Grzegorz Broński

Grzegorz Broński
Albert R. świętował urodziny. Niestety, ta noc okazała się najgorszą w jego krótkim życiu – uderzony przez bandziora upadł na jezdnię, a po chwili przejechał po nim samochód. Stało się to w ciągu zaledwie... sześciu sekund! Lekarze wprawdzie uratowali życie chłopaka, ale już nigdy nie wróci on do pełni zdrowia. Przed sądem ruszył niedawno proces Krzysztofa M. i kobiety kierującej autem. Był piłkarzem Warty Poznań, grał w młodzieżowej drużynie klubu z Dębca. Odnosił sukcesy również w jeździe na deskorolce. Miał przed sobą karierę. Na archiwalnych fotografiach widać wysportowanego, uśmiechniętego nastolatka. Są też inne zdjęcia – zrobione niespełna miesiąc temu na sali rozpraw Sądu Okręgowego w Poznaniu. 21-letni Albert R. siedzi na wózku inwalidzkim, wychudzony, jakby nieobecny... Na co...
Grzegorz Broński
– Nie spodziewałem się takiej skali hejtu. Natomiast jeżeli Pan pyta, czy zrobiłbym to po raz drugi, to tak – zrobiłbym – mówi śląski radny, wicemarszałek Wojciech Kałuża, były już działacz Nowoczesnej, który podpisał porozumienie z PiS i stał się ofiarą hejtu. Co o tym myśli? Jak wyglądały rozmowy z politykami PiS? Dlaczego podjął taką decyzję? O tym opowiada w pierwszym wywiadzie, jakiego udzielił od czasu wyborów. Z wicemarszałkiem Wojciechem Kałużą rozmawia Grzegorz Broński. Jeszcze dwa tygodnie temu był Pan wprawdzie znany na terenie Śląska, ale poza nim pozostawał anonimowy. Obecnie Wojciech Kałuża pojawia się na okładkach gazet, jest w serwisach największych stacji telewizyjnych. Spodziewał się Pan takiej reakcji, gdy podejmował decyzję o odejściu z Nowoczesnej i podpisaniu...
Grzegorz Broński
Gdy Andrzej R. zobaczył policjantów, wiedział, że odkryto popełnioną przez niego zbrodnię. Nie zamierzał skapitulować – odkręcił butlę z gazem. W wybuchu został ciężko ranny. Dopiero po latach morderca poczuł się na tyle dobrze, że mógł stanąć przed sądem – wtedy usłyszał surowy wyrok. 45-letnia Małgorzata R. była umówiona na spotkanie z krewnymi, ale się na nim nie pojawiła. To zaniepokoiło jej syna, który nie mógł się w żaden sposób skontaktować z matką. Od ojca wprawdzie usłyszał, że wyjechała, ale nie uwierzył w nieskładną opowieść. Dlatego nazajutrz – w poniedziałek 30 lipca 2012 r. – pojechał na ul. Kunickiego w Lublinie, gdzie stała kamienica należąca do ich rodziny. Jedno z mieszkań na piętrze zajmowała właśnie Małgorzata z niewiele starszym mężem Andrzejem R. Syn dobijał się...
Grzegorz Broński
Saperzy z Warszawy zabezpieczyli ładunek wybuchowy (przypominający granat) leżący przed drzwiami mieszkania. To nie była atrapa! Dlatego do akcji wkroczyli spece od zwalczania przestępczości zorganizowanej. Szybko ujęto zamachowca, odkryto też jego motywy. To był odwet zdradzanego męża. Szok musieli przeżyć lokatorzy bloku przy ulicy Sosnkowskiego na stołecznym Ursusie, gdy bladym świtem 28 czerwca 2017 r. policjanci zarządzili ewakuację ich budynku. Kilkadziesiąt osób musiało w pośpiechu wyjść na zewnątrz, bo na progu mieszkania na czwartym piętrze znaleziono dziwny przedmiot, wyglądem przypominający… granat! Nie było wiadomo, czy to atrapa, nikt nie zamierzał ryzykować. Ewakuacja przebiegła bez problemów, choć niektórym osobom – tym z czwartego piętra – musieli pomóc strażacy. Część...
Grzegorz Broński
Patryk R. został bestialsko zamordowany przez trzech młodych mężczyzn. Podczas procesu mało kto jednak pozytywnie mówił o ofierze. O dziwo, o mordercach sąsiedzi i znajomi opowiadali w superlatywach. Bo Patryk był postrachem małego miasteczka w Wielkopolsce. Dla sądu nie miało to znaczenia. Dlatego orzekł surową karę. Zapewne Czytelnicy „Gazety Polskiej” pamiętają wstrząsającą historię „linczu we Włodowie”, która swego czasu znalazła się na czołówkach mediów. Józef C., ps. „Ciechanek”, bardzo długo terroryzował mieszkańców rodzinnej wsi, groził sąsiadom śmiercią, okradał ich, był wyjątkowo agresywny. Zachowania mężczyzny nie zmieniły nawet liczne wyroki. Gdy jednak zranił śrubokrętem córkę swojej konkubiny i straszył, że zabije jej syna, mieszkańcy Włodowy nie wytrzymali. Skatowali...
Grzegorz Wierzchołowski
Na liście klientów Cezarego P., znanego jako narkotykowy diler celebrytów, oprócz aktorów, ludzi show-businessu, a nawet prostytutek, znalazły się osoby pośrednio związane z polskim życiem politycznym. Według ustaleń prokuratury oraz książki Piotra Krysiaka „Diler gwiazd”, kokainę od P. kupowali m.in. syn obecnego sędziego Trybunału Sprawiedliwości UE, syn byłego premiera oraz – co pierwsza ujawniła „GP” – były senator PO Tomasz M. Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Cezarego P. w maju 2016 roku przed nocnym klubem przy ul. Hożej w Warszawie. Miał wtedy sprzedawać kokainę biznesmenowi Jerzemu K., współpracownikowi znanego z afery podsłuchowej przedsiębiorcy Marka F. Mimo setek nagrań i innych dowodów, jakie zebrała prokuratura, „diler gwiazd” nie przyznał się do winy. Wyjaśniał, że...
Grzegorz Broński
Na liście klientów Cezarego P., znanego jako narkotykowy diler celebrytów, oprócz aktorów, ludzi show-businessu, a nawet prostytutek, znalazły się osoby pośrednio związane z polskim życiem politycznym. Według ustaleń prokuratury oraz książki Piotra Krysiaka „Diler gwiazd”, kokainę od P. kupowali m.in. syn obecnego sędziego Trybunału Sprawiedliwości UE, syn byłego premiera oraz – co pierwsza ujawniła „GP” – były senator PO Tomasz M. Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Cezarego P. w maju 2016 roku przed nocnym klubem przy ul. Hożej w Warszawie. Miał wtedy sprzedawać kokainę biznesmenowi Jerzemu K., współpracownikowi znanego z afery podsłuchowej przedsiębiorcy Marka F. Mimo setek nagrań i innych dowodów, jakie zebrała prokuratura, „diler gwiazd” nie przyznał się do winy. Wyjaśniał, że...
Grzegorz Broński
Dziewięć lat temu Sławomir Ż. zgłosił zaginięcie żony. Los kobiety bardzo długo pozostawał nieznany. Do czasu, gdy sprawą zajęli się policjanci z Archiwum X i odkryli przerażającą prawdę – Grażynę udusił mąż, a jej zwłoki zakopał w przydomowym ogródku. Niedawno morderca usłyszał wyrok. Oboje byli już w dojrzałym wieku, poznali się kilkanaście lat wcześniej, mieszkali w pomorskiej Rumi. Znajomi nie zauważyli nic niepokojącego, ale dzisiaj nie ma żadnych wątpliwości, że małżeństwo Sławomira i Grażyny Ż. nie było szczęśliwym związkiem – z powodu zachowania męża. „Co najmniej od 2000 r. przez kilka następnych lat znęcał się nad żoną fizycznie i psychicznie, m.in. bijąc ją po całym ciele” – ujawniła niedawno prokuratura, ale wcześniej dramat kobiety rozgrywał się w tajemnicy. Bo Grażyna Ż...
Grzegorz Broński
Na pozór rolnik i plantator truskawek. Naprawdę brutalny, nieznający litości bandyta. Tadeusz G., szef „gangu kantorowców”, jest odpowiedzialny – według prokuratury – za śmierć kilkunastu osób. Niby został już skazany na dożywocie, ale odkryto kolejne zbrodnie okrutnego psychopaty. „Największy zbrodniarz w powojennej Polsce”, „nawet mafie nie mają tylu ofiar na sumieniu” – tak dziennikarze komentowali początek procesu Tadeusza G. i jego kompanów, którzy niedawno zasiedli na ławie oskarżonych w Sądzie Okręgowym w Kielcach. Działalność tej bandy do dzisiaj szokuje, choć od jej rozbicia minęło sporo czasu. Lista ofiar jest bowiem bardzo długa. „To wszystko bajki” – twierdził tymczasem mężczyzna nazywany „Kilerem” (bo bez wahania mordował swoje ofiary) lub „Truskawą” (bo prowadził...
Grzegorz Broński
Schorowanego mężczyznę napadnięto, gdy wracał do domu. Młody napastnik był bardzo brutalny. Dlatego Zbigniew T. wyciągnął scyzoryk, pchnął na oślep i zranił bandziora. I został skazany, bo rzekomo przekroczył granice obrony koniecznej! Ale pojawiła się szansa na inny finał tej historii... Lipno to niewielka miejscowość w pobliżu Włocławka z zaledwie kilkunastoma tysiącami mieszkańców. To stamtąd pochodziła słynna aktorka, gwiazda niemego kina Pola Negri. Ostatnio jednak o miasteczku stało się głośno z całkiem innego powodu – wydarzeniami, do których doszło, zainteresowali się zwłaszcza... prawnicy! Zbigniew T. jest w podeszłym wieku, zbliża się już do 70., ale do kluczowych wydarzeń doszło przed pięcioma latami. Mężczyzna był już wówczas mocno schorowany, z trudem chodził, bo...
Grzegorz Broński
Był po służbie, ale ruszył na pomoc katowanemu mężczyźnie. Wtedy czterech oprychów zaatakowało policjanta, choć ten pokazał służbową legitymację. Byli bardzo brutalni, bili, kopali, grozili nożem, nawet szczuli psem. Odpuścili dopiero, gdy funkcjonariusz sięgnął po broń. Niedawno sąd „wycenił” zachowanie bandziorów. W piątkowy wieczór 8 grudnia zeszłego roku koszmarne sceny rozegrały się w pobliżu Hali Kopińskiej na warszawskiej Ochocie. Grupa mężczyzn katowała leżącego na chodniku mężczyznę. Nie reagowali na błagania kobiety, która próbowała ich uspokoić i odciągnąć od ofiary. Oni chcieli mu zrobić krzywdę... Przypadek sprawił, że w tym samym momencie w pobliżu przejeżdżał samochód kierowany przez policjanta, pracującego na co dzień w wydziale kryminalnym jednego ze stołecznych...
