Lśnienie Graala

Dla poszukiwaczy tego niezwykłego naczynia było ono łącznikiem między niebem a ziemią. Kto go zobaczył, przybliżał się do Stwórcy. Nic też dziwnego, że w opowieściach sprzed setek lat błyszczy niezwykłym światłem – nie tyle odbija słońce, ile emanuje wewnętrzną energią. Już doświadczenie tego światła wznosiło człowieka na wyżyny niedostępne dla śmiertelnika. Grzesznik, by nie stracić wzroku, mógł oglądać jedynie samo lśnienie, ale i to było niespełnionym marzeniem rycerstwa.

Przez krótką chwilę miałem wrażenie, że to niedostępne lśnienie pojawiło się gdzieś blisko nas. Widziałem tłumy na Krakowskim Przedmieściu, widziałem poruszenie, jakiego nie było od dawna. To nieprawda, że
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: