Trzeba rozbić ponadpolityczny układ służb

Badanie nielegalnej inwigilacji po aferze taśmowej jest jak układanie puzzli, w których brakuje wielu elementów, ale nie osób, które mocno w tym przeszkadzają. Dlatego trudno mi uwierzyć, że kiedyś ukarani zostaną ci, którzy przez wiele miesięcy podsłuchiwali moje rozmowy telefoniczne i śledzili każdy mój krok.


Byłem jednym z najbardziej inwigilowanych ludzi w Polsce. Dla rządu PO-PSL po ujawnieniu afery taśmowej stałem się wrogiem publicznym numer jeden. Użyto wobec mnie wszelkich możliwych narzędzi, aby rozłożyć moje życie na czynniki pierwsze. Z okruchów dokumentów i rozmów z informatorami wyłania się smutny obraz zdewastowania fundamentu demokracji –
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: