Prokuratorzy muszą przesłuchać rosyjskich śledczych

Waga tego stwierdzenia jest olbrzymia, jest to bowiem świadectwo urzędowe, poświadczone przez trzy osoby, które były na miejscu, i co więcej, są JEDYNYMI świadkami, którzy widzieli i opisali to drzewo w dniu tragedii. Warto przypomnieć, że prokurator Andrzej Seremet musiał ostatecznie przyznać, że jego urząd nie dysponuje relacjami naocznych świadków uderzenia samolotu w brzozę, a ma jedynie relacje osób przekazujących zasłyszane informacje na ten temat. W tej sytuacji „Protokół oględzin miejsca zdarzenia” stał się głównym dowodem pozwalającym określić, jak naprawdę wyglądała pancerna brzoza i czy mogła być przyczyną katastrofy polskiego samolotu. W porównaniu z tym dowodem wszystkie
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: