Sędziowski straszny dwór. Lustrujemy cały Sąd Najwyższy

Sędziowie – konfidenci bezpieki, prominenci, działacze partii pilnujący, by orzecznictwo realizowało cele KC PZPR, pomocnicy totalitarnej władzy, sędziowie skazujący ofiary represji stanu wojennego, wreszcie prawnicy o powiązaniach rodzinnych na szczytach aparatu władzy – to stan kadry sędziowskiej Sądu Najwyższego, dziś bronionego przez totalną opozycję jako ostoja wolnych sądów.


1 lipca 1990 r. funkcję I prezesa SN objął prof. Adam Strzembosz, którego na to stanowisko wybrał Sejm. Krajowa Rada Sądownictwa wytypowała wówczas jeszcze 57 kandydatur na sędziów tego sądu. Ta grupa została następnie nominowana do SN przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: