Rosyjskie bomby i amerykańskie gwarancje. Rozgrywka o Syrię

Operacja sił Asada wspieranych przez rosyjskie lotnictwo w południowo-zachodniej Syrii to test dla administracji Donalda Trumpa. Stawką jest nie tylko los rebelianckiej enklawy, ale też wiarygodność USA na syryjskim teatrze wojennym. Władimir Putin chce zaś zdobyć przewagę, zanim spotka się z Trumpem w Helsinkach.


Wspierana przez Rosjan ofensywa rządowa w południowo-zachodniej Syrii jest sprzeczna z umową o tzw. deeskalacji, zawartą w lipcu 2017 r. przez USA, Rosję i Jordanię. Dzięki tamtemu porozumieniu – ogłoszonemu zresztą zaraz po spotkaniu Putina z Trumpem w Hamburgu – przez blisko rok w tym regionie Syrii panował pokój. Amerykańska administracja
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: