Małgorzata Matuszak

Przypadek Alfiego Evansa stał się symbolem, kolejnym niestety przykładem tego, jak w sercu cywilizowanego świata – bo za nie przecież uważa się Wielka Brytania – śmiercionośna staje się współczesność. Kiedy w ubiegłym roku, tydzień przed swoimi pierwszymi urodzinami, zmarł Charlie Gard, wydawało się, że pytania, które po sobie pozostawił, skłonią decydujących w podobnych sprawach do głębszego namysłu nad wydawanymi przez siebie wyrokami. Niestety, tak się nie stało. Wielka Brytania nie odrobiła lekcji zadanej przez Charliego. Znów oczy całego świata zwróciły się w tamtą stronę na walkę małego chłopca – Alfiego Evansa. Walkę bardzo nierówną – i w rezultacie przegraną przez maluszka – toczoną nie tylko z chorobą, lecz także z sądami i lekarzami, którą w imieniu chłopca podjęli jego...
Co pewien czas wstrząsa Polską informacja o tym, że jakieś dziecko trafiło do szpitala lub zmarło z powodu skatowania przez osobę mu najbliższą – matkę, ojca, partnera matki Za każdym razem wszyscy zadają pytania: „dlaczego?”, „jak to się mogło stać?”, „czy nie można było temu zapobiec?”, „dlaczego nikt nie zauważył przemocy wcześniej i jej nie przeciwdziałał?”. Pozostają one jednak właściwie bez odpowiedzi. Każda bowiem z tych, które udzielane są w takich okolicznościach, nie wydaje się wystarczającą, żadna nie jest dobrą. Bo dobrych odpowiedzi i prób tłumaczeń takich sytuacji nie ma. Bo jak wyjaśnić fakt, że dziecku zabrano szczęśliwe dzieciństwo, że zabrano mu życie, i że zrobił to ktoś, kto powinien ze wszystkich sił otaczać je opieką i chronić, powinien je kochać? Szacuje...
"Agnieszka prezentuje swoje wdzięki w obcisłym body, pod który nie założyła stanika. I wygląda niezwykle seksownie”. Urzeczowianie kobiety i sugerowanie, jakoby jej wartość wyznaczona była przez to, czy jest obiektem seksualnym, czy też nie, to woda na młyn dzisiejszych tzw. kolorowych portali. (…) „Kuszące” zdjęcia opatrzone tytułem: „Co za kształty! Można się zakochać...”. Chodzi o Biancę Elouise, projektantkę bikini, która „w ostatnim czasie zrobiła sporo zamieszania” – za sprawą zdjęć, które obiegły Sieć, na których Bianca wypoczywa w Miami. „Co zwróciło tak wielką uwagę? Z pewnością ponętne kształty projektantki. Kształty, których można pozazdrościć. I w których można się zakochać. To jednak nic w porównaniu ze zdjęciami, jakie Bianca publikuje na Instagramie... Zobaczcie”. (…) „...
„To fantastyczne osiągnięcie, że liczba noworodków z zespołem Downa jest zbliżona do zera” – stwierdził szwedzki prof. Niels Uldbjerg. Na Zachodzie dzieci z tym schorzeniem właściwie już się nie rodzą. Bynajmniej nie dlatego, że medycyna potrafi tę chorobę leczyć, ale dlatego, że dotknięte nią dzieci są po prostu zabijane. Środowisko proaborcyjne znajduje niestety również w naszym kraju wielu popleczników. W telewizji, prasie, internecie znaleźć można wiele wypowiedzi takich jak ta: „Błąd polega na tym, że ludzie myślą, iż płód to człowiek. To jeszcze nawet nie jest życie, tylko potencjalne życie. Jeśli więc wchodzi w konflikt z życiem, które już istnieje, to czemu nagle staje się ważniejsze? Dziecko powinno być zaplanowane, kochane, dawać radość. Inaczej to nie ma sensu. Wczesna...
Diagnoza pokolenia „Z” to dzisiaj właściwie futurologia. To bodaj najbardziej podzielona generacja w sensie ekonomiczno-mentalno-kulturowym od czasów zakończenia II wojny światowej Nie ulega wątpliwości, że „nasze czasy” cechuje niespotykany dotąd w dziejach ludzkości skokowy postęp technologiczny, pociągający za sobą gwałtowne przemiany społeczne i kulturowe. Nadmierne korzystanie z technologii to właśnie główny zarzut kierowany do generacji „Z”. Mówi i pisze się o tym, że jest to pokolenie przebojowych egoistów podłączonych do Internetu, dla których „bycie offline” wywołuje frustrację, przyjmujących roszczeniową postawę wobec wszystkiego i zorientowanych na realizację swoich własnych celów. Że jest to pokolenie ludzi bezmyślnych i pozbawionych wyobraźni, którym trudno jest odróżnić...
Pod koniec września opublikowano nowy raport Instytutu Badań Edukacyjnych na temat przemocy w polskich szkołach, bazujący na badaniach przeprowadzonych pod koniec 2014 r. wśród 11 tys. uczniów i ponad 500 nauczycieli z 185 szkół. Wynika z niego, że różnych form stałej przemocy doświadcza 10 proc. uczniów, a 2 proc. nawet codziennie. Z przemocą epizodyczną ma do czynienia 42 proc. uczniów. Czy dane te mogą zaskakiwać, czy raczej poświadczają to, o czym dobrze wiemy? Z pewnością zaskakujący może się wydawać płynący z badań wniosek, że sytuacja najgorzej wygląda w szkołach podstawowych i  zawodowych. Wcześniejsze badania wskazywały na to, że problem agresji dotyczy w największej mierze gimnazjów, najnowsze zwracają uwagę na to, że zmienia się specyfika zachowań agresywnych w szkole....