Dziedzictwo Berka Joselewicza.


Bertold Merwin, czyli Baruch Menkes, legionista wyznania mojżeszowego, żołnierz II Brygady, wspomina w pamiętniku o bojach Legionów w Karpatach.

Pośród wielu ciekawych opisów znajdujemy i taki, który mówi o uroczystej mszy świętej z okazji 3 Maja. Pisze w nim Merwin o Kochanowskim i Mickiewiczu. Wzrusza się, gdy ksiądz Antosz cytuje wieszczów, wspomina chwile polskiej chwały, myśli o krakowskim dzwonie Zygmuncie i dodaje: „Dzwoń na wielką godzinę swobody, / my wolni do wolnych wyciągniemy ręce. / Podniosą się nasze sztandary / przepadną satrapy i cary, / wieko się trumny odkryje. / Odżyje Polska, odżyje!”. A potem wraz z innymi śpiewa „Boże coś Polskę”.
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: