Bartosz Korzeniewski

Gdański spór o Muzeum II Wojny Światowej jak w soczewce obrazuje złożony splot powiązań i niejasnych interesów poprzednich władz, wspierających ich „elit” intelektualnych i lokalnych samorządów. Sprawy te do dziś skryte są przed opinią publiczną dzięki ochronnemu parasolowi roztaczanemu przez część sądów oraz dzięki wpływom władz samorządowych. Dopiero wdrażana reforma sądownicza oraz zbliżające się wybory samorządowe mogą przynieść szansę na ujawnienie skali nadużyć. Przykład gdańskiego muzeum jest szczególnie jaskrawy. Nawet dziecko, zbliżając się do charakterystycznej sylwetki budynku wbitego na trzy kondygnacje w ziemię, potrafi zauważyć tuż obok wszechobecną wodę i rosnące w niej tataraki. Poprzednim władzom muzeum, rządzącym tu do kwietnia 2017 r., oraz decydentom rozstrzygającym...