Jacek Liziniewicz

Jacek Liziniewicz
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Wojciech Mucha
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Jacek Liziniewicz
Polaków ogarnął szał biegania. Wielu z nich codziennie wkłada kolorowe buty z ortopedycznymi wkładkami, aby przemierzać kilometry i marzyć o wygranych w wielkich maratonach. Pewnie niektórzy sądzą, że zwyciężając w Nowym Jorku, Londynie czy Rzymie, zostaliby pierwszymi Polakami na pudle. Nic bardziej mylnego. W malutkiej Ornecie, na peryferiach naszego kraju, jest sportowiec, dla którego zwycięstwa w tych imprezach to była codzienność. Orneta to niespełna 9-tysięczne miasteczko na Mazurach. Dosyć typowe dla tego regionu. Niemiecka zabudowa. Malownicze kamieniczki. Rynek z XIV-wiecznym ratuszem. Mało kto jednak wie, że miejscowość ta jest silnym ośrodkiem sportowym. Tamtejszy klub IKS „Smok” to wręcz potęga – regularnie zdobywa medale mistrzostw Polski. Nie słyszeliście Państwo? Nic nie...
Jacek Liziniewicz
Po raz kolejny nasz kraj musi mierzyć się z klęską suszy. Już 4 mln hektarów upraw rolnych zostało dotkniętych brakiem deszczu, co oznacza, że plony będą mniejsze na około 1/3 upraw w Polsce. To ostatni dzwonek, aby zacząć myśleć o zarządzaniu zasobami wody. Jeszcze zimą i jesienią wydawało się, że po kilku suchych latach wszystko wraca do normy. Opady były regularne i w 2017 roku nieznacznie przekroczyły normę dla lat z okresu 1971–2000. W czasie zimy mieliśmy dość grubą pokrywę śniegową, która dodatkowo nawodniła ziemię. Gdy wydawało się, że zapowiada się dobry rok, w kwietniu przestało padać. „Już od końca pierwszej dekady kwietnia obserwowano znaczne niedobory opadów atmosferycznych, szczególnie na południu i południowym wschodzie kraju oraz miejscami na Mazowszu. Najniższą...
Jacek Liziniewicz
Już niedługo nie będzie trzeba ruszać się sprzed ekranu komputera, aby znaleźć się w samym sercu Puszczy Białowieskiej i śledzić życie żyjących tam zwierząt. Na jesieni pełną parą ruszy portal Puszcza TV. To chyba najbardziej znany fragment lasu w naszym kraju. Słyszał o niej każdy. Większość ma wyrobione zdanie, chociaż tak naprawdę niewielu zna ją na wylot. Nic dziwnego. Puszcza Białowieska to nie jest miejsce, które można poznać w biegu. Nie leży ona jak Wieliczka czy Kraków na obowiązkowej trasie wycieczek turystycznych. Nawet dojazd do niej komunikacją publiczną nie jest najłatwiejszy i zwykle ze stolicy zajmuje około 5 godzin. To jednak miejsce, gdzie trzeba zacząć opowieść o polskiej przyrodzie. O tym, jaka była ona przed wiekami, gdy teren ten był miejscem polowań Królów Polski...
Jacek Liziniewicz
Z wielu względów lubię zjazdy klubów „Gazety Polskiej”. Przede wszystkim cenię sobie rozmowy z ludźmi z całego kraju. Nie zawsze są to przyjemne pogawędki. Często czeka mnie tam bura, że czegoś nie zrobiłem albo że coś mogłem uczynić lepiej. Nie inaczej było w tym roku. Przed wyborami samorządowymi pojawiły się jednak nowe elementy. Wielu klubowiczów zwracało uwagę na trwałość układów lokalnych. Niemal każdy z moich rozmówców krytykował brak „miotły” w samorządach, która wykurzyłaby lokalne układy i układziki. Często jest to odbierane jako brak dobrej woli prokuratora, organów ścigania albo determinacji terenowych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Niestety zbyt często jest tak, że samorządowe sitwy mają się bardzo dobrze, a politycy PiS-u jedynie przebierają nogami do tego, aby ten...
Jacek Liziniewicz
Za nami XIII Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Na spotkaniu, które odbyło się w Spale, pojawiło się tysiąc osób z całej Polski, ale również z zagranicy. Z klubowiczami „GP” spotkał się m.in. premier Mateusz Morawiecki, który apelował o dalsze wsparcie zmian w Polsce. – Nie wolno nam spocząć na laurach, bo jeśli się nam wydaje, że osiągnęliśmy dużo, to chcę powiedzieć: nic jeszcze nie osiągnęliśmy – mówił szef rządu do zebranych. Po raz kolejny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” odbył się w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale. Obiekty, gdzie na co dzień trenują polscy sportowcy przed najważniejszymi imprezami międzynarodowymi, to chyba najlepsze miejsce do naładowania akumulatorów przed zbliżającą się kampanią wyborczą. Według polityków obecnych na zjeździe, klubowicze mają szczególną rolę do...
Jacek Liziniewicz
Sobótka, Noc Kupały, Ligo, Joninės, Midsummer, Mittsommerfest, Litha – to tylko niektóre z nazw pogańskich świąt, które nasi europejscy przodkowie obchodzili w czasie przesilenia letniego. Najkrótsza noc w roku do dzisiaj działa na wyobraźnię. Podchodząc naukowo do sprawy, przesilenie letnie nie jest niczym nadzwyczajnym. Ot, jest to po prostu moment maksymalnego wychylenia osi obrotu Ziemi w kierunku Słońca. Inaczej mówiąc, zdarza się ono, gdy biegun północny jest bliżej Słońca niż południowy. Słońce, wyjątkowo jasne w tym dniu, góruje w zenicie na szerokości zwrotnika Raka. Przesilenie przypada zwykle na 20–21 czerwca. W tym roku nadejdzie 21 czerwca o godzinie 12.07. W Jastrzębiej Górze będziemy mieli najdłuższy dzień w 2018 r. w Polsce i potrwa on 17 godzin i 20 minut. Noc więc...
Jacek Liziniewicz
Dlaczego tak nie lubisz tych ferm norek? – to pytanie zadawano mi setki razy w ciągu ostatniego roku. Tymczasem odpowiedź jest bardzo prosta. Nie mam ich za co lubić. Futra kojarzą mi się ze sznytem PRL-owskich aparatczyków, gdzie ambasadorem marki może być Maria Kiszczak. Przedsiębiorcy, których poznałem, to głównie zbiór przesadnie pewnych siebie, pozbawionych skrupułów ludzi, którzy nie mają problemów z posługiwaniem się groźbami lub kłamstwem oraz są przekonani o swojej wyższości. To ta buta kazała im naigrawać się z polskiego prawa i tysięcy zwykłych Polaków na etapie tworzenia własnego imperium. Okazuje się, że nawet jeśli chodzi o wpływy podatkowe, to nie mam ich za co lubić. Tak się bowiem składa, że mamy najświeższe dane podatkowe dotyczące branży. Jak się okazuje, sumując...
Katarzyna Gójska
Z jednej strony jest nasz sojusz z USA, gwarantujący nam bezpieczeństwo, ale też związany z aktywnością międzynarodową Ameryki, która przecież realizuje swoje interesy, a z drugiej – nasza współpraca w ramach Wspólnoty. Każdy zapewne dostrzega, że drogi Unii i Ameryki zaczęły się dość mocno rozchodzić i teraz od nas zależy, czy zbudujemy sobie pozycję zwornika, integratora pomiędzy tymi dwoma bytami, czy będziemy w niekomfortowej sytuacji ciągłego manewrowania między nimi. Celem mojego rządu jest bezwzględnie pierwsza z wymienionych opcji. Ona wiąże się także z dużą szansą dla naszego kraju. Na rzecz takiego scenariusza pracujemy – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Można powiedzieć, iż jest Pan premierem po przejściach –...
Jacek Liziniewicz
Zarząd Związku Polaków na Litwie fałszował dokumenty w celu wyłudzenia większej dotacji z Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. W sumie, według informacji przedstawionych przez nowe władze fundacji, wyłudzono ponad 127 tys. zł. Awantura między fundacją Pomoc Polakom na Wschodzie a Związkiem Polaków na Litwie trwa od kilku tygodni. Afera wybuchła, gdy prezes ZPL Michał Mackiewicz ujawnił, że ma wezwanie do polskiej prokuratury w charakterze podejrzanego. Informacja wywołała ferment w przestrzeni publicznej. Od razu znaleźli się obrońcy Mackiewicza, którzy w czambuł zaczęli krytykować ambasador Polski na Litwie Urszulę Doroszewską, zarząd fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie i polski MSZ. Większość z nich uwierzyła, że chodziło o zmianę władz Związku Polaków na Litwie. W obronie...
Jacek Liziniewicz
„Dąb rośnie 300 lat. Kolejne trzy stulecia dojrzewa. A następne 300 lat umiera” – tak Łotysze zwykli mawiać o ich narodowym drzewie. Dziś historia o dębie, który nie tylko podtrzymuje niebo czy ściąga pioruny, leczy także przewiduje przyszłość. Patrząc na to drzewo, trudno nie nabrać pokory. Jest w nim coś takiego, że przytłacza ono swoim majestatem i potęgą. Ogromne i długowieczne dęby od tysięcy lat rozbudzają wyobraźnię ludzi, ale też są przedmiotem wierzeń, mitów i legend. W starożytnej Grecji uważano je za symbol Zeusa, którego przymiotem były również gromy i błyskawice. Kilkaset lat później w basenie Morza Bałtyckiego nieustraszone plemiona nordyckie również kojarzyły dąb z gromami i piorunami, co z pewnością sprawiło, że drzewo to stało się symbolem Thora. Dziś postać tę...
Jacek Liziniewicz
Służby i wymiar sprawiedliwości wróciły do swoich standardów znanych nam doskonale z przeszłości. Na taką postawę może mieć wpływ ewidentna zmiana kursu rządu Prawa i Sprawiedliwości, który łagodząc twarz i wygaszając konflikty, coraz bardziej zaczyna wizerunkowo przypominać PO. Przykładem może być ostatnia wojna z kibicami. Wystarczyło kilka zapowiedzi Joachima Brudzińskiego i premiera Mateusza Morawieckiego, a natychmiast policja wróciła do standardów, gdy cała kibicowska Polska krzyczała: „Donald, matole, twój rząd obalą kibole”. W efekcie pokazowo aresztowano gniazdowego Lecha Poznań. „Gazeta Wyborcza” w siódmym niebie. PO zaciera ręce. Przed nami z pewnością kolejne odsłony tego żałosnego spektaklu, z którego dla partii rządzącej nic dobrego nie wyniknie. W ostatnim tygodniu...
Jacek Liziniewicz
Sobotnie przedpołudnie w telewizji należało do nich. W filmach zawsze były zaskakująco inteligentne, wykazywały się ponadprzeciętną odwagą, która ratowała i ich, i innych z opresji. Zwierzęta aktorzy, mimo że stawały się gwiazdami, dziś jednak odchodzą do lamusa. To chyba jedna z najbardziej przerażających scen ataku dzikiego zwierzęcia pokazana na srebrnych ekranach. Można by powiedzieć, że tylko dla tych czterech minut warto obejrzeć obsypany nagrodami film „Zjawa” w reżyserii Alejandro Iñárritu. Scena zapiera dech w piersiach i wciska w fotele na tyle, że złośliwi mówią, iż to niedźwiedź, a nie Leonardo DiCaprio powinien otrzymać za ten film Oscara. Gdyby tak było, to jednak nikt nie odebrałby statuetki. Podczas kręcenia ujęć nie było żadnego przerośniętego misia, a rolę zwierzęcia...
Jacek Liziniewicz
Satrapia, dyktatura, totalitaryzm – od trzech lat opinia publiczna jest karmiona najostrzejszymi z możliwych opiniami na temat rządzącej w Polsce formacji. O tym, że jest zgoła inaczej, może jednak świadczyć trwający kilkadziesiąt dni protest osób niepełnosprawnych. „Przychodzi grupa ludzi do Sejmu, okupuje parlament, utrudnia pracę, ubliża premierowi i posłom. To jest metoda niedopuszczalna, która niszczy demokrację” – to tylko niektóre opinie, które na temat protestu niepełnosprawnych w 2014 r. wypowiedział Stefan Niesiołowski, obecnie członek klubu parlamentarnego PSL-ED. Dziś, cztery lata później, jego opinia diametralnie się zmieniła. Identyczna forma protestu nie tylko stała się akceptowalna, ale jeszcze słyszymy, że „z niepełnosprawnymi jest dzisiaj przyzwoita Polska”. Siły...
Jacek Liziniewicz
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział Okrągły Stół w sprawie polskiej piłki nożnej. Nie cierpię tej akcyjności i działania w amoku polskich rządzących. O ile dla Platformy Obywatelskiej była to metoda uciekania od tematu katastrofy smoleńskiej i biznesików Tuska i spółki, o tyle w wypadku PiS-u to jednak jakaś nowa tendencja. Zaczęło się od nazistów z Wafel SS, których żałosny występ tak wstrząsnął polskim rządem, że powołano specjalny „Międzyresortowy Zespół do spraw Przeciwdziałania Propagowaniu Faszyzmu i Innych Ustrojów Totalitarnych oraz Przestępstwom Inspirowanym Nienawiścią na Tle Różnic Narodowościowych, Etnicznych, Rasowych, Wyznaniowych albo ze względu na Bezwyznaniowość”. Teraz z powodu trzech, w sumie niezbyt wielkich, zadym postanowiono powołać Okrągły Stół. Tak jakby...
Jacek Liziniewicz
Szary. Kolor, który zdaniem architektów jest najbardziej uniwersalny z całej palety. Występuje w połączeniu z każdą inną barwą i do każdej doskonale pasuje. Może właśnie jednak ta szarość sprawia, że trudno nam w ogóle zauważyć tego ptaka? Dworzec Zachodni w Warszawie. Perony „rozpływają się” w słońcu. W podziemiach zapach moczu miesza się z fetorem jedzenia z fast foodów. Nawet brudna fasada budynku robi odpychające wrażenie. Jedna rzecz sprawiała, że mimo tych niedogodności lubiłem spędzać czas na peronach dworca autobusowego. Gołębie. Te ptaki regularnie kręcą się pod nogami ludzi, natychmiast sięgając po każdy okruch jedzenia, które spadnie komuś nieuważnemu na ziemię. Wtedy pojawiają się znikąd, a łup natychmiast ląduje w ich dziobach. Często obserwowałem również, jak ptaki „...
Jacek Liziniewicz
W Gdańsku wylało szambo. Problem jest oczywisty, bo po prostu go widać i jeszcze bardziej czuć. Są jednak tacy, którzy nadal zdają się go nie dostrzegać. Oczywiście chodzi o najbardziej zainteresowanych – Pawła Adamowicza i jego przybocznych. Od razu zaczęli serwować stałą śpiewkę Platformy Obywatelskiej i przyległości: „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało!”. Wszystkie autorytety, z przedstawicielami organizacji ekologicznych na czele, wystąpiły, przekonując, że gówno zaraz się rozejdzie i że właściwie nie stanowi ono problemu. To dziwne, bo jakoś tak się składa, że to UE i aktywiści ekologiczni przekonywali nas, że szamba, które przepuszczają, są szkodliwe dla wód podziemnych i że koniecznie trzeba je wymieniać. Teraz jest jednak jakaś inna mądrość etapu. W każdym razie dla...
Wojciech Mucha
Apeluję do wszystkich ludzi. Jeśli chcecie uczciwej Warszawy, stańcie u mego boku do walki, aby przegonić raz na zawsze z ratusza mafię reprywatyzacyjną! – z Patrykiem Jakim, wiceministrem sprawiedliwości, kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, rozmawiają Wojciech Mucha i Jacek Liziniewicz. Nie będziemy złośliwi i nie będziemy na początek zadawać pytań w stylu: „Proszę wymienić trzy bataliony walczące w Powstaniu Warszawskim”. Oczywiście bataliony „Parasol”, „Zośka”, „Gustaw”, „Oaza” etc. Mimo wszystko dziękuję, bo od kilku tygodni jestem odpytywany o najbardziej drobiazgowe szczegóły związane z Warszawą (śmiech). Rafał Trzaskowski twierdzi, że powinien się Pan wycofać z zasiadania w komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, bo to rodzi konflikt interesów....
Jacek Liziniewicz
Mało osób w Polsce widziało rysia w jego naturalnym środowisku. To zwierzę ciche, nierzucające się w oczy i bardzo rzadkie. Dość powiedzieć, że w całej Polsce jego populacja to około 400 sztuk. Polowanie było jedną z arystokratycznych rozrywek II Rzeczypospolitej. Wielu najważniejszych polityków w Polsce uprawiało czynne myślistwo. Jednak największym fanem strzelania był chyba prezydent Ignacy Mościcki. To on rozpoczął organizowanie słynnych polowań hubertowskich w Spale, na które zjeżdżali myśliwi z całego kraju. Jednocześnie z łowów zrobił również element dyplomacji. Na polowania w Polsce przybywali politycy z całej Europy. Gośćmi Mościckiego byli m.in.: regent Królestwa Węgier Miklós Horthy, włoski minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano (jego żoną była córka Benito Mussoliniego...
Jacek Liziniewicz
To była największa grabież pieniędzy w historii polskiej wsi. 63 zawiadomienia dotyczące 115 spraw, w których wszczęto już 77 postępowań – to obecny stan śledztwa dotyczącego wyłudzania dotacji unijnych przez grupy producenckie działające w branży rolnej. Kwota nieprawidłowości może sięgnąć 3 mld zł, a kłopoty mają kolejni politycy PSL i PO, którzy tolerowali i ochraniali gigantyczną grabież. To bezsprzecznie jeden z największych przekrętów czasów rządów PO-PSL, który miał dosłownie przeorać strukturę społeczną na polskiej wsi i całkowicie uwłaszczyć polityków spod znaku zielonej koniczynki na prowincji. O skali afery niech świadczy liczba spraw zgłoszonych do organów ścigania. W ostatnich miesiącach kierownictwo Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zgłosiło 63...
Jacek Liziniewicz
Karty zostały rzucone – pomyślał z pewnością Ryszard Petru, opuszczając na rubikoniu Nowoczesną. Katarzyna Lubnauer, zdaniem założyciela partii, nie nadaje się na swoje stanowisko. Warto zauważyć, że Petru nie dał sobie za wiele przerwy. Nie ruszył na północ od Warszawy, do Łomży i Ciechanowa, ani na Maderę. Zakasał rękawy i wziął się do pracy. W kuluarach sejmowych już się mówi o kolejnym wielkim projekcie politycznym pana Ryszarda. Serio mówiąc, trudno prognozować, czy ów pomysł może wypalić. Z pewnością jest tak, że przez trzy lata w polityce Petru stał się człowiekiem memem, idealnym obiektem drwin, z którym nie dość, że nie liczy się nikt ważny w polityce, to nie wzbudza on szacunku nawet statystycznego Kowalskiego. Jednocześnie warto pamiętać o skuteczności Petru. Niewielu...
Jacek Liziniewicz
Gdzie jest krowa na obrazku? Tu. A jak robi krowa? Muuuu. – Chyba większość z nas bawiła się w takie zabawy z małymi dziećmi. W opisach zwierząt odnosimy się głównie do zmysłu wzroku i słuchu, ale często pomijamy zapach. A niejednokrotnie to właśnie jest kluczem do zrozumienia braci mniejszych. Każdy kojarzy skunksa. Nie ma chyba bardziej napiętnowanego zwierzęcia na świecie. Pokazuje to nawet tłumaczenie angielskiego słowa „skunk”, które może oznaczać, oprócz nazwy tego biało-czarnego ssaka, również epitety typu śmierdziel, parszywiec, kreatura, śmierdziuch i bydlak. To mocne stwierdzenia w stosunku do zwierzątka, które rozmiarami niewiele przerasta zwykłego domowego kota. Wszystko oczywiście z powodu niesamowitej właściwości skunksa, który w obronie własnej, zestresowany, używa...
Jacek Liziniewicz
W 2017 roku frekwencja w polskich muzeach wyniosła 38 mln odwiedzających i co roku zwiększa się o 1–3 mln. To coraz potężniejszy instrument mądrej polityki historycznej. Z badań wynika, że papież Polak to najważniejsza osoba w 1000-letniej historii Polski, a nie mamy muzeum mu poświęconego (to w Wadowicach, bardzo cenne, skupia się na jego dzieciństwie i młodości). Drugą w rankingu osobą jest Piłsudski, a też nie ma swojego muzeum. Dopiero je budujemy i w ciągu tych czterech lat będziemy je otwierać – mówi Jarosław Sellin, pełnomocnik rządu ds. obchodów stulecia odzyskania niepodległości. Z Jarosławem Sellinem rozmawia Jacek Liziniewicz Rok 2018 jest wyjątkowy. Wkrótce będziemy obchodzić 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Co już do tej pory mogliśmy w ramach obchodów zobaczyć i...
