Jarosław Grzędowicz

Jarosław Grzędowicz
Siekiery sprzed 2 mln lat Według najnowszych badań, Homo erectus, prekursor człowieka współczesnego, używał kamiennych narzędzi 300 tys. lat wcześniej, niż wynikało to z dotychczasowych ustaleń. Homo erectus pojawił się ok. 2 mln lat temu. Rozprzestrzenił się w Azji i Afryce. Zniknął 70 tys. lat temu. Do niedawna uważano, że Homo erectus wyewoluował w Afryce Wschodniej. Jednak w latach 90. XX w. w gruzińskiej jaskini Dmanisi odkryto równie stare szczątki. Najnowsze badania jeszcze bardziej komplikują ten obraz. Okazuje się, że kiedy 1,8 mln lat temu w Dmanisi Homo erectus ciągle jeszcze używał prymitywnych pięściaków, w tym samym czasie na terenie dzisiejszej Kenii były już w użyciu kamienne siekiery i groty. Nielubiani zasługują na ból? Belgijscy naukowcy na podstawie...
Jarosław Grzędowicz
Nieznany pierzasty dinozaur Większość paleontologów jest zgodna, że dinozaury były przodkami dzisiejszych ptaków i że niektóre z nich mogły mieć pióra. Jednak z odkrycia dokonanego ostatnio przez zespół badaczy pod kierunkiem Francisco Ortegi wynika, że struktury podobne do piór pojawiły się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono. Odkopany przez nich doskonale zachowany szkielet nieznanego dotąd dinozaura, którego nazwano Concavenator corcovatus, miał na przednich łapach wyrostki mogące być śladami po kępkach piór. Jaszczur żył we wczesnym okresie kredowym, ok. 130 mln lat temu, i miał ok. 4 m długości. Do tej pory sądzono, że pióra wykształciły dinozaury z zupełnie innej grupy, Coelurosauria, a nie Allosauroidea, do której należy nowo odkryty jaszczur, toteż uczeni przypuszczają,...
Jarosław Grzędowicz
Konstruktor porównał swój kolektor do trzech innych systemów wykorzystujących światło słoneczne pod kątem cechy określanej jako wydajność eksergiczna. Termin ten opisuje, jaką część danej energii można teoretycznie wykorzystać w założonym celu. Tradycyjne systemy słoneczne mają wydajność rzędu 5 do 15 proc. w lecie oraz 2,5 do 5 proc. zimą. Hybrydowy panel Hotza osiąga wydajność 28,5 proc. latem i 18,5 proc. zimą. Równocześnie miedziana instalacja w jego panelu jest w stanie zaabsorbować do 95 proc. światła słonecznego, mając bardzo niewiele strat w postaci wypromieniowanego na zewnątrz ciepła. Temperatura wewnątrz instalacji sięga 200 stopni Celsjusza. Zwykły kolektor słoneczny nawet wystawiony na ostre słońce potrafi podgrzać wodę wewnątrz instalacji do jedynie 70 stopni. Pozostałe...
Jarosław Grzędowicz
Naukowcy podczas demonstracji pokazali plaster zawierający czujniki, tranzystory, LED-y, odbiornik radiowy, anteny bezprzewodowe, cewki przewodzące i baterie słoneczne. Umieszczono je razem na cienkiej, gumowatej błonce tylko po to, by zademonstrować, że mogą prawidłowo działać, pozostając przy tym niewyczuwalne po przyklejeniu na skórę. Nakładanie urządzenia na skórę odbywa się jak aplikowanie zmywalnego tatuażu. Układy elektroniczne w postaci nadruku są umieszczane na elastycznym podkładzie, a następnie na małym arkuszu cienkiego plastiku. Po zwilżeniu wodą przywierają do skóry i pozostają na jej powierzchni. Zdaniem jednego z członków zespołu, prof. inż. Todda Colemana, ich wynalazek to zasadniczy krok prowadzący do powstania naturalnego i wygodnego połączenia świata elektroniki...
Jarosław Grzędowicz
Krwiopijca w świetle księżyca Komary z roznoszącego malarię gatunku Anopheles funestus dotkliwiej kąsają w księżycowe noce – wynika z badań przeprowadzonych w Mozambiku przez zespół entomologów. Dzielni badacze przez 35 nocy chwytali uciążliwe owady, a następnie porównywali plon połowów z poszczególnych nocy oraz obyczaje komarów. Okazało się, że światło księżyca nie miało większego wpływu na zachowanie samców, natomiast samice znacznie intensywniej poszukiwały krwawego pokarmu. Badacze nie dotarli do żadnych wniosków, poza prostym stwierdzeniem, by strzec się krwiopijców w księżycowe noce. (Medical and Veterinary Entomology) Wody gruntowe podnoszą poziom oceanów Według Leonarda Konikowa, geologa z U.S. Geological Survey, zwiększone wydobycie wód gruntowych do irygacji pól,...
Jarosław Grzędowicz
„Edukacja wpływa na strategie działania, a strategie działania mają z kolei wpływ na to, jak postrzegamy niektóre rodzaje aktywności religijnej i wierzenia – twierdzi autor badania Philip Schwadel, profesor socjologii na UNL. „Wpływ edukacji na religijność nie powoduje po prostu wzrostu albo zmniejszenie wagi wiary. Efekt jest wielokierunkowy, zależy od tego, jak definiowana jest religia”. Jak wynika z analizy, stopień wykształcenia istotnie zmienia punkt widzenia na kwestie religijne – wyedukowani Amerykanie rzadziej uważają, że ich indywidualne wyznanie jest „jedyną prawdą”, rzadziej też traktują Biblię jako dosłowne Słowo Boże. Równocześnie wraz ze wzrostem wykształcenia zwiększa się też ich wiara w świat nadprzyrodzony i życie wieczne. Znacznie bogatsze są także ich osobiste...
Jarosław Grzędowicz
Stworzony przez zespół Wanga wirus nosi nazwę lentiviral vector, czyli „wskaźnik lentiwirusowy”, i jego zadaniem jest oznaczenie celu. W chorobach takich jak zakażenie HIV, podobnie jak w wypadku nowotworów, problemem nie jest opracowanie lekarstwa niszczącego chore komórki, lecz uniknięcie zniszczenia komórek zdrowych. W obu przypadkach natura schorzenia sprawia, że układ immunologiczny nie radzi sobie z odróżnieniem komórek zainfekowanych od zdrowych i w efekcie samo użycie lekarstwa może okazać się równie zabójcze jak działanie choroby. Sposobem na to mają być właśnie „wskaźniki wirusowe” Wanga. Zdaniem uczonego, metoda ta pozwala osiągnąć skuteczność, jakiej nie zapewniają same leki. Na razie jednak znajduje się we wczesnej fazie badań – na szalkach laboratoryjnych zastosowanie „...
Jarosław Grzędowicz
Im bliżej bieguna, tym większy mózg Mieszkańcy Północy mają większe mózgi niż bytujący bliżej równika – uznali uczeni, którzy zbadali 55 ludzkich czaszek z różnych części świata z okresu ok. 1800 r. Różnice nie są wielkie i mają związek z koniecznością spędzania dużej części życia w półmroku albo ciemnościach. W efekcie ludzie żyjący bliżej bieguna mają większe oczodoły i gałki oczne oraz powiększoną część kory wzrokowej odpowiedzialnej za przetwarzanie obrazów. Według tych samych badań, mieszkańcy Północy widzą przy ograniczonym świetle równie dobrze jak osoby żyjące bliżej równika w jasnym, słonecznym świetle, co zawdzięczają właśnie powiększonym gałkom ocznym. (Proceedings of the Royal Society B.) Syberyjska diagnoza Naukowcy francuscy we współpracy z badaczami rosyjskimi...
Jarosław Grzędowicz
Czyszczenie żywności ozonem Omiatanie powierzchni produktów spożywczych gazowym ozonem pozwala oczyszczać ją z większości środków grzybobójczych, jakimi była kiedyś spryskana – to wynik pracy międzynarodowego zespołu naukowców. Fungicydy – chemikalia zabójcze dla szkodliwych pleśni i grzybów – chronią warzywa i owoce przed zakażeniem, ale konsumenci woleliby, żeby znikły, kiedy produkty przestają być towarami sklepowymi, a stają się jedzeniem. Naukowcy zdołali usunąć 35–64 proc. fungicydów z powierzchni bezpestkowych winogron. Warto jednak pamiętać, że bez względu na zastosowane technologie, tego rodzaju produkty należy po prostu myć przed spożyciem, o czym boleśnie przekonali się Niemcy tej wiosny. (Environmental Science &Technology) Im bliżej bieguna, tym większy mózg...
Jarosław Grzędowicz
Zarówno wśród historyków, jak i odtwórców historycznych nie ustają jednak spory, czy używanie zbroi płytowej przynosiło więcej szkody czy pożytku. Dlatego zespół dr. Grahama Askewa z wydziału biologii Uniwersytetu Leeds zdecydował się na przeprowadzenie badań fizjologicznych dotyczących wpływu zbroi na ludzki organizm. Dość często przytacza się anegdoty o rycerzach niezdolnych podnieść się o własnych siłach z ziemi w razie upadku albo umieszczanych w siodle za pomocą dźwigu, ale opowieści te dotyczą raczej późnych zbroi turniejowych, paradnych i zaprojektowanych wyłącznie do zmagań w szrankach, a więc właściwie sprzętu sportowego, którego nikt zdrowy na umyśle nie używał w prawdziwej bitwie. Tymczasem typowa bojowa zbroja płytowa ważyła 30–50 kg. Ciężar ten był rozłożony równomiernie...
Jarosław Grzędowicz
Samolot skonstruowany przez inżynierów z Uniwersytetu Southampton nie jest wielki, ponieważ należy do popularnej obecnie kategorii UAV (Unmanned Aircraft Vehicle) – Powietrzny Statek Bezzałogowy. Rozpiętość jego skrzydeł sięga 2 m i, rzecz jasna, lata autonomicznie bez człowieka na pokładzie, niemniej jest to pełnoprawny statek powietrzny. Osiąga prędkość blisko 180 km/godz., może też szybować i wtedy jest praktycznie bezgłośny. Do tego wszystkie jego precyzyjne części zostały tak wykonane, by łączyły się zatrzaskami, więc montaż samolotu trwał kilka minut, bez użycia narzędzi. Zdaniem zespołu prof. Andy Keane i Jima Scanlana, użyta przez nich metoda zgrzewania laserowego pozwala przejść od etapu deski kreślarskiej do lotu próbnego w ciągu kilku dni. Przy użyciu konwencjonalnych metod...
Jarosław Grzędowicz
Thomas Edison pracował nad mówiącymi lalkami w 1888 r. Wiemy to dzięki zapiskom i dokumentom z jego laboratorium. Wśród nich znajdował się opis prototypu przeznaczonego do odtwarzania głosu zarejestrowanego na metalowych pierścieniach. Jesienią tego samego roku dziennikarz „New York Evening Sun” opisał prototyp jako doskonały. Stwierdził przy tym, że pozostało jedynie wyprodukować mówiące lalki „w dużych ilościach”. Przystępując do produkcji seryjnej, Edison dokonał pierwszego w historii nagrania dźwiękowego przeznaczonego do masowej sprzedaży. W tamtych czasach nie istniała żadna technika kopiowania zapisu, toteż wynalazca zatrudnił dwie młode kobiety i zorganizował pierwsze studio nagraniowe, w którym powtarzały one wierszyk do fonografu, a wykwalifikowany pracownik tworzył zapis na...
Jarosław Grzędowicz
Sól pozostała jednak podejrzana i problem powrócił w latach 70., kiedy Levis Dahl, uczony z Brookhaven National Laboratory, ogłosił, że ma niepodważalny dowód na szkodliwość soli i jej związek z wysokim ciśnieniem krwi. W jego eksperymencie laboratoryjnym wywołano nadciśnienie u szczurów, dodając im do karmy zwiększoną ilość chlorku sodu. Jak się jednak okazało, ilość soli spożywana przez szczury to u człowieka odpowiednik 500 g sodu. Tymczasem słynący z dużego spożycia soli Amerykanie zjadają dziennie 8,5 g soli, czyli 3,4 g czystego sodu. Dahl nie poprzestał na szczurach. Prowadził dalej badania populacji słynących z dużego spożycia soli, m.in. Japończyków, i stwierdził, że często chorują na nadciśnienie. Jest to bardzo osobliwy wynik. Japończycy są bowiem stawiani za wzór populacji...
Jarosław Grzędowicz
Czujniki zasilane z powietrza Bezprzewodowe zasilanie urządzeń to jedno z marzeń inżynierii. Darmowa energia nas otacza, tylko że nie umiemy z niej korzystać. Należy do niej wszechobecne promieniowanie radiowe i elektromagnetyczne, pochodzące z nadajników telewizyjnych i radiowych oraz przekaźników telefonii komórkowej i komunikacji satelitarnej. Obecnie zespół Manosa Tentzerisa z Georgia Tech School of Electrical and Computer Engineering opracował miniaturowe urządzenie zdolne do przekształcania w prąd energii radiowej pobieranej z otoczenia i zasilania nim miniaturowych urządzeń elektronicznych, takich jak czujniki i analizatory. Energia pozyskana z powietrza nie jest wielka, to zaledwie około 50 miliwatów, ale dla miniaturowych mikroprocesorów i czujników wystarczy. Urządzenia te...
Jarosław Grzędowicz
Zespół Kato przeanalizował rdzenie pochodzące z odwiertów sondażowych w 78 miejscach na dnie Oceanu Spokojnego i stwierdził, że w niektórych obszarach koncentracja metali ziem rzadkich w osadach dennych jest porównywalna z ich zawartością w iłach wydobywanych w chińskich kopalniach, a w niektórych przypadkach jest nawet dwa razy większa. Chodzi o obszary wokół rozpadlisk i syfonów termalnych znajdujących się na dnie mórz. Są to miejsca, w których pochodząca z wnętrza Ziemi lawa styka się z zimną wodą. W efekcie wokół syfonów woda jest gwałtownie przegrzewana i zmieniana w parę, a znajdujące się w niej metale są stopniowo oddzielane i osadzają się na dnie, gdzie gromadzą się przez dziesiątki milionów lat. Zdaniem Kato, eksploatacja obszaru wokół syfonu termalnego o powierzchni 2,3 km...
Jarosław Grzędowicz
W efekcie cały program kosztował blisko 200 mld dolarów oraz życie 14 astronautów, którzy zginęli w dwóch katastrofach. Loty załogowe dla NASA to dalsza przyszłość. Po pierwsze, ma powstać nowy, znacznie doskonalszy pojazd kosmiczny, zdolny zawieźć astronautów do pasa asteroid, a potem na Marsa. Niestety, nie bardzo wiadomo, kiedy to nastąpi. Obsługą zaopatrzenia i lotów załogowych na stację ISS mają zająć się prywatne firmy kosmiczne. Na razie mówi się o Space Exploration Technologies oraz Orbital Sciences Corp, które planują rozpoczęcie startów w przyszłym roku. Zaopatrzenie dowiezione ISS przez ostatni wahadłowiec ma m.in. pozwolić załodze „dożyć” do tego momentu. Loty załogowe będą na razie realizowane przez opłacanie miejsc na rosyjskich pojazdach załogowych. Na razie USA...
Jarosław Grzędowicz
Uczeni wiedzieli, że choroba ta nękała także starożytnych żyjących wzdłuż brzegów Nilu, jednak zakładano, że ryzyko zakażenia wiązało się z normalnymi okolicznościami środowiskowymi. Wpływ ówczesnych mieszkańców na warunki sprzyjające pojawianiu się pasożyta był niewielki albo wręcz żaden, a tradycyjne rolnictwo i inne formy gospodarki nie wywierały żadnego wpływu na środowisko. Autorka badania, Campbell Hibbs, uważa taki pogląd za przejaw myślenia europocentrycznego. Z badań, które jej zespół przeprowadził na mumiach znalezionych na terenie starożytnej Nubii położonej w dzisiejszym Sudanie, wynika, iż także 1500 lat temu ludzie przekształcali środowisko w sposób, który mógł pośrednio wpływać na ich zdrowie, tak samo jak robią to ludzie współcześni. Już w latach 20. XX w. archeologowie...
Jarosław Grzędowicz
Teraz hiszpańscy lekarze postawili hipotezę, że cierpiał na czasową padaczkę skroniową. Podstawą do tych twierdzeń są doznawane przez niego wizje i halucynacje. „Nagle ujrzałem wyłaniające się z otwartego fortepianu te przeklęte kreatury, które nawiedzały mnie owej ponurej nocy w klasztorze kartuzów” – pisał Chopin w liście do córki George Sand o przerwanym koncercie. Rok później śmierć położyła kres jego 39-letniemu życiu. George Sand, jego długoletnia partnerka życiowa, zanotowała, że nie mógł pokonać strachów i upiorów, które wywoływały „niepokój jego wyobraźni”. Sam Chopin opisywał swój stan, jakby przebywał „gdzieś w odległym miejscu przestrzeni”. Hiszpańscy lekarze piszą, że halucynacje związane są z kilkoma chorobami, m.in. ze schizofrenią, w której jednak o wiele częściej...
Jarosław Grzędowicz
Awantura o księżycową kamerę Rząd USA wystąpił z pozwem sądowym przeciwko jednemu z astronautów misji księżycowych, Edgarowi Mitchellowi, członkowi wyprawy Apollo 14 i szóstemu człowiekowi, który stanął na powierzchni Księżyca. Chodzi o kamerę używaną podczas wyprawy, którą Mitchell wystawił na sprzedaż w brytyjskim domu aukcyjnym Bonhams, i spodziewa się ją sprzedać za kwotę od 60 do 80 tys USD. Według strony rządowej kamera należy do NASA i została sobie przez Mitchella przywłaszczona, natomiast zdaniem prawnika astronauty, wszelkie ruchome elementy wyposażenia zostały wtedy przekazane astronautom jako pamiątki historycznych misji, w których brali udział. Dopóki prawa własności do 40–letniej kamery nie zostaną wyjaśnione, dom aukcyjny zawiesił ofertę sprzedaży. (Reuters/NASA;...
Jarosław Grzędowicz
Gąbczasty prawdziwek z dżungli Borneo Odkrycie nowego gatunku to zawsze miła wiadomość. Obecnie nowym, znanym nauce od niedawna organizmem jest wyglądający jak pomarańczowa gąbka przedstawiciel królestwa grzybów. Nazwano go na cześć postaci z kreskówki dla dzieci – Spongebob Kanciastoporty – po łacinie Spongiforma squartepantsii. Nowo odkryty grzyb nie ma typowej formy – trzonu i kapelusza, a jednak jest dalekim krewnym cieszącego się u nas szczególną estymą prawdziwka. Jeden z odkrywców z Uniwersytetu San Francisco, Dennis Desjardin, twierdzi, że podobieństwo do gąbki jest w wypadku tego grzyba tak duże, iż dotyczy też właściwości – Spongebob może zostać wyciśnięty z wody i wraca potem do swojego kształtu. Zdaniem Desjardina, nowy, nieznany nauce grzyb to nic nadzwyczajnego. Według...
Jarosław Grzędowicz
Marzenie o leku na raka towarzyszy medycynie, odkąd pojawienie się szczepionek sprawiło, że wiele chorób, które dziesiątkowały ludzkość, odeszło w zapomnienie. Wystarczył zastrzyk z osłabionego czynnika chorobotwórczego, a system odpornościowy „zyskiwał wiedzę” o zagrożeniu, dzięki czemu organizm stawał się odporny na chorobę. Nic więc dziwnego, że marzono, by w taki sam sposób zaszczepić się przeciwko zmianom nowotworowym. Przez lata na próżno czekano na znaczące postępy w tej dziedzinie. Komórki nowotworowe są wprawdzie z punktu widzenia systemu odpornościowego komórkami własnego organizmu, ale posiadają specyficzne białka, które mogą zostać wykorzystane jako antygeny – elementy pozwalające komórkom odpornościowym rozpoznać wroga. Dotychczas okazywało się to bardzo skomplikowane....
Jarosław Grzędowicz
Według Nielsa Lynnerupa, specjalisty w dziedzinie medycyny sądowej z Uniwersytetu Kopenhaskiego, badacze minuta po minucie odtwarzają ostatnie godziny życia mężczyzny. W osobnym badaniu zespół złożony z anatoma Franka Rűhli i stomatologa Rogera Seilera z Centrum Medycyny Ewolucyjnej Uniwersytetu w Zűrichu przeanalizował nawet stan uzębienia Człowieka Lodu. Poprzednie zespoły poprzestały na analizie zdjęć rentgenowskich zębów Őtziego i orzekły, że były zdrowe. Obaj Szwajcarzy zdołali jednak stworzyć znacznie dokładniejsze, trójwymiarowe wizerunki jego uzębienia i odkryli kilka nowych faktów. Okazało się, że część zębów myśliwego została połamana z powodu uderzenia w usta tępym narzędziem zaledwie kilka dni wcześniej. Do tego cierpiał on na choroby tkanki okołozębowej, zapalenie dziąseł...
Jarosław Grzędowicz
Trójwymiarowa mapa wszechświata Zespół astronomów z Bostonu zaprezentował światu stworzoną przez siebie najdokładniejszą jak dotąd trójwymiarową mapę najbliższego kosmosu, której nadał nazwę 2MASS Redshift Survey. Badacze umieścili na niej dane z teleskopów obejmujące obie półkule nieba i oznaczyli położenie otaczających nas 45 tys. galaktyk w promieniu 380 lat świetlnych. Poprzednia mapa wszechświata, Sloan Digital Sky Survey, była właściwie mapą lokalną, ponieważ obrazowała jedynie wycinek przestrzeni. Mapa bostońskich astronomów pomija jedynie 5 proc. przestrzeni – tej, która jest częściowo przesłonięta przez obiekty na równiku, czyli tzw. płaszczyźnie ekliptyki naszej własnej galaktyki, zwanej Drogą Mleczną. Wirtualna mapa zostanie zaprezentowana na letniej konferencji...
Jarosław Grzędowicz
Mars Society ma oddziały w wielu krajach, w tym w Polsce Celem konkursu jest zachęcenie zespołów studenckich do samodzielnego konstruowania urządzeń i rozwijania technologii, która mogłaby posłużyć do eksploracji innych planet, ze szczególnym uwzględnieniem Marsa. Skonstruowane przez uczestników roboty muszą zmierzyć się z różnego rodzaju zadaniami – naukowymi, do których należy samodzielne przeprowadzenie pomiarów geologicznych i analiz badawczych, a także mechanicznymi, polegającymi na naprawie urządzeń i zastępowaniu człowieka. Ponadto wymagana jest bezawaryjność oraz stosunkowo niski koszt urządzenia. W trakcie zawodów prowadzonych na pustyni w stanie Utah wystawione do konkurencji roboty miały za zadanie zlokalizowanie rannego astronauty i dostarczenie mu pakietu medycznego,...
Jarosław Grzędowicz
Do tego znalezione narzędzia są rozłożone równomiernie w całej głębokości warstwy odpowiadającej okresowi od 1,85 a 1,77 mln lat, a taki układ sugeruje, że są pozostałością populacji, która mieszkała w tym rejonie na stałe, a nie grupy przebywającej tu tymczasowo, pozostawiającej przypadkowe artefakty. Obecne odkrycie podważa założenia dotyczące ewolucji człowieka, które wydawały się poza dyskusją – że homo erectus wyewoluował na terenie Afryki, po czym rozprzestrzenił gatunek ludzki po całej Ziemi, wędrując przez Bliski Wschód do Eurazji, a potem rozdzielając kierunki ekspansji na wschód do Azji i na zachód do Europy. Zakładano, że wcześniej niż 1,85 mln lat temu nie było żadnych hominidów poza Afryką. Tymczasem dokonane w Gruzji odkrycie może sugerować, że przedstawiciele homo...
Jarosław Grzędowicz
Obecnie firma posiada flotę jeżdżących robotów, zbudowanych z przerobionych zwykłych pojazdów, jakie można spotkać na drogach. Sześć toyot Prius i jedno audi. Ich zrobotyzowane samochody pokonały już łącznie 240 tys. km przy minimalnych tylko interwencjach ze strony ludzi i wydarzył im się tylko jeden niegroźny wypadek – w tył jednego z autonomicznych pojazdów wjechał inny samochód prowadzony przez człowieka. Firma wystąpiła do stanu Nevada, gdzie znajduje się jej siedziba, o dopuszczenie zrobotyzowanych pojazdów do normalnego ruchu. Ich pojazdy nafaszerowane elektroniką są dodatkowo wyposażone w dwie „patrzące” do przodu kamery, pracujący w płaszczyźnie 360 stopni wokół pojazdu czujnik laserowy, cztery radary i zaawansowany system GPS. Ich obecna konstrukcja to plon kolejnych rajdów...
Jarosław Grzędowicz
Perfumowany zaduch w klubach W wielu krajach zakazano palenia tytoniu w nocnych klubach i ku zaskoczeniu zwolenników restrykcji okazało się, że teraz powietrze jest jeszcze mniej przyjemne niż przedtem. Niezamaskowany niczym odór spoconych ciał i rozlanego piwa kwaśniejącego na blatach i podłogach okazał się dojmujący. Holenderska firma MoodScent z Amsterdamu podeszła do problemu naukowo i nasyciła powietrze w kilku lokalach aromatami pomarańczy, wody morskiej i mięty, po czym badacze przeanalizowali zachowanie gości. Okazało się, że w perfumowanych klubach ludzie więcej tańczą, są odważniejsi w kontaktach z płcią przeciwną i zostawiają więcej gotówki w barze. (Chemosensory Reception; Science) Znowu islandzki wulkan Tym razem wymówienie nazwy kolejnego islandzkiego winowajcy...
Jarosław Grzędowicz
Hiszpańskie ogórki niewinne Dopiero we wtorek 31 maja hamburska senator ds. zdrowia Cornelia Pruefer-Storcks ogłosiła, że zakażone okrężnicą hiszpańskie ogórki nie są prawdopodobnie przyczyną fali zatruć z objawami zespołu hemolityczno mocznicowego nękających Niemców. Według niej, hiszpańskie ogórki były zakażone bakteriami Escherichia coli, ale nie szczepem EHEC 0104, który jest bezpośrednią przyczyną epidemii. Według Pruefer-Stocks alarm w kwestii hiszpańskich ogórków był jednak wszczęty słusznie, ponieważ ich spożywanie również stwarzało ryzyko zatrucia. Oburzeni Hiszpanie szacują straty wywołane bojkotem ich produktów na 200 mln euro tygodniowo. Jedz polskie produkty i myj ręce Na razie wszyscy specjaliści są zgodni, że Polacy nie mają się czego obawiać, o ile zachowają...
Jarosław Grzędowicz
Japończycy zdobywają Nowy Jork Charakterystyczne dla Nowego Jorku są jego słynne żółte taksówki Ford Crown Victoria, które zrosły się już z obrazem miasta. Jednak i to ulegnie zmianie. Już wkrótce nowojorską taksówką stanie się minivan japońskiej firmy Nissan, model NV200. Jedyne, co pozostanie takie jak dawniej, to ich charakterystyczny kolor. Japońska firma wygrała przetarg sformułowany według przepisów ograniczających zużycie paliwa w publicznych taksówkach. Ich pojazd spalał jedynie 11.5 litra na 100 km, dystansując konkurencję. Flota taksówek w Nowym Jorku to przeszło 13 tys. pojazdów, przewozi ona 600 tys. pasażerów rocznie. Kontrakt wart był ponad miliard dolarów, a jego częścią jest stopniowe wprowadzenie elektrycznych samochodów. (ScienceDaily) Kot workowaty Wymarły...
Jarosław Grzędowicz
Badania nad sterowaną impulsami nerwowymi protezą nogi prowadzone są z udziałem ochotników w Rehabilitation Institute Center of Bionic Medicine w Chicago i częściowo sponsorowane przez armię amerykańską, poszukującą rozwiązań dla swoich weteranów, którzy utracili kończyny w walce. Jedna z uczestników badania, 20-letnia Hailey Daniswicz straciła nogę 12 lat temu w wyniku nowotworu kości. Obecnie bierze udział w badaniu, które ma na celu zaprogramowanie jej przyszłej protezy. Za pomocą impulsów nerwowych, rejestrowanych przez elektrody umieszczone na jej udzie, steruje ruchami nogi widocznego na ekranie jej komputerowego awatara. Komputer „uczy” się synchronizacji z jej ruchami, a w przyszłości ten sam program będzie też sterował ruchami mechanicznej nogi. „Naprawdę integrujemy...
Jarosław Grzędowicz
Próby stworzenia urządzeń odzyskujących wodę z mgły trwają od lat 90., a od momentu odkrycia niezwykłych umiejętności żuka Stenocara gracylipes stały się jeszcze intensywniejsze. Shreerang Chhatre, który jest przede wszystkim inżynierem chemikiem, uważa umiejętność owada do zbierania wody z powietrza jedynie za inspirację. Zamierza skonstruować urządzenie, które będzie działało wydajniej i realnie rozwiązywało problem w ludzkiej skali. Jego badania koncentrują się na wykorzystaniu cech poszczególnych materiałów, które zależnie od swojej budowy mogą odpychać bądź przyciągać cząsteczki wody. Urządzenie ma się składać z drobnej siatki, wykonanej z materiałów przyciągających drobiny wody, oraz przewodów odprowadzających ją do zbiornika. Wstępne badania prototypu wykazały, że jest on w...
Jarosław Grzędowicz
Czy Osama naprawdę zginął Istniało także poważne podejrzenie, że Osama mógł zginąć podczas szturmu na ufortyfikowaną w sieci górskich jaskiń twierdzę talibów Tora Bora w Afganistanie. Podczas walk użyto jednak ciężkiej broni, w tym najpotężniejszej wówczas konwencjonalnej bomby lotniczej, przeznaczonej do burzenia umocnień. Wiedziano, że jeśli bin Laden zginął w Tora Bora, to jego szczątki mogły być niemożliwe do odnalezienia i identyfikacji. Terrorysta rzadko pojawiał się w nagraniach dla telewizji i robił to w sposób, który nie pozwalał na jednoznaczne stwierdzenie, czy jest to materiał powstały aktualnie, czy spot zmontowany z przygotowanych wcześniej nagrań. Wygłaszał klątwy i pogróżki pod adresem cywilizacji zachodniej, a film emitowała telewizja Al Dżazira. Wiadomo było,...
Jarosław Grzędowicz
Dzbanek z DNA W miarę jak uczeni coraz lepiej poznają reguły rządzące funkcjonowaniem materiału genetycznego, zaczynają tę wiedzę wykorzystywać, zmuszając DNA do robienia coraz dziwniejszych rzeczy, między innymi „programując” je do przybierania rozmaitych kształtów. W ramach tego „origami DNA” poszczególne zespoły tworzyły już bryły geometryczne, jednak obecnie uczeni zdołali stworzyć DNA, które zwinęło się w piękny, przestrzenny dzban wysokości 70 nanometrów, godny starożytnego garncarza. Tego typu działanie nie jest jednak tylko popisem umiejętności – badacze mają nadzieję że „dzban z DNA” będzie mógł dostarczać leki albo enzymy do konkretnych obszarów organizmu. (Science) Największy skamieniały pająk Paleontologowie badający skamieliny w pokładach wapiennych Daohugou w...
Jarosław Grzędowicz
Wątpliwości pojawiły się po raz pierwszy w 1996 r. za sprawą tzw. meteorytu marsjańskiego. Ten liczący sobie 4 mld lat kawałek kosmicznej skały został znaleziony w lodach Antarktydy. Badania pozwoliły zidentyfikować go jako pochodzący z Marsa. Istnieje możliwość, że podczas uderzenia w powierzchnię planety szczególnie dużego obiektu – komety lub asteroidy, dochodzi do tak potężnej eksplozji, że fragmenty skał zostają wyrzucone w przestrzeń kosmiczną, gdzie dryfują przez miliony lat, aż zostaną pochwycone przez grawitację innej planety – w tym wypadku Ziemi. W taki sposób kawałek Marsa mógł trafić na powierzchnię naszej planety. Podczas badań okazało się, że wewnątrz znajdowały się widoczne pod mikroskopem struktury, przypominające skamieliny kolonii bakterii. Kiedy odkrycie zostało...
Jarosław Grzędowicz
Przedmiotem badań było prześledzenie, w jaki sposób konie reagowały na zmiany w środowisku i dostępną dietę. Rośliny, które jedzą te zwierzęta, zwłaszcza sztywna, bogata w celulozę trawa, wymaga długotrwałego rozcierania i przeżuwania, po to, by mogła zostać strawiona. Wymagało to wykształcenia zębów o charakterystycznej budowie, których powierzchnia może się ścierać i zawsze pozostaje szorstka, jak powierzchnia pilnika. Jest to jednak przystosowanie ewolucyjne, które pojawiło się z czasem, kiedy to konie zostały zmuszone przez zmiany klimatu i otoczenia do przejścia z diety złożonej z tropikalnych owoców i mięsistych liści na sztywne źdźbła trawy. Zdaniem Mihlbachera, tego rodzaju badania pozwalają analizować zmiany, które zachodziły w ciągu milionów lat – coś, czego przyrodnicy,...
Jarosław Grzędowicz
Kiełki brokułów obniżają cholesterol Badacze z Meksyku i USA, pod kierunkiem L. N. Rodrigueza-Cantú, przeprowadzili badanie dowodzące, że kiełki brokułów są zdrowe. Wprawdzie entuzjaści zdrowej żywności od dawna darzyli wyjątkowym afektem tę akurat roślinę i kiełki w ogóle, ale teraz ich wiara zyskała potwierdzenie naukowe. Uczeni zbadali procesy biochemiczne, zachodzące w organizmach laboratoryjnych świnek morskich, karmionych kiełkami brokułów i stwierdzili, że zawierają one substancje, które regulują działanie genów obecnych w komórkach wątroby, regulujących metabolizm cholesterolu. Zła wiadomość dla tych, którzy nie znoszą brokułów, jest taka, że działanie całej rośliny jest znacznie silniejsze niż wyizolowanych z nich substancji. (Journal of Agricultural and Food Chemistry)...
Jarosław Grzędowicz
Najbardziej niepokojący jest cez-137, ponieważ okres, w jakim połowa jego atomów rozłoży się całkowicie w środowisku, zwany okresem rozpadu połowicznego, wynosi 30 lat. Biorąc pod uwagę ilość uwolnionego pierwiastka, będzie on wykrywalny w środowisku przez następne 240 lat. Zdaniem Lee Tin-Lapa, profesora Uniwersyteckiej Szkoły Nauk Biomedycznych, przy kontakcie ze skoncentrowanym cezem-137 mogą nastąpić drgawki, niekontrolowane skurcze mięśni i utrata zdolności poruszania się. Większe stężenia mogą wywołać niepłodność i uszkadzać DNA, zwiększając prawdopodobieństwo chorób nowotworowych. Na szczęście ten izotop występuje w próbkach w niewielkich ilościach. W szpinaku pochodzącym z pól w sąsiedztwie elektrowni stwierdzono średnią dawkę 350 bekereli na kilogram. To niewielka liczba,...
Jarosław Grzędowicz
Ci, którzy zostali ewakuowani, są rozmieszczeni w 2600 improwizowanych schronach dla uchodźców, zorganizowanych w szkołach, na stadionach i w halach sportowych lub centrach handlowych – tych, które nie zawaliły się w wyniku wstrząsów. Ewakuację przeprowadzono bardzo sprawnie, ale poszkodowani nie mają nic – ich domy rozpadły się lub zmiotła je woda. Stracili dorobek całego życia. Nie mają ubrań, poza tymi, które mieli na sobie w momencie kataklizmu. Nie mają lekarstw, także tych, które ludzie cierpiący na przewlekłe choroby muszą zażywać codziennie, nie mają baterii do rozruszników serca ani okularów. Nie posiadają właściwie nic. Ratownicy rozdają im koce i skromne posiłki. Z powierzchni ziemi zostały zmiecione całe miasta, nie istnieją już miejsca, w których ci ludzie pracowali – jeśli...
Jarosław Grzędowicz
Jak twierdzą eksperci, najprawdopodobniej przyczyną tak ogromnej awarii jest kombinacja wyjątkowo niesprzyjających zbiegów okoliczności. Trzęsienie ziemi, jakiego doświadczył region, było wyjątkowo silne i jego epicentrum znajdowało się blisko elektrowni. Jednak kompleks Fukushima wytrzymał wstrząsy i funkcjonował normalnie. Zgodnie z wszelkimi procedurami, wszystkie reaktory zostały natychmiast wyłączone. Jednak po przerwaniu reakcji jądrowej pręty paliwowe wciąż mają tak wysoką temperaturę, że wymagają stałego chłodzenia przez 30 dni, zanim staną się całkowicie zimne i bezpieczne. Reaktor atomowy, taki jak w elektrowni Fukushima Dai-ichi, jest zbudowany wewnątrz szczelnej, żelbetowej osłony, w której znajduje się komora reaktora zawierająca paliwo nuklearne w postaci prętów paliwowych....
Jarosław Grzędowicz
Powszechność wstrząsów tektonicznych wpłynęła na całą kulturę materialną Kraju Kwitnącej Wiśni. To tam opracowano rozwiązania pozwalające stawiać płaskie, lekkie budynki, niestwarzające większego zagrożenia, albo technologie wznoszenia wieżowców chwiejących się podczas wstrząsów niczym źdźbła trawy, bez ryzyka zawalenia. Przesunięta oś Ziemi Tak było do 11 marca tego roku. Tego dnia, o g. 14.26 czasu lokalnego, ok. 130 km od wybrzeża, dwie napierające na siebie pod dnem oceanu płyty tektoniczne nagle wyzwoliły nagromadzoną energię, przemieszczając się o ponad 18 m. Fala sejsmiczna, przesuwając się z prędkością ponad 800 km/g., dotarła do największej japońskiej wyspy Honsiu i przesunęła ją o 2,5 m. Wstrząs, który dotknął miasta regionu Tohoku, miał siłę 9 stopni w skali Richtera i...
Jarosław Grzędowicz
Psy wyczuwają raka Jak twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Japońskiego na Kiusiu, odpowiednio wyszkolony labrador jest w stanie rozpoznać węchem przypadki raka jelita grubego. Pies badał oddech i próbki kału ludzi chorych na ten nowotwór oraz zdrowych ochotników. Postawiona przez labradora diagnoza była trafna w 90 proc. przypadków. Lekarze twierdzą, że rozpoznanie schorzenia z pomocą szkolonego psa byłoby wysoce niepraktyczne, jednak eksperyment dowiódł, że istnieje ślad zapachowy związany z tym nowotworem, co można wykorzystać w przyszłych nieinwazyjnych metodach diagnostycznych. (Gut)
Jarosław Grzędowicz
Odnaleziona świątynia znajdowała się na szczycie wzgórza i została zniszczona podczas trzęsienia ziemi ok. 1300 lat temu. Po kilku tygodniach prac odsłonięto jej fragmenty. Zajmuje ona przestrzeń wielkości boiska do koszykówki. Teren pokryty jest zwalonymi marmurowymi kolumnami, a 10-metrowy fragment posadzki zawiera mozaiki w idealnym stanie. Za ołtarzem głównym znaleziono kryptę, w której prawdopodobnie znajduje się grób proroka Zachariasza, mającego w Biblii własną księgę, spisaną ok. 520 r. przed Chr. Podejrzenie, że właśnie tu znajdują się prochy proroka, pochodzi z badania starożytnej mozaiki, zwanej Mapą Madaby, która jednak wciąż jest badana i nie została odcyfrowana do końca. Szef Służby Starożytności, dyplomowany archeolog Amir Ganor, zajmujący się tropieniem rabusiów...
Jarosław Grzędowicz
Czytanie rozwielitki Rozwielitki – miniaturowe planktonowe skorupiaki, żyjące w słodkiej wodzie, są doskonale znane każdemu z lekcji biologii albo jako pokarm dla rybek akwariowych. Te maleńkie stawonogi stanowią przedmiot szczególnego zainteresowania uczonych ze względu na szczególny sposób rozmnażania zwany heterogonią. Obejmuje on zarówno rozmnażanie bezpłciowe, jak i płciowe. Obecnie, dafnie dołączyły do menażerii zwierząt o rozkodowanym zapisie genetycznym. Według naukowców, blisko 10 tys. z odczytanych 31 tys. genów rozwielitki jest unikatowe i charakterystyczne jedynie dla tych zwierząt, i kryje ich szczególne zdolności wytwarzania dodatkowych pancerzy w odpowiedzi na obecność w wodzie związków chemicznych pozostawianych przez drapieżniki. (Science) Archeologowie nie chcą...
Jarosław Grzędowicz
Rosyjska ekspedycja, stacjonująca nad jeziorem Vostok, zdołała już przewiercić ponad 3750 m lodu i jest bliska przebicia pokrywy. Czas nagli, ponieważ kończy się antarktyczne lato i nadciąga zima, a w tym rejonie notowano już temperatury rzędu minus 89.2 stopni Celsjusza. Podobne przedsięwzięcia podjęły też ekspedycje amerykańskie i brytyjskie, ale nie ulega wątpliwości, że rosyjski odwiert jest najbardziej zaawansowany. Ogółem, pod lodem Antarktydy znajduje się 150 głębinowych jezior, z czego Vostok jest największym, najgłębiej położonym i najbardziej izolowanym. Jego wody są przesycone tlenem i pod względem warunków nie przypomina żadnego miejsca na Ziemi. Obecnie odwiert jest praktycznie wykonany – pozostało symboliczne kilka metrów. Tunel odwiertu zostanie wypełniony freonem i...
Jarosław Grzędowicz
Sen zimowy niedźwiedzia brunatnego trwa 5–6 miesięcy. W tym czasie dochodzi do wielu niezbyt dobrze zrozumianych procesów fizjologicznych. Przede wszystkim serce niedźwiedzia, bijące w okresie aktywności z częstotliwością ok. 84 uderzeń na minutę, zwalnia do ok. 19. Gdyby u normalnego człowieka doszło do takiego spadku tętna, jego stan byłby krytyczny. Kiedy serce zwalnia, krew zaczyna zalegać w komorach i przedsionkach, a w efekcie jej ciśnienie wewnątrz serca rośnie i zaczyna napierać na ścianki mięśni. Równocześnie lewy przedsionek musiałby działać ze znacznie większą siłą, żeby wypompować krew do komory. Taka sytuacja u człowieka doprowadziłaby do zatrzymania akcji serca i zgonu. Dlatego Bryan Rourke i Nathan Barrows z Cal State wraz z Lynne Nelson i Charlesem Robbinsem z...

Pages