Jacek Liziniewicz

Jacek Liziniewicz
W Gdańsku wylało szambo. Problem jest oczywisty, bo po prostu go widać i jeszcze bardziej czuć. Są jednak tacy, którzy nadal zdają się go nie dostrzegać. Oczywiście chodzi o najbardziej zainteresowanych – Pawła Adamowicza i jego przybocznych. Od razu zaczęli serwować stałą śpiewkę Platformy Obywatelskiej i przyległości: „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało!”. Wszystkie autorytety, z przedstawicielami organizacji ekologicznych na czele, wystąpiły, przekonując, że gówno zaraz się rozejdzie i że właściwie nie stanowi ono problemu. To dziwne, bo jakoś tak się składa, że to UE i aktywiści ekologiczni przekonywali nas, że szamba, które przepuszczają, są szkodliwe dla wód podziemnych i że koniecznie trzeba je wymieniać. Teraz jest jednak jakaś inna mądrość etapu. W każdym razie dla...
Wojciech Mucha
Apeluję do wszystkich ludzi. Jeśli chcecie uczciwej Warszawy, stańcie u mego boku do walki, aby przegonić raz na zawsze z ratusza mafię reprywatyzacyjną! – z Patrykiem Jakim, wiceministrem sprawiedliwości, kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, rozmawiają Wojciech Mucha i Jacek Liziniewicz. Nie będziemy złośliwi i nie będziemy na początek zadawać pytań w stylu: „Proszę wymienić trzy bataliony walczące w Powstaniu Warszawskim”. Oczywiście bataliony „Parasol”, „Zośka”, „Gustaw”, „Oaza” etc. Mimo wszystko dziękuję, bo od kilku tygodni jestem odpytywany o najbardziej drobiazgowe szczegóły związane z Warszawą (śmiech). Rafał Trzaskowski twierdzi, że powinien się Pan wycofać z zasiadania w komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, bo to rodzi konflikt interesów....
Jacek Liziniewicz
Mało osób w Polsce widziało rysia w jego naturalnym środowisku. To zwierzę ciche, nierzucające się w oczy i bardzo rzadkie. Dość powiedzieć, że w całej Polsce jego populacja to około 400 sztuk. Polowanie było jedną z arystokratycznych rozrywek II Rzeczypospolitej. Wielu najważniejszych polityków w Polsce uprawiało czynne myślistwo. Jednak największym fanem strzelania był chyba prezydent Ignacy Mościcki. To on rozpoczął organizowanie słynnych polowań hubertowskich w Spale, na które zjeżdżali myśliwi z całego kraju. Jednocześnie z łowów zrobił również element dyplomacji. Na polowania w Polsce przybywali politycy z całej Europy. Gośćmi Mościckiego byli m.in.: regent Królestwa Węgier Miklós Horthy, włoski minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano (jego żoną była córka Benito Mussoliniego...
Jacek Liziniewicz
To była największa grabież pieniędzy w historii polskiej wsi. 63 zawiadomienia dotyczące 115 spraw, w których wszczęto już 77 postępowań – to obecny stan śledztwa dotyczącego wyłudzania dotacji unijnych przez grupy producenckie działające w branży rolnej. Kwota nieprawidłowości może sięgnąć 3 mld zł, a kłopoty mają kolejni politycy PSL i PO, którzy tolerowali i ochraniali gigantyczną grabież. To bezsprzecznie jeden z największych przekrętów czasów rządów PO-PSL, który miał dosłownie przeorać strukturę społeczną na polskiej wsi i całkowicie uwłaszczyć polityków spod znaku zielonej koniczynki na prowincji. O skali afery niech świadczy liczba spraw zgłoszonych do organów ścigania. W ostatnich miesiącach kierownictwo Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zgłosiło 63...
Jacek Liziniewicz
Karty zostały rzucone – pomyślał z pewnością Ryszard Petru, opuszczając na rubikoniu Nowoczesną. Katarzyna Lubnauer, zdaniem założyciela partii, nie nadaje się na swoje stanowisko. Warto zauważyć, że Petru nie dał sobie za wiele przerwy. Nie ruszył na północ od Warszawy, do Łomży i Ciechanowa, ani na Maderę. Zakasał rękawy i wziął się do pracy. W kuluarach sejmowych już się mówi o kolejnym wielkim projekcie politycznym pana Ryszarda. Serio mówiąc, trudno prognozować, czy ów pomysł może wypalić. Z pewnością jest tak, że przez trzy lata w polityce Petru stał się człowiekiem memem, idealnym obiektem drwin, z którym nie dość, że nie liczy się nikt ważny w polityce, to nie wzbudza on szacunku nawet statystycznego Kowalskiego. Jednocześnie warto pamiętać o skuteczności Petru. Niewielu...
Jacek Liziniewicz
Gdzie jest krowa na obrazku? Tu. A jak robi krowa? Muuuu. – Chyba większość z nas bawiła się w takie zabawy z małymi dziećmi. W opisach zwierząt odnosimy się głównie do zmysłu wzroku i słuchu, ale często pomijamy zapach. A niejednokrotnie to właśnie jest kluczem do zrozumienia braci mniejszych. Każdy kojarzy skunksa. Nie ma chyba bardziej napiętnowanego zwierzęcia na świecie. Pokazuje to nawet tłumaczenie angielskiego słowa „skunk”, które może oznaczać, oprócz nazwy tego biało-czarnego ssaka, również epitety typu śmierdziel, parszywiec, kreatura, śmierdziuch i bydlak. To mocne stwierdzenia w stosunku do zwierzątka, które rozmiarami niewiele przerasta zwykłego domowego kota. Wszystko oczywiście z powodu niesamowitej właściwości skunksa, który w obronie własnej, zestresowany, używa...
Jacek Liziniewicz
W 2017 roku frekwencja w polskich muzeach wyniosła 38 mln odwiedzających i co roku zwiększa się o 1–3 mln. To coraz potężniejszy instrument mądrej polityki historycznej. Z badań wynika, że papież Polak to najważniejsza osoba w 1000-letniej historii Polski, a nie mamy muzeum mu poświęconego (to w Wadowicach, bardzo cenne, skupia się na jego dzieciństwie i młodości). Drugą w rankingu osobą jest Piłsudski, a też nie ma swojego muzeum. Dopiero je budujemy i w ciągu tych czterech lat będziemy je otwierać – mówi Jarosław Sellin, pełnomocnik rządu ds. obchodów stulecia odzyskania niepodległości. Z Jarosławem Sellinem rozmawia Jacek Liziniewicz Rok 2018 jest wyjątkowy. Wkrótce będziemy obchodzić 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Co już do tej pory mogliśmy w ramach obchodów zobaczyć i...
Jacek Liziniewicz
Kampania wyborcza w Warszawie zaczęła się jak u Hitchcocka od mocnego uderzenia. Czy dalej tempo będzie rosło? Ja na razie sobie tego nie wyobrażam, bo minęły zaledwie dwa tygodnie, a ja mam wrażenie, że zdarzyło się w niej już niemal wszystko. Błędy ortograficzne na miarę „bóla”, spot ze zdjęciami z zagranicy jak niegdyś w kampanii społecznej PO, grillowanie w stylu PiS-u, czyli w garniturze i pod krawatem, a ostatnio kradzieże spotów. Brakuje jeszcze, aby Patryk Jaki poszedł do osiedlowego sklepiku, gdzie zapłaci banknotem o nominale 500 zł, którego większość Polaków nie widziała na oczy, a Rafał Trzaskowski zacznie skakać po krzesłach i bredzić o zbierającej się wodzie. Wtedy będziemy mieli już komplet. A i oczywiście konieczna jest jeszcze debata o debacie, w wyniku której starcie...
Jacek Liziniewicz
Polska przeprowadza dziś dwie kluczowe z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa inwestycje – przekop Mierzei Wiślanej i budowa gazociągu Baltic Pipe. Oba przedsięwzięcia są solą w oku Władimira Putina, który będzie robił wszystko, aby je zablokować. Nawet strojąc się w piórka ekologów… O tym obszarze mówi się, że jest największą bombą ekologiczną na terenie Polski. Tereny dawnych zakładów chemicznych „Zachem” pod Bydgoszczą zawierają całą tablicę Mendelejewa, w tym wiele związków szkodliwych dla ludzi. Na taką zawartość gleby pracowało kilka pokoleń użytkowników tego miejsca. Pierwsi zaczęli wytwarzać tu chemię Niemcy. W 1939 r. założyli pod Bydgoszczą tajną fabrykę materiałów wybuchowych, w której produkowano trotyl, bomby lotnicze i proch bezdymny. W 1944 r. wyprodukowano tutaj 13,...
Jacek Liziniewicz
Spór polityczny wokół tematu aborcji po raz kolejny przypomniał mi, jak trudno w Polsce być politykiem. Temat ten od dekad rozgrzewa emocje społeczeństwa i prowadzi do głębokich podziałów. Z jednej strony mamy obrońców życia od poczęcia do naturalnej śmierci, a z drugiej zwolenników mordowania dzieci nienarodzonych zgodnie z własną fanaberią. Oczywiście nie mam wątpliwości, po której stronie tego sporu chcę być. Tyle tylko, że moja opinia ma niewielkie znaczenie i nie przekłada się na żadne konkretne działania. Wielokrotnie stawiałem sobie pytanie: jak bym postąpił, gdybym miał jednak głosować w tej sprawie? Polityk bowiem musi brać pod uwagę dalekosiężne konsekwencje swoich działań. Naruszenie kompromisu, chociażby w szczytnych zamiarach i z racją moralną, może otworzyć prawdziwą...
Jacek Liziniewicz
W Morzu Bałtyckim żyje już ponad 30 tys. fok szarych. Do tego dochodzą takie gatunki jak foki obrączkowane i pospolite. Populacja tych zwierząt na tyle się odbudowała, że zaczynają to odczuwać rybacy. Mało kto pamięta z mitologii postać Proteusza. Może znawcy tematu albo pasjonaci krzyżówek szukając gdzieś w zakamarkach pamięci, przypomną sobie tego herosa, syna władcy mórz Posejdona i Tetydy, który posiadał dar przewidywania przyszłości, ale nie czynił z niego prezentów. Aby więc uzyskać wróżbę, trzeba było go zmusić, najlepiej trzymając go za gardło, co było bardzo trudne, gdyż ten półbóg miał możliwość przybierania różnych postaci. No i przede wszystkim opiekował się fokami, ulubionymi zwierzętami Posejdona. Jeżeli legendy rzeczywiście zawierają sporą część prawdy, to heros ten...
Jacek Liziniewicz
Antoni Macierewicz podczas jednego ze zjazdów klubów „Gazety Polskiej” wiele miejsca poświęcił słomianemu płomieniowi, który ma charakteryzować nasz naród. Może wydawać się on krótkotrwały, ale jak przekonywał wiceprezes PiS-u, w tym szaleństwie jest metoda, która wiele razy w historii sprawiała, że Polacy dokonywali rzeczy, które wydawały się niemożliwe do zrealizowania i poza naszym zasięgiem. To między innymi ta cecha pozwalała nam odnosić spektakularne zwycięstwa w bitwach, w których nikt na nas nie stawiał. Pewnie ona charakteryzowała wielu podróżników, takich jak Kazimierz Nowak, który objechał Afrykę na rowerze bez przerzutek, czego przez 100 lat nikt już nie powtórzył. Możliwe, że słomiany ogień jest czasem skuteczny, ale jednak taka metoda jest kompletnie nie do zniesienia w...
Jacek Liziniewicz
Znamy już wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Puszczy Białowieskiej. Okazało się, że podejmując działania, Polska nie upewniła się, czy nie wpłyną one na samopoczucie zgniotka cynobrowego i bogatka wspaniałego. TSUE nie wyjaśniła jednak, jak Polska miałaby się upewnić, że są one bezpieczne. Czy UE rozwinie psychologię chrząszczy? Ostateczny wyrok TSUE, wbrew temu, co mówią oponenci poprzedniego ministra środowiska, nie jest druzgocący. W zasadzie w stosunku do wcześniejszej wersji dokumentu zaprezentowanej miesiąc wcześniej wyrok został zawężony jedynie do terenu Nadleśnictwa Białowieża. W skrócie w konkluzji znalazły się cztery główne zarzuty. Po pierwsze, Polska, przyjmując aneks do Planu Urządzania Lasu dla Nadleśnictwa Białowieża, nie upewniła się, czy „nie...
Jacek Liziniewicz
Polska jest jedna – to główny przekaz, który zaprezentowali politycy Prawa i Sprawiedliwości u progu kampanii wyborczej w wyborach samorządowych. Na jesieni do Polaków jeszcze silniej ma dotrzeć, co mogą stracić, nie udzielając wsparcia partii rządzącej. Partia ruszyła w teren spotkać się z Polakami. Sobotnia konwencja Prawa i Sprawiedliwości odbyła się dokładnie w miejscu, skąd Beata Szydło wyruszyła w podróż kończącą kampanię wyborczą w 2015 r. Miejsce miało z pewnością nawiązywać do triumfów PiS-u i wyborów, które zapewniły partii samodzielną większość w Sejmie. Logistycznie bowiem wybór miejsca absolutnie się nie broni. Hala przy ul. Mińskiej nie pomieściła wszystkich chętnych, a część przybyłych po prostu pocałowała klamkę lub musiała wysłuchiwać wrzasków Obywateli RP. Ci, mimo że...
Jacek Liziniewicz
– Niech Pan napisze, jak fatalnie to wszystko zorganizowane i że nas nie wpuszczono, mimo że przyjechaliśmy z... – co najmniej pięć podobnych rozmów odbyłem podczas uroczystości w dniu 10 kwietnia. Niestety, można powiedzieć, że 8. rocznicę zorganizowano najgorzej w historii. Już poprzednia była pod względem organizacyjnym fatalna, ale wtedy większość uczestników po prostu zagryzła wargi i pewnie pomyślała, że kolejnym razem będzie lepiej. Nie było. W ogóle wyciąganie wniosków to nie jest najmocniejsza strona Prawa i Sprawiedliwości. I niestety, w tym wypadku obchody smoleńskie to tylko jeden z symboli odklejania się od rzeczywistości oraz odgradzania barierami od wyborców, przyjaciół czy inaczej mówiąc, swoich ludzi. Dlatego wyjazd w Polskę i tzw. teren to dobry pomysł dla partii...
Jacek Liziniewicz
Mam wrażenie, że każdy w naszym kraju ma w zanadrzu jakąś historię o żabach. Każdy z nas widział to stworzonko, wyróżniające się wyjątkową skocznością i długimi nogami. Często jednak mało o nich wiemy. No i znam takich, którzy się ich boją. „Dziwnym zrządzeniem losów, po tym samym brzegu \ Jechał Hrabia na czele dżokejów szeregu, \ A zachwycony wdziękiem nocy tak pogodnej \ I harmoniją cudną orkiestry podwodnej, \ Owych chorów, co brzmiały jak arfy eolskie \ (Żadne żaby nie grają tak pięknie jak polskie), \ Wstrzymał konia i o swej zapomniał wyprawie, \ Zwrócił ucho do stawu i słuchał ciekawie” – napisał w „Panu Tadeuszu” Adam Mickiewicz. Jak zwykle wieszcz miał rację. Czym by były ciepłe majowe noce bez głośnego koncertu żab, którego każdy może wysłuchać za darmo nad jeziorem, rzeką...
Jacek Liziniewicz
Po ośmiu latach wreszcie udało się odsłonić pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Oczywiście tej okazji nie mogli zmarnować politycy PO. Już kilka miesięcy temu zaczęli siać nienawiść i napuszczać na siebie Polaków. Według zapowiedzi Schetyna i spółka będą dążyć teraz do rozbiórki monumentu, co w ich propagandzie ma stać się aktem budowania zgody narodowej. Od lat zastanawiam się, po co PO walczy z tym pomysłem? Po co Hanna Gronkiewicz-Waltz robiła z siebie durnia, wyśmiewając pomnik światła na Krakowskim Przedmieściu? Skąd to absurdalne piętrzenie trudności? Tak jak tysiące Polaków, tuż po 10 kwietnia 2010 r. byłem na Krakowskim Przedmieściu. Byłem również na nabożeństwie żałobnym na pl. Józefa Piłsudskiego. Pewnie jak większość obecnych, miałem poczucie dziejowego momentu, który...