Jacek Liziniewicz
Kampania wyborcza w Warszawie zaczęła się jak u Hitchcocka od mocnego uderzenia. Czy dalej tempo będzie rosło? Ja na razie sobie tego nie wyobrażam, bo minęły zaledwie dwa tygodnie, a ja mam wrażenie, że zdarzyło się w niej już niemal wszystko. Błędy ortograficzne na miarę „bóla”, spot ze zdjęciami z zagranicy jak niegdyś w kampanii społecznej PO, grillowanie w stylu PiS-u, czyli w garniturze i pod krawatem, a ostatnio kradzieże spotów. Brakuje jeszcze, aby Patryk Jaki poszedł do osiedlowego sklepiku, gdzie zapłaci banknotem o nominale 500 zł, którego większość Polaków nie widziała na oczy, a Rafał Trzaskowski zacznie skakać po krzesłach i bredzić o zbierającej się wodzie. Wtedy będziemy mieli już komplet. A i oczywiście konieczna jest jeszcze debata o debacie, w wyniku której starcie...
Jacek Liziniewicz
Polska przeprowadza dziś dwie kluczowe z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa inwestycje – przekop Mierzei Wiślanej i budowa gazociągu Baltic Pipe. Oba przedsięwzięcia są solą w oku Władimira Putina, który będzie robił wszystko, aby je zablokować. Nawet strojąc się w piórka ekologów… O tym obszarze mówi się, że jest największą bombą ekologiczną na terenie Polski. Tereny dawnych zakładów chemicznych „Zachem” pod Bydgoszczą zawierają całą tablicę Mendelejewa, w tym wiele związków szkodliwych dla ludzi. Na taką zawartość gleby pracowało kilka pokoleń użytkowników tego miejsca. Pierwsi zaczęli wytwarzać tu chemię Niemcy. W 1939 r. założyli pod Bydgoszczą tajną fabrykę materiałów wybuchowych, w której produkowano trotyl, bomby lotnicze i proch bezdymny. W 1944 r. wyprodukowano tutaj 13,...
Jacek Liziniewicz
Spór polityczny wokół tematu aborcji po raz kolejny przypomniał mi, jak trudno w Polsce być politykiem. Temat ten od dekad rozgrzewa emocje społeczeństwa i prowadzi do głębokich podziałów. Z jednej strony mamy obrońców życia od poczęcia do naturalnej śmierci, a z drugiej zwolenników mordowania dzieci nienarodzonych zgodnie z własną fanaberią. Oczywiście nie mam wątpliwości, po której stronie tego sporu chcę być. Tyle tylko, że moja opinia ma niewielkie znaczenie i nie przekłada się na żadne konkretne działania. Wielokrotnie stawiałem sobie pytanie: jak bym postąpił, gdybym miał jednak głosować w tej sprawie? Polityk bowiem musi brać pod uwagę dalekosiężne konsekwencje swoich działań. Naruszenie kompromisu, chociażby w szczytnych zamiarach i z racją moralną, może otworzyć prawdziwą...
Jacek Liziniewicz
W Morzu Bałtyckim żyje już ponad 30 tys. fok szarych. Do tego dochodzą takie gatunki jak foki obrączkowane i pospolite. Populacja tych zwierząt na tyle się odbudowała, że zaczynają to odczuwać rybacy. Mało kto pamięta z mitologii postać Proteusza. Może znawcy tematu albo pasjonaci krzyżówek szukając gdzieś w zakamarkach pamięci, przypomną sobie tego herosa, syna władcy mórz Posejdona i Tetydy, który posiadał dar przewidywania przyszłości, ale nie czynił z niego prezentów. Aby więc uzyskać wróżbę, trzeba było go zmusić, najlepiej trzymając go za gardło, co było bardzo trudne, gdyż ten półbóg miał możliwość przybierania różnych postaci. No i przede wszystkim opiekował się fokami, ulubionymi zwierzętami Posejdona. Jeżeli legendy rzeczywiście zawierają sporą część prawdy, to heros ten...
Jacek Liziniewicz
Antoni Macierewicz podczas jednego ze zjazdów klubów „Gazety Polskiej” wiele miejsca poświęcił słomianemu płomieniowi, który ma charakteryzować nasz naród. Może wydawać się on krótkotrwały, ale jak przekonywał wiceprezes PiS-u, w tym szaleństwie jest metoda, która wiele razy w historii sprawiała, że Polacy dokonywali rzeczy, które wydawały się niemożliwe do zrealizowania i poza naszym zasięgiem. To między innymi ta cecha pozwalała nam odnosić spektakularne zwycięstwa w bitwach, w których nikt na nas nie stawiał. Pewnie ona charakteryzowała wielu podróżników, takich jak Kazimierz Nowak, który objechał Afrykę na rowerze bez przerzutek, czego przez 100 lat nikt już nie powtórzył. Możliwe, że słomiany ogień jest czasem skuteczny, ale jednak taka metoda jest kompletnie nie do zniesienia w...
Jacek Liziniewicz
Znamy już wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Puszczy Białowieskiej. Okazało się, że podejmując działania, Polska nie upewniła się, czy nie wpłyną one na samopoczucie zgniotka cynobrowego i bogatka wspaniałego. TSUE nie wyjaśniła jednak, jak Polska miałaby się upewnić, że są one bezpieczne. Czy UE rozwinie psychologię chrząszczy? Ostateczny wyrok TSUE, wbrew temu, co mówią oponenci poprzedniego ministra środowiska, nie jest druzgocący. W zasadzie w stosunku do wcześniejszej wersji dokumentu zaprezentowanej miesiąc wcześniej wyrok został zawężony jedynie do terenu Nadleśnictwa Białowieża. W skrócie w konkluzji znalazły się cztery główne zarzuty. Po pierwsze, Polska, przyjmując aneks do Planu Urządzania Lasu dla Nadleśnictwa Białowieża, nie upewniła się, czy „nie...
Jacek Liziniewicz
Polska jest jedna – to główny przekaz, który zaprezentowali politycy Prawa i Sprawiedliwości u progu kampanii wyborczej w wyborach samorządowych. Na jesieni do Polaków jeszcze silniej ma dotrzeć, co mogą stracić, nie udzielając wsparcia partii rządzącej. Partia ruszyła w teren spotkać się z Polakami. Sobotnia konwencja Prawa i Sprawiedliwości odbyła się dokładnie w miejscu, skąd Beata Szydło wyruszyła w podróż kończącą kampanię wyborczą w 2015 r. Miejsce miało z pewnością nawiązywać do triumfów PiS-u i wyborów, które zapewniły partii samodzielną większość w Sejmie. Logistycznie bowiem wybór miejsca absolutnie się nie broni. Hala przy ul. Mińskiej nie pomieściła wszystkich chętnych, a część przybyłych po prostu pocałowała klamkę lub musiała wysłuchiwać wrzasków Obywateli RP. Ci, mimo że...
Jacek Liziniewicz
– Niech Pan napisze, jak fatalnie to wszystko zorganizowane i że nas nie wpuszczono, mimo że przyjechaliśmy z... – co najmniej pięć podobnych rozmów odbyłem podczas uroczystości w dniu 10 kwietnia. Niestety, można powiedzieć, że 8. rocznicę zorganizowano najgorzej w historii. Już poprzednia była pod względem organizacyjnym fatalna, ale wtedy większość uczestników po prostu zagryzła wargi i pewnie pomyślała, że kolejnym razem będzie lepiej. Nie było. W ogóle wyciąganie wniosków to nie jest najmocniejsza strona Prawa i Sprawiedliwości. I niestety, w tym wypadku obchody smoleńskie to tylko jeden z symboli odklejania się od rzeczywistości oraz odgradzania barierami od wyborców, przyjaciół czy inaczej mówiąc, swoich ludzi. Dlatego wyjazd w Polskę i tzw. teren to dobry pomysł dla partii...
Jacek Liziniewicz
Mam wrażenie, że każdy w naszym kraju ma w zanadrzu jakąś historię o żabach. Każdy z nas widział to stworzonko, wyróżniające się wyjątkową skocznością i długimi nogami. Często jednak mało o nich wiemy. No i znam takich, którzy się ich boją. „Dziwnym zrządzeniem losów, po tym samym brzegu \ Jechał Hrabia na czele dżokejów szeregu, \ A zachwycony wdziękiem nocy tak pogodnej \ I harmoniją cudną orkiestry podwodnej, \ Owych chorów, co brzmiały jak arfy eolskie \ (Żadne żaby nie grają tak pięknie jak polskie), \ Wstrzymał konia i o swej zapomniał wyprawie, \ Zwrócił ucho do stawu i słuchał ciekawie” – napisał w „Panu Tadeuszu” Adam Mickiewicz. Jak zwykle wieszcz miał rację. Czym by były ciepłe majowe noce bez głośnego koncertu żab, którego każdy może wysłuchać za darmo nad jeziorem, rzeką...
Jacek Liziniewicz
Po ośmiu latach wreszcie udało się odsłonić pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Oczywiście tej okazji nie mogli zmarnować politycy PO. Już kilka miesięcy temu zaczęli siać nienawiść i napuszczać na siebie Polaków. Według zapowiedzi Schetyna i spółka będą dążyć teraz do rozbiórki monumentu, co w ich propagandzie ma stać się aktem budowania zgody narodowej. Od lat zastanawiam się, po co PO walczy z tym pomysłem? Po co Hanna Gronkiewicz-Waltz robiła z siebie durnia, wyśmiewając pomnik światła na Krakowskim Przedmieściu? Skąd to absurdalne piętrzenie trudności? Tak jak tysiące Polaków, tuż po 10 kwietnia 2010 r. byłem na Krakowskim Przedmieściu. Byłem również na nabożeństwie żałobnym na pl. Józefa Piłsudskiego. Pewnie jak większość obecnych, miałem poczucie dziejowego momentu, który...
Jacek Liziniewicz
Prawo i Sprawiedliwość wygasza spór o Puszczę Białowieską. Zgodnie z przypuszczeniami, ośmieleni sukcesami aktywiści organizacji ekologicznych rozpoczynają kolejne kampanie, ratujące „ostatnie lasy pierwotne” Europy. Awantura trwa. Będzie tylko gorzej. Nastała wiosna, czyli czas, w którym przyroda budzi się do życia. Z letargu otrząsają się również organizacje ekologiczne, które w kwietniu odznaczają się niespotykaną aktywnością. Zwykle jest ona związana z tym, że do końca tego miesiąca mamy czas, aby rozliczyć się z fiskusem, a tym samym szansę przekazania im 1 proc. swoich podatków. Ci, w zamian za naszą wpłatę, pięknie nam podziękują, a następnie będą osiągać abstrakcyjne cele, z których niewiele da się zrozumieć i których nie można rozliczyć. Z pewnością jednak finalnie, jako...
Jacek Liziniewicz
Koalicja PO-PSL przez 8 lat rządów dążyła, aby sprzedać wszystko, co było w posiadaniu skarbu państwa. Mam wrażenie, że gdyby Schetyna i spółka rządzili do tej pory, to z pewnością dzisiaj handlowaliby już organami Polaków, bo nic innego państwo już by nie miało. W każdym razie, po latach robienia biznesów dziś już nie ma chętnych do tego, aby wziąć za nie odpowiedzialność. Przykładem może być historia PKS-ów na Mazowszu. Ile było gadania o tym, jaki to wielki sukces osiągnęli i w ręce jakiego poważnego partnera oddają państwowe spółki. Po latach okazało się, że firma Mobilis, która kupiła PKS, wydrenowała spółki, pozadłużała pojazdy i na koniec zrezygnowała z działalności. W efekcie mniejsze miasta w centralnej Polsce będą odcięte od komunikacji publicznej. Co ma na ten temat do...
Jacek Liziniewicz
Mimo że Polska od tysięcy lat leży na bursztynowym szlaku, to nadal nie wykorzystuje potencjału „morskiej żywicy”. Pokłady bursztynu w naszym kraju wciąż są nierozpoznane, wydobycie surowca odbywa się głównie nielegalnie, a dodatkowo przez lata zalewał nas jantar przemycany z Ukrainy i obwodu kaliningradzkiego. Lipiec 2016 roku był zdecydowanie gorący. Również dla pracowników mediów, w pocie czoła poszukujących tematów, które wypełniłyby wakacyjny sezon ogórkowy. Nagle buchnęło! Na Mierzei Wiślanej są ogromne pokłady bursztynu. Może być tak, że nie dość, iż na przekopie kanału żeglugowego nie stracimy, to jeszcze zarobimy ponad 880 mln zł. Wyobraźnia rozpaliła emocje, ale smutna prawda jest taka, że nikt nie wie, co tam znajdziemy. Odkrycie wielu ton jantaru jest mniej więcej tak...
Jacek Liziniewicz
Mam wrażenie, że twórcy taktyki „ulica i zagranica” nie spodziewali się, iż walka polityczna w Polsce przejdzie metamorfozę z Blitzkriegu w wojnę pozycyjną. Silne osadzenie się PiS-u u władzy i zmiana na miejscu premiera sprawiają, że nagle pojawiają się możliwości zagospodarowania przestrzeni europejskiej przez partię rządzącą. Rodzi to oczywiście zagrożenie, ale może również stanowić szansę na całkowite zmarginalizowanie opozycji w Polsce. Z Komisją Europejską mamy dwa medialne spory: sprawę Puszczy Białowieskiej i reformę wymiaru sprawiedliwości. Totalna opozycja umiędzynarodawiając te kwestie, osadziła się w roli petenta. Odpowiedzialność za rozwiązanie sporów i negocjacje, a tym samym rozwiązanie problemów, spoczywa na KE i PiS-ie. Platforma, Nowoczesna i PSL będą musiały teraz...
Jacek Liziniewicz
To najbardziej zapracowane przed świętami Wielkanocy zwierzęta. Ich podobizna musi pomóc w sprzedaży niemal każdego produktu, od odkurzacza po słodycze. Dodatkowo w sporej części świata to właśnie zające i króliki przynoszą podarunki dla dzieci. Dlaczego akurat one? Jajka i małe żółte kurczaki budzą jednoznaczne skojarzenie z nowym życiem. Piejący kogut to symbol przeniesiony wprost z Ewangelii z dramatycznej sceny, gdy św. Piotr trzykrotnie zaparł się Jezusa. Oczywistym wielkanocnym symbolem jest również baranek, który wielokrotnie pojawia się na kartach Pisma Świętego. A zając? No właśnie, skąd wziął się ten skaczący, śmieszny ssak w kontekście świąt? Zając czy królik? Na początku powinniśmy rozwiązać zasadniczy problem: co jest symbolem świat: królik czy zając? Odpowiedź:...
Jacek Liziniewicz
Zabawa prawem i zmienianie go pod wpływem emocji zawsze źle się kończy. Dlatego prawo powinno regulować realne problemy, które pojawiają się w życiu społecznym, a nie służyć do realizacji ideologicznego kierunku. Niestety, oceniam zmianę prawa łowieckiego jako tragiczną. Realny problem, który był do rozwiązania, dotyczył uwzględniania prawa własności przy procesie wytyczania obwodów łowieckich. Rzeczywiście, jeżeli ktoś sobie nie życzy polowania na jego działce, powinien mieć możliwość powiedzenia „stop” tej czynności. Należało jakoś to uregulować, chociażby ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Nie wiadomo, dlaczego PiS uznało, że przy okazji zrobi na złość myśliwym i zrazi do siebie 120 tys. osób, równomiernie rozproszonych po terenie całego kraju, dodatkowo mających stały...
Wojciech Mucha
To było wspólne święto Węgrów i Polaków, którzy w Budapeszcie wzięli udział w obchodach 170. rocznicy wybuchu Wiosny Ludów. – Witam naszych polskich przyjaciół. Nasza wspólnota jest naturalna, a jej źródłem jest to, że trzymamy się razem – usłyszały od premiera Wiktora Orbána tysiące uczestników Wielkiego Wyjazdu na Węgry, organizowanego przez kluby „Gazety Polskiej”. Zaczęło się pod budapeszteńskim pomnikiem Józefa Bema, na placu jego imienia. To tu, w miejscu ważnym zarówno dla Węgrów, jak i dla Polaków, zebrał się wielotysięczny tłum uczestników wspólnych uroczystości, organizowanych przez CÖF-CÖKA-CET oraz kluby „Gazety Polskiej”. – Serdecznie witam naszych polskich przyjaciół na Węgrzech. „Nie lękajcie się” – powiedział na swojej mszy inicjacyjnej Jan Paweł II. Chyba te słowa...
Jacek Liziniewicz
Gryf, yeti, smoki, feniksy, żar-ptaki, jednorożce, krakerny i bazyliszki – przez tysiące lat ludzkość dołożyła do listy istniejących gatunków wiele takich, których na świecie nie ma, albo... ciągle czekają na swoje odkrycie. Było to roku pańskiego 1994. Wieś Helenów, jeszcze mniejsza niż Lucień, z którego pochodzę, przeżyła wtedy swoje pięć minut. Była wtedy na ustach całej Polski. Historia zaczęła się od tamtejszego sołtysa, który przy własnym stawie ujrzał... dwa lwy. Nikt nie zadał sobie pytania, czy ta opowieść ma sens. Dość że historia sołtysa chwyciła. Po kilkunastu godzinach wszyscy w okolicy już wiedzieli, że po lucieńskich lasach biegają lwy. Za chwilę dowiedziały się o tym media, które nakręcały spiralę, przekonując mieszkańców niewierzących sołtysowi. Informacja nie...
Jacek Liziniewicz
PiS-owcom wydaje się, że stworzyli bezpieczny świat, w którym nie muszą się już starać. Tymczasem triumfalizm i pycha zawsze kroczą przed upadkiem. W 2018 roku nadejdzie jeden węzłowy moment, od którego będzie zależeć najbliższa polityczna przyszłość. Są to oczywiście wybory samorządowe. I bynajmniej nie chodzi tutaj o ich wynik. Wszyscy pamiętają, co stało się w 2014 roku. Jaką kompromitacją zakończyło się tworzenie nowego systemu informatycznego. Jak z całego kraju napływały głosy o licznych nieprawidłowościach, i nagle okazało się, że PSL jest pięciokrotnie niedoszacowany w sondażach. Pamiętamy, jak okupowano siedzibę PKW i jak aresztowano dziennikarzy, którzy to relacjonowali. Wtedy wystarczyłaby jedna iskierka rzucona przez Jarosława Kaczyńskiego, by skończyło się podpaleniem...
Jacek Liziniewicz
Według światowych ornitologów i naukowców zwierzę to nie istnieje. Jednak Węgrzy są innego zdania. Dla nich ptak ten jest symbolem wielkości ich państwa i dumy narodowej. To dlatego wizerunki Turula znajdziemy na każdym kroku, a nawet we własnej kieszeni na monecie 50 forintów. Niewiele o nim wiadomo. Polakom z pewnością będzie przypominał orła. Tymczasem ornitolodzy wskazują na większe podobieństwa do raroga albo sokoła. Oczywiście są jeszcze inne interpretacje. Turul odgrywa jednak w historii i mitologii Węgier kluczową rolą. To właśnie on miał sprowadzić dzielnych Madziarów na dzisiejsze terytorium i pomóc podjąć im decyzję, aby tutaj się osiedlić. Niektórzy Węgrzy uważają, że Turul jest mitycznym praojcem narodu węgierskiego – świętym ptakiem totemowym Arpadów lub postacią...
Jacek Liziniewicz
Opozycja parlamentarna przez ostatnie ponad dwa lata przystosowywała się do swojej roli. Zapłaciła za to bardzo wysoką cenę, w tym m.in. ośmieszenia liderów i wystawienia ugrupowaniu niepoważnej opinii. Taktyka totalnej negacji i tupania na ulicy w zasadzie napędzała jedynie PiS, a sprzeciwianie się na przykład reformie sądów ugruntowało w społeczeństwie opinię o obrońcach systemu i tego, „żeby było tak, jak było”. W ostatnich tygodniach jednak coś się zmienia. Lewicowe media, do tej pory zajęte wsłuchiwaniem się w to, co do powiedzenia ma Andrzej Rzepliński i w kółko zajmujące się tym, że jakiś komediant powiedział coś o „końcu demokracji”, zaczęły przedstawiać PiS jako formację nieróżniącą się niczym od PO. Na pierwszy ogień poszły kwestie kart kredytowych w MON oraz premii dla rządu...

Pages