Na włoskiej skórze

Stefano Cucchi. To imię i nazwisko zna każdy Włoch. Sprawa jego śmierci w 2009 roku powraca co chwilę na czołówki gazet. W tych dniach z dwóch powodów – Netflix wypuścił doskonały film oparty na tej historii, a sam casus po raz kolejny trafił na wokandę, dzięki nowym zeznaniom jednego z karabinierów.

Tymczasem minister spraw wewnętrznych i wicepremier Włoch Matteo Salvini podkreśla, że ta i podobne sprawy to wyjątki i nie powinny one przesłaniać prawdziwego wizerunku stróżów prawa, którzy na co dzień odważnie stają w obronie porządku i obywateli. To wszystko dzieje się niejako w tle ostrego zwarcia między rządem włoskim a Brukselą w sprawie przyszłorocznego
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: