Mozaika z Przywieczerskim w centrum

Kiedy w 2005 roku realizowałem swój film „Gra o PZU”, natknąłem się na dokumenty i ludzi, którzy otworzyli zupełnie nową opowieść – nazwijmy ją „Księgą rabunku założycielskiego”, która wyjaśniała kulisy konstruowania gospodarczego systemu Trzeciej Rzeczpospolitej. Jednym z najważniejszych ogniw w tej opowieści był Dariusz Tytus Przywieczerski, kiedyś człowiek z „setki” najbogatszych Polaków.
 
Wtedy natknąłem się na Marka Gila z krakowskiej spółki Code oraz na K., byłego majora SB, prowadzącego w PRL śledztwa gospodarcze. A na moim radarze pojawili się dwaj „biznesmeni” – nieznany wówczas publicznie Jan Załuska oraz D.T. Przywieczerski. Wraz z Przemkiem
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: