Prawo do prawa

Bardzo jestem za równością. Wszystko powinno być po równo i każdemu po równo. Zgodnie z wyznaczoną przez rewolucję francuską linią, w której jeszcze jest wolność i braterstwo („albo śmierć” – jak to było w oryginalnym zapisie rewolucyjnego hasła, o którym dziwnym trafem się „zapomniało”). Równajmy sprawiedliwe i każdemu. Ot, taki Napoleon – gdy któryś z impertynenckich oficerów zasugerował, że jest od cesarza wyższy o głowę, ten z miejsca zaproponował, iż bez najmniejszego problemu można tę różnicę zniwelować.

Dlatego apeluję do Sądu Najwyższego, by umożliwić obywatelom wieszanie na budynku haseł równie pięknych co „Konstytucja”. Czemu nie wywiesić wielkiej
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: