Dawid Wildstein

Dawid Wildstein
Jadąc autobusem komunikacji miejskiej w Warszawie, zostałem uraczony przez znajdujące się w nim ekrany sielskim obrazkiem. Hanna Gronkiewicz-Waltz z troskliwym uśmiechem kochającej córki tuliła się do starszej kobiety – jednej z bohaterek Powstania Warszawskiego. Podpis pod ujęciem brzmiał jakoś tak: „Nasz wspaniały ratusz zajmuje się bohaterami” itd. Pomyślałem, że dużo prawdziwszym obrazkiem pokazującym, jak naprawdę wygląda twarz ekipy, która od lat rządzi Warszawą, byłaby Gronkiewicz-Waltz tuląca się do… morderców Jolanty Brzeskiej. Nadal pozostających na wolności, nadal bezkarnych. Po miesiącach prac komisji reprywatyzacyjnej, śledztw – zarówno dziennikarzy, jak i obywateli – jest już dla wszystkich jasne, a i nawet już sami oskarżeni nie bardzo się z tym kryją, że lata rządów tzw...
Dawid Wildstein
Wojna o Sąd Najwyższy staje się coraz ostrzejsza. Już nawet sam SN przyznaje, że w walce o zachowanie dotychczasowego składu osobowego posunął się tak daleko w interpretacji prawa, iż de facto stworzył je na nowo. Tym samym łamiąc stare prawo. Oczywiście zaraz może paść zarzut – przecież to wszystko zaczął PiS, łamiąc zasadę trójpodziału władzy i usiłując zmienić zasady funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Faktycznie, trójpodział władzy jest bardzo ważnym elementem każdej demokracji. Ale jednocześnie każda reforma wymiaru sprawiedliwości musi ten podział zaburzać, ponieważ uznanie konieczności zmian zawiera także tezę, że patologie są tak mocne, iż instytucje same sobie z nimi nie poradzą. A wiara, że wymiar sprawiedliwości jest ostatecznie i w sposób odwieczny idealny, jest nie...
Dawid Wildstein
Zmarła Kora. O jej poglądach i afiliacjach środowiskowych czy politycznych można wiele mówić, ale niezależnie od naszych sympatii czy antypatii, była to wspaniała artystka, która głęboko naznaczyła polską scenę muzyczną. I dla wielu z nas jej piosenki były towarzyszami dzieciństwa, młodości. Za to należy się Korze szacunek. Dlatego ze smutkiem i jednak ze zdziwieniem (jak to jest, drodzy Czytelnicy, że w tym całym syfie, który jest udziałem totalnych, oni wciąż i wciąż sięgają dna, by potem zaskoczyć nas pukaniem od spodu?) obserwowałem to, co wyczyniają nad jej trumną politycy i „autorytety” związane z totalną opozycją. Można powiedzieć, że okazali się totalnymi hienami. Od razu zaczęli robić na śmierci Kory politykę. Nawet jednego dnia nie odczekali. Przyznam szczerze, że to tempo...
Dawid Wildstein
Niby wszystko to zabawne. Bo jak ich traktować poważnie? Klauny przemycające bojówkarzy w bagażnikach. Idioci bazgrolący sprejem po elewacji Sejmu, akty wandalizmu na jego terenie. Wyliczać dalej? Groteskowe posłanki czy (wybaczcie szczerość) ewidentnie pijani bądź naćpani posłowie odmieniający przez wszystkie przypadki słowa: „nazizm”, „faszyzm”, „konstytucja”. Nie można nie wspomnieć o morderczym toi toiu, który dokonał nieudanego zamachu terrorystycznego na posła Brejzę, oraz o naszej ekspertce od historii, a zwłaszcza od konstytucji – to prawdziwy mózg ostateczny totalnej opozycji – czyli Kindze Gajewskiej. Zresztą widzieliśmy to już wcześniej, podczas ciamajdanu i puczu żenady. Oni są po prostu konsekwentni w byciu cyrkowymi pajacami. Tyle że po zdrowym śmiechu z tej groteski...
Dawid Wildstein
Platon uczył mnie elfickiego języka. Był surowy i brodaty, ale z jego słów przebijała szorstka czułość. Pamiętam, gdy jedliśmy ostrygi (z Bretanii – N12) i wpadła Arendt z kawiorem z żółwia. To była kawiarnia w Wiedniu. Wiecie. Tam, gdzie Roth. Ten Roth. Pisał swoje opowiadanie o karle. Nie o Kaczyńskim. Hi, hi. No i Hanka (tak ją nazwaliśmy)... O co chodzi? To oczywiście kpina z Rafała Trzaskowskiego i jego wypocin na Facebooku, w których opowiada o tym, jak Bronisław Geremek uczył go cywilizacji europejskiej. Nie czytaliście Państwo? Mniej więcej styl tego, co napisałem na początku. Serio. Nie tyle egzaltacja, ile raczej potworna bucerka. Aż się chce zapytać, czy Geremek uczył go też mrożenia funduszy dla Polski w budżecie Unii Europejskiej i zadawania się z HGW oraz jej kolegami od...
Dawid Wildstein
Politycy opozycji i usłużni dziennikarze prześcigają się w próbie udowodnienia, że wspólne wystąpienie Morawieckiego i Netanjahu to jednocześnie zupełnie nieistotny gest polityczny oraz ostateczny upadek nie tylko polskiej dyplomacji, lecz także Polski w ogóle. Obserwujemy też zaskakujące sojusze – na przykład okazuje się, jak to ładnie zauważył Piotr Gursztyn, że wspólnym językiem o zmianach w ustawie o IPN mówi izraelski instytut Yad Vashem oraz... polska skrajna prawica. W obu wypadkach są one postrzegane jako ostateczna katastrofa. Co nam pokazuje ten bełkot, jaki wylał się w tej sprawie? Sytuacja jest prosta. Fakt, że Netanjahu jest tak atakowany za tę deklarację, pokazuje, jak wielkim jest ona sukcesem Polski. Słowa o winie Niemiec, o antypolonizmie oraz o polskich Żydach mogą...
Dawid Wildstein
Wdałem się ostatnio w publiczną (na Twitterze) dyskusję z dziennikarzami „GW”. Ci zaczęli mnie przekonywać, że aktualnie w Polsce rządzi nazizm. Nie że PiS jest zły, szkodliwy czy nieskuteczny. Tu jeszcze jest możliwa polemika. Nie – oni de facto twierdzili, że Adolf Hitler dzierży władzę. Psychiatryk? Tak. Niewarte dyskusji? Tak. Ale jednocześnie zdałem sobie wtedy sprawę – jak większość moich znajomych, i lewicowych, i prawicowych – jak reaguję, gdy słyszę określenie „nazizm”. Ot, wzruszeniem ramion i pełnym politowania spojrzeniem. Do tego stopnia ta banda wariatów zużyła te odniesienia historyczne. Zresztą tak się ma rzecz nie tylko z kwestiami II wojny światowej. Ostatnio cały polski internet obiegły zdjęcia z zabawnymi komentarzami. Mieliśmy polskiego bramkarza z podpisem: „Jak...
Dawid Wildstein
Z „GW” jest jak z neonazistami czy neostalinistami. Niemniej nadal to, co sobą reprezentują, jest tak obrzydliwe i podłe, że nie powinniśmy tego bagatelizować. Co więcej, zaistniała pewna zbieżność między „GW” a wielbicielami Adolfa – i o tym będzie ten felieton. Neonaziole w większości zmądrzały. Minęły czasy ostentacyjnego wielbienia nazizmu. Zamiast tego zaczęło się niuansowanie. Że ten nazizm może nie był zbyt fajny, ale bez przesady. Że to wszystko czarna legenda, że Holocaust był nieznaczącym elementem bądź go w ogóle nie było. Taka postawa jest oczywiście piętnowana. Jest to próba zakłamania historii, relatywizacja potwornego zła, splunięcie na groby ofiar. W części krajów jest to penalizowane i nazywane kłamstwem oświęcimskim. A tymczasem okazuje się, że w Polsce wciąż są...
Dawid Wildstein
Na Krzysztofa Ziemca spadła fala krytyki za jego słowa sprzed pół roku o dziennikarzach. Najgłośniej darło się środowisko „Wyborczej”. Chyba ciężko wyobrazić sobie lepszy kabaret niż dziennikarzy „GW” ferujących wyroki o tym, kto jest niezależny i czym jest wolność słowa. Ale zostawmy tę kiepską komedię. Słowa Ziemca o kryzysie dziennikarstwa są prawdą. I tu swoje grzechy mają i lewa, i prawa strona. Kryzys ten nie jest zresztą polską specyfiką. Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje na Zachodzie. Dziennikarze, w większości, uznali, że ich misją nie jest relacjonowanie rzeczywistości, ale jej tworzenie. Więcej – wyszli z założenia, że wolno im cenzurować prawdę, jeśli jej znajomość może przynieść niepożądane efekty. Ta pozycja quasi-bóstw widoczna jest szczególnie, gdy spojrzeć na...
Dawid Wildstein
O Nitrasie znów jest na chwilę głośno. Na posła została nałożona kolejna kara finansowa. Tym razem polityk Platformy Obywatelskiej dostał po kieszeni za chamskie wrzaski i ciągłe zakłócanie sejmowego wystąpienia premiera Morawieckiego. I tak sobie pomyślałem, czy to słuszna droga? Jasne. Tacy politycy robią z sejmu cyrk, a właściwie chlew, bo jednak cyrk wymaga i pewnych umiejętności, i żelaznej dyscypliny. Ale serio, co nam da ukaranie Nitrasa? Powiedzmy sobie szczerze. Ten Nitras to jak na poziom PO wyjątkowo nijaki typ. Może stąd ta jego furia i kompulsje? Jego koledzy z partii chociaż coś osiągnęli. Są sławni, mają się czym pochwalić. Brejza prawie zginął od niedopałka wrzuconego do klopa TOI TOI. Szczerba zdołał utknąć w kiblu i to tak widowiskowo, że pół Polski wciąż mu to...
Dawid Wildstein
Zacznijmy od Janiny Ochojskiej. Co kolejna jej wypowiedź, to głupsza. Agresywna. Pokazująca jej jednoznaczne polityczne sympatie oraz relacje towarzyskie. Sympatie kierowane – tu ciężko mieć jakiekolwiek wątpliwości – w stronę partii ludzi skorumpowanych, cynicznych, bywa, że i uwikłanych głęboko w struktury kryminalne. Tyle że... to nadal są tylko jej wypowiedzi. A warto zobaczyć resztę działalności jej oraz jej organizacji, czyli PAH-u. Jest to dzieło imponujące. Dzieło ratujące tysiącom życie. Dzieło, wybaczcie patetyzm, wypływające z dobroci serca, z chęci niesienia pomocy. Co mnie w tym kontekście obchodzą jej idiotyczne twitty? Jak to mówią, znaj proporcje. Po co o tym piszę? Bo ostatnio widzę falę krytyki Ochojskiej. Póki ta krytyka zatrzymuje się na poziomie negatywnej oceny...
Dawid Wildstein
Zwróciliście Państwo uwagę, jakie to wszystko łatwe? Jakie to tanie? Typ oskarżany o najpaskudniejsze rzeczy, w tym molestowanie seksualne i brutalne szykany, mające uciszyć ofiary, nagle napisze Twitta o obecnej władzy i już może robić za przykład nieskazitelnej cnoty – grzechy odpuszczone. Dalej. Przekręciarz od faktur wraz z handlarzem kobietami i związany z przestępcami czyściciel kamienic – wystarczy, że założą organizację, i już niech Armia Krajowa się schowa, oto prawdziwi bojownicy o wolność. Przygłupia celebrytka zapozuje z durną miną przy pomniku smoleńskim albo opisze swój przejazd tramwajem jako koszmar rodem z żydowskiego getta (im głupiej, tym lepiej!), i już staje się ekspertką od pojęć najważniejszych, ucieleśniającą w sobie Mariannę wiodącą lud na barykady. Jakiś...
Dawid Wildstein
„GW” prawdę ci powie o świecie. Dziwne to stwierdzenie. Ale ostatnie badania zlecone przez tę gazetę rzeczywiście pokazują coś bardzo ciekawego i prawdziwego o części Polski. „Wyborcza” zadała swoim czytelnikom pytanie, jak często czują dumę z bycia Polakiem, a jak często wstyd z tego powodu. I tak 85 proc. jej czytelników nie odczuwa dumy, a 78 proc. odczuwa często bądź bardzo często wstyd z tego powodu. Przy okazji – od razu nasuwa się pytanie, jak często Polacy są dumni z powodu istnienia „GW”, a jak często wstyd? Sądzę, że wyniki byłyby analogiczne. A czy jest sens zajmować się czytelnikami „GW”? Chyba tak, chociażby dlatego, że mimo systematycznie spadającej sprzedaży, dziennikarze i właściciele tego medium nadal posiadają kontakty i wpływy bez porównania większe, niż można byłoby...
Dawid Wildstein
Wykrzywione nienawiścią gęby. Wrzaski, agresja i wyzwiska. Przemoc. Farmazony i inni gangsterzy rzucający się na kobiety. Mazguła i jego kulturalne ścieżki zdrowia. Banda oszołomów próbująca uniemożliwić Kaczyńskiemu odwiedziny grobu jego brata. Handlarze ludzkim towarem fetowani jak bohaterowie walk o wolność. „Obywatele RP” nawołujący do starć z policją. Ich sympatyk opowiadający do kamery o tym, że „Lech Kaczyński w błocie to coś fantastycznego”. Idioci nawołujący do skoków z pomnika ofiar Tragedii Smoleńskiej... Długo można by wymieniać. To jest jedna z twarzy totalnej opozycji, ale chyba jej decydenci powoli poszli po rozum do głowy w obliczu spadających sondaży, więc starają się nam przedstawić teraz inne oblicze, co pokazał niedawny marsz wolności. Manifestacje, na które mogą...
Dawid Wildstein
W Polsce zawrzało z powodu wypowiedzi Stevena Fulopa, burmistrza Jersey City. Nic dziwnego. Najpierw osobnik ten zgodził się na zmianę lokalizacji pomnika pomordowanych w Katyniu, następnie, po reakcji władz polskich, jak najgorszy cham zwyzywał naszego marszałka Senatu od antysemitów, białych nacjonalistów i negacjonistów Zagłady. Sam Fulop to wyjątkowo nieprzyjemna persona. Ciągną się za nim różne oskarżenia, także o zbyt bliskie kontakty z deweloperami, którzy od lat ostrzyli sobie zęby na teren, na którym stoi pomnik Katyński. Demokrata, znany z chamskich odzywek. Zresztą wystarczy wejść na jego profil twitterowy, by dojść do wniosku, że polityk ten ma problem nie tylko z językiem, lecz także z właściwym formułowaniem myśli, coś w rodzaju permanentnej choroby filipińskiej. Być może...
Dawid Wildstein
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf ciężko przeżyła wybór nowego przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa, sędziego Leszka Mazura. Do tego stopnia, że tuż po głosowaniu uznała za stosowne opuścić posiedzenie Rady. Jak stwierdziła: „Chciałam zostawić tę Radę samą sobie”. Możemy więc się zastanowić, odnosząc się do wcześniejszych dokonań zarówno pani prezes, jak i jej przyjaciół ze środowiska sędziowskiego, skąd ten pospiech i emocje. Pierwsza przyczyna, jaka nasuwa się na myśl, to po prostu roztargnienie. Może więc Pani prezes przypomniało się, że zostawiła kuchenkę na gazie? Jednak chyba nie o roztargnienie chodzi. Sama Pani prezes tłumaczy się, że jej wyjście należy traktować jako formę obrony sędziowskiej niezależności i etosu. Biografia Pani prezes oraz jej...
Dawid Wildstein
19 października 2017 r. Przed Pałacem Kultury dochodzi do aktu samospalenia. Samobójca umiera po kilku dniach. Zostawia manifest, w którym określa siebie mianem „zwykłego, szarego człowieka”. Manifest ten to mieszanina najgłupszych i najbardziej histerycznych tez z przemówień polityków totalnej opozycji, z TVN, „Newsweeka”, „GW”, Tok FM i reszty tej zbieraniny. To te tezy pchnęły tego człowieka do śmierci w męczarniach. Wspomniani politycy i media urządzają po tym wydarzeniu kilkunastodniowy koncert hien, usiłując wykorzystać, jak tylko się da, tę śmierć do bieżącej polityki. A potem? Potem cisza... Bo zrozumieli, że w Polsce nie sprzeda się narracja o tym, że nadszedł czas na polityczne samobójstwa. Bo temat szybko się wypalił, nic więcej nie potrafili na nim ugrać. Teraz woleliby o...
Dawid Wildstein
Nie myślałem, że kiedyś to napiszę, ale uczciwość każe mi to zrobić. Platforma Obywatelska naprawdę zaczyna mi imponować. Takiej politycznej konsekwencji dawno nie widziałem. Właściwie chyba nigdy. Na pewno nie w Prawie i Sprawiedliwości. Także nie w SLD. Ani nawet PSL czy Razem. Wszystkie te partie zmieniają swoje poglądy, idą na pewne kompromisy z rzeczywistością. Platforma nie. Jest niewzruszona. Wytrwała. Od 2007 roku cechuje ją jedna jedyna i stała praktyka polityczna – absolutna rezygnacja z jakiegokolwiek programu politycznego. Kolejne konwencje tej partii, w tym ta sprzed kilku dni, pokazują to wyraźnie. Tam po prostu nie ma nic. „Ciemność widzę, ciemność”, przytaczając znany cytat. Nie ma nawet próby określenia jakichś realnych celów i podstaw ideologicznych, nawet określenia...
Dawid Wildstein
Ostatni Marsz Pamięci ku czci ofiar tragedii smoleńskiej. Wytrzymaliście. Cały ten przemysł pogardy, szaleństwa i jadu wymierzony w tych, którzy chcieli tylko jednego – prawdy o tym, co się stało 10 kwietnia 2010 r. I nie piszę tu o Obywatelach RP. To teraz tylko nieudolne popłuczyny, bardziej przypadek psychiatryczny niż polityczny. Jednostkowo może i groźny, zważywszy na to, ile wśród nich skłonnych do przemocy typów związanych z półświatkiem. Ale jako zjawisko – marginalni. Piszę o tych, którzy byli przed nimi – Palikot i jego kolejne klony, psy gończe Tuska, wsparte całym aparatem przemocy i kłamstwa ze strony służb i mediów. Oni byli naprawdę groźni. Ale wytrzymaliście. A teraz nasze zwycięstwo – odsłonięty pomnik ofiar. Godne uczczenie zmarłych. To, czego najbardziej bała się...
Dawid Wildstein
Warszawa ma ten urok, że dość często widać tam jak przez soczewkę patologie trawiące cały nasz kraj (czy „ten kraj”, jak wolą mówić niektórzy). Duża w tym zasługa naszej Pani Prezydent, która z uporem godnym lepszej sprawy uznała, że cała jej działalność (i jej towarzystwa) powinna stać się symbolem sposobu istnienia jej macierzystej partii, czyli Platformy Obywatelskiej. Przyjrzyjmy się więc bliżej temu, co ostatnio ujawniła komisja weryfikacyjna. Nie chodzi tu nawet o bezmiar krzywd i złodziejstwa, do jakiego doprowadzono w naszej stolicy, a którego najbardziej ponurym przykładem będzie zawsze morderstwo Jolanty Brzeskiej. Chodzi raczej o samą zasadę władzy. Ostatnio szefowa Rady Miasta, piastująca tę funkcję od 11 lat, Ewa Malinowska-Grupińska, stwierdziła, że nie miała żadnych...
Dawid Wildstein
Czy polski rząd popełnia błędy? Tak. Wiele rzeczy mógłby zrobić lepiej, domyślić się konsekwencji, wyprzedzić pewne działania. Najważniejsze, żeby uczył się na błędach. Ale każde słowa krytyki wobec rządu stają w gardle, gdy widzi się, co wyprawia tzw. opozycja (nie znoszę tym słowem określać tego konglomeratu polityczno-biznesowo-medialnego skupionego wokół PO, opozycja to coś koniecznego w demokracji, zaś tu mamy tylko furię, nienawiść i potrzebę szkodzenia). Sprawa relacji polsko-żydowskich jest tu idealnym przykładem. Skupmy się na dwóch konkretach. Polin. Muzeum bardzo potrzebne. Odegrało ważną i pozytywną już rolę w opowiadaniu o Polsce. Bo niezależnie od tego, jak wyglądają ekspozycje i co można by było w nich zmienić, pokazało setkom tysięcy odwiedzających spoza granic Polski,...
Dawid Wildstein
Młoda kobieta o ciemnej karnacji jest przerażona. Zaczepki, werbalne ataki, nienawiść – spotyka ją to coraz częściej. To mieszkanka stolicy. Ale już niedługo. Jest coraz bardziej zmęczona i zrezygnowana. Bliska podjęcia radykalnej decyzji – wyjazdu z Warszawy. A wszystko to w mieście, które oparło się nazistom! Czyż nie jest to ponury chichot historii? Zwycięstwo Hitlera zza grobu. To nie wszystko. Kto dziś rządzi w Warszawie? Hanna Gronkiewicz-Waltz! Dlatego chcę w tym miejscu zapytać: ludzie zmuszeni, by opuszczać Warszawę z powodu rasowej nienawiści – czy nie kojarzy nam się to z pewną głośną dziś rocznicą? Czy Gronkiewicz to nie nowy Gomułka? A Warszawa za rządów HGW jest jak Polska w marcu 1968? To nie może dłużej trwać. Kiedy prezydent stolicy przestanie tolerować rasizm? Kiedy...
Dawid Wildstein
To niesamowite. W końcu ktoś powiedział, jak było z Marcem ’68 naprawdę – że był to piękny zryw wolności, bunt przeciwko komunizmowi… Że powinniśmy być dumni. Nareszcie przypomniano o bohaterach Marca ’68, którymi nie byli Jaruzelski z kolegami od Moczara ani Gomułka, lecz tysiące ludzi mających odwagę przeciwstawić się zbrodniczemu systemowi. W końcu władza w sensowny sposób powiedziała, czym były te wydarzenia. Przeciwstawiła się manipulacjom i kłamstwu, które usiłowały sprowadzić antykomunistyczny zryw do antysemickiej nagonki. I co się dzieje? Wrzask. Wściekłość. Nienawiść. W kolejnych gazetach i telewizjach kolejne „autorytety” sapią pełne oburzenia. Co to znaczy? Dwie rzeczy. Po pierwsze, że w końcu powiedziano prawdę, że to słuszna droga, właściwa opowieść o Marcu ’68. Druga...
Dawid Wildstein
Dlaczego środowisko Michnika nie może zgodzić się na prawdę o Marcu ’68? Dlatego, że z zasady zależy mu na każdym możliwym zdeprecjonowaniu polskiej walki antykomunistycznej. Dlatego, że w tym momencie opłaca mu się to, by jeszcze intensywniej opluć Polskę i nielubiany przez siebie rząd za granicą. Ale także dlatego, że Michnik i spółka są bezpośrednio odpowiedzialni za ochronę i wpływy środowiska, które wydało z siebie marcowych antysemitów. Wyobraźcie sobie Państwo taką sytuację. Świętujemy kolejną rocznicę powstania Solidarności. Znaczna część polskich mediów robi okładki z Jaruzelskim bądź Kiszczakiem podpisane „Sierpień ’80”, potem rozpoczyna debatę: czy Polska poradziła sobie z dziedzictwem przemocy wobec robotników? Następnie przez tydzień trwa festiwal pokazywania czołgów, ciał...
Dawid Wildstein
Okazało się, że Platforma Obywatelska i Nowoczesna występują z polsko-izraelskiej grupy poselskiej. Jak można było się domyślać, szerzenie wiedzy o bohaterstwie Sprawiedliwych oraz walka z oskarżeniami Polski o zorganizowanie Holocaustu to dla nich za dużo. Pomyślałem, że to z ich strony dobry ruch. Ba, że jestem nawet skłonny ich za to szanować. Uczciwie spojrzeli sami na siebie i mając świadomość, że się nie nadają do tak trudnego dla nich zadania, jakim jest obrona tak prawdy, jak i dobrego imienia Polski, wycofali się. Nawet pozwoliłem sobie na chwilkę nadziei. A nuż być może teraz wystąpią też z Sejmu? Przecież podstawowym zadaniem posła jest działalność na rzecz państwa, które reprezentuje. A to kolejna rzecz, która ewidentnie ich przerasta. Ale były to oczywiście płonne nadzieje...
Dawid Wildstein
Jak na razie Polska zdaje egzamin w obecnym kryzysie. W przeciwieństwie do Izraela i kilku innych krajów. Oczywiście niecała Polska. Mamy trolli internetowych piszących idiotyczne antysemickie komentarze, grupki separatystów mózgu manifestujące przed siedzibą prezydenta. No i drugą stronę – ta niestety, zważywszy na zasięg oraz realne wpływy i pieniądze, jest mniej zabawna. Cały legion gotów na sygnał opluć Polskę, nawet jeżeli jest to równoważne, w tym wypadku, z propagowaniem kłamstwa oświęcimskiego, jakim jest narracja o polskiej współodpowiedzialności za Zagładę. Mowa oczywiście o niektórych członkach opozycji totalnej, ich lisich pluszakach, o różnych „Newsweekach”, „GW” i podobnych im telewizjach. Ale pomijając te ekstremy, jest zaskakująco dobrze. Wystarczy pomyśleć, co by się...
Dawid Wildstein
Do napisania tego felietonu zainspirował mnie znany (i skądinąd bardzo dobry) muzyk Tymon Tymański. Stwierdził on ostatnio w pewnej telewizji (nie napiszę jakiej, wierząc w inteligencję Czytelników. Niech domyślą się sami, jaka to stacja jest źródłem tego typu „mądrości”), że wstydzi się być Polakiem. W związku z tym, gdy ktoś go pyta, skąd pochodzi, odpowiada, że jest kosmitą. No i teraz można byłoby to komentować na wiele sposobów. Że Tymański jest typem idealnym pewnego zdurnienia celebrytów. Że tego typu wypowiedź idealnie oddaje stan „ducha” części polskich elit, jeśli „duchem” można nazwać te miazmaty intelektu. Że takie właśnie odezwy, których celem jest jedno – wielki wrzask: „Jestem fajniejszy i lepszy od reszty mojego narodu, przytulcie mnie, mądrzy panowie z zagranicy”,...
Dawid Wildstein
Jest taki typ człowieka. Niestety – wszechobecny i wyjątkowo denerwujący. Nie jest nigdy prowodyrem, raczej stoi z boku i obserwuje. Próbuje wyczuć układ sił, kto jest słabszy, kto silniejszy. Nie występuje poza grupą. A gdy wydaje mu się, że wie, jak jest, że wszystko odpowiednio rozpracował – zaczyna działać. Jest zawsze tam, gdzie przywódca grupy. Usiłuje wyczuć, kto może być ofiarą bądź kolejnym celem. Rusza jako pierwszy do ataku, czy to werbalnego, czy czasem nawet fizycznego. Oczywiście dopiero wtedy, gdy wie, że silniejsi stoją za nim. Jego cel jest jeden: wyprzedzić o te kilka sekund działanie swego pana. Kojarzycie Państwo ten typ? Występuje on też w naturze, np. w stadach psów. Często obok przywódcy kręci się kilka poszczekujących kundelków, z natury tchórzliwych, odważnych...
Dawid Wildstein
A mogłoby być tak pięknie. TVP nadal mogłaby puszczać serial „Nazi matki, nazi ojcowie”, w przerwach opiewając spotami wielkość żołnierza sowieckiego. Żakowski i Sierakowski mogliby swobodnie występować na wizji i perorować o tym, że „polskie obozy koncentracyjne” to tylko określenie geograficzne i oszołomstwem jest czepianie się o nie. Kto wie? Może Jan Tomasz Gross dostałby od premiera nawet order Virtuti Militari, najlepiej na specjalnej imprezie w Berlinie, z laudacją wygłoszoną przez Merkel. I Polska znów byłaby ważna! Niestety – znów przylazł ten PiS i te rajskie możliwości spuścił w toalecie. A teraz żarty na bok. Sytuacja jest poważna. Dlatego chciałbym tu krótko napisać swoją propozycję dekalogu postulatów, które powinny określać ramy dyskusji o wspomnianym kryzysie. 1....
Dawid Wildstein
W Niemczech wielkie marsze pod hasłami w stylu „śmierć Żydom!”. Oficjalne parady neonazi. We Francji rosnące lewicowe, prawicowe, a zwłaszcza islamskie ekstremy. W Skandynawii – podpalenia synagog. No, ale to pikuś przy ostatnich wydarzeniach w Polsce, gdzie grupka debili w lesie zorganizowała pokaz nazistowskich wafelków. Tak to usiłują przedstawić wiadome media i politycy. Po wyczynach całej tej zbieraniny totalnych, pismaków z „GW”, dziennikarzy z TVN i podczepionego pod nich legionu autorytetów, możemy postarać się już zdefiniować, czym dla nich jest nazizm. Nazizmem jest więc demokratycznie wybrany rząd. Rząd, który zapowiedział stanowczą walkę z ekstremizmami i już wysłał na debili biegających po lesie ABW. Nazizmem jest niezgoda na niebezpieczne idee Berlina, związane m.in. z...
Dawid Wildstein
Sprawa Koguta jest po prostu ponura. To największy możliwy prezent dla Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. I idealne przykrycie ich ostatnich blamaży. Jasne. Cieszy natychmiastowa i stanowcza reakcja najważniejszych osób w PiS. Słowa Kaczyńskiego, Karczewskiego, Lichockiej, Bielana i wielu innych. Jasne, można niuansować. Że decyzja Senatu oburzająca (nie zdziwiłbym się, gdyby senatorowie opozycji też głosowali w obronie Koguta), ale to nie powód, by robić z ludzi debili i przyrównać tę akcję do wyczynów PO. Kogut bowiem zrzekł się immunitetu, będzie sądzony, został skrytykowany przez szefów partii. Nie zgodzono się tylko na jego areszt. A w wypadku Gawłowskiego z PO? Ten nawet immunitetu się nie zrzekł, całe PO go broni. Można zwracać uwagę, że moralne oburzenie Schetyny czy Ligii...
Dawid Wildstein
Frasyniuk oświadczył, że nie zgłosi się do prokuratury, bo w Polsce „nie ma demokracji”, czyli można łamać prawo, nawoływać do przemocy, zapowiadać, że obrzuci się legalnie wybranych polityków kamieniami, atakować policjantów, których jedyną winą jest to, że chronią ludzi podczas marszów pamięci przed agresją ludzi podobnych Frasyniukowi. Zresztą, czy to rzeczywiście z ich strony zaskakująca postawa? Skoro jeszcze niedawno byli w stanie de facto nawoływać do samospalenia jako właściwej formy walki z reżimem PiS? To tyle, jeśli chodzi o tę słynną „normalność”, do której pretendują. Wracając do deklaracji Frasyniuka, można sobie wyobrazić, że jego wypowiedź wzbudziła zachwyt wielu środowisk. Zapewne jego stanowisko natychmiast poparli złodzieje samochodów, porywacze, alimenciarze,...
Dawid Wildstein
Schetyna wygłosił w Sejmie dobre przemówienie. Nie ściemniam! Pokazał ewidentne korzyści z ostatnich reform PiS-u, zwrócił jednak uwagę na szereg niedociągnięć i straconych szans. Uczciwie przyznał, że błędy popełnione przez Platformę za czasów Tuska i Kopacz musiały zostać naprawione, całe segmenty państwa „załatane”. Niemniej wskazał też na zagrożenia dla budżetu i oświadczył, że PO ma bardziej dopracowany plan reform. To nie koniec! Potem na mównicę wyszedł Boni. Przyznaję – nie pozostawił nitki na polityce zagranicznej rządu. Krytykował, wskazywał na błędy i formalne, i dyplomatyczne, na buńczuczność, brak szerokiego pomysłu i planu. Ale też stanowczo zaoponował przeciwko jakiejkolwiek ingerencji zewnętrznych państw w suwerenne decyzje państwa polskiego, zaś horrendalne pomysły o...
Dawid Wildstein
– To zawsze jest problem z własnym krajem... Trzeba postępować zgodnie z traktatami. Dlatego tak jak E. Bieńkowska, głosowałbym za artykułem 7 – stwierdził Ryszard Petru kilka dni temu w radiu. I po raz kolejny musiałem z podziwem spojrzeć na tę polityczną gwiazdę. Taka szczerość? Uczciwość. W końcu powiedział coś bardzo ważnego. Ten obóz polityczny, szeroko pojęty, także formacja „intelektualna”, wciąż ma jeden wielki problem. Polskę i Polaków. A że zbyt zaściankowi, a że za wolno się adaptujemy, a że słuchać mądrzejszych z Brukseli nie chcemy, a że religia nie na czasie, a że nasza tradycja jakaś nie taka, ba, tradycja? Nawet etnicznie nie jesteśmy w porządku, lepiej byłoby przyjąć te kilkanaście milionów uchodźców, trochę bogactwa genetycznego, urozmaicenia, europejskości (...
Dawid Wildstein
Zbliża się koniec starego roku, a tu nagle taka wiadomość... Otóż ptaszki ćwierkają, że po kilku latach usilnych starań PO osiągnie swój największy sukces polityczny – przekona UE do wszczęcia procedur, które mogą skutkować nałożeniem sankcji na Polskę. Rzeczywiście, wielka to wygrana... PO jest naprawdę wyjątkową partią. I z tej okazji pomyślałem, że warto podsumować jej tegoroczne dokonania. Na pewno udało im się swoją propagandą doprowadzić do samobójstwa człowieka, który dokonał aktu samospalenia. Innego tak napompowali negatywnymi emocjami i jadem, że podpalił biuro posłanki PiS. Przez ostatnie miesiące udało się też Platformie wylansować dwie organizacje – KOD i Obywateli RP, których podstawową działalnością jest cykliczne organizowanie burd i wyzywanie ludzi (w tym atakowanie...
Dawid Wildstein
Tysiące osób manifestuje w Niemczech. Padają hasła: „Zabić Żydów”, płoną Gwiazdy Dawida. W Skandynawii ataki na synagogi. Wszędzie w Europie z powodu narastającej agresji i przemocy zwiększono radykalnie stopień ochrony obiektów żydowskich. Tak z czystej ciekawości przejrzałem Twittera naszych największych bojowników o wolność i tolerancję, czyli Tomasza Lisa, Pawła Wrońskiego czy nawet Adriana Zandberga. Nie ma nawet słówka o tej sytuacji, Niemcy to nadal godna naśladowania ostoja ładu i praworządności. No i oczywiście to Polska jest krajem antysemickim, na który reszta Europy patrzy z pogardą. Ale zostawmy na chwilę tych żałosnych hipokrytów. Jacy są, każdy widzi. Warto za to przypomnieć, że obecne manifestacje i patologie w Europie Zachodniej to efekt konsekwentnej, trwającej od...
Dawid Wildstein
Pamiętacie ten fragment z Herberta? Raczej tak, jest w końcu nagminnie cytowany. Z „Potęgi smaku”. „Gdyby nas piękniej kuszono”… a zaraz potem wersy o tym, jak skorumpowany, zbrodniczy PRL „posyłał w teren wnuczęta Aurory / chłopców o twarzach ziemniaczanych / bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach”. Herbert pisał oczywiście o ponurym reżimie. Sytuacja dziś jest zupełnie inna. Ale pewne rzeczy się nie zmieniają. I – jakkolwiek dziwnie by to brzmiało – na szczęście. Jedną z nich jest pewna toporność, prymitywizm zła. Oczywiście zło potrafi kusić pięknie, ukrywać się pod wspaniałymi maskami, stwarzać pozory. Ale nie zawsze się to udaje i prawdziwą jego naturę można dojrzeć gołym okiem. Dzięki Bogu. Bo, wracając do Herberta, nikt z nas nie wie, co by było, gdyby nas piękniej...
Dawid Wildstein
Jechałem autobusem linii jakiejś tam, gdzieś tam i kiedyś tam. Czytałem akurat „GPC”. Artykuł Piotra Lisiewicza – myślę, że to ważne dla tej historii. I nagle wszedł on. Sapał. Gdy stawiał kroki, autobus uginał się pod ciężarem jego nienawiści. Oczy płonęły mrokiem. Powietrze wokół niego zamieniało się w parę wodną. Czułem siarkę. Najpierw dotknął mnie jego cień. Potem poczułem drobinki potu spadające na moją gazetę. Nie, to jednak nie pot. To jad. Kropelki wypalały małe, idealnie okrągłe dziurki w papierze. „Zdradziłeś, ty Żydzie” – usłyszałem jego ochrypły głos. Spojrzałem w górę. Tak. Hartman. Ten Hartman. „Zdradziłeś, ty parchu!” – zawył niczym wilk. Potężnym uderzeniem łapy wyrzucił mnie z fotela. Potoczyłem się po podłodze autobusu. Spojrzałem na współpasażerów, szukając ratunku...
Dawid Wildstein
Krótkie kalendarium. Nasz były premier oświadczył, że dzisiejsza władza w Polsce gra na rzecz Kremla. Cóż, premier, którego rosyjskie media nazywały „naszym człowiekiem w Warszawie”, w końcu premier, który był gotów uzależnić swój kraj na dziesięciolecia od rosyjskiego gazu – faktycznie może wiedzieć zadziwiająco wiele o planach Kremla. Wcześniej europoseł Boni prosił instytucje UE o określenie tysięcy polskich obywateli mianem nazistów. Trochę później wraz z grupką posłów poprosił też o nałożenie sankcji na Polskę. Kilka dni temu PO i Nowoczesna nie uznały za stosowne zagłosować za potępieniem rewolucji bolszewickiej. A w międzyczasie niejaka Inna Szewczenko, która w Kijowie piłą ścięła krzyż upamiętniający ofiary NKWD, dostaje we Francji nagrodę „świeckości”. Co łączy te wszystkie...
Dawid Wildstein
Podczas gdy w Brukseli, aby właściwie uczcić demokrację i tolerancję, tłum dewastował miasto, płonęły samochody, dochodziło do regularnych starć z siłami porządkowi, a policjanci zostawali ranni, w Polsce przeszedł spokojny marsz tzw. nazistów. Nic dziwnego więc, że całą postępową Europę ogarnął strach. Polska ewidentnie nie spełnia europejskich standardów, czas na rezolucje itd. Faktycznie, ciężko odmówić temu przeświadczeniu racji. W Polsce ekstrema polityczne – tak lewe, jak i prawe – mają około zera procent poparcia. Tymczasem we Francji, w Niemczech, Hiszpanii, krajach Beneluksu itd. osiągają nawet kilkanaście procent. Zresztą są to ekstrema nie tylko komunistyczne czy faszystowskie, lecz także islamskie. Konsekwencje widoczne są gołym okiem – zamieszki czy to w Paryżu, czy w...
Dawid Wildstein
Gdy walczysz z nazizmem i faszyzmem – wolno ci więcej. To już wiadomo. Wolno ci kręcić biznes na lewych fakturach albo handlować kobietami. Nikomu nie przeszkadza, że służyłeś zbrodniczej formacji, a zakatowanie niewinnych ludzi nazywasz „kulturalnym wydarzeniem”. Ba, możesz być nawet skazany za morderstwo, być mafiosem albo szantażystą – ważne, że pod Krzyżem walczysz o postęp, szarpiąc staruszki, albo niesiesz znicz ku pamięci ofiary samospalenia. Możesz nazywać bydłem biedniejszych rodaków. Oczywiście wolno ci też być antysemitą. Jeśli tylko służysz dobrej sprawie – nie ma problemu, obrażaj Żydów, instrumentalnie traktuj miliony wymordowanych, eksponuj żydowskie korzenie prawicowego prezydenta jako coś negatywnego. Podobnie możesz obrażać Ukrainki czy też czarnoskórych – byle w imię...
Dawid Wildstein
Zaraz 11 listopada – święto naszej niepodległości. Już teraz zaczęło się poruszenie na salonach. Świętować niepodległość? To takie obciachowe. Jak się z tego wytłumaczymy w Berlinie? Wiadome media już przygotowane, tytuły dawno napisane: „przerażające morze polskich flag”; „patriotyzm to rasizm”; „niepodległość jest homofobiczna” itd. A jedno hasło najbardziej przeraża postępowych mądrali. To „Bóg, honor, ojczyzna”. No, nazizm w czystej postaci. Rezygnując z perspektywy infantylnych pajaców udających Europejczyków, warto się chwilę nad tymi słowami pochylić. Bo pokazują one wielkość polskiego projektu tożsamościowego, polskiego patriotyzmu i jego specyfiki. Kolejność terminów nie jest przypadkowa. Najpierw jest Bóg. Ojciec wszystkich ludzi. To wobec Niego najważniejsza jest wierność...
Dawid Wildstein
Stała się rzecz niesłychana! W Hollywood dochodziło do skandalicznych zachowań. Okazało się, że starsi, dobrze usytuowani, wpływowi panowie krzywdzili młode kobiety, m.in. wykorzystując je seksualnie. Faktycznie szokujące. W takim miejscu? Nic dziwnego, że cały Internet zatrząsł się z oburzenia, na Weinsteina (jeden z najważniejszych producentów Hollywood) posypały się gromy. I gdzieś w tym wszystkim umknęła sprawa dużo ciekawsza. Otóż od dekad większość Hollywoodu dziko wspiera demokratów i szerzej – całą lewicę USA (wyobraźmy sobie, jak większy byłby to skandal, gdy umoczona w nim była prawica). O tym, co się dzieje w amerykańskim przemyśle filmowym, wiedzieli wszyscy. Weinstein był zaś przyjacielem największych bojowników o „równość”, „postęp”, „feminizm”. W tym Obamy. Wraz z innymi...
Dawid Wildstein
Wracam właśnie ze Wschodniej Ukrainy, ze strefy wojny. W pewien sposób tamtejszy front bywa wręcz urokliwy. Falujący delikatnie krajobraz. Puste, dzikie pola wyschniętej trawy i słoneczników. Przetykane ruinami wsi wyrastającymi z już nieuprawianych ukraińskich czarnoziemów. Wszystko tonie w brunatnych bądź rdzawych kolorach. Piękna jesień spadła na świat. Snują się bezdomne zwierzęta, szukające ciepła w okopach. Koty, psy. Fortyfikacje wojenne w środku niczego, otoczone skurczonymi, wykrzywionymi drzewami już bez liści oraz… zardzewiałymi resztkami maszyn bojowych. W okopach, jak to na Ukrainie bywa, prawdziwe multi-kulti. Spotkasz Tatara, Tadżyka, Żyda. Jest relatywny spokój. Codziennie na całym froncie ginie maksymalnie kilka, w wyjątkowych sytuacjach kilkanaście osób. Kwitnie...
Dawid Wildstein
Pisowska staruszka dokonała paskudnej prowokacji wobec znanego autorytetu i rzuciła mu się pod koła samochodu. Na pasach dla pieszych. Wyjątkowo perfidna babcia. W trakcie dochodzenia okazało się, że ów wielki autorytet nie miał prawa jazdy. Od 10 lat. Dziwna sprawa. Gdyby nie miał od dwóch lat – byłoby to zrozumiałe. Kto by szanował pisowskie prawa jazdy wydawane przez faszystowskie instytucje nazistowskiego państwa? Na pewno nie prawdziwe autorytety moralne. Ale przecież 10 lat temu nie rządzili Polską faszyści. Zostawmy na chwilę tę zagadkę. Nagonka na biedny autorytet trwa w najlepsze... Podobno grozi mu więzienie! Za potrącenie staruszki? Za to, że nawet nie miał prawa jazdy? Kto nigdy nie potrącił staruszki w takiej sytuacji, niech pierwszy rzuci kamieniem. Może się więc okazać,...

Pages