Grzegorz Broński
Marcin poszukiwał matki, która rzekomo trafiła do szpitala. Nigdzie jednak jej nie było. W końcu sprawdził jej mieszkanie – i tam znalazł zwłoki. Małgorzata N. został uduszona. Zrobił to drugi syn, który przez kilka dni spał na wersalce, w której schował ciało matki! Na zdjęciach z sali rozpraw widać mocno zaniedbanego mężczyznę, z dużą nadwagą, stojącego w eskorcie dwóch policjantów. Daniel N. słuchał wyroku ze zwieszoną głową. Skazano go za zbrodnię, która w ubiegłym roku przeraziła mieszkańców Częstochowy. – Zabił osobę mu najbliższą, życzliwą – podkreślił sędzia chwilę po ogłoszeniu, że morderca trafi na wiele lat do więziennej celi. Małgorzata N. mieszkała w jednym z domów na terenie częstochowskiej dzielnicy Ostatni Grosz. Kobieta miała prawie 60 lat, samotnie wychowywała...
Grzegorz Broński
Monika nie znała prawdy o przeszłości Artura, choć mieli już wyznaczoną datę ślubu. Nie wiedziała, że przyszły mąż jest mordercą, który nadal odsiaduje wyrok za zbrodnię. Tamtej soboty bandyta wyszedł na przepustkę. Odwiedził przyjaciółkę. Kilka godzin później znaleziono zwłoki Moniki i jej 3-letniego synka. W sobotnie popołudnie (8 września) Mieczysława R. rozmawiała telefonicznie z córką, ale niezbyt długo, bo młoda kobieta była mocno zdenerwowana. Później Monika K. już nie odbierała komórki. Zaniepokojona brakiem kontaktu matka pojechała na ulicę Nowowiejską w centrum Warszawy, aby sprawdzić, co się dzieje z córką i wnuczkiem, 3-letnim Oskarem. Stanęła przed drzwiami mieszkania, ale nikt nie zareagował na pukanie czy dzwonienie. Mieczysława R. od razu zwróciła uwagę, że ktoś...
Grzegorz Broński
Perfidny sposób wymyśliła para zbrodniarzy, aby znaleźć ofiarę, którą zamierzali okraść. Szukali na portalach mężczyzny preferującego wyuzdany seks. Uznali, że okradziony – ze wstydu – nie zgłosi policji rabunku. Trafili do mieszkania Waldemara M., który nie przeżył tortur. Mariusz G. ma nieco ponad 40 lat, a sporą część dorosłego życia spędził w więziennej celi, bo nie umiał (nie chciał?!) żyć uczciwie, nie robiąc komuś krzywdy... W przeszłości usłyszał wyrok za spowodowanie śmierci człowieka, miał na sumieniu też inne przestępstwa. Gdy wyszedł na wolność, nie zmienił swojego zachowania. Z kolei młodsza o niemal 10 lat Ewa K., która związała się z recydywistą, była pod jego ogromnym wpływem. Wykonywała – być może ze strachu – polecenia brutalnego mężczyzny. Jej kartoteka karna była...
Grzegorz Broński
Anna zniknęła bez śladu – jej mąż twierdził, że porzuciła rodzinę i wyjechała za granicę. Po trzech latach od jej zaginięcia Marek G. trafił jednak za kratki. Został oskarżony, a niedawno skazany za zabójstwo żony. Był... policjantem!   Na co dzień mieszkali w Czeladzi (Śląskie). Ona pracowała jako urzędniczka w państwowej instytucji, on był stróżem prawa w komendzie policji w pobliskim Sosnowcu. Anna i Marek poznali się kilkanaście lat temu poprzez internetowe forum. Zaiskrzyło. Stali się sobie bardzo bliscy, wzięli ślub, wkrótce zostali rodzicami córeczki. Pozornie byli przykładną rodziną. Niestety, ich rzekomo szczęśliwy związek dość szybko trafił na poważne przeszkody. Z relacji znajomych i krewnych wynikało, że kobieta bez reszty poświęciła się dziecku, a mężczyzna szukał...
Grzegorz Broński
Był trzeźwy, nie odurzył się narkotykami, a psychiatrzy stwierdzili, iż w pełni rozumiał, co robi. Tym bardziej przeraża zbrodnia popełniona przez 19-letniego Kamila M. Z powodu obsesyjnej zazdrości zadał byłej przyjaciółce ponad sto ciosów nożem. W ostatnim słowie – na koniec procesu – stwierdził, że musi być jak najdłużej izolowany. „Bo jestem niebezpieczny” – ostrzegał nastoletni morderca.    Oficer dyżurny komendy w Ząbkowicach Śląskich musiał być bardzo zaskoczony, gdy wczesnym popołudniem 9 stycznia ub.r. pojawił się tam młody mężczyzna, który chciał przekazać wstrząsającą informację. Nastolatek Kamil M., mieszkaniec wsi koło miasteczka na Dolnym Śląsku, zdradził, że kilka godzin wcześniej zabił przyjaciółkę. Opis zbrodni szokował. Tak bardzo, że aż trudno było uwierzyć...
Grzegorz Broński
Helmut K. miał 77 lat, był niedołężnym, schorowanym człowiekiem. Potrzebował pomocy. Jerzy R. obiecał go wspierać, ale to on stał się głównym podejrzanym, gdy znaleziono zwłoki staruszka. Sąd wysłał zbrodniarza do więzienia na ćwierć wieku. W poniedziałkowe południe 4 kwietnia 2016 r. przypadkowy przechodzień szedł ulicą Wybrzeża Armii Krajowej w Gliwicach, która ciągnie się wzdłuż rzeki Kłodnica. Nagle zauważył leżącą na brzegu walizkę. Była na wpół otwarta i wystawały z niej ludzkie zwłoki. Natychmiast powiadomił służby, a śledczy zabezpieczyli miejsce makabrycznego odkrycia. Z walizki wyciągnięto zwłoki mężczyzny. Miał skrępowane sznurem ręce i nogi, był ubrany, ale w kieszeniach nie znaleziono żadnych dokumentów czy przedmiotów, które pozwoliłyby zidentyfikować zmarłego. Dlatego...
Grzegorz Broński
Wątpliwości co do źródeł finansowania Fundacji Otwarty Dialog, a także przeszłości jej szefowej Ludmiły Kozłowskiej, pojawiały się od dawna. Nie tylko w Polsce. Najnowsza publikacja ukraińskiego dziennikarza Andrija Bożenko zawiera nieznane wcześniej wątki. Sugeruje on, że szefowa FOD została przed laty zwerbowana przez rosyjskie służby specjalne, a nawet stworzono dla niej „legendę-przykrywkę”. Fundacja Otwarty Dialog bywała wielokrotnie obiektem zainteresowania dziennikarzy, chociażby po opublikowaniu przez analityka Marcina Reya głośnego raportu o powiązaniach FOD (o tym za chwilę). Dotychczas jednak zarzuty stawiane fundacji ograniczały się do sfery publicystycznej, a szefowa FOD Ludmiła Kozłowska w dalszym ciągu bez przeszkód brylowała w polskich mediach lub na europejskich...
Grzegorz Broński
Dmitrij A. przemycał z Kaliningradu papierosy i sprzedawał mieszkającej po drugiej stronie granicy emerytce Dominice P. Niestety, tamtego dnia doszło między nimi do kłótni, która miała tragiczny finał. Pościg za zbrodniarzem trwał dwa miesiące. W końcu Rosjanin wpadł na przejściu granicznym. Niedawno usłyszał wyrok. Dominika P. na co dzień mieszkała w Dobrym Mieście koło Olsztyna. 69-letnia kobieta żyła samotnie w niepozornym domku przy ulicy Jeziorańskiej, a do emerytury dorabiała, handlując papierosami bez polskich znaków akcyzy. Oczywiście, pochodzącymi z przemytu z Rosji. Jednak był to drobny, pokątny handelek, a nie interes przynoszący krocie. Nikt nie sądził, że z tego powodu może dojść do tak wielkiego dramatu. Na początku maja zeszłego roku syn Dominiki P. nabrał obaw, że z...
Grzegorz Broński
Agnieszka chciała odejść od męża. Dariusz nie mógł się z tym pogodzić. Dlatego samodzielnie (dzięki informacjom z internetu) skonstruował ładunek wybuchowy i podłożył pod samochód żony. Kobieta miała jednak wyjątkowe szczęście – do eksplozji nie doszło. O wydarzeniach sprzed nieco ponad roku informowały media w całym kraju, bo bez wątpienia były wyjątkowe. I wywoływały przerażenie… Nie tylko wśród osób, które przez przypadek mogły paść ofiarami rodzinnych kłótni. Agnieszka to mająca nieco ponad 40 lat nauczycielka w Warlubiu, niewielkiej miejscowości koło Świecia. W poniedziałkowy poranek 12 czerwca pojechała do pracy swoim citroënem berlingo. Bez problemów pokonała drogę z domu przed gmach szkoły i zatrzymała samochód na parkingu. Wysiadła z auta i zamierzała iść na lekcje, ale...
Grzegorz Broński
Przez kilka lat Aleks była doskonale znana wśród wolontariuszy fundacji wspierających ludzi chorych. I podziwiana... Bo nie tylko sama walczyła z nowotworem (rzekomo miała glejaka mózgu), lecz także wspierała innych. To jednak było ohydną grą. Aleks okazała się Aleksandrą, zdrową kobietą, cyniczną oszustką. Pod koniec lipca zeszłego roku na facebookowym profilu poznańskiej fundacji Drużyna Szpiku ujawniono fakty, które wstrząsnęły dosłownie całą Polską. „Ostatnio było dość głośno w mediach o oszustwach. Fałszywych podopiecznych i fałszywych zbiórkach. To ten rodzaj spraw, o których się słyszy, czyta, ale liczy się na to, że nas takie sytuacje ominą… Z przykrością niestety musimy przyznać, że dotknęło to i nas…” – napisano we wspólnym oświadczeniu trzech fundacji, z których pomocy...
Grzegorz Broński
Ich małżeństwo legło w gruzach – kłótnie wybuchały niemal codziennie, dochodziło do przemocy, rozwód był jedynie kwestią czasu. Jednak gdy znaleziono ciało Anny, prokuratura uznała, że kobieta targnęła się na własne życie i śledztwo umorzono. Dopiero po ponad dwóch latach odkryto, iż doszło do zbrodni. Mąż ofiary został skazany za zabójstwo. Tragedia rozegrała się w domu przy ulicy Hauke-Bosaka w Starachowicach. Jedno z mieszkań zajmowali małżonkowie Kamil i Anna T. To w nim wieczorem 5 maja 2014 roku w łazience znaleziono ciało 30-letniej Anny. Miała na szyi zaciśniętą pętlę ze sznurka, a  jego koniec był przywiązany do kaloryfera. Nie żyła od wielu godzin. Makabrycznego odkrycia dokonał rzekomo – jak wtedy sądzono – jej mąż, który jednak nie wezwał służb i uciekł z mieszkania....
Grzegorz Wierzchołowski
Firma byłego senatora PO Tomasza M., którego nazwisko pojawia się na liście najbardziej znanego dealera narkotyków w Polsce, miała – jak się okazuje – szczególny wkład w zwycięską kampanię wyborczą Platformy w 2007 r. Co więcej, ze spółką M. związane były żony najbardziej znanych polityków dzisiejszej „totalnej opozycji”. „GP” ujawniła dwa tygodnie temu, że Tomasz M. pojawia się w aktach sprawy Cezarego P., znanego szerzej jako „dealer celebrytów”, który od lat dostarczał narkotyki ludziom ze świata show biznesu, polityki i sportu. Nasze ustalenia potwierdziliśmy w prokuraturze. „W akcie oskarżenia skierowanym przeciwko Cezaremu P., Tomasz M. został wskazany w treści zarzutów przeciwko Cezaremu P. jako osoba, której oskarżony Cezary P. sześciokrotnie w okresie od końca listopada...
Grzegorz Broński
Firma byłego senatora PO Tomasza M., którego nazwisko pojawia się na liście najbardziej znanego dealera narkotyków w Polsce, miała – jak się okazuje – szczególny wkład w zwycięską kampanię wyborczą Platformy w 2007 r. Co więcej, ze spółką M. związane były żony najbardziej znanych polityków dzisiejszej „totalnej opozycji”. „GP” ujawniła dwa tygodnie temu, że Tomasz M. pojawia się w aktach sprawy Cezarego P., znanego szerzej jako „dealer celebrytów”, który od lat dostarczał narkotyki ludziom ze świata show biznesu, polityki i sportu. Nasze ustalenia potwierdziliśmy w prokuraturze. „W akcie oskarżenia skierowanym przeciwko Cezaremu P., Tomasz M. został wskazany w treści zarzutów przeciwko Cezaremu P. jako osoba, której oskarżony Cezary P. sześciokrotnie w okresie od końca listopada...
Grzegorz Broński
Edward D. przez długie lata pił na umór, każdy grosz przehulał, ale co najgorsze – katował żonę. Jego dorosły syn Zbigniew chciał dać ojcu nauczkę, gdy ten po raz kolejny pobił matkę. Niestety, finałem ich spotkania stała się brutalna zbrodnia. W środowe popołudnie, 8 lutego 2017 r., strażacy otrzymali wezwanie do pożaru w Rębielicach Królewskich, wsi na Śląsku. Gdy dotarli na miejsce, szybko opanowali sytuację, bo ogień nie zdołał objąć całego gospodarstwa. Nagle zauważyli na śniegu brunatne ślady. Nie mieli wątpliwości – to plamy krwi. Prowadziły od domu, który przed chwilą płonął, do studni na podwórzu. Zajrzeli do jej środka i znaleźli zwłoki gospodarza, 65-letniego Edwarda D. Gdy wyciągnięto ciało, od razu wykluczono nieszczęśliwy wypadek – mężczyzna miał bowiem wiele ran...
Grzegorz Broński
Nerwowo było w ostatnich dniach w niektórych urzędach, sądach i firmach, gdy w Internecie zaczęły krążyć zdjęcia ze zrujnowanej obory w podwarszawskiej wsi, pokazujące stertę zniszczonych, nadpalonych papierów. Pozornie nic ciekawego. Ale gdy się uważniej im przyjrzano... Sądowe akta, urzędnicze kwity z nazwiskami petentów lub numerami aut, a nawet... karty wyborcze. – Dla mnie to makulatura – twierdzi szefowa firmy badawczej, która miała te dokumenty. Ciekawe, czy to przekona prokuratora? W Gołaszewie, malutkiej wsi koło Ożarowa Mazowieckiego, mieszka zaledwie sto osób. Do niedawna żyli spokojnie, z dala od zgiełku, i nikt im nie zawracał głowy. Nagle pojawiły się we wsi tabuny obcych. Prokuratorów, mundurowych, dziennikarzy. Pewnie jakiś tajniak też zajechał, bo afera wydawała się „...
Grzegorz Broński
Józef F. pojechał na targ sprzedać prosięta, na miejsce jednak nie dotarł. Samochód ze zwłokami mężczyzny znaleziono zatopiony w rzece. Szybko wykluczono nieszczęśliwy wypadek – to było bestialskie zabójstwo. Poszukiwania oprawców trwały długo, ale w końcu trafili za kratki. Także brat i matka jednego z morderców. 66-letni rolnik prowadził gospodarstwo we wsi Tarnówki (Wielkopolska). Józef F. hodował świnie, a część z nich sprzedawał na targu w pobliskim Grabowie. W środę 9 marca 2016 r., bladym świtem, zapakował prosiaki na przyczepkę i citroënem berlingo pojechał ubić interes. Niestety, do celu nie dotarł, do domu również nie wrócił i nie nawiązał żadnego kontaktu z najbliższymi. Sam także nie odbierał telefonu. Sytuacja była wyjątkowa i dlatego krewni szybko podnieśli alarm, a...
Grzegorz Broński
Tomasz M., były senator PO, a dziś znany biznesmen, był zdaniem śledczych klientem Cezarego P., tzw. „dilera celebrytów”, który handlował kokainą. Według ustaleń prokuratury, handlarz sześciokrotnie przekazywał Tomaszowi M. dawki tego narkotyku. Fakt ten rzuca nowe światło na zarzuty, które kieruje wobec ekspolityka jego żona. Zatrzymanie Cezarego P. w kwietniu 2016 r. przez Centralne Biuro Śledcze Policji było szokiem dla wielu osób z tzw. warszawki. Mężczyzna od lat dostarczał narkotyki ludziom ze świata show biznesu, polityki, sportu... Jego kokaina nie była tania – zazwyczaj 500 zł za działkę – ale rzekomo bardzo dobrej jakości. Na brak klientów Cezary P. nie narzekał. Ci ostatni byli w centrum zainteresowania mediów. Gdy zakończono śledztwo i skierowano akt oskarżenia, osoba...
Grzegorz Wierzchołowski
Tomasz M., były senator PO, a dziś znany biznesmen, był zdaniem śledczych klientem Cezarego P., tzw. „dilera celebrytów”, który handlował kokainą. Według ustaleń prokuratury, handlarz sześciokrotnie przekazywał Tomaszowi M. dawki tego narkotyku. Fakt ten rzuca nowe światło na zarzuty, które kieruje wobec ekspolityka jego żona. Zatrzymanie Cezarego P. w kwietniu 2016 r. przez Centralne Biuro Śledcze Policji było szokiem dla wielu osób z tzw. warszawki. Mężczyzna od lat dostarczał narkotyki ludziom ze świata show biznesu, polityki, sportu... Jego kokaina nie była tania – zazwyczaj 500 zł za działkę – ale rzekomo bardzo dobrej jakości. Na brak klientów Cezary P. nie narzekał. Ci ostatni byli w centrum zainteresowania mediów. Gdy zakończono śledztwo i skierowano akt oskarżenia, osoba...
Grzegorz Broński
Jeszcze niedawno stał na straży naszego bezpieczeństwa – Robert J. był zawodowym żołnierzem, nawet jeździł na zagraniczne misje. Niestety, zaczął pić... Dzisiaj przebywa w więziennej celi z wyrokiem za brutalne zabójstwo kobiety. Elżbieta K. miała 58 lat i mieszkała w Giżycku. Pomimo wieku – w tej branży mocno podeszłego – nadal parała się najstarszym zawodem świata. Mówiąc wprost – była prostytutką. Działała na własny rachunek, bez żadnego „opiekuna”, a klientów przyjmowała w wynajmowanym mieszkaniu przy ulicy Mickiewicza. Starała się dbać o własne bezpieczeństwo i dotychczas unikała poważniejszych problemów, ale nie była w stanie przewidzieć, że krzywda spotka ją z najmniej oczekiwanej strony... Agnieszka (imię zmienione) przyjaźniła się z Elżbietą od dawna. To właśnie ona...
Grzegorz Broński
Pozornie był to brawurowy, wręcz bezczelny napad, a bandyci ukradli pół miliona złotych. Śledczym coś jednak nie pasowało, drobiazgowo analizowali zeznania, miesiącami obserwowali „ofiarę” i jej koleżków, w końcu odkryli, że rabunek sfingowano, a główne role odegrali w nim konwojenci. Zresztą nie był to ich jedyny numer. Przy ulicy Bukowskiej, drodze wylotowej z Poznania, działa King Cross Marcelin – popularne wśród mieszkańców stolicy Wielkopolski centrum handlowe. Typowe, z restauracjami, butikami, sklepami – w każdym z tych punktów klienci codziennie zostawiają spore sumy. Dla bezpieczeństwa personel nie błąka się z gotówką. Utargi odbierają konwojenci z profesjonalnej firmy. Ta praktyka długo dawała efekty i obywało się bez przykrych niespodzianek. Ale w końcu zawiodła... Późnym...
Grzegorz Broński
Gdy znaleziono ciała Andrzeja i Anny, nie wykluczano, że do rodzinnego dramatu doszło w wyniku tzw. samobójstwa rozszerzonego. Okazało się jednak, że zabójca próbował upozorować tragiczny finał kłótni małżonków. Głównym podejrzanym został Marek S. – bliski znajomy ofiar, ostatni ich rozmówca, a przede wszystkim dłużnik. W internecie można obejrzeć fotografie 51-letniego Marka S. – mężczyzny nieco korpulentnego, w eleganckich okularach, z krótko przystrzyżonymi, szpakowatymi włosami, zadbanym wąsem. Swoim wyglądem zapewne jeszcze niedawno wzbudzał zaufanie, ale na ostatnich zdjęciach zawsze jest w eskorcie policjantów, bo były robione na sądowej sali rozpraw, gdy zasiadał na ławie oskarżonych. Ten z pozoru sympatyczny człowiek został skazany za dokonane z premedytacją brutalne...
Grzegorz Broński
„Bo zdradzę naszą tajemnicę” – odgrażał się Bogdan G. przyjaciółce, gdy Monika S. wezwała policjantów, bo pijany mężczyzna wszczął w jej mieszkaniu awanturę. I opowiedział mundurowym o dramacie sprzed ponad 20 lat. O tym, jak z zimną krwią – niemalże na oczach kobiety – zamordował jej ojca, a ciało poćwiartował. Historia, której epilog właśnie się rozgrywa na sali rozpraw warszawskiego sądu, miała początek bardzo dawno temu. Nikt wówczas nie przypuszczał, że dojdzie do tak makabrycznej zbrodni. Na stołecznym Grochowie, w wieżowcu przy ulicy Ostrobramskiej, mieszkała (w latach 90. i wcześniej) rodzina S. Najmłodsza Monika miała ciężkie dzieciństwo. Trudno je nazwać szczęśliwym, choć początkowo zapewne była zbyt mała, aby rozumieć, co się dzieje. Z upływem czasu jednak jej sprzeciw wobec...
Grzegorz Broński
Na ławie oskarżonych zasiadł Mariusz M., którego oskarżono o zabójstwo kolegi. Motywem zbrodni dokonanej z zimną krwią były pieniądze. Ofiara została zwabiona w pułapkę i zginęła, bo domagała się zwrotu długu. Bezwzględnym mordercą okazał się... policjant! Strzelał ze służbowej broni. Pierwszego dnia 2017 roku niektórzy zapewne jeszcze odpoczywali po szaleństwach sylwestrowej nocy, ale pewna kobieta ruszyła wczesnym popołudniem na spacer. Po prostu chciała odetchnąć świeżym powietrzem, nie miała konkretnego celu. Tak dotarła do lasu koło Strzegocina (okolice Kutna). Nagle między drzewami dostrzegła samochód. Widok auta stojącego w tym miejscu nie był normalnym obrazkiem, dlatego z ciekawości podeszła bliżej. I odkryła wstrząsającą zbrodnię. Przerażona wezwała policję. Na tylnej...
Grzegorz Broński
Piotr R. długo szykował ucieczkę z aresztu. Miał drobiazgowy plan, pieniądze, wspólników na wolności... I zdołał zbiec w spektakularny sposób. Krótko jednak cieszył się świeżym powietrzem. Bo nie wziął pod uwagę jednego – że w pościg za nim ruszą „łowcy głów”. Wydarzenia, które rozegrały się w piątkowe popołudnie 26 maja zeszłego roku, postawiły na nogi policjantów w całej Warszawie. Z konwoju uciekł bowiem przestępca, 43-letni Piotr R., skazywany w przeszłości za liczne oszustwa i fałszerstwa dokumentów. Miał już wyroki na koncie, ale jeszcze toczyły się inne procesy i śledztwa. Tamtego dnia recydywistę przetransportowano na kolejne przesłuchanie. Nagle w trakcie składania wyjaśnień zaczął się on uskarżać na złe samopoczucie. W efekcie trafił – oczywiście w eskorcie mundurowych –...
Grzegorz Broński
Krzysztof Ł. interweniował, gdy doszło do włamania na osiedlu w Malborku. Zobaczył przestępcę i ruszył w pościg. Padły strzały, jedna z kul trafiła Mariusza W. – złodziej został poważnie ranny, do końca życia będzie jeździł na wózku inwalidzkim. A sąd skazał ochroniarza. Zbliżało się Boże Narodzenie – większość mieszkańców Malborka myślami była już przy wigilijnej kolacji. 22 grudnia 2015 r. nie wszystkim jednak udzieliła się świąteczna atmosfera. Mariusz W. pojawił się na Wielbarku – osiedlu domów jednorodzinnych, zazwyczaj spokojnym zakątku. Młody, 29-letni mężczyzna szukał tam okazji do „zarobku”. Był złodziejem i wypatrywał nieruchomości, której właściciele gdzieś wyjechali. W końcu znalazł cel. Zdołał wejść na teren jednej z posesji. I tym samym popełnił fatalny błąd......
Grzegorz Broński
Spokój szczęśliwej rodziny został brutalnie zniszczony, gdy do ich domu, w środku nocy, wtargnął 22-letni Eryk J. W amoku, bez litości, dźgał nożem swoje ofiary. Nie oszczędził nawet Natalii, która wkrótce miała urodzić jego dziecko. Tych dwoje udało się uratować. Niestety, nie wszyscy przeżyli atak szaleńca. Na zdjęciach sprzed kilku tygodni widać młodą kobietę, która z miłością tuli nowo narodzonego synka. Delikatnie, z czułością trzyma chłopczyka na rękach. W tej chwili 25-letnia Natalia K. wygląda na bardzo szczęśliwą. Jak gdyby nic złego się nie stało... Nie sposób jednak nie zauważyć blizn na jej twarzy. To dowód, że niedawno przeszła ciężką operację. Jedna ciągnie się przez cały policzek, inna jest na szyi. Jeszcze bardzo długo nie pozwolą jej zapomnieć o koszmarze, który...
Grzegorz Broński
„Słyszał jej krzyki, wołania, ale pozostał całkiem niewzruszony, wrzucił ją do studni” – mówił sędzia w uzasadnieniu wyroku. Chwilę wcześniej ogłoszono, że Wojciech P. do końca życia będzie przebywał w więziennej celi. Za bestialskie zabójstwo matki. Tragedia rozegrała się w nocy z 18 na 19 marca ubiegłego roku, w Złotnikach, niewielkiej miejscowości koło Poznania. Naocznych świadków dramatycznych wydarzeń wprawdzie brakowało, ale zbrodnię odkryto już nazajutrz. Bo znajomi 61-letniej Marii P. nie mogli się z nią skontaktować i pełni niepokoju pojechali do jej domu. Zastali tylko syna, 36-letniego Wojciecha. Zapytali go, co się dzieje z matką. – Wrzuciłem ją do studni – odpowiedział. Po chwili niby zaczął płakać, ale równocześnie poprosił o kupno... paczki papierosów. Wkrótce...
Grzegorz Broński
Grażyna H. zaginęła po wyjściu z domu. Przez długie lata tajemnicą pozostawał los bogatej mieszkanki Krakowa. Nikt nie wiedział, że jej zwłoki znaleziono u zbocza góry i spoczęła w anonimowej mogile. Teraz prokuratura twierdzi, jakoby kobieta padła ofiarą zbrodni, a zabójcą był jej syn. Fakty niedawno ujawnione przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie i słynny wydział policji nazywany Archiwum X są wstrząsające – wprawdzie zwrot „jak scenariusz filmu sensacyjnego” jest mocno nadużywany, ale w wypadku tej historii pasuje idealnie. Na dodatek, mającej wiele zwrotów akcji. Niestety, brakuje najważniejszego – szczęśliwego finału. Dramat zaczął się w 2004 r. w lipcu. Grażyna H., 39-letnia mieszkanka krakowskich Grzegórzek pochodząca z dość majętnej rodziny, wyszła z domu, aby zrobić drobne...
Grzegorz Broński
Agata otrzymała jeden cios nożem. Śmiertelny! Za zabójstwo skazano koleżankę ofiary. Wiktoria nigdy nie przyznała się do winy, ale sąd nie miał wątpliwości – dziewczyna była zafascynowana śmiercią i patrzeniem na ból innych. Prokurator, która doskonale zna akta z materiałem dowodowym dotyczącym wstrząsającej zbrodni, niedawno przyznała, że w swojej długiej karierze zawodowej z podobną sprawą jeszcze się nie spotkała. – Daleka byłabym od nazwania jej „zabójstwem na żądanie” – podkreśla. A takie określenia w mediach się pojawiały. Mężczyzna, który 22 lutego 2015 r. spacerował po nadmorskim parku w Brzeźnie (dzielnica Gdańska), natknął się na zwłoki dziewczyny. Gdy na miejsce dotarła ekipa śledcza, podejrzenia, iż doszło do zbrodni, stały się najbardziej prawdopodobne – na ciele ofiary...
Grzegorz Broński
Miał sporo na sumieniu, bez wątpienia był niebezpiecznym człowiekiem, ale zaprzeczał, aby popełnił zabójstwo, za które został skazany na dożywocie. W śledztwie dotyczącym bestialskiej zbrodni popełniono jednak koszmarne błędy. Po latach odkryto, że pomylono się przy identyfikacji ciała ofiary. I to dopiero wtedy, gdy do zbrodni przyznał się ktoś inny. Niektórzy porównują wstrząsające historie Tomasza Komendy i Jacka Wacha (zgodził się na podawanie nazwiska). Obaj bowiem zostali skazani za brutalne zabójstwo, którego nie popełnili, a w konsekwencji błędów prokuratury i sądów na długo trafili do więzienia z piętnem mordercy. Wbrew pozorom ich losy są jednak zdecydowanie odmienne. Nie tylko z powodu znacznej różnicy wieku. Przede wszystkim Komenda przed zatrzymaniem przez policję...
Grzegorz Broński
Andrzej Czabański w bestialski sposób zamordował przyjaciółkę, próbował też zabić jej córki. Za potworną zbrodnię usłyszał wyrok: kara śmierci. Mężczyzna został powieszony w krakowskim więzieniu 21 kwietnia 1988 r., czyli niemal dokładnie trzydzieści lat temu. To była ostatnia egzekucja wykonana w Polsce. Nie wyróżniał się niczym szczególnym wśród mieszkańców Tarnowa. Był po prostu przeciętny. Andrzej Czabański (rocznik ’59) wprawdzie miał drobne grzeszki na sumieniu, gdyż jako nastolatek dokonał włamania, ale po tym incydencie nie wchodził w konflikt z prawem. Uczciwie pracował, a z cenionym fachem w ręku – kierowca mechanik – bez trudu znajdował dobrze płatne zajęcie. Później założył rodzinę, został ojcem córeczki, wspierał żonę w prowadzeniu sklepu. Nie należeli do bogaczy, ale nie...
Grzegorz Broński
Rosjanin zamordował Adama K., jego żonę i malutką córeczkę. Zaledwie 16-miesięczną dziewczynkę zastrzelił, bo – jak przyznał policjantom – „dziecko wyło”. Dlaczego Samir S. popełnił tak potworną zbrodnię? Do dziś nie znaleziono jednoznacznej odpowiedzi. Jedno jest pewne. Resztę życia zwyrodnialec spędzi w więziennej celi. Od przerażających wydarzeń minęło niemal dokładnie pięć lat, a nadal nie sposób o nich mówić lub pisać bez emocji. Udzieliły się one również sędziom, którzy orzekali w tej sprawie i nie mieli wątpliwości, że mężczyzna zasiadający na ławie oskarżonych jest winien. W uzasadnieniach wyroków padały mocne słowa. „Chyba nawet nie można tu mówić o zezwierzęceniu, bo w przyrodzie wśród zwierząt takie zachowania nie należą do sytuacji częstych” – mówił jeden z sędziów. 14...
Grzegorz Broński
Tomasz K. zapewniał, że nikogo nie skrzywdził, ale został skazany na ćwierć wieku w więziennej celi za bestialskie zabójstwo 15-letniej Małgorzaty. Odsiedział większość wyroku. Teraz okazało się, że jest niewinny. Ta historia szokuje. Także prawników. A jednak wydarzyła się naprawdę. Tomasza K. uznano za winnego gwałtu i śmierci nastolatki – zamordowanej w sylwestrową noc przed ponad dwudziestoma laty. Przez cały ten czas skazany powtarzał, że nie zrobił nic złego, ale nikt (poza matką ufającą synowi) nie chciał go słuchać. Tymczasem... „Zgromadzony nowy, obszerny materiał dowodowy podważający dowody, jakie legły u podstaw wydania wyroku skazującego wobec Tomasza K., doprowadziły do przekonania, że Tomasz K. nie ma związku ze zbrodnią, za którą został skazany” – podała na początku...
Grzegorz Broński
Łukasz R. sądził, że jest sprytny. Przez kilka miesięcy nawet udawało mu się oszukiwać pracowników Narodowego Banku Polskiego. W końcu jednak odkryli, że ktoś w niecodzienny sposób przerabia 200-złotowe banknoty. Finał historii okazał się fatalny dla kombinatora. W połowie 2016 r. pracownicy Narodowego Banku Polskiego w Warszawie – z Wydziału Ekspertyz Departamentu Emisyjno-Skarbcowego (do ich zadań należy tworzenie opinii o uszkodzonych znakach pieniężnych) – zwrócili uwagę na banknoty, które trafiały do centrali z oddziałów w całej Polsce. Zaniepokoiły ich dwusetki, które wymieniano, bo rzekomo uległy zniszczeniu. Formalnie wszystko było zgodnie z prawem, bo istnieje zarządzenie prezesa NBP pozwalające wymienić zniszczony pieniądz na nowy o tym samym nominale – pod warunkiem, że...

Pages