! Listów zwolenników Oko.press była tak oszałamiająca ilość, że w ich przypadku o żadnym „zasypaniu spamem” mowy...
Piotr Lisiewicz
Polak żydowskiego pochodzenia, wydający liberalną gazetę, pokazującą polskiej inteligencji Europę. Gdyby hasło takie umieścić w krzyżówce, niejeden próbowałby wpisać nazwisko Adama Michnika. Mieczysław Grydzewski też spełniał te kryteria, ale był Michnika przeciwieństwem, przede wszystkim, gdy chodzi o podejście do komunizmu i relacji polsko-żydowskich. Nie ma postaci, której przywrócenia polskiej pamięci bardziej byśmy dziś potrzebowali. „To najbardziej zajadle antyradzieckie pismo na całej naszej półkuli!” – tak z furią wykrzykiwał do polskiego ambasadora sowiecki minister Andriej Wyszyński. W czasie wojny zamknięcia wydawanych w Londynie polskich „Wiadomości” zażądał od rządu brytyjskiego w specjalnej depeszy Józef Stalin. ONR-owiec poległ w obronie Warszawy Józef Mackiewicz...
Piotr Lisiewicz
Jakiś czas temu Oko.press zaatakowało dr Karola Nawrockiego, dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Za co? Tytuł publikacji mówił wszystko: „Zamienili wybitnego historyka na speca od boksu i żołnierzy wyklętych”. Autor tekstu ironizował, dlaczego nowy dyrektor nie dorasta do pięt poprzednikowi: „Nic nie wiadomo o tym, by prof. Machcewicz umiał boksować”. Teraz przeczytałem sobie biogram innego autora portalu Oko.press: „Daniel Flis. Dziennikarz, filozof. Wcześniej pisał dla „Gazety Wyborczej”. Za jeden reportaż był nominowany do nagród. Boksuje”. A swoją drogą ciekawe, co Oko.press sądzi o merze Kijowa Witaliju Kliczko? Drań jak historyk Nawrocki, czy intelektualista jak filozof Flis? Chyba raczej to drugie, bo obstawiam, że zniesmaczenie portalu dotyczy tylko polskich i patriotycznych...
Piotr Lisiewicz
Większość sędziów wydających wyroki w sprawach karnych w stanie wojennym nie zrezygnowała z pracy dlatego, że chciała „maksymalnie możliwie stępić ostrze represji stanu wojennego”. I bała się, że jeśli odejdą, to zastąpią ich ludzie „bardziej podatni na oczekiwania ówczesnej władzy”. Takie kuriozalne słowa padły w oświadczeniu sędziego Sądu Najwyższego Andrzeja Siuchnińskiego, gdy przypomniano mu, jak wsadzał ludzi do więzienia za działalność opozycyjną. Zapewne w sędzim Siuchnińskim, gdy pisał swoje oświadczenie, walczyły dwa dążenia. Pierwszym było usprawiedliwienie własnej postawy, drugim – zachowanie solidarności z resztą „nadzwyczajnej kasty”, w tym kolegami z Sądu Najwyższego. Gdyby Siuchniński ograniczył się do stwierdzenia, że wydawał łagodniejsze wyroki niż inni sędziowie,...
Piotr Lisiewicz
Źle dzieje się w Rosji! Tamtejsze media sączą absurdalne teorie zamachowe, rzucając cień podejrzenia na samego Władimira Putina. Zupełnie otwarcie sugerują, że mógłby on mordować ludzi. Czyżby udziały w rosyjskich mediach wykupił Antoni Macierewicz? Czy Tomaszowi Piątkowi coś wiadomo w tej kwestii?! Do rzeczy. Otóż domniemana córka Putina Jekatierina Tichonowa rozwiodła się biznesmenem Kiriłem Szamałowem. Jak przypominają dziennikarze, po ślubie Szamałowa z Tichonową, jego fortuna w tajemniczy sposób powiększyła się kilkukrotnie. Choć Tichonowa jest córką jedynie domniemaną, Szamałow otrzymał też państwową pożyczkę w wysokości prawie dwóch miliardów dolarów. Teraz wplątał się jednak w romans z kochanką, przez który już stracił połowę majątku. „Powinien dziękować Bogu, że nadal jest żywy...
Piotr Lisiewicz
W całym polskim rocku, lansowanym od lat 80. przez radiową Trójkę, nie ma utworu o klasie poetyckiej piosenki „W obronie życia” zespołu Irydion. Patriotyczny rap i rock wpłynęły w ostatnich latach na polską młodzież silniej niż wszyscy laureaci Nagrody Nike i Paszportów „Polityki” razem wzięci. Niedocenianie tej twórczości źle świadczy o prawicowej publicystyce. Teraz przy okazji medialnego spektaklu z „leśnymi neonazistami” zespoły te znalazły się na celowniku mediów, które posługując się wyrwanymi z kontekstu cytatami i bijąc w nie cepem neonazizmu, starają się je spychać na margines. Rzeczywistości będącego u władzy obozu niepodległościowego i patriotycznego rapu przeplatają się rzadko, a wyjątkiem był występ Tadka Polkowskiego w Pałacu Prezydenckim. Przed głową państwa wystąpił...
Piotr Lisiewicz
Owsiak w czasie minionej WOŚP skarżył się, że nie uczą już o nim w szkole. To nieprawda. W podręczniku matematyki z IV klasy szkoły podstawowej, wydanym przez Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, odnajdujemy takie oto zadanie: „W tabelce podano, jakie kwoty zebrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w latach 2011–2014. a)O ile więcej pieniędzy zebrano w roku 2014 w porównaniu z rokiem 2011? b)Ile razem pieniędzy zebrano w ciągu tych czterech lat?”. Zadanie ewidentnie wymaga zaktualizowania o wiedzę, jaką ujawnił bloger „Matka Kurka”, która może być przydatna w szczególności przy nauce odejmowania. Od sumy zebranej uczniowie powinni odjąć pieniądze przekazane przez WOŚP spółkom Złoty Melon i Mrówka Cała (przy okazji poznawaliby oni także owoce i zwierzęta, a więc cenną wiedzę z zakresu...
Piotr Lisiewicz
Sędzia Waldemar Żurek, który pozuje na reprezentanta wszystkich sędziów, został odwołany z funkcji rzecznika własnego sądu, którą to decyzję wsparło – uwaga! – Kolegium Sądu Okręgowego w Krakowie. Porażką zakończył się też apel o to, by sędziowie zbojkotowali nową KRS. Żurek straszył potencjalnych kandydatów usunięciem z zawodu i utratą emerytury. Tymczasem wystarczająca grupa sędziów zebrała już niezbędne podpisy. – Sędzia Żurek stał się postacią groteskową. Do czego jeszcze się posunie? Zacznie grozić sędziom fizycznie? – mówi „Gazecie Polskiej” sędzia Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. „Chodzi o to, aby »miecz« naszej sprawiedliwości nie działał na oślep w myśl jakichś abstrakcyjnych, oderwanych od życia zasad, lecz potrafił w wirze ścierających się sił uderzyć całym...
Piotr Lisiewicz
Po rekonstrukcji rządu widać podział wśród komentatorów na tych, którym chce się nawoływać do czegokolwiek oraz takich, których entuzjazm póki co zdechł całkowicie. Należę do tych drugich, a ponieważ okazało się, że PiS nie szkoda pieniędzy na ministrów z dawnej PO, to i na odbudowanie mojego entuzjazmu też się chyba parę groszy znajdzie? Nie, nie jestem Jackiem Kurskim, to nie musi być zaraz pensja prezesa TVP. Proponuję pewien cennik, a w przypadku zaakceptowania do przez partię zobowiązuję się moje obowiązki pisowskiego propagandzisty wykonywać z ogromnym zaangażowaniem. Otóż chciałbym, by za pochwalną wobec PiS notkę w „Zyziach” płacono mi tysiąc złotych. Za entuzjastyczną właściwa wydaje się wypłata dwóch tysięcy. Trzy tysiące szłyby na moje konto za żart wesoło wykpiwający...
Piotr Lisiewicz
„Mam 37 lat, jestem lekarzem, w swoim środowisku mam przerąbane, bo popieram PiS. Przez to zatrzymany został mój awans zawodowy. Kiedy teraz słyszę, że do rządu z niejasnych powodów dokooptowywani są ludzie z PO, wychodzę na frajera. Po co traktowałem na serio patriotyczną postawę, szczególnie po Smoleńsku, skoro teraz PiS demonstruje, że nic tu nie jest na poważnie?” – powiedział mój znajomy po rekonstrukcji rządu. Takie zdania cisnęły się na usta wielu, więc warto wypowiedzieć wszystkie nasze niepokoje związane ze zmianami w rządzie. Po rekonstrukcji wśród posłów PiS i rządowych urzędników nie widać wielkiego zaniepokojenia. Zupełnie inaczej na dole, wśród zaangażowanych zwolenników PiS, gdzie panuje wielkie rozgoryczenie. Rozumowanie pisowskich elit ma swoją logikę: przecież ten...
Piotr Lisiewicz
Agata Passent ogłosiła z przekonaniem: „Wszystkie dziewczyny wiedzą, że najlepiej tańczy się w klubach gejowskich. Wyjść na miasto z dwiema ciotkami do klubu z kubańską muzą – bomba”. To zdaje się coś w rodzaju stwierdzenia: „Wszyscy wiedzą, że PiS jest partią ciemnoty i obciachu, która doprowadzi kraj do upadku”. Mimo upadku Ryszarda Petru Nowoczesna nie zatraciła swojej marki, pozwalającej bezbłędnie odróżnić ją od innych ugrupowań. Poseł Radosław Lubczyk rozesłał z okazji Bożego Narodzenia życzenia niezupełnie na te święta, co trzeba. Żeby jeszcze pomylił je ze świętem Sześciu Króli, na czele z pobożnym królem Belzebubem, nikt by się nie zdziwił. Ale Lubczyk poszedł po bandzie, kierując do mediów „Życzenia radosnych Świąt Wielkanocnych, wypełnionych nadzieją budzącej się do życia...
Piotr Lisiewicz
Pomóż bezbronnym noworodkom i wylicytuj sowiecką czapkę z napisem „Aurora”, własność byłego szefa kontrwywiadu wojskowego, który podjął nielegalną współpracę z rosyjską FSB – z tym kojarzyć się będzie tegoroczna WOŚP. Róbmy dobro, cieszmy się i wyśmiewajmy nienawiść oraz spiskowe pisowskie teorie. Niech wygrają noworodki, a z nimi dobrzy dorośli ludzie, z generałem Pytlem na czele – oto budowana dziś atmosfera. „Na szczęście politycy nie pchają się drzwiami i oknami. Chyba czują, że próba budowania kapitału politycznego na Orkiestrze to nie jest dobry pomysł. Czują też na sobie oddech Polaków, którzy bardzo szybko oceniają, czy coś jest zrobione od serca, czy jest to wykreowany sztucznie odruch” – tak mówił Jerzy Owsiak w niedawnym wywiadzie dla Wirtualnej Polski. Pytel uwielbia...
Piotr Lisiewicz
Jej oszałamiającą przedwojenną karierę przerwały wojna, komunizm i wygnanie, a najmłodsza gwiazda polskiego kina pracowała w Ameryce jako robotnica, sprzedawczyni i tłumaczka w muzeum Kodaka. „Nieznana przedtem młodziutka dziewczyna warszawska, wyłowiona przypadkiem z szarego tłumu statystek, zapowiada się na znakomitą wielkość artystyczną. Zjawisko to liczy zaledwie szesnaście lat, mimo to grą swą wzbudziła zachwyt” – tak o Tamarze Wiszniewskiej pisał w 1936 r. tygodnik „Kino”. Rok później gazeta ta zapytała aktora Mieczysława Cybulskiego, która polska aktorka ma według niego największy sex appeal. „Głosuję na Tamarę Wiszniewską. Mieć zaledwie »szczenięce lata« i już 10 filmów za sobą – czy to nie jest zasługa jakiegoś tajemniczego fluidu, który bije z jej delikatnej, szczupłej...
Piotr Lisiewicz
„Politycy opozycji - co wyście, do jasnej cholery, robili w Wigilię o 15.30? Mieszaliście kapustę?” – napisał Jacek Żakowski, pomstując na to, że w Wigilię na manifestację pod Pałacem Prezydenckim przyszło 100 osób. Postaram się udzielić Żakowskiemu odpowiedzi. Otóż w ponad 90 proc. przypadków poseł, który w Wigilię o 15.30 oświadczyłby małżonce, że idzie na manifestację, oberwałby w łeb patelnią, na której usmażyła ona karpia, a i poprawka przy użyciu kamiennej formy do ciasta byłaby niewykluczona. Oczywiście gdyby ów poseł i małżonka faktycznie wierzyli, że Kaczyński to nowy Hitler i demokracja pada, sytuacja mogłaby być inna. Ale w to nikt myślący, rozumiejący mechanizmy polityki po tamtej stronie nie wierzy. To tylko ściema dla rozemocjonowanych idiotów, których wyciąga się na...
Piotr Lisiewicz
Ukradli nam Polskę – ta fraza powraca w lamentach upadających elit III RP. Ale z całym krajem nie jest tak prosto jak z Księżycem, który bliźniaki ukradły, by go sprzedać i nie musieć pracować. To skok życia, wymagający nie tylko pracy i uporu, lecz także prawdziwego rozmachu. Za ten właśnie rozmach Nagrodę 25-lecia „Gazety Polskiej” przyznaliśmy Lechowi i Jarosławowi Kaczyńskim. Długodystansowe myślenie, planowanie nie na lata, lecz dziesięciolecia – to najważniejsza cecha polityki rosyjskiej. Cel moskiewskiej strategii to niszczenie wolności i wtrącanie do więzień ludzi i narodów. Zbrodnia i ludobójstwo to dla Rosji równie oczywiste środki do tego celu jak przekupstwo, agentura i propaganda. Bracia Kaczyńscy dowiedli, że w zdegradowanej przez komunizm i niewolę Europie Środkowo-...
Piotr Lisiewicz
Ewa Siedlecka z tygodnika „Polityka”: „Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy warto bronić sądów przed przejęciem przez władzę polityczną, to sam jeden sędzia Igor Tuleya jest dowodem, że warto”. Moja odpowiedź: „Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy warto odebrać sądy dzieciom esbeków, to sam jeden sędzia Igor Tuleya jest dowodem, że warto”. Polityk PiS zaproszony do programu Moniki Olejnik zapytany został przez nią, dlaczego PiS doprowadził do tego, że Komisja Europejska chce ukarać Polskę. Zdenerwował się tym bardzo i ryknął spontanicznie: „Bo ci łapy połamię”. Z czym mielibyśmy do czynienia? Otóż byłaby to krytyka dziennikarki TVN! Tak przynajmniej wynika z tytułu na portalu Polityka.pl, gdzie informację o zatrzymaniu „Farmazona” zatytułowano: „Członek Straży Obywatelskiej zatrzymany za...
Piotr Lisiewicz
Natychmiast wycofać gazetę z kiosków i punktów sprzedaży – takie żądanie wysunął Pan wobec mojej redakcji. Sąd ma to nakazać jeszcze przed wydaniem wyroku, bo wystąpił Pan o „zabezpieczenie” swoich roszczeń. Dlaczego? Czy może w artykule, o który Panu poszło, zmyśliłem jakieś fakty? Nie, niczego takiego mi Pan nie zarzuca. Zarzuca mi Pan „fałszywą interpretację faktów”, odmienną od własnej, w Pana przekonaniu prawdziwej. I za to gazetę won z kiosków. Czy nie odnosi Pan wrażenia, że na tyle długo pracuje Pan w Rosji Putina, że przesiąkł Pan tamtejszymi obyczajami? Szanowny Panie Mateuszu, na swojej stronie internetowej oferuje Pan możliwość wysłania fanom swojego autografu, o ile przyślą kopertę i znaczek. Ja jestem skąpą pyrą z Poznania, więc znaczka, a nawet koperty nie wysłałem, ale...
Piotr Lisiewicz
Buńczuczny tytuł wywiadu na portalu Gazeta.pl na temat sprzedaży akcji przez nowego premiera: „Zandberg: Dobrze, że Morawiecki w końcu się ugiął. Myślał, że odpuścimy, przeliczył się”. A to dopiero mocarz! Gorzej, jeśli Morawiecki w ogólnym zamieszaniu nie zauważył, że był atakowany przez Partię Razem. I gdyby Zandberg „odpuścił”, też by nie zauważył. Nadspodziewanie cicho przeszła 95. rocznica zastrzelenia Gabriela Narutowicza. Jeszcze rok temu snuto by karkołomne wywody, jak to PiS kierowany przez piłsudczyka Jarosława Kaczyńskiego jest oczywistą kontynuacją Eligiusza Niewiadomskiego. A w tym roku większość publicystów nabrała wody w usta i tylko nudni jak flaki z olejem zawodowi antyfaszyści tu i ówdzie wyszli na ulicę. Powód jasny: żeby się nie skojarzyło z dzikimi atakami na rząd...
Piotr Lisiewicz
Exposé premiera Mateusza Morawieckiego było mieszanką dwóch żywiołów, które spotkały się w historii III RP po raz pierwszy. Z jednej strony języka „Solidarności Walczącej”, Kornela Morawieckiego, jego patriotyzmu i antyokrągłostołowej krytyki III RP. Z drugiej – realnej oceny słabości postkomunistycznego państwa wypowiadanej przez specjalistów od gospodarki, ekonomistów. Okazało się, że te dwa języki, choć kojarzone z obcymi sobie światami, składają się dość płynnie w jedną, przekonującą szczególnie dla młodszych wyborców, całość. Gdy w czasie exposé patrzyło się na twarze polityków PO, na czele z Grzegorzem Schetyną, rzadko można było dostrzec ironiczne uśmieszki. Automatyzm, aby na „pisowski” język odpowiadać retoryką w stylu Obywateli RP oraz okrzyków „Precz z Kaczorem dyktatorem”,...
Piotr Lisiewicz
Jeśli zwątpili Państwo w czasie zamieszania rekonstrukcyjnego, czy nie trwa to za długo i czy PiS dobrze to rozgrywa, polecam lekturę wpisów twitterowych Tomasza Lisa. To człowiek, który wszystkie decyzje prezesa PiS, nawet te najtrudniejsze, uważa za genialne. No to trzy cytaciki: 1) „W lipcu wielkie protesty, bo bandzior wymachiwał nożem. Dziś cisza, bo nóż jest na gardle. Jasne, nic się nie stało Polacy. To tylko Polska i wolność, takie tam detale”. 2) „W dniu mordowania demokracji media zajmują się podrzuconą im kością w postaci możliwej podmianki marionetek. Sądy muszą niszczyć, media poddają się same”. 3)„Jest dość prawdopodobne, że dopóki Kaczyński oficjalnie nie ogłosi, że zawiesił demokrację, media nie zauważą, że już jej nie ma”. I jak Państwu nie wstyd, że nie są tak wiernymi...
Piotr Lisiewicz
Nowy premier to kłopot dla totalnej opozycji, jak i podburzanych przez nią europejskich polityków, bo oznacza wyczerpanie się dotychczasowego modelu ataków na PiS. – Mateusz Morawiecki uosabia pragnienie prawicy, które nie ziściło się w III RP. Chodzi o połączenie niepodległościowych tradycji i idei ze skutecznością w gospodarce, o której marzyli dawni opozycjoniści podziwiający Ronalda Reagana czy Margaret Thatcher – uważa politolog prof. Rafał Chwedoruk. Już pierwsze dni po desygnowaniu Mateusza Morawieckiego na premiera pokazują, że te same słowa, które w ustach innych polityków PiS stają się łatwym pretekstem do atakowania tej partii, wypowiadane przez niego brzmią jakoś inaczej, w wyniku czego krytykom zaczyna brakować wigoru. Dowiodła tego choćby wypowiedź Morawieckiego o sądach...
Piotr Lisiewicz
Po mojej notce o Dudaczewskim sprzed tygodnia rozpętała się burza. Prezydencki minister Paweł Mucha dawał odpór rubryce „Zyziu na koniu Hyziu” w ulubionej stacji prezydenta i jego współpracowników, czyli TVN 24. Portale Lisa i Michnika nie kryły oburzenia. Aż sam zacząłem czytać własny tekst, by sprawdzić, czy nie przywaliłem Dudaczewskiemu za ostro. I wtedy przyszedł mi w sukurs niezawodny Roman Giertych, który napisał na twitterze: „Na miejscu PAD za chamski atak Gazety Polskiej pozwałbym o zadośćuczynienie na dobry cel”. No i było pozamiatane. Z prezydentem postanowił solidaryzować się człowiek, który przyznał się, że za poprzednich rządów PiS był „Konradem Wallenrodem” w pisowskim obozie. Po naszej stronie rozległ się w tym momencie jęk: to jest jeszcze gorzej, niż Lisiewicz pisze?!...
Piotr Lisiewicz
Aleksander Dugin, ideolog Kremla, mówił nam wprost: jakąś tam Polskę będziemy musieli zaakceptować, ale sytuacja geopolityczna jest taka, że na wasze mocarstwowe mrzonki (czytaj: marzenia o Polsce niepodległej, niebędącej protektoratem), nie ma miejsca. Jeśli na wiosnę, w chwili ogłoszenia przez Polskę raportu o Smoleńsku, premierem będzie brat prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na dodatek wyrastający – w sojuszu z Ameryką Donalda Trumpa – na jednego z liderów zdrowych sił w Europie, może być to bardzo mocny symbol, że Polska odrodziła się naprawdę. Polityka nie jest sztuką cieszenia się z bieżących zwycięstw, nawet jeśli są okazałe. Kto stoi w miejscu, przegrywa. Wygrywa ten, kto potrafi sobie postawić cele ambitne, trudne, ale możliwe do osiągnięcia. I konsekwentnie, dobierając...
Piotr Lisiewicz
W rozpiskach ekspertów mediów III RP, w dziale „młodzież” i „bunt”, liczne redakcje wpisane mają „Maleńczuk”. Skutki obsadzania w tej roli gościa przed 60-tką bywają zabawne. Oto Maleńczuk ogłosił w „Rz”, że Marsz Niepodległości zorganizowali… gitowcy. I zarzucił byłemu hipisowi Ryszardowi Terleckiemu ich wspieranie: „hipisów gitowcy - ogolone na łyso bandziory, prali po pysku... A teraz się okazuje, że ten sam hipis wspiera te łyse, faszystowskie hordy”. Ja rozumiem, że Maleńczuk miał zatargi z gitowcami w latach 70. i do dziś ma traumę. Ale jego wypowiedź zdaje się mieć tyle sensu, co przypisywanie organizacji marszu słynnym „sztyletnikom” z Powstania Styczniowego. Miał być kolejny medialny show o likwidacji niezawisłych sądów, tymczasem zawiódł front medialny! Zamiast nużących...
Piotr Lisiewicz
„Bardzo lubi zwierzęta, a przede wszystkim 6,5-letniego kota, zwanego Busiem… W czasach, gdy był »na pensji«, przeznaczał 1/3 zarobków na schroniska dla zwierząt” – tak zespół byłego pułkownika SB Jana Lesiaka charakteryzował rozpracowywanego przez siebie Jarosława Kaczyńskiego. W dokumencie UOP dominowały pochwały Kaczyńskiego, a wadę wymieniano w zasadzie jedną: „skrajny brak troski o image polityczny w mass mediach”. Światowa sensacja, jaką stał się fakt, że Jarosław Kaczyński przeglądał w ubiegłym tygodniu w Sejmie album o kotach, nie uśpiła czujności Adama Szostkiewicza, który opublikował na stronie tygodnika „Polityka” tekst pod mrożącym krew w żyłach tytułem: „Polska demokracja gaśnie, a my o kotach”. „Te nieszczęsne koty… Część ludzi na te koty się coraz chętniej nabiera. Nie...
Piotr Lisiewicz
Pentagon poinformował amerykański Kongres o planie sprzedaży systemu antyrakietowego Patriot Polsce. Uzasadnił to słowami mrożącymi krew żyłach u każdego postsowieckiego demokraty w III RP: oto chodzi o wzmocnienie bezpieczeństwa „sojusznika z NATO, który był i jest istotnym czynnikiem politycznej stabilności i postępu gospodarczego w Europie”. Stabilność? A masowych protestów KOD z 11 listopada, które prawie obaliły rząd, w Ameryce nie widzieli? Na reakcję nie trzeba było długo czekać. W stronę Polski wystrzelona została medialna rakieta w postaci artykułu Jana Tomasza Grossa w gazecie „New York Times”. Ów uzdolniony autor science fiction napisał, że w Warszawie na Marszu Niepodległości neofaszyści „wymachiwali płonącymi pochodniami i nosili symbole >>białej mocy<<. Nieśli...

Pages