Dwie ofiary, jeden sprawca. Okrutna zbrodnia przez pieniądze

Gdy znaleziono ciała Andrzeja i Anny, nie wykluczano, że do rodzinnego dramatu doszło w wyniku tzw. samobójstwa rozszerzonego. Okazało się jednak, że zabójca próbował upozorować tragiczny finał kłótni małżonków. Głównym podejrzanym został Marek S. – bliski znajomy ofiar, ostatni ich rozmówca, a przede wszystkim dłużnik.

W internecie można obejrzeć fotografie 51-letniego Marka S. – mężczyzny nieco korpulentnego, w eleganckich okularach, z krótko przystrzyżonymi, szpakowatymi włosami, zadbanym wąsem. Swoim wyglądem zapewne jeszcze niedawno wzbudzał zaufanie, ale na ostatnich zdjęciach zawsze jest w eskorcie policjantów, bo były robione na sądowej sali rozpraw, gdy
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: