Krysia

Całkiem niedawno uświadomiłem sobie, że Maciej Rybiński nie żyje już 10 lat, a bolesna wyrwa po królu polskiego felietonu pozostała niezapełniona, choć pamięć o Mistrzu, poza gronem przyjaciół, powracała głównie podczas dorocznego przyznawania nagrody Złotej Ryby – wspaniałego trofeum dla młodych felietonistów. Teraz do Maćka dołączyła jego żona – szefowa kapituły tej nagrody, Krystyna Grzybowska – wspaniała dziennikarka, gorąca patriotka, niezwykła kobieta. Trudno mi nawet wyobrazić sobie ich opustoszały dom w Grabinie, rozbrzmiewający żartami i codzienną wytężoną pracą. Ciekawa rzecz, skala talentu Krystyny ujawniła się w pełni już po śmierci Macieja (przedtem jak dobra, mądra żona
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: