Jan Pospieszalski

Jan Pospieszalski
Światowe Dni Młodzieży – pielgrzymka setek tysięcy dziewcząt i chłopców, którzy właśnie pojawiają się w Polsce, to przede wszystkim wydarzenie religijne. Ale to także ogromna szansa promocji Polski w świecie. Nie lekceważąc wymiaru duchowego przyjazdu papieża Franciszka i niesamowitego spotkania młodych katolików z całego świata, podczas ŚDM mamy wyjątkową okazję, by dotrzeć z pozytywnym przesłaniem o Polsce i Polakach do nowej, ogromnej grupy odbiorców. Przecież jednym z poważnych problemów, z jakimi musi się zmierzyć każdy z nas, wyjeżdżając za granicę, jest fatalny wizerunek Polski i Polaków. Jego przyczyna to oczywiście kłamliwy, antysemicki stereotyp, czyniący nas odpowiedzialnymi za Zagładę Żydów. Do tego dochodzą brednie zachodniej prasy wypisywane pod dyktando opozycji o...
Jan Pospieszalski
Czy wystarczy wam jeden batalion, żeby się obronić?” – pytanie rosyjskiej dziennikarki, zadane ministrowi Antoniemu Macierewiczowi (w dodatku po rosyjsku) wywołuje zrozumiałe oburzenie, ale paradoksalnie jestem za nie wdzięczny. Ukazało bowiem nastroje rosyjskich elit opiniotwórczych. Zakładając nawet, że oddelegowana na polski kierunek reporterka jest funkcjonariuszką Putina, a pytanie było prowokacją, myślę, że ten rodzaj lekceważenia, wręcz pogardy wobec Polski – traktowanie nas jak utraconej kolonii – tkwi głęboko w mentalności współczesnych Rosjan. Musimy mieć tego świadomość, bo perspektywa militarnej agresji wobec Polski jest tylko wtedy realna, gdy istnieje na nią społeczne przyzwolenie. Trudno wojować z kimś, przed kim obywatele czują respekt, a własny naród nie uznaje za...
Jan Pospieszalski
Prezydent Andrzej Duda podczas obchodów 70. rocznicy pogromu kieleckiego, oddając hołd ofiarom, powiedział, że tragedia ta ma wymiar państwowy i społeczny. Doszło do niej bowiem w warunkach, gdy nie istniało niepodległe państwo polskie. To znaczy istniało, lecz było rządzone przez komunistów – stanowiło atrapę państwa, wydmuszkę. Sowietom podporządkowane były wszystkie służby – UB, milicja i wojsko, a właśnie funkcjonariusze tych jednostek, jak zaznaczył prezydent, „pierwsze otwarły ogień i wiele ofiar, które zginęły, zginęło od kul”. Prezydent podkreślił, że władze państwa, wojsko i służby „zachowały się tamtego dnia w zdumiewający, a często w bestialski sposób (...), zamiast pomóc i chronić polskich obywateli, naszych współobywateli, nie tylko nie zapewniły ochrony, ale jeszcze...
Jan Pospieszalski
Uściski zawodników rywalizujących drużyn, „przybijane piątki”, gratulacje składane zwycięzcom przez zwyciężonych – te gesty, które chwalą komentatorzy Euro, mówiąc o szlachetnym współzawodnictwie itp., są bardzo ładne. Ale czy dziesiątki tysięcy Polaków jadą po to za naszymi piłkarzami do Francji? Czy dlatego z łomotem serca miliony zasiadają przed telewizorami? Nie kurtuazyjne gesty i zapewnienia o sportowej przyjaźni, lecz wola pokonania przeciwnika i potrzeba zwycięstw budzą takie emocje. Czy remis z Niemcami tylko dlatego tak nas cieszy, że nie ulegliśmy drużynie mistrzów świata? A pokonanie Irlandii Północnej nie nabiera dodatkowego znaczenia, skoro dowiadujemy się, że Polakom kibicowała cała katolicka Irlandia Południowa? Jakie emocje rodzi zwycięstwo nad Ukrainą, jeśli przed...
Jan Pospieszalski
Piszę dziś znów o kwestii antysemityzmu jako moralnej pałce stosowanej wobec Polaków przez środowisko „Gazety Wyborczej”, ponieważ w związku z przypadającymi w lipcu rocznicami 70-lecia zbrodni kieleckiej i 75-lecia wydarzeń w Jedwabnem temat ten wraca z nową siłą. Różnorodnych argumentów używanych w dyskusji o odpowiedzialności Polaków za zbrodnie w Jedwabnem dostarczają dwa tomy „Studia” i „Dokumenty”, wydane w 2002 r. przez IPN. I choć zawarte tam stwierdzenia jednoznacznie ukazują zasadniczą rolę Niemców, to jednak dla kogoś, kto uprawia historię ” (jak trafnie to nazwał w ostatnim „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz), można z tych dokumentów również wyciągać i eksponować dowolne dane, udowadniające winę Polaków. Już we wstępie do zbioru ówczesny prezes IPN Leon Kieres wprowadza...
Jan Pospieszalski
70. rocznica  tzw. pogromu kieleckiego zapewne owocować będzie różnorodnymi inicjatywami upamiętniającymi tamto wydarzenie. Już na początku maja Stowarzyszenie im. Jana Karskiego zorganizowało w Kielcach, w Teatrze im. Stefana Żeromskiego, konferencję pt.: „Pamięć – Dialog – Pojednanie: Duchowe wymiary przebaczenia”. Hasła to mądre, szczytne i pewnie każdy człowiek sumienia się z nimi utożsamia. Morderstwo Żydów w Kielcach dokonane 4 lipca 1946 r. funkcjonuje ciągle jako podręcznikowy przykład polskiego antysemityzmu, tym bardziej przerażającego, że zbrodni dokonano na Żydach, którzy ocaleli z Zagłady. Ta okoliczność stała się tematem wielu psychologicznych i socjologicznych naukowych prac i konferencji. Rozwijające się na uniwersytetach w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych i w Polsce...
Jan Pospieszalski
W uroczystość Zesłania Ducha Świętego podczas mszy św. w bazylice św. Wojciecha trzy kobiety w muzułmańskich strojach modliły się i biły pokłony przed ołtarzem. Jak podaje portal Gniezno24.com, przystąpiły też do komunii św. Okazało się, że zarówno przyjęcie Ciała Chrystusa, jak i modły to teatralna prowokacja. „Widziałem, że ktoś im robił zdjęcia” – relacjonował ks. Jan Kasprowicz, który z konfesjonału obserwował całą sytuację. Muzułmanki to uczestniczki warsztatów odbywających się w Teatrze im. Aleksandra Fredry. W ramach projektu ReStart, Łańcuch Sztuki, finansowanego przez Ministerstwo Kultury, uczniowie gimnazjów i liceów pod kierunkiem scenograf Barbary Hanińskiej, przebrani za przedstawicieli różnych ras i religii, poruszali się po mieście, tworząc swoiste performance. Jak...
Jan Pospieszalski
Spalenie przez prowokatora na listopadowej demonstracji kukły Żyda wywołało falę oburzenia, a w krajowych i europejskich mediach eksces ten posłużył jako podręcznikowy przykład polskiego antysemityzmu. Lokalne i międzynarodowe autorytety produkowały apele, listy protestacyjne, podniosłe rezolucje, w których potępiano zbrodnie naszych czasów, za jakie uznano mowę nienawiści i przemoc symboliczną. Kilka miesięcy później prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz przypomniała to zdarzenie w trakcie międzynarodowych obchodów rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim jako dowód, że w Polsce pod rządami PiS źle się dzieje. Dla porządku trzeba nadmienić, że reakcja instytucji państwa była natychmiastowa, sprawca usłyszał zarzuty, jeden wątek został zakończony skazaniem, a drugi się toczy...
Jan Pospieszalski
Pomysł nałożenia kar finansowych na państwa członkowskie, które odmówią przyjmowania imigrantów, jest cennym osiągnięciem europejskiej polityki. Inicjatywa pobierania opłat w wysokości 250 tys. euro za osobę, chyba jak żadna inna, niesie ze sobą mnogość informacji niedostępnych w oficjalnym, unijnym żargonie. Wymowa faktów to zupełnie inny przekaz niż gładka europejska nowomowa. Po pierwsze, skoro opłatami trzeba dyscyplinować tych, którzy nie garną się do przyjmowania pod swój dach przybyszów, a w dodatku opłaty wyliczane będą według ilości nieprzyjętych imigrantów, to dowód, że kwoty są już ustalone. Potwierdza to, że mimo protestów wielu państw kwotowy system obowiązkowego podziału stał się faktem. Po drugie, jeśli imigrantów-uchodźców pod rygorem kar trzeba upychać po sąsiadach,...
Jan Pospieszalski
Pisząc tekst, nie wiem jeszcze, jak wyglądały uroczystości na Jasnej Górze, ale jestem przekonany, że wyraźnym motywem musiało być odniesienie do wydarzeń sprzed 50 lat. Przepraszam teraz za podniosły ton, ale tak opisują tamte chwile nie tylko uduchowieni teologowie, lecz także twardo stąpający po ziemi historycy. 3 maja 1966 r. na Jasnej Górze rozstrzygnęły się zmagania o duszę Narodu. Genialna intuicja Prymasa Wyszyńskiego (inni twierdzą, że Opatrzność Boża, choć jedno nie wyklucza drugiego) sprawiła, że komuniści tę batalię przegrali. Wobec sowietyzacji, terroru i propagandy, z dziesięcioletnim wyprzedzeniem, w 1956 r., Prymas, podejmując Śluby Jasnogórskie i Wielką Nowennę, tworzy wielki duszpasterski program odnowy moralnej. Gdy w sąsiednich krajach komunistom udało się...
Jan Pospieszalski
Katolicy wobec nacjonalizmu: List do abp. Gądeckiego” na stronach „Więzi” to reakcja na działalność duszpasterza środowisk ONR, ks. Jacka Międlara CM, i wyraz oburzenia na „łączenie nacjonalizmu z wiarą katolicką”. Użycie w nagłówku słowa „katolicy” może sugerować, że jest to głos reprezentujący postawy wśród katolików powszechne. Czy na pewno? List wyraża niewątpliwie poglądy wpływowego środowiska, m.in. Zbigniewa Nosowskiego, Jerzego Sosnowskiego, Szymona Hołowni, prof. Zolla, a także grupy kapłanów, lecz mimo to ośmielam się twierdzić, że określenie „katolicy” jest tu równie uprawnione, jak nazwanie demonstracji KOD-u w obronie Lecha Wałęsy „My Naród”. Autorzy listu donoszą przewodniczącemu Episkopatu, że „istnieją świątynie, w których hasła nacjonalistyczne spotykają się ze...
Jan Pospieszalski
Poniedziałkowa wypowiedź Marka Pasionka: „Prokuratura nie wydała żadnej decyzji procesowej w sprawie ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej” w niektórych mediach została przedstawiona jako wycofanie się prokuratury z zapowiadanych ekshumacji. A przecież kilka dni temu, na Niezaleznej.pl, w wywiadzie z Dorotą Kanią, prokurator Marek Pasionek uzasadniał potrzebę przeprowadzenia wszystkich ekshumacji. Mówił, że zbyt wiele jest wątpliwości, by można je było wyjaśnić bez kolejnych badań. Podkreślał przy tym podmiotową rolę rodzin ofiar, mówiąc: „(...) musi być jednak zachowana żelazna zasada: najpierw prokuratura rozmawia z rodzinami ofiar, pełnomocnikami rodzin”. Oskarżanie prokuratora o zmianę zdania i lawirowanie to nic innego jak kolejna odsłona operacji dyskredytowania...
Jan Pospieszalski
Apel Prezydenta Andrzeja Dudy o wybaczenie jako warunek budowania wspólnoty bardzo wziąłem sobie do serca. Pomyślałem – jest rok miłosierdzia, a ponadto rok jubileuszu 1050-lecia, więc dobry czas do wybaczenia i narodowej zgody. Ale czy potrafię wybaczyć tym, którzy spowodowali katastrofę i śmierć 96 moich rodaków? Niestety, nie jest to możliwe. I to nie przez mój podły charakter, nie przez brak chrześcijańskiego miłosierdzia czy zatwardziałość serca. Nie mogę wybaczyć, ponieważ nie wiem, co i komu mam wybaczyć. Nie wiem, kto jest winny, bo nie znam okoliczności i przyczyn katastrofy. Dlaczego? Ponieważ całe dochodzenie, całe śledztwo oddano w ręce Rosjan. Ale kto zdecydował, że nie procedowano na mocy porozumienia z ’93 r., tylko wybrano jakąś idiotyczną konwencję? Może trzeba...
Jan Pospieszalski
Najbardziej ponurym dowodem na prawdziwość zawartej w tytule tezy jest prawo o ochronie życia. O tym, że aborcja jest z piekła rodem, nie trzeba nikogo przekonywać, a jeśli chodzi o obowiązującą w Polsce ustawę, to właśnie diabelską sprawką są szczegóły, czyli wyjątki, w których aborcja jest dopuszczalna: 1. Ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety; 2. Jest duże prawdopodobieństwo poważnej choroby lub niepełnosprawności dziecka; 3. Ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu). Dowolność interpretacji wyjątków jest przyczyną stale rosnącej liczby tzw. legalnych aborcji, w tym głośnego ostatnio przypadku uśmiercenia dziecka w warszawskim szpitalu przy ul. Madalińskiego. Obowiązujące w Polsce prawo karne (art. 152) nie chroni życia dziecka poczętego, chroniąc...
Jan Pospieszalski
Obserwując salwy śmiechu z żartów Macieja Stuhra na gali rozdania nagród filmowych, pomyślałem, że wojna polsko-polska nie tylko toczy się w parlamencie, prasie, studiach radiowych i telewizyjnych, internecie i na ulicach, ale dotarła również do Teatru Polskiego, na imprezę Polskiej Akademii Filmowej. Eleganckie towarzystwo rechoczące na hasła „wyklęci” i „tu polew”  to raczej smutny widok. Niewiele później w Filharmonii Narodowej, na koncercie inaugurującym XX Wielkanocny Festiwal Beethovenowski, jeszcze bardziej eleganckie towarzystwo, w szykownych, wieczorowych kreacjach, gwizdami i buczeniem przywitało ministra Piotra Glińskiego. Znamienne, że większość tam zgromadzonych to goście organizatora – Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena – prowadzonego przez Elżbietę...
Jan Pospieszalski
Inicjatywa, by godnie i z należnym rozmachem uczcić 1050. rocznicę chrztu Polski, pojawiła się kilka lat temu. Wystarczająco wcześnie, by profesjonalnie przygotować cykl wydarzeń i imprez, które roboczo nazwano Expo Christianitatis. Nazwa, choć kojarzy się z wystawą czy prezentacją – specjalnie nawiązywała do języka używanego w marketingu, odzwierciedlała bowiem idee spotkania w celu wzajemnego, lepszego poznania się. Bo to właśnie Poznań, przede wszystkim z racji historycznych, miał być miejscem tego wielkiego wydarzenia. Planowano zaproszenie do Poznania Papieża, a także aktywnych i zaangażowanych chrześcijan z całej Europy  (i nie tylko), by stworzyć miejsce wymiany myśli i doświadczeń. W programie miały się znaleźć prezentacje, sympozja naukowe, koncerty, premiery filmów i...
Jan Pospieszalski
Przeczuwając swoją śmierć, Witold Borucki „Babinicz”, ostatni komendant XVI Okręgu NZW „Orzeł” (Mazowsze Północ), pisał raporty adresowane do władz przyszłej niepodległej Polski. Pewnie nie sądził, że jego apel będzie realizowany dopiero po 60 latach. W dokumencie datowanym na 20 lipca 1948 r. czytamy: „Do Administracji Przyszłej Nowej Polski: Mając tak poważną odpowiedzialność za teren i żołnierzy, patrząc na wszystko trzeźwo, obserwując wszelkie postępy komuny, prosiłbym na wypadek zlikwidowania nas mieć uważanie dla tych ludzi, którzy zostali pokrzywdzeni przez komunistów, oraz pewne względy tym, którzy otrzymali zaświadczenia organizacyjne i pracowali dla dobra Polski w Podziemiu”. W raporcie z 13 kwietnia 1949 r. apelował: „Ze swej strony proszę o pamięć macierzystą dla Tych,...
Jan Pospieszalski
Z dala od wielkiej polityki i awantury o „Bolka” na wrocławskim Oporowie rozegrał się dramat księdza Jacka Międlara. Młody kapłan ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy zaledwie po półrocznej posłudze został przeniesiony na drugi koniec Polski, do Zakopanego. Ze łzami w oczach gimnazjaliści, ministranci i młodzi narodowcy z Dolnośląskiej Brygady ONR żegnali swojego duszpasterza. „Nakłoniłeś dziesiątki tysięcy ludzi do modlitwy w trakcie patriotycznych manifestacji, dzięki temu nie były to tylko manifestacje ducha polskości, ale też świętej wiary w Jezusa Chrystusa” – mówiła Justyna Helcyk. „Napełniłeś konfesjonały i skłoniłeś wiele osób do powrotu na łono Kościoła. Dlaczego mimo ogromnego poparcia ze strony parafian, mimo owocnej posługi wszystko jest przekreślane? Czy powodem jest strach...
Jan Pospieszalski
Zachęta pani rzecznik klubu PiS, skierowana do samotnych matek, by „spróbowały ustabilizować swoją sytuację rodzinną i mieć więcej dzieci”, odsłoniła kwestię, o której niewielu miało odwagę powiedzieć. Ustawa adresowana jest do rodzin, które, mając dwójkę lub więcej dzieci, biorą na siebie trud i odpowiedzialność za zachowanie przy życiu narodu/Polski/wspólnoty/cywilizacji/społeczeństwa/ludzkości... (można wybrać najbliższą sobie odpowiedź). Nareszcie do władzy doszła formacja, która, rozumiejąc, iż tylko małżeństwa z dwójką i większą liczbą dzieci, mogą zatrzymać proces wymierania Polski, tworzy materialne zachęty, by rodzice śmielej podejmowali decyzję o drugim i kolejnym dziecku. Przy całym szacunku dla samotnych czy samodzielnych matek (choć zabrzmi to może mało elegancko) należy...
Jan Pospieszalski
W wypowiedziach niemieckich polityków powraca znany refren – skoro Polska nie chce przyjąć imigrantów, trzeba ją pozbawić unijnej pomocy. Ostatnio z tym postulatem wystąpił Klaus Bouillon: „W Europie są kraje, które co roku dostają miliardy euro, kraje, którym my płacimy, i które postępują obecnie tak, jakby ich to wszystko nie obchodziło. Tak dalej być nie może” – mówił prominenty polityk CDU i ważny urzędnik odpowiedzialny za koordynację polityki wewnętrznej wszystkich 16 niemieckich landów. Przypomnę więc niemieckiemu ministrowi, ale też polskim pięknoduchom, którzy stosują ten rodzaj emocjonalnego szantażu, że miliardy z UE to nie jałmużna dla biedniejszych krajów ani prezent od Świętego Mikołaja. Środki unijne są narzędziem wspólnej polityki krajów członkowskich, które...
Jan Pospieszalski
Jednym z najczęściej używanych argumentów podnoszonych przez krytyków rządu Beaty Szydło jest troska o finanse państwa. – Ile to będzie kosztować? – zadręczają się ekonomiści. – Czy nas na to stać? – pytają z niepokojem w głosie „niezależni” eksperci. – Jak na te ustawy zareagują rynki? To zdestabilizuje gospodarkę, a za straty zapłacimy my wszyscy – grzmią złowieszczo analitycy. Postawa środowiska, którego emanacją i najbardziej reprezentatywnym przedstawicielem jest Ryszard Petru, nie powinna dziwić. Jest bowiem typowym przykładem antypisowskiej histerii. Rozumiem złożoność sytuacji i ostrożność przy wprowadzaniu ustaw wymagających nakładów. Wiem, że ze względu na ograniczoność budżetu spełnienie mających ekonomiczne skutki obietnic musi potrwać. Proponuję więc rozwiązania, dla...
Jan Pospieszalski
POLA, czyli czas na patriotyzm gospodarczy Kiedy przygotowywałem jeden z programów telewizyjnych, potrzebny mi był komentarz niemieckich korespondentów akredytowanych w Polsce. Wykonałem szereg telefonów i uwagę moją zwróciła pewna prawidłowość. Niezależenie od tego, czy byli to dziennikarze telewizyjni, radiowi, czy reprezentowali prasę, wszyscy mieli telefony komórkowe zarejestrowane w sieci niemieckiego operatora działającego w Polsce. Po jakimś czasie spotkałem znajomego prawnika, który, okazało się, pracuje właśnie dla tej sieci. Kiedy podzieliłem się z nim tym spostrzeżeniem, odparł, że to całkiem naturalne. Tak samo jak to, że wszystkie samochody służbowe, z których korzystają pracownicy tej niemieckiej sieci, to volkswageny. Drobny szczegół, a jakże wymowny. W sferze deklaracji...
Jan Pospieszalski
Czytelnicy zwykle w tym miejscu oczekują aktualnego komentarza, ja jednak odskakuję od bieżących wydarzeń, bo muszę podzielić się niezwykłą historią. Przed koncertem naszego rodzinnego zepołu w Wilnie zadzwoniła siostra zakonna, prosząc, by w trakcie programu jeden z utworów zadedykować podopiecznym i wolontariuszom wileńskiego hospicjum. W ten sposób poznałem siostrę Michaelę Rak ze zgromadzenia Sióstr Bożego Miłosierdzia, która wszelkimi sposobami (również na imprezach i koncertach) popularyzuje na Litwie swoją palcówkę i w ogóle ideę opieki hospicyjnej. Po koncercie zostaliśmy zaproszeni do hospicjum i dzięki temu przyszło mi poznać niezwykłą historię wyjątkowej osoby i wyjątkowego miejsca. Kilkanaście lat temu siostra Michaela dostała propozycję od biskupa wileńskiego, by w...
Jan Pospieszalski
Sytuacja, w jakiej znalazła się nowa władza, odziedziczona po poprzednikach fatalna sytuacja finansów publicznych, problemy gospodarcze, ogromne oczekiwania społeczne, napięcia wewnętrzne i napięcia w relacjach z sąsiadami, wrogość całych środowisk i próby rewoltowania różnych grup – to wszystko wydaje się wyzwaniem ponad siły. Tak się złożyło, że pierwsze miesiące wprowadzania przez Prawo i Sprawiedliwość reformy państwa przypadają na początek jubileuszowego roku 1050. rocznicy chrztu Polski. Zbieżność ta wydała mi się na tyle inspirująca, że sięgnąłem do tekstów, które przed półwieczem przygotowywały Polaków do obchodów milenium. W programie Jasnogórskich Ślubów Narodu kardynał Stefan Wyszyński zawarł m.in. takie słowa: „Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim...
Jan Pospieszalski
W biblijnych tekstach narodzenie Jezusa Chrystusa opisywane jest jako pojawienie się wielkiej światłości. Blask Bożego Narodzenia – nadprzyrodzona łuna, cudowna zorza towarzyszy pokłonowi aniołów i pasterzy, a potem jako gwiazda prowadzi monarchów – mędrców ze Wschodu. Dzieciątko Jezus – Wcielone Słowo, objawiona z nieba „światłość prawdziwa” z niezwykłą mocą przyciąga do siebie już nie tylko synów narodu wybranego, lecz także magów ze Wschodu. W ich osobach widzimy wszystkie narody pogańskie, również nas samych. Tak oto symbolicznie ukazana została prawda o uniwersalnej mocy Bożego Narodzenia, o jego skutkach dla wszystkich ludzi. Mały Jezus, choć rodzi się jako potomek pokolenia Dawida, syn konkretnego narodu, w konkretnym miejscu na ziemi, w Betlejem, przychodzi jako Pan i Zbawca...
Jan Pospieszalski
W trakcie jednego z koncertów kolędowych (ten akurat odbywał się w szczecińskiej katedrze), jakie graliśmy w połowie lat 90. z rodzinnym zespołem, dotarła do mnie wiadomość, że musimy przerwać występ, ponieważ w kościele podłożono bombę. W tamtych czasach nasza wyobraźnia była uboższa o obrazy tragicznych zamachów z Londynu, Madrytu i Paryża, ale organizatorzy potraktowali ostrzeżenie bardzo poważnie. Publiczność i wykonawcy zmuszeni zostali do opuszczenia katedry, a ekipa antyterrorystyczna z psami sprawdzała wnętrze... Pamiętam, że mimo zagrożenia nie przejmowaliśmy się zbytnio, i choć było zimno, padał lekki śnieg, staliśmy na zewnątrz, grając na akustycznych instrumentach, a chórem było całe zgromadzenie. Tak oto próba sabotażu koncertu – głupi żart jakiegoś nienawistnika – zamieniła...
Jan Pospieszalski
W opracowaniu Jana Pospieszalskiego na podstawie śpiewników ks. Jana Siedleckiego i Jana Kaszyckiego Kolędy są fenomenem polskiej kultury. Bodaj nigdzie na świecie ludzie nie śpiewają każdego roku – od dwustu, trzystu lat – tych samych pieśni, nie kochają ich tak, nie są do nich tak przywiązani. Nigdzie też chyba pieśni tworzone z okazji świąt Bożego Narodzenia nie stały się jednym z najmocniejszych fundamentów kultury narodowej. Oddajemy dziś w Państwa ręce zbiór tekstów najpiękniejszych polskich kolęd. Niektóre z nich to prawdziwe perełki, jedyne zabytki kultury, które wszyscy, niemal bez wyjątku, znamy na pamięć i nosimy w sercu. Na co dzień możemy słuchać rocka, jazzu czy hip hopu, ale w okresie świątecznym nucimy wszyscy słowa renesansowych i barokowych poetów. To właśnie kolędy...
Jan Pospieszalski
Przed laty z Czerwonymi Gitarami grałem piosenkę, w której refrenie śpiewalismy „Mija rok, dobry rok”. Przypominam ten refren nie tylko z tęsknoty za latami młodości. Dziś słowa przeboju, choć melodia jest pełna melancholii, wyrażają coś bardzo ważnego.  Mijający rok to naprawdę dobry rok. Rok, w którym możliwe stało się to, co wydawało się niemożliwe. 24 maja, a potem 25 października Polacy sprawili, że skompromitowana formacja musiała oddać władzę. Choć to już drugi miesiąc, szok, jaki ta decyzja wywołała u pokonanych, nie tylko nie minął, lecz przechodzi w jakiś chorobliwy trwały stan. Bo to nie były normalne wybory. Skoro tak wyraźnie Polacy opowiedzieli się za zmianą, widać, że nie o kosmetyczną korektę im chodzi. Potrzebne są zmiany systemowe. Nie należy się zatem dziwić, że...
Jan Pospieszalski
W parlamencie, w mediach od rana do nocy słychać lament. Pod adresem większości sejmowej padają najgorsze oskarżenia. Prócz nadinterpretacji, zwykłych i bardziej wyrafinowanych kłamstw, padają wyzwiska pod adresem prezydenta, prezesa PiS i poszczególnych posłów. Zdesperowane towarzystwo „ludzi na pewnym poziomie” w końcu wyszło na ulicę. Starzy i nowi komuniści, resortowe dzieci, bankowcy, politycy Platformy, celebryci i niedobitki Unii Wolności zameldowali się pod Trybunałem, a z nimi kilkanaście tysięcy ludzi. Organizatorzy odtrąbili wielki sukces. Następnego dnia (o zgrozo!!!) manifestacja poparcia dla rządu i prezydenta zgromadziła kilkakrotnie więcej uczestników.  Refrenem jest oczywiście sprawa Trybunału Konstytucyjnego. A ja czuję, jakby ktoś cofnął film. Przecież te...
Jan Pospieszalski
W sobotę w porannych serwisach radiowych pierwszą wiadomością była opinia z „The Economist, że „dobre relacje Polski z resztą Europy są zagrożone”. Kilka godzin później newsem nr 1 jest znów opinia, tym razem zatroskanego sytuacją w Polsce sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjoerna Jaglanda, który oferuje pomoc w rozwiązaniu kryzysu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Tego dnia przyszło mi jeszcze wysłuchać kilku serwisów, zawsze przywołujących jakiś tytuł zagranicznej prasy lub nazwę stacji telewizyjnej i najczęściej podawanych jako najważniejsze doniesienia ze świata. Wszystkie alarmują, że gdzieś na Zachodzie piszą lub mówią o Polsce źle. Dlaczego tak mówią? To oczywiście wina obecnej władzy w Polsce, czyli PiS. Po południu nareszcie coś z kraju. Pierwszą wiadomością jest...
Jan Pospieszalski
Czterodniowa wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach przebiegała w dniach, gdy w parlamencie sejmowa większość przegłosowała ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Obóz III RP odebrał to tak dotkliwie, że już nie ostrzega o „zagrożeniu dla demokracji”, ale krzyczy, że w Polsce zapanowały  Białoruś, totalitaryzm, faszyzm, a właściwie wszystkie te nieszczęścia naraz. Lament, jaki podniosły zaprzyjaźnione z Platformą media, tak dalece zawładnął emocjami uczestników debaty publicznej, że kto by tam chciał zapytać: „Co tam Panie w polityce? Chińczyki trzymają się mocno”. Jak mocno – wie Andrzej Duda, wie także Viktor Orban i przywódcy 14 krajów Europy Środkowej, którzy uczestniczyli w forum gospodarczym 16+1. Czy „główne media” nie chcą dostrzec wagi tej wizyty, bo z natury były i są...
Jan Pospieszalski
Awantura o spektakl „Śmierć i dziewczyna” w Teatrze Polskim we Wrocławiu wpisuje się w ciąg prowokacji, które lewicowy establishment realizuje od lat wobec polskiego społeczeństwa. „Niepokorni twórcy”, realizując postulat „całkowitej wolności artystycznej wypowiedzi”, produkują „odważne i buntownicze” wizje, które bezkompromisowo obnażają stan umysłów „ksenofobiczno-katolicko-nacjonalistycznego społeczeństwa”. Miarą kunsztu dramaturga jest umiejętność połączenia w jednym spektaklu np. pornografii i ataku na Kościół. Ale nie tylko. Wskazane jest obnażenie „homofobicznego modelu patriarchalnej kultury”, którego źródłem jest katolicka polska rodzina, będąca „inkubatorem przemocy i nienawiści do wszelkich mniejszości”. Mistrzowie gatunku mogą jeszcze dodać odważne rozliczanie się z...
Jan Pospieszalski
Zanim przerażeni masakrą w Paryżu uznamy, że tylko współpraca z Putinem pozwoli opanować konflikt w Syrii i Iraku, okiełznać siły IS, przywracając stabilizację w tym regionie, pozwolę sobie na kilka uwag. Nie będę oryginalny, ale zacznę od przypomnienia łacińskiej maksymy: qui bono? – kto korzysta, kto zyskuje wskutek piątkowego dramatu?  W niekończącej się dyskusji wywołanej paryskimi zamachami wątek rosyjskiego interesu jakoś słabo się przebija. Już dwa dni po zamachach służby francuskie chwalą się sukcesami. Wpadają na trop kryjówek, zabezpieczają komputery, lokalizują arsenał broni i znajdują w miejscu zamachu syryjski paszport (przy rzekomych zwłokach szyfranta Zielonki też znaleziono dokumenty!). Nasuwa się więc pytanie – dlaczego przy takim rozpoznaniu nie uczyniły tego...
Jan Pospieszalski
Tak brzmi tegoroczne hasło Marszu Niepodległości. Dla wielu, również po prawej stronie, jest jak zgrzyt, wywołuje odruch skurczu – jakby ktoś przejechał nożem po szkle. W środowisku „ludzi na pewnym poziomie” samo podejrzenie o rasizm i ksenofobię w rankingu rzeczy nie do przyjęcia zajmuje miejsce gdzieś obok pedofilii.  A mnie to hasło bardzo się podoba, zwłaszcza w pełnym brzmieniu, wraz z rozwinięciem: „Polska dla Polaków – Polacy dla Polski”. Po pierwsze. W czasie gdy szaleńcza niemiecka polityka „herzlich wilkommen” ściągnęła do Europy setki tysięcy, a w perspektywie pewnie miliony muzułmańskich osadników, uważam, że Polska w pierwszej kolejności jest dla Polaków. Tych z Donbasu, Mariupola, ze wszystkich miejsc, gdzie są zagrożeni. Także z Kazachstanu, czyli z tych miejsc,...
Jan Pospieszalski
Na jednym ze spotkań z młodzieżą, chcąc pokazać, jak język buduje wyobraźnię moralną i pamięć zbiorową, przywołałem wydarzenia z historii najnowszej, w których zadbano, by nazwa odzwierciedlała istotę, oraz te, gdzie eufemizmem tuszuje się historyczną prawdę. Zapytałem, kto wie, co kryje się pod nazwą: Poznański Czerwiec. Cisza. Ale gdy zadałem pytanie o zbrodnię w Jedwabnem, większość wiedziała. Potem spytałem o pogrom kielecki. Tu także wielu odpowiedziało prawidłowo. A wydarzenia grudniowe? Sądziłem, że tym razem, podobnie jak w przypadku Poznańskiego Czerwca, termin ten nic słuchaczom nie powie. Tymczasem dziewczyna siedząca w pierwszym rządzie krzyknęła: „Wiem! Czarny czwartek!”. Otóż ona i wielu jej rówieśników o masakrze w Grudniu ’70 na Wybrzeżu dowiedziało się z filmu...
Jan Pospieszalski
W minioną niedzielę, 25 października, Polacy zadecydowali, że w sejmie nie będzie lewicy. Znamienne, że do parlamentu nie dostały się ugrupowania, których najbardziej wyrazistym elementem programu była walka z chrześcijaństwem, projekt rewolty światopoglądowej i ideologia gender. Batalia o ochronę życia z mniejszą lub większą siłą powraca od lat, ale właśnie w minionej kadencji posłowie lewicy zadbali o to, by na agendę wprowadzić dodatkowo postulaty środowisk LGBT: projekty ustaw o związkach partnerskich, o uzgodnieniu płci, o innych przywilejach dla homoseksualistów, czyli ściganiu tzw. homofobii i mowy nienawiści.  Choć antychrześcijańska konwencja Rady Europy (tzw. antyprzemocowa) i ustawa o in vitro zgłoszone i przyjęte były przez Platformę, to jednak trzeba pamiętać, że...
Jan Pospieszalski
Na finiszu kadencji okazuje się, że w kilku kluczowych dziedzinach gospodarki rząd PO–PSL podjął decyzje, w wyniku których skarb państwa – czyli my wszyscy – straci ogromne sumy.  Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji w ramach prowadzonego przez UKE postępowania mającego rozdysponować częstotliwości na szerokopasmowy internet (800 MHz i 2,6 GHz) przyjęło zasadę aukcji. Według znawców to pomysł najgorszy z możliwych. Po pierwsze, zasada przyznająca pasma w sposób rozproszony różnym podmiotom uniemożliwia agregację widma, na czym stracą abonenci i gospodarka. „Jeżeli się tego pasma nie agreguje, a dzieli na wiele sieci – czy to przez aukcję, czy przez przetarg – to się je rozdrabnia i ono traci swe właściwości, to uniemożliwia świadczenie bardzo zaawansowanych usług” – mówiła w...
Jan Pospieszalski
W najgorętszym czasie kampanii wyborczej przyszły przenikliwe chłody. Stosunkowo wczesne jak na tę porę roku i na tyle silne, że w przychodniach i aptekach zaroiło się od pacjentów. Tym bardziej warto przypomnieć aferę grypową, opisaną w książce pod tym właśnie tytułem przez naszego redakcyjnego kolegę Artura Dmochowskiego. Nie tylko jako kolejną aferę rządu PO–PSL (okupioną życiem kilku tysięcy Polaków), ale też jako przestrogę. Ci ludzie zmarli na świńską grypę podczas pandemii grypy w latach 2009 i 2010. Mogli żyć, gdyby nie świadome wprowadzenie opinii publicznej w błąd przez ówczesną minister zdrowia Ewę Kopacz. To ona, bądąc odpowiedzialna za zakupy szczepionek, zrezygnowała ze sprowadzenia ich do Polski, a usprawiedliwiając decyzję, celowo bagatelizowała zagrożenie. Nasz tygodnik...
Jan Pospieszalski
Z okazji przypadającego w niedzielę, 11 października, Dnia Papieskiego, którego hasłem jest: „Jan Paweł II, papież rodziny”, biskupi polscy przygotowali specjalny list.  Gdy z napięciem patrzymy na Watykan, na poświęcony rodzinie synod, warto przypomnieć ten list, gdyż zawiera on stanowisko polskich hierarchów wobec problemów, nad którymi właśnie obradować będą biskupi w Watykanie.    W prostych słowach hierarchowie przypominają podstawowe prawa, na jakich opiera się życie rodziny. Przywołują obraz z Księgi Rodzaju ustawiający relacje mężczyzny i kobiety w boskim planie stworzenia. Ludzka płciowość, seksualność i płodność to szczególne dobro, które według tego planu najpełniej realizuje się w małżeństwie. Nie w jakimś tymczasowym, doraźnym związku, w partnerskim...
Jan Pospieszalski
Tymi słowami prymas Wyszyński zwrócił się do górali w kazaniu wygłoszonym w 1957 r. na początku Wielkiej Nowenny. „Pragniemy, aby cały naród podniósł się, otrząsnął z siebie smutki i zwątpienia, spojrzał z dołów i mroków najrozmaitszych – w górę”. Po sześciu dekadach, jakie upływają od Ślubów Jasnogórskich, patrzę z podziwem na genialny program Wielkiej Nowenny. Wobec przytłaczającej rzeczywistości terroru sowieckiego, wobec męczeństwa wielu tysięcy, w czasach zdrady i różnych form kolaboracji z komunistyczną władzą, wobec szerzącego się poczucia beznadziei, nagle pojawia się duchowy przywódca, który wyrywa naród z apatii – wzywa do wewnętrznej przemiany: „Nie chcemy pełzać po ziemi!”. Napisany jeszcze w więzieniu, rozpisany na dziewięć kolejnych lat duszpasterski program przesądził,...
Jan Pospieszalski
Na naszych oczach trwa eskalacja kryzysu. Widzimy zamieszki na granicach i koszmar tysięcy naiwnych, którzy uwierzyli w łatwe rozwiązania swojego dramatu, zjawiając się w granicach Europy. W tym czasie Niemcy i największe państwa UE dopychają kolanem decyzje wymuszające na krajach Europy Środkowej przyjęcie imigrantów. U nas kryzys związany z napływem imigrantów przybiera postać kolejnej odsłony wojny Platformy z PiS-em, a towarzyszy mu informacyjny zamęt i ordynarna propaganda, uprawiana pod nazwą „Więcej wiedzy, mniej strachu”. Ale kryzys uznawany jest paradoksalnie jako szansa. Ekonomiści np. twierdzą, że czas kryzysu to okazja do przeprowadzenia bolesnych reform, niemożliwych do realizacji w warunkach spokoju i stabilności. Różni światowi gracze korzystają z tego, że oczy...
Jan Pospieszalski
Szanowni Panowie Imigranci,  zwracam się per „Panowie” nie dlatego, że akceptuję fakt, iż kobiet u Was nie traktuje się poważnie, ale dlatego, że w tej wyprawie to mężczyźni stanowią przytłaczającą większość. W tych dniach, choć wielu z Was nawet nigdy nie słyszało o moim kraju, rozstrzygnie się, jaka część z Was ma trafić do Polski (po Waszemu Bulanda). Jeżeli zmuszą Was do przyjazdu (czego ani Wam, ani nam nie życzę), zanim postawicie nogę w Polsce, powinniście o kilku sprawach wiedzieć. Większość z Was jedzie po zasiłki, a te, w porównaniu z Niemcami lub Szwecją, w moim kraju praktycznie nie istnieją. Pieniądze, jakie zaproponują Wam przez pierwszy rok nauki języka, ledwo starczą na abonament telefoniczny, a po pierwszym roku trzeba będzie wziąć się do pracy. Wszelkie szumnie...
Jan Pospieszalski
Papież Franciszek, nawiązując do obchodzonego w sobotę wspomnienia błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty, zwrócił się do wiernych: „W obliczu tragedii dziesiątków tysięcy uchodźców uciekających przed śmiercią z powodu wojny i głodu, (…) apeluję do parafii, wspólnot zakonnych, klasztorów i sanktuariów całej Europy, aby wyrazić konkretność Ewangelii i przyjąć rodzinę uchodźców”. Przyznam, że w pierwszym momencie ta wypowiedź mnie zszokowała. Oto na naszych oczach ma miejsce migracja o skali, jakiej nie znaliśmy. Na łodziach, w ciężarówkach, pociągami, pieszo tłumy ciemnoskórych przybyszów forsują nielegalnie granice, próbując dostać się do Europy, a dokładnie do Niemiec, Austrii, Anglii i Francji. Nie wiemy, kim są, ponieważ większość z nich nie ma paszportów. Z jednej strony epatowani...
Jan Pospieszalski
Złoty pociąg rozpala emocje. Co zawiera? Skąd pochodzą skarby? Czy jest tam bursztynowa komnata? Jak liczne są dzieła sztuki i ile ton złota? Komu zostały zrabowane? I pytanie najważniejsze: Komu się należą i komu powinny być przekazane? Spekulacje nie ustają, a chętnych do partycypowania w znalezisku jest coraz więcej. Zainteresowanie zagranicznych mediów i troska, z jaką obserwują sytuację, pokazuje, że gdyby doniesienia o bajecznym skarbie okazały się prawdą, wyłonią się zaraz różne międzynarodowe i unijne komisje, ciała eksperckie i gremia doradcze, chcące uczestniczyć w badaniach i co najważniejsze – w dzieleniu fruktów. Skoro ten pociąg istnieje naprawdę i rzeczywiście został odnaleziony gdzieś pod Wałbrzychem, co się z nim stanie? Choć nasze państwo to podobno kamieni kupa,...
Jan Pospieszalski
Rodzice alarmują, że cichcem, w czasie wakacji, MEN opracowuje nowy program zajęć wychowania do życia w rodzinie. Zmiany te mają na celu wprowadzenie kontrowersyjnej, opartej na tzw. standardach WHO, edukacji seksualnej. Protest organizacji prorodzinnych wywołała zapowiedziana przez minister Joannę Kluzik-Rostkowską zmiana podstawy programowej zajęć szkolnych „Wychowanie do życia w rodzinie” (pisałem o tym w nr 31 z 5 sierpnia). – Uznaliśmy, że nie możemy bezczynnie się temu przyglądać – mówią rodzice. – Postanowiliśmy działać. Pod koniec lipca zawiązaliśmy porozumienie w celu zorganizowania 30 sierpnia w Warszawie ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. To, że obecny model nauczania WDŻ, respektujący wartości chrześcijańskie, wychowujący do odpowiedzialności i rodzicielstwa, jest...

Pages