Kiedy czytałem o ofierze Polaków, moje serce płakało. Rozmowa z Kornélem Székely

Węgierski artysta, plakacista, Kornél Székely miał wystawić swoje prace – poświęcone m.in. zbrodniom komunistycznym – w Parlamencie Europejskim, jednak kiedy Bruksela się z tego wycofała, zrozumiał, że „Unii nie interesuje los 100 milionów ofiar zamordowanych z rąk Sowietów”. Plakaty przywiózł więc do Gdyni na X Festiwal Filmowy „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”. Rozmawia Lidia Skrzyniecka

Wernisaż wystawy „WY i MY. Węgry a Polska na przestrzeni 100 lat” był jednym z kluczowych wydarzeń towarzyszących tegorocznej jubileuszowej edycji Festiwalu NNW. Podobno jednak był Pan zaskoczony, że Polacy chcą zobaczyć te prace?

Bardzo się
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: