Rozpacz Sorosa

Mało rzeczy cieszy mnie w równym stopniu jak rozpacz George’a Sorosa, który zdał sobie sprawę, że przegrał. Jak sam powiedział, wszystko, co mogło pójść źle, poszło jeszcze gorzej. Nie będzie Europy zjednoczonej na modłę postsowiecką. Wnuki „dzieci kwiatów” mają dość eksperymentów na żywym organizmie. Nie znikną narody, a religia odrodzi się prędzej czy później. To wszystko już było.

Nie da się bowiem zmienić ludzkiej natury – wola zachowania gatunku, potrzeba wspólnot, tęsknota za absolutem, instynkt bogacenia się, duch rywalizacji są silniejsze od projektów teoretyków. Zabawne jest, że każda utopia, w chwili, gdy zbliża się do momentu realizacji, albo
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: