Idźcie budzić Polskę. Siła marzenia

Jak się zaczęło? Od marzenia. Od snu. Snu, w którym się pojawia pamięć przeszłej wielkości, potem następuje mrok, a dalej, gdzieś na horyzoncie, jutrzenka – nadchodząca Niepodległa. Marzenie o Polsce, miłość do Polski – to była wielka siła, która sprawiała, że porzucano spokój i szczęście rodzinne, aby walczyć o zmartwychwstanie Ojczyzny. „Point de rêveries!” – rzucił kiedyś car Aleksander II do Polaków – „Żadnych marzeń!”. Wiedział, że to one są duchowym fundamentem wielkiego ruchu polskiej irredenty. Ruch ten odniósł zwycięstwo 11 listopada 1918 r.


Byli nośnikami marzeń, dziedzicami marzeń, synami, wnukami i prawnukami marzycieli. Ci, którzy na początku
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: