Maciej Parowski

Maciej Parowski
W „7 uczuciach” mamy psychoterapię, donos na upokarzający system wychowawczy i ciekawy eksces filmowy. Dzieciaków odtwarzają tu (zgodnie z zasadą, żeśmy tym, w co wrobiono nas za młodu) dorośli przebrani w szkolne mundurki. Kwiat polskiego aktorstwa. Koterski kreuje ponurą psychodramę i komedię uwalniającą od traum. Adaś Miauczyński, grany przez syna reżysera, wraca do lat młodości, kiedy doświadczał strachu, złości, smutku, wstrętu, zazdrości, wstydu… I z rzadka radości, kiedy sam dokuczył innym. Żali się pani psycholog, że mu źle, małżeństwo się rozpadło, ludzie nie rozumieją. Potem udajemy się w podróż przez kształtujący go czas. Oglądamy dom z matką idiotką, ojcem lowelasem i sadystą, bratem kanciarzem. W szkole rządzą dręczyciele, wciskający do głów dzieciaków niepotrzebną...
Maciej Parowski
„Searching” (Poszukiwanie) to normalny film rodzinny, obyczajowy, kryminalny i zarazem zwiastun cywilizacyjnego, technicznego i artystycznego postępu, a w każdym razie poszerzenia pola. Zamiast kina szerokich planów, dynamicznej akcji, mamy opowiedzianą na podzielonym ekranie laptopa akcję szukania zaginionej osoby. Rzecz dzieje się w Kalifornii w japońskiej niepełnej rodzinie. Nastoletnia córka nie wraca ze szkoły, nie daje sygnałów, nikt nie wie, co się stało. Kochający ojciec otwiera więc laptopa córki, by sprawdzić jej listy, kontakty, znajomości, relacje. I okazuje się w tej robocie sprawniejszy od służb, przyjaciół córki, mediów, nawet bliskich. Komputer jest tu tym, czym były przed laty zapisane w wielu zeszytach historie rodzinne i albumy z fotografiami. Zawiera dzieciństwo...
Maciej Parowski
„Kamerdyner” to melodramat rzucony na dzieje Kaszub w latach 1900–1945, ale nie on jest w filmie najważniejszy. Marita von Krauss dorasta w pałacu pruskich arystokratów z bratem Kurtem i Mateuszem, przygarniętym kaszubskim sierotą. Kurt rywalizuje ze zdolniejszym Mateuszem, którego hrabina wspiera, rozpustny hrabia toleruje, Marita pokocha. Państwo pojadą na studia do Berlina, ale nie to zniszczy miłość Mateusza i Marity. Nawiązując do klimatów „Magnata” (i „Zmierzchu bogów” Viscontiego), pokazuje Bajon zmierzch pałacu i świata. Junkrzy i Kaszubi żyli obok siebie, król Kaszubów Bazyli Miotke (Gajos) i hrabia (Woronowicz) mogli się szanować i grać w szachy. Wzięli udział w wojnie, zobaczyli rewolucję w Berlinie i wrócili na swoje ziemie podzielone traktatem wersalskim. Bazyli agituje...
Maciej Parowski
Jeziora i ich tajemnice to przestrzeń, w której królują Chandler i czarne kino oraz naśladowcy. Mitchell, autor ciekawego horroru „Coś za mną chodzi”, gdzie grozę mieszał z badaniem seksualnej rozwiązłości, i odlotowego „Legendarne amerykańskie pidżama party”, czuje tamte klimaty. Ale nie chce wziąć ich serio. Jego trzydziestolatek Sam (Garfield) jest nierobem i snujem z głową pełną mitów popkultury. Myśli Lynchem, spiskowymi tekstami zwariowanego rocka, czyta cienkie fanziny, włóczy się po Los Angeles, wyjmuje albo jest wyjmowany przez chętne panienki, kłamie matce, że pracuje, i miga się przed płaceniem czynszu. Kiedy zaginie podglądana przezeń sąsiadka, a on zacznie szukać tej partnerki dobrze rokującego flirtu, to ruszy przygoda, raz interesująca, kiedy indziej ciężkawa,...
Maciej Parowski
Dokument o czyścicielach internetu jest filmem niedoskonałym, tendencyjnym, ale naciska ważne cywilizacyjnie klawisze. Oto szeregowi cenzorzy światowego internetu egzystują na peryferiach, dostali robotę na zasadzie outsourcingu. Opowiadają o złych warunkach pracy, żalą się na absurdalność zakazów, które muszą wdrażać.   Zrazu wygląda to na opowieść o zakneblowanym społeczeństwie. Wiele treści i obrazów podawanych na YouTube i Facebooku nie dociera do odbiorcy, czyli internet zawodzi, bo artystce Illmie Gore nie wolno pokazać portretu Trumpa z małym penisem. A gołego Timmermansa niby można?! Niektórzy eksperci i ex-czyściciele opowiadają się za koniecznością takich działań, choć widzimy, że największy wpływ na treść cenzorskich zapisów mają wielkie korporacje, a silne państwa i...
Maciej Parowski
Kolejna ekranizacja bestselleru Nicka Hornby’ego,  dowcipna i w dodatku niegłupia, to dobre zamknięcie wakacyjnego sezonu. Mamy tu błąd paralaksy popełniany w ocenie odległych ideałów i bliskich osób. Film szydzi z dzisiejszego niemęskiego mężczyzny, który odda się wariackim kultom, byle nie nawiązać zdrowej, partnerskiej relacji z kobietą, nie posadzić drzewa, nie zbudować domu, nie spłodzić potomka.   Duncan, angielski metroseksualny idiota, wykłada na uniwerku kulturę masową, a w domu buduje kapliczkę ukochanego amerykańskiego muzyka Tuckera Crowe’a. Crow nic nie nagrywa, milczy od lat, Duncan wypisuje hymny na jego cześć, ignorując żonę Annę, aż ta wrzuci do sieci parę trzeźwych krytycznych zdań, a Tucker błyskawicznie przyzna jej rację. Dalej mamy komedię...
Maciej Parowski
Kto oczekiwał superprodukcji, ten się zawiedzie. „303. Bitwa o Anglię” to film niskobudżetowy. W „Historii prawdziwej. Dywizjon 303” (premiera dwa tygodnie później) nawet w zwiastunach wygląda to lepiej. Ale w filmie Blaira mamy brytyjską skruchę, uznania dla nieokrzesania i skuteczności bojowej Polaka, no i zawstydzenia angielską podłością. Polscy lotnicy przebijali się do Anglii z podbitej Francji, chcieli walczyć, Brytyjczycy traktowali ich protekcjonalnie, jako tych, którzy swoje przegrali. Kiedy Niemiec przycisnął, zaryzykowali, a Polacy pokazali im, co potrafią, i jeszcze sięgnęli po ich kobiety. Może dlatego tych nielicznych, którzy ocalili tak wielu, po wojnie ponad 50 proc. Angoli chciało z wyspy wydalić. Na ekranie Dywizjon 303 nad Anglią. W Polsce dzieją się straszne rzeczy...
Maciej Parowski
Krzyś, tzn. pan Krzysztof, pracuje w Londynie z początków XX wieku i musi rozwiązać kłopoty wytwórni walizek. Ma wrednego szefa, który w weekend idzie grać w golfa, a jemu każe planować bezlitosne redukcje. Wygonił z pamięci Stumilowy Las, a wizerunki Puchatka i zwierzątek poniewierają się w jego szufladach. Żona i córka Madelaine czują się opuszczone, jadą same na wieś. Tylko cud może uratować ich związek i dusze. W zasadzie nie ma iunctim między alienacją w pracy a ferajną złożoną z Misia łakomczucha o bardzo małym rozumku, Prosiaczka, Królika, Przemądrzałej Sowy, Mamy Kangurzycy, Maleństwa i zwariowanego Tygrysa. Szczęśliwie Forster, reżyser „Marzyciela”, traktującego o Barrie’m, twórcy „Piotrusia Pana”, ale też rasowego Bonda i twardej SF „World War Z”, pogodził różne światy i...
Maciej Parowski
Reżyser „Lata”, traktującego o sowieckim rocku AD 1981, siedzi w areszcie za mniemane malwersacje. Pierwowzory filmowych bohaterów, rywali w miłości i artystycznych współpracowników – Majk Naumenko (lider Zooparku) i Wiktor Coj (grupa Kino) – nie żyją. Z ekranu rozbrzmiewa piosenka „Lato”, szydercza, krytyczna, beznadziejna, ale i zadziorna jak trzeba, no i skrzeczy bidna, okrutna, radziecka rzeczywistość. Znamy podobny świat, nasi rockmani z Oddziału zamkniętego, Budki suflera, Perfectu, też rzucali mu swoje oskarżenia. Luz-blues! I jak obywatele Sojuza konstruowali artystyczny język, odsłuchując płyty Davida Bowie, Lou Reeda, T-Rex, Sex Pistols, stwarzali jego oryginalne wersje, jak Dżem z Riedelem granym przez Kota w „Skazanym na bluesa”. W „Lecie” prawdziwa jest historia i...
Maciej Parowski
Na „Don Kichota” czekaliśmy 25 lat, film miał najdłuższą owację w dziejach Cannes, tyle że to nie jest najlepsza robota Gillama. Kręcone tą samą pijaną kamerą „Brazil” i „12 Małp” miały więcej klarowności. Romantyczny, rycerski, ogarnięty potrzebą służby – nie jest Don Kichot bohaterem naszych czasów. Jego przygody to złudzenia i sny. Kino też jest snem, ale zarządzanym przez facetów, którzy szybko liczą. Gilliam ma z nimi kłopoty. Mamy tu de facto dwóch szaleńców (trzeci stoi za kamerą), dwóch Don Kichotów. Hiszpańskiego wieśniaka (Price), który już grał tę postać i uwierzył, że nią jest, oraz reżysera (Driver), wracającego do Hiszpanii, by znów zmierzyć się z Cervantesem i filmowymi wiatrakami. Obaj wpadają w pułapki, mylą fikcję z rzeczywistością, przeszłość z teraźniejszością....
Maciej Parowski
Mogą mocno zwiększać swoją wysokość i w sekundę przeistoczyć się w bojową osę. Podczas walki z przestępcami robią to samo z samochodami i budynkami. W specjalnych kombinezonach przenikają struktury molekularne i przestrzenie kwantowe, czyli przestrzeń i czas. Zdarza się, że tam ugrzęzną jak w diabelskiej pułapce. Film o takich cudakach byłby nie do zniesienia, gdyby nie przypominali nas. Scott Lang przebywa w areszcie domowym z powodu kiksów w dawnych akcjach i stara się zadziwić córkę podczas jej cotygodniowych odwiedzin. Policja pilnuje, żeby nie wychylił z domu nosa, ale dawny szef, dr Hank Pym, wysyła Langa w mikroświat, gdzie zaginęła jego żona. Hanka wspomoże Osa, kumpela z poprzednich akcji, z którą nieśmiało flirtuje. Laboratorium, z którego startuje się w międzyatomowe...
Maciej Parowski
To nie pierwszy polski dreszczowiec z policjantką w roli głównej. Mieliśmy już jedną, dociekliwą i empatyczną w „Jeziorku”, grała ją Budnik. Justę (Kaim), bohaterkę „Odnajdę cię”, ulepiono z innej gliny. Dziewczyna jest twarda, łamie prawo, sypia z szefem, rozwodzi się z mężem i miesza prywatę ze służbą. Weteran z Afganistanu, który morduje kolegów z oddziału, wymyka się Juście z przemyślnej pułapki. To dawny znajomek, więc dziewczynie odbierają broń i wysyłają ją na urlop. Niestety, ów szaleniec porywa córkę policjantki, zamierza ją szantażować, by doprowadziła go do tego, którego nie zdążył zabić. Rzecz, mimo że napisana i wyreżyserowana przez kobiety, jest dynamiczna i nie grzęźnie w sentymentach. Justa potrafi przyłożyć mężowi, który chce ją oddzielić od córki, i nakłonić kolegę...
Maciej Parowski
W maju minęły dwa lata od czasu, gdy Marek Ałaszewski, lider zespołu Klan, prekursor progresywnego rocka, gitarzysta, piosenkarz, kompozytor, malarz, doznał rozległego udaru mózgu. Teraz został zoperowany i wszedł w żmudny reżim rehabilitacyjny. Artysta ma niedowład prawej strony ciała i częściową afazję. Snuje plany, ale by je zrealizować, musi ćwiczyć. W kwietniu 2018 r. w Warszawskim Domu Plastyka w galerii Lufcik uczestniczył w wernisażu swego malarstwa z cyku „Podróże”. Weterani i młodzi Już w listopadzie 2016 r. koledzy z branży zorganizowali koncert charytatywny w warszawskiej Stodole. Jako kontynuatorzy, bracia broni Ałaszewskiego w rockowej walce, zagrali zgodnie weterani i młodzi – muzycy z Perfectu, Bracia Cugowscy, Budka Suflera, Jan Borysewicz, Muniek z T.LOVE, Józef...
Maciej Parowski
Podług klisz postępowego kina homoseksualiści są najlepszymi przyjaciółmi kobiet. Nie uwiodą, nie zdradzą, lepiej je rozumieją, nawet małpują babskie uwodzicielskie sztuczki. Stąd znawstwo w dziedzinie mody, makijażu. Najwięksi gwiazdorzy, kreatorzy mody erotycznie w kobietach nie gustują; podziwiają je inaczej. I zmuszają mężczyzn, by spojrzeli na kobietę ich oczami. Jest w tym filozoficzny, psychologiczny paradoks. Złośliwcy mówią o spisku: homoseksualista chce kobietę mężczyznom obrzydzić. To niewykonalne, idzie o prowokację, rewolucję (także artystyczną), która może być odświeżająca. I to jest przypadek McQeena, Brytyjczyka, plebejusza z Est Endu, self made mana, prowokacyjnego twórcy olśniewających i chwilami obrzydliwych kolekcji. Podczas jednego z pokazów na białe tiule...
Maciej Parowski
Rząd USA nie może iść na krwawą wojnę z bossami narkotykowych karteli w Meksyku, ale może speców na taką wojnę szkolić i wynająć. Wesprze ich kasą, logistyką i sprzętem. Brolin i Del Toro zagrali to w pierwszym „Sicario”. Przenikali na obce terytorium i dopadali mafiosa z familią w rodzinnych pieleszach. Ginęli także niewinni, wpadali szpiedzy, a policjantkę po szkole (Blunt) ogarniało moralne przerażenie. Teraz akcja jest mniej klarowna, bo chodzi o narkotyki i migrację terrorystów. Za zgodą władz nasze psy wojny rozpoczną akcję Chaos. Pod przykrywką porwą córkę bosa Reyesa, potem pod inną przykrywką ją odbiją. Zmylone mafie rzucą się sobie do gardeł. Oglądamy strzelaniny na bezdrożach pogranicza z udziałem helikopterów i broni maszynowej. Zdobywamy informacje w Afryce i Azji przy...
Maciej Parowski
Przygoda z superbohaterami rozgrywa się na wielu piętrach kultury. OK, popkultury. Wystartowali w komiksach na początku XX w., zawitali do radia i raczkującej telewizji. Potem podbili kino – animowane i aktorskie. Stawiali czoło zagrożeniom i knowaniom superłotrów. Naiwni, zaspokajający proste potrzeby, stali się z czasem herosami wieloznacznych i mrocznych (nawet politycznych) opowieści. Tak było z figurą Batmana u Tima Burtona bądź u Christophera Nolana czy z drużyną „Strażników” Zacka Snydera. „Iniemamocni” są komediowym hołdem złożonym tamtym historiom, satyrycznym obrazem społeczeństwa i nawiązaniem do starych dylematów. Superbohater (jak rzymscy wodzowie) jest cenny, kiedy zwycięża, potem odbiera popularność politykom, niepokoi kombinatorów, zagraża demokracji. Najlepiej go...
Maciej Parowski
„Ava” to film o niedojrzałości, odrazie, buncie i szczerych porywach serca, dlatego zdobył uznanie w Cannes i u nas. Grożąca młodej bohaterce ślepota jest raczej metaforą. Lecz samotność w niekompletnej rodzinie u boku matki nimfomanki, poczucie obcości nad pięknym morzem, w pełnym słońcu, to gorzki fakt. Lecz oto zjawi się czarny pies, który ukradnie dziewczynie frytki, i jego właściciel, smukły Cygan, wyrzutek i ofiara, a zarazem awanturniczy kandydat na romantycznego kochanka. Dziewczyna go śledzi, podgląda, kradnie mu psa. Kiedy Juan zostaje ranny, przynosi mu wodę, leki i żywność. Chłopak jest starszy, silniejszy, ale to ona go oswaja, kusi, chowa dla siebie. Seks, który tak brzydzi ją u matki, buzuje w dziewczynie i pociąga ja samą. Rzecz dzieje się na plaży, w pełnym słońcu,...
Maciej Parowski
Za „Człowieka na linie”, dokument o ekwilibryście, który pokonał na linie dystans między szczytami World Trade Center, dostał Marsh Oscara. Dobry był „Projekt NIM” z szympansem, na którym naukowcy/hipisi dokonują chorego eksperymentu uczłowieczenia i odrzucenia. Ciekawa „Teoria wszystkiego” o astrofizyku Stephenie Hawkingu. Paradokumenty to żywioł Marsha. Pokazuje, że gdy sięgamy do faktów, otwierają się przestrzenie odkryć, kontrowersji, tajemnic (jak w docudramie o duchach „Wisconsin – Rubryka kryminalna”). Także historia 36-letniego żeglarza amatora Donalda Crowhursta, który w 1968 r. wypłynął z Anglii na własnoręcznie skleconym trimaranie na regaty Golden Glob, kryje zagadki dotyczące samego rejsu i postaci bohatera. Korzysta Marsh z książki Gaddisa i dziennika pokładowego, a i...
Maciej Parowski
Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki, można zawrócić do źródeł. W prequelu gwiezdnej sagi jej bohatera, Hana Solo, kreowanego przez Harrisona Forda, gra teraz Alden Ehrenreich. To żaden furiat czy fighter, raczej człowiek-gag, niespodzianka. Bracia Cohen w „Ave Cezar” zrobili zeń błazna. Ford przed „Wojnami…” też był nikim, błysnął w „American graffiti” Lucasa, mignął w „Rozmowie” Coppoli. Kreacje w hitach, jak „Blade Runner” czy „Poszukiwacze zaginionej arki”, przyszły potem. Jego Solo w kilkunastu odcinkach sagi ratuje Republikę, robi dziecko księżniczce Lei, ale ich syn zwiedziony przez lorda Vadera odbierze ojcu życie. W bracie Lei, Luku Skywalkerze, zyska Solo towarzysza broni i przyjaciela, a wspólnie z futrzakiem i pilotem Chewbacką przemierzą miliony parseków. Z hultaja...
Maciej Parowski
Horror bada swoje granice estetyczne i intelektualne. Jestże czystą grą, ożywczym dreszczem dla naszych nerwów czy jednak dotyka tajemniczej istoty rzeczy i natury naszych potrzeb? Oto „Szepty” pokazywały pogromczynię spirytystycznych kantów, która nieoczekiwanie wkracza w krainę traum dzieciństwa i duchowych powojennych spustoszeń. W „Magii w blasku księżyca” magik robił psikusa koledze, stawiając na jego drodze dobrze poinformowaną, piękną oszustkę. „Przebudzenie dusz”, obraz bezsprzecznie wbijający widza w fotel i mrożący krew w żyłach, nie mierzy tak wysoko. Nie demaskuje blagi, nie utwierdza w wierze. W tej adaptacji głośnej sztuki teatralnej nie chodzi o zbadanie granic poznania, jeno o fizjologiczne dreszcze i publiczność wyprowadzoną w pole. Alter ego widza, nadęty...
Maciej Parowski
Gorzki film pokazujący, jak niewola i nieszczęście pokonują granice i nawet żelazne kurtyny, zarażając kłamstwem i przemocą wolny świat. Szkopiak, Anglik, wnuk zabitego w Katyniu oficera, wyrównuje z nim rodzinne rachunki. W Bristolu AD 1947, gdzie stacjonują nasi żołnierze uchodźcy, znajdowane są ciała polskich samobójców. Stephen, lokalny dziennikarz, woli iść ich tropem, niż pisać kolejny tekst o festiwalu cydru. Zwłaszcza że brat oficera nadzoruje polski obóz, a sprawa wygląda podejrzanie. Na pewno są to akty politycznej rozpaczy? Stephen działa nieporadnie, ale ma kontakty, żona szefa wywiadu jest jego kochanką. Dociera do obozu i do ukrywającego się Polaka/Rosjanina, świadka zbrodni. Potem także do londyńskich archiwów. Widzi, że jego rodacy kłamią, postępują z sojusznikami...
Maciej Parowski
Ten film napisany i reżyserowany przez pisarza Carrisi nie jest rasowym kryminałem. Do izolowanego od świata alpejskiego miasteczka Avechot wkraczamy niczym do krainy umarłych. Postać detektywa Vogla, efekciarza i celebryty, w finale okaże się podobna do Edypa (i „Angel Hearta”). Vogla gra Gambardelli, aktor magiczny i pompatyczny, u nas znany z kreacji w „Wielkim pięknie”. Zrazu rzecz może się podobać nawet przeciwnikom eksperymentów. Dziewczyna wyszła do kościoła i znikła, a przywołany detektyw celebryta uruchamia serię socjalnych sztuczek. Opowieść skupia się na tym pozerze i elegancie przed emeryturą, który jednak potrafi poruszyć milczącą, odrętwiałą społeczność. Szybko okaże się, że on sam jest celem rozsierdzonej tropicielki swoich przeszłych i bieżących niegodziwości. Vogel...
Maciej Parowski
Nie minął rok od ataku Hitlera na Polskę, po którym Anglia i Francja wypowiedziały mu drôle de guerre. Teraz, gdy niemieckie oddziały walcują Belgię i Francję, praktycznie docierając nad La Manche, widać, że prawdziwa wojna odwlekła się, ale nie uciekła. Maj/czerwiec 1940 r., mroczny czas – Niemcy łykają kontynent, a wyspiarze panikują. W takich sytuacjach dochodzą do głosu osobnicy skrajni, dzicy i wyraziści, których wrogowie mogą się bać nawet bardziej niż rodacy. Ustępuje Chamberlain, który w Monachium wytargował pokój dla całego pokolenia; nie chce władzy Halifax, flirtujący dotąd z Niemcami. Ale to nie znaczy, że Churchill jako premier będzie miał z górki. Pluralistyczny gabinet, do którego dobierze rywali, boi się wojny jak ognia, nie chce niepotrzebnych strat, wolałby się z...
Maciej Parowski
Niemcy dopiero w 2007 r. nakręcili komedię o Hitlerze („Adolf H. Ja wam pokażę”), Rosjanie do dziś nie zdobyli się na taki gest wobec Stalina. Toteż film pokazujący małość wodza rewolucji i jego pretorian oraz zbrodniczą niedorzeczność stworzonego przez nich systemu dali nam Belgowie we współpracy z Francuzami i Brytyjczykami. Film, nakręcony podług komiksu (dobrego medium do wymierzania sprawiedliwości), okazuje się na tyle aktualny i bolesny, że dzisiejsza Rosja nakłada nań szlaban. Oto wódz po udarze leży w kałuży moczu, a wokół rusza wir intryg, kamuflaży w wykonaniu towarzyszy, umierających dotąd ze strachu. Trzęsą się przywódcy i strażnicy. Strach wodza dobić, źle – reanimować. Kto się odważy poluźnić gorset zarządzonych przezeń represji? Następca Malenkow – żałosna gipsowa...
Maciej Parowski
Film „Player One” próbuje bawić widza tym, czym go wcześniej straszono. Oto w staroświeckim „Tronie” świat komputerowej gry był wabikiem, ale i pułapką, a wirtualna ucieczka w finale „Brazylii” okazywała się mirażem, którym łudzono skazańca. W „Kongresie futurologicznym” Lem drwił ze sztucznych edenów i szyderstwo przeniosło się do wersji filmowej. W „Player…” mamy second life, czyli wirtualną alternatywę OASIS, pokazaną w tonie afirmatywnym. Buszują tu dzieciaki w ekscentrycznych zbrojach, władające cudownymi mocami. Rzeczywistość AD 2045 jest szara, miasta przeludnione i pełne slumsów. W  fikcyjnej, za to barwnej OASIS można się incognito zabawić, zagrać o najwyższą stawkę, utrzeć nosa lokalnym okrutnikom, zawrzeć przyjaźń, nawet zdobyć fortunę. Wystarczy znaleźć klucz do...
Maciej Parowski
Autorka „Musimy porozmawiać o Kevinie” znów niepokoi i psuje nam humor. W nagradzanym w Cannes „Nigdy cię tu nie było” również chodzi o tajemnice zła, o nędzę świata, o przemoc. Jakiś diabeł opętał Kevina. Siatka pedofili organizujących dziecięce burdele w „Nigdy cię tu nie było” też funkcjonuje w przestrzeni demonicznej. Ale we współczesnym mieście chodzimy po tych samych ulicach, oddychamy tym co oni powietrzem. Joego (doskonały i przerażający Phoenix), detektywa, cyngla, płatnego mordercę, dopadają koszmary minionych łajdactw, które uczynił bądź uczyniono jemu. Teraz jest katem i rycerzem sprawiedliwości. Zatrudniony w prywatnej agencji, niczym bohater „Leona” na zlecenie odbija dzieciaki z podejrzanych spelun, operując z wprawą młotkiem i sztyletem. Po pracy pielęgnuje starą matkę...
Maciej Parowski
Trudno orzec, czy była szansa na obraz wielki, ale wydarzenie, stanowiące punkt wyjścia do „Twarzy”, to materiał na film przejmujący. Widzowie mrocznego „Vanila Sky” wiedzą, o co chodzi. Jeśli twarz, jeśli oczy są zwierciadłem duszy, to człowieka z cudzym przeszczepionym obliczem dotkną nie tylko fizjologiczne kłopoty. Kwestia rozpoznawalności to problem nawet dla kota czy psa, a co dopiero dla sąsiadów i zakochanej kobiety. Szumowską bardziej interesuje rozprawa z polskością. Zaczyna od błazeństw mediów i reklamy, wprzęgających ofiarę do branżowego rydwanu. Ale nie po to bohater jest skłóconym z proboszczem, długowłosym wyznawcą hard metalu i jednym z monterów pretensjonalnej figury Chrystusa Króla, żeby poprzestać na psycho- i socjologii. Jego sytuację wykorzystuje Szumowska do...
Maciej Parowski
„Pitbull. Ostatni pies” to przypadek mistrza, który naśladuje czcicieli i kontynuuje kontynuatorów. Vega ożywił kino policyjne, które Pasikowski ufundował „Psami” i parodyjnie zamknął „Reichem”. Teraz, kontynuując Pitbulla…” i zdobywając dla tej produkcji Dorocińskiego, potwierdza Pasikowski powinowactwo i pomnaża dziedzictwo. Nie ucieka od siebie, wraca do korzeni. W „Reichu” też była policyjna wtyczka w gangsterskim świecie. Stała na tym motywie chińska „Infernal Affair”, którą Scorsese oscarowo skopiował w „Infiltracji”. Już Kloss pracował w takim schemacie. Tyle że w konfrontacji Pruszkowa i Wołomina, o której opowiada Pasikowski, bohater naprawdę ociera się o swoją i cudzą śmierć. Idzie po ostrzu, kolegę policjanta mafie zabiły. W prologu musi uwiarygodnić fałszywą tożsamość...
Maciej Parowski
Jagoda Szelc, reżyserka, dostała w Gdyni nagrodę za scenariusz. Jedną, choć zrobiła dwa filmy. Mula mieszka w górach z córką Niną, mężem i starą matką, w miejscu, do którego jedzie się jak do hotelu Panorama w „Lśnieniu”. W domu i kościele nerwowe przymiarki do uroczystości pierwszej komunii Niny. Przybywają przyjaciele, przywożą siostrę Muli, Kaję, to w istocie biologiczna matka dziecka. Mula żąda od Kai, by nie psuła status quo i dochowała sekretu. Dramat czytelny, mieszczański. Ten pierwszy film, źle napisany, mało wyjaśnia. Dlaczego dziecko nie jest z matką, skąd wraca Kaja, czego chce? Ale trwa już drugi, poprzedzony zapowiedzią we wstępie, że dotyczy zdarzeń przyszłych. No i mamy niepokojącą naturę, niby w „Pikniku pod wiszącą skałą”, dialogi niezgodne z kontekstem i sytuacją...
Maciej Parowski
Wolałem wcześniejsze filmy Haneke’go; mówiły o walce światów, czyli wartości. W „Funny Games” sadyści atakowali normalną rodzinę. Także film „Ukryte” nie był indyferentny, przywoływał wszak kolonialną krzywdę i winę. Psychopatyczna „Pianistka” wojowała z szukającym więzi uczniem. Dzieciaki z „Białej wstążki” reagowały zbrodnią na wynaturzenia dorosłych. W „Miłości” stary mąż zabija żonę, by ulżyć jej cierpieniu; trudno znaleźć w tym europejski sens i dopatrzyć się moralitetu. Ten mąż, grany koncertowo przez J-L Trintignanta, jest w „Happy endzie” pater familiae Laurentów z Calais. Opowiada wnuczce, jak zabił żonę, prosi o własną tym razem śmierć i obserwuje resztę rodziny, jak ta umiera za życia. Wnuczka wędrująca między matką i macochą podpatruje obie, a dla pokrzepienia podtruwa...
Maciej Parowski
Wyjątkowo o dwu filmach. Oba dzieją się w szkole, bohaterkami są młode dziewczyny. „Każdego dnia” to fantastyka. Rhiannon ma chłopaka, trochę romansuje na prywatkach. A kiedy przyczepi się do niej dziwna istota dokonująca inwazji na różne osoby, to Rhiannon zakocha się w tej enigmie. Inna rzecz, że nie jest to alien z „Inwazji porywaczy ciał”, przeciwnie, czuje odpowiedzialność za osoby, w które wnika. Raz pozytywnie wpływa na ich życie, kiedy indziej pakuje w tarapaty dziewczynę i nosicieli. Rachel, bohaterka „Mojej miłości”, to postać realna, była pierwszą z dwunastu ofiar strzelaniny 1999 r. na uniwersytecie w Columbine. Na razie nie wie, co ją czeka, pomaga ludziom, udziela się w szkolnym teatrze i organizuje małą chrześcijańską wspólnotę. Przeżywa burzliwe dziewczyńskie przyjaźnie...
Maciej Parowski
Filmami „Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj” i „Siedmiu psychopatów” uczył nas McDonagh kina w lekkim tonie. W typowanych przez znawców do Oscara „Trzech billboardach…” zachowuje werwę i dowcip, ale wprzęga je w służbę kina serio. W miasteczku na Południu zgwałcono i zamordowano dziewczynę. Umierający na raka szeryf Willoughby (Harrelson), oficer Dixon (Rockwell), maminsynek, pijak oraz rasista, i posterunkowi stracili trop i rozłożyli ręce. W społeczności przyschło współczucie i zgroza. Zmieni to Mildred (McDormand), matka ofiary. Zamówi anonse na trzech pustych billboardach i rzuci władzy imienne pytanie o powody bierności. Przyjedzie telewizja i nagłośni sprawę. Co dalej? Szybko się okazuje, że ma Mildred dyskretnych sojuszników. I przeciwników gotowych użyć przemocy. Oglądamy ich...
Maciej Parowski
Brzydule nie mogą grać nawet brzyduli, bo je wyręczą ślicznotki z parciem na ekran. Theron nie odpuściła roli morderczyni w „Monstrum”, teraz Margot Robbie, gwiazda „Wilka z Wall Street”, gra Tonyę Harrding. Łyżwiarkę figurową o twarzy cwanej przekupy, gotową łamać nogi rywalce do medalu, Nancy Kerrigan. Cóż może być ciekawego w tak koszmarnej historii?! A Gillespie zrobił kino inteligentne i zabawne. Poszedł nie tyle za rekonstrukcją wydarzeń, ile za ich bohaterami. Pozwolił im wspominać, blagować, udawać, atakować. I wreszcie osądzać świat, czyli wymierzać mu część szemranej, stronniczej, sprawiedliwości. Tonya mówi o rywalce jak Ryszard III o swoich ofiarach. Filmowe dialogi sporządzono na podstawie nagrań zeznań i wywiadów. Normalny człowiek nie wysnułby z siebie czegoś takiego. No...
Maciej Parowski
Animację, jak komiks, można traktować lekko, choć jedno i drugie bywa wehikułem emocji zbiorowych. Figurki popkultury skracają dystans między autorem i jego demonami, zezwalają na ekstrawagancję, wymuszają śmiałe alegorie, ostrzą diagnozy. Dlatego Nick Park, brytyjski oscarowy animator radosnych plastelinowych pacynek („Wallace i Gromit: Wściekłe gacie”, „W. i G.: Golenie owiec”, „Uciekające kurczaki”…) jest twórcą kultowym. W „Jaskiniowcu” oglądamy luzacki anachroniczny świat jak we „Flintstonach” z lat 60. Ale tam chodziło o zabawną nowoczesność zbudowaną z elementów „dinozaurycznych” i jaskiniowych. Tutaj niewinna fantazja o słodkich prymitywach zintegrowanych z przyrodą, wśród których są bystrzaki i niedołęgi, chutliwa wdowa, stary mędrzec i niegłupi prosiaczek – niepostrzeżenie...
Maciej Parowski
Film Pakuli „Wszyscy ludzie prezydenta” (1976 r.) zrazu nie trafił do Polski. Upadek prezydenta USA z powodu takiego głupstwa, iż „Washington Post” przyłapał go na łgarstwie, byłby w PRL gorszący. Teraz Spielberg pokazał uprzednią akcję gazety z tzw. papierami Pentagonu. Ale nie grozi nam szok, łykaliśmy większe przekręty. Obraz ma charakter prasowego eposu z politycznymi cwaniakami w tle. Żurnaliści(tki) piją, nawet flirtują z politykami, a ci ich wykorzystują. Czasem prasa rzuca się dygnitarzom do gardeł, żeby sobie nie myśleli. Zaczyna się za demokratów w latach 70. Mimo intuicji sekretarza obrony McNamary i fachowych raportów, które wykluczają sukces USA w Wietnamie, administracja nadal wysyła na śmierć „swoich chłopców”. Raporty wyciekają, gazety się łamią, bo administracja...
Maciej Parowski
Do Michaela, ustawionego prawnika w Berlinie, przyjeżdża ojciec Polak, którego miał za zmarłego. Michael wtopił się w pejzaż, jest bystrzejszy od miejscowych, może bardziej cyniczny. To maska i strategia. Toteż propozycję obrony Afrykanina i jego prawa do azylu Michael odrzuca. Emigrant jako rzecznik uchodźcy? Za duża perwersja! Michaela gra Jakub Gierszał, nasz nieskazitelny nordyk. Rozmazanym, popijającym ojcem, długo z woli matki udającym zmarłego, jest Andrzej Chyra. Dziś dzielą ich nie tylko rodzinne zaszłości. Stworzenie nawet pozoru bliskości nie wychodzi, bo są inaczej sformatowani i strasznie kiksują. Jest wreszcie dziewczyna, Polka, kelnerka szukająca miłości, choć wiecznie nadąsana; w tej roli androginiczna, krążąca wokół mężczyzn Justyna Wasilewska. Urszula Antoniak nie...
Maciej Parowski
Sprawę porwania wnuka miliardera Getty’ego powinny pamiętać pokolenia 60+, choć rozegrała się poza naszym topograficznym i kulturowym zasięgiem. Wstrząsająca i niepojęta była też historia córki prasowego magnata, towarzyszki Patty Hearst, która dołączyła do lewicowych, kontrkulturalnych rabusiów. Wspaniałe i wściekłe lata 60. i 70.! Paula Getty’ego, młodego wnuka najbogatszego Amerykanina, porywają w Rzymie prostacy. Więziony na prowincji w fatalnych warunkach czeka, aż wielki dziadek wysupła miliony okupu. Stary jest skąpy jak nieszczęście, instaluje płatne telefony we własnych zamku no i stawia warunki, bo ojciec chłopaka dawno odjechał w narkotyki, a synowa uzyskała rozwód. Dziadek dusi kasę, wysyła specagenta, by zbadał sytuację; zwleka, aż młody straci ucho, bo przejęła go mafia...
Maciej Parowski
„Księżyce Jowisza” bronią się jako dokument, fantastyka, obraz filozoficzny, warsztatowy majstersztyk. Mundruczó, as węgierskiego kina niezależnego, pokazał ten obraz w Cannes 2017. Wygrał nim Festiwal Fantastyczny w Sitges, pomyślany dla stricte gatunkowych dzieł jak „Maska”, ale dający też szansę naszemu Majewskiemu („Lokis”), Szulkinowi („Oczy uroczne”), Kolskiemu („Grający z talerza”). Mundruczó nie lawiruje między pop i high, gra jednym i drugim. Gdy pokazuje uchodźców forsujących granicę, stłoczonych z kurami w ciężarówce, tonących, biegnących przez błota i zarośla – sięga poziomu rekonstrukcji „Dunkierki” i „Szeregowca Ryana”. Postrzelony uciekinier Ayran, lewitujący niczym anioł, to już metafizyczne kino efektów. Obóz dla awanturniczych uchodźców, wymagających opieki,...
Maciej Parowski
W opiniach na temat „Pasażera” mowa o Hitchcocku, ale to zły trop. W „Nieznajomym z pociągu” podróżny składa drugiemu ofertę „morderstwa za morderstwo”, gros akcji przebiega zaś na gruncie stałym (OK, także na karuzeli!). W „Pasażerze” prawie nie opuszczamy pędzących składów. Zwolniony z pracy agent ubezpieczeniowy (Nesson), były policjant, dostaje od dziwnej kobiety propozycję nie do odrzucenia. Przed stacją końcową ma wytypować, zapewne do odstrzału, osobę niepasującą do reszty. Ale nim zacznie szacować podróżnych, już padną pierwsze ofiary wewnątrz i na zewnątrz. Filmowa socjologia kolejki dojazdowej staje się kinem akcji i grą o przetrwanie z tajemnymi i potężnymi siłami. Nesson był już gliną ratującym porwaną córkę i żonę. Udaremniał w samolocie przebiegłą intrygę terrorystów....
Maciej Parowski
Zwiastun zapowiadał pogodne kino. Oto dzieciaki przekomarzają się z kierownikiem motelu, Bobbym, kostycznym, ale ciepłym rygorystą. W osiedlu motelowych pawilonów wre barwne życie. Mali bohaterowie z młodymi matkami zażywają przyjaźni, odkrywają świat. To jeszcze nie ponure slumsy. Pod słońcem Florydy mamy tu nawet basen, blisko kusi Disneyland, ale film nie jest komedią. Młoda Halley i jej córka Moonee zachowują rodzinną bliskość. Moonee kręci grupą rówieśników, a to plującą na samochody, a to żebrzącą pod lodziarnią. Halley zanurzy się z przyjaciółką w basenie, by przy blancie pogadać o kłopotach. Niestety życie tych dzieci i ich opiekunek, mimo że osiedle nie ma krat, kręci się w kółku. Bobby (fenomenalny Dafoe) może naprawić pralki, włączyć generator prądotwórczy, pożyczyć kasę,...
Maciej Parowski
„Gwiezdne wojny” są mitem i ikoną. Wpłynęły na retorykę polityków, zafrapowały filozofów. Zmieniły język kina. Zaczął Kubrick mitologiczną i techniczną jeszcze „2001: Odyseją kosmiczną” (1968). Lucas uczynił kosmos bajkową przestrzenią; różne rasy laserowymi mieczami rozstrzygają tu dylematy ojcostwa, synostwa, upadku i odkupienia. Startowała era Kina Nowej Przygody. Wchłonęło ono stare kino (film wojenny, płaszcza i szpady, horror, kryminał, western), by w wykonaniu Lucasa, Spielberga, Ridleya Scotta, De Palmy, George Millera, Landisa, Zemeckisa, Gilliama, Camerona, Cronenberga, Jacksona… wyjść poza świat widzialny. KNP zajrzało do duszy i wnętrza komputera, badało granice dobra i zła, prawa rozwoju i upadku jednostek oraz cywilizacji. W opowieści o imperatorach, o psuciu się...
Maciej Parowski
O treści „Gry o wszystko” na FilmWebie niewiele, na razie użytkownicy portalu upominają się o Oscara dla obsadowej perełki filmu, Jessici Chastain. Znamy ją jako słodką idiotkę („Służące”), i to uleczalną. We „Wrogu numer jeden”, „Gangsterze” i „Sama przeciw wszystkim” jej bohaterki górują już nad chłopami inteligencją i siłą. W „Azylu” jako Antonina Żabińska ratuje Żydów i wyprowadza w pole kanalię – Niemca zarządzającego warszawskim zoo. Chastain dowodziła też aktorskich talentów w kinie SF – „Marsjaninie” i „Interstellar”. Teraz u Sorkina zagrała Molly Bloom, ciepłą i twardą, dobrze rokującą sportsmenkę, skrywającą wielokrotne zranienie. Olimpijską karierę przerwie jej kontuzja na narciarskim stoku; dziewczyna czuje się też zdradzona przez ojca, a zarazem trenera, który opuścił...
Maciej Parowski
Oto film o przewidywalnej formule, przesłaniu (i działaniu!) – spontaniczny i przemyślany – czysty jak łza. Chłopiec z genetycznymi komplikacjami, po kosmetycznych operacjach, a i tak z twarzą dziwadła, idzie do szkoły. Jak długo może się kryć za hełmem astronauty? Co wyniknie z jego spotkania z bezmyślnymi, a bywa że i okrutnymi rówieśnikami? Przeżywają sytuację dom, rodzice i siostra Auggiego, bo to test ich solidarności, miłości, siły wsparcia. Do spotkania z monstrum przygotowuje się też uczniów, co widać w retrospekcjach. Sympatyczny, ciepły chłopak oprowadzający nowego po szkole dostał przesłanie od matki – bądź dobry. Dziewczynka, zabawna kandydatka na celebrytkę, chce tylko nowemu imponować. Ten trzeci, prymus i ambicjoner, młody samiec Alfa, urodzony dręczyciel, spróbuje...
Maciej Parowski
Najwięcej o grzechu wiedzą grzesznicy. Toteż ménage à trois, w istocie à quatre, opowiedziany w „Na karuzeli życia” przez kochliwego ratownika i początkującego dramaturga (Timberlake), tylko zapowiada się jako komedia. Allen za mocno siedzi w temacie, by robić z niego kabaret. Zgorzkniała para z przeszłością i po przejściach (Winslet/Belushi), oboje ze skłonnością do alkoholu, mieszka i pracuje w parku rozrywki. Ona wniosła mu w wianie synka podpalacza. Do niego wraca nieoczekiwanie marnotrawna córka (Temple), uciekająca od męża gangstera, o którym za dużo sypnęła na FBI. Kobiety wdają się w romans z owym ratownikiem, narratorem, a wokół krążą chłopcy w kapeluszach, by porwać bądź uciszyć gadułę. Trochę potrwa, zanim panie spostrzegą, że są konkurentkami. Ratownik krąży między nimi...
Maciej Parowski
Rok temu pisałem o „Lobsterze”; „Kieł” greckiego reżysera tylko oglądałem, ale podobnie jak najnowsze „Zabicie świętego jelenia”, to filmy tej samej rasy. Lanthimos podgląda w nich ludzkie kukiełki w labiryntach absurdu i chorej wyobraźni. „Kieł” to dziwaczna edukacja młodych ludzi, których ojciec odgradza w prywatnej willi od zewnętrznego świata. W „Lobsterze” szatański hotel sprawdza gotowość pensjonariuszy do związku z drugą płcią. W razie niefartu zamienia ich w zwierzęta. „Zabicie świętego jelenia” to swoista przypowieść czy test lojalności, solidarności. Rodzinę wziętego chirurga neurologa dopadają różne nieszczęścia. Ich sprawcą jest niechlujny, zdemoralizowany nastolatek, regularnie spotykający się z ojcem rodziny. Zrazu myślimy o nim jako o nieślubnym, zepsutym niedostatkiem...

Pages