Jacek Liziniewicz
Prawo i Sprawiedliwość wygasza spór o Puszczę Białowieską. Zgodnie z przypuszczeniami, ośmieleni sukcesami aktywiści organizacji ekologicznych rozpoczynają kolejne kampanie, ratujące „ostatnie lasy pierwotne” Europy. Awantura trwa. Będzie tylko gorzej. Nastała wiosna, czyli czas, w którym przyroda budzi się do życia. Z letargu otrząsają się również organizacje ekologiczne, które w kwietniu odznaczają się niespotykaną aktywnością. Zwykle jest ona związana z tym, że do końca tego miesiąca mamy czas, aby rozliczyć się z fiskusem, a tym samym szansę przekazania im 1 proc. swoich podatków. Ci, w zamian za naszą wpłatę, pięknie nam podziękują, a następnie będą osiągać abstrakcyjne cele, z których niewiele da się zrozumieć i których nie można rozliczyć. Z pewnością jednak finalnie, jako...
Jacek Liziniewicz
Koalicja PO-PSL przez 8 lat rządów dążyła, aby sprzedać wszystko, co było w posiadaniu skarbu państwa. Mam wrażenie, że gdyby Schetyna i spółka rządzili do tej pory, to z pewnością dzisiaj handlowaliby już organami Polaków, bo nic innego państwo już by nie miało. W każdym razie, po latach robienia biznesów dziś już nie ma chętnych do tego, aby wziąć za nie odpowiedzialność. Przykładem może być historia PKS-ów na Mazowszu. Ile było gadania o tym, jaki to wielki sukces osiągnęli i w ręce jakiego poważnego partnera oddają państwowe spółki. Po latach okazało się, że firma Mobilis, która kupiła PKS, wydrenowała spółki, pozadłużała pojazdy i na koniec zrezygnowała z działalności. W efekcie mniejsze miasta w centralnej Polsce będą odcięte od komunikacji publicznej. Co ma na ten temat do...
Jacek Liziniewicz
Mimo że Polska od tysięcy lat leży na bursztynowym szlaku, to nadal nie wykorzystuje potencjału „morskiej żywicy”. Pokłady bursztynu w naszym kraju wciąż są nierozpoznane, wydobycie surowca odbywa się głównie nielegalnie, a dodatkowo przez lata zalewał nas jantar przemycany z Ukrainy i obwodu kaliningradzkiego. Lipiec 2016 roku był zdecydowanie gorący. Również dla pracowników mediów, w pocie czoła poszukujących tematów, które wypełniłyby wakacyjny sezon ogórkowy. Nagle buchnęło! Na Mierzei Wiślanej są ogromne pokłady bursztynu. Może być tak, że nie dość, iż na przekopie kanału żeglugowego nie stracimy, to jeszcze zarobimy ponad 880 mln zł. Wyobraźnia rozpaliła emocje, ale smutna prawda jest taka, że nikt nie wie, co tam znajdziemy. Odkrycie wielu ton jantaru jest mniej więcej tak...
Jacek Liziniewicz
Mam wrażenie, że twórcy taktyki „ulica i zagranica” nie spodziewali się, iż walka polityczna w Polsce przejdzie metamorfozę z Blitzkriegu w wojnę pozycyjną. Silne osadzenie się PiS-u u władzy i zmiana na miejscu premiera sprawiają, że nagle pojawiają się możliwości zagospodarowania przestrzeni europejskiej przez partię rządzącą. Rodzi to oczywiście zagrożenie, ale może również stanowić szansę na całkowite zmarginalizowanie opozycji w Polsce. Z Komisją Europejską mamy dwa medialne spory: sprawę Puszczy Białowieskiej i reformę wymiaru sprawiedliwości. Totalna opozycja umiędzynarodawiając te kwestie, osadziła się w roli petenta. Odpowiedzialność za rozwiązanie sporów i negocjacje, a tym samym rozwiązanie problemów, spoczywa na KE i PiS-ie. Platforma, Nowoczesna i PSL będą musiały teraz...
Jacek Liziniewicz
To najbardziej zapracowane przed świętami Wielkanocy zwierzęta. Ich podobizna musi pomóc w sprzedaży niemal każdego produktu, od odkurzacza po słodycze. Dodatkowo w sporej części świata to właśnie zające i króliki przynoszą podarunki dla dzieci. Dlaczego akurat one? Jajka i małe żółte kurczaki budzą jednoznaczne skojarzenie z nowym życiem. Piejący kogut to symbol przeniesiony wprost z Ewangelii z dramatycznej sceny, gdy św. Piotr trzykrotnie zaparł się Jezusa. Oczywistym wielkanocnym symbolem jest również baranek, który wielokrotnie pojawia się na kartach Pisma Świętego. A zając? No właśnie, skąd wziął się ten skaczący, śmieszny ssak w kontekście świąt? Zając czy królik? Na początku powinniśmy rozwiązać zasadniczy problem: co jest symbolem świat: królik czy zając? Odpowiedź:...
Jacek Liziniewicz
Zabawa prawem i zmienianie go pod wpływem emocji zawsze źle się kończy. Dlatego prawo powinno regulować realne problemy, które pojawiają się w życiu społecznym, a nie służyć do realizacji ideologicznego kierunku. Niestety, oceniam zmianę prawa łowieckiego jako tragiczną. Realny problem, który był do rozwiązania, dotyczył uwzględniania prawa własności przy procesie wytyczania obwodów łowieckich. Rzeczywiście, jeżeli ktoś sobie nie życzy polowania na jego działce, powinien mieć możliwość powiedzenia „stop” tej czynności. Należało jakoś to uregulować, chociażby ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Nie wiadomo, dlaczego PiS uznało, że przy okazji zrobi na złość myśliwym i zrazi do siebie 120 tys. osób, równomiernie rozproszonych po terenie całego kraju, dodatkowo mających stały...
Wojciech Mucha
To było wspólne święto Węgrów i Polaków, którzy w Budapeszcie wzięli udział w obchodach 170. rocznicy wybuchu Wiosny Ludów. – Witam naszych polskich przyjaciół. Nasza wspólnota jest naturalna, a jej źródłem jest to, że trzymamy się razem – usłyszały od premiera Wiktora Orbána tysiące uczestników Wielkiego Wyjazdu na Węgry, organizowanego przez kluby „Gazety Polskiej”. Zaczęło się pod budapeszteńskim pomnikiem Józefa Bema, na placu jego imienia. To tu, w miejscu ważnym zarówno dla Węgrów, jak i dla Polaków, zebrał się wielotysięczny tłum uczestników wspólnych uroczystości, organizowanych przez CÖF-CÖKA-CET oraz kluby „Gazety Polskiej”. – Serdecznie witam naszych polskich przyjaciół na Węgrzech. „Nie lękajcie się” – powiedział na swojej mszy inicjacyjnej Jan Paweł II. Chyba te słowa...
Jacek Liziniewicz
Gryf, yeti, smoki, feniksy, żar-ptaki, jednorożce, krakerny i bazyliszki – przez tysiące lat ludzkość dołożyła do listy istniejących gatunków wiele takich, których na świecie nie ma, albo... ciągle czekają na swoje odkrycie. Było to roku pańskiego 1994. Wieś Helenów, jeszcze mniejsza niż Lucień, z którego pochodzę, przeżyła wtedy swoje pięć minut. Była wtedy na ustach całej Polski. Historia zaczęła się od tamtejszego sołtysa, który przy własnym stawie ujrzał... dwa lwy. Nikt nie zadał sobie pytania, czy ta opowieść ma sens. Dość że historia sołtysa chwyciła. Po kilkunastu godzinach wszyscy w okolicy już wiedzieli, że po lucieńskich lasach biegają lwy. Za chwilę dowiedziały się o tym media, które nakręcały spiralę, przekonując mieszkańców niewierzących sołtysowi. Informacja nie...
Jacek Liziniewicz
PiS-owcom wydaje się, że stworzyli bezpieczny świat, w którym nie muszą się już starać. Tymczasem triumfalizm i pycha zawsze kroczą przed upadkiem. W 2018 roku nadejdzie jeden węzłowy moment, od którego będzie zależeć najbliższa polityczna przyszłość. Są to oczywiście wybory samorządowe. I bynajmniej nie chodzi tutaj o ich wynik. Wszyscy pamiętają, co stało się w 2014 roku. Jaką kompromitacją zakończyło się tworzenie nowego systemu informatycznego. Jak z całego kraju napływały głosy o licznych nieprawidłowościach, i nagle okazało się, że PSL jest pięciokrotnie niedoszacowany w sondażach. Pamiętamy, jak okupowano siedzibę PKW i jak aresztowano dziennikarzy, którzy to relacjonowali. Wtedy wystarczyłaby jedna iskierka rzucona przez Jarosława Kaczyńskiego, by skończyło się podpaleniem...
Jacek Liziniewicz
Według światowych ornitologów i naukowców zwierzę to nie istnieje. Jednak Węgrzy są innego zdania. Dla nich ptak ten jest symbolem wielkości ich państwa i dumy narodowej. To dlatego wizerunki Turula znajdziemy na każdym kroku, a nawet we własnej kieszeni na monecie 50 forintów. Niewiele o nim wiadomo. Polakom z pewnością będzie przypominał orła. Tymczasem ornitolodzy wskazują na większe podobieństwa do raroga albo sokoła. Oczywiście są jeszcze inne interpretacje. Turul odgrywa jednak w historii i mitologii Węgier kluczową rolą. To właśnie on miał sprowadzić dzielnych Madziarów na dzisiejsze terytorium i pomóc podjąć im decyzję, aby tutaj się osiedlić. Niektórzy Węgrzy uważają, że Turul jest mitycznym praojcem narodu węgierskiego – świętym ptakiem totemowym Arpadów lub postacią...
Jacek Liziniewicz
Opozycja parlamentarna przez ostatnie ponad dwa lata przystosowywała się do swojej roli. Zapłaciła za to bardzo wysoką cenę, w tym m.in. ośmieszenia liderów i wystawienia ugrupowaniu niepoważnej opinii. Taktyka totalnej negacji i tupania na ulicy w zasadzie napędzała jedynie PiS, a sprzeciwianie się na przykład reformie sądów ugruntowało w społeczeństwie opinię o obrońcach systemu i tego, „żeby było tak, jak było”. W ostatnich tygodniach jednak coś się zmienia. Lewicowe media, do tej pory zajęte wsłuchiwaniem się w to, co do powiedzenia ma Andrzej Rzepliński i w kółko zajmujące się tym, że jakiś komediant powiedział coś o „końcu demokracji”, zaczęły przedstawiać PiS jako formację nieróżniącą się niczym od PO. Na pierwszy ogień poszły kwestie kart kredytowych w MON oraz premii dla rządu...
Jacek Liziniewicz
Przez Polskę przetacza się fala dyskusji o norce amerykańskiej. Wielu wciąż broni przemysłu zabijana tych zwierząt. Dziś w „GP” sylwetka tego na pierwszy rzut oka sympatycznego zwierzęcia. Problem z opisem norki amerykańskiej zaczyna się już na etapie nazwy. Stosując wiedzę naukową i wyniki najnowszych badań, powinniśmy używać terminu „wizon amerykański”. Wszystko przez błędne przeszeregowanie norki w rodzinie zwierząt. W 1777 roku Johann von Schreber, niemiecki badacz historii naturalnej i zoolog, przypisał norkę amerykańską do rodzaju „łasice” razem z łasicą, tchórzem i norką europejską. Bardziej współczesne badania wskazały jednak na szereg różnic, które skłoniły naukowców do stworzenia nowego rodzaju: wizonów. Należy do niego właśnie opisywany przez nas ssak i jego wymarły morski...
Jacek Liziniewicz
„Obrzydliwy”, „kłamliwy”, „szkodliwy”, „oszczerczy” – to tylko niektóre określenia, jakie padały w recenzjach filmu przygotowanego przez Ruderman Family Foundation. Przeciwko filmowi solidarnie wystąpiły zarówno strona Polska, jak i środowiska żydowskie. Tysiące Polaków zaangażowały się w akcję blokowania filmu na serwisach społecznościowych. Bostońska Ruderman Family Foundation zainicjowała akcję społeczną, w której przekonuje do podpisywania się pod petycją wzywającą władze USA do zerwania stosunków dyplomatycznych z Polską. Ważnym elementem kampanii jest spot, w którym aktorzy przekonują, że w Polsce za mówienie o zagładzie Żydów w czasie II wojny światowej będzie groziła kara więzienia. Co chwilę padają kłamliwe stwierdzenia. Siedem razy powtórzono frazę: „polski Holocaust”, a...
Jacek Liziniewicz
„Nie licz na wdzięczność za to, co już uczyniłeś dla ludzi. Musisz sprawić, by byli wdzięczni za to, co uczynisz dla nich w przyszłości”. Ta zasada z jednej z książek o mafii doskonale pasuje do obecnego kryzysu w Platformie Obywatelskiej. Powiem szczerze, że przez lata podziwiałem sprawnie funkcjonującą maszynkę, którą była PO. Najbardziej zastanawiająca była wewnętrzna solidarność tego biznesowo-towarzyskiego układu. Przez lata nikt nie puszczał pary z ust. Oszukiwani przedsiębiorcy nie interweniowali, bo wiedzieli, że to walka z wiatrakami, na której można tylko stracić. Wewnętrzne spory w PO były tak sprawnie wyciszane, że partia stanowiła bezideowy monolit. Wydawało się, że ugrupowanie ludzi, których łączył jedynie wspólny biznes, musi się rozpaść w momencie przegranych wyborów....
Jacek Liziniewicz
Puszcza uratowana! Profesor Jan Szyszko na kolanach! TSUE krytykuje Polskę za wycinkę! – aktywiści ekologiczni popadli w ekstazę po zaprezentowanej opinii rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czy mają się z czego cieszyć? Podsumujmy bilans zysków i strat. Poznaliśmy propozycję wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Puszczy Białowieskiej. Scenariusz nie jest przesądzony, ale wydaje się, że na 99 proc. taki właśnie będzie ostateczny werdykt. Co ważne, w dokumencie przedstawionym przez rzecznika generalnego Yves’a Bota nie przewiduje się żadnej kary dla strony polskiej. W zasadzie w propozycji wyroku znajduje się jedno stwierdzenie, które może wydać się całkowitym bełkotem, ale które muszę przytoczyć: „Przyjmując i wdrażając działania gospodarki...
Jacek Liziniewicz
W przestrzeni medialnej co chwilę słyszę, że istnieje lewicowo-komunistyczny układ (pod powiernictwem Niemców i Rosjan), który chce zniszczyć biznes futrzarski w naszym kraju. Oczywiście przeciwnikom branży ma płacić jakaś agentura, która chce przejąć rynek. Nasz! Narodowy! Polski! I patriotyczny przede wszystkim! Raczej mnie to bawi, ale jak już kreujących się na „niezależnych niepodległościowców” się nasłucham, to zawsze zadaję sobie pytanie: kto zwariował? Większość z tych gości oburzała się bowiem na PO i rozrywała szaty nad „teoretycznością” państwa. Tymczasem dzisiaj stają w obronie branży, która PO sponsorowała i która z państwa teoretycznego korzystała pełnymi garściami. To właśnie ci biznesmeni budowali swoje przedsiębiorstwa, omijając przepisy i skłócając ze sobą lokalne...
Jacek Liziniewicz
Zwykle ich nie zauważamy, a żyją tuż obok. Nie kojarzą nam się z niczym przyjemnym i trochę traktujemy je jak szczury ze skrzydłami, odwracając wzrok na ich widok. Tymczasem wrona jest warta tego, aby zwrócić na nią uwagę. Na początku lutego przed siedzibą Ministerstwa Środowiska – na terenie niewielkiego parku na tyłach budynku położonego przy ul. Wawelskiej – odbył się protest myśliwych. Dopiero gdy na miejscu zobaczyłem tylko parę osób w myśliwskich strojach, nabrałem pewności, że przyszedłem o godzinę za wcześnie. Rozmawiającym osobom towarzyszyła kakofonia dźwięków gniazdujących ptaków, które co chwila podrywały się w górę. Tak jakby spodziewały się najgorszego. Ale przecież nie mogły przypuszczać… Skrzydlata popielniczka Szacuje się, że na całym świecie ponad miliard osób...
Jacek Liziniewicz
Wąż pończosznik, zwany również ogrodowcem, to jeden z mistrzów adaptacji. To najdalej na północ występujący wąż na świecie. Żyje nawet na takich terytoriach Kanady, gdzie temperatura spada do minus 40 stopni. To zupełnie niesamowite jak na zwierzę zmiennocieplne. Radzi sobie, zimując w jaskiniach w ogromnych, liczących wiele tysięcy sztuk koloniach. Gdy robi się ciepło, jak na sygnał zaczyna się wyścig o to, kto pierwszy zapłodni samicę i tym samym przedłuży istnienie gatunku. Wszystko zależy od jak najszybszego podniesienia temperatury ciała. I tutaj wszystkie chwyty dozwolone. Chyba najbardziej niezwykłym sposobem jest jednak chwilowa... zmiana płci. Chodzi o to, żeby frajerzy się nabrali i ocierając się o pseudosamicę, podnosili „jej” temperaturę ciała. Badacze nadal ustalają, czy...
Jacek Liziniewicz
Świat się zmienia. Naukowcy szacują, że rocznie średnio znika z powierzchni ziemi około 5 tys. gatunków. Wiele z nich jeszcze do niedawna należało do powszechnie spotykanych. Czy jest się czym przejmować? Mówi się o nich, że były to najgłupsze ptaki, które kiedykolwiek stąpały na Ziemi. Nie należały również do zbyt urodziwych. Pierwsi podróżnicy, którzy docierali na dzisiejszy Mauritius, opisywali je w następujący sposób: „Ciało mają okrągłe i nadzwyczaj tłuste, tak, iż mało jest takich, które by pięćdziesięciu funtów (funt to około 0,45 kg – przyp. red.) nie przeważały. Stają się tak tłuste i grube dla powolnego chodu swojego. Znać im z oczu melancholię, może iż natura tak źle im usłużyła i dała tak wielkie ciało, a tak małe skrzydła, że nie mogą unieść je z ziemi i na nic im służyć,...
Jacek Liziniewicz
„Zróbmy to. Teraz. Prędko. Zanim dojdzie do nas, że to bez sensu” – mawiał król Julian z sympatycznej bajki „Madagaskar”. To hasło dramatycznie często pasuje do naszej rzeczywistości politycznej. Przez ostatnie ponad dwa lata PiS przyzwyczaił nas do szybkiego tempa zmian. Nocne głosowania i wyścigi z sędziami pasjonowały i wzbudzały podziw. Teraz jednak, po dwóch latach, chaos zaczyna męczyć. Podam przykład, który akurat śledzę – ustawy łowieckiej. A konkretnie przepisu dotyczącego karania aktywistów ekologicznych za przeszkadzanie w polowaniu. Zmiana została wprowadzona w połowie grudnia, a już w lutym ma zostać częściowo wycofana. Czy jest sens tworzyć prawo na dwa miesiące? Pewnie nie. Choć to i tak nie rekord. Podobnie jest z systemem odszkodowań dla rolników. Ten faktycznie nie...
Jacek Liziniewicz
Nowelizacja ustawy łowieckiej to odpowiedź na postulaty różnych środowisk – mówi Henryk Kowalczyk. Z nowym ministrem środowiska rozmawiamy o tym, jak pogodzić interesy myśliwych, ekologów, właścicieli gruntów i rolników. Dlaczego chce Pan zmienić model myślistwa? Obecny model myślistwa dużej zmianie nie ulegnie. Natomiast chcemy doprowadzić do skutecznej kontroli nad łowiectwem. Z wielu powodów. Po pierwsze dlatego, że myśliwym powierzono zwierzynę, która jest własnością Skarbu Państwa. Do tego realizują oni cele przyrodnicze, które są elementem polityki państwa. A po trzecie, istotny jest czynnik ekonomiczny i ochrona interesów rolników. Nie można także zapominać o roli, jaką odgrywają myśliwi w walce z afrykańskim pomorem świń, który stwarza realne zagrożenie dla interesów...
Jacek Liziniewicz
Informacja o tym, że koncern Volkswagen przeprowadzał testy na małpach, wywołała wściekłość ludzi na całym świecie. Trudno uwierzyć, że dyskusja nad wykorzystywaniem zwierząt w celach naukowych trwa już blisko 200 lat, a my, rozumni, nadal robimy bezsensowne eksperymenty. Koncerny Daimler-Mercedes, BMW i Volkswagen chciały zbadać wpływ spalin na żywe organizmy. Założenie było takie, by udowodnić, że wydobywające się z silników diesla gazy nie wpływają na zachorowalność na raka. W tym celu naukowcy zamykali w przeszklonych i szczelnie zamkniętych akwariach małpy, którym włączano kreskówki i... wpuszczano im spaliny powstałe w wyniku spalania oleju napędowego w modelu VW Beetle. Po ujawnieniu tych faktów przez media i Internet przetoczyła się fala oburzenia. Koncern, który i tak już jest...
Jacek Liziniewicz
Gdy piszę ten komentarz, w TVN jeszcze trwa debata o nazizmie w Polsce. Jednak jej miejsce powoli zajmuje gadka o wspinaczce wysokogórskiej. To chyba już tydzień, odkąd dziennikarze tej stacji przekonują nas wszystkich, że fakt, iż grupka idiotów zebrała się w środku lasu, aby sławić Adolfa Hitlera wśród leśnych zwierząt, świadczy o tym, że na polskich ulicach roi się od neonazistów. Oczywiście w ślad za tym idzie rozszerzenie definicji neonazisty. W skrócie można powiedzieć, że neonazistą został każdy, kto nie jest entuzjastą europejskiej polityki migracyjnej. Nie wiem, jaki stosunek do muzułmanów miał Adolf Hitler, ale jestem w stanie ocenić, że jeśli już coś jest na nazistowską modłę, to właśnie pomysł, aby imigrantów ekonomicznych, którzy z narażeniem życia przepływali Morze...
Jacek Liziniewicz
Mam tradycyjne podejście do dziennikarstwa. Oddzielenie komentarza i informacji wychodzi wszystkim na zdrowie – mówi Krzysztof Czabański. Z przewodniczącym Rady Mediów Narodowych, rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha Jaka jest Pana ocena TVP? Uważam, że w pewnych obszarach, które są kluczowe dla funkcjonowania telewizji, nie dzieje się dobrze. Jednym z nich, może niejedynym, ale zasadniczym, jest obszar kultury. Mówimy o TVP jako całości? Tak. Kultura powinna mieć różne formaty w zależności od anteny, ale powinna znajdować się na wszystkich antenach. Ona może być na różnym poziomie, ale jednak to, co jest na ekranie, musi mieścić się w pojęciu „kultura”. Chyba wiemy, do czego Pan pije. „Oczy zielone, zielone…”. Otóż disco polo nie mieści się w pojęciu „kultura”. I...
Wojciech Mucha
Mam tradycyjne podejście do dziennikarstwa. Oddzielenie komentarza i informacji wychodzi wszystkim na zdrowie – mówi Krzysztof Czabański. Z przewodniczącym Rady Mediów Narodowych, rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha Jaka jest Pana ocena TVP? Uważam, że w pewnych obszarach, które są kluczowe dla funkcjonowania telewizji, nie dzieje się dobrze. Jednym z nich, może niejedynym, ale zasadniczym, jest obszar kultury. Mówimy o TVP jako całości? Tak. Kultura powinna mieć różne formaty w zależności od anteny, ale powinna znajdować się na wszystkich antenach. Ona może być na różnym poziomie, ale jednak to, co jest na ekranie, musi mieścić się w pojęciu „kultura”. Chyba wiemy, do czego Pan pije. „Oczy zielone, zielone…”. Otóż disco polo nie mieści się w pojęciu „kultura”. I...
Jacek Liziniewicz
Ziemia zwalnia obroty. Zdaniem amerykańskich naukowców ta wyczuwalna jedynie specjalistycznymi urządzeniami zmiana przekłada się na aktywność sejsmiczną planety. Ta, zdaniem naukowców, w 2018 r. ma być wzmożona. Według Rogera Bilhama, geologa z University of Colorado, i Rebeccki Bendick z University of Montana, pięć razy w ubiegłym stuleciu mieliśmy lata, w których liczba trzęsień ziemi wzrastała około 25–30 proc. Za każdym razem zjawisko to łączyło się ze spowolnieniem średniej prędkości obrotowej Ziemi. W efekcie naukowcy przewidują, że rok 2018 będzie obfitował w trzęsienia ziemi i jednocześnie spodziewają się, że dojdzie do 20 bardzo silnych wstrząsów. To ponad trzy razy więcej niż w roku ubiegłym. Niespokojny początek Jakby na zamówienie geologów Ziemia zaczęła potwierdzać...
Jacek Liziniewicz
Tuż po rekonstrukcji, chwilę po tym, jak wyrzucono z rządu Antoniego Macierewicza, a opozycja dokonała samozaorania przy okazji ustaw o aborcji, politycy prawicy chyba uznali, że polityczna historia się zakończyła. Mam wrażenie, że wielu z nich pomyślało: zwycięstwo PiS w wyborach jest pewne, a my w zasadzie nie musimy się starać i zajmować kampanią, tylko stopniowo odkręcać kurek z ciepłą wodą w kranie. Po tygodniu widać jednak, że niekoniecznie. Zaczęło się od wolty nowego ministra spraw zagranicznych w sprawie reparacji. Tematu ponoć nie ma, a debata jest potrzebna jedynie w Polsce. W domyśle, temu głupawemu twardemu elektoratowi, co to nic mu nie trzeba tłumaczyć, a on i tak na nas zagłosuje. Później okazało się, że będziemy wycofywać się rakiem ze sporu o Puszczę Białowieską. I co...
Jacek Liziniewicz
O przyrodzie zwykliśmy mówić językiem romantyków. Literatura jest pełna „bursztynowego świerzopu i gryki jak śnieg białej”, „płaczących wierzb”, „brzezin z warkoczami”, „dających koncerty świerszczy i ptaków”. Tymczasem można o niej mówić również na poziomie technicznym i odnosić wszystko do pieniędzy. Wtedy zrozumiemy ogromną skalę problemu. W ostatnich dniach w polskiej debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie o dalsze funkcjonowanie Ministerstwa Środowiska. Podczas rekonstrukcji rządu wielu ekspertów podnosiło, że może dojść do parcelacji urzędu, a jego kompetencje zostaną podzielone między poszczególne resorty. Ekologiczne Forum Młodzieży rozpoczęło akcję zbierania podpisów w obronie ministerstwa, którą wsparła m.in. „Gazeta Polska”, ale również środowiska skupione...

Pages