Konstytucja, strzelanina i kokaina, czyli pech wziętego filozofa prawa

„Czy prezydent może stanąć przed Trybunałem Stanu? Tak, powinien” – przyznaje smutny pan profesor w studiu. Oburza się, kiedy czyta wypowiedź wicepremiera, że Polska bierze pod uwagę zignorowanie ewentualnego wyroku TSUE. „To policzek wymierzony Unii Europejskiej, na pewno jej systemowi wartości, a przede wszystkim Trybunałowi!” – grzmi z wyżyn swojej moralnej wyższości.

Prof. Jerzy Zajadło, filozof prawa z Uniwersytetu Gdańskiego, zauważa, że wynoszenie manifestantów blokujących posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa przez policję jest zdarzeniem bez precedensu, i dyskretnie beszta rektora SGGW, na której terenie protest się odbywał: „To był jeden z niewielu
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: