Husaria przestworzy. Na marginesie produkcji filmowych o Dywizjonie 303

Na ekrany polskich kin wleciały dwa dywizjony 303 – ten bardziej „brytyjski” pod tytułem „303. Bitwa o Anglię”, i ten polski „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” – chwalący się tym, że opiera się na fabule słynnej książki Arkadego Fiedlera. Paradoksalnie, bardziej prawdziwa, bo zawierająca m.in. kluczową w moim mniemaniu dla zrozumienia losów dywizjonu scenę, jest produkcja angielska. Obie zaś składają się na jakby dwuczęściową filmową story o polskich pilotach tłukących Szwabów na brytyjskim niebie.

Dywizjon 303 nosił imię Tadeusza Kościuszki, a jego przedwojenne tradycje wywodziły się od warszawskiego III Dywizjonu Myśliwskiego 1. Pułku Myśliwskiego i 111.
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: