Separ wyleciał w powietrze

Na okupowanych przez Rosję wschodnich rubieżach Ukrainy znów gorąco. Tym razem prokremlowscy terroryści mają poważny problem. W powietrze wraz z donieckim lokalem o wdzięcznej nazwie Separ (skr. od separatysta) wyleciał Aleksandr Zacharczenko, jeden z liderów samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Dołączył tym samym do „Giwiego” i „Motoroli”, których także pozbyto się raz na zawsze.

Co ciekawe, zabicie Zacharczenki zostało potępione przez Moskwę ustami samego Władimira Putina, który nazwał zamach na watażkę nikczemnym zabójstwem. Czy można tu mówić o nikczemności, nie będziemy roztrząsać, faktem jest, że to kolejny z „liderów”, który schodzi z donbaskiego
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: