Upiorne życie „prawdziwego blogera”

Wyrazem paniki jest też kuriozalny wpis na blogu Marka Migalskiego, który nie tylko stosuje metody TVN24, ale nawet je ulepsza. Migalski uważa się za „prawdziwego blogera”. A kogo to obchodzi? Ano tych, którzy powinni wziąć do serca wątpliwości Migalskiego co do blogerskiej wiarygodności Jarosława Kaczyńskiego. Dzisiaj udaje blogera, jutro będzie udawał narciarza – dworuje sobie politolog, który już nie potrafi fruwać, raczej zaczyna pełzać na czworakach. Czy to raczkowanie intelektualne ma przynieść jakiś sukces partii PJN? I czy partia Migalskiego straciła kontakt z rzeczywistością, zanim go nawiązała, korzystając z chorych występów swojego członka?

Wygląda na to, że Marek
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: