Totalna walka o status quo

Gadka o tym, że ktoś jest „apolitycznym politykiem” to jedno z największych kłamstw w świecie – nomen omen – polityki. Podobnie jest z zarzutem, że oto coś w tym świecie polityki, jakieś działanie, jest „polityczne”.

Mistrzem w takim bajaniu jest Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa od 2002 r. (kiedyż to było?). Sędziwy profesor od lat utrzymuje, że trzyma się „z dala od polityki”. I co jest najciekawsze, pod Wawelem nie brak ludzi, którzy w tę śpiewkę uwierzyli. Są szczerze przekonani, że Majchrowski jest gwarancją tego, że „nasza chata z kraja”, że „ci z Warszawy nie przeniosą im stolicy do Krakowa” i że „miasto kultury i architektury” będzie żyło w spokoju i
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: