Większy grzech, gdy się zmarnuje… O szanowaniu żywności

„Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba / Podnoszą z ziemi przez uszanowanie / Dla darów Nieba, / Tęskno mi, Panie…” – ten cytat z wiersza Cypriana Kamila Norwida zna chyba każdy z nas. Jaką drogę przeszliśmy jako społeczeństwo przez blisko dwa wieki, że dziś powszechnie marnujemy żywność? Średnio 235 kg na osobę rocznie.

Gospodarność mojej 94-letniej babci słynie w całej rodzinie. Jestem prawie pewien, że gdyby to ona organizowała gospodarkę żywnościową kraju, to nie byłoby konieczności pisania tego artykułu. Jej podstawowa zasada kuchenna brzmi: nic nie może się zmarnować. I dlatego, odkąd tylko pamiętam, w niedzielę jadło się rosół, który około wtorku zmieniał
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: