Mizdra i dwulicowość

„Piękne” – klientka zachwyca się torbą na ramię z tłoczonymi wzorami. „A zrobi mi Pan taką, też ze skóry, ale nie ze zwierzęcia?”. Tak, rozmowy kaletników z ekologami to ciekawy poligon poznawczy.

W powszechnych wyobrażeniach praczłowiek to brodaty zbój odziany w skóry upolowanych zwierząt. Według naszych babć mężczyzna powinien pachnieć fajkowym dymem, prochem i skórą. Dzisiejszy „macho” zamienia tytoń na aromat olejku do pielęgnacji brody, jednak nie zastąpi skórzanej kurtki kaszmirowym sweterkiem. Skóra jest więc najstarszym materiałem odzieżowym w naszej historii. Jej odzwierzęce pochodzenie wprowadza nieco zamętu w umysłach lewicujących ekologów, zazwyczaj
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: