Odszedł wolny człowiek. Żegnamy Roberta Brylewskiego

Przed tygodniem zmarł Robert Brylewski. Jedna z najbarwniejszych postaci niepokornego rocka, ikona punkowego buntu. Człowiek, który nigdy nie stał się elementem układanki prowadzonej na pasku konformizmu.

Jeden z czołowych gitarzystów polskiego rocka, współtwórca rodzimej sceny reggae, członek licznych zespołów, w tym takich, które spowija aura kultowości, jak choćby Kryzys, Brygady Kryzys, Izrael i Armia, której był współzałożycielem. O jego śmierci poinformowała rodzina na facebookowym profilu zespołu Izrael: „Z wielkim żalem powiadamiamy, że dziś rano, po kilkutygodniowej śpiączce spowodowanej ciężkim urazem, zmarł Robert Brylewski. Nasz tata, partner, syn,
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: