Jerzy Dudała

Ostatnio znowu głośno było o kibicach po tym, jak fani w Poznaniu przerwali mecz Lech–Legia w trakcie ostatniej kolejki ligowej. Pojawiły się płynące z różnych stron głosy, by „zabrać się wreszcie za tych kiboli”. Niektórzy przy tym jakby nagle zapomnieli, że obecna ekipa doszła do władzy także dzięki środowiskom kibicowskim, które mocno kontestowały rządy koalicji PO-PSL. Ta kontestacja przeciągnęła na stronę obecnie rządzących wielu młodych, którzy byli wówczas niezdecydowani. W byle jakiej polskiej piłce to właśnie kibice byli i są najuczciwsi i najbardziej autentyczni, choć czasy niestety nadeszły takie, że spontaniczność przegrywa z reżyserką – także na trybunach stadionów. Kibice poświęcają własne pieniądze i prywatny czas swym ukochanym klubom, choć często postawa piłkarzy na...
A to, czy jestem przyzwoity – nie mnie oceniać. Wielu jest takich, którzy uchodzą za przyzwoitych. Dostają medale, są poklepywani po plecach przez sobie podobnych. A bydlaki z nich, jakich mało. Oprócz „Pamiętnika kibica…” i „Ligi chuliganów” napisałeś też książkę pod prowokacyjnym tytułem „Jak pokochałem Adolfa Hitlera”. Było z nią podobnie jak z publikacjami o Wałęsie. Krytykowali ją ci, którzy nawet nie mieli jej w rękach. A książkę należy polecać, bo jest m.in. o tym, że Europa sobie nie radzi i nic nie wskazuje na to, by się to miało zmienić. Chyba każdy autor lubi swoje dzieła. Ja tę książkę lubię w sposób szczególny. Po pierwsze, bardzo łatwo mi się ją pisało. Ty, jako autor tekstów, wiesz, że najłatwiej przychodzą te, które masz w głowie, którymi żyjesz. I „Jak pokochałem...