24 października 2018

„Kijami zdobędziemy karabiny, karabinami działa, a działami Modlin i Warszawę” – to było hasło powstańców styczniowych. Czy perspektywa zdobycia Warszawy przez Patryka Jakiego u progu jego kampanii była bardziej realna? Gdy piszę te słowa, jestem głupszy od Państwa, bo nie znam wyników pierwszej tury. A mimo to twierdzę, że Jaki już wygrał te wybory. Jego zwycięstwo polega bowiem na sprawdzeniu bojem możliwości uderzenia do tych grup w wielkich miastach, do których powinien od dawna uderzać obóz niepodległościowy. Bloki, kibice, słuchacze rapu, czyli wszystko, co było marginalizowane przez uprzywilejowanych w transformacji. Gazeta Polska robi to od dawna, ale Jaki to pierwszy
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: